Gość: Ola IP: *.gdynia.mm.pl 20.12.02, 19:40 jako cel moich wakacji w 2004 roku wybrałam Łotwę - uznając ją za swojską Skandynawię...poszukuję osób, które odwiedziły ten kraj Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Lacis Re: Łotwa IP: *.lo9.szczecin.pl 23.12.02, 11:58 To właśnie JA!!!!!! Od ponad dziesięciu lat jestem na Łotwie (w praktyce w Rydze - ale byłem też w kilku innych miastach jak: Dyneburg, Windawa, a dawno temu również Wałk, Kieś, Mitawa, Kirchholm itd). W końcu dokonałaś właściwego wyboru!!! Co prawda określenie "swojska Skandynawia" - jest nieco obraźliwe - to raczej Skandynawia to kraje bałtyckie dla ubogich (głównie duchem - bo jeżeli chodzi o forsę to bez tysiąca eurosrebrników to wybierać się tam chyba nie warto). Co chciała byś wiedzieć o Łotwie - poza tem, że jest wspaniała? Czy wiesz że na Łotwie jest (o ile wiem)najsilniejsza waluta na świecie? Za dolara płaci się zaledwie 60 santymów! Funt kosztuje około 98 santymów!!! Co chcesz wiedzieć przed swoimi ponownymi narodzinami - czyli przed pierwszym przyjazdem na Łotwe?... Pisz! sveiki! Lacis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Łotwa IP: *.gdynia.mm.pl 23.12.02, 18:57 Gość portalu: Lacis napisał(a): > To właśnie JA!!!!!! > Od ponad dziesięciu lat jestem na Łotwie (w praktyce w Rydze - ale byłem też w > kilku innych miastach jak: Dyneburg, Windawa, a dawno temu również Wałk, Kieś, > Mitawa, Kirchholm itd). > W końcu dokonałaś właściwego wyboru!!! Co prawda określenie "swojska > Skandynawia" - jest nieco obraźliwe - to raczej Skandynawia to kraje bałtyckie > dla ubogich (głównie duchem - bo jeżeli chodzi o forsę to bez tysiąca > eurosrebrników to wybierać się tam chyba nie warto). > Co chciała byś wiedzieć o Łotwie - poza tem, że jest wspaniała? > Czy wiesz że na Łotwie jest (o ile wiem)najsilniejsza waluta na świecie? Za > dolara płaci się zaledwie 60 santymów! Funt kosztuje około 98 santymów!!! > Co chcesz wiedzieć przed swoimi ponownymi narodzinami - czyli przed > pierwszym przyjazdem na Łotwe?... > Pisz! > > sveiki! Lacis sam widzisz Lacis, ze moja wiedza jest porazajaco mala na temat tego pieknego kraju... na wizyte na Łotwie bede miala 2 tygodnie - podroz - jako, ze podrozuje z corka, ktora cierpi na pewna niemila dolegliwosc - musze liczyc -ok. 2 dni w jedna strone chcialabym poznac miejsca, ktore najlepiej charakteryzuja Łotwę poza tym - licze na praktycznie rady w temacie bycia turysta na Łotwie - gdzie jesc, spac, brac pieniadze,czego nie robic na ulicy itd. w zamian moge sie zrewanzowac opowiesciami o szwajcarii kaszubskiej ;) serdecznie Cie pozdrawiam i swiatecznie zycze zdrowia i milych niespodzianek pod choinka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LACIS Re: Łotwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.02, 22:10 OlU! Teraz nie mam wiele czasu - odpiszę w następnym roku - mam nadziję, że nie jedziesz na Łotwę na sylwestra((((-: > poza tym - licze na praktycznie rady w temacie bycia turysta na Łotwie - NORMALNIE - JAK WSZĘDZIE INDZIEJ gdzie > jesc,WSZĘDZIE - NIE ZNAM NIEPEWNYCH MIEJSC. MYŚLĘ ŻE NA PROWINCJI MOŻE BYC KILKA STYLOWYCH MIEJSC. w RYDZE DOWOLNA RESTAURACJA lIDO - DROGO - ALE BARDZO STYLOWO spac, ZAWSZE SYPIAM U ZNAJOMYCH - ALE W RYDZE ZNAM JEDEN ADRES ZA OKOLO 25 ZŁ OD OSOBY brac pieniadze,JAK MAS KARTE BANKOMATOWA - OT POBIERZESZ FORSE Z BANKOMATU (JEST ICH ZATRZESIENIE - I CHYBA TANIEJ WYCHODZI NIŻ PODWÓJNA WYMIANA ZŁOTÓWEK, NA DOLARY I DOLARY NA ŁATY) czego nie robic na ulicy itd.ĆPAĆ, BIĆ LUDZI, STRZELAĆ - TO TOLERANCYJNY PROTESTANCKI KRAJ! lACIS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: Łotwa IP: 213.158.197.* 30.12.02, 08:25 Czesc, Moge Cie prosic o namiar na ten nocleg??? Jesli nie chcesz na forum to przeslij mi na kkoziol@era.pl, Z gory dziekuje, Krzysiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Łotwa IP: *.lo9.szczecin.pl 02.01.03, 11:53 Tak na szybko - to jest to w dzielnicy Purvciems, za mostem nad linią kolejową [zdaję się trolejbus 17 - ale kurcze nie jestem pewien bo też niedaleko jeżdzi 18 i 11], ulica Deglavas numeru teraz nie pomnę 0- postaram się zdobyć iwęcej konkretnych danych w najbliższych dniach (ja po prostu wiem gdzie to jest - więc nigdy sobie nie zaprzatałem głowy adresami itd]. To jest internat szkoły zawodowej [żeńskiej] - ale nie wiem jak tam jest poza sezonem. Sądzę jednak, że mają kupę wolnych miejsc i zdaje się że część pokoi na stałę jest "gościnna". Postaram się dowiedzieć o numer telefonu i numer posesji (jest to na osiedlu - więc i tak prawdę muwiąc ten numer posesji niewiele daje...). Lacis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: Łotwa IP: 213.158.197.* 03.01.03, 07:59 Dzieki, czekam na info. Powiedz mi prosze czy nie lepszym pomyslem jest poszukanie noclegu nad morzem, w Jurmale? Moze wiesz gdzie tam sensownie zamieszkac? Krzysiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Łotwa IP: *.lo9.szczecin.pl 06.01.03, 12:31 Purvciema Amatnieciba Vidusskola Deglava iela 41 LV-1035 Riga dojazd autobusem 47 spod katedry prawosławnej [katedrale] niedaleko pomnika wolności, albo trolejbusami 11 i 22 z naprzeciwka dworca kolejowego. Szkoła to niski 3(?) pietrowy budynek szary - albo jakiś taki, a do niego przybudowany jest "wieżowiec" (7-8 pięter) internatu z czerwonej cegły - z daleka widoczny, bo sąsiednie bloki mieszkalne są szare z płytuy, ciut wyższe i podłóżne. Nie warto iść do szkoły - trzeba od razu walić do internatu! Czynne cały rok. Co do Jurmały - to trudno mi doradzać, bo nigdy nie próbowałem [moi znajomi budują tam dom i kiedyś u nich nocowałem i miałem tam kiedyś kochankę - ale obie sprawy dla obcych nieaktualne]. Jurmała jest bardzo niejednolita: w Majori spodziewał bym się wysokich cen w miejscowych willach, ale gdzie indziej... Mam nadzieję, że do końca tygodnia napiszę obiecane wskazówki dla podróżujących. Lacis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Łotwa IP: *.lo9.szczecin.pl 06.01.03, 12:38 Zapomniałem podać telefony : 7577450, 7578895, 7575578. - oczywiście z Rygi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MICHAL Re: Łotwa IP: *.skane.se 07.01.03, 04:13 Bedac w Rydze koniecznie odwiedz wspanialy Skansen.Mieszkam stale w Szwecji, ale Skansen w Sztokcholmie nie umywa sie do tego w Rydze. LACIS pisz dalej o turystyce na Lotwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Łotwa IP: *.lo9.szczecin.pl 07.01.03, 12:05 Trudno jest tak z marszu napisać, co trzeba zobaczyć na Łotwie. Po pierwsze trzeba stwierdzić, że jest to posowiecki protestancki kraj, z dużym udziałem Rosjan [wcale nie koniecznie prawosławnych] - dlatego też nie wydaje mi się by istniały tam jakieś szczególne ograniczenia natury obyczajowej. Jeżeli będziesz zachowywać się tak jak w Polsce - nic szczególnego [złego] nie powinno się zdarzyć. W cerkwiach obowiązuje skromny strój - niezbyt krótka spódniczka, żadnych odkrytych ramion i brzuchów... Ja głównie żyję w Rydze - więc być może na prowincji, jest ciut surowiej - ale nie są to zapewne istotne różnice. Na pewno miło będzie Łotyszom jeżeli choć kilka słów powiesz po łotewsku. To cieszy wszystkich i wszędzie - ale Łotwa należy do tych krajów, gdzie tubylcy szczególnie miło na to patrzą - bo język mało znany, znaczna część mieszkańców [część Rosjan] nadal go nie zna, albo zna słabo, a jeszcze niedawno łotewski podlegał pewnym prześladowaniom - więc Łotyszy to na pewno ucieszy, jak im powiesz: dzień dobry, proszę, dziękuję i do widzenia po łotewsku. Możesz się też spotkać z zasadą, że skoro jesteś cudzoziemką to z zasady należy z Tobą rozmawiać po rosyjsku [stosują ją nie tylko Rosjanie, ale i sami Łotysze...]. Jeżeli znasz rosyjski, to nie zginiesz - jeżeli znasz go bardzo dobrze - to na prowincji zacznij rozmowę z fatalnym akcentem. Myślę [nie wiem, bo sam zagajam zawsze rozmowę po łotewsku], ze mówienie po rosyjsku nie sciągnie na Ciebie żadnych nieuprzejmości, ze strony Łotyszy - ale może lepiej od samego początku podkreślić, że jesteś cudzoziemką. Możesz np. rozpoczynać każdą wypowiedź od formułki: „Es esmu połite, un es ne runaju łatwiski” [podaję zgodnie z wymową] - czyli „jestem polką i nie mówię po łotewsku”... W sprzedaży są [były] rozmówki: Irena Opielińska-Bator Alina Wójcik „Minirozmówki łotewskie” Wiedza Powszechna 1995 i przewodnik „Pascala” „Litwa, Łotwa, Estonia, oraz obwód kaliningradzki”. Co do przewodnika - to jest dosyć marny, a w części łotewskiej zawiera wiele błędów i złośliwości - ale niczego innego nie ma na rynku - więc trza brać co jest... Zacznijmy od komunikacji - zdaje się że nadal jest z Warszawy zachodniej codzienny autobus w południe, wprost do Rygi. Niestety w Rydze jest on o niezdrowej porze bo przychodzi około 2-3 w nocy [chyba że się coś zmieniło]. Można też raz w miesiącu dojechać bezpośrednio do Dyneburga - sprawdź to wszystko w informacji PKS Warszawy zachodniej. Ja jeżdżę zazwyczaj z Warszawy [nie wiem czy nie idzie on z Łodzi] pociągiem do Szostakowa [Šeštokai],, stamtąd do Kowna a z Kowna nocą [kilka godzin czekania] do Rygi. Można też autobusem dojechać do Wilna, a stamtąd tymże pociągiem do Rygi - ale ostatni nie kursował codziennie - musisz to sprawdzić w internecie. Za to codziennie - i to kilka - są autobusy z Wilna do Rygi. Z Rygi w kilku kierunkach jeżdżą elektryczki i diesle, tak że możesz do wielu miejsc dojechać pociągiem typu podmiejskiego np.: Windawa, Lipawa, Mitawa, Dyneburg - jak sądzę Kieś. Jest też wiele autobusów. Po mieście jeżdżą autobusy, trolejbusy i tramwaje - w 2002 bilety kupowało się po około 20 santymów, u konduktora wewnątrz wozu [ze względu na gapowiczów]. Są też marszrutki - czyli mikrobusy odjeżdżające głównie z okolic dworca kolejowego, które jadą określoną trasą, ale zatrzymują się gdzie chcesz... Ogólnie można powiedzieć, że komunikacja miejska jest w Rydze w dużym stopniu promienista i rozchodzi się z kilku przystanków z okolic dworca. O taniosze na Wschodzie zapomnij - Łotwy dotyczy to niestety szczególnie [nie wiem - może Estonia jest droższa?]. Poziom cen jest zbliżony do polskich - czasami jest trochę taniej, częściej trochę drożej... Nie chodzę i nie liczę - ale zasadniczo poziom cen to 110-120% cen polskich. Co do noclegów, to znam tylko nocleg w Rydze - bo i na prowincji rzadko bywam, a jeszcze rzadziej sypiam. Ten nocleg w Rydze jest na ulicy Deglavas - wygodny dojazd do dworca [czyli centrum], ok.20 minut trolejbusem. Możesz liczyć na pokój za 3-4 łaty od osoby [łat ~7,5zł]. Żywić się można rozmaicie. Ostatnio polubiłem sieć restauracji „Lido”. „Sieć” - to źle się kojarzy z jakimś Makdonaldem, albo innym amerykańskim świństwem - a to jest coś zupełnie innego. Może sama osnowa jest podobna [czasami mówię na „Lido”: makdonald dla bogatych(((-:], ale wykonanie tak różne... Po pierwsze każda restauracja jest inna - zależy to od czasu i miejsca jej powstania. Inna w wystroju, strojach kelnerek, a nawet jadłospisie! Zasadą jest jednak, że: są utrzymane w łotewskim stylu ludowym - każda innego regionu; wydawanie posiłków jest oparte częściowo o szwedzki stół [ale przy kasie Ci wszystko skrupulatnie policzą...] - tylko w najstarszej „Staburags” podchodzą kelnerzy. Dania są rozmaite i nie mają niczego wspólnego z „szybkim żarciem” - a jedynie w „Alus seta” koło placu katedralnego wybór jest niewiele bogatszy niż w Makdonaldzie... Najlepszy jest kompleks na południu Rygi, niedaleko Dźwiny „Krasta” [„brzeg” - bo przy ulicy „krastas”], a niezbyt daleko od niego jest „Lido” w rosyjskim stylu o nazwie „Russkij dwor”. Jedyną wadą są ceny. Nawet skromnie [weź poprawkę na to, że ja jestem smakoszem...] trzeba wydać 3 łaty, a „normalnie” z 5... Ale nie tylko smak potraw, ale i atmosfera, powodują, że chociaż raz pójść warto! Gdy kiedyś źle postawiłem tacę, na wąskim oparciu i wszystko spadło na podłogę brudząc mi nieco spodnie, obsługa wyczyściła mnie, nie kazała płacić za to co spadło [trudno powiedzieć czy to była moja wina czy nie] i prosiła bym się nie denerwował... Obejżyj obrazki i jadłospis [bez cen] na: home.parks.lv/lido/ W „Lido” czy nie - trzeba spróbować szarego grochu [tak naprawdę jest brązowy...] ze skwarkami „Pelniekie zirni ar spetiem” - jeśli trafisz na dobrze zrobiony, jest naprawdę smaczny. To łotewska potrawa ludowa - acha trza go jeść zapijając kefirem. Kto lubi niech spróbuje piwa - zwłaszcza firmy „Aldaris” [„piwowar”] z Rygi. I trzeba kupić, chociaż małą buteleczkę „Rigas melnais balzams” [ryski czarny balsam] - to rodzaj likieru na ziołach - pitego zwłaszcza jako dodatek do kawy. Jedzenie najlepiej kupować na rynkach - nie koniecznie wcale centralnym: w kilku „hangarach” koło dworca autobusowego. Dużo mięs i warzyw, słodycze, pieczywo, ryby, napoje - słowem wszystko. Próbuj miejscowych produktów!!! Polecam: smaczne serniczki [biezpiena placeni], jabłeczniczki [abolu kuka], austini [nie wszystkie są dobre], słodkie batoniki tarogowe w czekoladzie, kwas chlebowy [kvass], ser do piwa [alu siers] i z kminkiem [timeniu siers]. Co do zwiedzania - to nie jestem szczególnym „faunem” muzeów - dlatego widziałem ich w Rydze niewiele, a jest ich kilkadziesiąt! Polecam zwłaszcza muzeum: samochodów [trudny dojazd], historyczne w zamku, okupacji [za darmo], przyrodnicze i żeglugi [wszystkiego po trochu], można też pójść do muzeum wojennego - bo w sumie to historia, tyle że z wojskowym smaczkiem [o sprawie SS napiszę oddzielnie - bo widzę, że niektórzy chcą zrobić z tego niepotrzebną sensację!] - ale jest ich jeszcze wiele. Ach zapomniał bym o najlepszym - trochę trudny dojazd, ale trza pojechać do skansenu - „Brivdabas Muzejs”. Tego nie da się opisać - to trzeba zobaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola do Lacisa Re: Łotwa IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mm.pl 08.01.03, 18:57 Lacis- widze, ze porzadna firma z Ciebie :) musze to wydrukowac, bo zapamietac nie sposob- a jezyk jest piekny - chociaz do zadnego, ktorym wladam niepodobny. Podrozowac po Łotwie zamierzam samochodem - a zatem trudne dojazdy powinny mnie nie dotyczyc. Co do umiarkowanych cen...w roku 2002 przejechalam sie finansowo na "taniej" Chorwacji ;) i nie spodziewam sie, ze Łotwa to tani kraj - po prostu dostepny i tyle...Czytajac o jedzonku zaslinilam sie okropnie :)z innej beczki...zdradzisz swoja narodowosc? no i jeszcze powiedz mi: taka Łotwa w pigułce- to ktory region,miasto? i pamietaj, ze jestes dla mnie wyrocznia! Ty mowisz - a ja tam jade :) pozdrawiam serdecznie i czekam na wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Łotwa IP: *.lo9.szczecin.pl 09.01.03, 11:32 Kłopot w tem, że zazwyczaj bywam w Rydze i prowincję zanm słabiutko... Wydaje mi się jednak że najciekawsza i najbardziej łotewska będzie Kurlandia [łot.Kurzeme; niem.Kurland] - oczywiscie poza większymi portami 0- zwłaszcza Windawą [Ventspils; Windau], oraz Lipawą [Liepaja; Libau], gdzie jest dużo Rosjan - co nie znaczy, ze nie warto tam zajżeć jak już bedziesz na miejscu! Na drugim miejscu stawiał bym Liwonię - dawne Inflanty Szwedzkie [Vidzeme; Liwland], natomiast odradzał bym Łatgalię - dawne Inflanty Polskie, która oczywiscie jest bardzo ciekawa - ale najmniej łotewska... Wiec jeśli nie zamierzasz zakocac się w Łotwie i bywać tam częściej - to sobie ją zasadniczo odpuść... Pytanie o narodowość wydaje mi się dosyc dziwne i niedyskretne - ale nie wstydzę się tego, że w wiosennym spisie powszechnym podałem narodowość białoruską!!! Choć troszkę bardziej odpowiadało by mi określenie "obywatel byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego" [jak określa się sam Cz.Miłosz] - ale niewtajemniczeni mogli by powiązać to NIESŁOUSZNIE z obecnymi Lietuwisami [litwinami] - więc pozostańmy przy Białorusinie... Lacis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola do Lacisa Re: Łotwa IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mm.pl 09.01.03, 19:12 Lacis...przepraszam, jezeli Cie urazilam pytaniem o narodowosc...z drugiej strony jezeli wyznajesz, iz miales kochanke na Łotwie- to nie wydawało mi się pytanie o narodowośc pytaniem zbyt intymnym [ nie pytałam wszak o rozmiary itd.;)] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Łotwa IP: *.lo9.szczecin.pl 09.01.03, 11:35 Mój pseudonim - acz łotewski, odmienia się po polsku we wszystkich przypadkach dlatego proszę: piszcie do mnie: "LACISIE!". W związku z licznymi [dokładniej jedną!] prośbami postanowiłem napisać jeszcze trochę o Łotwie... Zacznę od muzyki - i przejdę do tematów pokrewnych... Oczywiście nie uzurpuję sobie miana znawcy wszystkich gatunków muzyki łotewskiej - ale mam tak z 60 - może 70 kaset więc troszeczkę wiem. Po pierwsze [według mich obserwacji - więcej nie będę dodawał tego zastrzeżenia] łotewski rock jest silnie zabarwiony ludowo. Dla wychowanych na anglosaskiej papce - to cos trochę podobnego do muzyki irlandzkiej. Zresztą granica miedzy rockiem, a folkiem, oraz folkiem, a folklorem, jest na Łotwie dosyć płynna. Z rocka najlepsza bodaj grupą jest „Jauns meness” - w którego utwory są silnie podsiąknięte folklorem - ale nagrali tez po prostu kilka piosenek ludowych [znanych mi z innych nagrań] - tyle, że w bardziej rockowej aranżacji. Być może zetknęliście się z niektórymi utworami „Prata Vetra” - były puszczane dwa lata temu w PR - tyle, że wyłącznie angielskojęzyczne [fuj!] wersje, a na dodatek nikt nie podawał jego prawdziwej nazwy - tylko angielski pseudonim „Brajan storm” - więc najczęściej nikt nie zauważał nawet, że to łotewski zespół... Z rockowych zespołów warto jeszcze zwrócić uwagę na: Sīpoli, Bet Bet, Opus Pro, Livi. Wszystkie one mają mniejsze lub większe ciągoty ludowe - choć nie można o nich powiedzieć, że są folkowe. Z folkowych warto wymienić: Iļģi. Był jeszcze jeden ciekawy zespół „Menuets” nagrywający w latach 70-tych [w sprzedaży są ich nagrania], jego lider Imants Kalniņš, nadal nagrywa - i niektóre kawałki ma bardzo fajne - refleksyjne, romantyczne. Z nurtu balladowego [też z posmaczkiem ludowym] nie do pobicia jest Ieva Akuratere z wczesnego okresu [z lat 80-tych - niestety nie znam nazwy płyty]. Nie wiem jak nieprzygotowani to strawią za pierwszym razem - ja dochodziłem do tego - chociaż dosyć szybko - przez muzykę rozrywkową, ale ja lubię prawdziwą muzykę ludową. Po pierwsze wszystko co jest grane na kokłe - to jakby rodzaj cytry, czy cymbałów - tyle, ze szarpanych, a nie uderzanych pałeczkami. Kokle to podstawowy łotewski instrument ludowy - o wspaniałym brzmieniu. Popularne są też dudy - ale zupełnie inaczej to brzmi, niż w Szkocji... Przy okazji warto omówić jeszcze jedna specyficzna cechę Łotwy: silną pozycję kultury ludowej, a śpiewania zwłaszcza. W XIX wieku, gdy następowało odrodzenie narodowe, rozpoczęły się tak zwane „Święta Pieśni” [Dziesmu Svetki], które odbywają się co 4 lata. Na Łotwie są setki chórów, które pieczołowicie przygotowują się do tego święta. Byłem kilka lat temu na takim święcie - atmosfera niezapomniana. Gdy wracałem z koncertu tramwajem [jest specjalna estrada w Mežaparku na takie okazje], nagle ludzie zaczęli śpiewać - i wkrótce śpiewała znaczna część pasażerów tramwaju - tak po prostu różna popularne piosenki ludowe!!! Nie wiem czy czasami nie w tym roku powinno być kolejne święto? Z okazji „Dziesmu Svetki” chóry - ale i często widzowie, przebierają się w stroje ludowe - oczywiście na co dzień nikt nie chodzi w takich strojach - ale jak są jakieś szczególne okazje - to nikt się nie dziwi takim strojom i wielu ludzi je przywdziewa [piszę o Rydze - może na prowincji są miejsca, gdzie ludzie częściej używają strojów ludowych???]. A zainteresowanym napiszę jeszcze parę słów o Līdo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzych Re: Łotwa IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.01.03, 12:13 Jak Chorwacja nie jest tania, to nie wiem gdzie jest tanio.... Chyba tylko w Bułgarii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pisz, Lacis, pisz! pisz, Lacis, pisz! IP: proxy / 62.29.253.* 10.01.03, 13:38 „o sprawie SS napiszę oddzielnie - bo widzę, że niektórzy chcą zrobić z tego niepotrzebną sensację!”- czekam i czekam, ale nie mogę się doczekać. Dlatego próbuję przyspieszyć bieg wypadków. *** Mój post nie był „o sprawie SS”. Gdybym chciał zająć się tym tematem, to musiałbym chyba napisać książkę. A na podstawie mojego postu nikt bez nadprzyrodzonych zdolności nie jest w stanie wywnioskować, co sądzę „o sprawie SS”. Ja napisałem o „sali SS w ryskim Muzeum Wojny”. I też napisałem tak, że nikt nie jest w stanie powiedzieć, co sądzę o eksponowaniu tych pamiątek w muzeum. Sala muzealna poświęcona oddziałom SS była unikatem na skalę światową. Każdy kraj ma piękne miasta, wspaniałe katedry, malownicze wzgórza, urokliwe wioski. Ale „salę SS” miał tylko jeden, i to właśnie była sensacja. Czy „niepotrzebna” – nie wiem. W każdym razie chyba ktoś na Łotwie doszedł do takiego wniosku, skoro w końcu salę przeorganizowano. Osobiście bardzo tego bardzo żałuję. No dobra, to teraz pisz Lacis „o sprawie”, jestem bardzo ciekaw jak wygląda Twoja wersja (a właściwie bardziej interesuje mnie wersja łotewskiego Białorusina – przepraszam jeśli to zabrzmiało bezosobowo). *** PS. rozmówki pani Opielińskiej widziałem całkiem niedawno w „Księgarni Podróżnika” na Kaliskiej w Warszawie (plus różne przewodniki po okolicy). Swoją droga ciekawe co pani Irena teraz porabia. Wiem że z OSW odeszła już dawno, ale czy jeszcze pracuje w tym amerykańskim centrum nasłuchowym? W każdym razie chyba nadal tłumaczy przysięgle w tym swoim Konstancinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acton Re: Łotwa IP: *.w / *.net.pl 10.01.03, 01:46 Nie kwestionuję piękna Łotwy, ale dziwi mnie stwierdzenie "najsilniejsza waluta na świecie". Nie za bardzo mogę się tu jakiejś logiki dopatrzeć... > Czy wiesz że na Łotwie jest (o ile wiem)najsilniejsza waluta na świecie? Za > dolara płaci się zaledwie 60 santymów! Funt kosztuje około 98 santymów!!! > Co chcesz wiedzieć przed swoimi ponownymi narodzinami - czyli przed > pierwszym przyjazdem na Łotwe?... > Pisz! > > sveiki! Lacis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Łotwa IP: *.lo9.szczecin.pl 10.01.03, 14:05 Jeżeli dziwią Cie fakty - to już twój problem. Podaj mi nazwę silniejszej waluty niż łat - ja o takiej nic nie wiem - ale przecież nie o wszystkim wiem. Logiki nie ma raczej w twojej wypowiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acton Re: Łotwa IP: *.w / *.net.pl 10.01.03, 14:45 Gość portalu: Lacis napisał(a): > Jeżeli dziwią Cie fakty - to już twój problem. Podaj mi nazwę silniejszej > waluty niż łat - ja o takiej nic nie wiem - ale przecież nie o wszystkim wiem. > Logiki nie ma raczej w twojej wypowiedzi... Zastanów się najpierw co za głupoty opowiadasz. Zakładam, że coś ci się mocno porąbało. Mówienie o mocnej walucie, to objaw totalnego braku podstawowej wiedzy ekonomicznej, ale mniejsza z tym. Zakładam, że chodzi ci o przelicznik, czyli wg. ciebie to że 1$ jest wart 60 sentymów jest tak nieprawdopodobne, to zawiadamiam cię, że złotówka jest jeszcze mocniejsza bo trzeba ich tylko 4, żeby zakupić $. Funt to niecałe 6 złotych. Z tej relacji wynika, że 1 złotówka to 15 sentymów. Szczerze mówiąc mocno mnie rozśmieszyłeś. Jak dalej liczyć nie umiesz, to weź sobie jakiś przelicznik walut w internecie i sobie przelicz. Jak sprawdzisz, to okaże się, że nie dość, że liczyć nie umiesz, to jeszcze podajesz nieprawdziwe dane. Wg. mnie 1 Łat to wg. dzisiejszego kursu 6,5 złotego. Tu już można mówić, że nastąpiła dewaluacja Łata, co nie znaczy, że jest mocny. Jak nie masz dosyć, to na odczep się podam ci tak na przykład walutę jordańską - dinary 1zł=7JD. Oczywiście tak z głowy waluta, oczywiście mogę poszukać innych. Zanim zaczniesz pisać o braku logiki w czyjejś wypowiedzi, zastanów się najpierw jakie ty banialuki sadzisz, bo obciach straszny. > Czy wiesz że na Łotwie jest (o ile wiem)najsilniejsza waluta na świecie? Za > dolara płaci się zaledwie 60 santymów! Funt kosztuje około 98 santymów!!! > Co chcesz wiedzieć przed swoimi ponownymi narodzinami - czyli przed > pierwszym przyjazdem na Łotwe?... > Pisz! > > sveiki! Lacis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Łotwa IP: *.lo9.szczecin.pl 11.01.03, 09:39 > > Zastanów się najpierw co za głupoty opowiadasz. Zakładam, że coś ci się mocno > porąbało. Mówienie o mocnej walucie, to objaw totalnego braku podstawowej > wiedzy ekonomicznej, ale mniejsza z tym. Zakładam, że ty jesteś wybitnym ekonomistą - wobec tego wypowiadaj się raczej na wątku gospodarczym - a nie turystycznym... Dla mnie mocna waluta to taka, za jaka można kupić wiele jednostek walutowych innej waluty - a na dodatek nie podlega istotnym wachaniom kursu [zwłaszcza dewaluacji] - a tak właśnie jest z łatem czy ci się to mądralo ekonomiczny podoba - czy nie! Zakładam, że chodzi ci o przelicznik, > czyli wg. ciebie to że 1$ jest wart 60 sentymów jest tak nieprawdopodobne, to > zawiadamiam cię, że złotówka jest jeszcze mocniejsza bo trzeba ich tylko 4, > żeby zakupić $. Funt to niecałe 6 złotych. Z tej relacji wynika, że 1 złotówka > to 15 sentymów. Jeżeli dla ciebie złotówka jest silniejsza od łata - bo za 1ls dostajesz ~1,8dolara, a za 1zł dostajesz ~0,25 dolara - to mogę ci tylko współczuć... A, ze 1 złotówka to około 15 santymów [czyli dla tępych: 0,15 łata] to po prostu fakt - i nawet nie jest mi przykro z tego powodu, że nie możesz tego pojąć i się z tym pogodzić. Szczerze mówiąc mocno mnie rozśmieszyłeś. Jak dalej liczyć nie > umiesz, to weź sobie jakiś przelicznik walut w internecie i sobie przelicz. Jak sprawdzisz, to okaże się, że nie dość, że liczyć nie umiesz, to jeszcze > podajesz nieprawdziwe dane. Żal mi cię... Wg. mnie 1 Łat to wg. dzisiejszego kursu 6,5 złotego. Pierwsze prawdziwe zdanie w twojej wypowiedzi!!! Gratuluję!!! Tu już można mówić, że nastąpiła dewaluacja Łata, co nie znaczy, że > jest mocny. Przeczytaj to zdanie i zastanów się - jesli możesz - co ono ma wspólnego z logiką... ["czy twojego autorstwa jest zdanie "Tort jest słodki chociaż jest okrągły"???] Jak nie masz dosyć, to na odczep się podam ci tak na przykład > walutę jordańską - dinary 1zł=7JD. Oczywiście tak z głowy waluta, oczywiście > mogę poszukać innych. Widać, że na odczep - bo co ma do tego wszystkiego, dinar jordański - których wedłóg ciebie na 1 łata wchodzi blisko 50?!... Zanim zaczniesz pisać o braku logiki w czyjejś > wypowiedzi, zastanów się najpierw jakie ty banialuki sadzisz, bo obciach > straszny. Obciach - to owszem jest, ale w związku z tym co ty piszesz (((-: > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acton Re: Łotwa IP: *.w / *.net.pl 11.01.03, 16:49 Gość portalu: Lacis napisał(a): > > > > Zastanów się najpierw co za głupoty opowiadasz. Zakładam, że coś ci się > mocno > > porąbało. Mówienie o mocnej walucie, to objaw totalnego braku podstawowej > > wiedzy ekonomicznej, ale mniejsza z tym. > > Zakładam, że ty jesteś wybitnym ekonomistą - wobec tego wypowiadaj się raczej > na wątku gospodarczym - a nie turystycznym... Dla mnie mocna waluta to taka, > za jaka można kupić wiele jednostek walutowych innej waluty - a na dodatek nie > podlega istotnym wachaniom kursu [zwłaszcza dewaluacji] - a tak właśnie jest z > łatem czy ci się to mądralo ekonomiczny podoba - czy nie! > > Zakładam, że chodzi ci o przelicznik, > > czyli wg. ciebie to że 1$ jest wart 60 sentymów jest tak nieprawdopodobne, > > to > > zawiadamiam cię, że złotówka jest jeszcze mocniejsza bo trzeba ich tylko 4 > , > > żeby zakupić $. Funt to niecałe 6 złotych. Z tej relacji wynika, że 1 > złotówka > > to 15 sentymów. > > Jeżeli dla ciebie złotówka jest silniejsza od łata - bo za 1ls dostajesz > ~1,8dolara, a za 1zł dostajesz ~0,25 dolara - to mogę ci tylko współczuć... A, > ze 1 złotówka to około 15 santymów [czyli dla tępych: 0,15 łata] to po prostu > fakt - i nawet nie jest mi przykro z tego powodu, że nie możesz tego pojąć i > się z tym pogodzić. > > > Szczerze mówiąc mocno mnie rozśmieszyłeś. Jak dalej liczyć nie > > umiesz, to weź sobie jakiś przelicznik walut w internecie i sobie przelicz > . > Jak sprawdzisz, to okaże się, że nie dość, że liczyć nie umiesz, to jeszcze > > podajesz nieprawdziwe dane. > > Żal mi cię... > > Wg. mnie 1 Łat to wg. dzisiejszego kursu 6,5 złotego. > Pierwsze prawdziwe zdanie w twojej wypowiedzi!!! Gratuluję!!! > > > Tu już można mówić, że nastąpiła dewaluacja Łata, co nie znaczy, że > > jest mocny. > Przeczytaj to zdanie i zastanów się - jesli możesz - co ono ma wspólnego z > logiką... ["czy twojego autorstwa jest zdanie "Tort jest słodki chociaż jest > okrągły"???] > > > Jak nie masz dosyć, to na odczep się podam ci tak na przykład > > walutę jordańską - dinary 1zł=7JD. Oczywiście tak z głowy waluta, oczywiśc > ie > > mogę poszukać innych. > > Widać, że na odczep - bo co ma do tego wszystkiego, dinar jordański - których > wedłóg ciebie na 1 łata wchodzi blisko 50?!... > > Zanim zaczniesz pisać o braku logiki w czyjejś > > wypowiedzi, zastanów się najpierw jakie ty banialuki sadzisz, bo obciach > > straszny. > > Obciach - to owszem jest, ale w związku z tym co ty piszesz (((-: > > > > Uspokój się i skoncentruj. Zanim zaczniesz obrażać inych przeczytaj własną wypowiedź z 23.12.2002, godziny 11.58. Przeczytaj uważnie wątek o łatach. Jak nie załapiesz, to jeszcze raz to samo. Zakładam, że pewne kolejności ci się pomyliły. Wybitnym znawcą ekonomii nie jestem, ale studiuje kierunek ekonomiczny i jakieś tam wystarczające do kumania niektórych rzeczy informacje posiadam. Pojęcie silnej waluty ma tylko jedno znaczenie szeroko rozumiane znaczenie. Aha, z tekstem o dewaluacji faktycznie się pomyliłem. Miałem na myśli oczywiście denominację. Jeśli przeczytasz uważnie tą informację, którą sam puściłeś, mam nadzieję że będziesz miał odwagę przyznać się do pomyłki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Łotwa IP: *.lo9.szczecin.pl 13.01.03, 08:16 > > > > To raczej Ty uspokój się i skoncentruj - bo ci to raczej nie wychodzi! > Zdanie: "Zanim zaczniesz obrażać inych(...)" niestety nie może odosić się do ciebie - bo swoją wypowiedź zacząłeś od:"Zastanów się najpierw co za głupoty opowiadasz. Zakładam, że coś ci się mocno porąbało(...)' - a więc od obrażania mnie - wiec raczej daj sobie na wstrzymanie nim zaczniesz mnie pouczać! Moja wypowiedź z 23.12.2002, godziny 11.58. wygląda tak:"Czy wiesz że na Łotwie jest (o ile wiem)najsilniejsza waluta na świecie? Za dolara płaci się zaledwie 60 santymów! Funt kosztuje około 98 santymów!!!" - i jest ze wszech miar prawdziwa (a co najważniejsze nie obraża cię, ani nikogo innego - czego o twojej "odpowiedzi" powiedzieć sie nie da...) "Zakładam, że pewne kolejności ci się pomyliły." - Nie po raz pierwszy zakładasz błędnie. Ale jak widać po twojej poprzedniej wypowiedzi trudno ci jest sklecić własne logiczne zdanie 9bo tak naprawdę to nie wiadomo, czy chodzi ci o "błędność" wyrażenia "mocna waluta" - czy w ogóle kwestionujesz fakt silnego kursu łata...?) Wybitnym znawcą ekonomii > nie jestem, - widać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Łotwa IP: *.lo9.szczecin.pl 13.01.03, 11:09 Z powodu ograniczeń czasowych musiałem zakończyć pisanie odpowiedzi - nie konczac tego co miałem do napisania... "Aha, z tekstem o dewaluacji faktycznie się pomyliłem. Miałem na myśli oczywiście denominację." pomyliłeś się również z denominacja - odkąd wprowadzono na Łotwie łata [około 1992 - dokładnie nie pamiętam] nie przeprowadzano jego denominacji - gdyż nie było takiej potrzeby!!! Widzę, ze jesteś godnym uczniem Stalina, który na stwierdzenie "takie są fakty" - odparł: "Tym gorzej dla faktów"... "Pojęcie silnej waluty ma tylko jedno znaczenie szeroko rozumiane znaczenie." Nie wiem jakie ma dla ciebie "jedyne" znaczenie - wiem tylko, ze jak kurs złotego do dolara i srebrnika podskoczy [daje się więcej złotych za jednostke obcej waluty] - mówi się, że złoty osłabł, a jak opadnie mówi się że złoty się wzmocnił. czyli skoro to za łata płaci się prawie 7 zł i prawie 2 dolary - to łat jest silny - być może tylko "silny" - ale jednak. to jest watek o Łotwie - anie o terminach ekonomicznych - myślę, ze taki wybitny znawca się tu marnuje - poszukaj sobie watku, gdzie mógłbys się ze swoją wiedzą ekonomiczną naprawdę wyzyć - i gdzie twoje niesłuszne inwektywy nikogo by nie raziły... ja więcej z toba korespondować nie mam zamiaru!!! Żegnam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bah7 Re: Łotewska waluta... IP: 213.192.80.* 10.01.03, 14:55 Gość portalu: Lacis napisał(a): > Czy wiesz że na Łotwie jest (o ile wiem)najsilniejsza waluta na świecie? Za > dolara płaci się zaledwie 60 santymów! Funt kosztuje około 98 santymów!!! Witaj ! O sile waluty nie świadczy jej kurs wymiany. Ale i tak 1 łat łotewski jest mniej wart niż, np. : lir maltański, funt cypryjski, dinar z Bahrajnu czy z Kuwejtu, rial z Omanu, kina z Papui N. Gwinei, dolar z Fidżi czy z Wysp Salomona... Pozdrawiam bah7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Re: Łotewska walut Re: Łotewska waluta... IP: proxy / 62.29.253.* 10.01.03, 15:53 nie mogę się powstrzymać, żeby nie opowiedzieć tu pewnej anegdoty. To było podczas mojej wizyty w Rydze po przejściu Łotwy na narodową walutę. Tak się złożyło, że zapomniałem wziąć z Polski krawat - a byłem w podróży służbowej. Nie ma rady - trzeba kupić. Na ulicy rozględam się sklepami z odzieżą, patrzę, szukam - jest! Wchodzę, zresztą bez wielkich oczekiwań, byle kupić coś jako-tako pasującego. No owszem, są krawaty. Spodobał mi się taki brązowy, w tureckie wzory. Spojrzałem na cenę (wyrażoną w łatach), przeliczyłem sobie w pamięci przez dolary na złote, i wydała mi się dość rozsądna. Kupiłem. Dzień minął. Wieczorem porządkuję w hotelu rachunki, przeglądam.. ale co to? Coś mi się nie zgadza. Biorę ten rachunek za krawat jeszcze raz - i załapałem. Wtedy w sklepie w pamięci przeliczyłem "odwrotnie" - że dolar jest wart tyle a tyle łatów, a nie odwrotnie. No i wyszło mi, że kupiłem najdroższy krawat w życiu. Tak to pan Repse (wtedy był tylko szefem narodowego banku) zrobił mi kawał. A krawat już dawno wyszedł z mody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Łotewska waluta... IP: *.lo9.szczecin.pl 11.01.03, 09:46 Gość portalu: bah7 napisał(a): > > O sile waluty nie świadczy jej kurs wymiany. To względne pojęcie - ale nie o to chodzi... Nie kwestionuję tego, że waluty podane przez Ciebie są silniejsze niż łat - ale jednak chciało by się przeczytać jaki konkretnie jest ich kurs wobec dolara? Bo 1 łat to 1,7 dolara... > Ale i tak 1 łat łotewski jest mniej wart niż, np. : > lir maltański, > funt cypryjski, > dinar z Bahrajnu czy z Kuwejtu, > rial z Omanu, > kina z Papui N. Gwinei, > dolar z Fidżi czy z Wysp Salomona... > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bah7 Re: Łotewska waluta i nie tylko... IP: 195.117.159.* 13.01.03, 11:12 Gość portalu: Lacis napisał(a): >Nie kwestionuję tego, że waluty podane przez Ciebie są silniejsze niż łat - >ale jednak chciało by się przeczytać jaki konkretnie jest ich kurs wobec >dolara? >Bo 1 łat to 1,7 dolara... ...USA. Ale i tak 1 łat łotewski jest mniej wart niż, np. : lir maltański (to ok. 1.5 LVL), funt cypryjski (1.1), dinar z Bahrajnu (1.6) czy z Kuwejtu (2.0), rial z Omanu (1.5), kina z Papui N. Gwinei (2.4), dolar z Fidżi (1.2) czy z Wysp Salomona (4.5)... Po oficjalnym kursie 1 dinar jordański to ok. 0.8 LVL... Aha, a jakie cuda Natury polecasz na Łotwie ? Pzdr. bah7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Łotewska waluta i nie tylko... IP: *.lo9.szczecin.pl 13.01.03, 12:07 Ventas rumba - choc to zaden tam cud... Właściwie jedyny wodospad - dosyć szeroki - około 100 metrów - ale niezbyt wysoki - cos w przybliżeniu wysokość dorosłego mężczyzny. To wszystko na Windawie [rzece - łot.Venta, niem.Windau], w Goldyndze. Poza tym wybrzeże morskie jest swietne [nie mam na myśli Jurmały] - ale w wielu miejscach zaśmiecone. Ogólnie lasy - których na Łotwie jest sporo - zwłaszcza w Łatgalii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krasnal Halo, Bah 7 IP: 150.254.99.* 22.01.03, 13:22 Coś mi się nie zgadza: 1 kina z Papui Nowe Gwinei jest równa tylko 17 santymów, dolar z Wysp Salomona 7 santymówa z Fidżi - 30 santymów. Z kolei do listy dodałbym Falklandzkiego funta, wartego 1.36 łata. Korzystałem z danych ze strony: www.oanda.com/convert/classic No to wreszcie jak jest??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bah7 Re: Halo, Krasnal... IP: 213.192.80.* 04.02.03, 08:37 Gość portalu: krasnal napisał(a): > Coś mi się nie zgadza: 1 kina z Papui Nowe Gwinei jest równa tylko 17 santymów, > > dolar z Wysp Salomona 7 santymówa z Fidżi - 30 santymów. Z kolei do listy > dodałbym Falklandzkiego funta, wartego 1.36 łata. Korzystałem z danych ze > strony: <a href="http://www.oanda.com/convert/classic"target="_blank">www.oanda > .com/convert/classic</a> > No to wreszcie jak jest??? Masz rację, "Rzeczpospolita" czasem kłamie... :( Myślę, że podawane są w niektórych przypadkach notowania odwrotne (CZASEM BEZ TEJ UWAGI !) - to chyba relikt z niezbyt odległych czasów, gdy jednostka waluty niektórych krajów NA PEWNO była droższa niż 1 $ USA (np. 1 kina Papui N.G.)... bah7 Odpowiedz Link Zgłoś
malisiecka Re: Łotwa 05.04.03, 01:58 Wszystkie osoby wybierające się na Łotwę przestrzegam przed przewodnikiem Pascala "Kraje nadbałtyckie..." Zawiera błędy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Łotwa IP: *.lo9.szczecin.pl 09.04.03, 12:20 Szczera prawda!!! Ale z drugiej strony to chyba jedyny obecnie na rynku... )))-: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Re: Łotwa Re: Łotwa IP: *.ipartners.pl 25.12.02, 15:52 osobiście polecam Muzeum Wojny w Rydze. Niestety nie ma tam już tego, co stanowiło u unikatowości miejsca: sali pamięci ku czci oddziałów SS, bodaj jedynej w świecie. Było tam wszystko: mapy, ordre de bataille, mundury, oznaczenia, ordery, zdjęcia, dokumenty, szlak bojowy i tak dalej. Jakiś czas temu przeorganizowali tą ekspozycję jako poświęconą bodaj "Łotyszom pod obcymi sztandarami" czy jakoś tak. Teraz SS jest tam przemieszane z krasnymi striełkami etc i efekt nie jest już tak porażający. Ale mimo to warto iśc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MICHAL Re: Łotwa IP: *.skane.se 11.01.03, 03:10 Lacis, Zostaw sprawy finansowe na uboczu.Pisz raczej o specyfice Lotwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis [voc.Lacisie Re: Łotwa IP: *.lo9.szczecin.pl 11.01.03, 09:51 Gość portalu: MICHAL napisał(a): > Lacis, > Zostaw sprawy finansowe na uboczu.Pisz raczej o specyfice Lotwy. Jak widzisz pisuję. Ale do specyfiki Łotwy [zwłaszcza dla turysty] - należy również to, że wymieniając 20 dolarów - w zamian dostajesz niespełna 12 łatów. A bałwany, którym nie może przejść przez głowę że "u ruskich" może być taka silna waluta, często się łapią na tym, że zapłacili za coś kilka razy wiecej, niż im się początkowo naiwnie wydawało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MICHAL Re: Łotwa IP: *.skane.se 12.01.03, 02:25 Lacisie w czwartek bede w Szczecinie.W Hotelu Neptun. Skontaktuj sie ze mna. ARTURKRAUZE@HOTMAIL.COM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Re: Łotwa Re: Łotwa IP: *.ipartners.pl 12.01.03, 08:53 zauważ Lacis, że z deczka tracisz nerwy. Obawiam się, że nie pomoże Ci to w opisaniu "sprawy SS" - na co wciąż z niecierpliwością czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Łotwa IP: *.lo9.szczecin.pl 13.01.03, 12:14 Gość portalu: Re: Łotwa napisał(a): > zauważ Lacis, że z deczka tracisz nerwy. Obawiam się, że nie pomoże Ci to w > opisaniu "sprawy SS" - na co wciąż z niecierpliwością czekam. Jak ktoś mnie obraża - i to niesłusznie! - to rzeczywiście "wychodzę z nerw" - ale wcale nie uważam tego, za coś szczególnie zdroznego. Zresztą problem tego czy łta jest silny czy nie - uważam za zamknięty i nie zamierzam więcej o tem dyskutować; a kurs łata można sprawdzić zarównow elektronicznej, jak i analogowej "Gazecie". Odpowiedź na "sprawę SS" znajdziesz tu najdalej za godzinę - i myślę, że nie zaszkodziło jej ujadanie "ekonomistów". Nie wiem tylko czy nie rozczaruje Cię fakt, iz do sprawy podchodzę emocjonalnie - choć jak sądzę jednocześnie rzeczowo i w miarę systematycznie. Poczekaj chwilkę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poznaj Łotwę Poznaj Łotwę IP: proxy / 62.29.253.* 13.01.03, 09:43 ej Lacis, coś widzę nie idzie Ci to pisanie "o sprawie SS". Dla pomocy ułożyłem mały quiz: 1. Tzw. „Arajs Komando”: a)stworzyło trzon kadry podoficerskiej 19 dywizji b)zostało wcielonych jako osobny batalion do 19 dywizji c)przestało istnieć na długo przed sformowaniem łotewskich dywizji SS d)zostało rozwiązane, a jego członkowie rozstrzelani lub uwięzieni 2. Wstępując do łotewskich dywizji SS żołnierze przysięgali na wierność: a)wolnej i niepodległej Łotwie b)bliżej nieokreślonej Łotwie c)Adolfowi Hitlerowi d)Ojczyźnie i Wolności 3. Formalnie „15.Waffen-Grenadier-Division der SS“ powstała: a)w czerwcu 1944 b)w lutym 1943 c)w październiku 1943 d)w czerwcu 1943 4. Istnieją spekulacje, że zimą 1945 w Kurlandii doszło do: a)buntu części oddziałów 15 dywizji b)przejścia części oddziałów 15 dywizji na stronę radziecką c)nieformalnej ewakuacji części 15 dywizji do Szwecji d)rozwiązania części oddziałów 15 dywizji 5. W lutym 1945 łotewskie oddziały Waffen-SS walczyły w „wędrującym kotle”: a)grudziądzkim b)toruńskim c)bydgoskim d)kwidzyńskim 6. w czasie walk na Wale Pomorskim, pod Jastrowiem: a)Łotysze z Waffen-SS strzelali do Wehrmachtu a potem przeszli na polską stronę b)Łotysze z Waffen-SS spalili żywcem w stodole Polaków z dywizji kociuszkowskiej c)oddziały Kościuszkowców spaliły żywcem w stodole Łotyszy z Waffen-SS d)jeden pułk łotewskiej dywizji Waffen-SS wyrwał się z okrążenia 7. w czasie walk w Kurlandii, 4 kwietnia Harald Nugiseks zdobył Krzyż Rycerski do: a)Żelaznego Krzyża z mieczami, liścmi dębowymi i diamentami b)Żelaznego Krzyża z mieczami i liścmi dębowymi c)Żelaznego Krzyża z mieczami d)Żelaznego Krzyża, ale nie był w łotewskiej dywizji Waffen-SS 8. Ostatnim dowódcą 19 dywizji był: a)Karl Burk b)Friedrich-Wilhem Bock c)Janis Martinsons d)Bruno Streckenbach 9. Przez łotewskie dywizje SS przeszło: a)Poniżej 20 tys. ludzi b)ok. 30 tys. ludzi c)ok. 40 tys. ludzi d)ponad 50 tys. ludzi 10. Trybunał Norymberski uznał za organizację zbrodniczą: a)całe SS bez wyjątku b)SS za wyjątkiem Waffen-SS c)tylko Waffen-SS d)tylko ochotnicze formacje SS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .. i nie tylko .. i nie tylko IP: proxy / 62.29.253.* 13.01.03, 09:45 przyznałeś się też do krajowości. Być może poniższe pomoże Ci pogłębić ten piękny koncept: 1. W I i II Dumie krajowcy generalnie lokowali się: a)między mieńszewikami a bolszewikami b)między bolszewikami a eserami c)między eserami a trudowikami d)między trudowikami a kadetami 2. Pod koniec XIX wieku teren Kraju nie obejmował: a)guberni witebskiej b)guberni kurlandzkiej c)guberni kowieńskiej d)guberni mohylewskiej 3. za stolicę Kraju uważano: a)Kowno b)Wilno c)Ryga d)Mińsk 4. Tadeusz Wróblewski był: a)dziennikarzem b)adwokatem c)bankowcem d)profesorem akademickim 5. Po I wojnie światowej Przegląd Wileński: a)Był zdecydowanie prowatykański b)Był zdecydowanie antywatykański c)Był najbliżej prawosławia d)Był liberalny i kryptomasoński 6. Nazwa „Mińsk Litewski” dotyczy obecnego: a)Mińska, stolicy Białorusi b)Mińska Mazowieckiego c)miasta Kudirkos Naumiestis d)żadnego z powyższych 7. Wszyscy poniżej uważali się za krajowców; wersję sanacyjną reprezentował: a)Kazmierz Okulicz b)Bronisław Jamontt c)Ludwik Abramowicz d)Edward Woyniłłowicz 8. W okresie międzywojennym w Wilnie: a)istniała reprezentująca krajowców partia polityczna b)krajowcy istnieli jako stowarzyszenie społeczno-kulturalne c)ideologia krajowa była zdelegalizowana d)krajowcy tworzyli środowisko nieformalne 9. Międzywojenne powiekszenie Białoruskiej SSR o rejony górnej Dźwiny i Dniepru zostało przez wileńskich krajowców przyjęte: a)z nadzieją, jako powrót do historycznych granic Kraju b)ze smutkiem, jako próba zruszczenia Białorusi c)z obojętnością, jako kolejna radziecka manipulacja d)żadne z powyższych; granice BSRR w latach 1921-1939 pozostawały bez zmian 10. Wydawane w okresie II wojny światowej pismo/pisma przyznające się do krajowości to: a)Goniec Codzienny b)Gazeta Codzienna c)Gazeta Czasowa d)Lokalne biuletyny ZWZ i AK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: .. i nie tylko IP: *.lo9.szczecin.pl 13.01.03, 12:18 Podziwiam twoja erudycję - choć trochę również złośliwość... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Poznaj Łotwę - nie o SS IP: *.lo9.szczecin.pl 13.01.03, 13:02 Odtwarzam z pamięci - więc z góry przepraszam za niewielkie przekłamania: „Różne stolice mają swoje atrakcje - ale tylko w Rydze jest [była] sala poświęcona SS.” - Nieźle brzmi i jaką wzbudza sensację!!! Tyle, że w zasadzie to nieprawda... Wymieniona wystawa w „Kara Muzejs” opowiada o Łotyszach walczących w czasie II wojny światowej. Część z nich walczyła w szeregach SS - a dokładniej Waffen-SS, a jeszcze dokładniej w obcoplemiennych dywizjach grenadierów SS, w ramach których sformowano Ochotniczy Legion Łotewski [Lettische SS-Freiwilligen Legion] w składzie dwóch dywizji: 15 Waffen-Grenadier Division der SS (lettische Nr 1) zwana potocznie „Lettland”, oraz nieco później 19 Waffen-grenadier Division der SS (lettische Nr 2) zwana potocznie „Latvija”. Jako żywo przypomina to sytuację Polaków w I wojnie światowej, którzy powołali u boku austriackiej Obrony Krajowej (Landwehry ) Legiony Polskie [potocznie - acz niesłusznie zwane „Legionami Piłsudskiego”]. I co może mi powiesz, że wystawy poświęcone polskim legionistom - to wystawy poświęcone K. und K. Landwehr?!!! Gdy się robi takie wystawy - to o Legionach - a nie Austriackiej Landwehrze - mimo, że Legiony były jej częścią... Tak jak Polacy w 1914 - tak i Łotysze w 1943roku, nie bardzo mieli możliwość wyboru w ramach jakich struktur powstaną ich legiony! Akurat tak się stało, że formowanie formacji [jednostek] obcoplemiennych w III Rzeszy powierzono Himmlerowi - a ten sukinsyn, był jak raz szefem SS. Gdyby mogli wybierać - sądzę, że woleli by stworzyć jednostki u boku, czy w ramach armii brytyjskiej lub amerykańskiej - ale to akurat Niemcy okupowali Łotwę i bronili jej przed Stalinem [Łotysze nie mieli powodów by kochać Niemców - ale dla nich - nie Polaków i Żydów - hitlerowcy byli lepsi od stalinowców - i to o wiele lepsi!!!] - więc musieli brać co było - zwłaszcza, że nikt się ich o zgodę nie pytał. Dla sceptyków [ja osobiście uważam, że nawet ochotnicza służba przeciw bolszewikom była w wypadku Łotyszy ze wszech miar słuszna] dodam, że przynajmniej od 1944 przeprowadzano na Łotwie pobór - i nie tylko nie pytano, czy człowiek chce służyć akurat w SS - ale w ogóle czy ma zamiar walczyć na froncie. Zresztą Polacy przedwojenni obywatele Łotwy, także podlegali poborowi - chociaż jako element niepewny służyli głównie bez broni - wiem na pewno, że w oddziałach transportowych [jako furmani]. Tak że mój drogi ?????????? wspomniana wystawa nie jest wystawą o SS - tylko o Łotyszach, którzy nie mieli innej możliwości obrony Ojczyzny, jak w szeregach SS. W końcu Polacy też walczyli u boku Napoleona, który dla wielu współczesnych był wcieleniem szatana!!! Żeby nie było wątpliwości, co do moich poglądów zaznaczę, że jestem filosemitą [zwłaszcza kocham Izrael!!!] i nie widzę w ideologii - a tem bardziej wykonawstwie hitlerowskim niczego dobrego - ale też rozumiem, że prawda obiektywna w ocenach postępowania narodów nie istnieje. To co było dla Polaków złe dla Łotyszy, czy Białorusinów mogło być dobre - albo o wiele mniej złe... Zresztą i Polacy służyli w batalionach policyjnych [zarówno „granatowej policji” jak i policji niemieckiej] - które hitlerowcy skierowali na Wołyń, a za zgodą dowództwa AK powstawały podlegające Niemcom oddziały samoobrony - gdy trzeba było bronić ludność polską na Wołyniu i w Galicji wschodniej przed działalnością UPA. I gdyby Niemcy chcieli stworzyć polski pułk SS do walki w obronie polskich cywilów przed UPA - wielu Polaków z GG wstąpiło by do niego - nie dlatego, że lubili SS - ale istniała sytuacja wyższej konieczności. Natomiast jeżeli, któremuś z żołnierzy czy policjantów łotewskich udowodniono by zbrodnie wojenne [nie jest nią jednak sama walka z RKKA, albo zwalczanie bolszewickiej „partyzantki”], lub przeciw ludności cywilnej - to oczywiście facet powinien odsiedzieć [lub odwisieć] swoje - ale nie za fakt służby w tej czy innej formacji - tylko za zbrodnie, których się dopuścił. Dlatego uważam, że taka wystawa ma swoje miejsce w łotewskim muzeum wojska, jak LWP, Legiony Polskie i Szwoleżerowie Gwardii powinni [i mają] swoje miejsce w polskich muzeach wojskowych. Wszyscy oni walczyli za swoja Ojczyznę - rzadko w warunkach jakie im się podobały i z sojusznikami o nieposzlakowanej opinii moralnej. Należy o tem mówić - ale po co robić z tego „czarna” sensację - jak mają w zwyczaju moskale i staliniści?... Leģionis Lacis ps:Tekst napisałem przed przeczytaniem "Poznaj Łotwę". Swoją drogą - czy tytuł "Poznaj Łotwę", ma sugerować że jest to cała - albo choćby najważniejsza prawda o Łotwie?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis L&# 299;go IP: *.lo9.szczecin.pl 13.01.03, 13:11 Olu nie wiem kiedy wybierasz się na Łotwę - ale jeśli jesteś w stanie pojechać tam około 23 czerwca - to bardzo polecam, bo dzięki temu trafisz na Līgo! - czyli łotewską noc świętojańską [sobótka, kupałowa noc]. W Polsce, już prawie nikt nie pamięta o tem święcie [może się mylę - ale chyba to są tylko wyjątki], a na Łotwie jest ono bardzo żywe. Dwukrotnie miałem okazję uczestniczyć w Līgo kilka lat temu i w ubiegłym roku. Kilka lat temu byłem gościem rodziny mojego przyjaciela, która obchodziła Līgo w jednym z laukusów w Kurlandii - niedaleko Goldyngi. Większość uczestników nie mieszkała w okolicy - tylko w Rydze, lub innych dużych miastach - łącznie było nas około dwudziestu osób: od staruszków po noworodki. Porządne Līgo powinno odbywać się pod gołym niebem. Podstawą święta jest palenie ognisk [bez ogniska Līgo jest nieważne], śpiewanie piosenek i picie piwa. Piwo to nie takie zwyczajne chlanie - jak sobie mogą niektórzy wyobrażać. Piwo jest tu napojem magicznym, gdyż było ono napojem bogów bałtyjskich w czasach pogańskich [jak u Greków nektar] - dlatego piwo nie jest tu wyłącznie elementem „imprezki” - ale jest ważnym elementem tradycji. Zresztą jak już pisałem piwowarstwo, ma na Łotwie silne tradycje i jak twierdzą smakosze [ja nie należę] łotewskie piwo jest bardzo dobre. Do piwa należy spożywać ser - najlepiej specjalny Jaņu siers. Nie zgłębiłem tematu - ale chyba ser ów również jest potrawą obrzędową. Ogromna część łotewskich pieśni ludowych i dain [prastarych „wierszyków” ludowych] poświęcona jest oczywiście Līgo, a i dzisiaj układane są nowe pieśni świętojańskie [Jaņu nakts] - więc jest co śpiewać [w ostateczności, czego słuchać]. Jedna z takich piosenek wzywa „matkę Jana” [gospodynię], do poczęstowania gości piwem i serem. Każdy męski uczestnik Līgo powinien - a już obowiązkowo Janis - nosi wieniec z liści dębowych. Dąb [ozols] jest świętym drzewem Bałtów - zdaje się, ze i Słowianie i Germanowie też niegdyś czcili to drzewo. W ogóle święto jest oczywiście pogańskie, związane z przesileniem letnim - i podobnie jak niegdyś u Słowian - związane było z obrzędami inicjacyjnymi. Czyli po prostu odbywały się z tej okazji powszechne orgie seksualne - ze szczególnym uwzględnieniem pozbawiania dziewictwa [zbiorowe gwałty?]. Dziś [niestety?] o ile wiem, święto to nie ma bardziej seksualnego charakteru niż jakakolwiek popijawa, może poza niektórymi sprośnymi piosenkami śpiewanymi z tej okazji - ale przecież nie wszystko wiem... Zwłaszcza, że jedna znajoma Łotyszka określiła Līgo, jako „kurewskie święto”... Może słówko o pogaństwie: o ile wiem neopogaństwo na Łotwie nie jest zbyt silne - ale w porównaniu z Polską kultura codzienna zachowała wiele przeżytków pogańskich - dziś oczywiście pozbawionych religijnego podtekstu. Ośmielę się postawić tezę, że zasadniczo kultura i obrzędy ludowe - to jest kultura pogańska, która przetrwała mimo wieków chrześcijaństwa. Tyle że Łotysze są chrześcijanami, jakieś 300 lat krócej niż Polacy - a przede wszystkim współczesna kultura polska wyszła ze wzorców szlacheckich - pozbawionych elementów pogańskich - dlatego w Polsce tych przeżytków mamy bardzo mało. Co innego na Łotwie - która nie tylko krócej była pogańska - ale przede wszystkiem, ichna szlachta była niemiecka [rzadziej „polska”] - więc obca narodowo, dlatego kultura łotewska ma źródło głównie w kulturze chłopskiej - a ta siłą rzeczy była bardziej pogańska! Dodatkowo, jeszcze na Łotwie udało się wśród samego chłopstwa [bądź co bądź luterańskiego] zachować lepiej pierwotne obyczaje, wierzenia [zabobony], ale także literaturę mówioną - czyli właśnie wspominane dainy. Dlatego dzisiejsza kultura łotewska bliższa jest, tak wsi jako takiej, jak i pogańskich korzeni w szczególności. Jak już pisałem czuć to silnie w muzyce popularnej, pewne elementy ornamentyki ludowej wykorzystuje się do dziś w ubiorze i zdobnictwie [szczególnie odrodzenie tego typu motywów miało miejsce tuż przed i tuż po odzyskaniu niepodległości w 1991r.]. Jednym z powszechnie używanych symboli są swastyki wszelkiej maści, a więc: łączone, „klonowane”, z dodatkowymi ramionami - nie mające oczywiście NIC wspólnego z hitleryzmem [jak mogli by sugerować niestrudzeni „łowcy motywów esesmańskich” na Łotwie], a także „auseklitis” - „gwiazda poranna” - trochę bardziej przypominająca równoramienny, nieco pękaty krzyż z wcięciami w kształcie trójkątów na końcach ramion. Drugie Līgo, spędziłem w zeszłym roku w Rydze. Mogłem przyjechać dopiero 23 rano - wiec musiałem zrezygnować z zaproszenia do Kurlandii, a na dodatek byłem w towarzystwie dwóch młodych osób płci pięknej, narodowości polskiej. Dlatego zdecydowaliśmy się na spędzenie Līgo nakts we wspominanym już ośrodku rozrywkowym Lido Krasta. Kierownictwo placówki zapewniło wszelkie możliwe świętojańskie atrakcje, z ogniskami [2 lub 3] i odpowiednią muzyką w kilku punktach na czele. Pobyt był darmowy [bez biletów] - jak zwykle „za konsumpcję” - przy czym widziałem, że ludzie częściowo spożywali przyniesione ze sobą produkty [w Lido nie ma wódki - a niektórzy otwarcie trzymali na stolikach monopolowe butelki]. Po wszystkim do centrum odwoziły niezmotoryzowanych DARMOWE mikrobusy [marszrutki]. Trzeba jednak pamiętać, że w dobre Līgo musi padać deszcz [w oba razy tak było] - taka zasada klimatyczna... podobno w pewnym okresie władze sowieckie zabraniały świętować - posuwając się do tego, że nocą latały śmigłowce, które wypatrywały ognisk - ale Łotysze bez Līgo żyć nie mogą - więc palili ogniska i przetrwali ten okres... Jaņu Lacis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Re: Poznaj Łotwę - Re: Poznaj Łotwę - nie o SS IP: proxy / 62.29.253.* 13.01.03, 16:37 „Odtwarzam z pamięci - więc z góry przepraszam za niewielkie przekłamania” widzisz, Lacis, jak zabierasz się za polemikę - a w dodatką taką w której ważne są słowa i słówka - lepiej nie odtwarzać z pamięci. Nie jest to chyba taki problem zrzucić sobie stronę gdzieś na swoją maszynę, albo (jeżeli piszesz z kawiarenki) – przynajmniej spisać kluczowe passusy. Bo co ja mam teraz zrobić? Chciałbym zająć się teraz różnymi Twoimi przeinaczeniami, ale przecież zastrzegłeś się, że „odtwarzasz z pamięci”, więc jesteś kryty. To takie... wiesz... no, niezbyt odważne. Na szczęście każdy kto jest zainteresowany (nie sądzę zresztą, żeby tacy byli) może dokładnie przeczytać co kto napisał. „Różne stolice mają swoje atrakcje - ale tylko w Rydze jest [była] sala poświęcona SS.” - Nieźle brzmi i jaką wzbudza sensację!!!” Dziękuję za uznanie. Przecież chodziło o to, żeby zachęcić forumowiczów do odwiedzenia Łotwy, prawda? Opisywanie detali architektonicznych kościoła św. Jakuba jest mniej sensacyjne, i po 5 linijkach staje się nudne. „Tyle, że w zasadzie to nieprawda...” Ach, „w zasadzie”... czarne „w zasadzie” jest białe, jak by się temu dobrze przyjrzeć. Jak ktoś mówi „w zasadzie” to od razu wiadomo, że będzie kręcił na potęgę... A co takiego nieprawdziwego napisałem? Sala była, i była poświęcona tylko i wyłącznie łotewskim dywizjom Waffen SS. Nie pisałem, że jest – proszę sprawdzić wyżej. Kiedy ją przeorganizowano – nie wiem, odwiedzam Rygę co jakiś czas i nie za każdym razem sprawdzam, co zmieniło się w Muzeum Wojny. „ Wymieniona wystawa w „Kara Muzejs” opowiada o Łotyszach walczących w czasie II wojny światowej” A to akurat dość łatwo sprawdzić. Proszę kogokolwiek przy okazji pobytu w Rydze o pofatygowanie się na miejsce i sprawdzenie, czy to prawda. Według mojej wiedzy to nieprawda. Były tam również eksponaty dotyczące słynnych łotewskich czerwonych strzelców, walczących po stronie bolszewików w czasie rewolucji, zdaje się było też o Łotyszach w innych armiach. „Część z nich walczyła w...” i tak dalej. No, to tutaj już przedstawiasz swoją wersję historii Łotwy w czasie II wojny światowej. Bardzo ciekawą, swoją drogą – tego, jak widzą temat łotewscy Białorusini nie wiedziałem (o ile oczywiście możesz ich w jakimś stopniu reprezentować – w co wątpię. Większość ledwo wiąże koniec z końcem i nie ma czasu ani pieniędzy, żeby dyskutować o Waffen-SS na polskich forach). W paru drobiazgach mijasz się z prawdą, ale to nieistotne. W każdym razie z niczyją wersją nie mam zamiaru polemizować. „Należy o tem mówić - ale po co robić z tego „czarna” sensację - jak mają w zwyczaju moskale i staliniści?” No, z tymi moskalami i stalinistami to ładnie mnie urządziłeś... nieładnie, nieładnie... Zresztą, co do „moskali” to w sumie nie mam nic przeciwko – ale Ty chyba nie tych „moskali” miałeś na myśli? Po co robić sensację? Hm, po pierwsze nikt sensacji nie robi, to jest sensacja. Po drugie, jak to po co? Przecież ludzie pytali o to , co warto zobaczyć na Łotwie. Czy „czarną”? Znów nadinterpretacja. Gdzie ja napisałem co sądzę o łotewskich dywizjach Waffen-SS? Przypomnij mi, proszę. Czy ja napisałem, że uważam ich za najemników Hitlera? A może napisałem, że mam ich za tragicznych bohaterów? Nie przypominam sobie. To Ty, Lacis, chyba masz jednak jakieś wątpliwości, skoro nieustannie dopatrujesz się w prostych, rzeczowych stwierdzeniach jakiś podtekstów. Inaczej niż Ty piszę tak, żeby każdy mógł wyrobić sobie pogląd sam. Skąd wiesz, czy w Kurlandii nie zginał mój dziadek? ”Swoją drogą - czy tytuł "Poznaj Łotwę", ma sugerować że jest to cała - albo choćby najważniejsza prawda o Łotwie?...” Co ma sugerować to wiem ja, i niech na razie tak pozostanie. „trochę również złośliwość...” ach ta moja małostkowość. Rzeczywiście, jakoś źle się poczułem, kiedy moja niewinna anegdota została skwitowana brzydkim słowem. Widzisz Lacis, nie zawsze można liczyć na ludzką wyrozumiałość. „Podziwiam twoja erudycję” (godz. 12:18); „Tekst napisałem przed przeczytaniem "Poznaj Łotwę"”(godz. 13:02) No to jak, we wcześniejszym poście komentujesz mój quiz, a w późniejszym piszesz że tego quizu nie znasz? Wybacz, logika mnie to zawodzi... A co do tego czy „po” czy „przed”: czyli pisałem na darmo, bo odpisujesz nie czytając... No cóż, bywa. *** PS. Swoją drogą nie sądzisz, że uwiarygodnisz się jako historyk i egzegeta narodowych losów, jeśli spróbujesz odpowiedzieć na 10 moich pytań? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola do Was Re: Poznaj Łotwę - nie o SS IP: 4.2.* / *.gdynia.mm.pl 13.01.03, 18:03 "chłopcy" sie dorwali do tematu...przypuszczam, ze gdybym chciala jechac do...tu wstaw cos nieprawdopodobnego- tez niezla jatka by sie z tego zrobila odpalajac dzisiaj forum nie spodziewalam sie, ze samo czytanie Waszych opinii zajmie mi 10 minut Panowie...troszke spokoju...wszyscy mamy dzisiaj ciezki dzien i zdecydowanie nie pojade na Łotwe 23 czerwca i nie odwiedze muzeum ;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MICHAL Lacisie tak ciekawie piszesz o Lotwie.... IP: *.swipnet.se 14.01.03, 06:59 ....Lacisie pisz o dzisiejszesz Lotwie,piszesz tak ciekawie. Druga wojna skonczyla sie prawia 60 lat temu.Zostawmy ten te- mat w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Lacisie tak ciekawie piszesz o Lotwie.... IP: *.lo9.szczecin.pl 15.01.03, 13:01 Gość portalu: MICHAL napisał(a): > ....Lacisie pisz o dzisiejszesz Lotwie,piszesz tak ciekawie. > Druga wojna skonczyla sie prawia 60 lat temu.Zostawmy ten te- > mat w spokoju. Że się skonczyła to może nie najlepszy argument... Ale sam widzisz, ze niektórzy szukają taniej sensacji i wyciagają ten nieszczęsny "Łotewski Legion SS" przy każdej okazji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czy ty się wstydzi czy ty się wstydzisz 15 i 19 Dywizji? IP: proxy / 62.29.253.* 15.01.03, 17:14 Lacis, z Tobą to jak grochem o ścianę. Ktoś zapytał, ja odpowiedziałem. Ty że niepotrzebna sensacja. Ja że sensacja, owszem, a czy niepotrzebna to nie wiem. Ty znowu że czarna sensacja. Ja że sensacja, a czy czarna, to zależy jak to woli. Ty znowu że tania sensacja. No to ja znowu, że sensacja, a czy tania, niech każdy oceni sam. Nie rozumiem czemu tak się wstydzisz, zwłaszcza że dałeś się już poznać jako osoba mająca wiele zrozumienia dla historycznych uwarunkowań, związanych z powstaniem łotewskiego Waffen-SS. Moim skromnym zdaniem uwarunkowania te, podobnie jak historia łotewskich dywizji, dają większe pojęcie o historii Łotwy i jej kluczowych wątkach, niż oglądanie stalli w Katedrze czy zwiedzanie plaż Jurmały. Ty jakbyś chciał zrobić z 15 i 19 Dywizji marginalny epizod. Dla mnie to jeden z najbardziej charakterystycznych epizodów historii Łotwy. Możesz go prześledzić w wielu wersjach, od czasów Zakonu i Rusi Pskowskiej, poprzez Batorego i Moskwę, poprzez Szwecję i Piotra, poprzez Żelazną Dywizję i bolszewików, a skończywszy na Prodim i Putinie. Gorąco zachęcam wszystkich do wizyty w Muzeum Wojny. Jest to ciekawe zwłaszcza dla Polaków, Czasem mówi się, że Polsce przypadło miejsce między dwoma młyńskimi kamieniami. Rzut oka na łotewską historię pozwala spojrzeć na ten pogląd z nieco innej skali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: czy ty się wstydzisz 15 i 19 Dywizji? IP: *.lo9.szczecin.pl 16.01.03, 09:43 Nie! Nie wstydzę się! > > "Ktoś zapytał, ja odpowiedziałem. > Ty że niepotrzebna sensacja. > Ja że sensacja, owszem, a czy niepotrzebna to nie wiem. > Ty znowu że czarna sensacja. > Ja że sensacja, a czy czarna, to zależy jak to woli. > Ty znowu że tania sensacja. > No to ja znowu, że sensacja, a czy tania, niech każdy oceni sam." -Chyba jeszcze aż tak wiele tych wypowiedzi i odpowiedzi nie było?... > > "Nie rozumiem czemu tak się wstydzisz, zwłaszcza że dałeś się już poznać jako osoba mająca wiele zrozumienia dla historycznych uwarunkowań, związanych z powstaniem łotewskiego Waffen-SS." -Jak wyjaśniłem w obszernej odpowiedzi na twój poprzedni list - chodzi mi właśnie o wyjaśnianie uwarunkowań - a nie robienie sensacji. Rzucanie określeniami "ku czci SS" - moim skromnym zdaniem - nie służy zrozumieniu, przez człowieka, który dotąd nic nie słyszał o Łotewskim Legionie, zrozumieniu uwarunkowań - tylko budowaniu - przepraszam za wyrażenie - apriorycznych uprzedzeń wobec Łotyszy. Bo SS - i słusznie - nie kojaży sie dobrze i rzucenie takiej uwagi - bez odnośnego wyjasnienia - raczej zniecheca, niż zachęca! niezależnie od (nie widocznych) intencji piszącego... > > "Moim skromnym zdaniem uwarunkowania te, podobnie jak historia łotewskich > dywizji, dają większe pojęcie o historii Łotwy i jej kluczowych wątkach, niż > oglądanie stalli w Katedrze czy zwiedzanie plaż Jurmały." _Nie mówię o sobie - ale może innych historia nie tak bardzo interesuje, sama w sobie. Ogladają katedrę dla jej piękna - a nie dla wartości historycznej. Jurmała - jak ktos lubi to niezły kurort - i w tym celu nie jest niezbedna wiedza o Legionie - zwłaszcza w skróconej i zwulgaryzowanej wersji: "Ludziska! Łotysze robili wystawy ku czci SS!" "Ty jakbyś chciał zrobić z 15 i 19 Dywizji marginalny epizod. Dla mnie to jeden z najbardziej charakterystycznych epizodów historii Łotwy." -To nie prawda!!! To pomówienie. A swoją drogą, czy historia Łotewskiego Legionu SS, jest rzeczywiście kluczem do zrozumienia historii Łotwy - nie jestem przekonany. Raczej odwrotnie historia Łotysz - z ich stałą nienawiścią i periodyczną walka przeciw Niemcom - może być dobrym tłem do pytania: Co tym ludziom zrobiono, że po kilkuset latach niecheci do Niemców, poszli ramię w ramię z Niemcami (i to w najgorszej chyba dziejowo wersji tychże Niemców) w watpliwą awanturę. Ale do tego trzeba zrozumieć pewną jednak różnicę w sytuacji Polaków i Łotyszy w czasie II wojny światowej. Choć jak widzimy ostatnio Polacy, którzy mieli wątpliwą przyjemność pozostawania przez niemal 2 lata pod sowiecką okupacją, przyjmowali hitlerowców z niejaką ulgą - a nawet nadzieją - posówając się czasami do kroków jak w Jedwabnem... > > "Gorąco zachęcam wszystkich do wizyty w Muzeum Wojny." -Ja również!!! Chociaż zastrzegam, ze jest to wycieczka dla ludzi - którzy nie koniecznie lubią wojskowość - ale interesuje ich historia (nie tylko formacji wojskowych - po prostu historia). "Jest to ciekawe zwłaszcza dla Polaków, Czasem mówi się, że Polsce przypadło miejsce między dwoma młyńskimi kamieniami. Rzut oka na łotewską historię pozwala spojrzeć na ten pogląd z nieco innej skali." -Mimo wszystko cieszę się - bo zaczynamy sie zgadzać! Mam nadzieję, ze ci którzy czytają naszą polemikę - jeżeli nie zaakceptowali postawy Łotyszy w czasie II wojny światowej - zrozumieli przynajmniej, że wymyka się ona prostej ocenie, typu: "Łotesze to wredni faszyści, którzy z miłości do Hitlera i nienawiści do ludzkości wstępowali do SS". > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: czy ty się wstydzisz 15 i 19 Dywizji? IP: *.lo9.szczecin.pl 16.01.03, 09:43 Nie! Nie wstydzę się! > > "Ktoś zapytał, ja odpowiedziałem. > Ty że niepotrzebna sensacja. > Ja że sensacja, owszem, a czy niepotrzebna to nie wiem. > Ty znowu że czarna sensacja. > Ja że sensacja, a czy czarna, to zależy jak to woli. > Ty znowu że tania sensacja. > No to ja znowu, że sensacja, a czy tania, niech każdy oceni sam." -Chyba jeszcze aż tak wiele tych wypowiedzi i odpowiedzi nie było?... > > "Nie rozumiem czemu tak się wstydzisz, zwłaszcza że dałeś się już poznać jako osoba mająca wiele zrozumienia dla historycznych uwarunkowań, związanych z powstaniem łotewskiego Waffen-SS." -Jak wyjaśniłem w obszernej odpowiedzi na twój poprzedni list - chodzi mi właśnie o wyjaśnianie uwarunkowań - a nie robienie sensacji. Rzucanie określeniami "ku czci SS" - moim skromnym zdaniem - nie służy zrozumieniu, przez człowieka, który dotąd nic nie słyszał o Łotewskim Legionie, zrozumieniu uwarunkowań - tylko budowaniu - przepraszam za wyrażenie - apriorycznych uprzedzeń wobec Łotyszy. Bo SS - i słusznie - nie kojaży sie dobrze i rzucenie takiej uwagi - bez odnośnego wyjasnienia - raczej zniecheca, niż zachęca! niezależnie od (nie widocznych) intencji piszącego... > > "Moim skromnym zdaniem uwarunkowania te, podobnie jak historia łotewskich > dywizji, dają większe pojęcie o historii Łotwy i jej kluczowych wątkach, niż > oglądanie stalli w Katedrze czy zwiedzanie plaż Jurmały." _Nie mówię o sobie - ale może innych historia nie tak bardzo interesuje, sama w sobie. Ogladają katedrę dla jej piękna - a nie dla wartości historycznej. Jurmała - jak ktos lubi to niezły kurort - i w tym celu nie jest niezbedna wiedza o Legionie - zwłaszcza w skróconej i zwulgaryzowanej wersji: "Ludziska! Łotysze robili wystawy ku czci SS!" "Ty jakbyś chciał zrobić z 15 i 19 Dywizji marginalny epizod. Dla mnie to jeden z najbardziej charakterystycznych epizodów historii Łotwy." -To nie prawda!!! To pomówienie. A swoją drogą, czy historia Łotewskiego Legionu SS, jest rzeczywiście kluczem do zrozumienia historii Łotwy - nie jestem przekonany. Raczej odwrotnie historia Łotysz - z ich stałą nienawiścią i periodyczną walka przeciw Niemcom - może być dobrym tłem do pytania: Co tym ludziom zrobiono, że po kilkuset latach niecheci do Niemców, poszli ramię w ramię z Niemcami (i to w najgorszej chyba dziejowo wersji tychże Niemców) w watpliwą awanturę. Ale do tego trzeba zrozumieć pewną jednak różnicę w sytuacji Polaków i Łotyszy w czasie II wojny światowej. Choć jak widzimy ostatnio Polacy, którzy mieli wątpliwą przyjemność pozostawania przez niemal 2 lata pod sowiecką okupacją, przyjmowali hitlerowców z niejaką ulgą - a nawet nadzieją - posówając się czasami do kroków jak w Jedwabnem... > > "Gorąco zachęcam wszystkich do wizyty w Muzeum Wojny." -Ja również!!! Chociaż zastrzegam, ze jest to wycieczka dla ludzi - którzy nie koniecznie lubią wojskowość - ale interesuje ich historia (nie tylko formacji wojskowych - po prostu historia). "Jest to ciekawe zwłaszcza dla Polaków, Czasem mówi się, że Polsce przypadło miejsce między dwoma młyńskimi kamieniami. Rzut oka na łotewską historię pozwala spojrzeć na ten pogląd z nieco innej skali." -Mimo wszystko cieszę się - bo zaczynamy sie zgadzać! Mam nadzieję, ze ci którzy czytają naszą polemikę - jeżeli nie zaakceptowali postawy Łotyszy w czasie II wojny światowej - zrozumieli przynajmniej, że wymyka się ona prostej ocenie, typu: "Łotesze to wredni faszyści, którzy z miłości do Hitlera i nienawiści do ludzkości wstępowali do SS". > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Poznaj Łotwę - nie o SS IP: *.lo9.szczecin.pl 15.01.03, 13:03 Gość portalu: Ola do Was napisał(a): zdecydowanie nie pojade na Łotwe 23 czerwca -Czy to znaczy, ze Ligo tez Cię denerwuje??? - Bo 23 czerwca nijakiego związku z łotewskimi dywizjami SS, nie ma.. i nie odwiedze muzeum -Szkoda - bo warto... Jest tam na przykład fajna wystawka o życiu codziennym w czasach sowieckich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MICHAL Polacy tez kolaborowali.... IP: *.swipnet.se 15.01.03, 18:02 Polacy pomagali Niemcom w eksterminacji ludnosci zydowskiej. Denuncjowali ukrywajacych sie Zydow.Zostawmy juz te sprawy w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Poznaj Łotwę - nie o SS IP: *.lo9.szczecin.pl 16.01.03, 09:21 Właściwie to mógłbym wyjść - z podobnego założenia co Ty - co piszę to piszę i nie będę się nikomu z tego tłumaczył... (patrz „Co ma sugerować to wiem ja, i niech na razie tak pozostanie.”) I rzeczywiście tłumaczyć się nie mam zamiaru - mogę co najwyżej wyjaśnić tobie i innym, którzy czytają ten wątek kilka spraw, zasad mojego postępowania itd. - oczywiście o ile w ogóle warto - i wcale nie koniecznie na twoich zasadach - które dosyć mocno starasz się mi narzucić (n.p.: twój kwiz - którego rozwiązywać nie zamierzam - a co najwyżej się do niego nieco odniosę... I. kto?Lacis kas?Lacis kogo?Lacisa kā?Lača komu?Lacisowi kam?Lacim kogo?Lacisa ko?Laci kim/z kim?(z)Lacisem ar ko ?ar Laci gdzie?w Lacisie kur?Lacī o!Lacisie Laci! Bo mam już trochę dosyć tej maniery pisania - niby do mnie - ale zwracania się przez „on”... „Odtwarzałem z pamięci” - i nic złego się nie stało! Bowiem poza zmianą niektórych słów, z sensu i wymowy twojej wypowiedzi niczego nie ująłem! Twoja oryginalna wypowiedź:” Niestety nie ma tam już tego, co stanowiło u unikatowości miejsca: sali pamięci ku czci oddziałów SS, bodaj jedynej w świecie.(...) Jakiś czas temu przeorganizowali tą ekspozycję jako poświęconą bodaj "Łotyszom pod obcymi sztandarami" czy jakoś tak. Teraz SS jest tam przemieszane z krasnymi striełkami etc i efekt nie jest już tak porażający.” Podczas gdy mój cytat z pamięci wyglądał tak:„Różne stolice mają swoje atrakcje - ale tylko w Rydze jest [była] sala poświęcona SS.” Nie widzę tu żadnych istotnych różnic, poza tym że ja wymieniłem Rygę z imienia - ale zakładam, że chodziło ci o wystawę w Rydze - a nie np. w Koluszkach. Może to był błąd metodologiczny, iż nie przytoczyłem dosłownie twojej wypowiedzi - ale to w końcu wątek na turystycznym forum, a nie praca doktorska, czy choćby magisterska. Jak będę pisał książkę - przytoczę twoją wypowiedź dosłownie - razem ze wszystkimi pomyłkami. Po przeczytaniu oryginalnego brzmienia twojej wypowiedzi - podtrzymuję wszystko to co napisałem pierwotnie: jest to wartościujące stwierdzenie, obliczone na wywołanie sensacji, a stwierdzenie „sala pamięci ku czci oddziałów SS” jest tyleż nieprawdziwe, co sensacyjne. Bo czci SS - to ja na tej wystawie nie widziałem - a że nie przemilcza się pewnych fragmentów swojej historii - to jeszcze nie oznacza, że czci się SS!!! „Chciałbym zająć się teraz różnymi Twoimi przeinaczeniami, ale przecież zastrzegłeś się, że “odtwarzasz z pamięci”, więc jesteś kryty. To takie... wiesz... no, niezbyt odważne.” -Widzę, że nie mogąc znaleźć rzeczowych argumentów zaczynasz stosować potwarz i pomówienia... „Na szczęście każdy kto jest zainteresowany (nie sądzę zresztą, żeby tacy byli) może dokładnie przeczytać co kto napisał.” -Mam taką samą nadzieję!!! „Przecież chodziło o to, żeby zachęcić forumowiczów do odwiedzenia Łotwy, prawda?” -Jako, że ogłosiłeś iż twoje intencje będą ukryte - nie mogę o nich sądzić - być może chciałeś czegoś innego, a „tak” wyszło - ale w tej wypowiedzi nie widziałem zachęty do odwiedzenia Rygi (na razie zniechęciłeś Olę do odwiedzenia muzeum wojny - a na dodatek - nie wiem dlaczego - przyjechania na Līgo!!!). Raczej pogoń za sensacją! - A może chciałeś po prostu ożywić wątek - jeżeli tak to ci się chyba udało... Oczywiście nie zawsze mamy wystarczająco dużo czasu i ochoty by dokładnie wyłożyć swoje intencje na jakiejś liście - więc może i chciałeś dobrze - ale musisz przyznać Bezimienny, że nie bardzo ci to wyszło. „ Jak ktoś mówi “w zasadzie” to od razu wiadomo, że będzie kręcił na potęgę...” -Być może wiesz o tym dobrze - bo mówiąc (pisząc) „w zasadzie” kręcisz na potęgę - ale nie posądzaj mnie o stosowanie swoich zwyczajów, bo nie masz ku temu podstaw. „Sala była, i była poświęcona tylko i wyłącznie łotewskim dywizjom Waffen SS.” Ale tego nie napisałeś - napisałeś, że była „ku czci SS” - a to znaczy, że całego SS z SS Algemeine i Tottenkopff włącznie - a dla niewtajemniczonego to wręcz przede wszystkim. Przeciętny Polak zdanie napisane przez ciebie mógł zrozumieć raczej jako informację, że w przynajmniej jednym muzeum na Łotwie czczono załogi obozów zagłady (koncentracyjnych) i wykonawców zagłady Żydów!!! I temu chciałem i chcę zadać kłam! Niezależnie od twoich intencji. Nie chodzi mi o to co sobie pomyśli o takiej wystawie (a nie o „sali pamięci ku czci oddziałów SS” - bo takiej nie było) znawca problemu, który nie koniecznie zgadza się z powodami służby Łotyszy w Waffen-SS, ale je zna - tylko przeciętny „Kowalski”, który nie do końca wie gdzie leży Łotwa i z twoich słów mógł wywnioskować, że czci się tam SS jako zjawisko! „Były tam również eksponaty dotyczące słynnych łotewskich czerwonych strzelców, walczących po stronie bolszewików w czasie rewolucji, zdaje się było też o Łotyszach w innych armiach.” -A tu to ty mijasz się z prawdą - albo (rzeczywiście) zawodzi cię pamięć. Wystawa dotycząca Łotyszy w obcych armiach - to była jedna wystawa, o Strzelcach Łotewskich (nie czerwonych - tylko po prostu) druga, a o Legionie trzecia! Były one w jednym budynku/instytucji - ale były to trzy różne wystawy. Kara muzejs odwiedzam w miarę regularnie i nigdy nie było jednej wystawy o Łotyszach w SS i Strzelcach Łotewskich - i to na dodatek pod tytułem „Łotysze w innych armiach”... „No, to tutaj już przedstawiasz swoją wersję historii Łotwy w czasie II wojny światowej.” -To jest moja wersja - a to co przedstawiasz ty jest zapewne prawdą obiektywną... Przy czym „swoja wersja” dyskretnie sugeruje stronniczy dobór faktów - czy wręcz pisanie nieprawdy - czego w moim tekście nie było. „Bardzo ciekawą, swoją drogą – tego, jak widzą temat łotewscy Białorusini nie wiedziałem.” -Jeżeli czyta to Ola - to zrozumie dlaczego uznałem pytanie o narodowość za niedyskretne - zawsze się znajdzie ktoś kto postanowi zrobić z tej wiedzy niewłaściwy użytek... A swoja drogą, czy gdziekolwiek sugerowałem że zamieszkuję Łotwę ?[bo jak inaczej interpretować określenie „łotewski Białorusin’ - które chyba jednak odnosiło się do mnie...] Nie przypominam sobie... Ale „nadinterpretatorom” nie potrzeba faktów. „W paru drobiazgach mijasz się z prawdą, ale to nieistotne.” -A to już czystej wody demagogia! Można zarzucić mi własną interpretację - ale zarzucać mi - choćby małe mijanie się z prawdą - to już przesada! „No, z tymi moskalami i stalinistami to ładnie mnie urządziłeś... nieładnie, nieładnie...” -Urządziłeś się sam robiąc z igły widły, a nieładne jest posiadanie takich samych poglądów jak sowieccy/rosyjscy imperialiści. Kiedyś propaganda sowiecka - dziś imperialna rosyjska, stara się robić sensację z tego, że Łotysze ośmielili się kiedyś walczyć przeciwko nim (zapominając oczywiście, że wielokrotnie więcej Rosjan i Kozaków walczyło w niemieckich formacjach w czasie II wojny światowej) i starając się załatwić tym sposobem swoje interesy. Nie twierdzę, że pracujesz dla Rosjan (chociaż kto cię tam wie? - nie znamy nie tylko twojej narodowości, ale nawet pseudonimu...) - ale w podobny jak oni sposób interpretujesz to, że Łotysze śmią nie zapominać o ludziach, którzy - co prawda w obcym wojsku (Polacy to chyba przerabiali kilka razy...) - walczyli o swoją Ojczyznę. Już raz doprowadzili do skandalu i zdjęcia ze stanowiska dowódcy narodowych Sił Zbrojnych Łotwy - tylko dlatego, że pojawił się wśród kombatantów Legionu (w końcu byłych żołnier Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Poznaj Łotwę: Eurowizja.Lv IP: *.lo9.szczecin.pl 16.01.03, 11:27 Na wstępie małe wyjaśnienie - dla wszystkich, którzy czuli się zawiedzeni, ze pod tytułem "nie o SS", odbywała się dyskusja o Łotewskim Legionie SS. Był to skrót myślowy - pewnie zrozumiały tylko dla mnie: "nie o SS" odnosiło sie do tego, że wystawa nie była o SS, a nie do tego że wypowiedź nie bedzie dotyczyła tego problemu... Przepraszam wszystkich! Właśnie słucham sobie Latvijas Radio Divi i usłyszałem, ze Unibanka jest sponsorem konkursu Eurowizji.. No i rzeczywiście Laudi!! - przecież w tym roku konkurs Eurowizji odbedzie się na Łotwie!!! Pewnie w amfiteatrze w Jurmale - ale to tylko moje spekulacje. Co prawda paniena, która wygrała konkurs w zeszłym roku jest Rosjanką (narodowość, nie obywatelstwo) - ale bądź co bądź reprezentowała Łotwę! To dopiero będzie Eurowizja nad Dźwiną!!! Lai dzivo Latvija! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Posty Lacisa pokaz Posty Lacisa pokazują dobrze, jakimi krętymi droga IP: proxy / 62.29.253.* 16.01.03, 17:33 Posty Lacisa pokazują dobrze, jakimi krętymi drogami chadza na Łotwie pamięć o SS. Z jednej strony jest kompleks i obawa. Poczucie, że coś jest na rzeczy. Potrzeba obudowania całej historii setkami zastrzeżeń, żeby nikt broń boże nie pomyślał sobie niczego niewłaściwego. Jest niepewność, która chwilami nawet przechodzi w tendencję do ukrywania tego epizodu. Są pytania „po co o to tym mówić?”. To wszystko pojawia się niemal w każdym poście Lacisa. Z drugiej strony, prosta rzeczowa wzmianka, nieopatrzona łotewskim politycznie poprawnym komentarzem, powoduje agresję – wtedy wyciszenie zmienia się w krzyk, kompleksy eksplodują jako podejrzenia, następuje erupcja emocji, padają oskarżenia i epitety. Pojawia się arogowanie sobie wyłącznego prawa do historycznej egzegezy, syndrom oblężonej twierdzy. Znowu wystarczy przejrzeć posty Lacisa, żeby zebrać kolekcję przykładów. Lektura niniejszego wątku daje świetne pojęcie o tym, czego można oczekiwać na Łotwie, jeśli ktoś chce wyjść poza fotografowanie starówki i spacer nad Dźwiną. Co zresztą uważam za dość typowe – spacerującym po krakowskim Kazimierzu zagranicznym turystom nie radziłbym zagajać dyskusji z taksówkarzem, co sądzi o losie tamtejszych Żydów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 10 pytań czeka 10 pytań czeka IP: proxy / 62.29.253.* 16.01.03, 17:35 Hej, Lacis, może jednak spróbujesz odpowiedzieć na moje 10 pytań? Pokaż że nie tylko wyjaśniasz fakty. Pokaż że ją w ogóle znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Re: 10 pytań czeka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 22:08 Daj sobie spokój z tymi zagadkami... Typowy męski prymityw z Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.dupa.com "Hasmonea" Lwów Rządzi! IP: 157.25.131.* 19.01.03, 17:41 Quizowy sposób załatwiania sprawy bardzo mi się spodobał. Oto moja propozycja: "Krzyś" ze Szczecina to: a) Przeszyty bólem istnienia humanista po przejściach, po okresie nimfetycznym obecnie na etapie wrażliwości na cudzą krzywdę b) drugie wcielenie Lacisa piszące z kawiarenki internetowej c) Trapiony przez wyrzuty sumienia po zmasakrowaniu plutonu Armii Czerwonej były grenadier z 19 dywizji Waffen-SS d) Działacz "Ludowego Frontu Pojednania w Ramach Postmodernistycznego Zbratania Wszystkich ze Wszystkimi im. Jezusa Chrystusa" e) Jezus Chrystus we własnej osobie, na etapie wyrzutów sumienia za los narodu łotewskiego f) Zwykła męska dziwka g) delikatna ale szpetna blondynka, po bezużytecznych kursach makijażu starajaca się spotkać wreszcie wymarzonego męskiego prymitywa h) delikatna ale szpetna blondynka która przed operacją zmiany płci była męskim prymitywem i teraz bardzo żałuje swojej decyzji i) administrator forum, który na wniosek Rady Nadzorczej spółki Agora S.A. zainterweniował w imię podtrzymania przyjaznych stosunków polsko-łotewskich, odbywszy przedtem podróż w tę i z powrotem do Szczecina pociągiem ekspresowym "Gryf" j) dyrektor ds. image corporacyjnego firmy "Be a David Beckam on Your Own", wynajęty przez ambasadę Republiki Łotewskiej w Polsce k) kierowca łotewskiego TIRa z hiszpańskimi pomarańczami, w drodze do Rygi odpoczywający na parkingu pod Szczecinem Podpowiedź przyjdzie wkrótce w następnym poście "Krzysia". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: 'Hasmonea' Lwów Rządzi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.03, 19:52 Odpowiedź na "kwiz". Dupa zawsze pozostanie dupą - i wyżej siebie samej nie podskoczy. Przenieś się na wątek o dupie - to jest watek o Łotwie - i dupom nic do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Re: 'Hasmonea' Lwów Rządzi! IP: *.ipartners.pl / *.szczecin.telan.pl 20.01.03, 12:17 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Re: 'Hasmonea' Lwów Rządzi! IP: *.ipartners.pl / *.szczecin.telan.pl 20.01.03, 12:20 Droga Dupo! Zgadzam się z Lacisem, że dupa to dupa i (nawet jak by bardzo chciała) to wyzej siebie nie podskoczy... Czego jesteś najlepszym dowodem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Re: 'Hasmonea' Lwów Rządzi! IP: *.ipartners.pl / *.szczecin.telan.pl 20.01.03, 12:30 Nawet cela dobrego nie masz, Dupo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Jestem z Tobą Lacisie!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 22:14 Olej ich wszystkich i napisz cos o łotweskiej muzyce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acton Re: Jestem z Tobą Lacisie!!! IP: *.w / *.net.pl 19.01.03, 09:52 Gość portalu: Krzyś napisał(a): > > Olej ich wszystkich i napisz cos o łotweskiej muzyce... Czy aby lacis sam do siebie nie piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Re: Jestem z Tobą Lacisie!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 11:42 Dyskusja na forum od pewnego czasu nie ma najmniejszego sensu... Może byście po prostu napisali coś ciekawego a nie toczycie głupie kłótnie??? Mnie muzyka łotweska interesuje i chciałbym dowiedzieć się czegoś nowego a ten temat, Actonie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola chyba sobie daruje... IP: 4.2.* / *.gdynia.mm.pl 19.01.03, 21:49 wyjazd na Łotwe ;) ale 10 pytan do...to rewelacja ;) i tak chcac sie dowiedziec o cene chleba i paczki fajek na Łotwie liznęłam czarnej historii (zaraz mnie zjedza niektorzy) i na dodatek przeczytalam "felieton" o muzyce łotewskiej - czego sie po sobie nie spodziewalam grzecznie pojde do ksiegarni i poczytam ksiazki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: chyba sobie daruje... IP: *.lo9.szczecin.pl 20.01.03, 13:22 Gość portalu: Ola napisał(a): > wyjazd na Łotwe ;) ale 10 pytan do...to rewelacja ;) > i tak chcac sie dowiedziec o cene chleba i paczki fajek na Łotwie liznęłam > czarnej historii (zaraz mnie zjedza niektorzy) i na dodatek > przeczytalam "felieton" o muzyce łotewskiej - czego sie po sobie nie > spodziewalam > grzecznie pojde do ksiegarni i poczytam ksiazki > pozdrawiam Olu mam nadzieję, że co najwyżej zrezygnujesz z wypowiadania się na tym wątku, opanowanym ostanio przez "dupę" i jego[jej?] popleczników - którzy nie maja nic do powiedzenia, a nie z samego wyjazdu na Łotwę. Co do ceny chleba - to nie do końca sprecyzowałaś, czego chcesz się dowiedzieć - wiec nie powinnaś mieć pretensji, że pisałem o muzyce łotewskiej... Może po prostu nie lubisz muzyki wogóle, ale jeśli nie to przynajmniej włącz sobie na Łotwie radio w swoim samochodzie na odpowiednia stację [zakresy fal znajdziesz na stronie, której adres podałem wcześniej: www.radio.org.lv] - a może jednak zechcesz sobie nawet coś nabyć. Najpierw spróbuj - potem dopiero odrzucaj! Z tym zjedzeniem, to przesadziłaś - ale faktycznie o "CZARNEJ" historii to chyba tu nic nie było... A i tak polecam Ci zarówno muzeum wojny {Kara muzejs], jak i muzeum okupacji. Jeżeli jednak masz pytania konkretne - to o ile będę mógł służę odpowiedziami. Cen chleba nie pamiętam [nie jest tańszy niż w Polsce], ale mogę cCi napisać, że warto spróbować łotewskiego ciemnego chleba - szczególnie takiego zkminkiem [oni wogóle lubia dodawać kminek do wielu rzezcy]. Nie nabieraj sie tylko na czarny foremkowy - to bowiem pozostałość czasów sowieckich [jest tańszy] i nie smakuje najlepiej. Ten o którym ja piszę, jest w formie lekko spłaszczonych bochenków - często okrągłych - i jest bardzo ciemny [rudzu maize]. Palenie lepiej rzuc, niezależnie od wyjazdu na Łotwę ((-: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Jestem z Tobą Lacisie!!! IP: *.lo9.szczecin.pl 21.01.03, 16:27 Gość portalu: Krzyś napisał(a): > > Dyskusja na forum od pewnego czasu nie ma najmniejszego sensu... Może byście > po prostu napisali coś ciekawego a nie toczycie głupie kłótnie??? Mnie muzyka > łotweska interesuje i chciałbym dowiedzieć się czegoś nowego a ten temat, > Actonie.... Słuchaj Krzysiu! Nie pisałem do Ciebie, bo trochę mało wnosiłaś[?] do dyskusji - poza słowami poparcia dla mnie - z które z opóźnieniem teraz dziękuję. Ale jak widzisz forum opanowali "intelektualni" terroryści spod znaku dupy i zdaje się, że wszelkie posanie o Łotwie się skończyło - o co pewnie tym unijno-bolszewickim prowokatorom właśnie chodziło!!! Jeżeli rzeczywiście interesuje Cie łotewska muzyka - to mam lepszy pomysł. Wyglada na to, że rzeczywiście mieszkasz w Szczecinie albo w okolicy - więc może podaj mi swój adres elektroniczny i napiszę do Ciebie - i jeśli zechcesz może nie tyle napiszę coś jeszcze o muzyce łotewskiej - ile po prostu porzyczę Ci nieco nagrań. Czekam na kontakt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Jestem z Tobą Lacisie!!! IP: 4.2.* / *.gdynia.mm.pl 19.01.03, 21:50 :))) piekne po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doors Re: Jestem z Tobą Lacisie!!! IP: 80.232.191.* 22.01.03, 09:35 Gość portalu: Ola napisał(a): > :))) piekne po prostu Olu, masz racje piszac, ze niczego sie nie dowiedzialas o Lotwie. Ja przeczytalam sobie wszystkie wypowiedzi i od glupiej polemiki nie na temat czuje niesmak. Jesli bedziesz zainteresowana, to podam Ci duzo waznych informacji (przydatnych dla turystow)o Rydze i okolicy; mieszkam tu i pracuje 6 lat,a wiec moge co nieco polecic - a jest w czym wybierac! Czytam to co pisze Lacis (misiek, niedzwiedz)i stwierdzam, ze jest to chyba jakis stary lowelas, "nawiedzony" frustrat (moze niech sobie poszuka nowej kochanki....)i popisujac sie swoja wiedza historyczna i znajomoscia jezyka nie podaje zadnych istotnych informacji, ktore moglabys wykorzystac podrozujac po Lotwie. Co za glupota popisywac sie znajomoscia polskich nazw miast lotweskich- czy na mapie turysta znajdzie np. Dynenburg?? Nie, jest za to Daugavpils, Valmiera, Kuldiga, Ventspils, Cesis etc. i tego nalezaloby sie trzymac. Jesli bedziesz chciala, napisze o Lotwie wiecej, ale niestety nie wczesniej niz za jakies 2-3 tygodnie (nawal pracy). Pozdrawiam i jak najbardziej polecam Ryge, a rowniez Tallinn (to moje absolutnie ulubione miasto) i Wilno. Doors Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: http://www.inyourp http://www.inyourpocket.com/latvia/en/ IP: proxy / 62.29.253.* 22.01.03, 09:47 ee, dlaczego nie na temat? Poznawanie historii kraju (i to tej historii najbardziej kontrowersyjnej, nie ugłaskanej) to moim zdaniem świetna metoda na poznanie go. Co do wiadomości praktycznych, polecam www.inyourpocket.com/latvia/en/. Robiona częściowo przez anglojęzycznych ekspatów a częściowo przez lokalnych entuzjastów seria "In Your Pocket", często uaktualniana, z ciekawostkami i mnóstwem informacji praktycznych. Warunek: trzeba znać angielski. Podany link zawiera info o całej Łotwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doors Re: http://www.inyourpocket.com/latvia/en/ IP: 80.232.191.* 22.01.03, 12:16 Gość portalu: www.inyourp napisał(a): > ee, dlaczego nie na temat? Poznawanie historii kraju (i to tej historii > najbardziej kontrowersyjnej, nie ugłaskanej) to moim zdaniem świetna metoda na > poznanie go. > > Co do wiadomości praktycznych, polecam <a href="www.inyourpocket.com/lat > via/en/."target="_blank">www.inyourpocket.com/latvia/en/.</a> > Robiona częściowo przez anglojęzycznych ekspatów a częściowo przez lokalnych > entuzjastów seria "In Your Pocket", często uaktualniana, z ciekawostkami i > mnóstwem informacji praktycznych. Warunek: trzeba znać angielski. Podany link > zawiera info o całej Łotwie. zgadzam sie z Toba absolutnie!! ja sie nie odcinam od poznania historii kraju, wrecz przeciwnie -bardzo mnie to interesuje! Ale przeciez Oli nie o takie informacje chodzilo, co zreszta w pewnym momencie zasygnalizowala. A www.inyourpocket.com jest godne polecenia, chociaz od pewnego czasu troche sie "skiepscilo", nie uwazasz? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Re: http://www.iny Re: http://www.inyourpocket.com/latvia/en/ IP: proxy / 62.29.253.* 22.01.03, 14:22 czy skiepściło? bo ja wiem... jak jestem na miejscu niezbyt czytam "In Your Pocket", raczej przeglądam rzeczy typu "Riga This Week" etc. Ale na "In Your Pocket" raczej się nie zawiodłem. Pamiętam ostatnio dzwoniłem na podane przez nich numery rent-a-carów w Wilnie i bodaj wszystkie były aktualne. IYP lubię też to, że nie są czołobitni przez każdą miejscowy miejscowym fenomenem i czasem pozwalają sobie na trochę ironii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: Jestem z Tobą Lacisie!!! IP: *.lo9.szczecin.pl 22.01.03, 10:55 Bramo! Lepiej zajmij się swoją kochanką - twoje wypowidzi na temat mojego życia osobistego są tyleż impertynenckie, co wyssane z brudnego palca twoich fantazji erotycznych. > Ja się nie popisuje znajomością polskich nazw - ja je po prostu znam, a ty najwidzoczniej nie i stąd twoja próba zdezawuowania moich wypowiedzi... Nie kręć z pisaniem za trzy tygodnie - po prostu wcale nie mieszkadsz w Rydze - i nawet nie wiadomo czy tam kiedykolwiek byłeś. Poczekamy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doors Re: Jestem z Tobą Lacisie!!! IP: 80.232.191.* 22.01.03, 12:05 Gość portalu: Lacis napisał(a): > Bramo! Lepiej zajmij się swoją kochanką - twoje wypowidzi na temat mojego > życia osobistego są tyleż impertynenckie, co wyssane z brudnego palca twoich > fantazji erotycznych. > > Ja się nie popisuje znajomością polskich nazw - ja je po prostu znam, a t > y > najwidzoczniej nie i stąd twoja próba zdezawuowania moich wypowiedzi... > Nie kręć z pisaniem za trzy tygodnie - po prostu wcale nie mieszkadsz w Rydze - > i nawet nie wiadomo czy tam kiedykolwiek byłeś. > Poczekamy... Sveiki Misiu, czytaj uwazniej to co inni pisza! Ja jestem kobieta, a wiec kochanki mnie nie interesuja! A swoja kochanka w Jurmali sam sie przeciez chwaliles..... Oczywiscie, ze nie znam wszystkich polskich nazw miejscowosci lotewskich, nie musze, przeciez podrozujac z mapa mam tylko nazwy lotewskie. Mysle, ze uczciwie byloby podac Oli nazwy lotewskie, tym bardziej, ze bedzie poruszala sie samochodem. Mam nadzieje, ze Ola jesli zechce odezwie sie do mnie, mieszkam w Rydze wystarczajaco dlugo zeby sluzyc Jej pomocna informacja. P.S. Zgadzam sie z Toba, ze trzeba koniecznie odwiedzic skansen, jest cudowny i dzien tam spedzony zaliczam zawsze do bardzo udanych, szczegolnie uwielbiam jesienne wypady, no i gada tirgus rowniez! Pozdrawiam doors Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis No to kochankiem IP: *.lo9.szczecin.pl 22.01.03, 14:37 Sveiki Varti! Rzeczywiście umknęło mi, ze podawałaś czasowniki w formie żeńskiej - za co przepraszam - ale nadal uważam, że twój niewybredny [feministyczny?] atak na twoje domysły na temat mojego życia osobistego był nie na miejscu... Ty najwyraźniej też nieuważnie czytasz to co się tu pojawia - bo ja wcale się nie chwaliłem kochanką! Po prostu wspomniałem, że nie mam już możliwości pomocy w zorganizowaniu noclegu w Jurmale: "Co do Jurmały - to trudno mi doradzać, bo nigdy nie próbowałem [moi znajomi budują tam dom i kiedyś u nich nocowałem i miałem tam kiedyś kochankę - ale obie sprawy dla obcych nieaktualne". jeżeli uważasz, ze się nią chwaliłem - to po prostu mnie nie zrozumiałaś. Nie zwracasz też uwagi na to, kto co pisze; "(...)popisujac sie swoja wiedza historyczna i znajomoscia jezyka(...)" - to nie ja układałem "kwizy", a język trochę znam - i co mam się tego wstydzić? A niby dlaczego? W ten sposób można by stwierdzić, że Ty się popisujesz swoim miejscem zamieszkania na Łotwie... "ja sie nie odcinam od poznania historii kraju, wrecz przeciwnie -bardzo mnie to interesuje! nie podaje zadnych istotnych informacji, ktore moglabys wykorzystac podrozujac po Lotwie." To chyba nie tak... Po pierwsze Ola napisała: "poszukuję osób, które odwiedziły ten kraj" - i pewnie miała coś konkretnego na myśli - ale nie wyartykułowała tego, więc ja napisałem co uznałem za stosowne. A, że komuś nie spodobało się, że nazwałem łat "silnym" [chyba wysoki kurs łata, jest taką praktyczną informacją - by wiedzieć, ze półtora łata za papierosy to stanowczo za dużo...], albo ze zniecierpliwienia by porozrabiać na forum zaczął wymyślać, coraz bardziej bezsensowne "kwizy" - to już nie moja wina! Ty też zamiast napisać coś konkretnego, zaczęłaś od wyzywania mnie od "lowelasów"... Z drugiej strony, chyba nawet Ola nie jedzie na Łotwę, tylko po to by coś kupić, zjeść i zatankować samochód - więc informacje natury ogólnej na wątku o tytule "Łotwa", nie są zupełnie nie na miejscu. No i na koniec - wątek nie należy tylko do tego co go założył... [Ola być może], chciała jedynie dowiedzieć się o cenę zapałek i paczki papierosów - ale każdy ma prawo umieszczać tu opinie i wiadomości, o ile są na temat - a tematem jest Łotwa! "Oczywiscie, ze nie znam wszystkich polskich nazw miejscowosci lotewskich, nie musze, przeciez podrozujac z mapa mam tylko nazwy lotewskie. Mysle, ze uczciwie byloby podac Oli nazwy lotewskie, tym bardziej, ze bedzie poruszala sie samochodem." Ja piszę po polsku - bo to polskie forum, na serwerze polskiej gazety - może i lepiej było by napisać ile kosztuje maize, a nie chleb - ale używamy tu [zasadniczo] j.polskiego - więc piszę po polsku - i to wcale nie wszystkie nazwy, lecz jedynie te ważniejsze. Bo wstyd to wielki gdy Polak przyjedzie do Rygi i idzie pospacerować nad Daugavę, albo jedzie elektryczką do Jelgavy... Sama nie napisałaś ani "Rīga", ani "Vilnius" - choć tak jest na mapach - i akurat to jest normalne. Poza prymitywną użytecznością są jeszcze i inne rzeczy, nie zawsze aż tak przyziemne... By zadowolić Olę, chciałem zdzwonić do moich znajomych w Rydze i spytać się o kilka cen - ale skoro Ty już tu jesteś, to może idąc do sklepu spiszesz kilka przykładowych cen dla Oli... Nie zapomnij też sprawdzić ile kosztuje benzyna - bo Ola ma zamiar jechać samochodem. Ja od początku, chciałem umieszczać tu informacje o Łotwie - bo to temat sercu memu bliski [ciekawe co Ci się nie spodoba w tym sformułowaniu] - ale różne osobiste "wycieczki" - których tradycję podtrzymałaś niestety i Ty w swoim pierwszym liście - strasznie to utrudniły. Pozdrawiam - z nadzieją, że watek może w końcu, przestanie być obrzucaniem mnie inwektywami - a zajmie się Łotwą - choć nie koniecznie wyłącznie problemem, w którym kiosku są najtańsze zapałki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola do kolezanki wygadanki ;) IP: 4.2.* / *.gdynia.mm.pl 03.02.03, 18:42 szczerze mowiac zajrzalam tu ponownie przez przypadek, bo jak wiesz odpuscilam sobie zbieranie ifnormacji od panow zadziorkow :) zaczelam wierzyc, ze w sieci siedza juz tylko faceci...a tu prosze! mila niespodzianka :) bardzo sie ciesze, ze sie Kolezanka odezwala - sprawy kochanek lub kochankow nas nie interesuja - natomiast wiesz juz, ze zbieram bardzo konkretne i praktyczne informacje planujac wyjazd i cena fajek jest dla mnie istotna ;) pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.dupa.com "Śmigły" Wilno też jest niezły IP: 157.25.131.* 20.01.03, 17:35 Troszkę ruchu pod korą nie zaszkodzi, kopiowanie wyrazów nie jest w stanie go zastąpić. Nie wiem czy na Łotwie i w Szczecinie też funkcjonuje przysłowie "na pochyłe drzewo każda koza skacze"? A jakbym napisał www.[...].com to jaki byłby reply? Jak dzieci, jak dzieci.... pokazać kawałek zasobów leksykalnych języka polskiego na ogół nie wykorzystywanych przy małoletnich, no i oczywiście oto są skutki, karygodna nieostrożność z mojej strony... teraz mamy przykre zaśmiecanie wątku brzydkimi wyrazmi, i to parokrotnie. Ktoś będzie musiał posprzątać tą kloakę. Ale do rzeczy. Pozwolę sobię na kontynuację mojego quizu detektywistyczno-historycznego. Jak pamiętamy, w naszym konkursie usiłujemy określić tożsamość "Krzysia";. Poprzednia runda nie wyłoniła zwycięzcy. Oto runda druga. "Krzyś" to: l) właściciel Kubusia Puchatka, który zniechęcony gapowatością rzeczonego, nieustannym fatalizmem Kłapouchego, awanturnictwem Tygryska, nadopiekuńczością Mamy Kangurzycy oraz rozdętym ego Królika, postanawia zmienić dyskutantów i udoskonalić swoje sprawności erystyczne rzucając się w wir cyberprzestrzeni m) byt wirtualny, wygenerowany przez serwer spółki Agora S.A. jako kolejny rekord chodzącej pod Oraclem hurtowni danych, zidentyfikowany w tabeli "korespondenci_polscy"; przez kod "879945SZ71/A"; (Agora niedługo będzie świętować pierwszy milion stworzonych korespondentów forum!) i mający losowo przypisana nazwę "Krzyś"; n) Pan_pndzelek, który w wolnych chwilach między dyrygowaniem przebiegiem dyskusji na forum warszawskim opija się miksturą odpowiedzialną za jakże nieszczęsne przemiany doktora Jekylla i mister Hyde'a, po czym pokutuje ze swoje grzechy biorąc w obronę uciśnionych na innych forach o) była mieszkanka Woli, która do dziś z elektryzującym dreszczem, acz nie bez odrobiny wzruszenia, wspomina serię intymnych spotkań z dwudziestoma trzema członkami łotewskiego batalionu policji pomocniczej, do którego doszło najzupełniej przypadkowo 6 sierpnia 1944 roku na rogu Górczewskiej i Młynarskiej p) Ahmed Bubajew pseud. "Kaszana", wysłannik ds. specjalnych poruczeń ministerstwa spraw zagranicznych Czeczenii, usiłujący doprowadzić do sfinalizowania sojuszu łotewsko-czeczeńskiego, wzięcia Rosji w dwa ognie oraz ustalenia granicy łotewsko- czeczeńskiej na linii Briańsk - Kazań, skutkującej wzrostem odsetka mniejszości rosyjskiej na Łotwie do 91.4% r) prezydent Szczecina Marian Jurczyk, zaniepokojony wynikiem nieopublikowanych jeszcze badań CBOS dotyczących aktywności kulturalnej Polaków w podziale na miasta wojewódzkie, przeprowadzonych na podstawie analizy regionalnej proweniencji postów na forum Wyborczej, i wykazujących dramatycznie niską pozycję Szczecina s) nisko płatny urzędnik Ministerstwa Finansów, który na ustne i nie do wykrycia przez audyt polecenie Kołodki Grzegorza usiłuje doprowadzić do marginalizacji Gazety Wyborczej poprzez przeładowanie i crash forumowego serwera, a w konsekwencji do utraty płynności finansowej przez spółkę Agora S.A. t) bezimienny palant od quizów, który zaniepokojony zaskakująco koncyliacyjnym tonem polemiki w wykonananiu Lacisa dąży do rozjuszenia go, jego spoczywających jeszcze w potencjalności sojuszników oraz istniejących (być może) kolegów, a tym samym do sprowokowania dyskusji powodującej konieczność wezwania straży pożarnej u) nad wyraz rozwinięty pięciolatek, który, podczas gdy jego dwudziestodwuletnia niania ogląda w telewizji wszystkie mydlane opery jak lecą, co rano uruchamia komputer taty, wpisuje w wyszukiwarce słowo "dup_"; i przez kolejny dzień chadza na każdy zwrócony adres, wieczorem zdumiewając tatę i mamę informacjami o szlaku bojowym 19 Dywizji Waffen-SS w) ja sam, bowiem stwarzanie takich dyskutantów jak "Krzyś"; daje mi możliwość zabawy, jaka bez ich udziału na pewno stała by się tylko obrzucaniem brzydkimi słowami na "dup_", "kup_", "pup_"; i tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Re: 'Śmigły' Wilno też jest niezły IP: *.telan.pl 23.01.03, 10:58 Jeżeli tak bardzo chcesz poznać tożsamość Krzysia to mozemy się umówić, a wtedy już wszystko będzie jasne... Jeżeli masz tyle odwagi...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.dupa.com a po co mam się spotykać? IP: 157.25.131.* 24.01.03, 18:13 przecież twoją tożsamość doskonale znam - w końcu sam cię wymyśliłem. a czy miałbym odwagę się spotkać, gdybyś istniał naprawdę? Hm, chyba nie. Raczej bym się bał. A nawet na pewno bym się bał. Bardzo bym się bał. Bardzo bałbym sie tracić czasu na spotkanie z kimś, kto umie tylko odmieniać brzydkie wyrazy. Ale jeszcze możesz się wykazać. Napisz coś, co mnie przekona że warto się spotykać. Ale jeśli ktoś inny chce się spotkać, to proszę. Kiedy? Hm, dzisiaj jest piątek i już jestem zajęty. Weekend jest dla rodziny... ale może poniedziałek? W jakimś malowniczym miejscu... na przykład środkowe przęsło Waterloo Bridge, na chodniku od strony zachodniej, godzina 20:30. Dla ułatwienia: najbliższe stacje metra to Embankment i Waterloo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: od A do D od A do D IP: proxy / 62.29.253.* 21.01.03, 20:47 Gość portalu: Lacis napisał(a): > jak widzisz forum opanowali "intelektualni" terroryści spod znaku dupy i zdaje się, że wszelkie posanie o Łotwie się skończyło - o co pewnie tym unijno- bolszewickim prowokatorom właśnie chodziło < hej, Lacis! A z jakiej to racji używasz liczby mnogiej? Pozwól zauważyć, że jak dotąd byłeś łaskaw użyć wobec mnie następujących określeń: 1. bałwan 2. moskal 3. stalinista 4. terrorysta spod znaku dup_ 5. unijno-bolszewicki prowokator nie wiem czy się zgodzisz, ale to chyba dość nieładnie. Nie pozwoliłem sobie na nic takiego. Na szczęście niektóre z tych określeń bardziej mnie rozśmieszają niż denerwują (zwłaszcza pozycje 5., 2. i 1.). Trochę się też dziwię, że skoro tak tu sobie dyskutujemy o Waffen SS, nie padło jeszcze określenie „faszysta”. Poniżej zebrałem nieco Twoich próbek z dyskusji o walucie: „wypowiadaj się {tam a nie tu}”, „nie możesz tego pojąć”, „liczyć nie umiesz”, „żal mi cię”, „obciach w związku z tym co piszesz”, „ujadanie ‘ekonomistów’”, „jeśli dziwią Cię fakty – to już twój problem”, „daj sobie na wstrzymanie zanim zaczniesz mnie pouczać”, „trudno ci jest sklecić własne logiczne zdanie”, „widać że jesteś godnym uczniem Stalina”, „poszukaj sobie {innego} wątku”. Moim zdaniem będziesz bardziej przekonywujący, jeśli darujesz sobie tego typu retorykę. No i skoro jesteś już łaskaw robić wykład z fleksji języka polskiego to bądź uprzejmy zauważyć, że nie mniej ważna jest ortografia. W każdym razie ani znajomości fleksji ani ortografii nie wymaga wpisanie dziesięciu literek (tylko od „a” do „d”), na które cały czas czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Panowie!!! IP: *.telan.pl 23.01.03, 11:23 Byłam na Łotwie dwukrotnie... I za każdym razem bardzo mi się podobało. Wchodząc na forum myślałam, że dowiem się czegoś ciekawego na temat tego kraju... Właściwie to wypowiedz Lacisa na temat Ligo zachęciła mnie do zagladania tu częściej i myślałam, że tego typu wypowiedzi będzie więcej... Niestety teraz gdy wchodzę na forum czuję tylko niesmak i zastanawiam się jakimi inwektywami będziecie się obrzucać dziś... Od pewnego czasu tendencją stało się wyszukiwanie błędów "przeciwnika" i wytykanie ich... Sądziłam, że to forum będzie służyło czemuś więcej,a nie tylko głupkowatym komentarzom... A póki co przekonuję się coraz bardziej o Waszym prymitywizmie... A jak dało się zauważyć macie coś ciekawego do powiedzenia... Mam nadzieję Mężczyzni Drodzy, że wzniesiecie się ponad wzajemne utarczki i zrobicie "coś" z tego forum, bo chyba nawet od płci brzydkiej można tego wymagać... Bo jeżeli nie od Was to od kogo??? Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Panowie!!! IP: *.telan.pl 23.01.03, 11:24 Byłam na Łotwie dwukrotnie... I za każdym razem bardzo mi się podobało. Wchodząc na forum myślałam, że dowiem się czegoś ciekawego na temat tego kraju... Właściwie to wypowiedz Lacisa na temat Ligo zachęciła mnie do zagladania tu częściej i myślałam, że tego typu wypowiedzi będzie więcej... Niestety teraz gdy wchodzę na forum czuję tylko niesmak i zastanawiam się jakimi inwektywami będziecie się obrzucać dziś... Od pewnego czasu tendencją stało się wyszukiwanie błędów "przeciwnika" i wytykanie ich... Sądziłam, że to forum będzie służyło czemuś więcej,a nie tylko głupkowatym komentarzom... A póki co przekonuję się coraz bardziej o Waszym prymitywizmie... A jak dało się zauważyć macie coś ciekawego do powiedzenia... Mam nadzieję Mężczyzni Drodzy, że wzniesiecie się ponad wzajemne utarczki i zrobicie "coś" z tego forum, bo chyba nawet od płci brzydkiej można tego wymagać... Bo jeżeli nie od Was to od kogo??? Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Panowie!!! IP: *.telan.pl 23.01.03, 11:24 Byłam na Łotwie dwukrotnie... I za każdym razem bardzo mi się podobało. Wchodząc na forum myślałam, że dowiem się czegoś ciekawego na temat tego kraju... Właściwie to wypowiedz Lacisa na temat Ligo zachęciła mnie do zagladania tu częściej i myślałam, że tego typu wypowiedzi będzie więcej... Niestety teraz gdy wchodzę na forum czuję tylko niesmak i zastanawiam się jakimi inwektywami będziecie się obrzucać dziś... Od pewnego czasu tendencją stało się wyszukiwanie błędów "przeciwnika" i wytykanie ich... Sądziłam, że to forum będzie służyło czemuś więcej,a nie tylko głupkowatym komentarzom... A póki co przekonuję się coraz bardziej o Waszym prymitywizmie... A jak dało się zauważyć macie coś ciekawego do powiedzenia... Mam nadzieję Mężczyzni Drodzy, że wzniesiecie się ponad wzajemne utarczki i zrobicie "coś" z tego forum, bo chyba nawet od płci brzydkiej można tego wymagać... Bo jeżeli nie od Was to od kogo??? Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś ??? IP: *.telan.pl 23.01.03, 11:30 Sądzę, że dobre jest to, że podawane są polskie nazwy miejscowości (bo chociaż Ola będzie podróżowała smochodem) bo przez to wiadomo o jakie miejscowości chodzi...Ale miło byłoby gdybyście napisali coś nie tylko o cenach fajek, chleba itp. ale także o kinie łotewskim (czy takie w ogóle istnieje???)... O ludziach, ich życiu... Mnie to na przykład bardzo ciekawi... Do roboty więc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Do Lacisa!!! IP: *.telan.pl 23.01.03, 11:33 Lacisie napisz do mnie na adres tul11@gazeta.pl, jeżeli Twoja propozycja pożyczenia mi kaset z łotweską muzyką jest nadal aktualna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krótka historia ło krótka historia łotewskiego Waffen SS IP: proxy / 62.29.253.* 23.01.03, 10:01 To waszych ojców zabierano przed świtem pamiętnego czerwca 1940 roku; to wasze żony i dzieci wrzucano jak paczki do zakratowanych wagonów, którymi bezpowrotnie pojechały w otchłań pieca historii; to waszych synów zbijano z nóg na więziennych dziedzińcach serią ustawionego na trójnogu karabinu maszynowego; to wy przysięgaliście tym, którzy zostali, że już nigdy więcej nie zostawicie ich na pastwę przybyszy w czapkach z siwym otokiem i z długimi, czterograniastymi bagnetami przy karabinach. To wy dotrzymaliście danego słowa, kiedy głaskaliście małe główki i ze łzami w oczach wychodziliście na punkt zborny; to wy zaciskaliście zęby, upokarzani w koszarach przez podoficerów herrenvolku; to wy przełykaliście w ustach gorzki smak przysięgi; to wy rytmicznie waląc butami w bruk na placu pod katedrą wierzyliście, że hymn który słyszycie i flaga którą widzicie wam wybaczą. To wy patrzyliście, jak od rozgrzanego ogniem artylerii powietrza topi się pod Narwą czerwony śnieg; to wy wyciągaliście z nieregularnie dostarczanych pocztą polową kopert zdjęcia, żeby potem włożyć je do książeczki wojskowej; to wy przeklętym latem 1944 roku zostawialiście swoich leżących kolegów w daremnie czekającym na skoszenie, przegniłym, żółtym zbożu Vidzeme; to wy na ostatnim sierpniowym urlopie kłamaliście matkom, żonom i siostrom że wkrótce znowu się zobaczycie. To wy w samotnej desperacji broniliście Kurlandii; to wy z suchym gardłem uczyliście się obsługi nowego sprzętu gdzieś w czerwonoceglanych miastach Prus Wschodnich; to wy w ostatnie Boże Narodzenie wychodziliście na skraj swojej pozycji i pociągaliście za spust; to wy w głuchej beznadziei kopaliście w zeszłorocznych liściach okopy strzelnicze gdzieś na Pommernstellung czy w leśnych głuszach Dzukste; to wy trwając nad bałtyckimi plażami łudziliście się, że z cynicznych stolic Zachodu przyleci lub przypłynie zbawczy desant; to wy potajemnie rzucając w krzaki wymontowane zamki oddawaliście broń zadowolnym sargeantom i ironicznym lejtnantom. To głowy waszych dzieci rozbijali potem o futryny ludzie w czarnych mundurach; to do waszych mieszkań i waszych łóżek sprowadzali się przybyli gdzieś z Kujbyszewa czy Tomska bezwzlędni urzędnicy ze swoimi żonami i swoją wódką; to waszym bratankom zakazywano mówić na własnej ulicy tym psim językiem; to z waszego Tevzemei un Brivibai zrobiono komunistyczną dziwkę; to wasze imię wytarto z książek i gazet; to dzieci waszych dzieci w czerwonych chustach wesoło śpiewały na uroczystych akademiach. To wy nosiliście ciężkie spojrzenie angielskich i amerykańskich urzędników, którzy podnosili wzrok doczytawszy w dokumentach do słów „SS”; to wy na najwyższej sośnie nad Obem zatykaliście biało-bordową wstążkę; to wy na opustoszałych stacjach metra patrzyliście, czy zbliżający się pociąg jedzie wystarczająco szybko by się nie zatrzymać; to wy kładliście sągi nawet gdy konie leżały już we własnej pianie na leśnym wyrębie; to wy przy najtańszym ale dostawaliście wylewów krzycząc do siebie nazwajem we własnym piekle nieważnych kłótni; to wy kładąc znowu rękę na mokrym betonie nad Dźwiną widzicie, jak opływa was obcy, niezrozumiały i nierozumiejący tłum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Do Dupy!!! IP: *.man.szczecin.pl / 213.155.166.* 24.01.03, 15:28 Co się dzieje? Czyżbyś przeraził się mojej propozycji??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis Re: krótka historia łotewskiego Waffen SS IP: *.lo9.szczecin.pl 24.01.03, 17:29 O co ci chodzi? Najpierw dziwaczne "kwizy" i złośliwe uwagi, a teraz ten wiersz [?]... gdybym nie spodziewał sie po tobie prowokacji, lub "drugiego dna" - napisła bym: "trzeba było tak odrazu - Anonimie"!* Czy zdradziłbyś źródło zamieszczonego przez Ciebie utworu? Myślę, ze sam go nie napisałeś - bo nie tylko wskazuje na dobrą znajomość problematyki Łotewskiego Legionu [co w twoim akurat wypadku nie jest wykluczone], ale i wczucie się w los łotewskiego legionisty-emigranta - o co jednak cię nie podejżewam. Napiszesz jescze coś konstruktywnego - czy powrócisz do mącenia? I jeszcze jedna uwaga - utwór jest przepiękny [niezależnie od intencji jakie przyświecały ci przy jego umieszczeniu] - ale boję sie, że dla większości niezrozumiały - bo by go wyczuc, trzeba trochę wiedzieć o historii Łotwy [czy szerzej tej części Europy]... *a może byś tak sobie w końcu wymyślił jakąś ksywę, np.: "Kwizowicz", "Rozróba", "Poeta"? - ostatecznie, nawet "Anomim"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niedzwiedzia łapa na krzysiowe życzenie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 13:03 No tak, jest ciekawie. Ale co nam po teorii, lacisie - bierz nas na ścieżki przygody. My za tobą w każde krzaki podążymy!! Każde runo leśne zbadamy. Bez skrzywienia kwas będziem pili!!! A i wianki będziem ci pleść!!! Z gałązek dębowych, oczywiście. Niedzwiedzi uścisk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krótka historia ło krótka historia łotewskiego Waffen SS IP: proxy / 62.29.253.* 31.01.03, 09:12 23 lutego 1943 roku w Zamościu gestapo rozpoczęło tygodniową akcję przeciw ukrywającym się w mieście żydowskim dzieciom. Schwytanym, około pięćdziesięciu zagłodzonym kilku- i kilkunastolatkom w łachmanach, kazano podwinąć rękawy i obnażyć ręce. Ludzie w białych kitlach, którzy jednak nie byli lekarzami, wbijali w małe rączki strzykawki z fenolem. Potem odczekiwano, aż ciała przestaną drgać, po czym wywożono je i zakopywano w pobliskim lesie. W tym samym tygodniu, przy dźwiękach narodowego hymnu i wśród powiewających narodowych flag, rozpoczęto rekrutację do ochotniczego łotewskiego legionu SS. Chętni do zabawy w politykę spadkobiercy krwawej dyktatury Ulmanisa postanowili włożyć palce między drzwi. Niesione falą nacjonalizmu, żegnane kwiatami spragnionych bohaterszczyzny panien, z ustami pełnymi buty gromady wyrostków ruszyły do punktów werbunkowych, żeby zabawić się w wojnę. Po stronie Niemców, nie przeciw nim. 25 października 1943 roku do Oświęcimia przybył transport dwu i pół tysiąca wycienczonych drogą żydowskich kobiet i dziewczynek, głównie z Salonik, reszty Grecji i Bałkanów. Na trzy dni i trzy noce zamknięto je w barakach i pozbawiono jedzenia; wody podano tak mało, że Żydówki resztką sił walczyły między sobą o prawo zlizywania rano rosy ze ścian baraku. Następnie wyprowadzono bądź wyniesiono je do komór gazowych i tam uśmiercono. W tym samym tygodniu, już pod jako Brygada, świeżo wyszkoleni i wyekwipowani łotewscy esesmani po raz pierwszy mogli spróbować swoich sił walcząc w obronie cywilizacji rasy panów. Pod Nowymi Sokolnikami w rejonie Newla zaprawieni w higienicznych akcjach przeciw żydowskim parchom członowie Arajs Komando stanęli na prawdziwym froncie. Po stronie Niemców, nie przeciw nim. 9 marca 1944 roku profesor Hallervorden w liście do profesora Nitschego tak opisywał postepy programu eutanazji: „Drogi Kolego! Otrzymałem ogółem 697 mózgów, włączając te, które osobiście wyjąłem w Brandenburgu.”. Mózgi te prof. Hallervorden wyjmował natychmiast po egzekucji. Jak dodał potem, stanowiły one „piekne przypadki niedorozwoju, zniekształcenia, chorób niemowlęcych”. W tym samym tygodniu 15 i 19 łotewskie dywizje grenadierów Waffen SS po raz pierwszy znalazły się na sąsiednich odcinkach frontu, jako VI Łotewski Korpus Ochotniczy; zajęły pozycje na północ od Pskowa, w rejonie Sapronowa nad rzeką Wielką. W roku 1998 łotewski parlament uchwalił, że dzień 16 marca będzie świętem łotewskich sił zbrojnych, właśnie dla upamiętnienia tamtych walk. Po stronie Niemców, nie przeciw nim. 12 lipca 1944 roku pod Arezzo Niemcy schwytali około pięćdziesięciu Włochów, podejrzanych o przynależność do ruchu oporu. Przez dwa kolejne dni poddawali ich rozmaitym wymyślnym torturom, po czym zmusili do wykopania głębokiego dołu i wejścia do niego. Następnie zakopali więźniów po szyję, stawiając im na głowach laski dynamitu. W końcu zdetonowali ładunki. W tym samym tygodniu łotewscy esesmani mieli dość zabawy w wojnę. Ci bardziej tchórzliwi już zdezerterowali. Ci którym się nie udało byli zdolni jedynie do tego, żeby tępo powłóczyć nogami na zachód. Niemieccy dowódcy 15 Dywizji żeby utrzymać resztki dyscypliny zarządzili rozstrzeliwanie co bardziej przestraszonych. Potem część oddziałów rozformowano, a te mniej zdemoralizowane wcielono do 19 Dywizji i wysłano na front. Po stronie Niemców, nie przeciw nim. 19 stycznia 1945 roku rozpoczęto ewakuację obozu w Oświęcimiu; gigantyczne kolumny ludzi w łachmanach przez snieżną zamieć przedzierały się na zachód, a kto padł był rozstrzeliwany na miejscu. Po dotarciu do większych stacji kolejowych więźniów transportowano pociągami do obozów w głębi Niemiec. W Brzezince wysadzono w powietrze dwa z pozostałych jeszcze krematoriów; w związku z tym ciała 200 niezdolnych do marszu, rozstrzelanych tego dnia kobiet po prostu pozostawiono na śniegu. W tym samym tygodniu posiadające jeszcze choć minimalną sprawność bojową oddziały odtworzonej łotewskiej 15 Dywizji usiłowały przedłużyć niemieckie panowanie w rejonie Nakła nad Notecią. Anemiczne ataki zdemoralizowanych i pozbawionych woli walki esesmanów skończyły się odwrotem. Ich wartość bojowa była tak nikła, że po dotarciu w połowie marca do Świnoujścia OKW rozważało zabranie Łotyszy z frontu i odesłanie ich statkami z powrotem do walk w Kurlandii. Po stronie Niemców, nie przeciw nim. 2 maja 1945 roku w Lubece usiłowano załadować na statki „Cap Arcona”, „Athena” i „Thielbeck” Żydówki, które kilka dni wcześniej przypłynęły przez Bałtyk ewakuowane z obozu koncentracyjnego w Sztutowie. Kapitanowie przeciążonych już jednostek odmówili zabrania kolejnych więźniów. Wtedy do stłoczonych na nabrzeżach kobiet ogień otworzyło SS, członkowie Hitlerjugend i marynarze Kriegsmarine. Zginęło ok. pół tysiąca ludzi. W tym samym tygodniu resztki 15 Dywizji skapitulowały w okolicach brandenburskiego Neu Ruppin przed Amerykanami, a resztki 19 Dywizji poddały się w Kurlandii oddziałom Armii Czerwonej. Część z tych, którzy bronili cywilizacji Zamościa, Oświęcimia, Arezzo i Lubeki doczekała czasów, gdy 16 marca w uniformach, z dywizyjnymi oznakami i piersiami pełnymi orderów znowu dumnie maszerowali ulicami Rygi. Ci, którzy walczyli by nigdy już nie powtórzył się Zamość, Oświęcim, Arezzo i Lubeka, jako wojenni zbrodniarze i kolonizatorzy, jako pozbawieni obywatelstwa mieszkańcy drugiej kategorii, 9 maja mieli tylko prawo zapalić świeczkę w ciszy odebranych im mieszkań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacis po raz ostat Re: krótka historia łotewskiego Waffen SS IP: *.lo9.szczecin.pl 03.02.03, 12:16 Widzę, że działasz według zasady: „Jest zadyma, jest zabawa”. Pozostaje jeszcze tylko pytanie - czy robisz to, bo rajcuje Cię rozróba, czy robisz to jednak w jakimś celu, lub na czyjeś polecenie?... Po stronie stalinizmu, nie przeciw niemu. Znajdowanie przypadkowej zbieżności dat - toż to zwykła DEMAGOGIA!!! Oczywiście, że skuteczna – ale nadal demagogia. Myślałem, że chociaż wysilisz się na znalezienie jakiś przykładów zbrodni dokonanych przez Łotewski Legion (widocznie nie udało Ci się ich znaleźć) – ale prościej, jest wymieszać wszystko – bo w mętnej wodzie się łatwiej łowi swoje jesiotry. Po stronie stalinizmu, nie przeciw niemu. A może byś tak podstawił kilka faktów pod historię: francuskiego, belgijskiego [a właściwie belgijskich – bo przecież Walonowie i Flamandowie belgijscy osobno budowali „Nową Europę”], skandynawskiego, czy rosyjskiego SS (o niemieckim – nawet nie wspominam)? Co? Nie pasuje Ci to do obrazu dobrych i złych z podręcznika historii, który napisali „towarzysze radzieccy” – a który poukładał Ci świat na zawsze. Po stronie stalinizmu, nie przeciw niemu. A może byś tak powiedział co robili na Łotwie „Ci, którzy” niby to „walczyli by nigdy już nie powtórzył się Zamość, Oświęcim, Arezzo i Lubeka”? Co takiego zrobili że traktowani są „jako wojenni zbrodniarze i kolonizatorzy”? Ciekawe czy [jeżeli jesteś Polakiem} – świętujesz w żałobie pamięć mieszkańców Madrytu zamordowanych przez Francuzów, dzięki szarży Kozietulskiego w wąwozie Somosierry? A może idziesz do synagogi zmówić kadisz, za pomordowanych przez Wojsko Polskie po 21 kwietnia 1919roku – po zdobyciu Wilna? Wolisz żonglować faktami – tylko po co? Może świętujesz rocznicę rozbiorów Polski, 1 i 17 września i urządzasz wtedy radosne pompatyczne uroczystości z portretami: Katarzyny II, Józefa II, Hitlera i Stalina, powiewasz radośnie czerwonymi sztandarami – na zmianę z Hakenkreutzem i pięcioramienną gwiazdą??? Może nawet jesteś zwolennikiem ustanowienia tych dni świętami państwowymi w Polsce, a wszystkim, którzy kiedykolwiek przyczynili się do zniszczenia polskiej państwowości, zechcesz przyznać wysokie renty i różnorakie ulgi? Jeżeli nie - to nie doradzaj podobnych kroków Łotyszom! Po stronie stalinizmu, nie przeciw niemu. A może znasz jakieś państwa na świecie, które dają obywatelstwo każdemu nielegalnemu imigrantowi, który znajdzie się na ich terytorium? Przypomnij sobie co robiły Włochy z fala albańskich imigrantów – którzy jednak nie zbliżali się nawet do ilości 10%, że już nie wspomnę o byciu połową mieszkańców tego walczącego w II wojnie światowej „przeciw: Oświęcimiowi, Arezzo i Lubece” kraju… A może w Polsce wszyscy którzy chcą – zwłaszcza wrogowie polskiej państwowości, przeciwnicy polskich granic dostają od ręki polskie obywatelstwo, mieszkania i specjalne prawa??? Dlaczego w Polsce nie zostali oficerowie Północnej Grupy Wojsk, wraz z rodzinami? Dlaczego nikt im nie zaproponował obywatelstwa i wysokiej emeryturki? Bo co Polacy są z innej - pewnie lepszej – gliny niż Łotysze? Tego typu pomysły by nadać obywatelstwo wszystkim „wojennym piensionieram” to pomysły: Po stronie stalinizmu, nie przeciw niemu. W sierpniu 1939 roku ”Chętni do zabawy w politykę spadkobiercy krwawej dyktatury Piłsudskiego postanowili włożyć palce między drzwi. Niesione falą nacjonalizmu, żegnane kwiatami spragnionych bohaterszczyzny panien, z ustami pełnymi buty gromady wyrostków ruszyły do punktów werbunkowych, żeby zabawić się w wojnę.”(…) „W roku 1998 łotewski parlament uchwalił, że dzień 16 marca będzie świętem łotewskich sił zbrojnych, właśnie dla upamiętnienia tamtych walk.” – czyżbyś zapomniał co czci się 15 sierpnia – nie tylko Matkę Boska Zielną – ale i zwycięstwo nad tą samą RKKA, przeciw której walczyli Łotysze pod Pskowem i Narwą. I nie zasuwaj głodnych kawałków o walce Armii Czerwonej „by nigdy już nie powtórzył się Zamość, Oświęcim, Arezzo i Lubeka”. Oni walczyli by stalinizm zapanował na całym świecie, nie przejmując się nie tylko losem: Łotyszy, Estończyków, Ukraińców i Białorusinów, losem samych Rosjan – których nikt tak wielu nie wytłukł w XX wieku – jak reżim bolszewicki. Nie sugeruj tu, że RKKA walczyła by ocalić jakichkolwiek Żydów – chyba tylko po to by samemu ich móc ich później zabić lub prześladować! Po stronie stalinizmu, nie przeciw niemu. ”W tym samym tygodniu posiadające jeszcze choć minimalną sprawność bojową oddziały Ludowego Wojska Polskiego usiłowały rozszerzyć sowieckie panowanie w rejonie za Odrą i Sudetami.” Po stronie stalinizmu, nie przeciw niemu. Kilkanaście dni temu przytoczyłeś tekst, który sugerował że cokolwiek rozumiesz z „historii łotewskich dywizji Waffen-SS”. To co umieściłeś ostatni, przekonuje mnie, że jesteś nie tyle bezmyślny, co robisz sobie jaja bo przynosi Ci satysfakcję mącenie. Od początku starałeś się zmusić mnie do grania na twoich zasadach – ale tak nie będzie. Rozwaliłeś ten wątek i możesz być zadowolony – razem z Putinem, Łukaszenką i oczywiście waszym ideowym patronem Józefem Wisarionowiczem. Ja już się nie odezwę do Ciebie, choćbyś nie takie oszczerstwa wypisywał. Żegnam bez żalu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kalpot Latvijaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acton Re: krótka historia łotewskiego Waffen SS IP: *.w / *.net.pl 03.02.03, 15:47 Tak sobie zważam na to co piszesz i myślę, że masz zdrowo narąbane pod kopułą. Wiesz, jeszcze ani razu panie wszechwiedzący i wszechmającyrację nie przyznałeś się do błędu. Nawet w ekonomii, w swej totalnej niewiedzy dalej upierałeś się, że to ty masz rację. Zastanów się czy zawsze masz rację??? Pieprzysz czasem takie głupoty, że głowa boli. Tyle, że głupoty opowiadać może każdy, ale zastanów się jeszcze nad językiem, którego używasz, a którym usilnie chcesz kogoś poniżyć, obrazić, potępić za to, że się z tobą nie zgadza. Zastanów się nad tym i zrób coś z tym, bo masz problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krótkie ćwiczenia krótkie ćwiczenia z demagogii stosowanej IP: proxy / 62.29.253.* 03.02.03, 15:52 powyższe krótkie ćwiczenie pokazuje, że: słuszna demagogia jest "piękną poezją" niesłuszna demagogia jest tylko demagogią I tak właśnie toczy się debata o łotewskim SS, nie tylko na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dla zainteresowany dla zainteresowanych, jak jest w Muzeum Wojny IP: *.lv 26.02.03, 09:47 dla zainteresowanych jak jest naprawde w Muzeum Wojny polecam wizyte w sali 12, Latvija un otrais pasaules kars - dotyczy WWII. Ekspozycja o WWI i rewolucji jest w sali 5, Latviesu karaviri i pasaules kara. Co kto napisal i kto ma lepsza pamiec, mozna przeczytac wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acton coś Ty zrobił?????? IP: *.net.pl 26.02.03, 17:44 Coś Ty zrobił? Znowu ten koszmarny wątek! Jeszcze wywołasz lacisa z lasu! Freddie Krueger powraca... Odpowiedz Link Zgłoś