Dodaj do ulubionych

Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne???

14.07.08, 11:06
Mam 25 lat i od wielu lat sama się maluję. Potrafię perfekcyjnie
namalować kreskę, nałożyć cienie i tusz do rzęs, a także puder,
fluid, róż i błyszczyk. Nie mam żadnych problemó, aby opiłować
paznokcie i je umalować. Nie mam zamiaru iść do tzw. "specjalistek".
Dlaczego? Dlatego, że w domu sama dobiore kolory i wytuszuję rzęsy
tak jak robię to zazwyczaj. Nie chcę wyjść z płaczem od kosmetyczki,
gdy zrobi mi makijaż nie w moim stylu. Nie mam zamiaru tracić
pieniędzy na coś, co potrafię zrobić sam. A dla was dziewczyny
zrobienie makijażu to taki wielki kłopot?
Obserwuj wątek
    • vivi-anne Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 11:11
      Dodam, że moja znajoma była ostatnio oburzona, że nie będę miała
      tipsów smile))) I doradziła , żebym poszła do kosmetyczki, bo w dzień
      ślubu będzie mi się trzęsła ręka i nie zrobię kresek, itd.
      Odpowiedziałam jej, że jak musiałam się kiedyś wstać o 3.30 nad
      ranem, by dotrzeć na uczelnię w celu obrony pracy magisterskiej,
      zrobiłam makijaż jak zwykle i nic mi się nie trzęsłosmile
      • kaamilka Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 11:20
        jasne, że nie musisz iść, bo i niby kto ma Ci kazać
        mnie malowała kosmetyczka tylko i wyłącznie z tego powodu, że na
        codzień maluję tylko oczy tuszem i ew. jakimś cieniem, ale kosmetyki
        nie mają takiej trwałości jak te u kosmetyczki. tylko tyle. mój
        makijaż trzymał się doskonale całą noc i zmywałam go praktycznie
        nienaruszonego nad ranem, a płakałam strasznie wink
        • mojboze Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 11:32
          Zgadzam się z Kaamilką. Idę do kosmetyczki, choć umiem się malować. Ale moje
          kosmetyki nie wytrzymają tyle czasu, co te profesjonalne.

          Tipsy? Nigdy w życiu, ale pójdę na manicure, bo nie umiem sobie pomalować
          paznokci tak dobrze jak robią to w salonie...
          • kalonji Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 18:19
            Hehehsmile Mogłabym się pod tym podpisać obiema rękami!
        • kamelia04.08.2007 Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 16.07.08, 15:22
          kaamilka napisała:

          > mój
          > makijaż trzymał się doskonale całą noc i zmywałam go praktycznie
          > nienaruszonego nad ranem, a płakałam strasznie wink


          o przepraszam, ale z ustami, a raczej błyszczykiem (kolor i w ogóle
          to, że to był błyszczyk), to dała ciała ta twoja kosmetyczka.

          Oczy ci ładnie zrobiła.
          • kaamilka Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 16.07.08, 15:25
            błyszczyk był mój... nie chciałam szminki. to jest jakieś takie moje
            zboczenie - nie lubię szminek. kosmetyczka chciała nałożyć pomadkę,
            ale ja nie i nie... wiem teraz, że to był błąd
      • lenkau Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 21:22
        Ja też nie będę miała tipsów,swoje mam ładne to mam je obcinać,żeby założyć
        tipsy?Ludzie powariowali,a idę do kosmetyczki bo prawie w ogóle się nie maluję i
        mogłoby być ciekawie,ale jeśli ktoś to dobrze robi to po co wydawać kasę i
        jeszcze się sobie nie podobać
    • madziaq Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 11:37
      Jasne, że nie ma przymusu. Mnie malowała kosmetyczka, bo na codzień maluję się
      bardzo delikatnie, a w dzień ślubu chciałam trochę bardziej wyraziście. Oprócz
      tego, jak pisały dziewczyny, niestety nie stać mnie na kosmetyki Chanel czy
      Diora, które bez problemu przetrwają całą noc. A kosmetyczka takich użyła.
      Manicure zrobiłam sama, choć może manicure to nawet za dużo powiedziane - ot,
      opiłowałam paznokcie u pomalowałam delikatnym lakierem harmonizującym z sukienką.

      A po to, żeby nie wychodzić z płaczem od kosmetyczki w dniu ślubu są makijaże
      próbne wink
      • b_asiczka123 Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 14:55
        Pomyśl o tym że podczas życzeń wszyscy będą cię całować i przytulać- taki make
        up który zrobisz sobie sama w domu, kosmetykami używanymi na co dzień zetrze się
        w mgnieniu oka. Ale to oczywiście Twój wybór. Ja bym nie ryzykowała.
        • kumkus Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 15:38
          ja idę do kosmetyczki, i nie będę oryginalna jeśli chodzi o powód.
          Boję się po prostu , że makijaż zrobiony osobiście nie dotrwa do
          zdjęć, a kosmetyczka użyje lepszych kosmetykó. Będę miała makijaż
          próbny, więc nie boję się o to jak wyjdzie. Co do paznokci, to jest
          to moja największa zmora. Niecierpię ich piłować, ani malować,
          dlatego zawsze mam baaardzo krótkie i pomalowane jedynie bezbarwnym
          lakierem. I o zgrozo! jak je usiłowałam ostatnio zapuścić, żeby
          zrobić tylko biologiczny manicure do ślubu(9 sierpnia), to połamałam
          dwa na raz o biurko i to tak paskudnie że aż bolało. Więc skończy
          się pewnie na żelowych tipsach , ale broń Boże białe łopaty z
          cyrkoniami!! .
          Reasumując : jeśli nalezysz do grona tych, co lubią i potrafią się
          pomalować i zadbać o paznokcie, to nie potrzebujesz ekipy
          wspierającejsmile
          • lenkau Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 21:28
            Jeśli chodzi o te kosmetyki co potrafią wiele przetrwać,to trzeba uważać.Byłam
            na weselu koleżanki jej makijaż było widać z dużej odległości,a jak się podeszło
            bliżej to miało się wrażenie,że podkład się jej zważył na twarzy,koszmar!Trzeba
            uważać i patrzeć co nam nakłada na twarz
            • kaamilka Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 23:45
              lenka, spójrz na moje zdjęcia niżej - makijaż trwały, a niewidoczny
              • lenkau Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 15.07.08, 12:12
                Wiem,że takie makijaże potrafią kosmetyczki zrobić,na tym polega dobry
                makijaż,ale niestety trafiają się też inne "makijażystki",ta mojej koleżanki
                miała duże doświadczenie
    • maiwlys Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 15:51
      vivi-anne napisała:

      > Mam 25 lat i od wielu lat sama się maluję. Potrafię perfekcyjnie
      > namalować kreskę, nałożyć cienie i tusz do rzęs, a także puder,
      > fluid, róż i błyszczyk. Nie mam żadnych problemó, aby opiłować
      > paznokcie i je umalować. Nie mam zamiaru iść do
      tzw. "specjalistek".
      > Dlaczego? Dlatego, że w domu sama dobiore kolory i wytuszuję rzęsy
      > tak jak robię to zazwyczaj. Nie chcę wyjść z płaczem od
      kosmetyczki,
      > gdy zrobi mi makijaż nie w moim stylu. Nie mam zamiaru tracić
      > pieniędzy na coś, co potrafię zrobić sam. A dla was dziewczyny
      > zrobienie makijażu to taki wielki kłopot?



      Fajnie, że nie musisz. Każdy robi jak uważa.
      Ja równiez potrafię sobie pomalowac paznokcie, zrobic makijaż i
      uczesać sie, co w tym złego, że w dzień ślubu ktoś się mną zajmie a
      ja będę miała wszystko w ...???
      Nie zamierzam równiez wychodzić z płaczem, idę na próbny,
      makijażystka nie ma prawa zrobić mi na twarzy czegoś czego sobie nie
      życzę, więc dlaczego mam nie być zadowolona. Poza tym na codzień
      używam zwykłych kosmetykó takich jak maybaline czy astro i to
      skromnie, na ślub natomiast pomaluje mnie trwałymi, dobrymi
      kosmetykami, co w tym złego?
      • kaamilka Do maiwlys O/T 14.07.08, 16:24
        Sylwia, jak Ty się zmieniłaś przez te czarownice na tym forum! Taka
        pyskata jesteś... big_grin Normalnie bez kija nie podchodź! wink
        • maiwlys Re: Do maiwlys O/T 15.07.08, 09:11
          kaamilka napisała:

          > Sylwia, jak Ty się zmieniłaś przez te czarownice na tym forum!
          Taka
          > pyskata jesteś... big_grin Normalnie bez kija nie podchodź! wink


          heh bo ja taka jestem Kamila, tylko się stopuję trochęsmile Kolega w
          pracy to się totalnie juz do mnie nie odzywa bo mu ostatnio nie
          żałowałam - należało mu się! A poza tym jak się jest dłużej na forum
          to rzeczywiście szybciej zauważa się goopie pytanie (to nie do tego
          wątku), dziwne wyimaginowane problemy i różne inne i czasami
          wytrzymać się nie da. Po ślubie to pewnie jędzą będę totalną smile
          • nati.82 Re: Do maiwlys O/T 15.07.08, 09:18
            A Kamila to co??? Wyszczekana czarownica, jak mało którawink)
            • kaamilka Re: Do maiwlys O/T 15.07.08, 10:40
              hola, hola! ja jestem miła i uprzejma! taki aniołek wręcz, a nie
              czarownica! smile a jak ktoś powie coś innego, to...! wink
              • nati.82 Re: Do maiwlys O/T 15.07.08, 12:01
                Taaa.. a miotła w kącie stoiwink
                • kaamilka Re: Do maiwlys O/T 15.07.08, 12:26
                  No do jasnej anielki, Nati! Jestem miła i uprzejma czy nie...?! Masz
                  pierwsze ostrzeżenie tongue_out
                  • nati.82 Re: Do maiwlys O/T 15.07.08, 12:28
                    Kamila przecież czarownice bywają czarujące...wink
                    • kaamilka Re: Do maiwlys O/T 15.07.08, 12:45
                      wiesz, to ja wole być czarodziejką wink
    • kavainca Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 16:02
      Ja też się potrafię sie dobrze umalować, ale nie zamiierzam robic
      tego sama w dniu ślubu ponieważ popierwsze nie widze powodu, po
      drugie wole zapłacic za make-up niż 2tysie za kosmetyki odpowiedniej
      jakość.
      • kavainca Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 16:03
        jakiści - miało być
        • marrea11 nie mialam makijazu na slubie w ogole 14.07.08, 18:09
          niemozliwe? jak najbardziej, ciesze sie, ze patrzac na zdjecia widze
          siebie, a nie wytapetowany twor, z calym szacunkiem, ale wiele
          panien mlodych po wypicowaniu przez kosmetyczke wyglada
          nienaturalnie jak nowoodnowiona fasada budynku,osobiscie makijaz
          slubny mi sie nie podoba i jak dotad nie widzialam ladnie
          wygladajacej panny mlodej w makijazu fachowym, wiec autorce radze
          zrobic po swojemu, byle nie za duzo.
          • kaamilka Re: nie mialam makijazu na slubie w ogole 14.07.08, 21:49
            img372.imageshack.us/my.php?image=img7602tg5.jpg - powiedz,
            co jest złego w tym makijażu? jakoś chyba nie wyglądam jak
            wytapetowany stwór? a makijaż trzymał się w stanie niez mienionym
            całą noc, no może prócz błyszczyku wink
            • meguni kaamilka 14.07.08, 22:42
              wyglądałaś bosko, poważnie! smile bardzo mi się podoba,jestem pod wrażeniem.
              • kaamilka Re: kaamilka 14.07.08, 23:18
                coś Ty? wink a nie jak wytapetowany paszczur? tu jest jeszcze jedno
                foto, ale czarnobiałe więc makijaż nie specjalnie widoczny, ale
                pewnie też dlatego, że naprawdę był bardzo subtelny
                img233.imageshack.us/my.php?image=img7650vu5.jpg
                • agataku Re: kaamilka 15.07.08, 01:32
                  haha, To nazywasz subtelnym makijażem? gdzie tu subtelność? gdzie naturalność?
                  • agataku Re: kaamilka 15.07.08, 01:34
                    mam nadzieję, że nikt mnie tak nie skrzywdzi w dzień ślubu i ne będę wyglądać
                    jak z remizy smile))
                    • kaamilka Re: kaamilka 15.07.08, 11:58
                      w sumie chciałam darować sobie odpowiedź, ale mam chwilę wolną i
                      muszę spytać: co Ci się konkretnie nie podoba w makijażu (bo mogę ja
                      Ci się nie podobać - ale to nie na temat), tylko proszę bez
                      ogólników - same konkrety
                      • nati.82 Re: kaamilka 15.07.08, 12:01
                        Daj spokój Kamila, bo się okaże, że jak wytuszowane rzęsy, to jesteś
                        wytapetowana! To ten typ myślenia.
                        • kaamilka Re: kaamilka 15.07.08, 12:25
                          mnie zaraz ponosi jak takie bzdury ktoś plecie! by lapiej napisała,
                          że ja jestem paskudna a nie mój makijaż tongue_out
            • maiwlys Re: nie mialam makijazu na slubie w ogole 15.07.08, 09:13
              kaamilka napisała:

              > img372.imageshack.us/my.php?image=img7602tg5.jpg
              - powiedz,
              > co jest złego w tym makijażu? jakoś chyba nie wyglądam jak
              > wytapetowany stwór? a makijaż trzymał się w stanie niez mienionym
              > całą noc, no może prócz błyszczyku wink


              Bynajmniej nie jak wytapetowany stwór smile))
            • marrea11 nie mi oceniac Twoja urode 15.07.08, 16:42
              ladna twarz, ladne zabki, generalnie bardzo ladny widok, ale mnie
              sie po prostu nie podobaja kobiety majace mocno zrobione oko,
              zaloze, sie ze z pomalowanymi jedynie rzesami, bez koloru na
              powiece, wygladasz fajniej, ale wazne, ze Tobie sie podoba...
              wierzcie mi,naleze do niewielu kobiet w moim otoczeniu, ktore sie
              nie maluja ( aha, nie jestem jakims idealem kobiec urody), ale
              wszytski bez wyjatku moje znajome podobaja mi sie bardziej bez
              makijazu, a na pewno bez kolorowego, tlustego i splywajacego oka, bo
              nie oszukujmy sie, ta maz na powiece, ktora ma cienka, malojedrna
              skorke, zawsze po kilkudziesieciu minutach wyglada nieladnie, ale to
              moje zdanie.
              • kaamilka Re: nie mi oceniac Twoja urode 15.07.08, 19:31
                ale właśnie chodzi o to, że nic nie spływało, nie rolowało się, nie
                było tłustą mazią... ale ok, wolisz bez makijażu - i wszystko jasne,
                ale nie chciałabyś mnie zobaczyć rano, po wstaniu z łóżka - mój mąż
                do dziś jest zawsze przestraszony wink))))
                • mojboze Re: nie mi oceniac Twoja urode 16.07.08, 10:45
                  Kaamilka, nie walcz, bo się tylko zmęczysz!

                  Bardzo ładnie wyglądałaś, moja przyjaciółka, o Twoim imieniu zresztą, która nie
                  dawno brała ślub i która na co dzień się nie maluje też wyglądała bosko z
                  makijażem. Nie wiem jak wyglądają zwolenniczki braku makijażu, ale powiem
                  szczerze, że tylko prawdziwie piękna kobieta wygląda ładnie bez odrobiny
                  makijażu. Nie chodzi mi tu o tapetę, ale o dobrze dobrany podkład, który maskuje
                  rozszerzone pory, tusz, który dodaje gęstości rzęsom, błyszczyk, który sprawia,
                  ze usta stają się piękne.
                  A co do porannych "spotkań", mój kolega stwierdził, ze on najbardziej kocha
                  swoją partnerkę właśnie wtedy, bo w makijażu i "zrobioną" widzą ją wszyscy, a
                  bezbronna, potargana i zapuchnięta należy tylko do niego...
      • politycznie Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 18:23
        To wszystko zależy jaka kosmetyczka.... niektóre używają kosmetyków marki bliżej
        nieznanej lub znanej po nazwa Avon, Wibo itd. Ja też się sama maluję, umiem się
        pomalować i nie wyobrażam sobie, że ktoś by mógł mnie malować. Kiedyś byłam na
        makijażu i tak mnie kobieta pomalowała (fakt, dobrymi kosmetykami) ze zmyłam to
        po powrocie do domu. Myślę, że wystarczy wydać 40-50 zł. na kosmetyki które
        powodują że makijaż się trzyma nieskazitelnie na twarzy i pomalować się samemu.
        Ja takie kosmetyki sama mam w domu bo używam na każdą większą imprezę. Ale to
        wszystko kwestia gustu - każdy robi jak lubi i jak potrafi bądź nie.
        • politycznie Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 18:30
          Jako fotograf mogę dodać, że nie zawsze kosmetyczka dobrze pomaluję panią młodą.
          Zdarzało mi się już nie raz, że makijaż był niedopasowany w ogóle do sukienki i
          dodatków np. szary makijaż do czerwonych włosów i złotej kokardy, a poza tym tak
          samo wymalowała całą rodzinkę. Po prostu trzeba wybierać dobre kosmetyczki. Ja
          nie jestem przeciwna kosmetyczkom, bo do zdjęć trzeba się dobrze pomalować, ale
          sama jakoś bym nie poszła wink
          • maiwlys Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 15.07.08, 09:23
            politycznie napisała:

            > Zdarzało mi się już nie raz, że makijaż był niedopasowany w ogóle
            do sukienki i
            > dodatków np. szary makijaż do czerwonych włosów i złotej kokardy,
            a poza tym ta
            > k
            > samo wymalowała całą rodzinkę.

            A panna Młoda języka w hgębia zapomina na makijażu? Miała czerwone
            włosy a ta jej żółte cienie do powiek? NAwet jakbym była łysa to nie
            pozwoliłabym sobie takich nałożyć. Ja potrafie powiedziec fryzjerce,
            kosmetyczce na czym mi zalezy, jak się maluję zawsze, co mi
            najbardzie pasuje, choćby mi wmawiała, że jest inaczej, nie dam z
            siebie zrobić "paszczura" i już. Jak Panna mŁoda siedzi na krzesełki
            jak niepełnosprawna owieczka to później tak właśnie wygląda.
        • maiwlys Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 15.07.08, 09:20
          politycznie napisała:

          Kiedyś byłam na
          > makijażu i tak mnie kobieta pomalowała (fakt, dobrymi kosmetykami)
          ze zmyłam to
          > po powrocie do domu.

          A mnie pomalowała kiedys kosmetyczka na imprezę i nie mogłam się
          nadziwić jaka jestm śliczna! Chodziłam po domu i gapiłam się na
          siebie i do dziś się tak maluję na imprezy. Tak więc wszystko zalezy
          od babeczki która nas "utapetuje".


          Myślę, że wystarczy wydać 40-50 zł. na kosmetyki które
          > powodują że makijaż się trzyma nieskazitelnie na twarzy i
          pomalować się samemu.


          Oj kochana moja, 40-50 zł to na "lepszy" puder z Loreala ledwie
          starczy 9chyba, że przez allegro tongue_out ), a gdzie tusz do rzęs, cień
          jakis porządna szminka, czy błyszczyk, róż? Chyba chciałas napisac
          400-500 zł. No chyba, że myślisz o kosmetykach za 40-50 zł
          marki "tesco", ale raczej nie liczyłabym na "nieskazitelność".


          > Ja takie kosmetyki sama mam w domu bo używam na każdą większą
          imprezę.

          Te za 40-50 zł? big_grin
          • politycznie Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 15.07.08, 20:45
            Ja akurat używam akurat dość drogich kosmetyków, chodzi o to, żeby do tych
            wszystkich rzeczy które się ma na co dzień dokupić sobie utrwalacz, które są w
            różnej formie, w ampułkach, kremie, sprayu, które utrwalają makijaż i na to
            możesz nałożyć nawet kosmetyki z niższej półki, a i tka się będą dobrze trzymać,
            a takie coś kosztuje w okolicach 40-50 zł. i o tym pisze a nie o całej gamie
            kosmetyków, od cieni, przez pudry tusze itd.
    • kamisiunia Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 22:48
      vivi-anne napisała:

      > Mam 25 lat i od wielu lat sama się maluję. Potrafię perfekcyjnie [...] A dla
      was dziewczyny
      > zrobienie makijażu to taki wielki kłopot?

      Makijażystki nakładaja na twarz najpierw specjalna ampukle, ktora pozwala
      makijazowi trzymac sie przez glugie godziny w najwiekszym pocie i lzach. Takie
      preparaty stosuje sie tez w teatrach, zeby zestresowanym aktorkom bogaty makija
      nie splynal. nie sadze, zebys miala dostep do takich rzeczy [nawet jak uzywasz
      najdrozszych kosmetykow - i tak spłyną]. Mnie kobieta próbny robiła całkiem
      zwykłymi kosmetykami typu Max Factor itp. i trzymal sie do rana [umowilam sie na
      probny w dzien wesela kuzyna smile]. Kwestia więc lezy nie w umiejetnościach czy
      kosmetykach...
      • stworzenje jest takie coś 16.07.08, 10:26
        nazywa się Duraline, Inglota, kropelke sie daję na powieki potem normalne cienie
        i sie skubane trzymaja smile.
    • 18_lipcowa1 tez bym chciala 14.07.08, 23:10
      ale zwyczajnie nie umiem
      umiem nalozyc puder, roz i pomalowac rzesy
      reszty w okolicy oka nie umiem, nie potrafie, probowalam i nic
      nie mam reki do tego
      i tak sie nie maluje mocno na codzien, ale na wieksze wyjscia prosze
      kolezanki albo chodze do salonu
      do slubu malowalam sie sama, ale nie mialam mocnego makijazu, tylko
      twarz i na oczy maskara.
    • marina111 Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 23:35
      Dla mnie tak. Nie cierpie robić maniciuru i pediciuru i gdybym mogła
      wogóle bym tego sama nie robiła tylko miała taką specjalistke na
      własnośc w domu. Na codzień maluje tylko i podkrecam rzesy. Wiem ze
      pomoc specjalisktkiisae przyda np. z rózem którego nie wiem jak
      urzywac a wiem ze wyglada super. Dzięki Bogu nie musze na codzień
      nakładac kilogramów tapety wiec nie bardzo umiem wykonc perfecyjny
      makijaz. Na wyjścia do mojego codzienngo zestawy dorzucam czarne
      kreski, czasem cień i jakiś podkład (ale nie za duzo).
      • stworzenje do marina111 16.07.08, 10:24

        > nakładac kilogramów tapety wiec nie bardzo umiem wykonc perfecyjny
        > makijaz. Na wyjścia do mojego codzienngo zestawy dorzucam czarne
        > kreski, czasem cień i jakiś podkład (ale nie za duzo).

        Ty masz bardzo ładną oryginalną urodę smile.Co do makijażu,a by się nie daj żeby
        na Ślub nawaliły Ci jakieś kosmetyczki właśnie tapetę z fluidu. Ja miałam tylko
        upudrowaną twarz pudrem w kamieniu transparentnym co by się w kamerze nie
        świecić smile.No i oczywiście powieki, rzęsy też umalowane.Pozdrawiam.
        • marina111 Re: do marina111 16.07.08, 22:43
          Tez wolała bym tego uniknąc bo na codzień tego nie uzywam i myśle ze
          mogła bym sie dziwnie czuć na własnym slubie z duża ilością
          tapety. smile

          p.s. ale lubego to mi dziś tym pudrem wystraszyłaś wink cos czuje ze
          bedzie marudzenie smile
          • stworzenje Re: do marina111 17.07.08, 12:41

            > p.s. ale lubego to mi dziś tym pudrem wystraszyłaś wink cos czuje ze
            > bedzie marudzenie smile

            ehehehe no oczy miał duże jak to mówiłam big_grin
    • marina111 Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 14.07.08, 23:41
      A na codzien się nie czeszesz?? Mysle ze czeszesz... a załoze się ze
      do fryzjera idziesz
      • agiee1988 Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 15.07.08, 22:07
        jak autorka woli, ale chyba wiekszosc kobiet idzie chocby na tipsy.

        a z makijazem tez trzeba uwazac, moze byc upal na dworze i rozplywacie sie wink

        jestem tego przykladem smile a nie mialam takiej wielkiej tapety smile
        • stworzenje zdecydowanie bez kosmetyczki itd. 16.07.08, 09:59
          maluję się sama, tym bardziej większą satysfakcja było dla mnie się samej
          wyszykować do Ślubu,z fryzjera korzystałam to oczywiste.A tipsy to już w ogóle
          uważam za szczyt tandety i próżności,to takie brzydkie.Lekarze dermatolodzy
          swoje zdanie też maja na ten temat: ze bardzo płytkę paznokcia niszczy taki klej
          czy coś tam w tipsie.
          Niestety ale solarium i tipsy kojarzą mi się wyłącznie z pustymi babami.
          • maiwlys Re: zdecydowanie bez kosmetyczki itd. 16.07.08, 10:06
            stworzenje napisała:


            > Niestety ale solarium i tipsy kojarzą mi się wyłącznie z pustymi
            babami.


            Znam wiele kobiet, koleżanek, które mają zaówno tipsy jak i czasami
            na solarium skoczą i bynajmniej nie są to osoby puste.
            Wiesz to starsznie niesprawidliwe (i nie odnoszę tego teraz do
            siebie, chociaż zdaża mi się skoczyć na solarium czasami), przede
            wszystkim w stosunku do tych kobiet które nazwałas pustymi babami, a
            które nimi nie są. To tak jakbyś powiedziała, że wszyscy którzy piją
            piwo kojarzą ci się wyłącznie z alkoholikami.
            • stworzenje do maiwlys 16.07.08, 10:21

              > na solarium skoczą i bynajmniej nie są to osoby puste.
              > Wiesz to starsznie niesprawidliwe (i nie odnoszę tego teraz do
              > siebie, chociaż zdaża mi się skoczyć na solarium czasami), przede
              > wszystkim w stosunku do tych kobiet które nazwałas pustymi babami,

              niestety ale takowe na drodze spotykałam, ze nie mialy czym to niewazne ze wlosy
              tluste,ale tipsy obdrapane miala big_grin,
              • marina111 Re: do maiwlys 16.07.08, 22:48
                No własnie bo warto dodac ze wiele dziewczyn żałuje na uzupełnianie
                i chodza z takimi odrośnietymi. Wyglada to okropnie. Mojej siostrze
                ciotecznej w kościele odpadł tips (i jeszce przeleciał spory
                kawałek smile kiedy chwyciła za sukienke (a ze tego materału troche
                było) zeby móc się przemieścic. Głupio pózniej wyglądała bez tego
                jednego paznokcia.
                • stworzenje o kurde,spaliłabym się ze wstydu :-D 16.07.08, 23:52
                  Mojej siostrze
                  > ciotecznej w kościele odpadł tips (i jeszce przeleciał spory
                  > kawałek smile kiedy chwyciła za sukienke (a ze tego materału troche
                  > było) zeby móc się przemieścic. Głupio pózniej wyglądała bez tego
                  > jednego paznokcia.

                  o raju, to tak jak odpadniecie sztucznej rzęsy.
          • kaamilka Re: zdecydowanie bez kosmetyczki itd. 16.07.08, 10:16
            Niestety, ale osoby które głoszą takie tezy kojarzą mi się z
            bezmózgowcami. Fajnie się czyta, prawda stworzenje?
            • stworzenje do kaamilka 16.07.08, 10:20
              wiesz jakos dziwnie,ale olewam Twoje teksty,bo ie tylko na tym wątku sa
              niemile,co juz zauwazyly inne osoby.Ale nie o tym tutaj.
              Niestety ale najczesciej takie facetki wlasnie solarium-tips wydaly sie w gadce
              puste i w zachowaniu,po proastu najczesciej nie maja czym sie pokazac,to taka
              tandeta proboja,smiesznie to wyglada az zal.Nieczesto widzialam kobiete ogolnie
              zaniedbana,ale tipsy miala a jakze by nie big_grin,od razu smiech.No i to
              wykoslawianie palców jak np. chca pisac smsa, buahahaha,no coz kobiety czasem
              lubia sie oszpecac.
              • kaamilka Re: do kaamilka 16.07.08, 10:39
                nie miał to być przytyk personalny. najprostszym podsumowanie
                Twojego toku rozumowania jest powiedzenie - nie oceniaj książki po
                okładce.
                • stworzenje Re: do kaamilka 16.07.08, 10:46
                  hahaha ale moralistka tongue_out
                  • kaamilka Re: do kaamilka 16.07.08, 10:48
                    no więc jeśli tak kończysz dyskusję, to co mogę Ci odpowiedzieć...
                    chyba tylko: hahaha uncertain
          • kamelia04.08.2007 mam podobne odczucia 16.07.08, 15:34
            stworzenje napisała:

            > A tipsy to już w ogóle
            > uważam za szczyt tandety i próżności,to takie brzydkie

            > Niestety ale solarium i tipsy kojarzą mi się wyłącznie z pustymi
            babami.
        • kamisiunia Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 16.07.08, 12:14
          agiee1988 napisała:

          > a z makijazem tez trzeba uwazac, moze byc upal na dworze i rozplywacie sie wink

          I dlatego na ślubny idzie sie do kosmetyczki, ktora naklada ampulke. Wtedy NIC
          nie splywa nawet w najgorszy upal [ja przykladem].
          • stworzenje Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 16.07.08, 14:52
            albo samemu Inglot Duraline takie cos jak krople wyglad z pipeta sie naklada na
            powieke i sie zwykly cien trzyma i to lepiej niz niejeden za 50zl,sama
            testowalam takie cos smile.
            • kamisiunia Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 16.07.08, 15:19
              Tak, ale ja mialam na cala twarz smile Mam mieszana cere wiec wszystko szybko by
              splynelo, zwlaszcza, ze byl upal. A wszystko pieknie siedzialo wink A oko to na
              drugi dzien bylo bardzo ciezko zmyc big_grin
              • kaamilka Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 16.07.08, 15:21
                na drugi dzień? to kładłaś się spać w makijażu...?
                • kamisiunia Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 16.07.08, 16:47
                  Tak wink Wrocilam o 5 rano z wesela i bylo mi naprawde wszystko jedno wink
                  • kaamilka Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 17.07.08, 08:13
                    Oj, nie... To nie dla mnie... wink
    • kamelia04.08.2007 Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 16.07.08, 15:18
      paznokcie kazałam sobie pomalowac własnym lakierem w kolorze wisni -
      zadnych tipców, żeli, akryli, zadnych wzorków itp.

      Co do makijazu, to maluje sie sama, makijaże makijazystek nie
      podobaja mi sie, bo mi maluja za ciemno oczy, z krecha pod okiem.
      Wygladam na dwa razy starszą. Usta (to mój atut) - z kolei mi maluja
      nijak, w kolorach bezpłciowych.
      Do slubu malowałam sie sama - kupiłam sobie kosmetyki art deco do
      utrwalenia makijazu, i to była cała filozofia.
    • kamisiunia Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 16.07.08, 15:27
      Grunt to isc do makijazystki, ktora sama nie wyglada, jakby spadlo jej na glowe
      wiadro farby. Moja jest bardzo rozsadna kobieta i maluje sie do pracy tylko
      dlatego, ze ktos kiedys powiedzial, ze klienci boja sie do niej chodzic, bo
      jesli samej siebie nie potrafi umalowac, to co dopiero kogos... lol. Maluje
      naprawde ladnie.
      Paznokcie bede miec po manicure [skorki, skorki, skorki....! Nienawidze.] i
      pokryte zelem dla poprawienia ksztaltu [mam łopaty]. Pomalowane na jakis ladny,
      cieply kolor, bez zbednych wzorkow i brokatow.
      • prunilla Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 17.07.08, 00:43

        Mnie NIE zadziwia to, ze ktos z galaktyki "Krolowa Dzielnicy na codzien" w dzien wlasnego slubu dowali sobie jeszcze wiecej brylancikow na tipsy, doklei wiecej rzes i brokatu na , i tak juz ciezkie, oko oraz zwienczy dzielo dzyndzolkami na glowie.

        Mnie zadziwia, ze ktos komu z ta estetyka nie po drodze - wlasnie w dzien wlasnego slubu podaza bez namyslu za tym co sie MIEWA "w pakiecie slubnym all inclusive" i probuje wejsc w role z innej bajki. Chocby w tych nieszczesnych tipsach czy mocnym makijazu.

        Mowie za siebie- miedzy ksiezniczka z podkreslona uroda a przedobrzona lampucera jest cienka granica i wole jej nie przekroczyc.

        • kaamilka Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 17.07.08, 08:12
          sądzisz, że cienka granica...? dla mnie jest to przepaść!
          • prunilla Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 17.07.08, 14:47
            kaamilka napisała:

            > sądzisz, że cienka granica...? dla mnie jest to przepaść!

            masz na mysli ,ze miedzy jednym a drugim jest pole mozliwosci?

            hmm, to osobniczo zmienne: bo na mnie najlepiej wykonane oko z blyskiem robi
            efekt à la posunieta w latach Golda Tencer (spiewaczka, aktorka, o
            charaktersytycznej ciezkiej, zydowskiej urodzie), kreska nad okiem czy
            intensywne matowe szminki dodaja tuzina lat.Wiec wiem,ze to nie moja bajka i
            wygladalabym nienaturalnie.

            Mam swoje ,dobrane po latach poszukiwan, fluid i korektor z rozswietlaczem,
            jedna szminke o dopasowanej barwie, tusz do rzes. Jezeli do tej pory na rautach
            znajdowalam czas na poprawienie makijazu (bibulka matujaca, szminka, blush) to
            licze ze znajde go i na wlasnym weselu.

        • maiwlys Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 17.07.08, 09:04
          Myślę że trochę przesadzacie, wiele zdjęć oglądałam juz od listopada
          jakoś i nie wiem czy na którymś Panna Młoda zwróciła moja ugawę
          beznadziejnym makijażem, spaleniem na frytkę wsolarium czy no nie
          wiem jeszcze czyms tam innym na twarzy. Więc nie wiem skąd aż takie
          negatywne zdanie na temat makijaży ślubnych. Byłam teraz na ślubie i
          Panna Młoda była naprawdę delikatnie, skromnie pomalowana, właściwie
          nie różniło się to niczym od jej normalnego wyglądu codzinnego -
          była u kosmetyczki na makijażu. Z kolei byłam na ślubie kuzynki pare
          lat wczesniej, która malowała bratowa, która kosmtyczką bynajmniej
          nie była i dziewczynie zrobiła taka tapetę, że strach! Jak
          kosmetyczka jest dobra i doświadczona to nie zrobi nikomu krzywdy i
          powtarzam po raz kolejny dziewczyny, jak sobie dacie coś zrobić na
          twarzy wbrew własnej woli to tak będziecie miały. Trzeba byc choć
          troszkę asretywnym, choćby w sprawach makijażu własnego.
          • mojboze Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 17.07.08, 14:59
            Rozsądny post, zgadzam sie smile

            I nie ma co przesadzać, frytkowate panny młode z lnianymi spalonymi włosami,
            perłową szminką, połową oka pomalowaną eyelinerem i brylancikami na tipsach to
            mimo wszystko rzadkość...Zresztą tak samo jak śliczne panny młode, całkowicie au
            naturelle...
      • maiwlys Re: Kosmetyczka i manikiurzystka - konieczne??? 17.07.08, 08:59
        kamisiunia napisała:

        > Grunt to isc do makijazystki, ktora sama nie wyglada, jakby spadlo
        jej na glowe
        > wiadro farby.

        O jejku, moja jest śliczna, jak się umawiałam to szczerze
        jej "nienawidziłam", że jest taka piękna i ślicznie pomalowana, więc
        chyba z moją makijażystką nie będę miała problemów smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka