bunia0969
19.06.08, 15:21
witam,
Marzymy z Narzeczonym o małym Ślubie w lokalu,dla najbliższych, tak ok. 70
osób natomiast teściowa chciałaby wesele najlepiej w strażnicy na 170 osób
chce zaprosić wszystkich sąsiadów bo twierdzi, że Jej życ nie dają jak nie
zaprosi...)Było wszystko ustalone wg naszych życzeń po czym nagle teściowa się
wtrąca i zadręcza mojego Narzeczonego że Ona takiego wesela sobie niw wyobraża.
Ja narzeczonemu tłumaczę, że to jest nasze wesele i to my mamy prawo decydować
jakie chcemy. a pozatym nie rozumiem dlaczego rozmawia o naszych wspólnych
planach za moimi plecami???Czyżby to Ona wychodziła za mąż za syna???
Pomocy, czy ze mna cos nie tak.. ????