Dodaj do ulubionych

Marsa na gorąco :)

27.06.11, 12:49
Garstka zebranychświezych informacji po ubiegłotygodniowym wypoczynku.

Tym razem padło na Brayke - jest super bo nie ma pełnego obłożenia i jest luzik. Z powodu silnych wiatrów zatoka przez część tygodnia miała słabą widoczność, bo zapiaszczenie było spore. Przy odpływie widoczność zdecydowanie się poprawiła.

Sporo gości także w Solymarze ABu Dabbab, w zatokce Coraya/Lamaya, inne albo zamknięte (np. Cataract czy Abo Nawas) albo garstka gości, jak w Blue Reefie. Ogólnie cisza i spokój, na check poincie przed Marsa się opie...ją równo, dziennie z portu wychodzą max. 3-4 łódki na Samadai, więc jest też luźno i spokojnie.

Na Samadai - jak to z sierściuchami bywa - raz są raz nie ma, albo sa i nie chcą podpłynąć :) W środę widac była 3 lub 4 duże grupy ale cały czas siedziały w strefie A i można je było oglądac tylko z daleka, raz tylko jedna grupka wypłyneła do B i za zewnątrz, chwilę pokrążyła przy snurkach i wróciła "do siebie" ;-). W czwartek w ogóle delfinów nie było widac.

Wycieczki się odbywają, chociaz też obłożenie niewielkie. Pomimo narzekań na Itakę, my jesteśmy zadowolone, w tamtą stronę było trochę zamieszania bo najpierw w czwartek potwierdzili wylot YESem o 9.40 a w piątek zadzwonili, że lecimy o 19 Midwestem...W sumie w hotelu byłysmy w środku nocy, ale przynajmniej ktoś tam na miejscu pomyslał i przy pierwszym hotelowym rozładunku - w Fayrouzie przepakowali nas do osobówki (byłysmy tylko 2 do Brayki) i zawieźli bezpośrednio. W drodze powrotnej autokar - Brayka, Blue Reef i Fayrouz, powrót YESem, który przyleciał punktualnie a wyleciał z MA 20 min. opóźnieniem i nadgonił to w drodze, więc w Warszawie byliśmy punktualnie. W obie strony bexz cateringu ale był sky bar. rezydenci Itaki na miejscu, częściowo Polacy, dobra komunikacjqa i informacja.

Itaka przy obsłudze nurkowań i rejsów na Samadai współpracuje z Avalon Divers, busik z bazy zaopatrzony w tablicę z logo Itaki ;-) Baza jest blisko Brayki i Blue Reef więc jesli ktoś się nastawia na nurki to te hotele są najl;epiej zlokalizowane względem bazy. Na upartego, jak się nie ma żadnych gratów to można spokojnie na piechotę do obu dojść z bazy - albo plażą albno drogą (chłopaki z Blue Reefa tak latali ;-)

Przy Blue Reefie jest kilka czynnych sklepików i apteka więc jeśli ktoś czegoś potrzebuje to jest mozliwość zrobienia niewielkiego zaopatrzenia w napoje, słodycze czy Antinal ;-)

Na Gebel El Rosas trochę uporządkowali lewy brzeg, są wiaty dla nurków, z Brayki nadal mozna spokojnie sobie poddreptać. W ub. tyg. ze wzgledu na wiatr też było spore zapiaszczenie i średnia widoczność. Nurkom polecam południową stronę i korytarzyki oraz jaskinkę. Ślicznie jest, wieksze zwierzaki bywają.

Ceny nurkowac zblizone do zeszłorocznych, warunki obecnie niezłe, nie ma już meduz, widoczność zalezy od wiatru, temperatura wody od 28 na powierzchni do 26 na 40-ce. Na Samadai i Elphinstone wizura rewelacyjna, tylko troszkę planktonu. Jedyny problem - huśta po drodze (i na łodzi i na zodiaku), więc jak ktoś jest wrażliwy to zdecydowanie wskazany emeral na drogę.

Abu Dabbab - tłumów nie ma, w odróżnieniu od ub.roku gdy po zniszczonych przez sztoprm pomostach goście z różnych hoteli byli zwożeni do tej zatoki. Natomiast na dnie nadal zalega szlam, część korali jest też nadal tym paskudztwem pokryta. "Mur oporowy" hotelu na dojeździe na plażę nadal nie do końca załatany, tamtędy poszła woda i błoto w grudniu. Diugoń się włóczy po okolicy (podobno jest też jakiś młody osobnik!), żółwie też, acz mniej niż rok temu. Orca się wyniosła z ABu Dabbab do Tulipa, na samej plaży (w części należącej do Solymara)y teraz są urządzenia Ocean College i z tego korzysta np. Avalon przyjeżdżając na nurki i intra do Abu Dabbab (minusem jest dłuższy spacerek w pełnym sprzęcie przy założeniu nurka na płn rafie ).

Avalon działa, szkolenia i nury jak zwykle, czasem tylko wariują maile albo smsy ;-) Nie nalezy się poddawać ;-) No i czasem nitrox trochę podkręcony ;-)

W samej Brayce jest baza Extra Divers (SSI) z całym zapleczem (basen, zodiaki, sprzęt).

W braykowej zatoczce na płn rafie po południu włóczy się mały żółw, poza tym po obu stronach jest sporo skrzydlic, płaszczek, ostatniego dnia na płd wyczaiłam dużego grupera i rybę-krokodyla. Poza tym driobnica wszelaka, widuje się dużą murenę.
Obserwuj wątek
    • miriam_73 Re: Marsa na gorąco :) 27.06.11, 12:52
      Errata - nie Ocean College tylko Diving Ocean - baza która jest na terenie Solymara - ten budyneczek na górce po prawej stronie ;-)
      • janan2 Re: Marsa na gorąco :) 28.06.11, 09:57
        Nie byłem,przeczytałem,wniosek,że to okolice wyłącznie dla nurów.Poza tym bezludzie dla lubiących z dala od cywilizacji.Ale pytanie,może głupie.Dla mnie istotne.Czy można tam na desce.Mają coś takiego?No bo wiatr i falowanie jest,tylko tej "mody" w Egipcie nigdzie nie zauważyłem.Więc jak w Marsa?Może idą w tym kierunku, bo nowy kurort wyrasta.
        • irhana Re: Marsa na gorąco :) 28.06.11, 10:06
          To co dla jednych pustkowiem (np. dla mnie) dla innych wielkim bogactwem podwodnego świata, z opisu wynika, że dla nurka wrażeń sporo i jest co robić, jak się tak naczytam to może kiedyś się zdecyduję choćby głowę pod wodę wsadzić :)))

          Janan na deskę to się lata do Dahabu podobno, a przynajmniej tam lata kilka razy do roku mój dobry znajomy właśnie po to zeby na desce popływać.
          • janan2 Re: Marsa na gorąco :) 28.06.11, 10:37
            To nie kombinuj!Wreszcie sie zdecyduj.Raz kozie śmierć he he.

            A w Dahabie jakoś nie widziałem żeby coś tam pływało z żaglem i na desce.Może miałem takie szczęście.W tunezji jest tego multum,w Turcji dopiero zaczynają(przynajmniej tam gdzie byłem),ale ceny!!!O jeny.Obłęd.A Egipt, niestety,nie miałem szczęścia.Może zakaz,bo to głównie rezerwaty,albo inne rekiny.
            • miriam_73 Re: Marsa na gorąco :) 28.06.11, 10:39
              Deska to tylko Dahab, na lagunie zawsze surferów jak psów ;-)
              • ap1803 Re: Marsa na gorąco :) 30.06.11, 11:43
                A ja kocham to pustkowie, też jestem świeżo po przylocie. Wylot 11 czerwca troszkę opóźniony (1,5 h), powrót jak Miriam wspomniała 20 min opóźniony ale na lotnisku samolot posadzony dokładnie o czasie ;) 16 czerwca byliśmy na Samadai i delfinów była cała masa!!!! Jak tylko Włosi wrócili na łódź przemieściły się do naszej strefy, podobno w takich ilościach dawno się nie pokazały, gdzie dzień wcześniej czyli w środę nie było ani jednego (!). Mieliśmy również okazję obejrzeć przepiękne zaćmienie ksieżyca ! Temperatury znośne, wieje przyjemny wiatr, wieczory coraz cieplejsze. W drugim tygodniu odwiedziliśmy Luksor, a tam koszmar!!!! Gorączka zabójcza!!! W Sol Y Mar sporo polaków, Itaka spisuje się ok.
    • alka1111 Re: Marsa na gorąco :) 18.07.11, 16:50
      Miriam-73, prosze o pomoc jeszcze raz.
      Zdecydowalam sie juz na zakup wczasow w hotelu blue reef w marsa alam.
      Problem jest w tym, ze wlasnie przeczytalam, o jakims platnym pomoscie 5$ / os. dziennie.
      Przez 2 tyg. uzbiera sie ladna sumka za 2 osoby. O czym oni mowia, do wody nie wejde jak nie zaplace ? Prawde mowiac odechcialo mi sie momentalnie takich wczasow. Na wszystkim chca robic pieniadze, czy ten pomost nalezy do tego hotelu, o co chodzi ?
      Dziekuje.
      • miriam_73 Re: Marsa na gorąco :) 18.07.11, 18:11
        Wow, płatny pomost??? To tylko w Egiptowie potrafią wymyslic.... (o ile to prawda). Nie spotkałam się z czyms takim.

        Blue Reef jest niestety na otwartym fragmencie wybrzeża, przy odpływach dodatkowo płyta rafy robi się prawie sucha, więc żeby popływac to niestety trzeba korzystac z pomostu (o ile BR ma pomost...?), Oni tam na pewno mają coś w rodzaju takiej niecki, ale to jest tak do pochlapania się.
        • irhana Re: Marsa na gorąco :) 18.07.11, 18:46
          > Wow, płatny pomost??? To tylko w Egiptowie potrafią wymyslic.... (o ile to pra
          > wda). Nie spotkałam się z czyms takim.
          A ja niestety się spotkałam i to nie z mojej winy tylko z uprzejmości BP Itaka, która kilka lat temu zmieniła mi hotel na "najlepszy w swojej ofercie" Jazz Mirabel, znajdujący się na "końcu świata" czyli na samym końcu zatoki Nabq. W tym właśnie hotelu do czoła rafy było prawie kilometr, a pomost był w hotelu obok i był płatny (nie pamiętam ile, ale jakoś nie mało). Przed hotelem była wykopana jakaś dziura w rafie, bardziej przypominająca brodzik niż coś w czym można popływać.
          • janan2 Re: Marsa na gorąco :) 18.07.11, 19:26
            Też się spotkałem.Kazali sobie płacić za "gościnny"wstęp do plaży (klifu) hotelowego.Od tych co hotele nie miały dostępu z tzw.drugiej lub trzeciej linii brzegowej.Od własnych gości nie pobierali.Tego raczej nie stosują,no bo kto do nich by przyjechał.Ale może coś zmienia się na gorsze i szukają pieniędzy jak turystów mniej?No ale ewenement Irhany to chyba przypisany do niej.Pewno wyczaili,że lubi odludzia,czy tam nieprzetarte szlaki,a z pewnością nie cierpi wody.Więc "brodzik" w sam raz he he,co tam będzie się pałętać po pomoście.A swoją drogą,no to "nieżle" trafiła,aż wypadało leciutko zadrwić.Wqrzył bym się osobiście.
            • irhana Re: Marsa na gorąco :) 19.07.11, 07:15
              Hahaha no tak, nie ma to jak kupic sobie pobyt w hotelu 5* i nawet do morza nie wejść :D
              Nie żeby mi było szkoda kasy na ten pomost, ale fala w tym rejonie była taka duża, że nikomu nie pozwalali wchodzić do morza z pomostu (ani raz przez dwa tygodnie mojego pobytu) , więc pozostawał tylko "brodzik przy hotelu". Ja też się wkurzyłam i w ramach protestu dwa albo trzy lata unikałam Itaki, a w ogóle to o zmianie hotelu dowiedziałam się od "sympatycznej" Pani rezydent siedząc w autobusie po przylocie do Sharm. Jedynym plusem tego odludzia była bliskość do Parku Narodowego Nabq, więc byłam tam ze dwa razy.

              A w ogóle to post nie na temat więc już się przymykam :-)
              • janan2 Re: Marsa na gorąco :) 19.07.11, 08:06
                Jednym słowem klasyka.Wszystkie dopusty Allaha.Mam nadzieję ,że się nie obraziłaś.Też bym się z lekka gorączkował.Czasami tak bywa,Ze wszystko pod górkę.Ale jakoś nie chce mi się wierzyć,aby brali jakieś opłaty od własnych gości.To raczej niespotykane.
                • irhana Re: Marsa na gorąco :) 19.07.11, 09:31
                  Ja się się tak szybko nie obrażam, a już na pewno nie wtedy gdy ktoś żartuje :-) A pomost był w hotelu obok i pewno od swoich gości nie brał kasy, ale od nas już tak. Ten "najlepszy hotel" w ofercie Itaki niestety nie miał swojego pomostu. A jak juz się tak wyzłosliwiasz na mnie to jeszcze pośmiej się z mojego widoku na morze (opłaconego extra jeszcze w kraju), no więc jak się mocno wychyliłam z balkonu to morze widziałam, ale za to bezporednio przed oknami miałam budowę hotelu obok :-) Więc cóż było robić, prawie w ogóle mnie w tym hotelu nie było, może ze 3 dni w nim spędziłam z dwóch tygodni.
                  • janan2 Re: Marsa na gorąco :) 19.07.11, 11:53
                    No to tylko się cieszyć,że zbyt szybko sę nie obrażasz.Ale to aż się żywcem prosiło,aby Cię zaczepić,czasami mam ironiczną wenę.Już widzę Twoją minę na tę okoliczność,gorszą niż zmarznięta w lutym z pod "plandeki".Gość z pomostu korzysta,hotel obcy,należy się.Koniec kropka.Więc wynika z tego,że i Tobie wpadki się przytrafiają i nie jesteś dzieckiem szczęścia.Myślałem,że tylko do mnie się czasami coś nieoczekiwanego przylepi,teraz akurat Syria wyszła mi na "tip top".Ale przdmówczyni też miała takie plany,no i...Teraz jak pytający umie czytać pomiędzy wierszami te nic nie znaczące wypowiedzi,no to nie powinien panikować.Trzeba po prostu zapytać czyj jest pomost.
        • alka1111 Re: Marsa na gorąco :) 18.07.11, 19:14
          www.itaka.pl/wczasy/egipt/marsa_el_alam/hotel_blue_reef_resort_2130.php?SEARCH_HOTEL[wyloty]=WAW&SEARCH_HOTEL[pokoje]=DBL&SEARCH_HOTEL[wyzywienie]=A&
          miriam_73 podaje link Itaki, informacje znajdziesz przy opisie hoteli / plazy.

          zupelnie nic nie rozumiem.
          • miriam_73 Re: Marsa na gorąco :) 19.07.11, 09:56
            Aha, czyli mam rację - chyba sekret tkwi w tym, że tak jak mi się wydawało, pomost nie nalezy do Blue Reefa tylko do sąsiedniego Abo Nawas. A ten był bdługo nieczynny i pewnie teraz trochę musza dorobić do utrzymania ;-)
          • miriam_73 Re: Marsa na gorąco :) 19.07.11, 10:13
            www.holidaycheck.pl/hotel-Informacje+turystyczne_Hotel+Blue+Reef-hid_186832.html

            Tutaj dobrze widać jak to wygląda - pomost jest przy sąsiednim Abo Nawas, w prawo od Blue Reefa stojąc twarzą do morza. W samym Blue Reefie widać wykutą nieckę, w której mozna się chlapać. Kawałek dalej, jeszcze za Abo Nawas masz kawałek niezabudowany a dalej jest Flora (i polska baza nurkowa Avalondivers - możesz zajrzeć do nich i np. zapytac ile kosztowałoby zabieranie się z nimi na dzikie zatoczki, w których mozna tez posnurkowac) i hotel Cataract w którym jest kawałek pomostu (nie odbudowali go w całości po sztormach w 2010 r. wiosną).
            • alka1111 Re: Marsa na gorąco :) 19.07.11, 14:28
              Miriam_73 dzieki za link. Teraz wszystko jasne, pomost u sasiada :) gdzie jest zatoka na snorkeling, widze tylko pelne morze ? Czy mozna plywac bez tego platnego pomostu ?
              Przede wszystkim zalezy mi na snorkeling, ktory hotel najlepiej spelni moje oczekiwania ?
              z ktorego hotelu bylas najbardziej zadowolona ? zauwazylam, ze jestes stalym bywalcem w Marsa :)
              Jeszcze raz przelecialam wszystkie oferty, no prawie , Itaka ma najwiecej ofert. Juz sama nie wiem ktory hotel wybrac.
              • miriam_73 Re: Marsa na gorąco :) 19.07.11, 16:44
                Dokładnie na wysokości plaży Blue Reefa masz przy brzegu (jak zrobisz zbliżenie) sztuczną nieckę, tam się mozna chlapać :)

                Najbardziej jestem zadowolona z Brayki, bo zarówno położenie (ładna bardzo fajna dla snurków zatoka), jak i komfort wypoczynku były OK. Byłam w nim ostatnio po egzaminie w 2 poł. czerwca z moją mamą - matka bardzo zadowolona, pomimo, że zostawała na cały dzień sama, bo ja jeździłam nurkować, nie nudziła się, duzo pływała, cieszyła się jedzeniem i całą resztą :))) Zatoka jest nieduża, na ogół bardzo pokojna i dużo osób w róznym wieku snurkuje. Jest sporo zwierzaków, regularnie po południu na płn. rafie włóczy się żółw.

                Lubię też Sol Y Mar Abu Dabbab, też położony w zatoce (znacznie większej niż Brayka), a jego główną atrakcją jest stadko żółwi żerujących na jej środku (innymi słowy w Abu Dabbab masz żółwie codziennie na 200 % tyle że czasem trzeba dłuższą chwile popływac i ich poszukać, na środku zatoki, a potem ciepliwie wisieć im nad głowami, aż zółw zdecyduje się wypłynąć i zaczerpnąć powietrza, wtedy masz go na wyciągnięcie ręki - oczywiście nie należy go dotykać, ciągnąć, czy nie daj Bóg - a widziałam - próbowac ujeżdżać... - i mozna go podziwiać i sfotografowac z bliska) oraz kiedyś był dugoń (krówka morska/ manat), który ponoć teraz znowu zaczyna się pojawiać (wypłoszyły go tłumy turystów zwłaszcza włoskich...). Zatoka Abu Dabbab mocno ucierpiała w ub. roku w czasie powodzi, ale powoli się regeneruje i dla snorklera powinna być OK i dostarczać wrażeń rybno-koralowych :) Jakość pokoi jest porównywalna, natomiast moim zdaniem jedzenie jest w Solymarze słabsze. Ale ja ich darzę sentymentem, mam już swój ulubiony pokój, a niektórzy z obsługi mnie kojarzą z widzenia :) Masaże są OK, polecam.

                Powodzeniem cieszą się też Coraya i Solaya, ale dla mnie one są niedogodnie połozone z punktu widzenia nurkowego, wiec nigdy ich nie rozważałam, są za daleko bazy (za to bliziutko lotniska).
              • miriam_73 Re: Marsa na gorąco :) 19.07.11, 16:47
                Najbliższa zatoka od Blue Reefa to właśnie Brayka (na prawo twarzą do morza), a kawałek dalej jeszcze "dzika" zatoczka Gebel El Rosas -bardzo fajna. trochę już ucywilizowana, także po stronie niehotelowej (np. są już wiaty dla nurków) - po drugiej jest plaża hotelu oriental Bay. Z Brayki mozna do neij dojść po prostu brzegiem.
                • alka1111 Re: Marsa na gorąco :) 19.07.11, 18:41
                  Dzieki, nigdy jeszcze nie mialam takiego problemu z wyborem hotelu, a raczej miejsca.
                  Z tego co piszesz wychodzi, ze w poblizu jest kilka hoteli z piekna rafa, nie musze wiec siedziec w jednym aby podziwiac swiat podwodny, moge nawet przeplynac z jednego do drugiego i wrocic ladem. Tak robilam w Shram.
                  Nad zatoke, oriental (el rosas) tez moge dojsc i korzystac, tak ?
                  Znowu ostrzegaja przed Egiptem, a mnie agentka pisze, ze promocja jest tylko do konca lipca. Badz tu teraz madrym co robic :) . Mam juz odpowiedz, zupelnie nie oplaca sie wykupywac 3-tyg., 2 tyg musza nam wystarczyc.
                  • miriam_73 Re: Marsa na gorąco :) 19.07.11, 21:12
                    Z Blue Reefa? Nie. Po drodze jest Brayka i tam plażą cię nie puszczą. Hotele w Marsa nie są położone ściana w ścianę, odległości są spore. Na pewno nie na przepłynięcie z jednego do drugiego.
                    • t_p Re: Marsa na gorąco :) 23.07.11, 02:20
                      do tych, co dziś wylatują z WAW do Marsa Alam o 6:15 rejs MWA 6112

                      na pewno nie polecicie 0 6.15 - sugeruję 8:45


                      właśnie siedzimy na lotnisku w Marsa Alam, lot z 01:15 przełożony na 3:45

                      na lotnisku cholernie zimno, herbata w PizzaHut 2 dolary, (a wody w niej ledwo, ledwo...)
                      sugerujemy ciepły sweter lub kocyk....


                      ___
                      /omasz
                    • b.montana @miriam_73 23.07.11, 23:25
                      hej,

                      wiesz może, jak wygląda morze przy Three Corners Fayrouz Plaza Beach? jest co oglądać z pozycji snurka czy nie bardzo?
                      • rszalc Three Corners Fayrouz Plaza Beach 24.07.11, 09:24
                        Może to pomoże.

                        forum.gazeta.pl/forum/w,622,118443004,118619843,Re_Hotel_Fayrouz_Marsa_Alam_polecam_.html
    • krzdud Re: Marsa na gorąco :) 25.07.11, 19:38
      do miiriam_73
      po opisie przygód przez beata1912k mam pytanie:
      jakiego koloru są opaski all?
      • miriam_73 Re: Marsa na gorąco :) 25.07.11, 20:14
        W Brayce? Niebieskie. Natomiast kilka rodzajów opasek występuje w Solymarze. Ostatnio u Polaków widziałam kilkukolorowe, białe z kolorowymi paskami w tym żółtymi i zielonymi, białe z różnymi odcieniami niebieskiego, ale widywałam też np. pomarańczowe i co do tych jestem pewna że był ograniczony AI, gdyż Włosi z takimi opaskami płacili za piwo w barze plażowym, podczas gdy z paskowymi nie płaciło się za to.
        • krzdud Re: Marsa na gorąco :) 25.07.11, 21:11
          dzięki za odpowiedź, w myśl polskich standardów jestem abstynentem, ale lubię wieczorem posiedzieć przy piwie i słuchać cykad:)
          a poważnie, po naszych biurach można się wszystkiego spodziewać. Po odliczeniu kosztu przelotu mało co zostaje na pobyt. Trochę zmartwiła mnie historia o zamianie opasek, ale nie z takimi historiami się spotkałem
          • miriam_73 Re: Marsa na gorąco :) 28.07.11, 12:17
            Ja niczego takiego w Btrayce nie zaobserwowałam :) Fakt, byłam z Itaką ;-)

            A na posiedzenie najlepiej po kolacji zejść do baru przy basenie, wziąć piwko i pójść na tyły sąsiadującej z barem restauracji da Mario - tam stoi przeniesiony namiot beduiński. Na poduchy, na półleżąco jest baaaardzo przyjemnie. Plus zamówić fajke do okadzania przed komarami (w czerwcu trochę było).
            • madzia112_112 Re: Marsa na gorąco :) 31.07.11, 23:24
              Oj niestety, komary są nadal ;-) Mimo tego, że trują codziennie ok.18tej. A zjadliwe są okrutnie, nawet dobre repelenty nie działają...

              Pomogły mi Twoje posty w wyborze hotelu ;-) Właśnie wróciłam i jeszcze jestem zakręcona, jak zawsze po powrocie STAMTĄD... Tym razem Marsa, a hotel i rafa - super ! Dzięki :)
              Pozdrawiam serdecznie,
              madzia112
              • miriam_73 Re: Marsa na gorąco :) 01.08.11, 10:19
                :)))

                Bo one takie "cichociemne" są. Nie widać, nie słychac, tylko potem bąbel nie wiadomo skąd i swędzi jak diabli.
                • caramba68 Re: Marsa na gorąco :) 01.08.11, 15:03
                  Mnie pomagał akutol. Takie malutkie opakowanie nosiłam w torebce, na ugryzienia działało natychmiast. Podobno działa nawet na poparzenie meduzą.
                  • madzia112_112 Re: Marsa na gorąco :) 01.08.11, 16:25
                    Cały problem polega na tym aby one nie gryzły :) I tu nie ma mocnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka