miriam_73
27.06.11, 12:49
Garstka zebranychświezych informacji po ubiegłotygodniowym wypoczynku.
Tym razem padło na Brayke - jest super bo nie ma pełnego obłożenia i jest luzik. Z powodu silnych wiatrów zatoka przez część tygodnia miała słabą widoczność, bo zapiaszczenie było spore. Przy odpływie widoczność zdecydowanie się poprawiła.
Sporo gości także w Solymarze ABu Dabbab, w zatokce Coraya/Lamaya, inne albo zamknięte (np. Cataract czy Abo Nawas) albo garstka gości, jak w Blue Reefie. Ogólnie cisza i spokój, na check poincie przed Marsa się opie...ją równo, dziennie z portu wychodzą max. 3-4 łódki na Samadai, więc jest też luźno i spokojnie.
Na Samadai - jak to z sierściuchami bywa - raz są raz nie ma, albo sa i nie chcą podpłynąć :) W środę widac była 3 lub 4 duże grupy ale cały czas siedziały w strefie A i można je było oglądac tylko z daleka, raz tylko jedna grupka wypłyneła do B i za zewnątrz, chwilę pokrążyła przy snurkach i wróciła "do siebie" ;-). W czwartek w ogóle delfinów nie było widac.
Wycieczki się odbywają, chociaz też obłożenie niewielkie. Pomimo narzekań na Itakę, my jesteśmy zadowolone, w tamtą stronę było trochę zamieszania bo najpierw w czwartek potwierdzili wylot YESem o 9.40 a w piątek zadzwonili, że lecimy o 19 Midwestem...W sumie w hotelu byłysmy w środku nocy, ale przynajmniej ktoś tam na miejscu pomyslał i przy pierwszym hotelowym rozładunku - w Fayrouzie przepakowali nas do osobówki (byłysmy tylko 2 do Brayki) i zawieźli bezpośrednio. W drodze powrotnej autokar - Brayka, Blue Reef i Fayrouz, powrót YESem, który przyleciał punktualnie a wyleciał z MA 20 min. opóźnieniem i nadgonił to w drodze, więc w Warszawie byliśmy punktualnie. W obie strony bexz cateringu ale był sky bar. rezydenci Itaki na miejscu, częściowo Polacy, dobra komunikacjqa i informacja.
Itaka przy obsłudze nurkowań i rejsów na Samadai współpracuje z Avalon Divers, busik z bazy zaopatrzony w tablicę z logo Itaki ;-) Baza jest blisko Brayki i Blue Reef więc jesli ktoś się nastawia na nurki to te hotele są najl;epiej zlokalizowane względem bazy. Na upartego, jak się nie ma żadnych gratów to można spokojnie na piechotę do obu dojść z bazy - albo plażą albno drogą (chłopaki z Blue Reefa tak latali ;-)
Przy Blue Reefie jest kilka czynnych sklepików i apteka więc jeśli ktoś czegoś potrzebuje to jest mozliwość zrobienia niewielkiego zaopatrzenia w napoje, słodycze czy Antinal ;-)
Na Gebel El Rosas trochę uporządkowali lewy brzeg, są wiaty dla nurków, z Brayki nadal mozna spokojnie sobie poddreptać. W ub. tyg. ze wzgledu na wiatr też było spore zapiaszczenie i średnia widoczność. Nurkom polecam południową stronę i korytarzyki oraz jaskinkę. Ślicznie jest, wieksze zwierzaki bywają.
Ceny nurkowac zblizone do zeszłorocznych, warunki obecnie niezłe, nie ma już meduz, widoczność zalezy od wiatru, temperatura wody od 28 na powierzchni do 26 na 40-ce. Na Samadai i Elphinstone wizura rewelacyjna, tylko troszkę planktonu. Jedyny problem - huśta po drodze (i na łodzi i na zodiaku), więc jak ktoś jest wrażliwy to zdecydowanie wskazany emeral na drogę.
Abu Dabbab - tłumów nie ma, w odróżnieniu od ub.roku gdy po zniszczonych przez sztoprm pomostach goście z różnych hoteli byli zwożeni do tej zatoki. Natomiast na dnie nadal zalega szlam, część korali jest też nadal tym paskudztwem pokryta. "Mur oporowy" hotelu na dojeździe na plażę nadal nie do końca załatany, tamtędy poszła woda i błoto w grudniu. Diugoń się włóczy po okolicy (podobno jest też jakiś młody osobnik!), żółwie też, acz mniej niż rok temu. Orca się wyniosła z ABu Dabbab do Tulipa, na samej plaży (w części należącej do Solymara)y teraz są urządzenia Ocean College i z tego korzysta np. Avalon przyjeżdżając na nurki i intra do Abu Dabbab (minusem jest dłuższy spacerek w pełnym sprzęcie przy założeniu nurka na płn rafie ).
Avalon działa, szkolenia i nury jak zwykle, czasem tylko wariują maile albo smsy ;-) Nie nalezy się poddawać ;-) No i czasem nitrox trochę podkręcony ;-)
W samej Brayce jest baza Extra Divers (SSI) z całym zapleczem (basen, zodiaki, sprzęt).
W braykowej zatoczce na płn rafie po południu włóczy się mały żółw, poza tym po obu stronach jest sporo skrzydlic, płaszczek, ostatniego dnia na płd wyczaiłam dużego grupera i rybę-krokodyla. Poza tym driobnica wszelaka, widuje się dużą murenę.