geograf
24.03.05, 19:10
Już drugi tydzień nie odlatują z Lublinka żadne samoloty rejsowe.
65 wydłużono do lotniska z okazji lotów do Kolonii, jeździło też w czasie Kopenhagi, ale na jeszcze conajmniej miesiąc loty zawieszono.
Jak rozumiem ZDiTowi nie szkoda pieniędzy na bezsensowne wozokilometry? Co innego, że 65 nawet w czasie rejsowych lotów (raz dziennie!) jeździło tam i z powrotem puste...
Z powodu wieczornego przylotu samolotu z Warszawy (ktoś kiedy to było?) opóźniono zjazd do zajezdni ostatniego 55 na godziny 23:57.
Loty dawno zlikwidowano, ale ostatni kurs jak był, tak jest. Na dodatek dłuższą trasą.
Czy te wozokilometry są potrzebne?
(podobnie z późno wieczornymi kursami 84 i 89,ale to temat na inny wątek)