Dodaj do ulubionych

jak się poznaliście?Wasze historie

18.06.07, 14:42
Opowiedzcie jak się poznaliście ze swoimi przyszłymi...oto moja historia:
poznaliśmy się przez internetsmile było to już ponad 5 lat temu, a na dodatek
była to moja pierwsza wirtualna znajomość, a nawet pierwsza osoba, z która
rozmawiałam w sieci, ponieważ byłam wówczas z kimś związana i to na poważnie
(byliśmy zaręczeni) nie traktowałam tego netowego gadlucowania poważnie,
zreszta tych rozmów odbyło się niewiele i szczerze mowiąc, gdyby nie to, że
moj przyszły raz nalegał na spotkanie, raz się wycofywał, co doprowadzało
mnie do takiej irytacji, że postawiłam sprawę jasno tu i tu o tej i o tej..w
przerwie między wykładami wyskoczyłam na spotkanie, które zmieniło bieg
mojego życia...to była miłość od pierwszego wejrzenia, ten i tylko
ten...poprzedni związek rozpadł się naturalnie było to tym łatwiejsze (dla
mnie) bo mój były narzeczony był marynarzem i w ogóle moją pierwszą wielką
młodzieńczą miłością, niestety półroczne rozłąki nie sprzyjały temu
związkowi, dla młodego człowieka pół roku to wieczność...tak rozpoczęła się
nasza historia, niestety zbudowaliśmy nasze szczęście raniąc drugiego
człowieka...zawsze o tym pamiętam
Obserwuj wątek
    • izazdo przeznaczeni.pl 18.06.07, 14:51
      A my sie znamy z przeznaczeni.pl smile Pierwszy mail: 30.12.06, pierwsze
      spotkanie - 10.01.07, pierwsze "kocham" - 03.02.07, oswiadczyny: 10.02.07 (!),
      zareczyny - 24.05.07, slub - 24.05.08 smile Ale wszystkie pary stamtad maja taka
      szybka "sciezke awansu". Moze ze wzgledu na ostra preselekcje smile
      • fiolek76 Re: przeznaczeni.pl 18.06.07, 15:36
        Pisze pod twoim postem ponieważ w pewnym sensie też mojego R. poznałam
        przez "Przeznaczonych.pl" choć może nie zupełnie. Do tego portalu
        zaczęłam "należeć" w listopadzie 2005. Wiele się tam nauczyłam i zmieniło to
        moje życie. Od wtedy zaczęłam być szczęśliwa w swojej samotności i zaczęłam
        rozumieć pewne rzeczy. Pogodziłam się z samotnością i mimo uczestniczenia w tym
        portalu zrozumiałam, że nic na siłe. Jeśli jest mi ktoś przeznaczony to mnie
        znajdzie. Ale w styczniu 2006 będąc w super nastroju wybrałam się z moją
        koleżanką na wiejską zabawe poszaleć bez zobowiązań, (czyt. potańczyć).
        Potańczyliśmy i na następną sobotę też umówiliśmy się z naszymi "tancerzami".
        Na następnej zabawie tańczyłam z J. i zobaczyłam Roberta, wchodzil na sale.
        Nasze oczy się spotkały i zakochaliśmy się w sobie. R zrobił taniec odbijany i
        zatańczyliśmy ze sobą 3 razy na tej zabawie. Na drugi dzień spotkaliśmy się w
        restauracji i siedzieliśmy tam 8 godzin, tyle mieliśmy sobie do powiedzenia,
        czułam się jak nastolatka wpatrując się w jego oczy, które niesamowicie
        błyszczały. Później zaczęły się telefony, szybkie bicie serca gdy wjeżdżał na
        moje podwórko, itd. Jesteśmy ze sobą 1,5 roku, zauroczenie już mineło, ale
        zamieniło się to w wielką miłość, za dwa m-ce ślub. Nigdy nie wierzyłam w
        miłość od pierwszego wejrzenia dopuki nie dosięgło to mnie.
        Pozdrawiam Was szczególnie, bo zrobiło mi się tak ciepło na sercu, że są tu
        również osoby mające podobne poglądy do moich.
        Jak chcesz to możesz pisać na priv.
    • sputnik_sweetheart Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 14:55
      Hihi ładnie, to chyba znak naszych czasówsmile Bo ja też przez internet, pamiętam
      to był mój pierwszy raz na czacie, chciałam zobaczyć co to itp. No i odezwał
      się taki jeden, też długo nie gadaliśmy tylko postanowiliśmy się spotkaćsmile
      Bałam się bardzo ale stwierdziłam, że jak iść na całość to iść smile))No i stało
      sięsmile Teraz często myślę, że Ktoś jednak czuwa nad nami i naszym losem bo nie
      przypuszczam, że spotkalibyśmy się w inny sposób. Pozdrawiam!
    • strzygula Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 14:58
      u mnie tez byla milosc od pierwszego wejrzenia. bylam w 3 klasie liceum i
      zblizal sie polmetek no a kilka dni przed polmetkiem moj obecny wtedy facet
      zakonczyl nasza znajomosc no i poprosilam swoja sasiadke zeby mi znalazla
      jakiegos faceta na polmetek no i ona przedstawila mi mojego N. w piatek no i
      niestety mielismy w tym samym terminie polmetek wiec nie poszlismy razem ale w
      poniedzialek moj obecny N. zadzwonil do mnie, spotkalismy sie i od tego czasu
      jestesmy razem i trwa to juz prawie 7 lat smile a najlepsze jest to ze NIKT z
      naszych znajomych nie dawal nam wiecej niz rocznego zwiazku bo po tak krotkim
      czasie znajomosci itd ale milosc zwyciezyla big_grin
      • jarzynka17 Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 17:39
        mieszkamy od siebie zaledwie kilka kilometrów. w tej samej gminie. oczywiście
        kiedys na jakims meczu go widziałam (był bramkarzem i to cąłkiem niezłym) ale
        nie przykuwałam do tego (niego) uwagi. kiedys tam 1 lutego 2003r była imprezka
        którą sobie zorganizowała młodzież. nie chciałam tam z abardzo iść ale siostra
        mnie wyciągnęła. tak samo było z moim N. tylko że kolega go namówił. inny
        znajomy założył się z Tomkiem że mnie nie zdobędzie. oczywiście zakład przegrał
        o czym się dowiedziałam 3 lata później. a teraz bierzemy ślub. i oczywiście to
        wszystko przez znajomego. big_grin
    • jo_miekka Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 15:09
      Nasza historia? Kiedyś wydawała mi się dość ciekawa.
      Mój przyszły mąż był najlepszym kumplem mojego pryzjaciela ze studiów. Ale
      osobiście się nie znaliśmy (inne miasta). Natomiast wiedzieliśmy o sobie
      nawzajem bardzo dużo, a przede wszystkim... że oboje urodziliśmy się tego
      samego dnia wink
      No i kiedy w końcu po kilku latach doszło do spotkania... wszystko było jasne
      właściwie od razu.
      Były pewne przeszkody (mój przysżły był wtedy w poważnym związku), ale ja
      walczyłam ostro, a on zdecydował się w końcu zaryzykować.
      To było 4 lata temu. We wrześniu bierzemy ślub. I szczerze mówiąc... od
      początku wiedziałam, że to się tak skończy.
      I przynajmniej zawsze mamy pewność, że nie zapomnimy o swoich urodzinach smile))
    • beba.zet Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 15:10
      My poznaliśmy się na przysiędze u mojego kuzyna, a jego kolegi.
      Potem ja próbowałam on nie bardzo bo jak się okazało chciał coś w życiu mieć a
      potem szukać kobiety.
      Ale długo nie wytrzymał wink
      Potem pierwsze kocham, jego wypadek i ponad roczna rehabilitacja. Było ciężko,
      ale wytrzymałam mimo tego, że on chciał żebym odeszła. A teraz wspólne plany i
      wspólna realizacja marzeń.
      Razem jesteśmy od ponad 5 lat, wesele we wrześniu...
    • karolin-k nasi ex nas poznali :) 18.06.07, 15:18
      było śmiesznie, z małym dreszczykiem, zagmatwanie, ciężko, odbijanie się od
      dna, i wdrapywanie się wyżej

      ale cały czas było i jest cudownie, i od kiedy się spotkaliśmy wiedzieliśmy że
      jesteśmy dla siebie stworzeni
    • kingadaw Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 15:24
      hmm, ja nawet nie wiem kiedy, bo jak przyszłam do liceum to nowych ludzi
      poznawałam "hurtowo", przypuszczam że jakoś jeszcze we wrzesniu 1997 smile
    • przytul.anka Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 16:20
      poznaliśmy się na otrzęsinach, bawiliśmy się razem prawie cały czas, a
      następnego dnia mój przyszły mnie nawet nie poznałsmile
    • magdalenow Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 16:55
      poznaliśmy sie na czacie na oneciesmile weszlam tam pierwszy raz z ciekawości on
      tak samo. spotkanie po miesiącu wirtualnych gadek, ślub dwa lata później czyli
      we wrzesniu 2007smile
    • ilka_ka Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 17:20
      hi hi ja i mój N mieliśmy wspólne zajęcia z angielskiego na studiach. po
      pierwszych zajęciach on już ode mnie chciał pożyczyć notatki.. a ja się
      zastanawiałam co on chce przepisywać! smile nazwisko profesorki..? a potem jak
      już pożyczyłam mu te notatki to nie mógł ich oddać.. ale ciągle przychodził
      powiedzieć, że zapomniał tych notatek co mi je miał oddać smile aż wreszcie
      zaprosił mnie na kawe..
      a potem zaczeło się.. cudowne hmm w dniu wesela będzie prawie 6 lat smile w tym 3
      wspólnego mieszkania
      • ilka_ka Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 17:22
        ja też we wrześniu! 15 smile
        • kazulenka18 Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 17:47
          Ja już z moim mężem 7 lat jestem w tym od miecha małżeństwem, poznaliśmy się na
          studiach razem grzebiąc przy kompie( na elektronice studiowaliśmy) i tak zostało
          nasze kompy stoją naprzeciwko siebie i zawsze jak pracujemy patrzymy na
          siebiesmiletakie spojrzenie sponad ekranu lapka i ta minka mojego Misia bezcennesmile
    • zosiaczek25 Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 19:20
      No to napisze jeszcze raz. Poznalismy sie w listopadzie 2002 na zlocie studentow
      z wymiany w Finlandii. Od razu sie polubilismy, ale wowczas bylismy tylko
      kumplami. Zlot trwal 2 dni. Potem jeszcze spotkalismy sie raz zanim opuscilismy
      Finlandie. Mielismy kawal drogi do siebie. Wrocilismy sobie do domow,
      skonczylismy studia, znalezlismy prace itd. I ja kiedys tam wybieralam sie w
      odwiedziny do mojej siostry, ktora mieszka na polnocy Niemczech. Bylismy z moim
      dzis-mezem w kontakcie, wiec mu o tym napisalam. On mieszkal wtedy w Kiel- tez
      na polnocy i stwierdzil, ze w takim razie moze sie spotkamy. No i sie
      spotkalismy w polowie drogi- w Hamburgu. Po prawie dwoch latach niewidzenia sie.
      I od tamtej pory jestesmy para. Rok zylismy w zwiazku na odleglosc. Potem ja
      przeprowadzilam sie tu i podjelam na nowo studia. Od niecalego miesiaca jestesmy
      po slubie.
    • kate.zet1 Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 19:54
      U nas było troszeczke inaczej...to ja poderwałam mojego obecnego N hihi smile Nigdy wczesniej nie praktykowałam takiego sposobu na związek, dlatego początkowo wydawał mi się przelotny i niezobowiązujący, poza tym okoliczności "poderwania" nie wskazywały na nic konkretnego - swiętowałam w knajpie swoje urodziny w moim rodzinnym mieście w otoczeniu najbliższych przyjaciół i znajomych i jakby to delikatnie określić...alkohol lekko uderzał do głowy...i wtedy pojawił się on...
      student z Wrocławia, który przyjechał na kilk dni odwiedzić swojego kumpla ze studiów. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia...nie mogłam oderwać wzroku..haha! Ośmielona kilkoma drinkami napisałam swój numer na plastrze na odciski..akurat nic innego nie miałam w torebce smile(do dziś nosi go w portfelu) i wreczyłm mu go nieśmiale jak wychodził. 2 miesiące pózniej zaczełam studia we Wrocławiu i nasza milość trwa już 5 pięknych lat - kto by przypuszczał!!! We wrześniu powiemy sobie sakramentalne "tak".
    • annabel_lee Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 19:57
      Ja poznałam swojego N. 6 lat temu, w lipcu. Miał wtedy żonę i syna w drodzesmilei
      jeździł busem, który miał końcowy niedaleko mojego domu. Ja byłam wtedy w 3
      klasie liceum, a on był dziesięć lat starszy. Nawet mi przez myśl nie przeszło,
      że dokładnie 6 lat później(14 lipcasmile) zostanę jego żonąsmile) Muszę przyznać, ze
      od początku zrobił na mnie wielkie wrażenie, przede wszystkim tym jak bardzo
      kochał swoja żonę i jaki był wobec niej lojalny(nigdy nie doszło między nami do
      jakiejkolwiek dwuznacznej sytuacji). Widywaliśmy się raz na jakiś czas na
      trasie, bardzo dobrze nam się rozmawiało i tyle. Półtora roku później kontakt
      się urwał, bo przestał jeździć na tej linii. I wydawałoby się, ze na tym nasza
      znajomość się skończy, ale los mnie strasznie zaskoczył i naprawdę zaczęłam
      wierzyć w przeznaczenie. Niecałe dwa lata temu, w autobusie, "podsłuchałam"
      rozmowę dwóch pań, które opowiadały o swoim znajomym, któremu umarła żona. Opis
      tego nieznajomego mężczyzny bardzo pasował mi do mojego N., tym bardziej, że
      wskazały też dom, w którym mieszkał z żoną i dzieckiem. Mimo tego, myślałam, że
      to jakaś pomyłka. Ale dwa miesiące później, gdy szłam z domu do kościoła, ktoś
      sie zatrzymał samochodem i okazało się, że to właśnie on. Okazało się, ze to
      wszystko, co słyszałam w autobusie to prawda. Zaczęliśmy się spotykać, ale długo
      trzymałam się na dystans, bo prawdę powiedziawszy bałam się-wdowiec, dwoje
      dzieci. Ale w końcu zdałam sobie sprawę, że nie wyobrażam sobie życia bez
      niegosmile I tak od roku i trzech miesięcy mieszkamy razem, wychowujemy wspólnie
      dwójkę jego dzieci(teraz to już też moje, tak właśnie czuję) a za 26 dni zostanę
      jego żoną i jestem naprawdę bardzo szczęśliwasmile
      PS. Przepraszam, że takie to chaotyczne, ale naprawdę nie wiem jak to wszystko
      opowiedzieć w jednym krótkim pościewink
      • aaanioleczek Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 20:36
        Ja nie mialam z kim isc na stodniowke wiec zrobilam jak poradzila mi
        mama............
        Otoz napisalam sms-a do telegazety na tvn
        W sumie potraktowalam to jak zabawe bo nie wierzylam ze ta droga mozna spotkac
        tego jedynego... Odezwal sie jako pierwszy w piatek ok polnocy Rozmawialismy ok
        30 minut przez telefon
        Spotkalismy sie po 8 dniach Po miesiacu zauwazylam ze czyje cos do niego i
        postanowilam postawic wszystko na jedna karte i napisalam mu sms ze nie mam z
        kim isc na sylwestra a moi wszyscy znajomi ida w parach
        Odpisal ze chetnie zemna pojdzie Potraktowalalm to jak znak i po kilku dniach
        znow zaryzykowalam i powiedzialam mu ze idziemy tam jako para i moja znajoma u
        ktorej bedziemy spac przygowala dla nas jedno lozko....( a ja wzielam tylko
        jedna posciel) Oczywiscie tamtego dnia do niczego nie doszlo ale to wlasnie
        wtedy zaczelismy razem chodzic
        Teraz jestesmy zareczenismile a slub 16.08.2008smile
        • kaga9 Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 21:11
          Ja poznałam męża w dniu swoich 28 urodzin. I bardzo szybko się przekonałam, że
          to najpiękniejszy Prezent, jaki kiedykolwiek dostałamsmile
          • niepewna85 Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 21:34
            my z moim mężem można powiedzieć znaliśmy się odzawsze
            on mieszka koło mojej babci i widywaliśmy się dość częśto. Parą byliśmy dwa
            razy ale to się rozleciało i dopiero za trzecim razem(postanowiłam zaryzykować)
            nam się udało i wtedy wszystko potoczyło się błyskawicznie
            czerwiec 2004 zostaliśmy parą
            czerwiec 2005 zaręczyliśmy się ale nie myśleliśmy jeszcze o ślubie
            listopad 2005 ślub
            jesteśmy małżeństwem 19 miesięcy i mamy cudownego 7 miesięcznegi synka
    • gatta26 Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 21:35
      Poznaliśmy sie w I klasie liceum - chodzilismy do jednej klasy. Kolegowalismy
      się, spędzalismy razem dużo czasu, ale nic poza tym. Oczywiście większość
      znajomych spekulowało, że to cos więcej niż przyjaźń, ale my uparcie
      twierdzilismy że nasza znajomośc ma charakter jedynie koleżeński. I tak to
      trwało przez 4 lata. W IV klasie mój N miał jakiś przypływ uczuć wink i próbował
      nawiązać ze mną bliższe relacje, ale ja broniłam się przed tym rękami i nogami.
      Chłopak więc w końcu odpuscił - widocznie znudziło mu się zabieganie o taką
      oporną babęsmile. Później poznałam kogoś, jednak dzieliła nas dośc duża odległośc,
      poza tym czułam że to nie jest to. Głupio mi bo w tym czasie z moim N nadal się
      przyjaźnilismy więc opowiadałam mu o moich uczuciach... Na pewno nie było to dla
      niego miłe. Po kilku miesiącach "bycia" (widywalismy się raz na kilka tygodni) z
      tamtym , w jednym momencie poczułam, że jeżeli nie przytule się do N, to
      oszaleję... Przytuliłam się i tak zostało do dziś. Bardzo trudno było nam
      przełamać granice pomiędzy przyjaźnią a miłością, trudne były pierwsze
      pocałunki, dotyk dłoni. Ale po czasie oboje wiedzieliśmy, że rzeczywiście
      jesteśmy sobie przeznaczeni. I zgodnie przyznajemy, że znajimi kilka lat temu
      mieli rację smile.
    • pierwszy_poruszyciel Re: jak się poznaliście?Wasze historie 18.06.07, 23:40
      Hmm... My się poznaliśmy na winie na festynie szkolnym wink Ale wino kosztowało całe 10 zł + ruski szampan, więc nie było tragicznie wink. Ja byłam wtedy w 1 klasie, on w 3, koniec roku szkolnego. Mieliśmy sporo wspólnych znajomych, m.in. moja przyjaciółka chodziła z Nim do klasy, ja znałam się z jego najlepszym przyjacielem (który mi się wtedy nota bene podobał) no i razem z tymi znajomymi urwaliśmy się z festynu na winkowink
      Gadałam z Nim i z Jego przyjacielem o komputerach z dobrą godznię, ale na Niego większej uwagi nie zwróciłam. A On na mnie na szczęście tak. Zaczęli mnie z tym kolegom na dworzec autobusowy odprowadzać (podobno dla zabicia nudy...). Ale przyszły wakacje,kontakt się urwał. Po wakacjach zaprosił mnie na swoje urodziny (na które nie poszłam, bo byłam przeziębiona i przekonana, że podoba mu się moja przyjaciółka, a ja mam być przysłowiowym kwiatkiem do korzucha). Uparty był, dzwonił do mnie (nie wiem skąd miał numer do tej pory...), w końcu się z nim umówiłam, ale na taki "szerszy" wypad ze znajomymi - urywaliśmy się z dyskoteki szkolnej... no i na moje nieszczęście dyskoteka się wcześniej skończyła. Moja kuzynka, która uczyła w mojej szkole pojechała do mnie do domu. A mnie nie ma i nie ma (miałam 15 lat). Ja wróciłam do domu na czas, mój obecny N. mnie odwiózł... ale one zdążyły już pojechać na przeszukiwanie knajp w moim miasteczku (niewielkim!). Komedia była straszna! (A w ogóle czemu Ty z obcymi facetami do samochodu wsiadasz?! hehe) Potem już się potoczyło szybko, jesteśmy razem od 7 lat, na przyszłe wakacje planujemy ślub... Choć wielu w nas nie wierzyło (od 2 lat jesteśmy związkiem na odległość, on uczy się i pracuje w Szkocji, ja kończę studia w Polsce... Podobno to się nie udaje, ale nam się uda!) Kocham go strasznie i jest nam razem dobrze. Choć wyznanie 22-latki, że jest od siedmiu lat z tym samym facetem budzi sensację wink

      przepraszam, za długość tego postu... po prostu nie dało się krócej - a uważam, że historia jest dość zabawna, choć dzieciom opowiem ją, jak już pełnoletnie będą wink
    • madnessa Re: jak się poznaliście?Wasze historie 19.06.07, 09:51
      My poznaliśmy się przez internet ilove.pl. Oczywiście zalogowałam sie na tą
      stronę z ciekawości żeby zobaczyć jak takie portale działają. Tomek był pierwszą
      i jedyną osobą z którą tam pisałam. Po miesięc u wirtualnej znajomości
      spotkaliśmy się i tak się wszystko zaczęło...smile) W dniu ślubu będziemy razem rok
      i 8 miesięcy...
    • kocurki_dwa Re: jak się poznaliście?Wasze historie 19.06.07, 10:08
      tradycyjnie w pracy w przeciwieństwie do internetowego szaleństwa
    • periwinkle Re: jak się poznaliście?Wasze historie 21.06.07, 12:10
      smile Az sie usmiechnelam gdy przeczytalam Twoja historie poniewaz moja wyglada
      bardzo podobnie. Poznalam mojego meza w internecie, i to rowniez byla milosc od
      pierwszego wejrzenia. Do tego tak niezwykla ze wciaz wydaje sie
      nieprawdopodobna smile Ja co prawda nie zerwalam mojego poprzedniego zwiazku z
      powodu tej znajomosci, ale plynnie przeszlam z jednego zwiazku w drugi.
      Gdybym miala druga szanse, zrobilabym dokladnie tak samo, poniewaz teraz
      dopiero rozumiem czym jest prawdziwa milosc. Jestem baardzo szczesliwa!! smile
      Mam jeszcze pytanie: kto kogo znalazl w tym gaszczu? (mam na mysli siec). U nas
      to ja znalazlam jego smile I trafilam na faceta o jakim zawsze marzylam. Taka
      szansa zdarza sie niezwykle rzadko...
      • jusia79 jesteśmy w sporze co do tego... 21.06.07, 12:38
        ja się upieram, że to On, On, że ja..ale to już dziś bez znaczeniasmileto chyba
        jednak znak naszych czasó, te netowe znajomości...chociaż wśród naszych
        znajomych uchodzimy za dziwaków..może dlatego, że wśród 30- latków nie jest to
        tak popularne...smile ja do dziś uważam, że to magiasmile a kiedy ślub?
        • periwinkle Re: jesteśmy w sporze co do tego... 21.06.07, 12:50
          Bo to jest magia rzeczywiscie; sama czuje sie jak w bajce i tylko sie
          zastanawiam czym sobie zasluzylam na takie szczescie. Slub cywilny juz byl:
          5.VI., a koscielny bedzie w sierpniu tego roku.
    • justyna.e Re: jak się poznaliście?Wasze historie 21.06.07, 16:24
      już kiedyś był taki wątek na tym forum...

      my poznaliśmy się na studiach i oboje bylismy w związkach...tak o mnie
      zabiegał, że nie miałam wyjścia smile pewnie gdyby mógł zdobyłby dla mnie
      gwiazdkę z nieba smile
      jesteśmy razem 6 lat, ślub 22.09.07
    • elf_lesny Re: jak się poznaliście?Wasze historie 21.06.07, 20:01
      ha - poznał nas nasz wspólny kolega, który teraz będzie naszym świadkiem na
      ślubie smile Pare lat znaliśmy się słabo, z widzenia bardziej, a potem gralismy
      razem w mini zespole (on z kolega grali, ja śpiewałam) i tak to się zaczęło smile
      Jesteśmy ze soba prawie 3,5 roku, zręczyliśmy się 1,50 roku temu, ślub w
      sierpniu. Ja mam 23 lata a on 22.
    • m.jadlowska przeznaczeni.pl 21.06.07, 21:22
      My też na tej stronce!!
      • jola.pedagogspoleczny Re: przeznaczeni.pl 21.06.07, 22:48
        My też poznaliśmy sie na necie ;-P

        Prawie 6 lat temu- www.czat.pl Ja pracowałam wtedy w kafejce internetowej i
        siedziałam godzinami na internecie (i te stronkę pokazał mi brat, że niby takie
        fajne osoby przychodzą...) a M został zaprowadzony do innej kafejki (oddalonej
        od mojej o 250km) przez swojego kuzyna i zaciagniety na tego czata.
        Zagadałam zupełnie przypadkiem i spedziliśmy 2h na gadaniu o WSZYSTKIM. Wtedy
        nie wiedziałam, że tak to wszystko się skończy... Po prostu było miło-
        codziennie gadaliśmy zawsze o tej samej porze przez 2h dziennie.
        Całe wakacje spędzałam w kafejce, więc pomyślałam, że zaproszę kogoś z czata do
        mojego miasta. Zaprosiłam zupełnie innego kolegę mieszkającego dużo blizej, ale
        nie mógł przyjechać. Zaprosiłam więc M będąc pewna, że nie będzie mu się
        chciało jechać 250km... Od razu sie zgodził!!! Wysłałam mu moje zdjęcia, ale ja
        nie miałam pojęcia, jak on wygląda. Kiedy go zobaczyłam na dworcu serce zaczeło
        mi bić i pomyślałam ,,Jaki fajny facet. Szkoda, że to nie ten mój'' i
        rozglądałam się dalej. Jakież było moje zaskoczenie i uradowanie jednocześnie,
        kiedy ten fajny facet podszedł do mnie i powiedział: ,,My się chyba znamy''.
        Nogi mi sie ugieły, serce waliło coraz mocniej i drżącym głosm
        odpowiedziałam ,,Mam nadzieję...''

        Potem przyjeżdżał do mnie co 2-3 tygodnie przez 2 lata (ja do niego rzadziej,
        bo to on miał duże zniżki na koleiwink Wakacje spędzalismy po kilka dni u niego
        i po kilka u mnie. Po 2 latach zmieszkaliśmy razem a teraz, po 4 latach od tej
        decyzji a po 6 od poznania pobierzemy się- 13.10.2007!!!
    • promyczek_k Re: jak się poznaliście?Wasze historie 21.06.07, 22:46
      A my poznaliśmy się na studiach. On ponoć od początku zwrócił na mnie uwagę, ja
      bardzo go lubiłam, ale miłość przyszła później. Łączyło nas koleżeństwo (dla
      niego coś więcej, ale się nie przyznawał wink, dużo rozmawialiśmy, spędzaliśmy
      razem czas i w końcu zdałam sobie sprawę, że jestem zakochana po uszy. Ale jakoś
      tak nie miałam odwagi się przyznać. Nie wiedziałam, że on jest we mnie zakochany
      i bałam się, że go stracę, gdy wyznam uczucia. Wolałam go mieć tylko jako
      kolegę, niż wogóle. Aż pewnego pięknego dnia byłąm bardzo, bardzo smutna, życie
      straciło dla mnie sens (powód zupełnie niezwiązany z moim Skarbem) i uznałam, że
      co mi tam... I wtedy życie odzyskało sens big_grin
      Spotykamy się od blisko 2 lat, ślub za tydzień smile
    • malda_80 Re: jak się poznaliście?Wasze historie 22.06.07, 10:00
      big_grin My też poznaliśmy się przez internet.
      Randki.o2. Zaczęłam sie w to bawic z nudów po rozstaniu z kimś z kim byłam
      długo związana. Miałam ochotę poprostu z kimś pogadac.
      Na początku to była tylko taka internetowa znajomośc, wyżalanie się itd, bo on
      z kimś się spotykał. Ale otworzyłam mu oczy na ten związek i został sam.
      Wymieniliśmy się numerami telefonów. Zaczęły się sympatyczne smsy od których
      uśmiech nie znikał mi z twarzy...
      Pewnego razu wprosił się na rogaliki i tak już został.big_grin Zjawił się w
      najodopwiedniejszym momencie mojego życia, gdy zachorowała moja mama i była w
      ciężkim stanie w szpitalu. Był dla mnie ogromnym wsparciem, gdy powtórzyło się
      to jeszcze kilka razy.
      Poznaliśmy się 24. października 2005 roku. 1 września bierzemy ślub.big_grin

      A mówią, że przez internet to nie pozna się nikogo ciekawego.wink
    • periwinkle Re: jak się poznaliście?Wasze historie 22.06.07, 11:12
      Odpisywalam juz na tego posta ale widzac jak niektorzy z was dokladnie opisuja
      okolicznosci poznania sie ze swoja ukochana druga polowka, postanowilam dodac
      cos wiecej.
      Otoz, jak juz wspomnialam, poznalismy sie w necie, a dokladnie na stronce
      sympatia.pl i podobnie jak wiekszosc, zajrzalam tam z ciekawosci, szukajac
      kogos do pogadania. Trafilam na mojego (teraz juz) meza smile Po ok. 3 tygodniach
      gadulcowania i smsowania, przyjechal do mnie (a raczej przylecial, bo przebywal
      za granica). Mial zostac 3 dni, a zostal tydzien smile Jak odjezdzal ja plakalam,
      juz wtedy tak bardzo tesknilam. Rozstalismy sie jednak tylko na 3 tygodnie.
      Wtedy przylecial po raz kolejny; tym razem jednak po to zeby mnie zabrac ze
      soba. A zatem rzucilam prace, wyprowadzilam sie, pozamykalam wszystkie moje
      sprawy w Polsce i... here I am... ulozylam sobie zycie na nowo; lepsze,
      ciekawsze i o wiele szczesliwsze.
      Zdaje sobie sprawe jak wiele ryzykowalam. Wszyscy dookola dziwili sie myslac ze
      chyba mi odbilo. Jednak ja zaufalam swojej intuicji i swoim uczuciom i jak
      widac nie pomylilam sie; teraz jestem juz zona tego faceta, ktory jeszcze tak
      niedawno byl tylko zdjeciem w internecie; jednym z tysiecy, milionow... Jakie
      szczescie ze udalo mi sie trafic wlasnie na niego! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka