shellerka
22.08.07, 14:46
Wiem, ze ostatnio panuja rybki, a ja mam pytanie do pozostałych tzn.
bezowatych (w przenosni) jak sobie radzilyscie z kolem i czy lepsze jest kolo
czy halka falbaniasta mocno? Bede miec Kelaz i przy przymierzaniu - zanim
zamowilam ta kiecke dostalam taka halke do łydek z mini kółeczkiem. Mam 177 cm
wzrostu i to kółko wydało mi sie małe i bylam z tego powodu przeszczesliwa.
Zamówilam kiece. W zeszlym tygodniu nadejszła wiekopomna chwila i mialam
pierwsza przymiarke. I co? I pani mi dala halke do kostek z kolem o srednicy
chyba dwumetrowej. Jako ze mialam mega mega pms i lekkiego kaca do tego,
bardzo mie to zirytowalo. Ale uprzejmie jej wyjasnilam ze nie nie. Ze ja nie
chce bezy. Wiec przyniosla wiecie co? Taka wielgachna halke z pietnastoma
sztywnymi jak tektura falbanami. Bylo mi goraco, duszno, slabo i wizja
zalozenia tego ustrojstwa na siebie i uczucia drapania tego tiulu po moich
nogach wywolala we mnie drgawki, ale po raz kolejny silac sie na uprzejmosc
podjelam probe wyjasnienia pani o co mi chodzi. pani wmawiala mi ze takiej do
lydki halki nie moge miec bo bedzie sie odznaczac pod suknia. Poprosilam wiec
o mniejsze kolo. Nie wiem czy to ktore mi przynioslo bylo mniejsze.... W
dodatku halka miala dwie falbany. Koniec koncow stanelo na tym ze skrocimy
halke tak zeby siegala troche nad kostke i oderwiemy jedna z falban. Pytanie -
czy faktycznie ta halka nie moze byc krotsza i drugie pytanie zy moze
faktycznie lepiej te falbany? Chociaz te falbany potem chyba sie beda lepic do
nog... bleee.... No i jak to jest z tym kolem? To kolo mnie najbardziej
przeraza w tym calym slubie. Acha no i co z dlugoscia sukni, bo moja skracamy
do dlugosci takiej, ze nawet jak robie krok, to buta nie widac. I mnie sie to
nie halo wydaje. POMOCY