Dodaj do ulubionych

gospel na slubie

30.12.08, 21:43
hej ja chce miec zespol gospel na mszy swietej . obowiazkowo chce
piesn alpha&omega jostefi.wrzuta.pl/film/mAsTTXKWd4/isr
ael_and_new_breed-alpha_and_omega i amazing grace
www.wrzuta.pl/audio/lgy52n0K2X/amazin g_grace
co wy na to??

tylko ciekawe co ksiadz na to ale mysle ze sie uda
Obserwuj wątek
    • callja Re: gospel na slubie 31.12.08, 02:27
      Ale "Amazing grace" grywa się wyłącznie na protestanckich...
      pogrzebach!!! Chyba, że chcesz się w ślubnej sukni o wieczne
      spoczywanie modlić wink

      Znam panie śpiewaczki, które wykonują na ślubach "Pie Jesu Domine"
      bo "to takie ładne" i nawet nie mają pojęcia, że śpiewają Pannie
      Młodej "Dobry Jezu a nasz Panie, daj im wieczne spoczywanie" - bo
      taka jest właśnie treśc tego utworu... Mniej więcej taką wymowę ma
      właśnie "Amazng grace", gra się je lub śpiewa w trakcie spuszczania
      trumny do grobu...

      Poza tym - gospel to tradycja PROTESTANCKA, ANGLOJĘZYCZNA, czyli tak
      pasuje do ślubu w obrządku katolickim jak wół do karety (przy całym
      szacunku do kunsztu chórów ciemnoskórych!). Każdy ksiądz mający
      jakie takie pojęcia o muzyce w liturgii wybije Ci z głowy ostro
      takie pomysły - jeśli życzysz sobie gospel, może zabrzmiec np. pod
      kościołem w czasie składania życzeń, ale nie w trakcie liturgii!!
      Uwierz, muzyki kościelnej, pięknej, radosnej, nietuzinkowej jest
      tyle, że nie musisz mieć w czasie ślubu pokrzykiwań "Yeah, yeah, o
      Jesus!" tylko coś znacznie oryginalniejszego...
      Pytaj, na forum udziela się kilkoro zaowodowych muzyków, i na pewno
      nie pozostawią Cię bez odpowiedzi.
      • athandavan Re: gospel na slubie 31.12.08, 11:51
        callja, z calym szacunkiem dla Twojej wiedzy muzycznej - piszesz typowo z polskiej perspektywy, tymczasem generalizujesz jakbys miala monopol na 'prawde': 'gospel to tradycja PROTESTANCKA, ANGLOJĘZYCZNA, czyli tak pasuje do ślubu w obrządku katolickim jak wół do karety '

        w krajach anglojezycznych, gdzie obok siebie spokojnie istnieje kilka kosciolow - protestanckie i katolickie - to calkiem normalne, i przyjete ze zapozycza sie hymny od siebie. jak studiowalam w bristolu, w naszej wspolnocie akademickiej (KK musze dodac dla scislosci), muzyka gospel towarzyszyla nam co niedziele.

        moze tam to niekoniecznie kwestia ideologii, a gustu muzycznego - co sie komu podoba.
        • athandavan Re: gospel na slubie 31.12.08, 12:03
          i jeszcze jedno: wytlumacz dzieciom gdy na roratach spiewaja w polskich kosciolach 'Gdy kiedys Pan' (ewidentnie inspirowana gospel), ze ta piesn ma sie do obrzadku katolickiego jak wol do karety... akurat bedzie je to obchodzic!
          • stworzenje żenada 31.12.08, 12:15
            aha czyli kolejne coś zerżnięte z zachodu - jak dla mnie głupota. Chyba brak
            poczucia własnej wartości skoro posiłkujemy się co rusz czymś skopiowanym
            stamtąd uncertain.
            • kavainca Re: żenada 31.12.08, 12:26
              przesadzasz!
              nie ma nic złego w otwieraniu sie na nowości.
              Przypomni sobie scenę z "To własnie miłość" z hurem gospel
              śpiewającym "All U need is love" na ślubie!
              Nie uwierzę, że by Cię ten numer nie ruszył!!!!
              • stworzenje Re: żenada 31.12.08, 12:35
                nie nie rusza mnie taki chór w Polsce w kościele, wręcz śmieszy i nie ważne co
                by śpiewał. Tam w Ameryce proszę niech sobie śpiewają u nas jednak to pasuje jak
                kwiatek do kożucha.
                Mamy swoje tradycje, pieśni, jak się komuś nie podoba niech jedzie do USA i tam
                ślub bierze po ichniemu. Mam wrażenie że to takie kopiowanie na pokaz. Szkoda,że
                nie kopiujemy tego co faktycznie by życie w Polsce ułatwiło,a nie zżynanie
                wybiórcze.
                • kavainca Re: żenada 31.12.08, 12:40
                  Przyzwyczaiłam sie juz do Twoich bardzo zasadniczych wypowiedzi. W
                  99% się jednak z Tobą nie zgadzam. No ale nikt nie powiedział, że
                  wszyscy musza myśleć tak samo. Nudno by byłowink
                • quasi.modo Re: żenada 10.01.09, 20:51
                  Ja akurat uważam, ze polscy katolicy mogliby się czegoś nauczyć od
                  amerykańskich. Również w kwestii liturgii i muzyki liturgicznej. Bo dzięki temu,
                  że nie jest ona aż tak uschematyzowana jak w Polsce, znacznie więcej ludzi
                  świeckich się w nią czynnie angażuje. Czy bym się zdecydowała na coś takiego na
                  własnym ślubie, nie wiem. Ale myślę, że przesadą jest twierdzenie, iż koleżanka
                  ślepo kopiuje na pokaz. Po prostu jej się podoba taka forma modlitwy i ja się
                  jej nie dziwię.
            • athandavan Re: żenada 31.12.08, 12:38
              stworzenje,

              wiekszosc rzeczy na swiecie zostala albo 'zerznieta', albo skopiowana - to sie nazywa dyfuzja kulturowa. I co w tym zlego?

              choinka - zerznieta z niemiec, w XVI wieku
              pomidory, ogorki - zerzniete z wloch w XV w (radze nadal jesc kapuste tylko, nie wloska oczywiscie!)

              polecam swieta bez choinki, a diete bez tych warzyw z przebrzydlego zachodu!!! zapewne wiwinduje to Twoje poczucie wlasnej wartosci!
              • stworzenje do athandavan 31.12.08, 13:04
                athandavan napisała:

                > polecam swieta bez choinki, a diete bez tych warzyw z przebrzydlego zachodu!!!
                > zapewne wiwinduje to Twoje poczucie wlasnej wartosci!

                dobrze, a po co ściągać coś co w sumie mamy tylko w innym wydaniu?
                1 Listopada mamy to po huk ten Halloween, święto zakochanych mamy w czerwcu -
                noc Świętojańską,to po co Walentynki? Śpiew w kościele też mamy. To po co jakiś
                gospel? Naprawdę wygląda to tak jakbyśmy się wstydzili tego co mamy w naszej
                kulturze.Wariatkowo się też już zaczyna z kolędami wypieranymi przez amerykański
                piosenki bożonarodzeniowe.A wstyd!! I o to mi chodziło. Pamiętam też jak w
                latach 90-tych ściągnięte było: młodzi odjeżdżają samochodem i przyczepione
                puszki mają -też to niepolskie jest. Na szczęście zachłyst ten się nie przyjął.
                Co jeszcze "najlepsze" nieraz widziałam na tym forum wyśmiewanie pięknego
                polskiego zwyczaju jakim jest witanie chlebem i solą, ale jakoś kurde nikt nie
                wyśmiewa kopii zachodnich, tylko większość jeszcze tym dziwactwom przytakuje.

                Zaś choinki nie mieliśmy, warzyw niektórych też nie. Owszem niektóre nowinki jak
                najbardziej,ale po co nasze zastępować cudzym i mówić, że lepsze??
                • athandavan Re: do athandavan 31.12.08, 13:20
                  nie mowie zeby 'zastepowac', tylko jak ktos chce, bo lubi, bo ma sentyment do
                  gospel - to dlaczego nie?

                  dosc ksenofobiczne to forum czasem...
                  • stworzenje Re: do athandavan 31.12.08, 13:38
                    athandavan napisała:

                    > nie mowie zeby 'zastepowac', tylko jak ktos chce, bo lubi, bo ma sentyment do
                    > gospel - to dlaczego nie?

                    nie nie przeszkadza mi jak ktoś łapie się za inne wpływy kulturowe np. ślub jest
                    z obcokrajowcem, wtedy takie przemieszanie ma sens i fajnie wygląda.Ale
                    kopiowanie obcych tradycji, świąt u rodowitych Polaków kompletnie nie przemawia
                    do mnie i tyle.Może jeszcze indyka zacznijmy dzielić jak w USA na Święto
                    Dziękczynienia wtedy to dopiero będziemy cool światowi big_grin.

                    >
                    > dosc ksenofobiczne to forum czasem...

                    tak na pewno fajniej by było jakby rządziła wyłącznie ksenolatria... tongue_out
                    • athandavan Re: do athandavan 31.12.08, 13:54
                      nie... raczej otwartosc i tolerancja na to, ze czysta (kulturowo) Polka i czysto
                      (kulturowo) Polak chca sie pobrac przy muzyce gospel.
          • callja Re: gospel na slubie 31.12.08, 14:24
            Zatem może czas wyjasnić coś dzieciom, bo potem pokutują takie
            piosneczki, i nikt nie wie, ze są, ekhm, specyficzne... To mniej
            więcej jak tak, by pozwolić dziecku ZAWSZE jeść palcami zamiast
            łyżeczką czy widelcem, no bo "co je to obchodzi". Chwila, to wśród
            problemów czy informacji też są te "równe i równiejsze", jak w
            folwarku zwierzęcym?? Dlaczego mówi się i tłumaczy na temat
            sztućców, a na temat muzyki nie??

            I potem mamy takie cudeńka, jak modlitwa za zmarłych w czasie, gdy
            pod ołtarzem klęczy Młoda Para uncertain/ noż Monty Python się chowa.

            A na mszach wskutek niewiedzy pojawiają się ostatnio nagminnie takie
            koszmarki jak "Ma-Ma-Ma-Maryja Pani" na melodyjkę z Abby czy "Maryja
            tu Maryja tam" w takt discohitu - aż się żołądek przewraca. I co,
            znowu powiemy "bo to nas obchodzi"?? Smutne to ogólnie sad(
      • paulakosc Re: gospel na slubie 10.01.09, 17:23
        ja śpiewam w chórze gospel i polecam, nie raz już śpiewaliśmy w czasie mszy, ślubu i ksiadz i młodzi byli zadowoleni. A jeżeli chodzi o piosenki to kwestia doboru materiału
      • quasi.modo Re: gospel na slubie 10.01.09, 20:24
        Popieram koleżankę Athandavan. Chodzę do kościoła katolickiego w USA co
        niedzielę i nieraz śpiewają Amazing Grace. Wcale nie z okazji pogrzebu. To jest
        niesamowicie radosna pieśń o nawróceniu. To tyle.
        Myślę, że od strony formalnej nie powinno być problemów. Inna rzecz, że gospel
        najlepiej brzmi (zresztą to się chyba dotyczy każdej muzyki kościelnej) na żywo.
        Z taśmy to jednak nie to... Poza tym bałabym się odbioru rodziny. Dla nich takie
        pieśni pewnie nic nie znaczą, nigdy ich nie słyszeli i nie zrozumieją o co chodzi.
    • szampanna Re: gospel na slubie 31.12.08, 13:28
      Mnie się bardzo ten pomysł podoba. Lubię gospel, bo w ogóle mam taki
      soulowo-jazzowo-bluesowy gust muzyczny. Stworzenje, jestem
      niewierząca, ale moja rodzina tak (a składa się z dużej liczby
      zawodowych muzyków) i wiem, że chadzają do kościoła czasem pośpiewać
      gospel ot tak sobie (są jakieś takie spotkania, specjalne msze czy
      coś), więc nie mogę się zgodzić, że to niewłaściwy grunt dla tego
      gatunku.
      W sumie gdyby był jakiś problem z księdzem, można spróbować
      kompromisu - jest parę niezłych zespołów śpiewających po polsku,
      przynajmniej częściowo.
      Agusiakq! Jeśli masz zdolnych muzyków w rodzinie, można też
      spróbować zaaranżować weselne "standardy kościelne" na swobodniejszą
      nutę wink. Wydaje mi się, że wszystko jest do przeprowadzenia -
      flecistka z rodziny miała np na ślubie wyłącznie muzykę
      instrumentalną i też było ok. Życzę powodzenia.
      • jaleo Re: gospel na slubie 31.12.08, 14:00
        "Amazing Grace" to nie jest piesn z gatunku Gospel, to tak gwoli
        scislosci. Jest to angielska piesn z XVIII wieku.

        Tak jak przedmowca juz napisal, wykonywana glownie w czasie
        pogrzebow, nie tylko zreszta protestanckich, katolickich tez (w
        krajach angielskojezycznych oczywiscie).
      • callja Re: gospel na slubie 31.12.08, 14:35
        Cała zabawa polega właśnie na tym że można sobie z radością i
        duchową, i artystyczną pośpiewać gospel, ale nie na mszy, tylko poza
        nią! Choćby na koncercie, spotkaniu oazowym, jakkolwiek to
        nazwiemy... Jestem muzykiem klasycznym, a brałam udział w tego typu
        przedsięwzięciach - i wówczas muzycy wszelkich specjalności,
        włącznie z "klasykami" i jazzowcami z najwyższej półki, współpracują
        w zgodzie i z radością!. Ale to były KONCERTY PARARELIGIJNE, a nie
        msza, liturgia...


        Niczyjego gustu negować nie zamierzam. Ale znaj proporcją i
        miejscem, mocium Panie i Pani... A ślepe kopiowanie mód z Zachodu
        też mnie lekko mierzi, można podpatrzec ciekawe pomysły, ale po kie
        licho sluby w Polsce mają być takie jak w amerykańskich serialach??
        Chór gospel na filmowym slubie anglojęzycznym - ok, ale do Polski
        pasuje to jakoś tak jak hotdog na eleganckie przyjęcie. Chyba, że
        robimy przyjęcie tematyczne pod hasłem "sobota w amerykańskiej
        tancbudzie".
        • quasi.modo Re: gospel na slubie 10.01.09, 20:38
          Oj, jesteście bardziej papieskie niż sam Papież. Przypomnijcie sobie jaką Jan
          Paweł II miał nieraz liturgie z rożnego rodzaju pieśniarzami, tancerzami. Czy Wy
          naprawdę myślicie, że inny rodzaj muzyki niż ten w Polsce najbardziej
          zakorzeniony obrazi Pana Boga podczas Mszy? Litości!
          • miska_malcova Re: gospel na slubie 10.01.09, 22:35
            no nie wiem... Ja jestem bardzo otwarta i z prawdziwą radością przyjęłam
            zachowanie grupy Włochów na ślubie mojej kuzynki. Polacy patrzyli na nich z
            zgorszeniem, a oni sie tylko cieszyli i śpiewali smile
    • foczkaka Jak najbardziej! 10.01.09, 23:43
      Myśle ze spiewy gospel na mszy slubnej to swietny pomysł. Oczywiscie trzeba sie
      zapoznac wczesniej z tekstem, zeby wybrac piesni które będą na temat. Ale nie
      widzę w tym nic niestosownego.
      Znalazły się obrończynie czystości liturgii pfff tongue_out To pewnie w imię tej
      'czystości' dziesiątki organistów w naszych kościołach smęci brzydko i
      niewyraźnie TRADYCYJNE pieśni, a setki wiernych albo coś zawodzą nie
      zastanawiając się nad treścią, albo nie śpiewają w ogóle, bo te pieśni nic w
      nich nie poruszają.
      Msza święta w KK składa się zliturgii słowa i liturgii ofiary, towarzyszy temu
      kilka 'obowiązkowych' pieśni ściśle związanych z akcją jak Sanctus, Benedictus i
      Agnus Dei, pozostałe śpiewy nie mogą być sprzeczne z prawdami wiary, poza tym
      mają nam pomagać angarzować się emocjonalnie w to co sie dzieje w kościele.
      Dlatego nie ma nic złego w radosnych pieśniach śpiewanych np w stylistyce
      gospel. Na pewno porwą obecnych dużo bardziej niż te tradycyjne mamrotane co
      tydzień.
      • foczkaka Re: Jak najbardziej! 10.01.09, 23:45
        *angazowac oczywiście
    • callja Re: gospel na slubie 11.01.09, 01:32
      To, co pojawiało się wokół JPII, to najczęściej nie był element
      liturgii, tylko dodatek doniej, POZA glównym nurtem danej mszy czy
      nabożeństwa.

      Ale tu i tak nikt nikogo nie słucha, ważne jest tylko to "co się
      komu podoba i co to chce". Zasugerujesz, ze może pomysł nie
      najlepszy, a panna od razu foch i tupanie nóżką, bo "przeciez
      chciałam, JA TAK CHCIAŁAM!!". Wystarczy uzasadnienie "ksiądz się
      zgodził a młodzi zadowoleni". Ok.

      Powiem tylko tak - zdarzyło się mi usłyszeć,ze młodzi przyszli do
      organisty i mówią "proszę nam zagrac i zaspiewac na ślubie coś z
      Rubika, ksiądz się zgodził". Organistę zatkało, po czym wyrąbał im
      prosto w oczy "A może jeszcze się ksiądz zgodzi, zeby sobie pani hot-
      doga w ślubnej sukni pod ołtarzem zjadła, bo to tak właśnie do
      liturgii pasuje, jak i Rubik!!!". Panna uderzyła w bek, bo "chciała
      Rubika". Po spokojnym wytłumaczeniu, co i jak, ustąpiła. A potem
      dziękowała, że jej wreszcie pewne kwestie wyjasniono ciut inaczej,
      niż to na pudelku przeczytała...
      • stworzenje Re: gospel na slubie 12.01.09, 16:53
        callja napisała:

        > Powiem tylko tak - zdarzyło się mi usłyszeć,ze młodzi przyszli do
        > organisty i mówią "proszę nam zagrac i zaspiewac na ślubie coś z
        > liturgii pasuje, jak i Rubik!!!". Panna uderzyła w bek, bo "chciała
        > Rubika". Po spokojnym wytłumaczeniu, co i jak, ustąpiła. A potem
        > dziękowała, że jej wreszcie pewne kwestie wyjasniono ciut inaczej,
        > niż to na pudelku przeczytała...

        oj rozbawiło mnie to smile. Ale na poważnie - tak niestety jest w dzisiejszych
        czasach,że robi się jakiś taki swoisty wyścig na to kto ma co lepszego czyt.też
        i ślub. Tak jakby ludzie wstydzili się tego jak było do tej pory. A mi wstyd za
        takich ludzi, którzy tak naprawdę nie wiedzą jaki jest sens samego ślubu itd.
        robiąc z niego na siłę tandetną szopkę - bo niestety zachowanie typu: proszę
        zagrać mi Rubika do kiczu i braku dojrzałości należy sad.
        Dziś to ludziki mają tupet big_grin.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka