Dodaj do ulubionych

strój ...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 13:40
krótkie spodenki na kolacji lub obiedzie nikogo nie powinny dziwić, jesteśmy
na wakacjach i trudno wymagać długich spodni (a może garnituru)!!!
bardzo dziwią mnie opinie osób zbulwersowanych tym, ze ktoś pszychodzi na
kolacje tak ubrany. po to sa wakacje aby odpocząc i spedzić czas na luzie.
no ale czasem tak bywa ...
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: strój ... IP: *.wawzh.rdsas.com / 213.17.173.* 11.07.05, 14:32
      a mnie dziwi ze Ty sie dziwisz.. nie kazdy przy kolacji ma ochote ogladac
      owlosione nogi sasiada obok albo ekstremalne bikini sasiadki.. no, ale to
      wszystko jest kwestia wyczucia miejsca i chwili oraz odrobina kultury
      osobistej..
      • Gość: elegant Re: strój ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 16:04
        Wydaje mi się wszelako , że chyba raczej nie mogę pokazywać się przez 14 dni na
        lunchu i kolacji w jednym garniturze. Poradźcie dwa garnitury plus dwie
        marynarki wystarczą ?? Nie chciałbym wypaść nieelegancko , tylko dlatego , że
        mieszkam na prowincji. Nie chciałbym też odbierać apetytu śmietance z Warszawy.
        Czekam na niezłośliwe rady. Z góry dziekuję i do zobaczenia w Egipcie.
        • Gość: Jarek Re: strój ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 16:28
          no i oczywiście buty + skarpety.
          (panie moga poczuć się zgorszone widokiem meskiej stopy w klapku na kolacji)
          do spodni z materiału nie wszystkie pasują.
          nie wolno tez zapomniec o pascie do butów - w egipcie bardzo się kurzy.
          • Gość: Tytus Re: strój ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 16:46
            Jaruś-nie rób z siebie głupka, nikt nie każe chodzić Ci w garniturze. Ale
            spasiony brzuch, czy męska zarośnieta noga z często niedomytymi od miesiąca i
            zarośnietymi rzepą piętami naprawdę może odebrać apetyt. Każdy się ubiera tak
            jak lubi ,niemniej jednak świadczy to o Tobie, a Egipcjanie wbrew pozorom to
            widzą i tak Cię traktuja jak na to zasługujesz. Jeśli Ty nie szanujesz ich, oni
            nie bedą szanowac Ciebie. I nie pisz o warszawce, bo stamtad największa trzoda
            zazwyczaj zjeżdża. 13 letnie dziecko ,to u nich meżczyzna i od tego wieku nie
            wypada mu chodzic jak małemu Kaziowi w krótkich spodniach. Ja nie każę Ci
            chodzic w gajerze, ale nawet byle spodnie (długie) sprawiają inne wrażenie na
            posiłkach. O traktowaniu przez Egipcjan ,nie pisze bo po co. Ale uwierz mi,
            gdziekolwiek jestem ,jestem traktowany zecydowanie inaczej, nie wzbudzam
            usmieszków. To tyle
        • eb_13 Re: strój ... 11.07.05, 16:43
          Elegant... Ja tak serio to nie chciałabym widzieć mojego męża po pierwszej
          kolacji w tym grniturze... Jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić... My
          osobiście przestrzegamy zasady, aby na posiłki wychodzić czysto, schludnie i
          nie wyzywająco... a co do strojów typowo wieczorowych - to uważam, że na to
          jest troszkę inny czas i miejsce:) Poza tym myślę, że wejście na kolację w
          hotelu w garniturze wzbudziłoby nie mniejsze "zainteresowanie" na sali co strój
          kąpielowy (chociaż w Hilton Long Beach widziałam jak cofnięto niemiecką parę,a
          właściwie chodziło o mężczyznę - facet chciał wejść bez koszulki do
          restauracji...)
          Tak więc, może moje myslenie jest również "małomiasteczkowe";) ale garnitur to
          zostaw sobie na inne okazje:)))
          Pozdrawiam i życzę udanego wypoczynku!!!
        • Gość: Anka Re: strój ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 16:47
          Nie wystarczą:) weź co najmniej 7 garniturów i 5 marynarek. A tak poważnie, to
          nikt nie wymaga garnituru tylko przyzwoitego odzienia czyli długie spodnie z
          przewiewnego materiału i koszula z krótkim rękawem. W restauracjach jest na
          ogół klimatyzacja, więc jakoś przeżyjesz. Miejsce zamieszkania jak i ilość
          gwiazdek hotelu nie mają nic do rzeczy. Człowiek na poziomie nawet do
          najskromniejszego posiłku ubierze się odpowiednio a nie przybiegnie prosto z
          basenu w mokrych gaciach i rozciągniętym podkoszulku, łykając kawały jedzenia w
          drodze do stolika . Patrzeć na coś takiego to sama przyjemność. No i reklama w
          świecie niezła.
          • Gość: elegant Re: strój ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 17:17
            Aniu:) Dobrze odczytałaś moje intencje. Specjalnie przejaskrawiłem. W pewnym
            wieku człowiek kulturę i dobry smak ma lub nie. I żaden post go nie zmieni ani
            nie nauczy. Nie da się też stworzyć uniwersalnego poradnika - do tej
            restauracji długie spodnie , do tej mogą być krótkie pod warunkiem
            wydepilowania nóg...etc. Na siłę założone długie pomięte spodnie i brudne
            pazury typu szpony też mogą powalić. Myślę , że pojęcie "swobodnej elegancji"
            oddaje istotę sprawy , a interpretacja zależy od człowieka. Pozdrowionka.
            • Gość: Ania Re: strój ... IP: *.wawzh.rdsas.com / 213.17.173.* 11.07.05, 17:21
              swobodna elegancja - na to stawiam :)) przeciez to normalne ze nikt w garnitur
              nie wskoczy, bo wzbudzilby sensacje wieksza niz same szorty.. nie popadajmy w
              skrajnosci :)))
        • Gość: Maber Re: strój ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 20:17
          Ja też uważam, że przy kolacji powinno sie jakos wyglądać... Nie chodzic w
          garniturkach, ale schludnie i czysto, by kogos nie brało obrzydzenie na
          widok "owłosionych nóg sąsiada" jak to było wczesniej wspominane... Ludzie!!!
          Poprostu schludnie i czysto :)
    • hofff Re: strój ... 11.07.05, 19:41
      wrocilem wlasnie z wakacji i poruszalem juz ten temat na forum. dlugie spodnie
      na kolacji sa OBOWIAZKOWE i nie uwazam tego za ograniczanie swobody. czy jesli
      umawiasz sie ze znajomymi do restauracji na kolacje to tez przychodzisz w
      krotkich gaciach? jezeli chcesz czuc calkowity luz to wybierz wczasy dla
      naturystow. faceci w krotkich gaciach na kolacji wygladaja jak idioci, zwlaszcza
      gdy ich partnerki wystroja sie w kiecki i zrobia makijaz. zasada ta jest tym
      bardziej obawiazkowa jezeli jedziesz do hotelu 4* lub 5*. pelny luz nie oznacza
      braku elementarnych podstaw kultury.
    • Gość: Stiwi Re: strój ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 20:13
      Myślę, że w Wavesie 3* lub Ambassadorze 3* będziesz pasował, tam chołota z
      Rosji i Polski przychodzi na kolacje w krótkich spodenkach i koszulce bez
      ramion.

      Ja osobiście jednak niezależnie gdzie jestem, staram się tak ubrać, by
      siedzącym obok osobom jadło się smacznie i przyjemnie - niekoniecznie jednak ta
      zasada działa w dwie strony, nawet w Hilton Dreams niektórzy Polacy
      przychodzili wieczorem w krótkich spodniach i klapkach (ale to wyjątki).

      Jeśli chcemy chodzić na luzie cały wyjazd w krótkich spodniach, to bierzmy BB,
      zaś na mieście w Egipcie nie ma to już większego znaczenia czy mamy krótkie
      spodenki czy długie, jednak na kolacji uważam wypadałoby jakoś wyglądać - no
      chyba że faktycznie jedziemy do Ambassadora - to może nie wyróżniajmy się z
      tłumów :-)
      • Gość: Anka Re: strój ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 20:29
        Oj Stiwi, nie ougólniaj, że w 3*hotelu jak Wawes czy Ambasador to tylko hołota
        się trafia. Są teź ludzie, którzy po prostu mają trochę mniej pieniędzy a
        chcieliby zobaczyć Egipt. Sam widzisz, że w 5*Hilton Dreams też nie zawsze
        kwiat towarzystwa się pojawia. A swoją drogą to ciekawa jestem, czy obsługa
        takich nieubranych gości wpuściła do restauracji.
        • Gość: SYSIA Re: strój ... IP: *.lodz.mm.pl 11.07.05, 20:57
          Wiesz Stiwi powiem Ci tak szczerze że dla mnie nazywanie w tak wstrętny sposób osób przbywających w Ambasadorze jest nie do przyjęcia . Musisz być jednym z tych których stac na 5* hotel i spoko nie mam nic przeciwko Tobie ale jeśli tak źle traktujesz ludzi którzy mają mniej kaski i jada do takich hoteli jak wspomniany Ambasador to tylko Ciebie można nazwać hołotą.Ja osobiście wybieram sie w tym roku do Ambasadora bo niestety nie stac mnie na więcej gwiazdek niz 3* nie jest to zresztą dla mnie największym problemem poniewarz nie jadę tam po to by leżeć do góry brzuchem przy hotelowym basenie tylko po to by spełnić marzenie swojego życia. Jadę na objazd a większość takich pewniaków jak Ty najcześciej jedzie do 5 * i wykupuje sobie ze 2 fakultety a potem znajomym pokazuje tylko fotki z tego swojego 5 * hotelu.(Wiem co mówię bo znam taka jedną parkę). Dla mnie liczy sie chęć poznania kraju jego obyczajów i zabytków a na posiłakch patrze w oczy mojego męża i co jakiś czas w talerz ale nigdy na stopy współbiesiadników bo to troszkę niesmaczne przy stole. Powinieneś czasem przemyślec co piszesz bo myśle ze nie tylko mnie uraziła Twoja płytka wypowiedź.
          • Gość: SYSIA Re: strój ... IP: *.lodz.mm.pl 11.07.05, 20:58
            A i jeszcze jedno Stiwi hołota pisze sie przez "h" a nie "ch" to taka informacja od osoby która podobno jest hołotą bo ieszkać bedzie w Ambasadorze...
          • Gość: Stiwi Re: strój ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 21:58
            Sysiu przepraszam za błąd ortograficzny, miałem wątpliwości czy pisze się przez
            samo "h" czy "ch" - nadal nie jestem do końca przekonany.

            Przepraszam również jeśli Cię uraziłem lub kogokolwiek innego. Błędnie mnie
            oceniasz, jak na razie stać mnie owszem na 5* hotele, nie ukrywam, że lubię być
            dobrze obsłużony, dostać wysokiej jakości posiłki czy drinki. Nie oznacza to
            jednak, że nie potrafię być zadowolony z niższych warunków. To że podałem hotel
            Waves jest akurat nieprzypadkowe, byłem w tym hotelu na tydzień czasu w lutym,
            wprawdzie pojechałem z myślą o robieniu kursu nurkowania, a nie wypoczynku,
            stąd wybrałem ten hotel 3*. Jednak odpowienio się do niego nastwiłem, z dużą
            rezerwą i przyznam, że byłem zadowolony, wprawdzie na wypoczynek bym tego
            hotelu nie polecił, ale za 1200pln jakie płaciłem w lutym za 7 dni - czego
            można się spodziewać. Nie mniej jakość posiłków pozostawie bez komentarza... Na
            kolacji zaś w długich spodniach i koszuli na guziki albo polówce patrzono na
            mnie jak na idiotę...

            Życzę miłego spełniania marzeń, tylko czemu wybrałaś Ambassadora, już Waves
            jest w takiej samej cenie, chyba w podobnej jest 3* Aqua Fun obok Waves'a -
            znacznie lepsze hotele, po Ambassadorze każdy "jedzie" niesamowicie.
          • pipipipi Re: strój ... 14.07.05, 05:19
            Sysiu, sądzę, że Stivi nie nazwał tak wszystkich turystó Waves i Ambassadora,
            lecz tych, którzy nie potrafią zachować elementarnych zasad kultury i
            przychodzących właśnie w szortach czy w klapkach na kolację.

            Ja bym ich nazwała "nowobogackimi", bo niestety z pieniędzmi kultury się nie
            nabywa.
            A co do szortów i posiłków - przecież możecie sobie spokojnie w takim ubraniu
            zjeść posiłem bezpośrednio na plaży i nikt nie będzie miał do Was o to
            pretensji.
      • abirka Re: strój ... 11.07.05, 21:02
        Jak widać na przykładzie tej uprzejmej, kulturalnej wypowiedzi człowieka z
        klasą i obyciem, pozim ludzkiej kultury mierzy sie nie tylko ubiorem do
        kolacji, ale jeszcze paroma innymi rzeczami również. Tak więc znajomośc jednej
        reguły nie przesądza o całości.
        • Gość: Tytus Re: strój ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 21:59
          <Myślę, że w Wavesie 3* lub Ambassadorze 3* będziesz pasował, tam chołota z
          <Rosji i Polski przychodzi na kolacje w krótkich spodenkach i koszulce bez
          <ramion.

          Przeczytajcie to zdanie jeszcze raz (to fakt ,że polak nawet instrukcji obsługi
          nie jest w stanie zrozumieć).
          On nie pisał o Was-ale o hołocie -uważam ,ze użył adekwantnego do stroju niżej
          wymienionych. Schludność a rozmemłane gacie i koszula nie pierwszej świeżości
          to chyba przegięcie-a sporo tego tam tak łazi.

          Sysia nie bulwersuj się tak. To wcale nie tak- niby mnie stać (co nie
          znaczy ,że jestem bogaty) na 5* ale nigdy nie pojadę do takiego hotelu-źle się
          czuję w towarzystwie nuworyszy (nie obrażam tutaj ludzi z klasą-są tam i
          tacy ,niemniej jednak w mniejszości) i w marmurach czuję się b.źle. W tym roku
          jadę do hoteli od 1 do max3 gwiazdek (tramping) i tam będzie mi ok ;). Tak
          więc, kto w jakim hotelu tam przebywa nie świadczy ani o kasie, ani o klasie,
          nie stresuj się.
        • Gość: Stiwi Re: strój ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 22:06
          Zgadza się Abirka, masz rację że znajomość jednej reguły nie przesądza o
          całości, jednak nie rozumiem dlaczego ludzie potrafią się tak zachowywać.
          Przecież niektóre z tych hoteli to są najnormalniejsze w świecie hotele
          nastawione także na biznesowych klientów. Ja jeśli tylko czas i finanse
          pozwalają, jadę w Polskę na weekend do Wrocławia czy Krakowa do hoteli 4*, jadę
          odpocząć, bardzo lubię szczególnie Wrocław i mimo to że czasem miałbym ochotę
          pójść na luzie prosto z łóżka w krótkich spodenkach na śniadanie - to tak nie
          robię, bo nigdy nie widziałem takiego zachowania nawet na śniadaniach w Polsce,
          nie mówiąc o kolacji...
          • Gość: SYSIA Re: strój ... IP: *.lodz.mm.pl 11.07.05, 22:24
            No i takich ludzi jak Ty Tytus szanuję. Wcale się nie zestresowałam bo jestem odporna na ludzką podłość. Pozdraiwm i życzę udanego pobytu...
          • abirka Re: strój ... 11.07.05, 22:28
            To jest temat na dłuższy wywód. Ale spróbuje streścic moje przemyślenia, będące
            jednocześnie odpowiedzia na Twoje pytanie. Z miejsca nasuwa mi sie tutaj
            program emitowany na Polsacie: Amerykańska księżniczka. Na przykładzie
            dziewczyn z USA widać najlepiej do czego prowadzi luz, swoboda, nastawienie
            na "ja i moje prawa". I jednoczesne traktowanie wiekowej tradycji, norm
            obyczajowych jako niewygodnego, niemodnego i niepotrzebnego anachronizmu.
            Żałosne silenie się na oryginalność i tuszowanie braków w kulturze
            stwierdzeniami: przecież jestem na wakacjach, nie będe latał w garniturze,
            itp... My własnie mamy poczatek tego procesu. Szczególnie dostrzegalny u osób,
            które niewiele wyniosły z domu i szkoły, a w dziwny sposób dorobiły sie kilku
            zł, których posiadanie za wszelka cene musza pokazać. Uważaja przy tym, że
            posiadanie pieniędzy zwalnia z posiadania elementarnych norm kulturowych. A
            jeśli nie maja ani pieniędzy (wątek o waletowaniu w hotelu) ani kultury,
            tłumaczą to jako swój (wątpliwej jakości) imge.
            Reasumując: kultura, klasa, to coś co sie ma, z czym sie rodzisz, z czym
            wychodzisz z domu (a nie z chałupy :)). I albo sie to ma albo nie... Czlowiek
            inteligentny, jesli nie miał odpowiednich wzorców będzie próbował nadrobić
            braki w zyciu dorosłym po przez literaturę, obserwacje zachowań innych. Ale jak
            wiadomo: Bozia sprawiedliwa nie była i ani wzrostem, ani urodą, ani rozumem
            równo nie podzieliła. I to co obserwujemy m.in. w hotelach jest tego objawem.
            Tym bardziej więc powinniśmy zwracać uwagę i głosno mówić, że jest to nie tylko
            niestosowne i niapetyczne, ale po prostu jest to oznaka prymitywizmu i
            chamstwa. Dla osób, które wyrosły w okreslonych normach kulturowych założenie
            długich spodni (traktuje je tutaj symbolicznie) jest czyms normalnym, tak jak
            mycie zębów rano i wieczorem. I do tych norm jednak dodałabym elementarna
            ortografię ;)))
            To tak w skróce, i dlatego troszke chaotycznie, za co przepraszam.
            • abirka Re: strój ... 11.07.05, 22:42
              I jeszcze jedna kwestia:
              Własnie z tej przyczyny, o której pisałam na poczatku poprzedniego postu
              (nastawienie na luz...) nie powinniśmy wzorowac sie na innych nacjach: skoro
              Włosi, Anglicy tak chodza, to czmu my nie... Własnie temu nie, że my mamy
              klasę, którj sie nie wstudzimy i która pokazujemy. To im ma być wstyd, że nie
              potrafią się zachować (widziałam rok temu Włochów wychodzących z basenu w
              mokrych kapielówkach wprost do stołu na kolacje serwowana nad basenem) a nie
              nam. Przy takim podejściu jakie prezentuja niektórzy (skoro inni to i ja )
              będzie to oznaczać, że my nie mamy żadnej kultury, nie wiemy jak się zachować i
              jedyne na co nas stać to bierne, małpie naśladownictwo. Tylko dlaczego nie
              propaguje sie więc naśladownictwa uczciwości i dbania o higienę...
      • hofff Re: strój ... 11.07.05, 21:44
        stiwi, troche cie ponioslo, ale co do stroju masz racje. trak jak juz wyzej
        pisalem, kategoria nie swiadczy o tym, ze wszyscy stosuja sie do ogolnie
        panujacych zasad. obsluga w restauracjach ogolnych rzadko zwroci gosciowi uwage.
        w tych a la carte juz jest inaczej. w ubieglym roku w saraya suits w makadi na
        drzwiach byly piktogramy z przekreslonami krotkimi spodniami. nie wszyscy
        zrozumieli :-). rozmawialem za to w tym roku z polakami, ktorzy mieli
        zastrzezenia co do 5*, ktore mial hotel. wieczorem spotkalismy sie na kolacji,
        pan byl naturalnie w krotkich gaciach. o poziomie hotelu swiadczy nie tylko
        serwis ale i goscie. i mysle ze to dotyczy zarowno hoteli 3* jak i 5*. w koncu
        kasa i mozliwosci finansowe nie swiadcza o poziomie czlowieka. trzeba miec to
        wyczucie :-)
    • Gość: Basia Re: strój ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 22:42
      podobny wątek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=25846821&a=25853428
      • Gość: ubekrolowa Re: no to zescie mi popsuli humor IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.07.05, 00:09
        Wykupilam wycieczke w grand resort ( 4 lub 5 gwiazdek sama nie wiem) na
        sierpien, tylko dlatego w takim hotelu mimo ze jestem studentka poniewaz
        zalezalo mi na pozadnym jedzeniu ( mam super wrazliwy zaladek niestety)
        Jak czytam o tych strojach to odrazu trace humor, nie po to zaplacilam kupe
        kasy i wyczekiwalam wakacji caly rok by teraz czuc sie w hotelu jak w szkole
        pod ciaglym nadzorem, liczylam na luz wsrod ludzi na poziomie gdzie wszyscy
        chodzimy w sandalkach , bawelnianych sukienkach, koszulkach an ramiaczkach i
        krotkich spodniach ( pupa obowiazkowo cala zakryta oczywiscie) liczylam ,ze
        rowniez moj chlopak bedzie mogl swobodnie czuc sie w t-shirtach, spodenkach
        za kolano do sniadania a dlugich drelichowych na kolacji a tu sie okazuje ,ze
        bedzie inaczej stado wytapetowanych panien w szpilach (gratuluje przy 40
        stopniach) i ich lubych w spodniach od garnituru ( juz widze to lepienie sie od
        potu do pupy- klima niby jest ale...) na drugi raz wybiore zwykly hotel dla
        studentow gdzie bedzie panowal luz ale i poszanowanie uczuc innych i gdzie nie
        bedzie snobow ktorzy na urlop jada by pokazac jacy to oni sa super wysoko
        postawieni i swietnie wychowani ( kwasne miny kryjac pod warstwa potu,
        wymuszonego usmiechu i tapety) amen
        • Gość: Tytus Re: no to zescie mi popsuli humor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 01:09
          Jeśli jesteś studentką -poziom kształcenia spada poniżej dna-kogo oni teraz
          przyjmują na studia? Już wszystkich ,którzy zapłacą? . Przeczytaj i zrozum co
          ludzie piszą a nie pisz farmazony o makijażach i sukniach balowych
        • Gość: Anka Re: no to zescie mi popsuli humor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 08:17
          Droga studentko,
          od kiedy to słówko 'amen' zastępuje kropkę?
          • Gość: Tytus zamiast amen-czarna zaraza na Madagaskar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 08:57
            > od kiedy to słówko 'amen' zastępuje kropkę?
            Aniu-powoli się przyzwyczajaj może. "Elyta" intelektualna (tacy jak nasza
            studentka) idzie po władzę, rozkraść, rozpi.....yć, wystawić na pośmiewisko w
            całej Europie

            Abirka-wspaniale to ujełaś ,szkoda tylko ,że czas ,który na to poświęciłaś jest
            stracony ;( Do nich i tak to nie dotrze-nie wiem, mała główka, czy total olewka
            innych nacji-bo zapłacili ? Co w sumie sprowadza się do pierwszej opcji ;)
            Powiem tyle-w krótkich gaciach czuję się jak mały Kazio i źle mi z tym. Żeby
            odrzucić zarzuty o "nowobogackość"- jestem kierowcą TIR ,tak więc na codzień
            nie chodzę we fraku. Niemniej jednak nie lubie kiedy ludzie (Egipcjanie) patrzą
            na mnie z usmieszkiem politowania, komentują między sobą mój wygląd,który dla
            nich jest po prostu żałosny itp. Popatrzcie w lustra, nie zauważacie komizmu?
            To z Was się śmieją i często pytają dlaczego dorosły mężczyzna zachowuje się
            jak dziecko. U nich 13 latek to mężczyzna i od tego wieku-nie wyjdzie
            gdziekolwiek w krótkich gaciach
        • Gość: snow Re: no to zescie mi popsuli humor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 09:01
          i tak trzymaj. zestaw odpowiedni jak najbardziej. jesli chodzi o kolacje to mam
          na mysli zaslanianie golizny, a czym to zrobisz to juz twoja sprawa. nie musisz
          sie stroic.
          • Gość: Tytus Re: no to zescie mi popsuli humor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 09:25
            Nie chodzi o strojenie.Zresztą z plecakiem i w "gajerze" -jeszcze lepszy
            komizm ;) Wystarczą spodnie lekkie i przewiewne i jest ok. Ale może dlatego ,że
            zawsze gdzieś "łażę" ,i nie siedzę na miejscu. Tak jest wygodniej, ochrona
            przed słońcem i np kiedy spadłem z platformy koło Sfinksa-spodnie się tylko
            podarły ;) A bardziej gorąco wcale nie jest-to tylko bezsensowna wymówka
            • Gość: Czatman1 Re: no to zescie mi popsuli humor IP: *.toya.net.pl 12.07.05, 11:58
              Kochani .Przeczytałem z wielka uwaga powyższe wypowiedzi i mam wiele
              wątpliwości ,że nie wszyscy wiedzą co to jest elementarny smak stroju.Nikt na
              wakacjach ,nawet w hotelach klasy lux ,nie wymaga od nikogo stroju
              galowego ,tylko podstawowych zasad dobrego wychowania.A do takich
              należy ,między innymi odpowiedni strój ,na odpowiednią chwilę.Co do panów to na
              śniadanie można zejść w krótkich spodenkach i koszulce z krótkim rękawem.
              (Oczywiście ramione u panów powinny być zakryte).Obuwie dowolne ,ale mile
              widziane skarpetki.Panie z reguły również powinny dostosować się do czasu
              porannego. Nie wyzywający dzienny strój mile widziany.(jakieś bermudy ,lekka
              bluzeczka ,sukieneczka na ramiączka itp.)Wieczorem zaś od panów wymagałoby się
              długich spodni,koszuli zapinanej na guziki (nie "polo")i zakrytego obuwia.Panie
              zaś,obowiązkowo sukienka podkreślająca kobiece kształty i opaleniznę (nie do
              przesady z tym odkrywaniem ,bo niejednemy panu może ta kolacja zaszkodzić ),lub
              inne odzienie podkreślające wieczorną ucztę.Kolację w hotelach należałoby
              traktować ,jak spotkanie towarzyskie na party ,a nie jak (przepraszam),
              nażarcie sie w kilka minut i dalej w świat.To tylko moje spostrzeżenia nabyte
              podczas wakacji.A życie jest życiem i znając go juz 50 lat ,wiem że jeszcze
              niejedno hmmm " zachowanie " zobaczę.
              Życzę wszystkim forumowiczom udanego wypoczynku ,bez skrępowania ,ale z
              wyczuciem smaku.
              Andrzej
              • Gość: Basia Re: no to zescie mi popsuli humor IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 12:09
                Ja jeszcze polecam dla pań złote buty + oczywiście złota torebka inaczej nie
                wypada .A i obowiązkowo wieczorowa suknia balowa pozdr
                • tara12 Re: no to zescie mi popsuli humor 12.07.05, 12:20
                  A ja bylam swiadkiem jak na kolacje wszedl ( chyba egipcjanin)z żoną ( albo
                  nie )w spodenkach a jego żona (lub nie )ubrana była w te ich szaty calutka
                  zakryta i co tu dyskutować o tym ze oni nas tak traktują jak nas widzą a sami
                  robia tak samo poco ta dyskusja? To sa wakacje i jak facet wejdze w spodenkach
                  typu bojowki takie do kolan to bez przesady ze to jest takie nie apetyczne
                  ludzie czy Wy nie macie innych problemow tylko obserwowanie kto jak wszedl za
                  kolacje? Kurcze to sa WAKACJE troche luzu pozdr
                • Gość: Hehehe Re: no to zescie mi popsuli humor IP: *.toya.net.pl 12.07.05, 12:23
                  Widać Basieńko ,że w Twoim Zadupiu Wielkim nie obce jest poczucie humoru ( a
                  właściwie chumoru ).Przeczytaj dokładnie o co mi chodziło .Właśnie przez
                  takich "Inteligentów szpagatowych "jak Ty ,postrzegaja nas na świecie ,jak
                  postrzegają.To były przykłady dobrego dostosowania ubioru przy posiłkach , a Ty
                  oczywiście zrobisz tak jak robisz ,czyli ......hehehe
                  Bywaj.
                  • Gość: Basia Hehe ślepcze czytaj ze zrozumieniem IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 12:40
                    byk w temacie to nie ja zrobilam tylko sitwi.A ty ( celowo z malej litery)
                    wlasnie pokazales swoja kulture buraku.
                    • Gość: Stiwi Re: Hehe ślepcze czytaj ze zrozumieniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 12:49
                      To nie ja zrobiłem ten byk :-)
                      • Gość: Basia Re: Hehe ślepcze czytaj ze zrozumieniem IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 12:50
                        to przepraszam ja tez nie
                    • Gość: Hehehe [...] IP: *.toya.net.pl 12.07.05, 13:16
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: Basia [...] IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 13:25
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • lilypons Re: no to zescie mi popsuli humor 12.07.05, 12:30
                  Moja droga, nie ma czegoś takiego jak 'wieczorowa suknia balowa'. Jest albo
                  suknia balowa albo suknia wieczorowa. Jak widać, niektórzy mylą elegancję z
                  przebraniem. Elegancja polega na prostocie, a że niektórzy nie odróżniają
                  prostoty od prostactwa to całkiem inna sprawa.
                  • Gość: do snoba Re: no to zescie mi popsuli humor IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 12:47
                    sam jestes prostakiem i nowobogackim snobem co musi sie na wakacjach
                    pokazac.Zakladaj nowy watek pt. "w co sie ubrac na kolacje - porady"
                    • lilypons Re: no to zescie mi popsuli humor 12.07.05, 12:58
                      To Ty, Basiu?
        • tara12 popieram to co napisałaś brawo 12.07.05, 12:30
          super myśle tak samo jak TY
          • tara12 Re: popieram to co napisałaś brawo 12.07.05, 12:31
            to mialo byc do uberkrolowa
            • Gość: Jarek Re: popieram to co napisałaś brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 12:53
              ja uważam ze na wakacjach czuję się jak na wakacjach tzn. luz.
              naturalnie, ze 50 latkowi/latce nie za bardzo wypada (pasuje)paradować przy
              kolacji w krótkich spodenkach ale 30 latkowie czemu nie, nie widzę w tym nic
              niestosownego tym bardzie, ze to wakacje ... (co innego hotel w mieście np.
              warszawie)
              jeżeli ktoś ma odrobinę dobrego smaku i wyczucia to i w krótkich spodenkach nie
              będzie raził ....

    • kadrom Re: strój ... 12.07.05, 13:18
      Odnoszę wrażenie,że zanim wyjedziecie i założycie krótkie, długie, średnie,
      złote czy jakiekolwiek inne spodnie to się pozabijacie... Ludzie kochani!
      Niektóre osoby rozpisuja się tutaj o szanowaniu lokalnej egipskiej kultury. A
      gdzie odrobina tolerancji i próba przekazania swojej opini, zamiast bluzgania
      na swoich rodaków ? Zacznijcie tutaj, a potem przenoście nasze "wspaniałe"
      obyczaje za granicę! Prawie każdy wątek potwierdza naszą największa narodową
      wadę: ZAWIŚĆ i brak poszanowania dla innych. Dyskutujcie i przekazujcie własne
      zdanie, ale na litość boską skończcie z tymi wyzwiskami i wunoszeniem sie ponad
      innych.
      • hofff Re: strój ... 12.07.05, 15:16
        kochani, faktycznie, moze jakos podsumowac dyskusje, bo dojdzie do mordobicia.
        otoz wielu forumowiczow chyba nie do konca zrozumialo sens i intencje tego
        postu. powtarzam:
        -nikt nie zada strojenia sie na kolacje, chyba ze to kolacja specjalna np z
        szefem hotelu
        -nie chodzi o garnitury i ciuchy wieczorowe, tego nikt nie bierze przeciez na
        letnie wakacje
        -stroj wieczorny ma byc schludny i przyzwoity (czyli nie krotkie spodnie a tym
        bardziej stroj basenowo - plazowy), w koncu kolacje jadamy w restauracji
        -spojrzcie na kelnerow, glupio jesli sa najlepiej ubranymi facetami na sali
        -darujcie sobie (to uwaga do panow)nagie, owlosione torsy i wylewajace sie brzuchy
        i to chyba tyle, wlasciwie dyskusja w pewnym sensie jalowa, bo przeciez nie jest
        celem forum wychowywac tylko informowac. pamietajcie takze, ze kolacja to
        najczesciej jedna z niewielu okazji na wakacjach gdzie panie moga blysnac w
        pelnej krasie, glupio jezeli panowie wygladaja przy nich jakby uciekli z obozu
        harcerskiego :-)i przypominam ze wiek nie ma z tym nic wspolnego. 30 latek to
        juz nie dziecko na wakacjach tylko stary kon. poza tym zawsze mozna wybadac
        teren i zobaczyc jakie zwyczaje panuja w danym hotelu.
        • eb_13 Re: strój ... 12.07.05, 16:01
          Popieram to co napisał Hofff.
          Od siebie dodam tylko jedno. Zastanówcie się jak ubralibyście się na kolację
          przy świecach z ukochaną osobą w bardzo ciepły wieczór... W Egipcie bardzo
          często na stolikach właśnie płoną świece... No i mi tu za cholerę strój
          kąpielowy, krótkie gacie, czy garnitur (już widzę tonącego w pocie męża;) nie
          pasuje... ale wierzcie pomiędzy strojem kąpielowym, a garniturem jest baaardzo
          wiele możliwości.
          Już pisałam o naszej zasadzie czysto, schludnie i nie wyzywająco... Myślę, że
          nie jest taka zła...
          Pozdrawiam iżyczę udanego wypoczynku!!!
          • kadrom Re: strój ... 12.07.05, 16:15
            Wybacz eb_13: porównanie kolacji z ukochaną(ym) z kolacją hotelową chyba nie
            jest najlepsze.
            Najbardziej odpowiada mi ostatnie zdanie z postu hofff'a:"...zawsze można
            wybadać teren i zobaczyc jakie zwyczaje panuja w danym hotelu". Wtedy nikt nie
            wygłupi się ani w jedną, ani w drugą stronę.
            • eb_13 Re: strój ... 12.07.05, 16:38
              Nie miałam na myśli kolacji w zaciszu "domowego ogniska", lecz kolację w
              restauracji (myślę, że taka również może być bardzo romantyczna)...
              Nie wiem, dlaczego ta w hotelowej restauracji miałaby być inna??? Nam bardzo
              miło spędzało się czas przy kolacji, gdzie na stoliku płonęły świece, a do uszu
              dochodziła nastrojowa muzyka... W Hiltonie muzyka na "żywo":))) Pozdro!
            • eb_13 Re: strój ... 12.07.05, 16:42
              a co do tego ostatniego zdania Hofff'a ... również uważam, że takie podejście
              jest ok. W końcu chodzi o to, aby się dobrze zachować:))) Pozdro!!!
    • Gość: zniesmaczona Re: strój ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 23:57
      jak widze te karykatury w krotkich spodniach i w ciazy, to mnie trzesie. faceci,
      spojrzcie do lustra. w spodniach 3/4 wcale nie lepiej. a jak chcecie chodzic
      caly dzien w gaciach to radze wyjazdy pod namiot. oszczedzcie nam tego widoku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka