Dodaj do ulubionych

nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:)

14.09.09, 19:35
witam, trafiłam na to forum przez przypadek.Na blogu,który czytam
umieszczono link do tej strony, jako przykładu świetnej
rozrywki.Czytając to, co piszecie faktycznie początkowo można się
pośmiać z Waszej naiwności, nieznajomości tamtejszych realiów i
mentalności ludzi itp.Chciałabym oddzielić te przypadki, gdzie
ewidentnie ze strony "turystki"chodzi o seks, nic nie znaczącą
przygodę od tych, w których dziewczyny "zakochują się" i oczekują od
nowopoznanych panów animatorów, sprzątających czy boy'ów hotelowych
kontynuacji owej znajomości na poważnie.Moje pytanie, jako osoby
studiującej tę kulturę, znającej język i mającej wielu przyjaciół
wśród Arabów i Arabek dotyczy właśnie Waszych oczekiwań, czy na
prawdę myślicie,że Ci faceci zainteresują/zainteresowali się Wami na
poważnie, że możecie być dla nich kandydtakami na żony itd.Żeby było
jasne nie jestem przeciwna związkom międzykulturowym jedyne co mnie
dziwi i szokuje, to fakt, iż tyle Polek często wykształconych
nabiera się na tego typu akcje. Czy śniada cera i czarne oczy tych
panów skutecznie przesłaniają Wam fakt, że są to ZWYKLI sprzątający,
portierzy, naganiacze?Moje pytanie brzmi czy zwróciłybyście uwagę na
Polaka parającego się tego typu pracą?Szczerze wątpie.Nie mam
zamiaru Was obrażać, poprostu dla mnie jako osoby(przynajmniej
zdawało mi się)wiedzącej bardzo dużo na temat kultury arabskiej czy
islamu jest to szokujące zjawisko, niosące ze sobą szereg
konsekwencji. Sama jestem zafascynowana tradycją i każdym aspektem
życia Arabów,ale równocześnie świadoma,że jak w każdej kulturze
isynieją pewne zasady i być może przed kolejnym wyjazdem na wakacje
do Egiptu należałoby przeczytać jakąś książkę o tej kulturze, żeby
po przyjeździe nie było płaczu...pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • 2009wa-wa Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 14.09.09, 19:55
      Szkoda ze takich wpisow jak ten, nie ma wiecej, moze by niektore
      panienki czy panie przejzaly na ocza i pozniej nie szukaly pomocy w
      krytycznych sytuacjach.
    • rades29 Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 14.09.09, 19:56
      Polacy z własnej próżności biorą sobie Ukrainki za żony
      • fereszte Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 15.09.09, 18:57
        nie za bardzo widzę związek?
    • kleopatra555 Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 14.09.09, 20:46
      Fereszte, możesz podac namiary na blog, który czytasz?
      • nie_nowa_ja Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 14.09.09, 21:29
        brawo ! (absolutnie zgadzam się z autorem wątku)
      • rades29 Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 14.09.09, 21:59
        kleopatra555 napisała:

        > Fereszte, możesz podac namiary na blog, który czytasz?
        tu jest reklama tego forum:

        dzienpo.blox.pl/2009/08/Specyficzna-turystyka.html
      • fereszte Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 15.09.09, 14:42
        kleopatra555, wybacz ale nie chciałabym robić mu reklamy, treści tam
        zamieszczane są raczej kontrowersyjne...nie jest to również blog
        zamieszczony przez osobę niżej.pozdrawiam!
        • troma Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 15.09.09, 14:49
          Alkud sie juz tu reklamuje, "off-with-you" moze poswiadczyc :)
          • fereszte Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 15.09.09, 19:02
            troma,akurat ów blog nie jest specjalnie przedmiotem moich
            zainteresowań, równie dobrze we wcześniejszym poście mogłam pominąć
            fakt jego czytania.liczyłam na dyskusje na inny temat...
    • damaris-damaris Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 16.09.09, 14:33
      w sumie to juz nie ma sie co podniecac ,takimi postami ,jak twoj fereszte ,bo
      tego typu pytania padaly tu juz po wielokroc.ale,mnie rozbawial jeden komentarz
      ,ze panie przed wyjazdem powinny sobie poczytac ksiazke o kulturze ,to by potem
      nie plakaly.jakas konkretna ksiazke?przewodnik pascala ,czy Koran?trywializuje,ale
      tak jakby doglebna znajomosc kultury miala uchronic przed "fatalnym
      zauroczeniem".Arabki znaja te kulture doglebnie,od dziecka , a i tak trafiaja na
      mezow zwyrodnialcow.
      myslisz ,ze uczucia sa pod scisla kontrola umyslu i zawsze mozna wlaczyc
      racjonalizm?gdyby tak bylo ,to ludzie nie popelnialiby samobojstw z powodu
      nieszczesliwej milosci,nie zabijali z zazdrosci ,itd ,itd.
      poza tym ,chyba nadal milosc ,funkcjonuje na liscie chorob WHO.trzeba by to
      sprawdzic;0
      zatem sprawa nie jest banalna.
      dla niektorych oczywiscie.
      a co do tego ,ze panie mgr zakochuja sie w boyach hotelowych..
      no coz ,ja tu w Polsce tez znam przyklady mezaliansow.
      pani mgr farmacji i pan murarz ,pani psycholog i pan kierowca po zawodowce..wiec
      bez przesady ,ze tylko w Egipcie wyksztalcone panie traca glowe dla mniej
      wyksztalconych.
      przypomnij sobie ,swietny polski serial "kariera Nikodem Dyzmy",i Dyzma jako
      wielki 13sty:)
      co te kobiety w nim widzialy?
      takich Dyzmow spotkasz wszedzie..i mozesz zachodzic w glowe ,co te baby w nim
      widza?ale i tak nie dostaniesz jasnej odpowiedzi.
      mnie sie pare nasuwa ,ale nie pokusze sie o zacytowanie bo nie chce byc grubianska:)
      poprzestanmy na sprawdzonej juz teorii o feromonach:0 to delikatna wersja.
      zatem zastanawianie sie -dlaczego ten ,a nie inny ,nie ma sensu.
      po prostu takie historie sie dzieja i juz.
      i ciezko jest sie zaprogramowac ,ze od tej pory zakochuje sie tylko w
      odpowiedzialnych ,porzadnych ,wyksztalconych itd..
      przed wpadnieciem w pulapke zlych emocji,moglaby nas tylko uchronic lobotomia:)
      ja kiedys za tym optowalam w swoim srodowisku.
      ale poki co,chemia milosci jest silniejsza anizeli racjonalizm.nawet jesli twoje
      IQ jest sporo ponad przecietna.
      pozdrawiam!
      • alefbet Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 16.09.09, 14:56
        damaris-damaris napisała:

        > w sumie to juz nie ma sie co podniecac ,takimi postami ,jak twoj fereszte ,bo
        > tego typu pytania padaly tu juz po wielokroc.ale,mnie rozbawial jeden komentarz
        > ,ze panie przed wyjazdem powinny sobie poczytac ksiazke o kulturze ,to by potem
        > nie plakaly.jakas konkretna ksiazke?przewodnik pascala ,czy Koran?trywializuje,
        > ale
        > tak jakby doglebna znajomosc kultury miala uchronic przed "fatalnym
        > zauroczeniem".Arabki znaja te kulture doglebnie,od dziecka , a i tak trafiaja n
        > a
        > mezow zwyrodnialcow.

        No bo Arabki to mają jakiś wybór. Rodzą się w specyficznej kulturze i jej w większości ulegają. Choć naturalnie są chlubne przypadki odstępstw od reguły.

        > myslisz ,ze uczucia sa pod scisla kontrola umyslu i zawsze mozna wlaczyc
        > racjonalizm?gdyby tak bylo ,to ludzie nie popelnialiby samobojstw z powodu
        > nieszczesliwej milosci,nie zabijali z zazdrosci ,itd ,itd.

        Można mieć siebie pod kontrolą. Mamy za dużą korę mózgową aby się poddawać tylko instynktom. Samobójstwa i zabójstwa z miłości to patologia, objaw jakiegoś głębokiego zaburzenia psychicznego, nie mieszajmy tego z tzw. normalnym życiem.

        > poza tym ,chyba nadal milosc ,funkcjonuje na liscie chorob WHO.trzeba by to
        > sprawdzic;0

        Nie funkcjonuje, nie funkcjonowało i nie będzie funkcjonowało. Tak samo jak ciąża. Ani jedno ani drugie nie jest patologią. Na upartego zauroczenie można gdzieś w okolicach F63.x ustawić.

        > zatem sprawa nie jest banalna.
        > dla niektorych oczywiscie.
        > a co do tego ,ze panie mgr zakochuja sie w boyach hotelowych..
        > no coz ,ja tu w Polsce tez znam przyklady mezaliansow.
        > pani mgr farmacji i pan murarz ,pani psycholog i pan kierowca po zawodowce..wie
        > c
        > bez przesady ,ze tylko w Egipcie wyksztalcone panie traca glowe dla mniej
        > wyksztalconych.

        Bo wykształcenie nie musi mieć znaczenia. Nie jest ono "nośnikiem" tego co Was w mężczyznach interesuje. Mezalians to będzie jak totalny emocjonalny glon ożeni się z wrażliwą i delikatną kobietą.
        Poza tym znam wielu inteligentnych kierowców i murarzy oraz równie wielu idiotów - doktorów habilitowanych. Takie życie.

        > przypomnij sobie ,swietny polski serial "kariera Nikodem Dyzmy",i > Dyzma jako
        > wielki 13sty:)
        > co te kobiety w nim widzialy?
        > takich Dyzmow spotkasz wszedzie..i mozesz zachodzic w glowe ,co te baby w nim
        > widza?ale i tak nie dostaniesz jasnej odpowiedzi.
        > mnie sie pare nasuwa ,ale nie pokusze sie o zacytowanie bo nie chce byc grubian
        > ska:)
        > poprzestanmy na sprawdzonej juz teorii o feromonach:0 to delikatna > wersja.

        Czekaj. A ta mniej delikatna to jest o czym?

        > zatem zastanawianie sie -dlaczego ten ,a nie inny ,nie ma sensu.
        > po prostu takie historie sie dzieja i juz.
        > i ciezko jest sie zaprogramowac ,ze od tej pory zakochuje sie tylko w
        > odpowiedzialnych ,porzadnych ,wyksztalconych itd..
        > przed wpadnieciem w pulapke zlych emocji,moglaby nas tylko >uchronic lobotomia:)

        Zawsze mi się wydawało, że to najlepsza strategia rozrodcza (ewolucyjna). Odpowiedzialny, porządny i wykształcony partner jako gwarancja godziwych warunków dla potomstwa. Emocje emocjami, ale ktoś te hordy dzieci powstałych z tej namiętności musi nakarmić.

        > ja kiedys za tym optowalam w swoim srodowisku.
        > ale poki co,chemia milosci jest silniejsza anizeli >racjonalizm.nawet jesli twoj
        > e
        > IQ jest sporo ponad przecietna.
        > pozdrawiam!

        Również pozdrawiam.
        • damaris-damaris Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 16.09.09, 16:22
          Miłość była na liscie WHO.Teraz mi się nie chce tego sprawdzać.Czy samobójstwo to Patolologia?Mogłabym polemizować.Zabójstwo tak.I te sytuacje gdyKtoś popełnia morderstwo targany uczuciami,to jest Również życie.I dla mnieTo jakiś element rzeczywistości.Ja nie mam nic do murarzy,hydraulików itd.Po prostu napisałam,że tak też bywa i w Pl i to nie jest żaden egipski syndrom.Każdy sam decyduje o tym z kim mu po drodze.Poza tym zakochać się można,w najgorszym Zwyrodnialcu,oprawcy(patrz Syndrom szwedzki)chodzi o to ,co zrobisz z tym uczuciem.I wiele znamy historii,gdy namiętność zadecydowała o całym kształcie życia.I Potem są dramaty,.Bo nagle się okazuje,że facet poza namiętnością,nic więcej nie zaoferuje.
          • alefbet Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 16.09.09, 17:10
            damaris-damaris napisała:

            > Miłość była na liscie WHO.Teraz mi się nie chce tego sprawdzać.

            Sprawdź, bo mi się wydaje, że to było w czasach kiedy czarownicami palono w piecach a anestezjolog posługiwał się młotkiem. Z resztą mniejsza o to czy była ujęta w ICD, teraz nie jest. Jak już pisałem, na upartego w rozdziale 6, litera F. Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania. Tam sobie można poszukać typowych dla zauroczenia objawów. No ale każdy zdrowy znajdzie tam coś dla siebie. A my tu nie o medycynie chyba...

            > Czy samobójstwo
            > to Patolologia? Mogłabym polemizować.

            Mogłabyś, tylko łatwo będzie doszukać się argumentów obalających tezę o tzw. "normalności" samobójstwa. Dalej piszesz, że samobójstwo jako zjawisko społeczne traktujesz jak element życia. To chyba jednak nie determinuje normalności. Pedofilia jest także zjawiskiem występującym dosyć powszechnie a nikt z tego powodu nie nazywa jej normalnym zachowaniem.
            Poza tym, kto będąc przy zdrowych zmysłach zgodzi się na związek z kimś kto deklaruje samobójstwo lub zabójstwo w przypadku niepowodzenia?

            Paradoksalnie, szukasz w ICD miłości a nie zauważasz tam samobójstwa. ;)

            >Zabójstwo tak.I te sytuacje >gdy ktoś popełni
            > a morderstwo targany uczuciami,to jest Również życie.I dla mnieTo jakiś elemen
            > t rzeczywistości.
            > Ja nie mam nic do murarzy,hydraulików itd.Po prostu napisałam,
            > że tak też bywa i w Pl i to nie jest żaden egipski syndrom.Każdy > sam decyduje
            > o tym z kim mu po drodze.

            I o tym samym ja piszę. Wykonywany zawód i wykształcenie są często bez większego znaczenia. Na szczęście.

            >Poza tym zakochać się można,w najgorszym >Zwyrodnialcu,
            > oprawcy(patrz Syndrom szwedzki)

            Syndrom Sztokholmski. Można się w pewnym stopniu identyfikować z agresorem, ale to tylko reakcja obronna na stres. No ale przyjmijmy, że sytuacje w których ofiara chroni agresora się zdarzają, choć u podstaw tych zachowań nie leży miłość.

            >chodzi o to ,co zrobisz z tym uczuciem.I wiele z
            > namy historii,gdy namiętność zadecydowała o całym kształcie życia.I Potem są dr
            > amaty,.Bo nagle się okazuje,że facet poza namiętnością,nic więcej nie zaoferuje
            > .
            Właśnie. Dramaty są jak się żyje tylko w perspektywie następnego dnia. Namiętność kiedyś wygaśnie i trzeba będzie coś zrobić z tą resztą co nam została.
      • fereszte Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 17.09.09, 11:42
        > w sumie to juz nie ma sie co podniecac ,takimi postami ,jak twoj
        fereszte
        nie śmiałabym na coś takiego liczyć, ja już wytłumaczyłam jaki jest
        powód napisania przeze mnie tego postu, CIEKAWOŚĆ, trafiłam na to
        forum niedawno więc nie wiem ile(i czy)było dyskusji na ten temat.
        >ale,mnie rozbawial jeden komentarz
        > ,ze panie przed wyjazdem powinny sobie poczytac ksiazke o
        kulturze ,to by potem
        > nie plakaly.jakas konkretna ksiazke?przewodnik pascala ,czy Koran?
        faktycznie, przeczytanie książki przed wyjazdem na wakacje do, bądź
        co bądź, egzotycznego dla Polaków kraju jest strasznie śmieszne, ehh
        czego ja wymagam od ludzi...cóż dla mnie to normalne nawet z
        ciekawości dowiedzieć się czegoś o(każdej) kulturze zupełnie
        obcej,chociażby poto aby uniknąć nieporozumien, inna kultura to inny
        kod zachowań,nieprawdaż?nie mówiąc już o kulturze arabskiej, która z
        pewnymmi wyjątkami jest jednoznacznie kojarzona z kulturą islamu, a
        więc mamy do czynienia z konwenansami religijnymi,a te dużo
        głębiej "siedzą"w społeczeństwie niż jakiekolwiek inne. jeżeli
        uważasz,że publikacje na temat kultury arabskiej ograniczają się do
        przewodnika pascala to gratuluje, a mi już całkowicie ręce
        opadają.za Koran przy tak nikłej wiedzy nie radziłabym się
        zabierać...tak trywializujesz ale to niestety nic nie wnosi, bo
        gdyby któraś z pań przeczytała porządną książke na ten temat to
        najzwyczajniej w świecie byłaby ŚWIADOMA pewnych faktów ,co być może
        nie uchroniłoby jej od zauroczenia, ale wiedziałaby, że pewne
        zachowania(szybki seks, nawet gdy wybranek mówi, że to normalne
        kochac sie po tyg.znajomości, raczej przekreśla szanse na bycie dla
        niego i jego RODZINY kandydatką na narzeczoną) niosą ze sobą
        konsekwencje. bo nie wim jak bardzo Pan Egipcjanin wmawiałby nam, że
        jest postępowy i zachowywałby się po zachodniemu to w obliczu
        nacisku rodziny już trochą zmięknie.
        >Arabki znaja te kulture doglebnie,od dziecka , a i tak trafiaja n
        > a
        > mezow zwyrodnialcow.
        bo zwyrodnialcy są w każdej kulturze, więc to żaden argument.
        różnica między Tobą, mną czy inną Polką a Arabką jest taka, że przez
        wychowanie jesteśmy przygotowywane do raczej innych ról
        życiowych,albo może inaczej, charakter tych ról ma
        inne "natężenie".Ty czy ja nie musimy być koniecznie żoną czy matką
        (większa liberalizacja społeczeństwa)Arabka, a raczej muzułmanka bez
        męża i dzieci jest spychana na margines(presja społeczeństwa i
        rodziny).to sa kwestie różnic kulturowych, o których w krótkim
        poście nie sposób napisać.

        > myslisz ,ze uczucia sa pod scisla kontrola umyslu i zawsze mozna
        wlaczyc
        > racjonalizm?
        tu nie chodzi o ścisłą kontrolę, tylko o to,żeby ten rozum wogóle
        działał.
        >gdyby tak bylo ,to ludzie nie popelnialiby samobojstw z powodu
        > nieszczesliwej milosci,nie zabijali z zazdrosci ,itd ,itd.
        > poza tym ,chyba nadal milosc ,funkcjonuje na liscie chorob
        WHO.trzeba by to
        > sprawdzic;0
        wybacz ale podajesz raczej skrajne przypadki, gdzie te emocje wogóle
        nie są kontrolowane. Chyba poto Bozia dała rozum, żeby go używać.
        miłość ma usprawiedliwiać kompletną głupotę?bardzo sprytne.poza tym
        zestawienie zauroczenia podczas 2tyg. pobytu na wakacjach z miłością
        prowadzącą do takich czynów jak samobóstwo, zabójstwo jest raczej
        nie na miejscu.

        > no coz ,ja tu w Polsce tez znam przyklady mezaliansow.
        > pani mgr farmacji i pan murarz ,pani psycholog i pan kierowca po
        zawodowce..wie
        > c
        > bez przesady ,ze tylko w Egipcie wyksztalcone panie traca glowe
        dla mniej
        > wyksztalconych.
        oczywiście, że takie przypadki zdarzają się wszędzie, różnica jest
        jednak w okolicznościach takiego poznania i dalszych oczekiwaniach
        OBU stron.ile jest przypadków na tym forum, że nagle jakaś
        dziewczyna dowiaduje się,że jej ukochanego poszukuje również 10
        innych?tak więc dla tego pana nie jest jedyną, a jego miłe słówka to
        przeważnie narzędzie do osiągnięcia celu, bo on nie snuje planów na
        przyszłość z tą dziweczyną jako jego kobietą, ale wykorzystuje łatwą
        okazję. i ja nic w tym złego nie widzę jeżeli obie strony się na to
        zgadzają.dla Ciebie miłość czy zauroczenie jest wytłumaczeniem
        każdego głupstwa, dla mnie raczej niezłym wykrętem. wszystko jest ok
        jeżeli jedziesz na wakacje i taką znajomość traktujesz jkao
        przelotny romans, wtedy sprawa jest jasna i dla Ciebie i dla Niego.
        ale jeżeli oczekujesz czegoś więcej od faceta, który przeleciał pół
        turnusu(a jak widać ci Panowie są do tego przyzwyczajeni)to ktoś tu
        jest najzwyczajniej w świecie mało dojrzały, naiwny?
        ja już napisałam, że absolutnie nie jestem przeciwko związkom
        międzykulturowym, ale przeciwko niedojrzałym związkom tak. tutaj
        sprawa jest znacznie trudniejsza bo oprócz normalnych nieporozumien
        między kobietą a mężczyzna dochodzą różnice kulturowe, i tych trzeba
        byc swiadomych.pozdrawiam
    • damaris-damaris Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 16.09.09, 19:41
      Tak,tak,chodziło o syndrom sztokholmski.Ale,alefbet jest czujny jak pies podwójny,wszystko tu zaraz Państwu skoryguje;)jeśli mówić o patologii w kontekście pedofilii,kazirodztwa,to dla mnie samobójstwo nie jest taką patologią,w tym rozumieniu.Nie wiem jakbym to zdefiniowała,ale dla mnie biofilia nie jest jakims sacrum.Jeżeli kogoś życie "uwiera",jeśli ktoś się tu nie odnajduje,to ja nie odmawiam nikomu prawa do decydowania o sobie.I w tym kontekście,nie potępiam ani samobojców(nie określam ich mianem tchórzów),ani ludzi walczących o eutanazję.To są pewne,moralne dylematy,i nie o tym na tym forum.Miłość różne ma odcienie,i nie zawsze uskrzydla.My tu możemy sobie drwić z jakichś przygód egipsko-polskich,a jakaś dziewczyna może właśnie przechodzić jakieś załamanie albo być w depresji.Chodziło mi o to,że tak naprawdę czasami zbyt łatwo rzucamy jakieś kalumnie pod czyimś adresem,tak do końca,nie będąc świadomym co dana osoba przeżywa.Pytania w stylu-jak ty taka wykształcona,zakochałaś się w boyu hotelowym,w chwili,gdy być może ta dziewczyna przeżywa jakiś wewnętrzny dramat,nie mają sensu.Jeżeli ktoś mowi,że się zakochał,to ja nie oceniam,nie pytam-jak to możliwe?Po prostu,przyjmuję to za fakt.Pytanie tylko,co ta osoba będzie dalej robić..Samo zakochanie,to jeszcze nic strasznego.Czasem kończy się równie szybko jak zaczęło.Wspomniałam o murarzach itd,właśnie by być dobrze zrozumianą.Mnie nie przeszkadza,że pani docent kocha się w kelnerze.Jeśli jej z tym dobrze,to co mi do tego.Nie patrzę na ludzi poprzez papierki,tytuły.Właśnie chciałam podkreślić,że sie z Tobą,alefbet zgadzam w tej kwestii.Brak wykształcenia,czy brak urody,nie deprecjonuje człowieka w moich oczach.I wiem,że słuszne jest powiedzonko-każda potwora znajdzie swego amatora.A wiemy,że o gustach się nie dyskutuje.Ach jeszcze alefbet wspomniał,że nikt normalny nie wiązałby sie ze zdeklarowanym samobójcą,czy mordercą.A jednak są osoby,które są w związkach z alkoholikami,narkomanami,a przecież te choroby są śmiertelne.Jeśli nie podejmujesz walki o trzeźwość.Wiec bedąc z taką osobą ,jesteś świadom,że żyjesz z kimś kto umiera na raty.Są kobiety,które żyją z pedofilami,z kazirodcami...Nie wiem,czy z miłości?Ale jeśli w ,którymś z takich przypadków ktoś mowi,o miłości do partnera,gdy ten np molestuje ich córkę,to taka miłość zasługuje na wpis do chorób WHO.I to chyba tyle ,co miałam do dodania.
      • alefbet Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 16.09.09, 21:32
        damaris-damaris napisała:

        > Tak,tak,chodziło o syndrom sztokholmski.Ale,alefbet jest czujny jak pies
        podwójny,wszystko tu zaraz Państwu skoryguje;)

        No to żeby się stało zadość: podwórkowy pies.
        • latika101 latika do alefabet 16.09.09, 22:42
          hej , jest net ale oblegany , pod prysznicem milusio, nie jest zle
          dam rade .CALUJE
          • alefbet Re: latika do alefabet 16.09.09, 22:52
            latika101 napisała:

            > hej , jest net ale oblegany , pod prysznicem milusio, nie jest zle
            > dam rade .CALUJE

            Świetnie. Cieszę się :D

            Tylko jak Ty się teraz z tego prysznica wytłumaczysz to nie wiem.
          • mystery.2 Re: latika do alefabet 18.09.09, 01:16
            wysłałam do Ciebie email .. wrócił...
      • byrd52 Samobójstwo 16.09.09, 21:43
        "Czy wiesz, co to jest samobójstwo? [...]
        – To znaczy mieć ostatnie, pieprzone słowo.
        Ostatnie, wielkie „i co mi zrobisz”.

        Cornwell Patricia
    • mystery.2 Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 18.09.09, 01:12
      Ale Ty mądra jesteś ....
    • mystery.2 Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 18.09.09, 01:28
      P.S. Tutaj nie trafia się - hmm.... przez przypadek ;-)
      • a1ma Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 02.10.09, 14:37
        Owszem, ja trafiłam przez kompletny przypadek, szukając informacji o wyjazdach,
        ot, wyrzuciły mi google, nudziłam się w pracy, kliknęłam.
        I jestem w szoku.
        W szoku, jak można być tak naiwnym.
        • mystery.2 Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 07.10.09, 22:34
          Jeśli jesteś w takim szoku, że można komuś uwierzyć, pokochać - i
          nie ma znaczenia skąd jest - to proponuję nie wchodzić z nudów
          więcej na to forum ... Pzdr !
          • rubio.3 Re: nie oceniam, poprostu jestem ciekawa:) 07.10.09, 23:01
            albo życzyć a1ma żeby się nie znalazła w takiej sytuacji. Ale życie płata różne
            figle i to nie koniecznie w Egipcie. A nuda to pierwszy stopień do głupot.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka