Gość: romek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.02.07, 08:17
Panie profesorze Krysiński - już w żłobku i przedszkolu daje się zauwazyć, że
dziewczynki bawią się lalkami a chłopcy samochodami. Co prawda mój męski
potomek skończył UW, a jego siostra zmierza ku końcowi edukacji na PŁ, ale to
raczej wyjątki potwierdzające regułę, a i tak dzielne absolwentki politechnik
kończą jako nauczycielki albo wykształciuchowate laborantki w wielce
naukowych instytutach. Prawdziwej baby-inżyniera w
mojej ..............letniej praktyce nie spotkałem