Na gorąco - Exim i Hilton Long Beach

IP: *.mt.polsl.gliwice.pl 01.10.04, 13:14
Właśnie wróciłem z w miarę udanego wypoczynku w tym kraju i tym hotelu z tego
biura. Początek OK, lot punktualny, potem trochę gorzej, na lotnisku stałem w
długiej kolejce po wizę, o dziwo, wkleili mi znaczek ale nie pobrali opłaty!!
okazało się że opłatę uiścimy w hotelu u Pani rezydent (Pani Kasia Potysz z
małymi wrednymi oczkami), więc Pani rezydent woziła nas w nocy po hotelach, w
każdym po 30 minut i kasowała po 18S, na pytanie dlaczego 18 a nie 15
odpowiedziała: co Pan myśli że ja to sobie zabieram!!! była już prawie 6, 3h
jazdy autobusem, zostawiła nas w hotelu z kluczami a na pytanie czy może nam
pomóc jak coś będzie z pokojami nie tak odpowiedziała: Państwo sobie dadzą
lepiej radę jako goście, i zaczęło się nie tak z pokojami, w ofercie Eximu
pod pozycją Hilton Long Beach napisane: wszystkie nowe .... z widokiem na
morze oraz balkonem lub tarasem, no i mieliśmy pokoik 2x2 i ten widok ...
okienko przez które nie dało się przełożyć głowy, ale z widokiem!!! na
korytarz, (wszyscy Polacy dostali takie pokoje, o zgrozo nawet małżeństwo z
dwójką dzieci, jak oni mieli wstawić tam nawet ½ dostawki to już
tajemnica!!!) od następnego dnia staraliśmy się zmienić pokój, oczywiście na
pomoc rezydenta nie ma co liczyć, tak jak wcześniej napisałem, nic dobrego o
rezydentce nie mogę powiedzieć, fachowe uwagi aby lepiej wybierać wycieczki
fakultatywne z Eximu bo ostatnio turysta wziął z innego biura i się utopił są
chyba wystarczającą reklamą rezydentki no i fakt jak nas wspomagała w kwestii
zmiany pokoi – My goście to lepiej załatwimy!!!!, wystaliśmy pod recepcją 5
godzin no i zmieniono nam pokój, na pokój w bungalu oddalonym o 15 minut od
częsci głównej hotelu (wtedy się dowiedziałem, że hotel HLB ma też budynki
bungalowe!!!!), no i kolejna noc w nowym pokoju, kolejny dzień, kombinacje i
3 noc spędziliśmy już w normalnym pokoju w normalnej części hotelu,
rezydentki już więcej nie chcieliśmy oglądać ale szukaliśmy wycieczki do
Luksoru, z netu wysłaliśmy smsa do niejakiej Ani (na temat Soni czytaliśmy
same negatywne opinie jako organizatorki wycieczek i szukaliśmy kogoś byleby
nie Pani Sonia), Ania do nas oddzwoniła do hotelu i mieliśmy nagrany - Luksor
za 30S od osoby. Rano podjechał autobus i o dziwo przywitała nas??? Pani
Sonia!!!!!! zgadza się to co pisali w necie, jest fatalną przewodniczką, nie
miłą, nie umiejącą i nawet nie próbującą cokolwiek przekazać, na samym
początku dowiedzieliśmy się, że musimy jeszcze dopłacić po 5S jeśli chcemy
zwiedzić świątynie H., zdziwienie było nasze ogromne bo z rozmowy z niejaką
Anią było to już w cenie!!! ale Pani Sonia odpowiedziała, że ta Ania to
zawsze jej dezorganizuje wycieczki i dezinformuje turystów i jak nie
zapłacimy to nie zwiedzamy, zapłaciliśmy, na szczęście jeszcze nie zdążyliśmy
zapłacić Pani Ani i odliczyliśmy to sobie (tylko my, reszta zapłaciła
wcześniej no i musiał dopłacić). Bełkot i brak jakichkolwiek wiadomości u
Soni w niczym nie przeszkadzał jednak w zwiedzaniu, zresztą sam o tym chyba
wie (albo z lenistwa) bo nie brała zbyt czynnego udziału w wycieczce. Z
takich negatywnych spraw to chyba tyle, sam hotel, z wyjątkiem części pokoi w
części ogrodowej i daleko oddalonych bungali OK! jedzenie jak na Egipskie
warunki bardzo dobre, forma ALL w hotelu - oceniam bardzo wysoko, dużo
knajpek, dostęp do jedzenia, jego obfitość i różnorodność pozwala czuć się
wyśmienicie nawet dla wybrednych smakoszy (jak na Egipt!!), basen bardzo
fajny i bogata animacja. Urlop udany z wyjątkiem 3 zmarnowanych dni, dużo to
kosztowało zdrowia i nerwów, rezydentka koszmar, hotel część główną - polecam
zdecydowanie, obsługa OKi a reszta zależy od Was
Pełna wersja