Dodaj do ulubionych

Coś pozytywnego :)

18.06.09, 17:49
Witam serdecznie,
chociaż czytam forum od bardzo długiego czasu dopiero teraz zdobyłam się na odwagę i chęć by opisać swoją historię. Jak większość z Was ja także jestem w "związku" z Egipcjaninem. Poznaliśmy się przez Internet ponad 2 lata temu. Początkowo zwykła znajomość przerodziła się w przyjaźń, później coraz więcej, aż dotrwaliśmy do momentu, w którym jesteśmy teraz, a mianowicie planowanie wspólnej przyszłości. W czasie kilku lat spotkaliśmy się kilka razy- w Egipcie i w Polsce. Były to jednak krótkie wizyty- tydzień, dwa. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie można w ten sposób dobrze poznać człowieka. Dodam tylko, że jego wizyty w Polsce nie były przeze mnie sponsorowane, ani pod względem wizy ani innych przywilejów- po prostu wykupował wycieczki do Polski w egipskim biurze podróży, mieszkał w hotelu. Jeśli zaś chodzi o moje wizyty w Egipcie to muszę przyznać, że zupełnie zapominałam, że miałam ze sobą gotówkę- uważał za swój obowiązek płacenie dosłownie za wszystkie moje ( i swoje) zachcianki. Obecnie jestem w trakcie przygotowań do ponownego wyjazdu do Kairu, tym razem na kilka miesięcy. Wiem, że jak zawsze nie muszę się o nic martwić. Podczas całego okresu mojej egipskiej znajomości wielokrotnie targały mną wątpliwości, nierzadko narodzone po lekturze forum. Czasami na siłę starałam się wyszukać "dziurę w całym", bo przecież Egipcjanie to oszuści i naciągacze, ciągle szukający łatwego seksu ;) Na szczęście krok po kroku wszystkie moje wątpliwości były rozwiewane. Nie chcę tu pisać, że mój Egipcjanin jest inny niż wszyscy- tak naprawdę nie jestem w stanie tego sprawdzić, aczkolwiek niejednokrotnie (a w zasadzie cały czas) daje mi podstawy by tak o nim sądzić- nawet w kwestii materialnej (nie jest to dla mnie aż tak istotne jednak wiem, że większość wątpliwości na forum dotyczy głównie tego więc o tym wspominam). Nie mówię, że patrzę na swój "związek" przez różowe okulary, chciałabym tylko przesłać pozytywną wiadomość, że chociaż ostrożności nigdy dość, to jednak warto zaryzykować by być w życiu szczęśliwym :)
Jednocześnie przykro mi, kiedy czytam negatywne komentarze dotyczące Polek związanych z Egipcjanami- nie zawsze wszystko jest tylko białe lub tylko czarne.
Pozdrawiam :)


PS: dziękuję wszystkim, którzy dotrwali do końca mojej długiej wypowiedzi :)
Obserwuj wątek
    • bahebak_k Re: Coś pozytywnego :) 18.06.09, 18:23
      Gratuluje:) Musze Ci się przyznać, że ja mojego narzeczonego też
      poznałam przez internet. Ale to długa i skomplikowana historia:)
      Mohamed nie jest z Egiptu (miałam kiedyś partnera z Egiptu) ale też
      miałam mnustwo wątpliwości. Teraz jesteśmy w trakcie przygotowań do
      ślubu. Mam nadzieje, że wasz związek też będzie miał taki finał.
      Pozdrawiam
    • naiwna2007 Re: Coś pozytywnego :) 18.06.09, 18:25
      Witaj!
      Trzymam kciuki i szczerze życzę wszystkiego dobrego, pozytywna
      energia przekazana innym wraca do Ciebie.
      Pozdrawiam.
    • estel2011 Re: Coś pozytywnego :) 18.06.09, 18:55
      Wszystkiego najlepszego, pozytywnych uśmiechów losów i omijania podstępnych
      zakrętów, które zdarzają się na każdej drodze, czy to polskiej, czy egipskiej
      czy jakiejkolwiek innej. I dzięki za pozytywne przesłanie, jestem pewna, że
      wiele dziewczyn potrzebuje przeczytać parę słów dodających otuchy. Ja poczułam
      się lepiej :) Udanego wyjazdu!
      • cleopatra.2 Re: Coś pozytywnego :) 18.06.09, 19:49
        No, ja jestem zdania powinnyśmy założyć forum szczęśliwych w
        związkach mieszanych ....pozdrawiam wszystkie szczęśliwe ze swoim
        HABIBTI ;-)
        • naiwna2007 Re: Coś pozytywnego :) 19.06.09, 00:19
          Forunm z poradami jak wychowywać,,,,,,,,,,, dzieci również by się
          przydało, połączenie dwóch kultur i nauka wzajemnego szacunku.
          Ponadtod forum dla inteligentnych inaczej.szanującycg swoje
          korzenie i uczące zachowania zdrowego rozsądku. Ponadto mam pytanie
          Cleopatra.2 twój mąż jest kobietą __HABIBTI?????????????
        • naiwna2007 Re: Coś pozytywnego :) 19.06.09, 00:25
          PROPONUJĘ ZOSTAŃ MODERATORKĄ TAKIEGO FORUM I ZAPROŚ PAN ,KTÓREGO
          WCZORAJ TAK BARDZO POPIERAŁAŚ ,JAK WYSTARCZY CI ODWAGI , BO ROZSĄDKU
          RACZEJ NIE TO NAPISZ NA PRIV OPOWIEM CI KTO TO BYŁ!!! SZANOWNA PANI
          DUMNA ,ŻE WYCHOWA SWOJĄ CÓRKĘ NA DOBRA MUZEŁMZNKĘ-
          • tomii71 Re: Coś pozytywnego :) 19.06.09, 00:42
            Widzisz naiwna, nie przeczytalem Twojego postu wczesniej... a podobnie
            odpowiedzialem.... Potem sie zastanawaialem czy to ta sama cleo.... pozdrawiam
    • cleopatra.2 Re: Coś pozytywnego :) 18.06.09, 19:47
      witam! milo usłyszec taka historie .Życzę szczęścia i dalszego życia
      z tym czlowiekiem ;-).Nieraz kobiety są winne swojego losu nieraz
      nie.... ale my cieszmy się naszymi panami ;-) serdecznie pozdrawiam
      • tomii71 Re: Coś pozytywnego :) 19.06.09, 00:39
        Cleo, przecież bylaś zupelnie innego zdania... szkoda ze Shakirka usunęła, co
        sie stalo?? Kolegó zabrakło?? Dla ciebie zgwalcona, okradzina, zeszmacona....
        przez kogos, jest winna zgwałceniu , zeszmaceniu, okradzeniu. A ten kto gwalci,
        kradnie jest niewinny. Pamietasz?? Tersx se wypowiadasz przy kims kto znalazł
        szczęscie. Też sie cieszę. Ale Ty?? chcesz by ona to samo myślała??
    • a_ain1609 Re: Coś pozytywnego :) 18.06.09, 21:50
      Bardzo dziękuję za miłe słowa :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka