Dodaj do ulubionych

poziom nauczania...

22.05.05, 23:25
Co sądzicie o poziomie edukacji w Zgierzu? Pytam, bo mam wrażenie że z roku
na rok jest gorzej... większość ambitnych ucieka do Łodzi, bo Zgierz nie ma
nic do zaoferowania. W ciągu ostatniej dekady były oczywiście wyjątki,
tworzono super klasy itp. itd. a teraz??

A oto artykuł który skłonił mnie do napisania tego postu:

Niewesołe miny mieli wczoraj maturzyści Zgierskiego Zespołu Szkół
Ponadgimnazjalnych po wywieszeniu wyników pisemnej matury, zdawanej według
starego systemu. Na listach roiło się od jedynek.

Na 176 zdających egzaminatorzy wystawili aż 32 oceny niedostateczne! Cztery
osoby oblały egzamin zarówno z jęz. polskiego, jak i z wybranego przedmiotu.
Najgorzej poszła geografia. Z tego przedmiotu jedynki dostały aż 23 osoby.
Język polski oblało osiem osób, a z historię - jedna. Nie było za to jedynek
z matematyki.

- To taki przedmiot, że nawet jak się nie umie, zawsze można skorzystać ze
ściągi - mówi Patryk. - Cieszę się, że wybrałem właśnie matematykę, bo
geografia, którą pisało większość kolegów z mojej klasy, była w tym roku
wyjątkowo trudna.

Zgodnie z regulaminem starych matur, osoby które nie zdały języka polskiego,
nie przystępują do egzaminu ustnego i muszą zdawać poprawkę za rok. W
przypadku oblania dodatkowego przedmiotu, można teraz zdawać maturę ustnie,
natomiast poprawkę pisać w sierpniu.

Na podst. "Express Ilustrowany" z dn. 18.05.2005 r.


Obserwuj wątek
    • zgierzak Re: poziom nauczania... 22.05.05, 23:55
      To że w budowlance zasypali tyle bomb to wynik upartości kadry a nie poziomu
      wykształcenia maturzystów. Ogólna tendencja jest na przepuszczanie prac "jak coś
      tam napisze" i dotyczy to również "renomowanych" kolegiów. wstyd tylko z tego a
      nie chwała. To jak ich wyuczyli ci sami co stawiali laski? Uparcie się sami
      pozbawiają chętnych do I-szych klas. A to w sumie porządna szkoła.
    • jestem.zajebista Re: poziom nauczania... 23.05.05, 17:33
      wg mnie nie tylko w Zgierzu ale w ogole pogorszył się poziom nauczania. Mialam
      przyjemność się o tym przekonać udzielając korepetycji z matematyki pewnemu
      licealiście z Łodzi. Chłopak nie potrafił mnożyć ani dzielić, nie rozumiał
      ułamków i ogólnie ostatni głąb z niego był i strasznie mnie dziwiło jak on w
      tym liceum sie znalazł. Co gorsza cała jego klasa była na podobnym poziomie o
      czym świadczyły prymitywne zadania na klasówkach układane przez panią profesor.
      Policzenie długości boku trójkąta prostokątnego z pozostałymi długościami
      podanymi należało do zadań z gwiazdką i nikt tego nie robił tak samo jak nikt
      nie potrafił wybrac figur, które mają oś symetrii. Normalnie jak w jakiejś
      specjalnej szkole te zadania mieli a i tak 31 osób w klasie miało na semestr
      jedynki.
      Jeszcze gorsza sprawa, że rodzice tych dzieci chodzili ze skargami na
      nauczycielke, żeby obniżyła poziom i chcieli złożyć deklaracje że ich dzieci
      nie bedą zdawać matematyki na maturze.

      Jak sie spytałam tego chłopca czym sie interesuje to mi odpowiedział w
      następujący sposób: "ja to lubie 3 rzeczy: 1)palić lolki, 2)walić gruchę, 3)
      napier...ć żydzewiaków".

      Jakoś cudem ten głąb dzieki mnie zaliczył dwa sprawdziany na dwóje. Jeden pisał
      9 razy a drugi 6 żeby zaliczyć. Chociaż kasa z korków była niezła i rodzice
      skorzy do płacenia za dodatkowe lekcje i mogłam zarobić na tym debilu fortunę
      to zrezygnowałam z różnych powodów.
    • jestem.zajebista Re: poziom nauczania... 23.05.05, 17:35
      jeszcze w tym temacie chciałam powiedzieć że u mnie na kierunku ludzie ze
      Zgierza reprezentują dużo wyższy poziom wiedzy niż inni. To moje oczywiście
      subiektywne ale b. silne odczucie.
      • booloo Re: poziom nauczania... 24.05.05, 09:47
        :)

        no właśnie ale czy to nie jest wina presji otoczenia, np. rodziców żeby dali
        spokój im dzieciom? to jest bardzo krótkowzroczne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka