Dodaj do ulubionych

Wesele a żałoba narodowa

23.11.06, 12:42
Są Panny Młode z 25 listopada?? Co robicie w związku z zaistniałą sytuacją??
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • akino2 Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 12:45
      No właśnie dokładnie to samo pytanie miałam zadać!
      W sobotę idę na ślub i wesele koleżanki i zastanawiam się jak to będzie
      wyglądało????
      • jusma69 Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 12:59
        gornicy gineli i ginac beda nadal, to nieodzwone ryzyko wynikajace z
        wykonywania tego zawodu. nie rozumiem skad nagle pomysl zaloby narodowej? a juz
        przejmowanie sie osob obcych z powodu terminu slubu w czasie takiej zaloby to
        juz totalna bzdura dla mnie (bo rozumiem ze nikt z rodziny tej kolezanki nie
        umarl).jak juz udajecie tak strasznie przejetych z tego powodu to mozecie
        wspomniec podczas mszy o tym wypadku ale nie jest powod zeby zamartwiac sie na
        weselu. to dla mnie kolejna zbiorowa histeria wywolana przez media
    • umber82 Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 12:49
      nie przesadzajcie,

      uważam to za przesadę aby odowływać tak wązne ceremonie, szkoda że nikt nie
      robi żałoby narodowej jak co miesiąc na drogach ginie 80 osób.

      • danuska87 no dobra wszystko rozumiem...... 23.11.06, 12:50
        ........zadałam tylko pytanie. Nie uznaję tego za przesadę.
        • mimi78 normalnie 23.11.06, 12:54
          to że jest żałoba narodowa nie oznacza odrazu że zatrzymuje się życie...

          Chyba że ty lub ktoś z bliskich jest związany z którąś z rodzin zaginionych.
      • fotografik_zbigniewkruk Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 17:59
        chyba cos Ci sie pomylilo...

        co miesiac to ginie 500 osob
        w dlugie weekendy 60-70

        no ale jak to dzis przeczytalem
        wypadki smiertelne na drogach to tylko statystyki
        a do kopalnii moze premier/prezydent przyjechac i dac po(pis) uncertain
    • agnrek Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 12:53
      Myślę, że wesela muszą się odbyć. Papież przecież zmarł w sobotę, słyszałam o
      przypadku, gdzie orkiesta przeprosiła i wyszła, a wesele umarło.
      • danuska87 W sumie żałoba jest do północy więc... 23.11.06, 12:56
        ....do północy przyjęcie a potem impreza na całego?? co myślicie?
    • akino2 Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 12:56
      No tak wesela na pewno nikt nie odwoła ale może powinno być spokojniesze bez
      głośnej muzyki itp. no a wtedy kicha!! Zastanawiam się jak to będzie wyglądało
      bo wesele na które idę odbywać się będzie w hotelu w centrum miasta!
    • magdusinska Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 13:05
      Ludzie codziennie umierają mężowie i ojcowie. I żadna z nas nie wie, czy wróci
      dziś do domu czy nie stanie się jakaś tragedia. Bez przesady. Ale skoro tak się
      przejmujecie to może odwołajcie wesela, załóżcie strój żałobny i przez okrągły
      rok opłakujcie tych zmarłych. Tylko jak już takie wrażliwe jesteście to
      pamiętajcie także o sąsiedzie, który zmarł na zawał , pozostawił rodzinę i nikt
      z tego powodu żałoby narodowej nie ogłaszał.
    • justi54 Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 13:08
      Imprez prywatnych z tego powodu nie odwołuje się, jeśli wesele odbywa się w
      domu (teraz to rzadkość)wystarczy zachowywać się spokjojniej wiele zależy od
      indywidualnych uczuć młodej pary to oni powinni zdecydować.
    • sturbow Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 13:14
      Może moje pytanie wyda wam się nieładne, ale jest po prostu życiowe:
      Czy jeśli górnicy by przeżyli, a wam umarł ktoś najbliższy, to ze względu na to
      odwołaliby swoje imprezy?
      Znam mnóstwo przypadków, kiedy kilka dni przed weselem umierał ktoś najbliższy w
      rodzinie (dziadek, babcia o słabym sercu, ostatnio w bliskiej mi rodzinie umarł
      we wtorek brat mamy panny młodej, w piątek był pogrzeb, a w sobotę wesele). Mój
      kolega, któremu kilka miesięcy temu umarła mama, następnego dnia poszedł na
      imprezę, i robił tak przez całe dwa tygodnie, codziennie! Powiedział, że jeśli
      przez sekundę zostałby sam w domu z myślami, to podciąłby sobie żyły, że nie
      przeżyłby po prostu tego smutku. Odgórne narzucanie komuś określonej formy
      żałoby "bo tak się powinno", jest dla czystą hipokryzją i tyle.
    • olera24 no muszę sie wtrącic... 23.11.06, 13:21
      ...bo ja bym nic nie zmieniała i bawiłabym się na całego.
      • karolcia0807 Re: no muszę sie wtrącic... 23.11.06, 13:42
        Ja mialam taki przypadek,ze pogrzeb mojej babci byl w poniedzialek,a wesele
        kuzyna w sobote. Wszyscy przyszli,dzieci mojej babci nie tanczyly. Ale w koncu
        to nie o to chodzi, zalobe sie nosi w sercu a nie obosi sie z nia...
        A moze dobrym pomuslem byloby powiedzenie gosciom,zeby zamiast kwiatow wplacili
        pieniadze na rodziny tych gornikow(to im teraz bardziej potrzebne),niz
        odwolywac wesele....
        Pozdrawiam
    • olera24 Zresztą.. 23.11.06, 13:48
      rodzinom tych górników nie jest potrzebne nasze współczucie... To ich tragedia,
      ich żałoba i nie odbieraj im tego..Pamiętam jak po smierci mojej kochanej babci
      płakali całkiem obcy ludzie i litowali sie nad nami, ależ się wtedy wkurzałam..
      • ashton Obok tematu poniekąd... 23.11.06, 13:51
        ...czy coś takiego jak "żałoba narodowa" jest w ogóle konieczna? Żałobę ma się
        w sercu przecież... bez sensu żeby ktoś (nawet prezydent) odgórnie ją nakazywał!
        Co do wesel - ludzie są inteligentni w większości, na miłość boską i rozum oraz
        wolną wolę mają. Jeśli będą chcieli, impreza będzie spokojniejsza, i tyle.
        • a_weasley Żałoby po katastrofach 23.11.06, 16:38
          Nie na miejscu jest tutaj jeżdżenie po prezydencie i premierze, jakby to oni
          nagle zaczęli ogłaszać takie rzeczy.
          Po tego typu zdarzeniach zawsze ogłaszano żałobę narodową. Po Rotundzie, po
          Koperniku, po katastrofie kolejowej pod Toruniem, po Kościuszce i tak dalej aż
          do hali w Katowicach. Nie jest to jakaś nowomoda, która "pojawiła się od czasu
          śmierci JP2" (który, nawiasem mówiąc, zmarł za postkomuny).
          • justi54 Re: Żałoby po katastrofach 24.11.06, 08:01
            A propo jazdy po prezydencie. Nie pamiętasz jak po katastrofie a hali MTK w
            Katowicach prezydent czekał z ogłoszeniem żałoby narodowej do zakończenia
            skoków narciarskich w Zakopanem. Gdyby ogłosił ją wcześniej konkure należałoby
            odwołać.
    • danuska87 źle mnie zrozumiałyście 23.11.06, 13:49
      Ja nie nie każę nikomu odwoływać ślubu czy coś tylko pytam.
      • mimi78 Re: źle mnie zrozumiałyście 23.11.06, 13:53
        Wiemy że nie każesz.
        Ale myślę że wiele z nas tutaj nie chciało by takich teatrów jakie odstawiają
        politycy i media.

        Szanuję Górników i ich pracę ale sądzę że Ci ludzie nie chcieliby się przyłożyć
        do tego że mniej się bawimy w ten szczególny dzień.

        Od śmierci JPII zrobiła się taka 'moda' i narzucanie ludziom co powinni.

        Żałobe nosi się w sercu. I myślę że jeżeli ktoś z tymi rodzinami nie jest
        związany, życie trwa bo musi.
        • danuska87 co do szopki w mediach ... 23.11.06, 13:56
          ... to się zgadzam bo to jest żerowanie na cudzym nieszczęściu
          • ozi29 Re: co do szopki w mediach ... 23.11.06, 13:58
            Podpisuje sie pod tym!
            A prezydent jest zalosny, bardziej niz premier, i na odwrot!
            Zero skruchy , zero wzruszenia, zero ludzkich uczuc, ale coz mozna wymagac od
            kawalera mieszkajacego z kotem i mamuska...
            • danuska87 Rzad myśli,że .... 23.11.06, 14:00
              ..... da te parę tysięcy złotych i załatwi sprawę ale to nie załatwi sprawy.
              • ozi29 Re: Rzad myśli,że .... 23.11.06, 14:01
                Dokładnie! Tutaj ludzie pod ziemia byli uwiezieni a ten odrazu o kasie!Debil!
                • danuska87 A teraz to się dopiero zacznie .... 23.11.06, 14:10
                  ... mam na myśli to że teraz różni ludzie mogą się bogacić kosztem tych rodzin
                  górników.
    • ozi29 Re:[ + ] 23.11.06, 13:55
      Załoba narodowa to nie powod do odwoływania własnego wesela!
      Jezeli oczywiscie nie było tam (w Halembie) nikogo bliskiego Twojemu sercu!
      Niemniej jednak, nie ma mniejscu, sa tu komentarze, co niektorych dziewczyn w
      stylu: jak sasiad umrze to nie ma zaloby itd itp (załosne)!!!

      Szczerze wspołczuje matka, zona, dzieciom poległych gornikow...
      Stała sie tragediacrying
      • danuska87 Re:[ + ] 23.11.06, 13:59
        Na pewno nie jesteś jedyna, która im współczuje. zawsze wydawało mi się że
        takie wypadki to tylko na Górnym śląsku ale pomyliłam się. Parę lat temu W
        kopalni JAS-MOS w JAstrzębiu Zdroju też był wypadek i zginęło 10 Górników. Wiem
        że córka jednego z nich miała akurat wychodzić za mąż i z wiadomych przyczyn
        ślub odwołano. I do dziś się nie odbył ale w szczegóły nie wnikam
        • ozi29 Re:[ + ] 23.11.06, 14:01
          Mi sie nawet nie chce dyskutowac na ten temat, sama jestem narzeczona gornika,
          a juz wkrotce bede zona...
          • ashton Re:[ + ] 23.11.06, 14:04
            Włąśnie Ozi, od razu po tragedii mi się przypomniało, że Twój narzeczony z tej
            branży... Podziwiam, ja nie dałabym rady co dzień żegnać Męża ze świadomością,
            że może już do domu nie wrócić. Wiadomo że górnicy są bardziej na
            niebezpieczeństwa narażeni...
            • ozi29 Re:[ + ] 23.11.06, 14:05
              Dziewczyno, nawet mi sie nie chce pisac, co ja codzien czuje...
              Jak idzie na 4 zmiane to nie spie cala noc!
              • danuska87 Re:[ + ] 23.11.06, 14:08
                To całkiem naturalne że boisz się o Narzeczonego, moja ciocia też ma męża
                górnika ale on pracuje na ponoć bezpiecznej kopalni chociaż moim zdaniem takic
                kopalń nie ma. Ale zawsze trzeba wierzyć że wszystko jest i będzie ok. A
                wracając do mojego wujka i jego żony wiem jak ona się denerwowała gdy na
                Pniówku było tąpnięcie.
                • ozi29 Re:[ + ] 23.11.06, 14:11
                  Ponoc do tego strachu idzie sie przyzwyczaic, moj przyszły tesc, jest gornikiem
                  na emeryturze, tesciowa przyszła zawsze powtarza: dziecko zobaczysz wkrotce sie
                  przyzwyczaisz...
                  • danuska87 W której kopalni pracuje Twój Ukochany?... 23.11.06, 14:15
                    Żony górników są w podobnej sytuacji jak żony strażaków, policjantów czy
                    żołnieży. I nie zazdroszczę im tego życia w niepewności.
                    • ozi29 Re: W której kopalni pracuje Twój Ukochany?... 23.11.06, 14:20
                      On pracuje na dolnym slasku w KGH-emie dokładnie Polkowice-Sieroszowice
      • mayagaramond zaloba 23.11.06, 14:21
        Jak slusznie jedna w Was zauwazyla zalobe nosi sie w sercu. W przeciagu 8
        miesiecy zmarla mi babcia (z ktora mieszkalam) i mama. Moja ciotka, do dzis
        wypomina mi, ze po smierci mojej mamy poszlam na impreze. Dziwnym trafem jak
        moja mama zyla to tylko sie klocily...

        A ja chcialam byc miedzy ludzmi, nie mam rodzenstwa, mam przyjaciol.

        Zaloba narodowa obowiazuje instytucje panstwowe, a nie osoby prywatne. Media
        znowu pusily w ruch machine. Mieszkam teraz w miejscowosci gdzie roku temu
        zginelo kolo 15-20 osob (glownie dzieci), jak zawalil sie dach hali
        lodowiskowej. Nie wiadomo dlaczego organizowane byly imprezy i zborki pieniedzy
        na rzecz ofiar. Jesli komus zmarlo dziecko, to nie bardzo rozumiem po co mu
        5000€???
        • ozi29 Re: zaloba 23.11.06, 14:26
          mayagaramond napisała:
          Jesli komus zmarlo dziecko, to nie bardzo rozumiem po co mu
          > 5000€???
          >
          >
          Ja tez tego nie rozumiem...
          Bo władze mysla, ze sypnał kasa i po sprawie, ze wszytko i wszystkich
          mozna "kupic"!!!
          Tylko, ze dla osoby, ktora straciła kogos najblizszego swojemu sercu, pieniadze
          sa najmniej potrzebne...
          • danuska87 Re: zaloba 23.11.06, 14:28
            ja bym na to spojrzała z tej strony. Za pieniądze nie da się wrócić życia ale
            mogą one pomóc rodzinie przynajmniej urządzić pogrzeb bo nie zawsze rodziny na
            to stać.
            • ozi29 Re: zaloba 23.11.06, 14:31
              ale od tego jest zasilek pogrzebowy !
              • danuska87 Hmmm no to nie wiem 23.11.06, 14:36
                j.w
            • mayagaramond Re: zaloba 23.11.06, 14:42
              W Niemczech nie ma zasilku pogrzebowego, mozna sie ubezpieczyc. Dofinansowanie
              pogrzebu to jedyny powod takie zbiorki. Tylko, ze wypadek byl w grudniu, ale
              taka ostatnia zbiorke urzadzili latem... a to chyba grubo po pogrzebie
    • ozi29 Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 14:40
      No chyba, ze na pomnik, i dla dzieci- jak zona nie pracuje...
      Zreszta, wiadomo, ze pieniadze zawsze sie przydadza !
      Natomiast, załosne dla mnie jest to, iz odrazu po jakiejs tragedii, to wlasnie
      o nich pierwszych sie mowi...
    • ozi29 Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 14:41
      I to w mediach oczywiscie, po co?
      A no dla rozgłosu, reklamy, itp...
      • danuska87 Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 14:45
        I to jest najsmutniejsze, a bardziej drażni mnie szukanie przyczyn i
        domniemanie ich w 10 minut po wypadku.
    • umber82 Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 14:51
      a czy jest coś co wam się podoba? czy, potraficie tylko narzekać?



      • danuska87 nie wszystkie narzekają:) 23.11.06, 14:55
      • ozi29 Re: Tylko narzekac! 23.11.06, 15:01

        • umber82 Re: własnie widać!!! 23.11.06, 15:02
    • a_weasley Żałoba jest żałoba 23.11.06, 16:33
      Byłem na weselu 15 września 2001 r. Był tylko uroczysty obiad.
      Żałoba narodowa to żałoba narodowa. Odwołuje się imprezy publiczne, hucznego
      wesela też nie godzi się robić.
      Wszystkim jest bardzo przykro, dopóki to nic nie kosztuje. Żałoba żałobą, my się
      chcemy bawić i to się liczy!
      Niestety żyjemy w kraju tolerancyjnym, nikt mandatu nie wlepi ani szyb w knajpie
      nie potłucze.
      • mayagaramond Re: Żałoba jest żałoba 23.11.06, 16:39
        > Niestety żyjemy w kraju tolerancyjnym, nikt mandatu nie wlepi ani szyb w knajpi
        > e nie potłucze.

        a w jakim to kraju stosuje sie takie praktyki? Bo rozumiem, ze wybicie szyb w
        knajpie, to znakomity sposob na pokazanie, ze mi przykro???
        • a_weasley Re: Żałoba jest żałoba 23.11.06, 17:42
          mayagaramond napisała:

          > a w jakim to kraju stosuje sie takie praktyki?
          > Bo rozumiem, ze wybicie szyb w
          > knajpie, to znakomity sposob na pokazanie, ze mi przykro???

          Nie. Na przywołanie do porządku ludzi nie szanujących żałoby.
          W Polsce kiedyś takie zwyczaje też były, ale teraz jest tolerancja.
          • mimi78 Re: Żałoba jest żałoba 23.11.06, 19:17
            W której Polsce? Okupacyjnej chyba.
            Stawiali pod mur za niefrasobliwość.

            Czyjej żałoby powiedz? Czy to jest nasza żałoba? Nie.
            Czy mimo tego współczujemy tym rodzinom? Tak.
            Czy oni chcieliby żebyśmy zamiast się cieszyc i celebrować siedzieli i
            kontemplowali sens życia i bili się w pierś, w dniu ślubu? Nie.
            Czy oni by odwołali wszystko jeżeli ta tragedia miałaby miejsce u nas? Nie.

            Masz bardzo skrajne podejście do tego co kto powinien, i nie mieszaj w to
            religii bo to bardzo cyniczne.
            • ozi29 Re: Żałoba jest żałoba 23.11.06, 19:24
              Pomimo tego, iz jest mi strasznie przykro oraz zal mi okropnie tych rodzin, to
              w zupełnosci zgadzam sie z mimi!!!
              To nie NASI mezowie, ojcowie, synowie itp zgineli...
              Dlatego tez odwoływanie takiej "osobistej" uroczystosci, jaka jest slub byłoby
              conajmniej "chore"
            • a_weasley Re: Żałoba jest żałoba 23.11.06, 21:35
              mimi78 napisała:

              > W której Polsce? Okupacyjnej chyba.

              Albo w dziewiętnastowiecznej.
              A prawdę rzekłszy, to i dziś na wsi wyprawienie na przykład wesela w Wielkim
              Poście spotkałoby się z ostrą reakcją.

              > Czyjej żałoby powiedz? Czy to jest nasza żałoba? Nie.
              > Czy mimo tego współczujemy tym rodzinom? Tak.

              Dopóki to nic nie kosztuje.

              > Czy oni chcieliby żebyśmy zamiast się cieszyc i celebrować siedzieli i
              > kontemplowali sens życia i bili się w pierś, w dniu ślubu? Nie.

              Nie wiem, skąd ta jakże wygodna pewność. Ale nieraz się z tym już spotkałem, gdy
              chodziło o żałobę we własnej rodzinie - mówi się "dziadek na pewno by wolał" i z
              czapy, więc nie dziwi mnie ona w kontekście żałoby narodowej.

              > Czy oni by odwołali wszystko jeżeli ta tragedia miałaby miejsce u nas? Nie.

              Jak wyżej. Kiedy w Warszawie wybuchła Rotunda, żałoba narodowa obowiązywała
              także na Śląsku.

              > Masz bardzo skrajne podejście do tego co kto powinien, i nie mieszaj w to
              > religii

              Ciekawe. Przeczytałem swoje poprzednie notki i nie widzę, gdzie bym w sprawę
              przestrzegania żałoby narodowej wmieszał religię.
              • mayagaramond Re: Żałoba jest żałoba 23.11.06, 21:45
                a_weasley napisał:


                > A prawdę rzekłszy, to i dziś na wsi wyprawienie na przykład wesela w Wielkim
                > Poście spotkałoby się z ostrą reakcją.

                Tylko, ze z postem to wiadomo, kiedy wypadnie i to mozna uwzglednic.

                Nie widze powodu, dla ktorego osoby prywatna, ktora z krewnymi zmarlych nie ma
                absolutnie nic wspolnego miala obchodzic zalobe! Idac tym tropem powinnam tez
                obchodzic zalobe jak umrze sasiadka z bloku, bo ja przynajmniej znam.
              • chicarica Re: Żałoba jest żałoba 24.11.06, 09:03
                Ja zawsze mówię, że po mojej śmierci wolałabym, żeby nikt się nie smucił. W
                końcu odchodzę do nowego, lepszego życia.
              • mimi78 Re: Żałoba jest żałoba 24.11.06, 13:19
                Właśnie to zrobiłeś.

                Jeżeli więc przeszkadza ci państwo tolerancyne i to że religię oddziela się od
                polityki to proponuję przeprowadzkę do Teheranu - tam Cię przyjmą z otwartymi
                ramionami, tylko musiałbyś zmienić wyznanie.

                Pa!
                • a_weasley Re: Żałoba jest żałoba 24.11.06, 13:25
                  mimi78 napisała:

                  >>> Masz bardzo skrajne podejście do tego co kto powinien, i nie mieszaj w to
                  religii

                  >> Ciekawe. Przeczytałem swoje poprzednie notki i nie widzę, gdzie bym w sprawę
                  przestrzegania żałoby narodowej wmieszał religię.

                  > Właśnie to zrobiłeś.

                  Można prosić o cytat?

                  > Jeżeli więc przeszkadza ci państwo tolerancyne

                  Przeszkadza mi tolerancja wybiórcza. Ale to nie jest temat tego wątku.

                  > i to że religię oddziela się od polityki

                  Czy ja pisałem, że mi przeszkadza oddzielanie religii od polityki?
                  Niemniej doceniam, że doceniasz, że w Polsce się oddziela.

                  > to proponuję przeprowadzkę do Teheranu - tam Cię przyjmą z otwartymi
                  > ramionami, tylko musiałbyś zmienić wyznanie.

                  Ale co do tego wszystkiego ma wyznanie?
      • mimi78 żałobę się nosi w sercu...a nie na pokaz. 23.11.06, 16:40
        a_weasley napisał:

        > Byłem na weselu 15 września 2001 r. Był tylko uroczysty obiad.

        Gdzie?
        > Żałoba narodowa to żałoba narodowa.
        Dotyczy więc instytucji państwowych.

        Odwołuje się imprezy publiczne, hucznego
        > wesela też nie godzi się robić.

        Tak?
        Chyba coś pomysliłeś. Gdy zmarł JPII też ogłoszono żałobę i było bardzo
        przykro, ale księża smai mówili, że życie się nie zatrzymuje. W sferze
        publicznej może i owszem ale prywatnie to nie.

        > Wszystkim jest bardzo przykro, dopóki to nic nie kosztuje.
        A co ma kosztować? Ja jestem zdania, że to przykre wydarzenie, ale to przywatna
        spraw tych rodzin, i na nich żerują politycy i firmy kom które zbiorą fortunę
        za sms. To jest dopiero wstyd.

        Żałoba żałobą, my si
        > ę
        > chcemy bawić i to się liczy!


        Tak, w tej jeden dzień to się liczy. I nie sądzę by którakolwiek z rodzin na
        śląsku chciałaby czuć się odpowiedzialna lub żeby chciała kogoś zmusić do
        odwołania wesela, muzyki i spotkania w ten ważny dzien z bliskimi.


        > Niestety żyjemy w kraju tolerancyjnym,

        ?!?!?!???!??!?!?!???!?!?!
        Może to Iranu się przeprowadź jak ci to przeszkadza.

        nikt mandatu nie wlepi ani szyb w knajpi
        > e
        > nie potłucze.

        Amen.
    • eoos Rzecz smutna się stała.... 23.11.06, 16:49
      ale przecież to nie koniec świata...

      Pomyślmy, ile osób ginie w wypadkach samochodowych w ciągu dnia. Na pewno
      więcej niż 23.

      Myślę, że wesele w tę sobotę powinno odbyć się normalnie, z tańcami, z muzyką.
      Żałoba dotyczy imprez masowych, jak np. koncerty.

      A jeśli chodzi o imprezy domowe.... Sama organizuję imininy w sobotę i niestety
      rezygnuję z tanców na rzecz zwykłej posiadówy.... Chyba że po połnocy bedzie
      cos wiecej [koniec tej żałoby]. Ale po 24 nad glowami sasiadów hałasowac... uncertain

      pozdrawiam
    • nombrilek Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 20:45
      No przecież nie odmówią wesele
      • a_weasley Re: Wesele a żałoba narodowa 23.11.06, 21:37
        nombrilek napisała:

        > No przecież nie odmówią wesele

        Acz można, i MSZ należy, zmienić jego formułę.
        Co więcej, muzyka nie może żądać odszkodowania - akty władzy publicznej zalicza
        się do siły wyższej.
        • marweg25 Re: Wesele a żałoba narodowa 27.11.06, 10:36
          Hmm. Trudno zmienić formułę wesela, bo niby na co na stypę ? Tu nie chodzi to
          kasę. Wesele to impreza przygotowana przez wiele miesięcy. Często jest to
          realizacja marzeń i pragnień pary młodej. Sama miałam wesele kilka dni po
          tragedii w Biesłanie, która bardzo mną wstrząsneła, bo dotyczyła głównie
          dzieci. Wesele jednak się odbyło. Wtedy nie było żałoby narodowej, ale to chyba
          nic nie zmienia. Liczy się tragedia.
          Wesele to zamknięta impreza. Nikt, kogo to może urazić nie musi w niej
          uczestniczyć. Gdyby ktoś jednak planował pokaz sztucznych ogni to powinien z
          niego zrezygnować w takiej sytuacji.
    • kiwigirl Re: Wesele a żałoba narodowa 24.11.06, 10:01
      wiesz, ludzie mający żałobę we własnej rodzinie nie raz decydują sie jednak miec
      wesele. bo "babcia by tak chciała". to nie nasza wina, ze ktoś zmarł. OK,
      wiadomo ze jak ktoś bliski to smutno żal itp... ale i tak można świętowac własny
      najpięniejszy dzień w zyciu, tyle ze może nieco nieco spokojniej.

      ale żeby z powody "żałoby narodowej" ? no sorry. co dzień w wypadkach ginei
      mnówstow ludzi i co - nikt poza najbliższymi nawet o tym nie wie. Ja bym w ogóle
      sie nie przejeła "narodową" załobą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka