Gość: m1 IP: *.toya.net.pl 30.11.11, 09:52 Niestety - ale sama prawda. Takie koślawe pojęcie wolności... Przeciętny Łodzianin w takiej np. Pradze dozna szoku. Tyle niewykorzystanego miejsca na reklamy?! Jak to tak?! ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Pasikonik Reklamy szpecą Łódź. Kamienice jak jarmarczne budy IP: *.toya.net.pl 30.11.11, 09:58 Strażnicy za to potrafią pogonić właścicielkę sklepu z wikliną, że powieszone przez nią nad drzwiami do sklepu koszyczki wiklinowe stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia przechodniów. U nas się nie da wyegzekwować przepisów, a w Toruniu to nawet Biedronka dostosowuje swoje logo do miejscowego prawa. A może coś z pracą miejskich urzędników jest u nas nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
pralat_na_wrotkach Reklamy szpecą Łódź. Kamienice jak jarmarczne budy 30.11.11, 11:03 Przynajmniej nie jest szaro, tylko kolorowo młemłemłe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: st1 Reklamowa fala IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.11.11, 11:56 W debacie publicznej co jakiś czas pojawiaja sie temat związany estetyka przestrzeni publicznej a w szczególności z wszechobecnymi reklamami czy brudnymi poszarpanymi banerami, szpecącymi miasto. Zazwyczaj dyskusja kończy wraz podniesieniem problemu własności prywatnej nieruchomości, z którą teoretycznie każdy może robić co chce w tym oczywiście obwiesić banerami, reklamami itp. Włodarze miasta są bezsilni jeśli chodzi o jaskrawe kolory elewacji prywatnych posesji, bilbordy czy inne formy reklamowe ni jak pasujące do niektórych, często zabytkowych obszarów miasta. Argumenty związane z brakiem możliwości zmuszenia kogokolwiek do usunięcia nieciekawych banerów z prywatnego płotu czy elewacji jak najbardziej przemawiają do mnie - własność prywatna to świętość - jest to jakiś argument. Niestety argument ten nie ma zastosowania w przypadku obiektów, których właścicielem/zarządcą/udziałowcem jest miasto a z tego co się orientuję to właśnie miasto ma jak najbardziej wpływ na to co dzieje się w Aquaparku Fala. Może się czepiam, może jestem estetą (jest grafikiem z zawodu) ale szpaler banerów wiszących na metalowym płocie - każdy w innym (zazwyczaj kiepskim) stylu zrobił na mnie bardzo kiepskie wrażenie - czułem się jak bym za chwilę miał wejść na jakiś tani bazar niż do aquaparku, który pretenduje do miana jednej z większych atrakcji Łodzi i w pewnym sensie jest jej wizytówką. Hala przed kasami wygląda jeszcze gorzej. Rollupy, stojaki, displaye, banery rozstawione jak okiem sięgnąć wokół bylejakość, marność - po prostu odpust. Dla kontrastu weźmy taką Manufakturę. Kilkaset sklepów, restauracji, barów itd. Na pewno każdy z właścicieli biznesu zlokalizowanego w tym centrum handlowym tylko czeka żeby pokazać się bardziej niż inni. Ale nie! ktoś kontroluje, koordynuje - co można a czego nie - jest jakiś plan - strategia jak wszytko powinno wyglądać. Jest pewna przestrzeń w Manufakturze, która jest harmonijna, spójna - nie krzyczy i nie narzuca. Pomimo tego że Manufaktura jest obiektem handlowym to i tak mniej w niej chaosu informacyjno-reklamowego niż w spełniającym zupełnie odmienną funkcje aquaparku FALA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Reklamowa fala IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.11.11, 16:18 Argumenty związane z brakiem możliwości zmuszen > ia kogokolwiek do usunięcia nieciekawych banerów z prywatnego płotu czy elewacj > i jak najbardziej przemawiają do mnie - własność prywatna to świętość - jest to > jakiś argument. Jakiś, ale nietrafiony. Skoro uznajemy równość interesów sąsiadujących ze sobą obiektów x i y (a uznajemy - stąd bardzo drobiazgowe uregulowania dotyczące wpływu inwestycji na środowisko czy przepisów budowlanych), to dotyczy to także relacji między własnością prywatną a publiczną. Skoro wizerunek własności prywatnej widnieje w przestrzeni publicznej i ma na nią wpływ to podlega takim samym prawom - czyli można robić co się chce tak długo, jak nie degraduje to otoczenia. A reklamowy syf obniża jakość, a tym samym wartość takiego otoczenia. A poza tym ogromna część reklam mimo iż przyczepiona do obiektu prywatnego znajduje się już na terenie publicznym (np. szyld zamocowany prostopadle do elewacji), nie mówiąc o tak skrajnych przypadkach jak opisana w artykule kukła zaśmiecająca chodnik, którą służby miejskie już dawno temu powinny były po prostu wywieźć na wysypisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jac Reklamy szpecą Łódź. Kamienice jak jarmarczne budy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.11, 11:57 To jeszcze mało. Ja zawsze wracam do świecących ledowych reklam, które mam nieprzyjemność mieć niedaleko swojego domu. Są wyjątkowo upierdliwe, zwłaszcza zimą, kiedy dzień jest krótki i pół dnia trzeba mieć zasłonięte okna, żeby nie dostać zapalenia spojówek. Skarżyłem się, ale inżynier miasta powiedział - nie jest w pasie drogi, a nadzór budowlany, jak zgodnie z prawdą powiedziałem, że jest na przyczepie na kółkach, odetchnął z ulgą bo stwierdził, że nie może się tym zająć. Właściwie jedyne co mógłbym zrobić to pozwać właściciela do sądu o naruszenie miru domowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łodzianka Re: Reklamy szpecą Łódź. Kamienice jak jarmarczne IP: *.toya.net.pl 30.11.11, 13:50 O tak.... zachęcam do obejrzenia migającego Solarium Jamajca i to na jednej z naszych "świętych" kamienic secesyjnych. Co robi miejski lub wojewódzki konserwator zabytków? czy przynajmniej na budynkach zabytkowych coś takiego nie mogłoby być zakazane? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bjkb Reklamy szpecą Łódź. Kamienice jak jarmarczne budy IP: *.umed.pl 30.11.11, 13:42 Kolejną kwestią są partery kamienic wymalowane w kilka kolorów, dla każdego sklepu inny... zielona żabka, różowy sex shop, żółty bank itd.... nie wiem czemu miasto nie może nakazać najemcom swoich lokali malowania elewacji wokół wejścia do ich sklepu na jeden z góry ustalony kolor? takie niewyremontowane kamienice, chociażby z parterem w jednym kolorze, od razu wyglądałyby lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
pstryczek-elektryczek Re: Reklamy szpecą Łódź. Kamienice jak jarmarczne 30.11.11, 14:44 Gość portalu: m1 napisał(a): > Przeciętny Łodzia > nin w takiej np. Pradze dozna szoku. Tyle niewykorzystanego miejsca na reklamy? > ! Jak to tak?! ;) Śmiem twierdzić że pierwszy raz zobaczyłem taki natłok migający pstrokatych reklam zobaczyłem w Pradze. Od tamtego czasu ta zaraza przyszła do nas. Oczywiście w Pradze na budynkach zabytkowych reklam nie ma, w sumie tak jak w Łodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ł 23 Reklamy szpecą Łódź. Kamienice jak jarmarczne budy IP: *.nettelinwestycje.pl 30.11.11, 17:01 A CO TU SZPIECIĆ, JAK TE KAMIENIC TO RUINY!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PLASTIK Plany miejscowe! IP: *.toya.net.pl 30.11.11, 21:19 Szczegółowe plany miejscowe, a nie żadne odgórne rozporządzenia ministerialne, panie urzędniku, zwany szumnie "Plastykiem miasta". Gdybyś pan miał honor panie Gaweł, to byś już dawno poprosił o zmianę zwyczajowej nazwy tego zwykłego urzędniczego stanowiska, bo to wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fds Re: Plany miejscowe! IP: 95.175.3.* 01.12.11, 01:31 A ja się pytam czemu Plastyk miasta nie może nakładać kar? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: Plany miejscowe! IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.12, 10:54 Kary są, ale niskie. Właścicielom powierzchni opłaca się uiścić mandat oraz w tym samym czasie... przyjmować zlecenia od reklamodawców, jak ma to miejsce przy słynnym rogu Mickiewicza/Kościuszki. Odpowiedz Link Zgłoś