marta.pio Re: jak wyglądają nauki dla narzyczonych 09.03.07, 12:16 dla narzyczonych to nie wiem.. ale dla narzEczonych to może ktoś będzie wiedział.. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: jak wyglądają nauki dla narzyczonych 09.03.07, 12:17 Ja wiem jak wyglądają nauki dla narzeczonych... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.pio Re: jak wyglądają nauki dla narzyczonych 09.03.07, 12:46 to podziel się swoją wiedzą z koleżanką Odpowiedz Link Zgłoś
estta Re: jak wyglądają nauki dla narzeczonych 09.03.07, 12:55 ojejku kazdy moze literowke zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 marta ale ja chodziłam na 09.03.07, 13:01 na nauki dla narzeczonych. Poważnie to zapewne zależy od tego gdzie te nauki sie odbywają. My chodziliśmy do Sw. Jadwigi w Kielcach i wyglądałao to tak, że przez chyba 5 albo 6 tygodni(co niedziela) mieliśmy 3 godzinne wykłady. Prowadziły je różne osoby - młody, symaptyczny ksiądz, pani ginekolog i chyba miał byc prawnik na jednych (ale z tego co pamiętam nie przyszedł). Na początku była lista obecności (a jakże), mozna było wtrąić swoje trzy grosze, o coś zapytać.. Ja wspominam je akurat całkiem miło. Odpowiedz Link Zgłoś
spodnica_w_kratke Bacha, gratulacje!!!!! 10.03.07, 21:13 dopiero teraz dostrzeglam kolejny suwaczek super, kiedy bedzie Was wiecej? Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: Bacha, gratulacje!!!!! 14.03.07, 13:49 O dzięki spódnica. Z moich wyliczeń wychodzi na 12 lsitopada. Odpowiedz Link Zgłoś
kenzoania Re: jak wyglądają nauki dla narzyczonych 09.03.07, 13:00 u mnie były 4 gupowe spotkania co poniedziałek. Trzy z nich prowadziło starsze małżeństwo i mówili o planowaniu rodziny, szacunku itp. Trzeba było się udzielać w dyskusji Na jednym był ksiądz i mówił o sakramentach. Teraz jeszcze czekają nas 3 spotkania w poradni rodzinnej Mam zamiar przeforsować swoje zdanie, że nie będę prowadziła żadnego kalendarzyka he he zobaczymy co z tego wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 kalendarzyka nikt Cię nie będzie uczył 09.03.07, 13:14 Nawet w Kościele Katolickim ta metoda od wielu lat jest uznana za przestarzałą. A Naturalne Metody Planowania Rodziny warto poznać, bo przydają się, kiedy już chce się mieć dziecko, a jakoś to nie wychodzi, co często się zdarza po odstawieniu pigułek anty. Poza tym kobieta lepiej poznaje swój organizm i za pomocą słynnych wykresików jest w stanie wcześnie odkryć, że coś jest nie tak jej zdrowiem. ---------------------------- forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906 Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: kalendarzyka nikt Cię nie będzie uczył 09.03.07, 13:27 gwoli ścisłości trzeba dodać, że w przypadku kobiet stosujących pigułki, prowadzenie obserwacji nie ma żadnego sensu - z góry wiadomo, że nie owulują i ani nic na wykresie nie zobaczą, ani śluzu płodnego nie będą obserwować. Ale z metodą faktycznie warto się zapoznać, bo potem może się przydać w razie problemów z poczęciem. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 ale warto się nauczyć 09.03.07, 13:37 HEJ! Zgadzam się w 100% z Tobą lacitadelle. Warto jednak pójść i zdobyć wiedzę o NPR. Będzie człowiek wiedział, z czym to się je i że ma swoje zalety, odczaruje to trochę negatywny i nieprawdziwy obraz NPR kreowany przez media. Poza tym nie wszystkie dziewczyny biorą pigułki. Wiele zabezpieczających się inaczej też ma alergię na NPR, który przecież ma tyle zalet. Odpowiedz Link Zgłoś
kenzoania Re: kalendarzyka nikt Cię nie będzie uczył 09.03.07, 13:40 właśnie o to mi chodziło bo biorę tabletki i nie ma sensu robić takich obserwacji. Nazwałam to ogólnie kalendarzykiem ale przezież wiadomo o co chodzi A jak będę potrzebowała zapoznać się bliżej z naturalnymi metodami to sama poczytam a nie będę się przed jakąś obcą babą spowiadała z kwestii współżycia bo to jest moja sprawa a wiedząc jakie sa jej poglądy na ten temat tylko bym się denerwowała Odpowiedz Link Zgłoś
zosiaczek25 Re: kalendarzyka nikt Cię nie będzie uczył 11.03.07, 09:54 Moze mi dokladniej wytlumaczysz, jak moze sie to pozniej przydac w razie problemow z poczeciem? To dla mnie troche zagadkowo brzmi. A ja polskiego prania mozgu przechodzic niestety nie bede miala zaszczytu. Moze wytlumaczysz mi konkretnie, jak ja, majac 27 lat i okres raz na 5 do czasem 8 tygodni, w zaleznosci, jak mu sie zachce, mam korzystac z takich naturalnych metod? Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 NPR 1 11.03.07, 14:53 Zgadzam się z Tobą, że często temat dotyczący etyki seksualnej na kursie przedmałzeńskim i spotkania w poradni rodzinnej są próbą "prania mózgu" lub wciskania kitu myślącym ludziom. Jednak NPR to metoda naukowa, poparta badaniami i nawet jak ją przedstawia "nawiedzona" babka z parafialnej poradni rodzinnej, to metodzie nie odbiera naukowości i sensu. Warto więc, jesli trzeba zaliczyć tę poradnię, znaleźć taką, gdzie siedzi kompetentna osoba, która nie dorabia do NPR niepotrzebnej ideologii w stylu "antykoncepcja prowadzi do rozpadu 100% małżeństw ją stosujących...", co dla takiej pani jest czasami świętą prawdą niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 NPR 2 11.03.07, 15:30 Twierdzenie, że normalny cykl trwa 28 dni, to MITOLOGIA. U jednej kobiety to będzie około 23 dni, u innej 35 i to jest NORMALNE. U jednej kobiety też długośc cyklu nie zawsze jest taka sama, ale jeśli u jednej kobiety (pomijając nastolatki i kobiety około meznopauzy) między cyklami występują róźnice ponad 10 dni, to wtedy mamy do czynienia z nieregularnością, której przyczynę trzeba zbadać. Czasami na uregulowanie cykli wystarcza dbanie o wystarczającą ilość snu i ograniczenie sytuacji stresowych. Jak to nie pomaga, to trzeba się zacząć leczyć. Jedną z zalet NPR jest możliwość przewidzenia z dokładnością do 2 dni, kiedy będziesz mieć okres. Wieczorem pokontynuuję Odpowiedz Link Zgłoś
zosiaczek25 Re: NPR 2 11.03.07, 15:56 Wiesz, bylam juz kilka razy z moim nieregularnym cyklem u lekarza. Nie jestm juz nastolatka a do menopauzy mam jeszcze sporo czasu, wiec takie wahania sa dla mnie dosc dziwne, a z biegiem czasu nawet niepokojace. Nikt nie potrafil mi powiedziec, co jest tego przyczyna. Przeszlam przerozne badania, zmienialam lekarzy, bo kto wie, moze jeden czegos nie zauwazyl, moze sie nie zna. Wszyscy jednak mowia to samo, nic mi nie jest. A okres wciaz trwal od 5-8 tygodni. Najlepsze bylo wkoncu, jak zaczelam go dostawac co dwa tygodnie. Dostalam wowczas hormony, ktore tylko jeszcze bardziej rozregulowaly moj organizm. A wreszcie stwierdzono, ze powinnam brac pigulki, to bede miala to pod kontrola. Zobaczymy. A to, ze kobiety po odstawieniu pigulek, nie moga zajsc w ciaze, to tez sprawa indywidualna. Znam kilka takich, ktore zaraz po zaprzestaniu brania pigulek anty, zaszly w ciaze. Wydaje mi sie, ze na to wszystko sklada sie wiele naszych osobistych cech i nie od jakiegos jednego czynnika typu pigulki. A co do tych pan w poradniach, to niestety slyszalam kilka razy, ze wlasnie takie tam siedza. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 Re: NPR 2 11.03.07, 22:28 Nie daj sobie wcisnąć głupoty - branie pigułek antykoncepcyjnych nie leczy przyczyn nieregularnych cykli. Jak bierzesz hormony, to Twój organizm wyłącza swoją gospodarkę hormonalną i reaguje na dostarczane z zewnątrz hormony. To, co pojawia się co 28 dni, nie jest wówczas miesiączką tylko krwawieniem, bo nie polega na złuszczaniu błony śluzowej macicy, która rozrosła się wcześniej po owlulacji, bo pigułki nie pozwalają na owulację. Jak się po jakimś czasie przestanie hormony brać i organizm sobie przypomni, że sam może zarządzać płodnością (a często ma z tym problem), to nieregularności powaracają, bo ich nikt naprawdę nie leczył. Proponuję przełamać się i z 3 miesiące poobserwować się zgodnie z NPR. Te wykresy mogą wiele powiedzieć o tych różnicach między długością cykli u Ciebie. Same zlecanie przez lekarza badań na poziom hormonów (to jest najczęstszy powód) bez wiedzy, w której fazie cyklu jest własnie pacjentka, mija się z celem. Bo u Ciebie trudno nawet matematycznie ustalić, czy dzisiaj to jeszcze przed owulacją, czy już bliżej okresu. A niestety więszkość konowałów bierze dzieli 28 na pół i albo lekceważy problem, albo faszeruje niepotrzebnie hormonami. Nie wiem, skąd jesteś, ale może zapytaj na forum NPR, o lekarza, który wie co to jest w Twoim mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 nauki dla narzeczonych - bywa RÓŻNIE 09.03.07, 13:10 Pierwszą zasadą korzystania z forum jest WYSZUKIWARKA. Pytania o kwestie merytoryczne (a kurs przedmałżeński taką jest) pojawiają się dość często, więc na wiele pytań można znaleźc odpowiedzi we wcześniejszych wątkach. Przebieg nauk zależy od wytycznych w diecezji i parafii. Najlepiej w googlach wpisać diecezja X i narzeczeni/nauki/kurs przedmałżeński i będziesz wiedzieć. Diecezja oczywiście ta, na której terenie obecnie mieszkasz, no chyba, że to nauki weekendowe i w parafii ślubu nie będą robić z tego problemu, że ślub w Krakowie, mieszkasz w Gdańsku, a kurs odbyliście w Łodzi. W praktyce: a) zestaw spotkań w parafii przez tygodni - 8 (Wrocław, po 1-1,5) lub 10 (Warszawa, 45min-1h + weekendowe skupienie przedślubne; jest w stolicy parafi, gdzie to trwa przez 10 kolejnych wieczorów) lub 4 (Karków, po 2h); wykłady o szeroko pojętym małżestwie wraz ze znaczeniem sakramentu plus wprowadzenie do katolickiej etyki seksualnej; wykładają księża i zazwyczaj para małzeńska; czasem jest normalnie, do rzeczy, ciekawie, a czasem nudno i nie do przyjęcia przez człowieka myślącego b) zestaw spotkań w formie warsztatowej lub dialogowanej, 8-10 spotkań co tydzień, ale po 3h, jest wykład i rozmowa wg formularza z narzeczonym; ksiądz + świeccy c) weekend - wykłady lub dialogi. Odpowiedz Link Zgłoś
mkamilla Re: nauki dla narzeczonych - bywa RÓŻNIE 09.03.07, 13:19 ja wlasnie wczoraj je zakonczylam. Bylo 8 spotkań w ciagu dwoch tygodni od poniedzialku do czwartku po 45 minut. kazde spotkanie z kim innymi ( księża i osoby świeckie)na pierwszych dostaliśmy taką książeczke gdzie po kazdym spotkaniu zbieralismy podpisy. Wsumie bylo szybko sprawnie i na temat... Tak jak ktos juz napisal - raz ciekawie raz nudno raz smiesznie. generalnie oki. Przy okazji polecam Parafie św, Dworzaka na al. Pracy 26 we wrocławiu bo tam wlasnie odbywaliśmy nauki.bardzo fajna parafia a i nie trzeba być na wszystkich spotkaniach. Nie robią z tym problemu. Było naprawde oki. Teraz jeszcze tylko poradnia rodzinna.... Odpowiedz Link Zgłoś
bb90 straszna prawda o pigułce 12.03.07, 10:36 Nie wiem czy to kogokolwiek zainteresuje. Chciałam jednak zauważyć, że działanie pigułki anty polega na tym, że pomimo, że DOCHODZI DO ZAPłODNIENIA, jajeczko nie może zagnieździć sie w macicy, bo ta (w wyniku działania pigułki) ma nieprzygotowane ścianki. Zostaje więc wydalone z organizmu kobiety. NIKT O TYM NIE MóWI NA GłOS (!) A PRZECIEż TO NIC INNEGO JAK ZABIJANIE WłASNYCH DZIECI. W życiu nie wezmę tego do ust. [pomijam kobiety, które leczą się za pomocą pigułek, to odmienny problem]. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiaczek25 Re: straszna prawda o pigułce 12.03.07, 10:52 Pomylilas chyba pigulki. To, co piszesz, to zupelna bzdura. Nie wytlumacze Ci tego fachowo, bo fachowcem nie jestem, ale w wyniku zazywania pigulek anty owulacja zostaje zatrzymana. Organizm nie produkuje jajeczka- ergo nie mozna zajsc w ciaze. Organizm Twoj dostaje dawke hormonow, ktore sygnalizuja mu, jakobys byla w ciazy i nie ma potrzeby produkowania jajeczka. A pigulki, o ktorych Ty mowisz, to zupelnie co innego. I ja bym tego pigulkami anty nie nazwala. To dwa rozne pojecia. I bardzo bym prosila tego nie mylic, bo ja tez nigdy bym nie zabila mojego dzidziusia. Odpowiedz Link Zgłoś
np1979 Re: straszna prawda o pigułce 12.03.07, 10:54 ?????????????? do jakiego zapłodnienia ma dojść, jak nie ma owulacji? ciemnogród Odpowiedz Link Zgłoś
bb90 Re: straszna prawda o pigułce 12.03.07, 18:00 doprawdy? ciemnogród? Ciemnogrodem nazwałabym wiarę w nieomylność takich środków. Działają na tyle różnie, że czasem pomimo ich stosowania kobieta zachodzi w ciążę (pigułka nie jest przecież w 100% "skuteczna" - obrzydliwe słowo). Istnieje zatem możliwość poczęcia i zajścia w ciąże, a w innej wersji poczęcia i wydalenia z organizmu własnego dziecka, gdy ścianki macicy są zbyt mało ukrwione i zbyt mało "pulchne" w wyniku działania tabletki. Jeśli istnieje chociaz 1% szans na zajście takiej sytacji, to czy należy ryzykować? Każda odpowiedzialna kobieta i żona powinna sobie na to odpowiedzieć. Naturalne metody planowania rodziny są najbardziej godne polecenia. I banalnie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiaczek25 Re: straszna prawda o pigułce 12.03.07, 18:09 A wiesz, dlaczego pisza, ze jest 1% szansy na zajscie w ciaze? Bo nie wiadomo do konca, czy te kobiety zachodza w ciaze, bo pigulka zle dziala, czy ze po prostu byly zbyt glupie, zeby przyjmowac je regularnie. W razie czego, nalezy napisac. Tak samo jest z gumkami. Uzywalismy ich wczesniej przez dlugi czas z moim N i nic sie nie stalo. A sa tacy agenci, co sie raz bzykna i w gumce i juz trafiaja gola. A czemu? Bo pewnie poprawne zalozenie prezerwatywy lub kupienie wlasciwego rozmiaru jest strasznie skomplikowane. Albo ze gumka pekla. Jak moze gumka peknac? To trzeba ostro dawac czadu, zeby pekla. No i wtedy tez trzeba napisac na opakowaniu, ze mozna zajsc w ciaze. To taka glupia wymowka mlodych, nieodpowiedzialnych dziewczyn, ktore chca na wszystko zrzucic odpowiedzialnosc tylko nie przyznac sie do wlasnego bledu- "zaszlam w ciaze, chociaz bralam pigulki, chociaz uzywalismy prezerwatywy". Najwyrazniej tak nie bylo. Mam 27 lat, w rozny sposob zapobiegalam ciazy i w zyciu nic sie nie stalo. A naturalne metody planowania rodziny to mozesz polecic dziewczynom, ktore maja okres jak w zegarku. Odpowiedz Link Zgłoś
bb90 Re: straszna prawda o pigułce 12.03.07, 18:21 sama potwierdzasz moją tezę słowami: "Bo nie wiadomo do końca [...]". To by było na tyle. Generalnie to mnie te wszystkie kwestie zapobiegania ciąży nie dotyczą, więc nie będę komentowała. Twierdzenie że naturalne metody są dla kobiet o wyregulowanych cyklu to mit, który obalają wszyscy, jeśli znają się choć tylko trochę na tej metodzie. pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
zosiaczek25 Re: straszna prawda o pigułce 12.03.07, 18:27 Wlasnie dla malo rozgarnietych, ktorzy nie potrafia zalozyc gumki lub "zapominaja" o pigulce umieszcza sie zawsze tego typu informacje. Jesli ciebie tego typu kwestie nie dotycza, czytam zatem- nigdy nie korzystalas z takich form antykoncepcji, to skad masz takie wiadomosci? Od pani z poradni? Czy sama zawodowo zajmujesz sie takim praniem mozgu? Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 NPR 2 bis 13.03.07, 09:46 Metody NPR nie są dla kobiet, które mają okres jak w zegarku! Bo to wyjątki, które tak mają! Gdyby NPR polegało na matematycznych wyliczeniach, to wówczas miałabyś rację, ale nie polegają, bo Twój organizm nie działa jak raz zaprogramowana maszynka. Współczesne metody NPR oparte są na obserwowaniu przynajmniej dwóch sygnałów wysyłanych przez Twój organizm. Jednym jest temperatura poprzebudzeniowa, drugim obserwacja śluzu lub szyjki macicy. One zamieniają się w trakcie cyklu dając okreslić, kiedy masz dni potencjalnie niepłodne, płodne i bezwzględnie niepłodne. Da się to określić prowadząc obserwacje, znając podstawy fizjologii i reguły interpretacyjne określonej metody (bo jest kilka) bez względu na długośc cyklu, jak masz raz 24 dni, a kolejny 34, to tak samo możesz wyznaczyć te dni. Więcej na forum NPR. Zapraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
kakao2006 Re: straszna prawda o pigułce 12.03.07, 18:21 Są 100% skuteczne jeśli stosujesz je zgodnie z zaleceniami na ulotce, czyli: przyjmujesz regularnie, nie masz biegunki(tabl.może zostać wydalona), nie stos. lekow dzialajacych antagonistycznie lub oslabiajacych jej dzialanie, np. niektorych antybiotykow, psychotropowych. Jesli samo polaczenie plemnika z komorka jajowa jest juz dzieckiem wg ciebie...to nie bede cie usiadamiac ile takich "dzieci" przed zagniezdzeniem w endometrium i zygot organizm sam wydala bez pomocy pigulki i ile ulega resorpcji bo bedziesz w szoku. Jeśli swoją wiedzę czerpiesz z pewnego Radia to współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
bb90 Re: straszna prawda o pigułce 12.03.07, 18:24 hi hi, nie słucham radia prawie w ogóle dziewczyny, jak tylko się ma odmienne niż Wy zdanie, to już się jest RadioMaryjowcem? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
zosiaczek25 Re: straszna prawda o pigułce 12.03.07, 18:29 podobnie mozna by powiedziec o tobie. To ty zaczelas pisac swoje krytyczne fachowe i oparte na naukowych dowodach opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
bb90 The end of this discussion :) 12.03.07, 18:32 dziewczyny, ja wyłączam się już z tej dyskusji, bo zaczynamy się nawzajem obrażać, a przecież nie o to chodzi! Jeśli komuś zrobiłam krzywdę jakimś swoim słowem czy zdaniem to przepraszam, nie taki był zamiar Przedstawiałam tylko swoje poglądy. Każdy postępuje w życiu tak, jak uważa za słuszne. Buziaczki!! Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 bardzo Ci współczuję 13.03.07, 10:01 Mam nadzieję, że mimo wszystko, to przeczytasz. Sama jestem przeciw środkom antykoncepcyjnym, zwłaszcza hormonom, bo one są szkodliwe dla kobiety - trzeba czytać na ulotkach wszystko małym drukiem! Sama stosuję NPR, choć i ono ma swoje "wady". Jednak uważam, że ktoś Ci zrobił krzywdę. To, co piszesz o tabletkach nota bene wczesnoporonnych rozciagając to na wszystkie tabletki antykoncepcyjne, oznacza, że ktoś Ci, pewnie w imieniu Kościoła, to powiedział. Weź pod uwagę, że w wielu przypadkach, pomimo szczerych intencji wprowadzonego w błąd prelegenta, są to bzdury. One mają na celu wzbudzić poczucie winy u tych, którzy słuchają i pigułki biorą, te w większości tylko niedopuszczające do owulacji. Kościół zbyt często gra na poczuciu winy ludzi, wzbudza je, by mieć nad nimi władzę. Jezus tak nie nauczał - chciał dla nas życia w obfitości, na które przy takich naukach ludzi Kościoła wierni nie mają szans. Odpowiedz Link Zgłoś
izazdo Re: bardzo Ci współczuję 13.03.07, 10:50 zosiaczku, mialam identyczny problem jak Ty. Okres jak mu sie uwidzi - czasami co 30 dni, a czasami co 50. Kilka razy mialam cykl skracany Provera, bo sie "zawiesil". W koncu "madra" pani ginekolog powiedziala: bedziemy "leczyc" (&^%$!!&^$#@!!) pigulkami. Bralam je przez miesiac (Jeanine). Zaczelam brac pierwszego dnia cyklu - zgodnie z instrukcja. I krwawienie mi sie nie skonczylo. Krwawilam przez 30 dni. Zdecydowalam, ze chrzanie takie leczenie. Po jednym cyklu odstawilam pigulki. I wtedy zaczely sie krwawienia co 16 dni. Proponowano mi powrot do pigulek, powiedzialam ze nigdy w zyciu. Zaczeli wiec podawac mi progesteron (Duphaston tak konkretnie - czyli alternatywa jest! a mowiono mi, ze tylko pigulki ) od 16 dc przez 10 dni. I tak przez 8 miesiecy. Po mniej wiecej roku wrocily mi normalne cykle, dalej nieregularne (ale co 28 dni sa tylko w podrecznijkach ginekologii) ale przynajmniej wynosza 25-40 dni a nie 16). Zaczelam prowadzic obserwacje cyklu, zeby wiedziec, kiedy bede miala miesiaczke. Mierze temperature, obserwuje sluz i szyjke macicy. Dzieku temu wiem 12 dni przed miesiaczka, kiedy wypadnie. A oprocz tego moglam zrezygowac z chemii, ktora mnie faszerowali. Umiejetnosc obserwacji cyklu przydaje sie dziewczynom, ktore maja dluuuuugie cykle zarowno wtedy, gdy nie chca miec dziecka, jak i gdy sie o nie staraja. Jajeczko jest zdolne do zaplodnienia tylko przez 24 godziny. Przy cyklach 40-50 dniowych szansa na "trafienie" jest minimalna, bo podawany wszedzie przyklad "plodnosci w 14 dc" albo "w polowie" zawodzi tutaj na calej linii. Dlatego polecam uwazne sluchanie i opanowanie metod rozpoznawania plodnosci takze wowczas, gdy stosujesz antykoncepcje (poza apigulkami, bo one calkowicie hamuja aktywnosc reprodukcyjna organizmu). Odpowiedz Link Zgłoś
zosiaczek25 Re: bardzo Ci współczuję 13.03.07, 11:50 No i z takimi osobami warto jest podyskutowac (jak Ty czy bystra26). Jesli chodzi o "leczenie" to jakis rok temu tez mnie madra pani doktor faszerowala progesteronem. Nie wiem, jak sie ten lek nazywal, ale bylo w nim z tego, co pamietam 12 tabletek. Skonczylo sie na tym, ze przez dwa miesiace wogole nie mialam krwawienia. Dalam sobie spokoj. Po kilku miesiacach poszlam do inego ginekologa. Te historie opisalam na innym forum- "antykoncepcja". Kazda z nas jest inna i kazdej z nas odpowiada co innego. Moze gdybym poznala NPR blizej, stosowalabym je. Boje sie jedynie sprawdzac skutecznosc tych metod/ tej metody na sobie. Ale domyslam sie, ze jest z nimi tak, jak jest z inymi metodami zapobiegania ciazy- jesli stosujesz je poprawnie, nie ma prawa sie nic nieprzewidzianego wydarzyc. Tylko z tego, co do tej pory wiem o NPR, to obserwacje musza byc dosc dokladne, a przez to pewnie mozna sie latwo pomylic. Odpowiedz Link Zgłoś
izazdo Re: bardzo Ci współczuję 14.03.07, 09:46 Milo mi Studiuje podyplomowe negocjacje, wiec umiem rozmawiac spokojnie na trudne tematy. Mozemy pogadac bez emocji i ideologii o naturalnych metodach rozpoznawania plodnosci, bo z wyksztalcenia jestem biologiem i sama tez prowadze obserwacje cyklu. Jesli chodzi o skutecznosc NPR to jest ona zroznicowana w zaleznosci od tego, czy wyznaczamy ja dla okresu przedowulacyjnego czy poowulacyjnego. Zwolennicy podaja zwykle poowulacyjna, rozciagajac ja na cala metode. Przeciwnicy - analogicznie, tylko z przedowulacyjna. Faktem jest, ze skutecznosc poowulacyjna jest bardzo wysoka (ewentualne wpadki to blad uzytkownika, tak samo jak z pigulkami), natomiast przedowulacyjna zalezy od umiejetnosci rozpoznania objawow, bo trudno ja wyznaczyc (ale mozna). A teraz kilka faktow: u kazdej kobiety mozna wyznaczyc moment owulacji na podstawie skoku temperatury. Temperatura musi byc mierzona po co najmniej 3 godzinach snu, regularnie o tej samej porze - ale jakiejkolwiek, wiec metoda ta moze byc takze stosowana przez kobiety pracujace w nocy. Temperature nalezy mierzyc zawsze tym samym termomentrem (istnieja specjalne termometry owulacyujne z podzialka umozliwiajaca dokonanie odczytu z dokladnoscia do 0,05 stopnia (czyli np. 36,55), w tym samym miejscu, przed wstanie z lozka. Na wykres nalezy nanosic wszystkie odchylenia (pozniejsza godzina pomiaru - da sie to przeliczyc, bo temp. podnosci sie o 0,01/h), wyjazd, chorobe itp. O owulacji swiadczy wzrost temp. o ponad 2 kreski ponad 6 poprzednich temp. Wzrost musi utrzymywac sie na tym poziomie co najmniej 3 dni. Objawem potwierdzajacym, ze to owulacja jest uniesienie i rozpulchnienie szyjki macicy (przypomina platek ucha) oraz sluz plodny (surowe bialko). Po owulacji komorka jajowa obumiera, sluz staje sie gesty, lepki i nieprzezroczysty, a szyjka macicy przesuwa sie w dol i przypomina czubek nosa. Trzy dni skoku temp. zaczyna sie czas absolutnej nieplodnosci i mozna spokojnie wspolzyc bez zabezpiecznia - komorka jajowa umarla, dziecka nie bedzie. Jako ilosc dni od owulacji do miesiaczki jest stala u kazdej kobiety (wynosi od 10 do 16 dni, przecietnie 12-14) to odejmujac te 3 dni otrzymujemy 7-13 dni na szalenstwa bez zadnej chemii. Inaczej ma sie sprawa z wyznaczaniem nieplodnosci przedowulacyjnej. W przypadku dziewczyn z dlugimi cyklami warto umiec ja wyznaczyc zeby zwiekszyc ilosc dni, w ktorych mozna wspolzyc. Tu istnieje kilka metod i najlepiej stosowac wszystkie naraz, dla wiekszej pewnosci. Po pierwsze: mierzymy temperature, ale ona informuje nas o owulacji post factum, wiec w tej fazie jest nieprzydatna (ale konieczna do wyznaczenia nieplodnosci poowulacyjnej). Opieramy sie wiec na trzech parametrach: objawie sluzu (pobieramy probke z szyjki macicy i obserwujemy odczucie a przedsnionku pochwy), szyjce macicy (przed owulacja unosi sie, otwiera i mieknie), dlugosci dotychczasowych cykli (UWAGA! nie chodzi o to, ze w kazdym czasie jest taka sama dlugosc od miesiaczki do owulacji, bo tak niegdy nie ma. Trzeba znac dlugosc cykli z poprzednich minimum 6 miesiecy - im wiecej tym lepiej - i podstawia sie to do wzoru). Super wsparciem jest www.persona.pl Kosztuje co prawda duzo, bo chyba ze 400 zl (a testery na miesiac 50) ale to prywatne domowe laboratorium oznaczajace hormony w moczu, wiec bardzo wspierajace rozpoznawanie plodnosci. Dla dziewczat przerzucajacych sie z pigulek na NPR istnieja specjalne zasady, podobnie jak dla kobiet karmiacych piersia lub przed menopauza. Fajny podrecznik z kompletem materialow i termometrem owulacyjnym mozna kupic tu: www.lmm.pl Niestety jest mocno zideologizowany, ale mozna rozdzialy o wartosciach pominac. Omowione sa rowniez cykle "skomplikowane", nijak nie przypominajace podrecznikowych. W razie watpliwosci mozna pisac pod wskazany adres. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiaczek25 Re: bardzo Ci współczuję 14.03.07, 10:02 izazdo, na forum o antykoncepcji poruszylam pewien watek o bezczelnym ginekologu. Opisalam tam moje reakcje na pigulki i co on mi na to powiedzial. (pigulki wlasnie odstawilam, bo po ponad pol roku mam juz dosc tych objawow)Czy mozesz mi powiedziec, czy te reakcje mogly byc spowodowane pigilkami wlasnie? Bo on zrobil ze mnie idiotke i przepisal mi znow 3 opakowania. Odpowiedz Link Zgłoś
izazdo Re: bardzo Ci współczuję 14.03.07, 10:13 zosiaczku, daj linka do tego forum, bo nie moge znalezc iza Odpowiedz Link Zgłoś
zosiaczek25 Re: bardzo Ci współczuję 14.03.07, 13:02 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15080 Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: bardzo Ci współczuję 14.03.07, 12:51 izazdo, fajnie, że piszesz. Rozumiem też, że chciałaś przedstawić kurs NPR w pigułce - mam nadzieję, że nikt jedynie na jego podstawie nie będzie próbował unikać ciąży zgodnie z zasadami NPRu. Tak czy inaczej chciałam parę rzeczy doprecyzować: > A teraz kilka faktow: u kazdej kobiety mozna wyznaczyc moment owulacji na > podstawie skoku temperatury. Na podstawie skoku temperatury można potwierdzić, że owulacja się najprawdopodobniej odybła (z tego co mi wiadomo, są też przypadki chorobowe, kiedy temperatura wzrasta a fatycznej owulacji nie było, tzn. wytwarza się ciałko żółte pomimo tego, że pęcherzyk nie pękł), jeżeli zaś chodzi o termin owulacji to można go wyznaczyć przy pomocy pomiarów tempki jedynie z dokładnością do +/- 2 dni. > Temperature nalezy > mierzyc zawsze tym samym termomentrem (istnieja specjalne termometry > owulacyujne z podzialka umozliwiajaca dokonanie odczytu z dokladnoscia do 0,05 > stopnia (czyli np. 36,55), w tym samym miejscu, przed wstanie z lozka. jeżeli chodzi o miejsce, to musi być to pomiar temperatury wewnętrznej, czyli w grę wchodzą tylko usta (tutaj trzeba być bardzo dokładnym tzn. mierzyć zawsze w dokładnie tym samym miejscu pod językiem, trzymając termometr pod tym samym kątem, ponieważ rozkład temperatur w ustach jest b. różny), pochwa i odbyt. Temperatura mierzona w uchu czy pod pachą jest całkowicie niemiarodajna. > Trzy dni skoku temp. zaczyna sie czas absolutnej > nieplodnosci i mozna spokojnie wspolzyc bez zabezpiecznia niepłodność zaczyna się wieczorem trzeciego dnia wyższych temperatur, ale! licząc od dnia ustania pozostałych objawów płodności, czyli te trzy dni wyższych tempek muszą być też dniami bez śluzu. I to jest bardzo ważna informacja, ponieważ ja akurat tak mam, że śluz utrzymuje mi się najcześciej 1 - 3 dni po skoku i wtedy niepłodność zaczyna mi się dopiero od 4 do 6 dnia od skoku tempki. Na koniec wszystkim, którzy chcieliby korzystać z NPRu polecam dogłębne zapoznanie się z jego zasadami. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
izazdo Re: bardzo Ci współczuję 14.03.07, 13:25 lacitadelle: oczywiscie, nie zamierzalam to przerabiac kursu npr w pigulce tylko przyblizyc zasade dzialania Wszystkie zainteresowane i tak przerobia to na kursie a i ja podalam link do zrodla, ale dziekuje za uzupelnienie, moze komus sie przyda zosiaczku, podejrzewam, ze lekarz bierze slone prowizje za wypisywanie tego dziadostwa od firm farmaceutycznych. Coz, dla niektorych medycyna to biznes jak kazdy inny. Z cala pewnoscia ten facet doskonale wie, ze moga byc takie objawy. Gdyby nie wiedzial, to natychmiast by zlapal za indeks lekow zeby sie upewnic. Jest bezczelny, cyniczny i zapewne skorumpowany. Jak na moj gust masz typowe objawy uboczne. Tym bardziej, ze Valette to niemiecki odpowiednik Jeanine!!! czyli tego zasranego gowna, po ktorym ja o malo nie umarlam (zapomnialam Ci napisac, ze trafilam do szpitala z cisnieniem 80/50, pulsem 40 i arytmia straszliwa!!!) przeczytaj koniecznie: www.antykoncepcja.com.pl/JEANINE.htm f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3263198 Czulam sie tak samo jak Ty i - jak wynika z forum - wiekszosc dziewczyn! Wywal to w cholere, rownie skuteczne jak pigulki jest zestawienie prezerwatywa + glubulki dopochwowe z nonoxynolem w fazie przedowulacyjnej, a w poowuacyjnej w ogole mozna sobie darowac. Niestety, taka prawda: najpierw placi sie za antykoncepcje, potem za leczenie nieplodnosci, a na koncu za leczenie powiklan. A interes sie kreci, pieniazki plyna szerokim strumieniem i ida na korumpowanie kolejnych lekarzy i agresywna reklame. Tylko jak ktos powie o tym glosno to natychmiast jest wyzywany od ciemnogrodu, sredniowiecza i moherowych beretow. Dziekuje za taka przyjemnosc, stawiam na metody ekologiczne! Odpowiedz Link Zgłoś
zosiaczek25 nie zartuj! 14.03.07, 13:31 No widzisz, a ten typ, pisalam, jak mnie urzadzil. Ze to moze byc zwiazane z zaburzeniami psychicznymi... Mily facet. Tak wogole, to mialam tez inne problemy z tymi pigulkami, ale na forum nie bede tego pisac, bo to zbyt osobiste. I oczywiscie temu tez ten "lekarz" zaprzeczyl, jakoby mialy one jakis zwiazek z Valette. Podczas gdy wszedzie mozesz znalezc informacje na ten temat. Ech, szkoda nerwow na takich typow. Zaluje tylko, ze wydawalam tyle kasy na to swinstwo, bo czlowiek myslal, ze moze za miesiac bedzie inaczej. A wczesciej mialam strasznie nieregularne cykle i inne dolegliwosci i pigulki mialy to zmienic. Ale dzieki. Tym bardziej za opis Twoich doswiadczen. Wiem teraz, ze to nie tylko ja. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: nie zartuj! 14.03.07, 14:00 Zosiaczku, powiem Ci, że ja też mam bardzo nieregularne cykle (dwa razy już wywoływana miesiączka), ale od kiedy zaczęłam obserwacje, to po pierwsze w ciągu 8 cykli tylko jeden był taki naprawdę długi, a pozostałe - zaskakująco dla mnie - całkiem normalne (tzn. najdłuższy 35 dni) - nie wiem, może psychika zadziałała? A po drugie, o wiele ważniejsze - wiem z ok 2 tyg wyprzedzeniem, kiedy będę miała miesiączkę, także nawet ten bardzo długi (chyba 48 dniowy) cykl nie był dla mnie żadnym powodem do niepokoju. Podsumowując - obserwacje swojego ciała polecam wszystkim dziewczynom, wcale niekoniecznie jako metodę antykoncepcji, ale po prostu po to, żeby lepiej poznać swój organizm, szczególnie właśnie w przypadku osób z nieregularnymi cyklami. W sprawie pigułek Ci nie pomogę, bo nigdy nie brałam. Jednak jestem przyzwyczajona, że lekarze próbują je wcisnąć za wszelką cenę - mi proponowano już w 1 klasie liceum, właśnie na nieregularne cykle. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś