19.04.10, 15:16
pół roku przygotowań i nie wiem co bedzie-w piatek miał być wylot, a
tu jakiś kurde wulkan:-((( Musiałam sie pożalić...
Obserwuj wątek
    • jaho55 Re: :-(((((( 19.04.10, 15:31
      Ja też miałem w piątek i klapa. Proponują 30.04 ale licho wie jaka tam będzie
      pogoda?Jedziesz indywidualnie czy z biurem? Pozdrawiam
      • basik1271 Re: :-(((((( 19.04.10, 15:39
        indywidualnie, więc nikt mi nic nie proponuję i nawet nie myślę co
        mi się uda zalatwić z lufthansą...Szczęście że tylko jeden nocleg
        zabukowałam...
        • mojito Esperanza:) 19.04.10, 16:27

          Do piatku polecisz. Na pewno. Stawiam trzy margarity
          przeciwko muszelce na plazy, ze w sobote bedziesz w Meksyku.
          Nie rob zadnych ruchow z biletem lotniczym.
          www.youtube.com/watch?v=G-d2U9s9m5w
              • mojito Dwie wiadomosci 20.04.10, 02:17

                Dobra i bardzo dobra:))).
                www.lufthansa.com/online/portal/lh/us/nonav/local?
                nodeid=2999501&l=en&cid=1000390 Lufthansa zaczela latac.
                www.youtube.com/watch?v=SrKw5-g8jx4&feature=related
                • basik1271 Re: Dwie wiadomosci 20.04.10, 08:37
                  dzięki za pocieszki, ale w pracy mam zablokowanego youtube:-)
                  Dzisiaj znowu wszystko pozamykali. Kurcze gdybym wyleciała 2 tyg
                  temu, trafiłabym na blokadę przy powrocie, a na tą bym się nie
                  obraziła:-)
                        • basik1271 Re: Dwie wiadomosci 22.04.10, 08:32
                          Dzięki za podtrzymanie na duchu. Wygląda na to, że jutro ruszam (jak
                          się wulkan znowu nie usmarka:-) Do Wojtka - spokojniejsza bym była
                          gdyby to byl jeden samolot, ale lecę na 2 przesiadki, więc musiałam
                          czekać aż sie wszystkie ruszą:-) Teraz spokojnie mogę się poddać
                          mojemu lękowi przed lataniem:-)
                          • wojtek.kozlowski Re: Dwie wiadomosci 22.04.10, 08:45
                            Oj Basiu,
                            pierwszy lot traktuj jako wprawke w lataniu (czyt. oswojenie leku), drugi lot,
                            to "banka nosem", prawdopodobnie lecisz 747, albo 777 tudziez 340. To sa duze
                            samoloty a stara zasada mowi, ze im cos wiekszego w powietrzu, tym jest
                            stabilniejsze (wiem to z doswiadczenia) a na miejscu tez sie nie martw, bo jak
                            masz przesiadke w CdM to prawdopodobnie dalej polecisz Mexicana Clik (albo Link)
                            a oni maja b. fajne male odrzutowce.
                            O wulkan sie nie obawiaj, to byla wielka sciema. Prawdziwy powod zadymy
                            znajdziesz tu:
                            www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=63
                            Jesli po powrocie bedziesz dalej obawiala sie lotu, to zapraszam na terapie.
                            Baw sie dobrze !!!!
                            • basik1271 Re: Dwie wiadomosci 22.04.10, 10:12
                              Jesteście wszyscy kochani.Niestety latam dużo a lęki nie znikają,
                              ale mam na nie różne sposoby:-) Jutro ruszam na pierwsze spotkanie z
                              Meksykiem! Wasze posty pomogły mi bardzo-pozdrawiam
                                  • basik1271 Re: Miekkie ladowanie 13.05.10, 15:41
                                    Witam po powrocie.Właśnie próbuję zniwelować różnicę czasową, czyli
                                    wstałam o 12:-) Wulkan mi dymił przy wylocie z Polski i przy wylocie
                                    z Meksyku, chyba mnie lubi - ale wszystko skończyło sie dobrze. Moje
                                    wrażenia z Meksyku? To piękny kraj i ciekawy, no i niesamowicie
                                    różnorodny. Jestem gorącą zwolenniczką Azji, myślałam że Meksyk
                                    trochę mnie wyleczy, ale okazało się, że pomimo moich jakichś tam
                                    doświadczeń podróżniczych przechytrzył mnie i niestety pojawiły sie
                                    cienie w trakcie mojej podróży. Wiem, że na tym forum wszyscy
                                    kochają Meksyk, mam nadzieję że będziecie dla mnie wyrozumiali -moja
                                    historyjka to tylko ostrzeżenie by nie robić tak głupich błędów jak
                                    ja.W Mexico City w pierwszy dzień okradziono nasz pokój w hotelu, na
                                    szczęście cenne rzeczy mięliśmy przy sobie, ale zabrano nam dwa
                                    wagony papierosów. A hotel nie odpowiada za rzeczy pozostawione w
                                    pokoju...Cóż mała strata, więc szybko zapomnieliśmy. Niestety pod
                                    koniec wyjazdu, w drodze z Palenque do Tulum w nocnym autobusie
                                    ukradziono nam lustrzankę (z wszystkimi zdjęciami z wyjazdu). Miałam
                                    mały plecaczek pod nogami a oba ramiączka oplątane wokół nóg, ale
                                    złodziej był bardzo delikatny...:-) Czułam się bezpiecznie bo za
                                    nami siedzieli ludzie, ale gdzieś w nocy wysiedli i otworzyli dostęp
                                    do podłogi pod naszymi fotelami. Tak więc bądźcie mądrzejsi ode mnie
                                    wtedy będziecie mogli cieszyć się urodą tego kraju. Jeszcze raz
                                    dzięki za pomoc i ciepłe słowa wszystkim z tego forum!
                                    • lagunek Re: Miekkie ladowanie 13.05.10, 20:36
                                      a możesz napisać w jakim hotelu Ciebie okradli i z jakiej firmy był autobus -
                                      będzie to istotna wskazówka dla osób wybierających się do Meksyku. Nie
                                      podejrzewam , żeby kradzież miała miejsce w autobusie firmy ADO.
                                      • basik1271 Re: Miekkie ladowanie 13.05.10, 21:18
                                        Okradziono nas w hotelu "san francisco", całkiem sympatyczny i
                                        niedrogi ale niestety chyba pokojówki sobie dorabiają. Autobus
                                        pierwszej klasy ADO na trasie Palenque-Tulum, z aparatem się nie
                                        afiszowaliśmy, nie wyciągaliśmy go tak że myślę, że to przypadek
                                        szukali po prostu czegokolwiek wartościowego. Potem spałam już z
                                        plecaczkiem w ramionach bo bałam się go odsunąć na odległość 10 cm:-)
                                        • wojtek.kozlowski Re: Miekkie ladowanie 13.05.10, 21:37
                                          pierwsza rezerwacje mialem w Waszym hotelu. Pozniej ja skasowalem,
                                          bo znalazlem tanszy. Niestety, to co napisalas, to smutna prawda.
                                          ZawsZe zajdzie sie czarna owca. Nie ma reguly na zlodziejstwo.
                                          Mialas pecha jak diabli. Mam nadzieje, ze nie zniechecisz sie do
                                          Meksyku. Meksykanie to b. przyjazni ludzie. Przekonalem sie o ty
                                          wielkrotnie.
                                          Piszesz, ze Twoja specjalnoscia jest Azja. A konkretniej !!!!.
                                          pzdrw.
                                          W.K.
                                    • wojtek.kozlowski Re: Miekkie ladowanie 13.05.10, 21:10
                                      Hola Basiu,
                                      to przykre, ze Twoje wrazenia z Meksyku nie sa do konca mile.
                                      Niestety, zlodziejstwo jest na calym swiecie. Jak pisal Lagunek,
                                      podaj jak najwiecej szczegolow na temat Twoich przejsc. Pomoze to
                                      innym w ominieciu takich nieprzyjemnosci.
                                      Jak tam Twoje latanie?? Opanowalas ??? Jak nie, to mam dobra metode.
                                      W.K.
                                      • basik1271 Re: Miekkie ladowanie 14.05.10, 13:15
                                        Cóż, z drugiej strony kiedyś musi być ten pierwszy raz, tylko tak
                                        troche szkoda...ale przecież mogłam złamac nogę. Żeby nie było, że
                                        to jedyne moje przeżycia z Meksyku to może mała lista hitów:
                                        -tańczący starsi ludzie na ulicach Meksyku, tacy zakochani i
                                        przytuleni,
                                        -koncerty muzyki ludowej o 6.30 rano (przysięgam)w Oaxaca
                                        -pozoleria w San Cristobal gdzie mało nie skonałam z przejedzenia
                                        -topesy, powinny być na fladze tego kraju
                                        -trasa z Oaxaca do San Augustinillo, coś dla osób z chorobą
                                        lokomocyjną,
                                        -olbrzymi, piękny, tani cabana na pustej plaży , idealny do
                                        zasypiania przy szumie fal
                                        -bezcenne-wyjście na taras, gdzie siedzi wielka iguana i żuje trawę
                                        jak krowa
                                        -Palenque o poranku,
                                        -sopas popijane sokiem z limonki i mięty,
                                        -cóż, nie można zapomnieć o kolorze wody na karaibskim wybrzeżu
                                        -zawody w skokach z mostu, na których trafiamy do loży VIP-ów
                                        (darmowe drinki i jedzonko)
                                        -opowieści o krokodylach w kaninie Sumidero - były takie 30-to
                                        centymetrowe
                                        itp,itd.
                                        Do Wijtka: Azja to moja miłość od pierwszego wejżenia, czyli
                                        objechania części Tajlandii, planuję Birmę, Malezję, Wietnam i
                                        Kambodżę. Od początku mam wrażenie, że ja tam, w poprzednim
                                        wcieleniu...:-)
                                        • wojtek.kozlowski Re: Miekkie ladowanie 14.05.10, 14:43
                                          ale mi podnioslas cisnienie !!!! Te wspomnienia. Chyba zaczne sie
                                          zastanawiac, czy Meksyk nie uzaleznia. Bylem tam ledwo 2,5 m-ca temu
                                          a juz marze, zeby tam wrocic.
                                          Co do Azji, to marzy mi sie Wietnam i Kambodza. Zabierzesz mnie ze
                                          soba ????
                                        • amused.to.death Re: Miekkie ladowanie 15.05.10, 10:41
                                          > Do Wijtka: Azja to moja miłość od pierwszego wejrzenia,

                                          Każdy musi znaleźć coś dla siebie:)
                                          Ja też Azją byłam zachwycona, ale Ameryka Centralna podobała mi się dużo
                                          bardziej, dlatego już się nie mogę doczekać Meksyku, który wciąż dopiero przede mną.

                                          Z kradzieżą - no cóż niestety pech.
                                          Ale tak jak piszecie - to się może zdarzyć niestety wszędzie. MI się zdarzyło na
                                          razie tylko w Polsce:D
    • basik1271 Re: :-(((((( 15.05.10, 11:24
      Aha, i jeszcze obiecałam sobie opisać moje perełki noclegowe.
      Polecam ze spokojem:
      -Bambu ecocabanas - wybrzeże Pacyfiku, San Augustnillo, cudowne
      miejsce, odludne, a cabany przepiękne, tanie, na samej plaży, cisza,
      spokój,pyszne tanie jedzenie w maleńkiej miejscowości.
      -Posada Yum Kin - Tulum, świetna alternatywa dla drogich caban na
      plażach, posada 10 min od centrum miasteczka Tulum, klimatyczna,
      pokoje po których można by jeździć konno z aneksami kuchennymi,
      stylowe a za 50 dolarów.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka