Jestem zalamana..Wiem,ze upal doskwiera wszystkim,ale ja naleze chyba do jakis
super wrazliwych na goraco,bo jestem ciegle doslownie mokra

(Nawet prysznice
do kwadrans i super antyperpiranty nie pomagaja.A teraz do rzeczy-zamawiajac
suknie nie przypuszczalam(ach ta krotka pamiec zima),ze bedzie TAK goraco i w
mojej sukni bede sie doslownie topic

Na przymiarce,choc byla przeciez w
salonie,co prawda bez klimatyzacji,no ale zawsze we wnetrzu,bylam calutka
mokra,makijaz splywal a j aczulam sie okropnie.Chcialam tylko zdjac ten ciuch
i wskoczyc pod prysznic,a przeciez mam czuc sie komfortowo caly dzien,ruszc
sie,wzruszac i tancowac,a sala niestety bez klimatyzacji(11 sierpnia).Jestem
zalamana kompletnie.Zdesperowana wymyslilam jakas zastepcza biala
sukienke,ktora zmienie po koscielnej ceremonii slubnej..Czy to w ogole ma
sens?Czy zdaze jeszcze cos znalezc/uszyc?Blagam,podeslijcie mi jakies fotki
lekkich sukienek,moga byc krotsze-takich eleganckich tez slubnych,albo moze
dla druhen,z jakims tiulem,czy tez koronka...Chcialabym wygladac uroczyscie i
kobieco,ale narazie mam ochote tylko plakac,i siedziec pod chlodnym
prysznicem.Zaluje,ze terminu nie ustalilam na zime

((POmocy!