Gość: Stiwi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.04.05, 12:02
Co tu dużo ukrywać, Kuba jest piękna, zero jakiejkolwiek komercji, piękne
stare samochody robią niesamowite wrażenie, ceny sztywne praktycznie
wszędzie, takie same w hotelu jak i np w centrum Havanny. Byłem na Cayo
Guillermo (hotel Iberostar Daiquiri) z Neckermannem, poleciałem jednak na
2dni do Havanny, zwiedziłem również Trynidad.
Śmierć Papieża odbiła się głośnym echem na całym świecie, niestety
przytrafiło się to podczas mojego 2dniowego pobytu w Havannie, gdzie
zarządzono 3dni żałoby, odwołano Tropicana Show i wszelkie dyskoteki były
zamknięte, jednak Havana nocą jest piękna, barów sporo, polecam Floriditę -
naprawdę pyszne Mojito serwują.
Co do Cayo Guillermo, można się poczuć jak na końcu świata, wyspa połączona
jest z Cayo Coco wąskim mostem, są na niej tylko 4 hotele, nieskażona
przyroda, mnóstwo ptaków, zwierząt (widziałem wielką iguanę, która sobie
środkiem drogi maszerowała).
Moje wrażenia po pobycie na Kubie są naprawdę pozytywne, wyobrażałem sobie
coś innego, biede, ubóstwo, brak środków do życia (jedzenia), owszem, jest
tam biednie, ale każda rodzina od rządu dostaje co miesiąc jedzenie, każdy
uczeń ma zapewnione darmowe szkolnictwo, wymagane są uniformy, które też
dostają od rządu, jak również książki i inne niezbędne rzeczy. Po
uniwersytecie (na który moga pójść Ci co mają dobre wyniki w nauce) mają z
miejsca zapewnioną pracę. Naprawdę momentami odniosłem wrażenie, że jest to
taki szczęśliwy kraj, że aż szkoda byłoby go psuć amerykańską komercją, mam
wrażenie, że tam ludzie cieszą się każdym dniem, szczególnie jadąc do
Trynidadu można spostrzec wiele pięknych wsi, domków, gdzie wydaje się, że
wiele do szczęścia nie potrzeba (piękna okolica, dużo zieleni, palm).
Jeśli ktoś ma jakieś pytania, służe pomocą.