Dziewczyny prosze Was o porade.
Osatnio mierzylam piekna suknie. Niestety byla ona ciezka i gruba. Cos za cos,
ale slub jest w sierpniu i nie wiem czy sie w niej nie zagotuje. Poza tym to
byla jedyna ktora mi sie spodobla, a mialam na sobie chyba ze 30, tym wiekszy
dylemat

Czy ktoras z Wasmiala podobny problem?
I drugie pytanko. Oststnio w salonach pojawily sie suknie w kolorze
srebrzystym(nie wiem jak opisac ten kolo, nie jest on szary, jest
rozswietlajacy, golebi bardziej srebrzysty)
Ja jestem rudowlosa i bardzo ladnie wygladm w tym kolorze ale nie wiem czy sie
zecydowac. Chyba glownie przez tradycje. Wiece jak to babcie i mamy - w szarym
do slubu?Co sadzicie?