kassiekk
04.06.07, 12:12
Juz minął tydzien odkąd jestem żoną mojego męża, a on mężem swojej żony...
ten piekny dzien odbyl sie 26 maja msza o 15 , ale ile bylo od rana stresu
bieganiny i nerwow wszystko doprowadzalo mnie do placzu balam sie ze cos sie
nie uda ale jak tytlko go zobaczylam wszystko powoli mijalo, jeszzce tylko
maly stresik w koscie;e ( bylo mi okropnie goraco) a potem to juz calkowity
luz i zabawa do 6 rano a w drugi dzian do 2. Bylo cudownie ,szalenstwo pelna
gębą orkiestra grala takze az sobie nie moglam lepiej wymarzyc, stop
poprawka - juz teraz moglismy! zdjecia naprawde cudowne i jedno moge
powiedziec , naprawde nie spodziewalam sie ze tak to wszystko wypadnie
pieknie. i chyba wiecej juz nie moge dodac moze tylko tyle ze dopiero teraz
troszke odpoczyamy bo jeszcze w weekend zegnalismy ostatnich gosci ktorzy tez
byli rownie zadowoleni, ale moze juz przestane tak zachwalac tylko wkleje
kilka zdjec.
p.s. serdecznie was pozdrawiam i dziekuje za udzielenie wszelkich rad i
wskazówek , a jesli kogos urazilam swoja wypowiedzia niewiedzac o tym
przepraszam.
jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam wszystkie mezatki i przyszle panny mlode i
daje wam jedna rade naprawde nie stresujcie sie tyle to wszystko pozniej mija
w jedne3j chwili.
img172.imageshack.us/my.php?image=f1010002ef8.jpg
img387.imageshack.us/my.php?image=f1010005ou8.jpg
img172.imageshack.us/my.php?image=f1020021gs0.jpg
img172.imageshack.us/my.php?image=f1010023ms8.jpg
img166.imageshack.us/my.php?image=pawewesele114el1.jpg
img166.imageshack.us/my.php?image=p5260051yl0.jpgpozdrawiam