Dodaj do ulubionych

Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki

    • emka_waw Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 15:42
      Nie pożyczaj, niby z jakiej racji.

      I jeszcze jedno ci powiem - wyciągnij wniosek pozytywny z tej historii. Miałaś
      bezcenną i unikatową okazję dowiedzieć się, ile znaczysz dla swojej rodziny, i
      jacy oni są naprawdę. Na przyszłość ta wiedza będzie dla ciebie nieoceniona.
      • agnieszka5661 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 15:44
        a jak chcesz być bardzo złośliwa to powiedz jej ze zdziwieniem, że chyba jej już
        nie przystoi iść w białej sukni;D
        • mala831 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 24.03.07, 16:32
          Szczerze Ci współczuję... uważam, że nie powinnaś jej pożyczać. W koncu to
          TWOJA sukienka, TWÓJ welon... A na temat kuzynki i jej mamy brak mi słów.
          Pozdrawiam. Trzyma j się cieplutko.
        • skarbun Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 18.05.07, 15:35
          a jak sie w koncu sprawa zakonczyla? nie mialam sily czytac calego watku... wink
          jezeli chodzi o mnie to chyba niestety bym odmowila... - co innego pozyczyc po
          slubie, a co innego przed
          juz chyba nawet zaproponowalabym w ramach prezentu slubnego pieniadze na
          wypozyczenie sukienki
    • kenzoania Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 15:50
      a buty ma czy pójdzie na bosowink?
      • agnieszka5661 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 16:04
        może też chce pożyczyć wink
    • ferara Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 16:13
      nigdy w życiu nie zgadzaj się na pożyczenie sukienki. To jest Twój dzień i masz
      się czuć w nim najpiękniejsza. Co to za atrakcja jak wszyscy z rodziny będą tę
      sukienkę juz widzieć wcześniej. No i jeszcze na dodatek welon i bukiet chce
      pożyczyć. Czy ona czasem nie przesadza? Według mnie wykorzystuje tę całą
      sytuację z ciążą. Ja na Twoim miejscu nie dalabym sukienki.
      • angelsik Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 22:16
        no to ladna historia!!!!jezelichodzi o mnie , to za zadne skarby bym jej nie
        pozyczla!!!wolalabym juz wykombinowac jakąś po znajomych, ktore juz wesele
        mialy!!! na slub kazdy chce wygladac pieknie i niepowtarzalnie, taki juz nasz
        urok...
        tu niestety niepowtarzalnosci by nie bylo. Wogole ta dziewczyna troche
        przesadza...bukiet taki sam???nie mogla juz powierzyc tego kobiecie w
        kwiaciarni??poweidzialaby tylko jaki kolor i ta by cos wymyslila, a nie kradnie
        twoje pomysly!Ja to bym chyba sie na nia niezle wkurzyla!wcale ci sie nie
        dziwie....
        ...i wspolczuje.......
    • dr_kaczusia Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 16:17
      Rozumiem, ze sie nie odszczeknelas od razu bo Cie pewnie zatkalo... mnie tez!
      To co wlasnie wyprawia Twoja rodzina to jest szczyt bezczelnosci polaczony z
      brakiem wyobrazni i odpowiedzialnosci!

      Ja nie wiem co one sie tak uparly, ksiadz ani Pan Bog strojnej sukni nie wymaga.
      Jak jej nie stac i nie ma sily latac za czymkoliwek to moze isc rownie dobrze w
      garsonce, ktora ma w szafie. Byle by wygladala schludnie! I tyle.

      A ty sie nie daj zrobic w konia! Ciotka szantazystka wpadla na pomysl jak
      spelnic marzenia corki Twoim kosztem. A suknia po slubie, a juz na pewno po
      weselu, czesto wymaga nie tylko czyszczenia, ale i cerowania oraz innych napraw!

      Wiesz... zeby jeszcze zapytaly, przeprosily, powiedzialy, ze zrozumieja jak sie
      nie zgodzisz itd... Ale tak na chama! Ze masz dac i koniec, ze one juz wszystko
      maja i jeszcze potem szantaz?!!! Po czyms takim to u mnie by nie mialy
      najmniejszych szans!
      • mam6lat Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 16:46
        czecs Kasiu! smile
        doczepiam sie do Twojego postu,
        bo mi tez przyszło do głowy, ze to:
        "Ciotka szantazystka wpadla na pomysl jak
        spelnic marzenia corki Twoim kosztem...."
        wiadomo,
        że goscie podziwiaja i komentują piekna suknie
        i lepiej byc "ta pierwszą"
        nie wątpie, ze ciociunia podburza rodzine
        (mam nadzieję, ze twoja mama jest po twojej stronie)
        a ciąża - przykre,
        ze maluszek jest argumentem "marketingowym";
        sukni nie pożyczaj - absolutnie!
        .
        przypomina mi sie tez rodzinna historia sprzed kilku lat:
        wujostwo - dosyc zamozni rolnicy mieli 4 dzieci i żadne nie śpieszyło sie do
        ołatarza,
        poniewaz mieli troche oszczednosci - zaczeli budowac nowy dom - z myśla o
        przyszłości dzieci (potem wybudowali jeszce ze 2 domy)
        ich córka zaczeła planowac zamązpojscie (z rocznym wyprzedzeniem)
        a wojostwo kończyli budowe (pierwszego domu)
        i powiedzieli ze dom,
        bedzie dla tej corki - jako, ze pierwsza zakłada rodzinę,
        az tu nagle - szybki ślub - trzeciego ich dziecka (syna),
        bo ciążą.....(dom dostali własnie oni - bo rodzinę załozyli pierwsi)
        z rok po ich ślubbie
        moja mama spotyka ciotkę i pyta co sie urodziło - konsternacja i szok: okazuje
        sie, ze żadnej ciązy nie było,
        był to tylko argument do szybkiego ślubu
        a w zasadzie - otrzymania domu
        • mam6lat Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 16:47
          a to ściągnięcie bukietu -pierdułka, ale przegięcie!!!!!
          --
          • dr_kaczusia Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 17:00
            Hej Kasia smile


            > a to ściągnięcie bukietu -pierdułka, ale przegięcie!!!!!

            raczej brak jakiejkowiek ambicji u tej laski. Moglaby sie wysilic chociaz na
            oryginalnosc w dodatkach, podkreslic jakos swoja osobowosc, a nie isc po
            najmniejszej linii oporu. Jak dziewczynka z podstawowki... "bo ja tez chce taki
            sam tornister jak ma Alaaaaa.... buuu..."
            • ashton Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 17:03
              No widzicie - my tu na uszach stajemy, żeby jak najbardziej oryginalnie się na
              ślubie prezentować, a niektórzy szczęśliwcy wszystko by dali żeby tylko mieć to
              co ktoś inny...
            • mayagaramond Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 17:15
              To co prawda troche nie na temat, ale przypomnialo mi sie kradziez tematu pracy
              dyplomowej na moim wydziale. Jedna dziewczyna zbierala materialy, miala juz
              jakies 10 stron i podzielila sie tymi informacjami ze swoja przyjaciolka. Pech
              chcial, ze nie byla jeszcze u promotorki. Poszla za to "przyjaciolka", a ta
              dziewczyna napisala prace dopiero rok pozniej, bo sie najpierw pozbierac nie mogla.
              Najlepszy byl komentarz mojej przyjaciloki, ktora spytala jak mozna cos 5 lat
              studiowac i nie miec nawet pomyslu na wlasna prace...

              A autorce watku wspolczuje szurnietej rodziny. Nie daj sie szantazowac.
            • zosiaczek25 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 17:22
              pierdulka, faktycznie. i dlatego mam wrazenie, ze robi to specjalnie.
        • ef14 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 21:55
          > był to tylko argument do szybkiego ślubu
          > a w zasadzie - otrzymania domu
          stwierdzam, że takich scenariuszy to i oskarowy scenarzysta by nie wymyślił!
    • mysiazuza Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 16:20
      Ja tez bym nie pozyczyla! To chore! Zaplacilas kupe kasy za NOWA suknie, a
      teraz masz na tym weselu siedziec w stresie i patrzec, czy na nia uwaza? Ja bym
      nie wytrzymala tego psychicznie! Jak taka madra, to niech ona za nia zaplaci, a
      potem pozyczy Tobie! Czy ona w ogole probowala postawic sie w Twojej sytuacji?
      Poza tym, juz niech nie przesadza z tym brakiem sily- to dopiero poczatek
      ciazy, wiec chyba moze sie jeszcze normalnie poruszac? Ciaza to zwykla wymowka-
      niezle sobie to wszystko wykombinowala! Wspolczuje Ci z calego serca! Nie
      przejmuj sie tym, co mowi rodzina,to tylko zle o nich swiadczy. jak widziesz
      wiekszosc osob na forum Cie popiera i mysle, ze Twoja rodzina (nie liczac tej
      baby i jej corci) tez to zrozumie! Nie uwazam rowniez, ze masz jakis obowiazek
      szukac jej sukni i placic za nia! bez przesady- z jakiej racji? Ty sie juz
      wykosztowalas! Mogla pomyslec wczesniej, co bedzie, jak zajdzie w ciaze! A moze
      to tez bylo ukartowane??? dorosly czlowiek, jak jest odpowiedzialny, to nie
      wpada...
      • azorek22 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 18:10
        Ja bym NIE POZYCZYLA!!!
        To oczywiste, ze TY chcesz PIERWSZA wystapic w SWOJEJ sukience!!!
        Kuzynka i rodzina powinni to zrozumiec!
        Ja nawet nie wyobrazam sobie takiej sytuacji!
      • a.bc Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 21:56
        Istnieją na tym świecie wypożyczalnie sukni ślubnych
        Ja bym nie pozyczyła- poniewaz umawiałyście sie na pozyczenie używanej a nie
        nowej sukienki
        Niech idzie w dresie!
    • gatta26 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 16:23
      Może i jestem egoistką, ale nie pożyczyłabym!!!
      • zosiaczek25 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 16:43
        Ja tez bym w zyciu nie pozyczyla. Co innego po slubie, ale przed... A z opisu
        zachowania kuzynki, przepraszam, ale wyglada mi to na niezle naciaganie. Pozycza
        suknie, chce welon, kwiaty bierze takie same. No nie no. Moze jeszcze faceta tez
        sobie pozyczy? U mnie tez jest krucho z finansami. Tez nie pracuje, a tuz przed
        slubem przyjdzie mi jeszcze zaplacic 600€ za semestr, ale w zyciu bym sie tak
        nie zachowala.
      • zaczarowana13 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 17:14
        Rozumiem po twoim slubie ale przed?
        Ta kuzynka chyba zmysly postradala...
        Nigdy w zyciu nie chcialabym wystapic w kiecce w ktorej brala niedawno slub
        kuzynka!!!Wspolczuje sytuacji...zwlaszcza ze cala rodzina przeciwko tobie!!!
        Trzymaj sie i badz twarda,nie daj sie takiej naciagaczce!!!
    • agnrek Do gosiaczek863 22.03.07, 16:27
      Słuchaj,
      masz ślub w czerwcu, a masz już suknię w domu gotową? Jeśli nie, to możesz
      powiedzieć, że dopiero w końcu maja ją odbierasz smile
      • marta.pio Re: Do gosiaczek863 22.03.07, 16:33
        świetny pomysłsmile
        swoją drogą bezczelna baba.. ma tupet. biedne, niewinne dziewczątko zaszło w
        ciążę (pewnie jeszcze niepokalane poczęciewink))). jak ją na nic nie stać, nie
        pracuje to niech nie robi wesela. jak mnie nie stać to organizuję to na co mogę
        sobie pozwolić a nie porywam się z motyką na słońce. a jak jej mamusia taka
        mądra i tak bardzo chce córci wesele wyprawić to niech wszystko zasponsoruje a
        nie sępi po rodzinie ... pewnie chce zrobić wesele żeby zebrać trochę grosza (i
        dlatego robi to najtańszym kosztem).
        Pokaż rodzinie tę dyskusję, skoro tyle głosów jest po Twojej stronie to coś w
        tym musi być.
        • agnieszka5661 Re: Do gosiaczek863 22.03.07, 16:46
          no właśnie zrób wielki wydruk z naszych wypowiedzi i pokaż tej wstrętnej
          babie!!!! może do niej dotrze w końcu...
        • zosiaczek25 Re: Do gosiaczek863 22.03.07, 16:56
          Dokladnie. Mnie tez na wiele rzeczy nie stac. Nie pracuje, studiuje i musze
          placic za studia. Co moge oplacic ze starych oszczednosci, to oplacam,
          narzeczony tez oplaca czesc, czesc doloza rodzice. Zawsze jest jakies wyjscie. I
          wiedzac, ze mnie nie stac na wesele, nie rzucam sie z kasa i nie sepie po
          ciotkach i kuzynkach. A przede wszystkim, nie zachodze w ciaze i nie placze, ze
          sie zle czuje i niech mi teraz wszyscy pomoga. To ona jest straszna egoistka,
          nie gosiaczek. Nie zdziwilabym sie, gdyby w ta ciaze zaszla wlasnie specjalnie,
          zeby wszyscy teraz sie nad nia litowali.
      • zemfiroczka Re: Do gosiaczek863 22.03.07, 19:55
        agnrek napisała:

        > Słuchaj,
        > masz ślub w czerwcu, a masz już suknię w domu gotową? Jeśli nie, to możesz
        > powiedzieć, że dopiero w końcu maja ją odbierasz smile

        Ale co to wogóle za dziecinna zabawa w chowanego. Jestesmy doroslymi ludźmi, żeby zachowywac sie jak dzieci. Schowam przed nią zabawkę i powiem, że zgubilam.
        Po prostu- Twoja sukienka i i Ty masz byc w niej ubrana jako pierwsza, że kuzynka niedojda, to juz nie Twoja broszka. Swoją drogą kuzynka nie ma sily na chodzenie po salonach a na wesele cudownie je znajdzie, conajmniej dziwne.
        • agnrek Re: Do gosiaczek863 22.03.07, 21:13
          Nie, nie zabawa, bo autorka wątku widzę, że nie wie, jak odmówić. Ja bym
          powiedziała wprost, ale jeśli ona nie ma odwagi, to niech uzyje fortelu - sukni
          nie mam i koniec.
      • memphis90 Re: Do gosiaczek863 23.03.07, 13:25
        O, też właśnie chciałam podzielic się tym pomysłemsmile W końcu nie każdy trzyma
        suknię we własnej szafie pół roku przed samym ślubem.
    • kobietka22 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 16:43
      Nie chce nic zarzucić Twojej rodzinie,ale mają dziwne podejście.To tak jakby
      ona chciała odebrać Ci ten dzień,to chore. Nie zazdroszczę Ci,może to i
      wredne,ale skoro jest w ciąży, nie ma pieniędzy, to niech załatwi sobie coś
      bardzo skromnego,ślub to ślub a nie rewia mody.Uważam ze ta dziewczyna jest
      straasznie płytka skoro stawia Cię w takiej sytuacji. Ja nigdy nie pożyczyłabym
      sukni ślubnej, przed ślubem,nawet najlepszej przyjaciółce,po prostu tak sie nie
      robi.Obiecałas jej pożyczyć sukienke okey,ale kiedy suknia już nie bedzie
      potrzebna.Nie daj się,bo skończy się na tym,że bedziesz musiałą wszystko
      kupować od nowa: sukienke,welon, wybierac wiązanke.Bo kazda panna młoda chce
      być jedyna w swoim rodzaju.
      • dr_kaczusia Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 16:55
        > To tak jakby
        > ona chciała odebrać Ci ten dzień,to chore.

        dokladnie! Wiecie, to juz ktorys z kolei watek na forum, gdzie ze slubu wsrod
        rodziny robi sie wyscig szczurow z podbieraniem: daty, miejsca, gosci itd. Dla
        mnie to chore! Jakby zlapanie meza (jeszcze lepiej na dziecko) bylo ich zyciowa
        ambicja!
        • agnieszka5661 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 18:17
          widocznie jest...
          Ten dzień powinien być wyjątkowym i radosnym dla całej rodziny, ale niektórzy
          potrafią tylko niszczyć...
    • ozi29 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 18:36
      Ja bym nie pożyczyła za żadne chiny, w życiu!!!!!!! Zresztą nigdy bym nie
      chciała mieć sukienki po kimś , nie ważne czy po siostrze, koleżance, sąsiadce,
      ma być nowa i już!!! Kuzynce chyba odbiło przez tą ciąże...
      • nivea63 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 19:42
        Egoizm jest bardzo zdrowym odruchem zwłaszcza w takiej sytuacji jak ta.
        Rodzina nie ma prawa nic Ci dyktować, zwłaszcza w kwestii sukni. Jak mają gest
        to niech go sfinansują z własnej kieszeni.Jesteś otoczona nikczemnymi hienami,
        które chcą Cię wykorzystać. Wspólczuję serdecznie. Zyczę Ci szczęścia i
        pięknego ślubu.
        • zemfiroczka Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 19:51
          Niewiarygodne, co to wogole za żądania ze strony kuzynki. Nie masz żadnych zobowiązań wobec niej. Zresztą, jeśl nie ma się kasy, to się wesela nie robi i nie żeruje na innych.

          Brak slów...
          • kulfon26 stać ja na wesele a nie stać na suknie 22.03.07, 19:56
            suknie można wypożyczyc za 700 zł a w salonie lissa ferrera nawet za tyle kupić
            super sukienkę na raty .
            Nie psuj sobie tego ważnego dnia -obiecałaś po a nie przed swoim ślubem!!!!!!
    • marchewkowa_panienka Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 20:01
      Nie odpuszczaj - obietnica była "po ślubie" a nie "przed". Ja bym nie pożyczyła.
      Z ludźmi trzeba czasami stanowcz, bo Ci na głowę wlezą.
    • dr_kaczusia slub, a nie wesele... 22.03.07, 20:05
      Dziewczyny,
      moje zdanie znacie bo juz je wypowiedzialam, ale chcialam tylko zauwazyc, ze
      kolezanka nigdzie nie wspominala o tym iz kuzynka ma wesele... mowila tylko o
      slubie w sierpniu wiec uwagi "stac ja na wesele a na suknie nie?" sa chyba nie
      trafione wink
      • maraxela Re: slub, a nie wesele... 22.03.07, 21:00
        ja dxzisiaj bylam w salonie adeline we wroclawiu i tam wyprzedaja nowe suknie
        po 500 zl maja chyba z 15 modeli wiec niech nie mowi ze nie mozna kupic szybko
        i tanio
      • memphis90 Re: slub, a nie wesele... 23.03.07, 13:28
        No tak, w zasadzie masz rację. Powinnyśmy mówić: jaka to biedna dziewczyna,
        nawet na kondom jej nie było stać, a co dopiero na weselesmile
        • zosiaczek25 Re: slub, a nie wesele... 23.03.07, 13:30
          dobre. i sporo w tym racji.
    • tutifrutiii Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 21:37
      No bez jaj!!!W żadnym wypadku-chce brać slub z pompą, chce miec suknie to niech sie loiczy z wydatkami.Rzeczywiście skoro ma ciężką sytuację - to pożyczyć, ale po swoim ślubie.W takim wypadku kategorycznie-nie!!!Kupowalas przecież tą sukienke na wlasne wesele!!Jak się bedziesz czuc w używce???A odnośnie "bo uznała że ja zdążę do czerwca jeszcze coś znaleźć" - to może sukienkę nową masz kupić sobie?Heh ludzie są bezczelni...Myślisz ze w czercu ona bedzie sie czuc lepiej???A tak wogole to wypada iść jej w takiej kiecce do ołtarza??Hmmm niechciałabym znac takiej osoby.A rodziną czy warto się przejmowac???Przeciez to twoje wesele, twoja kiecka, twój welon i twoje życie - siostrzenica sama piwa sobie nawarzyła, wiec nie rozumiem dlaczego masz je spijać ty!!!
      • tutifrutiii A co do wesela... 22.03.07, 21:47
        Jeśłi rzeczywiście tak się przedstawia sytuacja-to ci tylko mogę współczuć.Ludzie w dzisiejszych sa bardzo pazerni i nie czuli.Jeśli widzą ze komus się cos powodzi, że ma się więcej od nich (nieważne ze ciężką pracą, kuzynce ręce się widocznie do takiej nie garnęły, a przy tym jest się uczciwym, ugodowym i ciepłym i potulnym to są na pozycji wygranej wraz ze swoją pazernością...Ah jeśli zamierzają nie przyjść-cóż chyba zostaje tylko skromne przyjęcie dla tych którzy przyjdą, a napewno znaczna część z tych aktualnie uważanych za nieobecnych zmieni zdanie.A co na to twoja mama?Nie próbowała ciotce wytłumaczyć???
    • ewik_75 ależ to bardzo proste! 22.03.07, 21:52
      powiedz jej, ze odbierasz swoją suknię na 2 tygodnie przed ślubem, ze wcześniej
      jej nie bedzie - szyje sie.

      I juz.

      Nie miej wyrzutow - to ona nie postapila fair.
    • spragnienie Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 21:56
      Na bank bym nie pozyczyla. Ty masz isc w tej sukni jako pierwsza!!!!!!!!! To
      Twoja suknia slubna, Ty ja wybralas i za nia zaplacilas. ja osobiscie juz nie
      cieszylabym sie tak mocno, gdyby ktos ja przede mna zalozyl (z drugiej strony
      wiele panien mlodych wypozycza suknie). To, ze kuzynka zaszla w ciaze to juz
      inna kwestia. Niech sobie radzi. Sa wypozywczlanie. Zmienila termin???? To juz
      jej broszka.
      Co to za tupet????????????????????? Jestem w szoku. Jak tak mozna?
      Egozim autorki tego watku???? Nie, egozim kuzynki.
      • zosiaczek25 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 11:23
        Owszem, wiele panien wypozycza. Ja tez bede pewnie wypozyczala, bo na kupno
        zwyczajnie mnie nie stac. I nie widze nic zlego w wypozyczaniu sukien z salonu
        slubnego. Jezeli ta kuzynka na prawde jest w az tak ciezkiej sytuacji, to gdyby
        mnie poprosila, pozyczylabym, ale PO slubie a nie przed. Ja takich rzeczy w
        zyciu od kogos bym nie wymagala. Jesli to ja kogos o cos prosze, to nie stawiam
        warunkow, tylko ciesze sie, ze wogole chce mi pomoc. Dziewczyna jest zwyczajnie
        bezczelna i probuje wszystkich szantazowac teraz swoja ciaza. Ale czyja to wina?
        A pozatym, nawet jesli teraz przelozyla wesele na te 3 czy 4 miesiace wczesniej,
        to przeciez wczesniej tez wiedziala, ze planuje wyjsc za maz. Wielu ludzi
        przygotowuje sie do wesela miesiacami. Szczegolnie, gdy ma sie trudna sytuacje
        finansowa, trzeba najpierw pieniazki odlozyc. Nie sadze, aby w takiej sytuacji
        te 3 czy 4 miesiace robily az tak duza roznice. Ja od 2 lat nie pracuje,
        studiuje dziennie i od tego roku musze za studia placic. Z moim narzeczonym
        jestem juz od kilku lat i od dlugiego czasu wiedzielismy, ze predzej czy pozniej
        sie pobierzemy. Gdy dwa lata temu pracowalam, moze to glupie, ale juz wowczas
        odkladalam pieniadze na czarna godzine. I teraz sie przydaja. Po zajeciach tez
        lapie jakiekolwiek mozliwe prace, zeby sobie troche na wesele i studia zarobic.
        I moze nie mam wiele, ale jestem szczesliwa, ze mam swoj grosz i ze uda mi sie
        troche odciazyc mojego narzeczonego, ze przynajmniej suknie i zespol bede mogla
        oplacic i nie bede musiala na nikim zerowac. Dlatego, jak na moj gust, to
        kuzynka gosiaczka jest nie tylko egoistka, jest tez leniwa, cwana i niedojrzala.
        I ktos tu juz to poweidzial i wydaje mi sie to trafna uwaga. Mozna by bylo
        zapytac kuzynke, czy w jej stanie wypada jej isc w takiej sukni przed oltarz.
        • annajustyna Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 11:28
          Zgodze sie z Toba, Zosiu, w 100%...Pozdrawiam!
          • zosiaczek25 Ja chyba przestane czytac to forum 23.03.07, 11:39
            Bo to, co tu przeczytalam, tak mnie zbulwersowalo. No nie wiem, co za rodzinka!
            Pozdrawiam rowniez, annajustyna smile
    • satinee2 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 22:41
      aż sobie konto założyłam, żeby Tobie odpisać. tak się wczułam w Twoją sytuację,
      że nie mogę uspokoić nerwów. jak już napisali inni - nie jest Twoim obowiązkiem
      pożyczenie tej sukni. jeśli ktoś tego nie potrafi zrozumieć, to już jego sprawa.
      kategorycznie odmów tej 'przysługi', a jeśli wciąż będą Cię szantażować, że nie
      przyjdą na Twoje wesele - zapytaj grzecznie: 'kto?'. ślub planujesz na koniec
      czerwca, więc pewnie jeszcze zaproszenia nie zostały wysłane. po prostu powiedz
      wprost, że skoro nie chcą się pojawić, to ok, rozumiesz to i w związku z tym
      zmodyfikujesz nieco listę gości. to powinno podziałać jak kubeł zimnej wody na
      Twoją 'rodzinkę'. jakim prawem oni mają o czymkolwiek decydować? przykro mi
      bardzo, że w ogóle postawili Cię przed takim wyborem.
      a kuzynka jest po prosu bezczelną, niewychowaną, zadufaną w sobie, ograniczoną i
      (co tu się w ogóle oszukiwać) pustą jak bębenek dziewuszką... (żeby nie używać
      słów niecenzuralnych...)
      nie pożyczaj jej... suknia jest TWOJA I TYLKO TWOJA i nikt nie ma prawa się
      wtrącać w Twoje decyzje w tej sprawie.
    • keyti77 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 22.03.07, 22:42
      Nie pożyczyłabym za nic w świecie !!!
      Każda z nas chce wyglądać jedynie i niepowtarzalnie. Po ślubie to co innego ale
      przed !!! To jest kpina. jeśli tak to to ona powinna za nią zapłacić !!!
    • agawia84 Absolutnie nie pożyczaj! 23.03.07, 02:01
      Ciebie nie powinno interesować, że tamta potrzebuje suknię na już. Ty miałaś
      jej ją odstąpić po swoim ślubie a takowego jeszcze nie było! Jesteś absolutnie
      usprawiedliwiona i nie rozumiem Twojej rodziny, która Cię nie popiera, bo mnie
      aż zatkało jak to przeczytałam!!!!
    • agawia84 Absolutnie nie pożyczaj!!!!!!!! 23.03.07, 02:03
      Ciebie nie powinno interesować, że tamta potrzebuje suknię na już. Ty miałaś
      jej ją odstąpić po swoim ślubie a takowego jeszcze nie było! Jesteś absolutnie
      usprawiedliwiona i nie rozumiem Twojej rodziny, która Cię nie popiera, bo mnie
      aż zatkało jak to przeczytałam!!!!
    • binkaa Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 08:33
      ja osobiście bym nie pozyczyła
      powiedziałabym jak jest
      nie wydałaś tyle kasy by iść w uzywanej
      używane są o wiele tańsze
    • osiaa Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 08:40
      Dla mnie to jest szczyt bezczelności. W sumię to Ci się dziwię, bo ja chyba nie
      pożyczyłabym swojej sukni na ślub, na którym będzie większość tych samych
      gości. JUż to, ze się zdecydowałaś w ten sposób pomóc tej dziewczynie swiadczy
      o tym, ze egoistką to Ty nie jesteś. Ale ja nigdy, przenigdy nie pożyczyłabym
      mojej nowiutkiej, pięknej, wymarzonej sukni komuś kto ma ślub przede mną. Może
      to jest egoistyczne, ale ślub ma się tylko raz w życiu i chemy aby ten dzień
      był wyjątkowy i niezapomiany. To dlatego wszystko tak planujemy i spędzamy tyle
      czasu na forumsmile. Nie daj sobą manipulować, a jeżeli goście się poobrażają to
      trudno. Nawet najmniejszy ślub moze mieć swój urok. Ja już jestem po i
      stwierdzam, że gdybyśmy mieli wziąść ślub tylko w obecności świadków i
      najbliższej rodziny to i tak byłoby pięknie. Ważny jest ten dzień, to jak Wy
      przeżywacie to z narzeczonym i co sobie obiecujecie. Ten dzień ma taką magię w
      sobie. A jeżeli mają w nim uczestniczyć osoby Tobie nie przychylne to niech
      lepiej w ogóle nie przychodzą, bo lepiej mniej gości, a takich którzy życzą
      najlepszego prosto z serduszka. Nie pozwól aby ktoś zepsuł najpiękniejszy dzień
      w Twoim życiu. Pozdrawiam i mam nadzieję, ze się wszystko ułoży!!! A tak na
      marginesie, jeżeli kogoś nie stać na ślub to niech poczeka, odłoży pieniążki
      itp ( mnóstwo ludzi ciężko pracuje i odkłada aby mieć na wesele), a nie żeruje
      na innych!
      • maja1116 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 09:01
        a bym pożyczyła ale tak jak obiecałas-po ślubie.Wszystko co Twoje zabrała
        Ci,dobrze że narzeczonego zostawiła.Zgadzam się że ta dziewczyna jest egoistką a
        nie Ty.Wszystko ma gotowe,przygotowane przez innych a sama nie może się
        poświęcić?Przecież nie jest chora ani umierająca, z takimi dolegliwościami jeśli
        ma zamiar bawić się na swoim weselu, uwierz mi dałaby radę przy wyborze welonu
        czy wiązanki.A suknia?JEśli jej nie stać ,nie musi stroić się jak królewna,są
        tańsze śliczne suknie,można wypożyczyć w salonie już od 500 zl-bialystok(dla
        mnie to kupa kasy ale jak ktoś planuje ślub napewno się z tym liczy).
        Suknia na 100% będzie zniszczona, chodzi mi o ubrudzenie i nie wielkie
        porwania,zaciągnięcia od butów itp. Koleżanka musi wziąść pod uwagę że pranie i
        naprawienie będzie ja kosztować ok 300 zl. Ja bym nie pozyczała, i to nie jest
        sprawa całej rodziny tylko wasza.Niech inni się nie wtrącają.To Twój ślub,Twoja
        suknia i welon i wiązanka......Paszła won...nie oddawaj.
    • veevaa Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 09:12
      Nie pozyczac. Mozesz jej pomoc kupic jakas tania przez internet, sa specjalne
      sklepy, z ktorych sukienka przychodzi tak uszyta, ze w bardzo prosty sposob
      mozna ja dopasowac do swojej sylwetki, a ceny tez nie sa wygorowane. Mozesz
      zaproponowac, ze pozyczysz jej pieniadze, a ona po weselu ci odda (bo na pewno
      zbierze troche kasysmile)
      • ala-81 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 09:29
        już to widze jak oddaje pieniądze, pewnie "zapomni" o pożyczce
    • ala-81 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 09:27
      NIE pożyczaj suknii
      jeśli rodzina nie przyjdzie na wesele to ich problem. Wesele robi się dla gości
      a skoro goście nie chcą przyjść, to trzeba poszukać innych albo odwołać impreze
      i lecieć na MAdagaskar z mężem smile

      nie przeczytałam wszystkich postów, może ktoś juz podał takie rozwiązanie
      • kingadaw Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 10:34
        Gosiaczek napisz jaka sytaucja na froncie!!! Zmieniło się coś??
        • hanna26 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 10:55
          Gosiaczek, a co na tę sytuacje mówi Twój narzeczony? Mam nadzieje, że on Ciebie
          poparł?
          Ja, podobnie jak prawie wszyscy na tym forum, uważam, że dziewczyna wykazała
          się niewyobrażalnym tupetem. Brak mi słów, żeby wyrazić, co myślę o jej mamusi
          i całej reszcie rodzinki, która uważa, że powinnaś oddać innej pannie młodej
          swoją własną suknię ślubną (bo do tego się w sumie sprowadza ta "pożyczka").
          Dziwi mnie też, dlaczego niektórzy są zdania, że powinnaś jakoś zorganizować
          bądź co bądź dorosłej osobie (w niedalekiej przyszłości żonie i matce) jakąś
          zastępczą suknię ślubną. Pzecież to jakas paranoja! Czy te osoby (ta
          dziewczyna, jej rodzice id.) Są aby na pewno dorosłe? Bo zachowują się, jakby
          miały po cztery lata!
    • gosiek_kru Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 10:50
      Ja tam bym się wkurzyła mocno...

      Nie pozyczaj, to twoja kiecka, ty jej szukalaś, a miało być PO ślubie...
      Bez przesady...
    • poopka Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 11:44
      To nie egoizm jak ktos tu napisał. Masz prawo byc wsciekła bo to Ty powinnas
      wystapic w tej sukni pierwsza . Ja tez sobie nie wyobrazam zeby ktos szedł w
      mojej sukience jako pierwszy a pozniej ja. Troszke tez ta twoja kuzynka nie ma
      taktu.. Mysle ze grzecznie przeprosiłabym ja i ptrzedstawila ten argument. Byla
      umowa ze po Twoim, slubie inaczej nie chcesz zeby ktos zakładał Twoja suknie.
      No a ciaza to nie jakas ciezka choroba wydaje mi sie ze jest to lenistwo
      wystarczy pogrzebac na necie czy przejsc sie do pierwszego lepszego salonu .
      Przeciez 24 na dobe nie lezy w łozku. Głupia wymowka jak dla mnie
      • katrina_k Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 13:33
        Ja mam podstawowe pytanie:
        Jak to cała twoja rodzina sobie wyobraża,że co twój narzeczony na ślubie
        kuzynki ma widzieć już tą sukienkę, którą ty potem na swoim będziesz miała na
        sobie i która miała być dla niego niespodzianką?
        Nie rozumiem toku rozumowania twojej rodziny. Twoja sukienka i ty robisz z nią
        co uważasz. NIE POŻYCZAJ!!!
    • poziomka66 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 14:03
      Twoja kuzynka jest poprostu bezczelna!!!
      Wygląda na to, że to Ty masz iść w używanej sukni do slubu.Nie ma nic w tym
      złego pod warunkiem, że nie ma się nowej, wymarzonej a Ty przecież masz!!!
      Ja bym się na to nigdy nie zgodziła i uważam, że Ty też nie powinnaś. To ma być
      Twój dzień, masz być szczęśliwa, masz błyszczeć. Chyba tak nie będzie jeżeli
      pożyczysz suknię.
      Zresztą dla mnie to paranoja i choćby cały świat miałby się na mnie gniewać to
      Nie Pozyczyłabym przed ślubem!!!!!
      • kingusia1974 Re: Co robić? Pożyczanie (ode mnie) sukienki 23.03.07, 17:07
        W życiu bym nie pozyczyła mojej sukni ślubnej przed weselem. Może najmniejszej
        nie ma. Ja nawet nie pokazuje sukni ludziom, a co dopiero żeby jakas bezczelna
        egoistka się próbowała w nią wystroić.
        Jak sobie zaszła w ciąże to niech się taraz sama martwi.
        Była jasna i wyraźna umowa - pozyczenie po ślubie.
        Kto nie dotrzymał umowy? Przecież nie Ty.
        • kunsia Ale fajne dziewczyny jestescie 23.03.07, 18:30
          Bardzo wspolczuje bochaterce watku...

          Ale bardzo sie ciesze ze tak duzo osb wspiera ja utaj...
          • mary_popins Re: Ale fajne dziewczyny jestescie 23.03.07, 18:40
            Bohaterko watku wink Absolutnie nie czuj sie zobowiazana do pozyczenia wlasnej
            sukni slubnej przed swoim slubem!!! Jak kuzynki nie stac na wlasna nowa to niech
            zajrzy do wypozyczalni. Tam na pewno maja wybor, nawet ciazowych sukien slubnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka