Dodaj do ulubionych

Ślub za 6 dni

28.06.09, 13:26
Ślub już za 5 dni, a ja zaczynam mieć stres. Najgorsze, że nie
potrafię sobie z nim poradzić. Dodatkowo jestem osobą wrażliwą i
szybko się rozklejam - jak pomyślę co to będzie na błogosławieństwie
rodziców i w kościele to już mi głupio. Nie wypada chyba ciągle
płakać, powinnam się cieszyć ale nie potrafię nad tym zapanować.
Znacie może jakieś sposoby na stres?
Obserwuj wątek
    • zia86 Re: Ślub za 6 dni 28.06.09, 13:31
      Hmmm. smile Moim zdaniem powinnaś wyskoczyć z koleżankami do SPA w twoim
      mieście, zrelaksujecie się, powygłupiacie itd.smile Tylko pamiętaj
      żadnych mocnych zabiegów. Oprócz tego możesz spróbować pić melisę,
      odradzam wszystkie leki uspokajające itd. jeśli poprzednio nic nie
      brałaś. Włącz sobie jakąś energetyczną ulubioną muzykę, wygłupiaj
      się, śmiej i wyobrażaj jaką to szcześliwą żoną będziesz. A oprócz
      tego powtarzaj sobie, dobrze wybrałam, to mój ukochany, czym ja się
      przejmuję, będziemy mieć piękny ślub i wesele a potem całe życie. smile
      Podobno taka autosugestia pomaga. smile
      • stworzenje Re: Ślub za 6 dni 28.06.09, 13:44
        ruch fizyczny przede wszystkim na świeżym powietrzu smile. Np. spacery do lasu smile.
        • zia86 Re: Ślub za 6 dni 28.06.09, 13:48
          Tylko żaden kontuzjogenny sport. smile Tak jak napisała Stworzenje
          spacery, albo jazda na rowerze, a jeśli lubisz to ja polecam jazdę
          konno. wink Na pewno ci "wyłączy" myślenie o ślubie.
      • jmk22 Re: Ślub za 6 dni 28.06.09, 14:03
        a melisę sobie dzisiaj kupiłam smile ciekawe czy pomoże ??
    • agatita82 Re: Ślub za 6 dni 28.06.09, 13:51
      Ale czym Ty się tak stresujesz? co Ci najbardziej spędza sen z powiek?
      ja tez mam slub 4ego ale kurczę czuję się coraz bardziej wyluzowana i
      nawet się cieszę, że już będzie po... big_grin
      • jmk22 Re: Ślub za 6 dni 28.06.09, 14:03
        Sama nie wiem czym. Myśle, że duże znaczenie ma to, że mam tylko 5
        dni urlopu bo więcej nie dostanę,a na ślub muszę dojechać około
        300km, muszę sukienkę odebrać, dodatkowo mój "mąż" jest na etapie
        zmieniania pracy co też mnie martwi sad a co do płaczu w kościele i
        na błogosławieństwie to wiem, że jest nieuniknione bo na wszystkich
        weselach, na jakich tylko byłam zawsze łzy leciały oczywiście ze
        szczęścia. A moja mama też jest taką "płaczką", więc obiecalam sobie
        że będę unikała kontaktu wzrokowego z nią w kościele.
        • lapwing123 Re: Ślub za 6 dni 28.06.09, 14:08
          smile ja mam ślub 1 sierpnia. nie myślę o błogosławieństwie- bo mnie ściska coś w
          środku. tym bardziej, że niedawno przeżyłam śmierć najukochańszej babci pod
          słońcem i wiem, że tego dnia będzie mi przykro, że nie ma jej ze mną. ale będę
          starała się o tym nie myśleć- skupię się na tym jak ty radzi Zia86- że biorę
          ślub z moim ukochanym. że będzie ok. że NIE BĘDĘ płakaćsmile taka autosugestia musi
          zadziałaćsmile
          • jmk22 Re: Ślub za 6 dni 28.06.09, 14:12
            Dobra to ja też spróbuję tak zrobić. NIE BĘDĘ PŁAKAĆ big_grin
            • lapwing123 Re: Ślub za 6 dni 28.06.09, 15:59
              smile daj znać czy zadziałałosmile
              • sagaaga Re: Ślub za 6 dni 28.06.09, 19:39
                Normalnie wzruszam się w różnych sytuacjach. Na ślubach, w czasie
                Świat w czasie życzeń, na filmach... Na swoim ślubie nie uroniłam
                ani jednej łezki!! Było wzruszająco ale zamiast płakać -uśmiechałam
                się...Aż sama się dziwię, że nie było łez!!
            • jmk22 Re: Ślub za 6 dni 17.07.09, 11:37
              Jestem już po ślubie,
              ale niestety płaczu nie mogłam powstrzymać na błogosławieństwie sad
              jak się rozpłakałam to nic mi nie pomogło, a ciągłe powtarzanie
              rodziców i męża żebym nie płakałła było jeszcze gorsze. Ale za to w
              kościele popłakałam się z radośći, wrażenia i szczęścia.Wszystko za
              sprawą organisty, który można powiedzieć grał nam w prezencie. Było
              pięknie.
              • marina111 Re: Ślub za 6 dni 17.07.09, 11:51
                oj ja tez bede płakac napewno. Ja się na cudzych slubach wzruszam. Moja mama
                napewno tez sie połacze (jak ja znam) co tylko mnie nakreci. Moj N chodzi i sie
                smieje ze to bedzie niesamowity widok jak nie bede mogła z powodu płaczu nic
                powiedziec smile

                Jmk, a gdzie zdjecia??
            • inka323f Re: Ślub za 6 dni 17.07.09, 14:45
              jmk22 napisała:

              > Dobra to ja też spróbuję tak zrobić. NIE BĘDĘ PŁAKAĆ big_grin

              Proponuje BEDE SIE USMIECHAC, poniewaz ludzka podswiadomosc dziala nieco na
              przekor. To tak jak z niesieniem szklanek na tacy. Jak powtarzasz 'zeby tylko
              sie nie potknac', to sie potkniesz i tak samo z plakaniem.
    • a_nick.pl Re: Ślub za 6 dni 28.06.09, 19:55
      Ja jestem z tych twardych raczej, ale moja Mama może wynajmować się
      za płaczkę na różnych uroczystościach. Sama więc wysunęła pomysł,
      żeby zrezygnować z publicznych podziękowań (tym bardziej, że obie
      uważamy to za szopkę), w domu i kościele ma Ją moja Siostra
      sprowadzać na ziemię kiedy za bardzo "wczuje się" w rolę wink

      Myślę, że trochę przedślubnego stresu to zdrowy objaw. Ja mam
      jeszcze 6 tygodni i jak to do mnie dociera to zaczynam mieć miękkie
      kolana, chociaż dograne mamy już właściwie wszystko.
      • dierra LUZ 29.06.09, 08:26
        Ja też mam skłonności do płaczu ale w sytuacjach ważnych potrafię zachować zimną
        krew. Ja byłam tak opanowana że aż nie mogłam się sama nadziwić - tyle miłych
        rzeczy mnie spotkało że mogłam się tylko śmiać. No i byłam pewna tego co robię -
        że wychodzę za TEGO, więc po co się stersować smile
        • jmk22 Re: LUZ 29.06.09, 23:28
          Melisa działa smile
          Postanowiłam się niczym nie martwić
          • pszczylaszczka Re: LUZ 17.07.09, 17:17
            Wszystko jest po to,żeby byl to dla was wspanialy dzien ,a nie
            egzamin zaden..
            ja to się denerwuje jak czytam forum,ze nie jestem chyba z terminami
            do przodu,a dziewczyny takie zorganizowane super tu.czy aby
            wszystko...ale moj facet mowi- spoko, bedzie duzo przyjaciol,
            rodziny, dobre miejsce, muzyka, to musi byc dobrze, chillout

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka