dorota_marek_wawa
19.07.09, 20:18
W zeszły piatek wybraliśmy się na kilkugodzinne "safari" ze względu na dziecko. Skorzystalismy z usług hotelowej firmy w hotelu Jungle aQua park. Miala byc tylko dla polaków. No i przy okazji tej wycieczki mieliśmy okazję jechac na nia busem z "polakami" . od chwili wejscia do busu to wesołe towarzystwo komentowalo wszystko. Nie podobaly im sie szlabany hotelowe, drogi, kurz, miejscowi, pogoda, krajobraz, wyglaszali rasistowskie uwagi pod wzgledem tubylcow, wszystko kwitując smiechem, i zwracajac sie do siebie "panie prezesie". Przy posterunku policyjnym polecialy uwagi o policjantach, ze roznia sie od piekarzy tylko tym ze maja karabin. I tak caly czas. Towarzystwo wygladalo po prostu na niezle podpite.
Na miejscu, gdy lokalny przewodnik ( stalismy z grupa niemcow) spytal sie, czy sa Polacy oni w Ryk: POLSKA, BIALO-CZERWONI, URAA i tym podobne... Wracajac caly czas komentowali ze bus jedzie za wolno, bo oni juz chca byc w hotelu, zeby sobie wypic. I tak caly czas...
A nam bylo wstyd, i modlilismy sie, zeby kierowca busa nie znal w ogole polskiego...
Po co tacy ludzie jezdza do egiptu? Nie moga zostac w domu, tu sobie wypic, i oszczedzic swojego towarzystwa normalnym turystom?