28.03.09, 18:45
dlaczego dziewczyny wiedzac o egipcjanach tak duzo z tego forum
dalej sie tam pchamy? wiemy ze to kłamcy , oszusci itp. mozna
powiedziec my jestesmy walniete hehe dobrze ujac.Wiemy ze nie
wszyscy sa tacy sami ale prawde mowiac gdzie w hurghadzie znalejsc
pozadnego faceta czyli uczciwego? nie mozemy zapomniec o naszym tym
jedynym Ahmedem,Adelem,Waledem itp wypisujemy te wszystkie posty
fora i tak wracamy,piszemy z nimi i dalej juz nie wiem co mam
napisac ,moze wy cos dopiszecie co nas sklania do powyzej napisanej
tresci:))) pozdrawiam goraco
Obserwuj wątek
    • d-omi Re: why? 28.03.09, 19:24
      "a wszystko te czarne oczy..." ;)
      • ryjeczek.pl Re: why? 28.03.09, 19:28
        d-omi napisała:

        > "a wszystko te czarne oczy..." ;)
        wiem i klapki:)))
        • d-omi Re: why? 28.03.09, 19:39
          Co nie znaczy, że nie wiem nic o uczuciach, ja ubóstwiam wręcz
          swojego faceta :)
          • ryjeczek.pl Re: why? 28.03.09, 19:49
            d-omi napisała:

            > Co nie znaczy, że nie wiem nic o uczuciach, ja ubóstwiam wręcz
            > swojego faceta :)
            jak kazda z nas:)))hehe
            • gringo68 brak brania w Polsce 28.03.09, 23:01
              a w Egipcie można robić za sexbombę bo miejscowi kazdą są w stanie
              zaliczyć w nadziei na zaproszenie do Europy...
              • d-omi Re: brak brania w Polsce 29.03.09, 00:22
                a kto powiedział, że ja mówiąc o swoim chłopie myślałam o jakimś
                chłopaczku z kurortu? jak najbardziej miałam na myśli swojego męża :)
    • fakira82 Re: why? 29.03.09, 05:32
      witaj! i co dowiedzialas sie czegos mądrego z poniższych postów?
      to nie zawsze tak jest ze poznajemy kogos i bedziemy z nim do konca
      zycia.
      Nie obwiniaj sie ---przepraszam ale tak zrozumialam ze mialas jakis
      problem z "habibi"
      nieraz zmieniamy partnerów szukamy tego jedynego.
      Nie zawsze ten ,który dla ciebie jest kims wyjatkowym ciebie nie
      uwaza za tą jedyną.To normalne.chcesz pogadac zapraszam na
      priva.pisz maila jak co,bo nie chce tu pisac bo ktos
      mądry,wszystkowiedzący naskoczy na mnie
      pozdrawiam
      • gringo68 tjaa, zmieniamy partnerów 29.03.09, 08:54
        Mahmeda na Ahmeda, potem na Abdula, potem na Hassana...

        szukamy tego jedynego....
      • ryjeczek.pl Re: why? 29.03.09, 11:13
        niestety nic madrego sie nie dowiedzialam:( i po co tu cos zaczynac?
        • d-omi Re: why? 29.03.09, 14:05
          ryjeczek, zgodzę się z fakirą. Niestety w życiu tak już jest, że
          amor nie zawsze strzela w dwie osoby na raz. A zważywszy na to, że
          dla większości kurortowych chłopaków my (mam na myśli europejki)
          jesteśmy swego rodzaju inwestycją musisz spojrzeć na to w tych
          kategoriach. Wyobraź sobie, że prowadzisz jakiś mały biznes,
          powiedzmy sklepik. Zrobisz wszystko, żeby Twoi klienci byli z Ciebie
          jak najbardziej zadowoleni i wrócili zostawiając swoją kasę. Prawda?
          To teraz przełóż "sklepik" na biznes takiego faceta. I znowu,
          zważywszy na sytuację, że jesteś jego "klientką" on MUSI zrobiś
          wszystko, żeby osiągnąć zamierzony cel. Wiesz już jakie są cele.
          Głównie kasa. Ale jak sama wiesz "łaszczą się" również na klientele
          bez kasy gdyż celem kolejnym jest wiza. Więc może "znajdzie się
          jakaś naiwna". Sklejając to w całość i dorzucając do tego tygielka
          starą prawdę, że kobieta jest najsłabsza kiedy jest zakochana, a
          najsilniejsza kiedy jest kochana masz cały obrazek. A dlaczego mimo
          wiedzy ciągle się o nich myśli i wierzy, że "ten jest inny"? Proste:
          nie ma broni do walki z uczuciami, zwłaszcza jak ukochany wszelkimi
          sposobami przekonuje o swojej uczciwości i wielkiej miłości. Ot i to
          chyba wszystko tak pokrótce.
          • ryjeczek.pl Re: why? 29.03.09, 16:27
            macie dziewczynki calkowita racje ale jak sie uwolnic od tego łotra ?
            • d-omi Re: why? 29.03.09, 16:35
              po pierwsze zapytać siebie czy tego naprawdę chcesz. Jeśli odp.
              brzmi tak to 1.wykasować jego numer i wszelkie możliwe namiary,
              2.zmienić swój numer i wszystkie możliwe namiaryt, które on zna
              3.przecierpieć swoje. i już.
              • d-omi Re: why? 29.03.09, 17:15
                A przyszłościowo jak będziesz chciała zachować zdrowy dystans i "no
                more I love you" informuj delikwenta o tym, że jesteś Żydówką.
                Odkochanie gwarantowane na 99%. Jak nie zadziała, to wspomnij, że
                popierasz Izrael w konflikcie palestyńskim i masz jak w banku łepka
                z głowy ;)
                • ryjeczek.pl Re: why? 29.03.09, 17:47
                  sprobuje :)))pozdrawiam a jesli chodzi o Izrael i Palestyne to
                  ostatnio pytal sie czy lubie Izrael ,,a ja nie namyslajac sie to
                  powiedzialam ze tak jaki wsciekly byl hehe:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka