tigger_1981
18.07.09, 12:14
Witam :)
15.07.2009 wróciliśmy z moją dziewczyną z hotelu Amwaj (Amłasz) w Sharm.Jest to były hotel Millenium. Zmiana nazwy wyszła mu tylko na dobre. Obecnie w opicji all,alkohol podawany jest całą dobę (Atrium Cafe). Jedzenie również jest całą dobe, oprócz standardowych posiłków wymienionych w katalogu są także późna kolacja (z jednym ciepłym daniem - najcześciej spagetti) 00.00-03.30, to dla osób wracających z wycieczek, wczesne śniadanie - 04.00-06.00 (pieczywo, sery, wedliny, warzywa). W dzien jest podobnie - praktycznie całą dobe mozna coś gdzieś zjeść. Dla osób, które nie zdąrzą na sniadanie(co przy czasie +1h do naszego i 24h alkoholu wcale trudne nie jest :D) jest jeszcze późne śniadanie przy basenie.
Hotel robi bardzo dobre wrażenie - BARDZO czysty, nie da sie przejśc na plaze czy basen, bez zobaczenia jakiegoś pracownika sprzątającego lub czyszczącego cos. Pokoje bardzo duze, komfortowe z ładną łazienką. Codziennie sprzątane - czasami układali tylko pościel i dawali ręczniki, ale generalnie codziennie pościel/ręczniki wymieniane, podłoga myta. Jakość sprzątania, jak zauważyliśmy nie zależy od zostawionego $ a raczej od osoby sprzątającej (mały uszczerbek - osoby sprzątające potrafią czasami odsysać europejskie szampony/balsamy itd.)
Obsługa bardzo miła, absolutnie nie domagają sie napiwków, które warto dawać, bo harują po 15h dziennie za marną hotelową wypłatę.
Teraz trochę o minusach. Jedzenie nie jest bardzo mocną stroną tego hotelu. Jest go co prawda bardzo dużo, zawsze jest uzupełniane, nawet tuż przed końcem posiłków, ale zdażało mi sie jeść dużo lepiej w Egipcie. Również nie ma zbyt wiele owoców (zawsze jest sałatka z mango i jabłka, pomarańcze, jabłka, banany - arbuzy widziałem raz).
Drugim minus za animacje. Nie są dobrze zorganizowane, w ciągu dnia jest jeszcze jako tako, ale wieczorem tylko 2 razy w tygodniu jest coś dla ludzi (wirujący darwish, taniec brzucha, fireshow) - w inne dni wszystko dla Włochów i po włosku.
Trzeci minus to niestety niektórzy nasi rodacy(których w tym hotelu jest okolo 70%), którzy
zachowują się tak, jakby za te 2-3 tysiące kupili sobie wszystkich ludzi z obsługi na własność i przez cały okres ich pobytu, są ich niewolnikami i tylko im mają służyc - a po pierwsze musza nauczyć sie polskiego, bo przecie po angielsku juz delikwetnt słowa nie powie i zdarzało się widziec sytuacje jak gruby slązak krzyczał do barmana TRZY PIWA LEJ!! - NO LEJ!. n/c . Na szczęscie spotalkiśmy też bardzo świetnych ludzi, z którymi można było miło spędzać czas.Na + można policzyc praktycznie całkowity brak rosjan.
Co do rafy do to jest niezła :) Do rafy dochodzi się pomostem, który JEST OTWARTY(bo czytałem różne opinie na ten temat) i jest BEZPŁATNY. Plaża bardzo szeroka, z barem all inc. jednak aby popływać w morzu trzeba przejść pomostem, nie jest to jakiś problem bo troche ruchu pomiędzy leżakowaniem nie szkodziło nam w ogóle :)
Byliśmy z AlfaStaru i generalnie biuro oki, oprócz rezydenta. Arab, ledwo mówiący po Polsku(gdyby mówił po arabsku to podejrzewam, ze zrozumielibyśmy dużo więcej). Nie wiedział nic o hotelu i wszystkie info jakie nam podawał były błędne (mówił ze nie mamy pomostu albo ze jest płatny, ze we włoskiej restauracji wymagana rezerwacja i tylko raz na pobyt, co jest całkowitą bzdurą bo z tej restauracji korzysta sie codziennie bez zadnej rezerwacji). W zasadzie przyszedł tylko po to zeby nam wcisnąć wycieczki, które są w kosmicznych cenach. Goraco polecam biuro e-sharm ale to opisze w osobnym wątku.
Podsumowując - bardzo udany wypoczynek, bardzo komfortowy hotel.
Jeżeli macie jeszcze jakies pytania to tutaj mój mail tigger_81@o2.pl
Pozdrawiam
Sławek