Dodaj do ulubionych

noc poślubna

02.07.08, 14:44
Moja przyszła teściowa niemal na siłę chce wynająć nam apartament w hotelu na
noc poślubną.
Z moim przyszłym mężem mieszkam pod jednym dachem od niemal 4 lat. Czy w tym
układzie celebruje się noc poślubną? Słyszałam na ten temat różne opinie, a w
większości, że jeśli młodzi mieszkali ze sobą przed ślubem to nocy poślubnej
jako takiej się nie celebruje.
Mamy gdzie nocować po ślubie (weselu) i nie widzę potrzeby wynajmowania
apartamentu. Moja mama twierdzi, że staniemy sie pośmiewiskiem jeśli zgodzimy
sie na propozycję teściowej.

Obserwuj wątek
    • dirgone Re: noc poślubna 02.07.08, 15:01
      Gdyby mi teściowa wynajęła apartament w hotelu (nic w zamian nie chcąc,
      oczywiście), to zgodziłabym się bez wahania. I nieważne, czy to na noc poślubną
      czy na cokolwiek innego.
    • kavainca Re: noc poślubna 02.07.08, 15:02
      Zawasze możecie udostepnić swoje mieszkanie przyjezdnym (o ile tacy
      bedą) a Wy zanocujecie w hotelu. Zapewne bądzie odświętniej. Ja
      jednak wolałabym obuzić się we własnym łóżku.
    • kamelia04.08.2007 Re: noc poślubna 02.07.08, 15:17
      pchelka_81 napisała:

      > Moja przyszła teściowa niemal na siłę chce wynająć nam apartament
      w hotelu na
      > noc poślubną.

      tesciowa niech nie grzebie w waszem seksie


      > Słyszałam na ten temat różne opinie, a w
      > większości, że jeśli młodzi mieszkali ze sobą przed ślubem to nocy
      poślubnej
      > jako takiej się nie celebruje.

      a niby dlaczego nie mozna celebrowac własnej nocy poslubnej? Bzdura
      jakaś. czy noc poslubna jest tylko dla dziewic i prawiczków?


      > Moja mama twierdzi, że staniemy sie pośmiewiskiem jeśli zgodzimy
      > sie na propozycję teściowej.


      mama ma racje, w tym sensie, ze tesciowa sie wam wtraca w zycie
      intymne.
    • maiwlys Re: noc poślubna 02.07.08, 15:57
      My "idziemy" do hotelu bo nie będzie dla nas miejsca tak żebysmy nie
      spali w jednym pokoju z pięcioma osobami smile lokal nam gratis daje,
      więc automatycznie zwalniamy dwa miejsca noclegowe dla gości w domu.
      Nie widzę w tym nic złego.
    • alicja_wk Re: noc poślubna 02.07.08, 16:13
      Nie widzę nic złego w nocowaniu po imprezie na miejscu. My mamy wesele w lokalu
      gdzie są również wynajete pokoje dla przyjezdnych, a nowożeńcy dostaja
      apartament gratis, wiec nie mamy zamiaru po całonocnej imprezie tłuc sie
      samochodem do domu, jesli mozemy skorzystac z noclegu pietro wyzej, ale jesli
      ktos chciałby mi wynajac ten pokój tylko po to, zeby zorganizowac mi noc
      poslubna, to tez czułabym sie conajmniej głupio.
      • pchelka_81 Re: noc poślubna 02.07.08, 19:15
        Dodam tylko, że hotel na który nalega teściowa nie jest jednocześnie
        miejscem wesela.
        Wesele odbywa sie poza miastem w którym mieszkam, a do hotelu trzeba
        by było wrócić. Jest to dla mnie tym bardziej bezsensowne, że przy
        sali weselnej są pokoje, a na drugi dzień (niedziela) organizowane
        są poprawiny (obiado-kolacja dla przyjezdnych - bez tańców) w
        jeszcze innej części miasta.
    • pospolitka Re: noc poślubna 02.07.08, 17:55
      Ja bym korzystała z gestu teściowej!smileKto wie...może to ostatni albo
      pierwszy i ostatni raz?smilesmilesmile
      • pchelka_81 Re: noc poślubna 02.07.08, 19:18
        pospolitka napisała:

        > Ja bym korzystała z gestu teściowej!smileKto wie...może to ostatni
        albo
        > pierwszy i ostatni raz?smilesmilesmile

        to jest osoba, która za wszelką cenę stawia na swoim, tak było w
        przypadku np wyboru Kościoła - odpuściłam, bo nie chciałam się
        kłócić, ale obecny pomysł jest bezsensowny.
        • chicarica Re: noc poślubna 04.07.08, 10:04
          No to chyba czas jej uświadomić, że nie ona będzie Wam organizować życie.
    • ellena Re: noc poślubna 02.07.08, 20:23
      Powiem tylko tyle, że będziecie tak padnięci, że plan teściowej i tak się pewnie
      nie powiedzie (bo jak się domyślam, chodzi jej o szybkie narodziny
      wnucząt?smile).Jeśli jesteś z nią w dobrych stosunkach, to przyjmij jej gest, jeśli
      nie, podziękuj.
    • tu_mama Re: noc poślubna 02.07.08, 20:40
      ja też mieszkałam z narzeczonym przed ślubem 3 lata.. a pokój
      mieliśmy gratis, w lokalu gdzie odbywało się wesele.
      poszlismy do pokoju ok 6 nad ranem, ale ponieważ cały dzień był dla
      nas wyjątkowy, noc też musiała być taka. wspólnie się rozebraliśmy,
      wspólny prysznic.. i tradycji stało się zadość smile to było cudowne
      zakończenie wspaniałego dnia.. i nie chodzi o tradycje, przesądy,
      czy robienie dzieci.. usneliśmy uśmiechnięci, zakochani, a ja w
      diademie bo był tak przypięty, że nie miałam siły wytargać go z
      włosów smile
      więc bierz pokój, weźcie gorący prysznic.. napewno dostaniesz jakąś
      super bielizne na panieńskim.. będzie "inaczej i wyjątkowo"
      takie jest moje zdanie smile
      • kasiaaaa24 Re: noc poślubna 02.07.08, 20:55
        Super to napisałaś smile Popieram smile
        • gold-fish Re: noc poślubna 03.07.08, 14:02
          Też bym nie miała nic przeciwko wink a mieszkamy razem. Super pomysł.
          Nikt nie będzie Wam przeszkadzał, pukał do pokoju... wyjątkowa noc w
          ładnym otoczeniu smile
    • moniaw79 Re: noc poślubna 03.07.08, 14:35
      Uważam, że pomysł teściowej jest fajny. Szkoda tylko, że jej chyba bardziej na
      tym zależy niż Wam...Jedynie opcja z odległością apartamentu od miejsca wesela
      jest kiepska...
      My sami z własnej nieprzymuszonej woli zdecydowaliśmy, że noc poślubną spędzimy
      w stylowym eleganckim hotelu. I chociaż od 4 lat mieszkamy razem, chcemy w
      zupełnie innym miejscu spędzić tę noc. Tak dla hecy.smile Wesela nie robimy,
      zakładam więc, że po ślubnym obiedzie będziemy mieć siły i chęci...smile
    • marina111 Re: noc poślubna 03.07.08, 14:43
      Ale moze Twoja teściowa mysli ze wy tylko mieszkacie razem... a z
      seksem czekacie do slubu. wink To powiedz jej zeby nie była
      rozczarowana.
    • athandavan Re: noc poślubna 03.07.08, 15:31
      a mnie sie wydaje ze tutaj bardziej chodzi o dynamike 'wladzy' (nie 'wladzy nad'
      np. Wami, tylko wladzy do - do decydowania, hihihi) miedzy Twoja mama a tesciowa.

      a z prezentu bym sie ucieszyla, kazdy slubujacy ma prawo do nocy poslubnej smile
      • narcyz000 Re: noc poślubna 29.07.08, 15:02
        a co myslicie o msiesznym prezencie na noc poslubna??smilesmilesmile
        www.allegro.pl/item407720106_extra_prezent_wieczorpanienski_ru
        ra_go_go_w_domu.html
        ale mysle ze to dla ludzi z poczuciem humoru..mozna przeciez sie
        powydurniacbig_grinbig_grin
        a potem wykorzystac ten prezent do cwiczen fitnesssmile co wy na to
    • chicarica Re: noc poślubna 04.07.08, 10:04
      A moim zdaniem teściowa jest ostatnią osobą, która powinna w ogóle zajmować się
      Waszą nocą poślubną i cokolwiek planować. Ja bym nie poszła na coś takiego, bo
      to ma wymiar symboliczny, sobie niech sobie wynajmie, a Was zostawi w spokoju,
      bo naprawdę noc poślubna to nie jej biznes. Może jeszcze nogi Ci będzie trzymać
      w trakcie żeby synusiowi było wygodnie?
    • memphis90 Re: noc poślubna 29.07.08, 19:22
      Hmm, nocleg w pięknym pokoju, w wielkim łożu wystrojonym kwiatami, z szampanem i
      np. truskawkami albo wieeeelką wanną..? Ja bym się nie zastanawiała nawet; kogo
      obchodzi, czy to na mój pierwszy czy setny "raz"? Czy za setnym razem nie można
      zafundowac sobie seksu w luksusowych, zupełnie niecodziennych warunkach? Niby
      czemu miałabyś stać się pośmiewiskiem, czy w Twoim otoczeniu naprawdę ludzie nie
      mają co robić, tylko zaglądać innym w majtki i do łóżka?
    • kasiakasia111 Re: noc poślubna 29.07.08, 19:26
      Noc w hotelu - super, ale płaci narzeczony albo oboje, na pewno nie rodzice
      (mimo że płacą za wesele)
    • mgla_jedwabna Re: noc poślubna 30.07.08, 12:25

      Jesli nie chcesz - to podziekuj i odmow, przy okazji dorzuc uwage, ze to wasza prywatna najprywatniejsza sprawa.

      Mnie zaintrygowala uwaga z posmiewiskiem dla ludzi. Czyzby tesciowa miala zamiar oglaszac wszystkim zgromadzonym, gdzie was wysyla?

      IMHO powodem do smiechu mogloby byc nie tyle to, ze celebrujecie noc poslubna, jak fakt, ze organizuje wam ja tesciowa. W samej celebracji nie widze nic zlego - jest to wasz wyjatkowy czas i na pewno bedzie milo, jesli bedzie ona czyms, co bedziecie sobie wspominac na uszko do konca zycia. wiecej nie napisze, bo tez wyjde na taka, co cie ustawia, jak tesciowa...
    • panna-mysz Re: noc poślubna 31.07.08, 21:14
      My mieszkaliśmy razem 4 lata, a noc poslubną mieliśmy w hotelu.
      Wprawdzie w naszym mieszkaniu spać nie mogliśmy, bo ślub braliśmy z
      dala od naszego miasta, ale mogliśmy zostać w domu wynajętym dla
      gości, gdzie również była impreza. Mimo to woleliśmy wziąć taxi i
      pojechać do apartamentu - żeby wyjątkowo zakończyć wyjątkowy dzień.
      Nie żałuję i uważam, że na prawdę lepiej obudzić się dzień po ślubue
      w łożu z baldachimem, przedużając sobie bajkowe przeżycia, niż we
      własnym łóżku, jak każdego zwykłego dnia.
      • kaamilka Re: noc poślubna 01.08.08, 00:09
        zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości... piękne łóżko, piękny
        apartament, chłodna satynowa pościel, niedopity szampan przypominał
        nam zakończenie wczorajszego wieczoru... coś co pozwoliło nam
        przeżyć nasze intymne wesele... polecam! smile
        • bakali Re: noc poślubna 01.08.08, 08:41
          Ale w czym problem? Ja nie miałabym nic przeciwko, żeby w dzien po właśnym
          ślubie zamiast na starych śmieciach obudzic sie w pięknym apartamencie.
    • vivi-anne Re: noc poślubna 01.08.08, 08:54
      To, że wcześniej mieszkaliście razem i razem spaliście, nie znaczy,
      ze macie zrezygnować z nocy poslubnej. Pomyśl o tym, że w końcu
      będziecie sami, że to będzie wyjątkowa noc po ślubie. Nie warto
      rezygnować, bo to sympatyczny zwyczajsmile
    • yulek_cezar Re: noc poślubna 03.08.08, 00:50
      Po pierwsze: syndrom "mamusia wie lepiej", mamusia jest fajna, a teściowa to ta
      zła baba? Po drugie: to jest prezent, ja bym wolał coś takiego zamiast
      piętnastej lodówki. Po trzecie: śniadanie do łóżka wam podadzą, kto inny zrobi
      coś takiego niż obsługa hotelu. Po czwarte: celebracja nocy poślubnej? Kiedyś
      teściowa wpadała z rana sprawdzać krew na prześcieradle, a ono samo się
      wywieszało na widok publiczny, z tym mi się kojarzy celebracja. Taką luźną uwagę
      na boku mam, przejawiasz objawy popularnego syndromu walki z całą rodziną męża,
      który można skrócić do zdania "ta teściowa". Kobiety skupiają się na walce z
      matką ich męża, jakby to co najmniej była była kochanka. Swoją drogą faceci też
      często zbytnio gloryfikują mamusie, zamiast poświęcać się swojej żonie.
      Najlepiej jest przez jakiś czas nie dopuszczać obu kobiet do siebie,
      zawiadamiać, że się żyje nie pozwalając im samym na wpływ na budowanie relacji.
      Bo zbudowaniu takowych można się otworzyć na świat, mając pewność, że nikt się
      nie wtryni między dwoje ludzi (małe mieszkanko w drugim końcu polski to jest to).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka