Dodaj do ulubionych

OŚWIADCZYNY

22.01.03, 11:37
:-)

Mam pytanie do osób, które zagrały już główną rolę w spektaklu
pt. "Oświadczyny".
Podzielcie się Waszymi przeżyciami...
Panowie - czy trudno było podjąć tę decyzję ??? Czy zaskoczyliście tym swe
wybranki czy odbyło się to w pełnym wcześniejszym porozumieniu (ciekawe i
super romantyczne jest wyjście nr 1 ;-) Czy były one tradycyjne czy
szalone ???

Panie - napiszcie coś o pomysłach swoich Panów.. Umieją być romantyczni i
szarmanccy ??? ;-)

Otwórzcie pudełko zwane wspomnieniami ... zapewne bardzo bardzo miłymi ...

pozdrawiam serdecznie
meg2



Obserwuj wątek
    • Gość: Mlody Re: OŚWIADCZYNY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 11:41
      Hm, napisalbym cos, ale Siestra taka duza i brata zabic moze.
      pozdr. Mlody
      • meganka2 :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 22.01.03, 11:45
        Gość portalu: Mlody napisał(a):

        > Hm, napisalbym cos, ale Siestra taka duza i brata zabic moze.
        > pozdr. Mlody

        ---
        nie ma to jak posłuszny młodszy Bradecki.. ;-))))))
        Ile ja się muszę namęczyć z tą dzisiejszą młodzieżą ;-))))
        Jam duża (hihi), Brat mały (cha cha) więc wnioskuję jak na wstępie... good for
        you M !!! ;-)
        pozdrawiam
        klapsa dostaniesz w domku i tak ;-)
        • Gość: Mlody Re: :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 12:02
          meganka2 napisała:
          >
          > ---
          > nie ma to jak posłuszny młodszy Bradecki.. ;-))))))
          > Ile ja się muszę namęczyć z tą dzisiejszą młodzieżą ;-))))
          > Jam duża (hihi), Brat mały (cha cha) więc wnioskuję jak na wstępie... good
          for
          > you M !!! ;-)
          > pozdrawiam
          > klapsa dostaniesz w domku i tak ;-)


          Hm. W domu, to raczej Ty klapsa dostaniesz. Brat maly, ale waleczny ;]. A
          ile ja musze sie nameczyc z ta starsza generacja w mojej rodzinie...
          pozdr. Mlody
          P.S.
          Tratatata Meganka chce bic brata.
          • meganka2 Re: :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 22.01.03, 12:14
            Gość portalu: Mlody napisał(a):

            Brat maly, ale waleczny ;]

            ---
            wiem coś o tym... widać przecież... ostatniej Jego dziewczynie podobały się
            umięśnione ręce, więc mój brat zrobił się na walecznego ;-)))) hihihihihi

            P.S.
            Brat mój jest ładnie umięśniony
            dla panienek wręcz wyśniony

            ale dosyć tego !!! miało być o oświadczynach !!!
            • hm` Re: ;]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]] 22.01.03, 12:18
              Hm. Chcesz sie z domu pozbyc brata i reklame robisz?? Oj nieladnie siestra
              nieladnie.
              A do oswiadczyn to ja mam jeszcze daleko...
              pozdr. hm`
              • meganka2 Re: hmmmm ... 22.01.03, 12:36
                hm` napisał:

                > Hm. Chcesz sie z domu pozbyc brata i reklame robisz?? Oj nieladnie siestra
                > nieladnie.

                ---
                nie widzę związku... jak brat będzie grzeczny to i świadkiem zostanie ;-)

                > A do oswiadczyn to ja mam jeszcze daleko...
                > pozdr. hm`

                ---
                dorastaj dorastaj ;-))))
    • aric Re: OŚWIADCZYNY 22.01.03, 11:51
      Hmmm, czy dostrzegam w tym watku jakieś ukryte podteksty??:)))))
      Moje oswiadczyny był raczej błache.:)
      Leżąc w łózku zapytałem czy chce się za mnie wyjśc za mąż, a ona odpowiedział,
      że tak, więc poszlismy na drugi dzień wybrac pierscionek.;)
      Ogólnie to fajnie jest, jak to kobieta prosi o ręke faceta. Taka mała odmiana.:)
      A romantyczność, romantycznośc jest ok, ale bez przesady. Klekanie przed
      ukochana przy rodzicach jest lekkim dziwactwem zamieszchłych casów.:)
      • meganka2 ;-) 22.01.03, 12:09
        aric napisał:

        > Hmmm, czy dostrzegam w tym watku jakieś ukryte podteksty??:)))))
        ---
        zwariowałeś ???

        > Moje oswiadczyny był raczej błache :)
        > Leżąc w łózku zapytałem czy chce się za mnie wyjśc za mąż, a ona
        odpowiedział, że tak, więc poszlismy na drugi dzień wybrac pierscionek.;)

        ---
        no fakt, mało w tym romantyzmu ;-)ale najważniejsze jest to, że Wam obojgu się
        podobało.. chyba, że O N A w środku marzyła o czyms innym ;-)))))

        > Ogólnie to fajnie jest, jak to kobieta prosi o ręke faceta. Taka mała odmiana.

        ---
        taaa... wiesz, jestem wyemancypowana, ale nie na tyle... ;-)

        > A romantyczność, romantycznośc jest ok, ale bez przesady. Klekanie przed
        > ukochana przy rodzicach jest lekkim dziwactwem zamieszchłych casów.:)

        ---
        tak pojmujesz romantyczność ??? klękanie przed rodzicami jest tradycją, w moim
        mniemaniu aromantyczną własnie.... Dlaczego brakuje Wam finezji moi
        drodzy ??? ;-))))))))

        • hm` Re: ;] 22.01.03, 12:12
          Hm, brak podtekstow powiadasz.... Brak finezji... No coz, taki nasz urok, tyle.
          pozdr. hm`
        • Gość: Maruda Re: ;-) IP: *.tvsat364.lodz.pl 22.01.03, 12:12
          meganka2 i aric napisali:
          > Klekanie przed ukochana przy rodzicach jest lekkim dziwactwem zamieszchłych casów.:)
          >
          > ---
          > tak pojmujesz romantyczność ??? klękanie przed rodzicami jest tradycją, w moim
          > mniemaniu aromantyczną własnie.... Dlaczego brakuje Wam finezji moi
          > drodzy ??? ;-))))))))

          Brrr okropność. Ni to romantyczne ni naturalne. Przykry obowiązek narzucony przez tradycję, którego nie mam ani trochę zamiaru wypełnić. Okropnośc...
          • meganka2 Re: ;-) 22.01.03, 12:15
            też tak myślę marudo...
            czytajcie uważnie moje przeczące "a"
            pozdr
            • Gość: Maruda Alez Meganko :) IP: *.tvsat364.lodz.pl 22.01.03, 12:16
              Doczytałem, a mój wpis był jedynie przyklaśnięciem do waszego zdania :-)
        • aric Re: ;-) 22.01.03, 12:16
          Pytanie o brak finezji jest dość dziwne. Finezję postrzega się róznie. A
          tradycja? Lubię tradycje, ale te które uważam za adekwatne do czasów.
          Co według ciebie jest finezją? Zrobic cos z finezją, raczej nie potrafie.
          Chyba jednak jestem za prosty, aby zachowywać się romantycznie i finezyjnie.:(
          • meganka2 powtarzam-oświadczyny przy Rodzicach są Aromantycz 22.01.03, 12:20
            ne !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            a finezję postrzegam w tymże konkretnym wypadku jako właściwe wyczucie chwili,
            miejsca, czasu... romantyczne podejście do tematu - co wcale nie znaczy
            NUDNE !!!! Połączenie wariacji z romantyzmem to jest to !!! ;-))))) Ale to
            trzeba umieć i chcieć zaplanować ...
            • aric Zrozumiałe aromantyczność:) 22.01.03, 12:23
              Ale nie zrozumiałem braku finezji.:(
              A co do planowania, to chyba romantycznośc z planowaniem jest troche jakby w
              opozycji, raczej romantyczność i spontanicznośc chodzą w parze. Takie moje
              zdanie.
              • meganka2 Re: Zrozumiałe aromantyczność:) 22.01.03, 12:33
                aric napisał:

                > Ale nie zrozumiałem braku finezji.:(
                --
                brak finezji w tym wypadku to to, że własnie można odejść wyłącznie od
                oświadczyn z Rodzicami.. może być część oficjalna (z szacunku dla rodziców) i
                nieoficjalna... ta bardziej romantyczno - zwariowana...

                > A co do planowania, to chyba romantycznośc z planowaniem jest troche jakby w
                > opozycji, raczej romantyczność i spontanicznośc chodzą w parze. Takie moje
                > zdanie.

                ---
                jasne jasne... ale żeby coś wyszło fajnego wymaga to zaplanowania. spontan zaś
                jest już podczas "akcji" ;-)))))))))

            • aard Aromatyczne oświadczyny 22.01.03, 13:19
              W perfumerii albo w kwiaciarni.
      • finneznam Na dwoje babka wrózyła a dziad się oświadczał 22.01.03, 14:38
        No więc ja przyszłej żonie świeczkę i teściom ogarek, że tak powiem, dawałem.

        Żonie w wersji Aric:
        Przechadzamy się po jednym z kast wojewódzkich i ja ni z tego, ni z owego pytam, czy chciałaby jakiś
        pierścionek. No i przyszła żona chciała. I została teraźniejszą.

        Teściom w wersji Tradycja:
        Piękny spicz ułozyłem, pełen patosu i emfazy. Tylko że żony o napuszoności nie uprzedziłem
        • meganka2 Re: Na dwoje babka wrózyła a dziad się oświadczał 22.01.03, 14:51
          finneznam napisał:

          > Piękny spicz ułozyłem, pełen patosu i emfazy. Tylko że żony o napuszoności
          nie uprzedziłem
          • aard Re: Na dwoje babka wrózyła a dziad się oświadczał 22.01.03, 15:20
            meganka2 napisała:

            > to faktycznie musiałeś wspiąć się na wyżyny oratorskie, wyobraźnię musisz
            mieć
            > całkiem nietęgą ;-)

            Czy Ty go czasem nie obrażasz? Tęgą chyba...
            ;)
            • meganka2 no takkkk... 22.01.03, 15:27
              megatęgą ;-)

              foux pass aardzie... pąs widnieje na mym licu ;-)
              • finneznam No takkkk...No nie...:) 23.01.03, 09:43
                meganka2 napisała:
                > megatęgą ;-)
                > foux pass aardzie... pąs widnieje na mym licu ;-)

                Co chciałaś napisać, zrozumiałem :)
                Język nie wtedy dobry, kiedy gramatyczny jest, ale kiedy komunikatywny, dobry jest.
                Pomyślałem, że "nietęgi" należy czytać "szczupły" a czasy mamy takie, że komplementem jest:
                • meganka2 Re: ;0) 23.01.03, 10:16
                  finneznam napisał:

                  > Co chciałaś napisać, zrozumiałem :)
                  ---
                  cieszę się :-) i nie wątpiłam w to..

                  a czasy mamy takie, że komplementem jest:
                  >
              • aard Czy fąux pąs już zbladł był? 23.01.03, 11:37
                Meganko, skoro adresat nie ma nic przeciwko, to ja przepraszam za chybioną
                adwokaturę.
                Nie chowaj, proszę,
                aA
                Rd
    • Gość: Maruda Re: OŚWIADCZYNY IP: *.tvsat364.lodz.pl 22.01.03, 12:14
      tak mi przyszlo do głowy- może oświadczyć się w rollercoasterze przy pierwszym czy drugim "spadku"?? :-)
      • ixtlilto Re: OŚWIADCZYNY 22.01.03, 21:30
        Ale zdajesz sobie sprawę, że w odpowiedzi otrzymasz "aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa"? ;)
        • Gość: Maruda Re: OŚWIADCZYNY IP: *.widzew.net / *.tvsat364.lodz.pl 23.01.03, 07:21
          ...i to aaaaaaaaa bliższe jest brzmieniowo do taaaaaaaaaak niż do nieeeeeeeeee także większa pewnośc co do odpowiedzi ;-)
    • hanya Re: OŚWIADCZYNY 22.01.03, 12:52
      Po pierwsze, nie będzie to wspomnienie moich oświadczyn, bo jeszcze nie bardzo
      mam co wspominać ;-)
      Ale będzie o moich Siostrach, przyjaciółkach i koleżankach...

      Z siostrami to było tak, że nie było w domu żadnego klękania. Po prostu
      zaręczyny odbyły sie tylko między bezpośrednio zainteresowanymi, a potem to
      już było postawienie Rodziców przed faktem dokonanym.
      Natomiast moja przyjaciółka pojechała z chłopakiem na wycieczkę, do Rzymu i to
      właśnie tam, w pięknej scenerii On poprosił ja o rękę, co uczcili potem
      kolacją - szczegółów nie znam, ale było to chyba romantyczne i sądzę, że mimo
      wszystko trochę zaplanowane.
      Natomiast inna koleżanka, od kilku miesięcy opowiadała, że zamierzają się
      pobrać z chłopakiem, ale oficjalnych zaręczyn ciągle jeszcze nie było, tzn.
      teraz już jest po, o czym dowiedziałam się niedawno. Podejrzewam, że było
      klękanie, kwiatki itp.
      Aha, no i ostatni opis, najświeższy, jeszcze innej koleżanki - chłopiec ubrany
      elegancko, w ręku bukiet róż i czułe słówka, potem kolacja w restauracji. Z
      relacji wiem, że podobno był przy tym bardzo zdenerwowany, czyżby coś
      przeczuwał?
      A i jeszcze coś mi się przypomniało. Kolejna koleżanka, tez planowała z
      człopakiem oświadczyny, wybrali już nawet pierścionek, miało sie to odbyć w
      okolicy świąt, przy rodzinie, uroczyście. Ale na krótko przed Ona się
      wycofała, ale co śmieszniejsze poprosiła o pierścionek, a potem z Nim zerwała.
      Teraz ma ten pierścionek, nie nosi go i nie wie, co z nim zrobić.

      W sumie może finezji niewiele w tych oświadczynach/zaręczynach, ale chyba
      najważniejsze, żeby były szczere i badź co bądź choć trochę przemyślane.

      pozdrawiam, nie(d)oświadczona jeszcze hanya
      • meganka2 Re: OŚWIADCZYNY 22.01.03, 14:26
        dzięki hanyu... za wyczerpującą odpowiedź i - co ważne - na temat ;-)
        pozdrawiam Cię serdecznie
        meganka
        • kropka. Re: OŚWIADCZYNY 22.01.03, 14:52
          W mojej rodzinie odbyło to bardziej... handlowo.
          Przyszdł klient i powiedział: "Chciałem zrobić rezerwację i dać zadatek" i
          wręczył córce pierścionek. A potem gdzieś poszli i tyle ich widziałam :)
    • niki-ta Re: OŚWIADCZYNY 22.01.03, 20:53
      Byłam wtedy na praktykach w Berlinie i pod koniec stażu przyjechał do mnie (i
      po mnie) mój obecny narzeczony.
      Najpierw przeciągnęłam go po całym mieście, pokazując jego uroki, a wieczorem
      wybraliśmy się na festyn i wieczorną kolację.
      I to było wtedy :) Z jednej strony tradycyjnie i romantycznie, a z drugiej
      nowocześnie bo bez rodziców. I o to chodziło.
      Po powrocie do Łodzi postawiliśmy rodzicom szmpana i powiedzieliśmy co i jak.
      I już :)



      pozdrawiam,
      Nikita z ładnym pierścionkiem :)
      • meganka2 Re: OŚWIADCZYNY 23.01.03, 09:06
        niki-ta napisała:
        > pozdrawiam,
        > Nikita z ładnym pierścionkiem :)

        ---

        :-) Życzę Wam dużo dużo pięknych, niezapomnianych chwil Nikito ...
        pozdrawiam
        meg2
    • keltoi Re: OŚWIADCZYNY 22.01.03, 21:19
      Cóż. Mój Mężczyzna ma fantazję kozacką ( jak boga, czasem mam jej dosyć, ale ma
      do niej pełne prawo - pochodzi z Kozaków )i oświadczał mi się trzy razy.

      Pierwszy : na klatce mojego bloku. Bez pierścionków i kwiatów.

      Drugi : szliśmy ulicą i ja zauważyłam przepięęęęęęęęęęęęękną obrączkę, która
      prezentowała typ plecionki i była ażurowa. Kupił. Powiedział, że to do tych
      zaręczyn (komplet). A ja na to " jakich zaręczyn??? ". No i wydało się - bo ja
      myślałam, że to był żart....No to oświadczył mi się jeszcze raz - w parku
      Śródmiejskim, wiosną i w słońcu.

      Trzeci : pokłóciliśmy się stresznie na turnieju rycerskim. On się wydarł, że
      może nie powinniśmy być razem. Ja w płacz i uciekam (później się śmiałam, że to
      strasznie filmowe było) Ja dzięki Bogu miałam do sukni kaptur ( typ z XV w. )i
      nie widać było, że ryczę. A On mnie dogonił, odebrał siłą w/w obrączkę, klęknął
      na śrdku ulicy w tym średniowiecznym stroju i znów mi się oświadczył uprzednio
      (już na kolanach) przepraszając. No i tak zostało...
      A moi rodziciele do tej pory nie wiedzą...:)))))))))))))))
      • hubar Re: OŚWIADCZYNY 23.01.03, 00:34
        To Ty niezła wariatka jesteś :P
        Aż się boję jak kiedyś na spotkanie przyjdziesz, no bo jeszcze w tym
        średniowiecznym stroju, z kapturem... no i mieczem 8-0
        • keltoi Re: OŚWIADCZYNY(doHubara;))) ) 23.01.03, 01:18
          To nie ja tylko On!!! A zresztą...ciągle słyszę, że jestem zdrowo pogrzana,
          może to prawda. Ale nie martw się - nic Ci nie grozi ( jak się dowiem jak
          wyglądasz to tymbardziej :)))) ), ja Ci nic nie zrobię. Mieczem ( toporem?
          halabardą?? berdyszem??? ) mogę dziabnąć vonKroppena, może mu sie w głóce
          poustawia...

          hubar napisał:

          > To Ty niezła wariatka jesteś :P
          > Aż się boję jak kiedyś na spotkanie przyjdziesz, no bo jeszcze w tym
          > średniowiecznym stroju, z kapturem... no i mieczem 8-0
          >
      • aric Pytanie?? 23.01.03, 08:30
        keltoi napisała:

        > Cóż. Mój Mężczyzna ma fantazję kozacką ( jak boga, czasem mam jej dosyć, ale
        ma
        >
        > do niej pełne prawo - pochodzi z Kozaków )i oświadczał mi się trzy razy.
        >

        Skąd pochodzi?? Może poznam krajana.:)))) Moje korzenie siegają okolic Rostowa.
        • keltoi Re: Pytanie?? 23.01.03, 11:44
          aric napisał:

          > keltoi napisała:
          >
          > > Cóż. Mój Mężczyzna ma fantazję kozacką ( jak boga, czasem mam jej dosyć, a
          > le
          > ma
          > >
          > > do niej pełne prawo - pochodzi z Kozaków )i oświadczał mi się trzy razy.
          > >
          >
          > Skąd pochodzi?? Może poznam krajana.:)))) Moje korzenie siegają okolic
          Rostowa.

          Kochanie jest z Kozaków krymskich. Ma taki boski zabytek rodowy : stolik z
          ciemnego drewna ( niestety nie wiem jakiego, ale jest piękne! ) wykańczany
          mosiądzem. Mosiądz jest cały wykuwany w motywy feniksów - to chyba jakiś łup
          dalej-wschodni. Jest w rodzinie od dłuższego czasu. Kosmos...
      • meganka2 Re: ;-) 23.01.03, 09:15
        keltoi napisała:
        i oświadczał mi się trzy razy.

        ---
        ;-))))

        > Pierwszy : na klatce mojego bloku. Bez pierścionków i kwiatów.
        >
        > Drugi : szliśmy ulicą i ja zauważyłam przepięęęęęęęęęęęęękną obrączkę, która
        > prezentowała typ plecionki i była ażurowa. Kupił. Powiedział, że to do tych
        > zaręczyn (komplet). A ja na to " jakich zaręczyn??? ".

        ---
        achacha ;-))))))))))))))) rozbawiałam się ;-))))) dzięki ! :)


        A On mnie dogonił, odebrał siłą w/w obrączkę, klęknął na śrdku ulicy w tym
        średniowiecznym stroju i znów mi się oświadczył uprzednio (już na kolanach)
        przepraszając.

        ---
        kto się czubi...
        życzę jednak jak najmniej tych "czubów" :)
        pozdrawiam ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka