Dodaj do ulubionych

Musi życ.

02.05.02, 15:57
Zapewne każdy z Was słyszał o staraniach pewnej brytyjki o umożliwienie jej eutanazji.
Jednak jak wiemy, nie jest to "zwykła" eutanazja. Brytyjka chciała zapewnienia, że jej maż (chciała żeby on wykonał eutanazję) nie zostanie skazany po tym zabiegu.
Przegrała ostatni proces w Trybunale w Strasburgu.

Czy uważacie, że to właściwe? Czy śmiertelnie chora, z prognoza na kilkanaście tygodni życia, osoba, powinna miec umożliwiona wymarzona śmierc?
A może powinno stac się to co Bóg nam ześle?

Co wy na ten temat myślicie?
Obserwuj wątek
    • anntad Re: Musi życ. 02.05.02, 16:14
      Uważam że sąd dobrze postąpił, to że ona cierpi nie upoważnia to ją ani nikogo do
      zadawania śmierci, a może jej mąz bardziej cierpi. Ta kobieta nie wie albo nie
      chce wiedzieć co to jest cierpienie i jak można je spożytkować. Każdy w zyciu w
      jakiś sposób cierpi lub jest ze swojego zycia niezadowolony ale to nie powód zeby
      popełniać samobójstwo. Cierpienie jest częścią naszego życia , tylko nie umiemy
      sie z tym godzić. Zreszta gorsze są cierpienia duchowe, z tymi naprawdę nie mozna
      sobie poradzić i ze zdrowym ciałem ale chorą duszą jest o wiele gorzej
      człowiekowi.
      To tyle.
      Ania

      • geograf Re: Musi życ. 02.05.02, 16:22
        Uważam, że paraliż od szyi w dół jest o wiele większym cierpieniem niż uważamy...

        I moim skromnym zdaniem- jej maż powinnien miec umożliwione zagwarantowanie nietykalności po tym "zabiegu"......
      • Gość: blenda Re: Musi życ. IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 02.05.02, 18:03
        Chciałam zauważyc ze Ty chyba nie wiesz o czym w ogóle mówisz!!!!!!

        blenda
    • ixtlilto Re: Musi życ. 02.05.02, 17:58
      ja uważam że temat jest bardzo delikatny, słyszałam uzasadnienie Trybunału,
      czytałam argumenty tej pani- ale sama jeszcze sie podjęłam decyzji.
      Po prostu nie wiem, nie poukładałam sobie tego w główce...
    • michal.ch Re: Musi życ. 02.05.02, 18:19
      Jestem za dobiciem cierpiącego, który o to prosi. Musimy mieć trochę litości i
      ludzkich uczuć. Nie bądźmy egoistami. To, że komuś to się kłóci z jego
      moralnością, nie powinien blokować tej możliwości innym.
      • geograf Re: Musi życ. 02.05.02, 19:16
        michal.ch napisał(a):

        > Jestem za dobiciem cierpiącego, który o to prosi. Musimy mieć trochę litości i
        > ludzkich uczuć. Nie bądźmy egoistami. To, że komuś to się kłóci z jego
        > moralnością, nie powinien blokować tej możliwości innym.

        MICHAŁ!!!!
        Po pierwsze- nie dobic, tylko pozwolic umrzec.
        Po drugie- jeżeli on sam tego chce, chce umrzec gdy czuje że i tak sie nic nie zmieni a dodatkowo chce żeby zrobiła to ukochana osoba, a nie bo my tego chcemy, bo i tak umrze- to inna sprawa...
        Michale... wiem żeś zdenerwowany, ale waż słowa...:)))

        pozdrawiam
    • hubar Re: Musi życ. 02.05.02, 21:22
      Ja uważam że tej kobiecie powinno się dać to zrobić co chce...
      Nie wolno jej zmuszać do życia.

      pozdrowy
    • anntad Re: Musi życ. 03.05.02, 15:40
      Mnie też się nie chciało kiedyś żyć - mialam kłopoty innego rodzaju i nie wiem
      czyje były gorsze, - ale coś się w moim zyciu zmieniło i teraz jest odwrotnie.
      Ania
      • Gość: adamco Re: Musi życ. IP: 130.225.106.* 03.05.02, 16:20
        Problem w tym ze w jej zyciu juz sie nic nie zmieni, a z tego co przekazuja
        media (wiem wiem nie zawsze cala prawde) smierc jest dla tej kobiety jedynym
        wyzwoleniem od cierpien. Nawet nie chce sobie wyobrazac co musiala czuc gdy
        przez swojego meza mowila: psu dalibyscie odejsc w spokoju - a ja musze
        cierpiec (nie jest to doslowny cytat) - na poczatku myslalem ze to kolejne
        haslo majace przekonac sedziow ale jakie prawdziwe.
        Pozdrawiam
        • anntad Musi życ. Ucieka od cierpienia? 04.05.02, 16:05
          Ja ją rozumię że nie chce jej się żyć, zależy jak kto podchodzi do sensu życia i
          sensu cierpienia, Bóg byłby bardzo niesprawiedliwy gdyby jednemu dał w życiu
          ziemskim wszystko dobre a innemu same cierpienia. Myslę że kazdy będzie
          miał "wyrównane". Musi być w tym jakiś sens, trudno nam to zrozumieć, ale ja
          bardzo lubię takie filizoficzne rozmyślania.

          Widziałam kiedyś w telewizji audycję o kobiecie po wylewie całkowicie
          sparaliżowana, leżąca tylko mogła mówić. Opowiadała że jest bardzo szęśliwa bo
          cała rodzina mąż i dzieci się nią opuiekująn jak nigdy, wszystko przy niej
          robią , sąsiadki ja odwiedzają i opowiadaja co się dzieje na świecie, koleżanki
          przychodzą bardzo często, opowiadają jest wtedy dużo śmiechu i radości. Nie
          uwierzysz jaj jej zazdrościłam! Jestem zdrowa ale czuje się bardzo samotna.
          Ania

          • geograf Re: Musi życ. Ucieka od cierpienia? 04.05.02, 21:45
            Nie ty pierwsza i nie ty ostatnia bedziesz czuła się samotna...:(

            widzisz, owszem, tamta kobieta, o której słyszałaś w radio miała jakiś "sens" życia. Czuła się dobrze. Widocznie ta mieszkanka Anglii nie widziała tego przed soba. Nie czuła sie dobrze i nie wierzy w to, że bedzie inaczej. Możemy się domyslac, że skoro jej maz miałby jej w tym pomóc, jest ona pod dobra opieka, ale najwidoczniej to nie to...
            Z reszta- nie oszukujmy się, wszystkie nasze opinia i czyny to reakcje na subiektywne przemyslenia. To, że jednej osobie udało sie, nie znaczy, że druga bedzie tak samo myślała...
            Powinniśmy uszanowac wolę tej kobiety, tym bardziej, że jest ona wyrazana w jasy i na pewno nie spreparowany sposób....
            • anntad Re: Musi życ. Ucieka od cierpienia? 05.05.02, 13:49
              Geograf milo mi że mając odmienne zdanie tak ładnie umiesz je zaakcentować.
              niestety nie wszyscy forumowicze posiadaja tę umiejetność.
              Ania
              • geograf Re: Musi życ. Ucieka od cierpienia? 05.05.02, 15:32
                Dziękuję i zapraszam do dalszych dyskusji:)

                pozdrawiam serdecznie:)
    • vladip ecce homo 04.05.02, 18:17
      ludzie to jednak bardzo dziwne istoty
      z jednej strony mówi się że życie jest najwyższą
      wartością, że trzeba je bezwzględnie chronić
      a z drugiej wogóle go nie szanują ..
      weźmy taki konflikt palestyński tam przecież po obu
      stronach walczą zwykli przeciętni ludzie.. tacy jak
      my, sąsiedzi, których nienawiść popycha do czynów
      strasznych. To oczywiście ekstremalny przykład, ale
      jeżeli popatrzymy na działalność człowieka to w dużej
      mierze znajdziemy destrukcję..niszczymy siebie i
      świat dookoła mówiąc cały czas o jego ochronie...
      my ludzie...
      pzdr
      vladip
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka