macn97
01.05.07, 17:54
Udałem się samochodem z moją mamą na zakupy. Jako że matka stosowne
uprawnienia oraz ograniczenia ruchowe posiada zaparkowaliśmy na miejscu dla
inwalidy.
Nie zdążyliśmy jeszcze drzwi otworzyć, a od strony pasażera zaparkował jakiś
bus. Kierowca stanął tak, że utrudnił wysiadania zarówno sobie, jak i mojej
mamie. Niezrażony tym faktem wysiadł sobie z drugiej strony. No tak, on jest
na tyle sprawny.
img510.imageshack.us/img510/5260/burakkastoramaey2.jpg
Dodam jeszcze, że zaparkował tak, że grubo przekroczył linię rozdzielającą
miejsca parkingowe, co widać na zdjęciu.
Do buraka długo nie docierało, co zrobił nie tak. Ale domyślał się, że coś
zrobił kiedy wysiadłem zrobić zdjęcie na pamiątkę.
Po jakiś pięciu minutach wreszcie zrozumiał i przestawił, wielce zirytowany
tym, że resztki poczucia przyzwoitości jakie posiada zmusiły go do tego. Nie
obyło się jednak bez komentarzy, że ludziom się nie podobało jak zaparkował -
tłumaczył kobiecie z którą był. Oboje z resztą prezentowali jakiś buraczny
styl prowadzania się. Błyszczeli złotem i byli bardzo kolorowi jeżeli chodzi o
stroje, i bardzo brązowi jeżeli chodzi o kolor skóry. Głównie na twarzy.
Ja nie wiem, czy to tak ciężko jest myśleć, czy może to zwykłą głupota?