Dodaj do ulubionych

Miejsca dla inwalidów.

01.05.07, 17:54
Udałem się samochodem z moją mamą na zakupy. Jako że matka stosowne
uprawnienia oraz ograniczenia ruchowe posiada zaparkowaliśmy na miejscu dla
inwalidy.

Nie zdążyliśmy jeszcze drzwi otworzyć, a od strony pasażera zaparkował jakiś
bus. Kierowca stanął tak, że utrudnił wysiadania zarówno sobie, jak i mojej
mamie. Niezrażony tym faktem wysiadł sobie z drugiej strony. No tak, on jest
na tyle sprawny.
img510.imageshack.us/img510/5260/burakkastoramaey2.jpg
Dodam jeszcze, że zaparkował tak, że grubo przekroczył linię rozdzielającą
miejsca parkingowe, co widać na zdjęciu.

Do buraka długo nie docierało, co zrobił nie tak. Ale domyślał się, że coś
zrobił kiedy wysiadłem zrobić zdjęcie na pamiątkę.
Po jakiś pięciu minutach wreszcie zrozumiał i przestawił, wielce zirytowany
tym, że resztki poczucia przyzwoitości jakie posiada zmusiły go do tego. Nie
obyło się jednak bez komentarzy, że ludziom się nie podobało jak zaparkował -
tłumaczył kobiecie z którą był. Oboje z resztą prezentowali jakiś buraczny
styl prowadzania się. Błyszczeli złotem i byli bardzo kolorowi jeżeli chodzi o
stroje, i bardzo brązowi jeżeli chodzi o kolor skóry. Głównie na twarzy.

Ja nie wiem, czy to tak ciężko jest myśleć, czy może to zwykłą głupota?
Obserwuj wątek
    • krzysztof_wandelt zawsze należy telefonować do Straży Miejskiej... 01.05.07, 20:57
      do nich to należy, nie tylko sciganie babć sprzedających nielegalnie rzodkiewkę.
      Jeśli nie beda za chętni do tak trudnej akcji, a są godziny urzędowania to
      telefonować do Rzecznika Osób Niepełnosprawnych:
      Straż Miejska
      Łódź, ul. Kilińskiego 81, tel. 042 250 22 48
      Straż Miejska I Sekcja Referatu Dzielnicowego Łódź-Górna
      Łódź, ul. Rydla 19, tel. 042 250 22 52
      Straż Miejska II Sekcja Referatu Dzielnicowego Łódź-Polesie
      Łódź, ul. Krzemieniecka 2 B, tel. 042 250 22 04
      Straż Miejska III Sekcja Referatu Dzielnicowego Łódź-Śródmieście
      Łódź, ul. Kilińskiego 81, tel. 042 250 22 30
      Straż Miejska IV Sekcja Referatu Dzielnicowego Łódź-Bałuty
      Łódź, ul. Kilińskiego 81, tel. 042 250 22 09
      Straż Miejska Oddział Konny "Arturówek"
      Łódź, ul. Skrzydlata 75, tel. 042 617 00 96
      Straż Miejska Posterunek Osiedlowy "Batory"
      Łódź, ul. Bartoka 67, tel. 042 250 22 56
      Straż Miejska Posterunek Osiedlowy "Botanik"
      Łódź, ul. Retkińska 39, tel. 042 688 44 20 w. 13
      Straż Miejska Posterunek Osiedlowy "Janów"
      Łódź, ul. Jagienki 19, tel. 042 670 17 59
      Straż Miejska Posterunek Osiedlowy "Radogoszcz"
      Łódź, ul. 11 Listopada 38, tel. 042 659 15 65 w. 13
      =================================================================
      10. Łódź
      Adres: ul. Sienkiewicza 5
      Pełniący urząd: Ewa Ścibarska - Rzecznik Osób Niepełnosprawnych
      Władysław Korowajczyc - Pełnomocnik ds. Osób Niepełnosprawnych
      Tel.: 042 638 45 40
      • vazz Re: zawsze należy telefonować do Straży Miejskiej 01.05.07, 22:51
        taa, telefonowac. Ja bym sobie życzył żeby Straż miejsca czasmi sami z siebie
        wlapiali mandaty takim kretynom,przecież wystarczy podjechac na kilka parkingów
        przy supermarketach.
      • ixtlilto Straż miejskca: 986 (bezpłatnie) 02.05.07, 20:53
        dzwonić, bezpłatni, (także z komórki).
        Numer prosty do zapamiętania.
        • oto_nowy_login Re: Straż miejskca: 986 (bezpłatnie) 02.05.07, 21:21
          Dzwonić i co potem mówić? Podejmują interwencję? Na jakie przepisy się powoływać?
          • ixtlilto Re: Straż miejskca: 986 (bezpłatnie) 02.05.07, 23:09
            Dzwonisz, opisujesz sytuację, prosisz o interwencję :)
            Zwykle osoba po drugiej stronie powie Ci ile musisz poczekać na patrol.
            • uerbe Re: Straż miejskca: 986 (bezpłatnie) 02.05.07, 23:27
              ixtlilto napisała:

              > Dzwonisz, opisujesz sytuację, prosisz o interwencję :)

              Dzwoniłaś kiedyś?

              > Zwykle osoba po drugiej stronie powie Ci ile musisz poczekać na patrol.

              Zwykle (najczęściej) pod 986 włącza się sekretarka. Zwykle też mówią, że zaraz/niezwłocznie/za jakiś czas kogoś wyślą. I można "se" czekać do następnego telefonu...
              • ixtlilto Re: Straż miejskca: 986 (bezpłatnie) 03.05.07, 22:17
                uerbe napisał:

                > Dzwoniłaś kiedyś?
                Gdybym nie dzwoniła, nie odpisywałabym na post. Odpowiadając na Twoje pytanie:
                tak dzwoniłam na straż miejską, może nie w przypadku parkowania, ale w kilku
                innych tak.
                • oto_nowy_login aaaaaaaaaaaaaa 08.05.07, 07:04
                  ixtlilto napisała:

                  > uerbe napisał:
                  >
                  > > Dzwoniłaś kiedyś?
                  > Gdybym nie dzwoniła, nie odpisywałabym na post. Odpowiadając na Twoje pytanie:
                  > tak dzwoniłam na straż miejską, może nie w przypadku parkowania, ale w kilku
                  > innych tak.

                  Łeeeeeeeeee, to po co było tak pisać w tym wątku? Przechwalałaś się, że umiesz
                  tak zrobić, żeby niezasadną interwencję przeprowadzili, a się okazało, że wcale
                  nie i pisałaś o czymś o czym nie masz pojęcia tak naprawdę w szczególe. Buuuuu.
                  Smaka robisz, a potem się okazuje, że to tylko czcza podpucha.
            • oto_nowy_login Re: Straż miejskca: 986 (bezpłatnie) 03.05.07, 07:57
              ixtlilto napisała:

              > Dzwonisz, opisujesz sytuację, prosisz o interwencję :)

              Skąd wiedziałaś? Podsłuchujesz? :) Bo ja tak robię średnio kilka razy w tygodniu.
              Ale kiedy rozmawiam osobiście ze strażnikami czy też policjantami na temat
              interwencji dotyczących ruchu drogowego na drogach wewnętrznych to słyszę, że
              nie mogę podejmować tego typu (parkowanie na zakazie na przykład, czy na
              chodniku) interwencji, gdyż nie mają w tych miejscach i sytuacjach zastosowania
              Prawa o ruchu drogowym.
              Zgłoszenia owszem, przyjmują, ale potem okazuje się, że nie interwencji
              zrealizować nie mogą.


              Zatem proszę powiedz, jakich Ty używasz argumentów żeby przeprowadzane były
              takie interwencje? Bardzo mi na tym zależy, gdyż problem jest powszechny i
              stosunkowo duży.
              • vazz Czyli pozostaje co? 03.05.07, 18:15
                Osobiste zawstydzanie i upominanie? Może faktycznie dobrym pomysłem byłyby
                nalepki na szyby nalepiane takim kretynom.

                POzatym jezeli straz miejska,anie policja nie mogą interweniować, to po co
                wogóle są te oznakowania? Bo UE kazała?
                • ixtlilto Re: Czyli pozostaje co? 03.05.07, 22:16
                  Pamiętam były swego czasu dostępne w sieci obrazki w stylu "zająłeś moje
                  miejsce, zabierz moją niepełnosprawność". Kilka zdarzyło mi się zostawić za
                  wycieraczkami... ;)
                  • vazz Re: Czyli pozostaje co? 04.05.07, 08:27
                    Ja miałem na mysli metody bardziej drastyczne nalepki z mocnym klejem,żeby taki
                    kretyn musiał sie pomęczyć nad jej zdrapaniem.


                    • ixtlilto Re: Czyli pozostaje co? 04.05.07, 09:00
                      Znalazłam: kartka do wkładania za wycieraczkę
                      • vazz Re: Czyli pozostaje co? 04.05.07, 09:22
                        piknie :). wydrukuje sobie komplet,narazie jako karteczki na wycieraczke ;) do
                        czasu az znajde mocny klej ;)
                  • oto_nowy_login O! 04.05.07, 13:54
                    ixtlilto napisała:

                    > Pamiętam były swego czasu dostępne w sieci obrazki w stylu "zająłeś moje
                    > miejsce, zabierz moją niepełnosprawność". Kilka zdarzyło mi się zostawić za
                    > wycieraczkami... ;)

                    To cenne informacja i kolejny oręż w walce!

                    Ale uchyl rąbka tajemnicy i powiedz, jakich Ty używasz argumentów żeby
                    przeprowadzane były przedmiotowe interwencje straży miejskiej? Myślę, że tego
                    też należy używać, a moje zgłoszenia w przedmiotowym zakresie nie były
                    realizowane, a Ty jak pisałaś masz jakiś magiczny :) sposób, żeby jednak
                    interwencję przyjęli i mandat wystawili.
    • vazz Bezkarność idiotów 01.05.07, 22:48
      Tak sie dzieje,bo róznej maści kretyni czuja sie bezkarni,a miejsce dla
      inwalidy sa dla nich zwykła fanaberią.

      W tym przekonaniu umacniają ich nasi "stróże prawa",którzy nie zrobią niczego
      bez zgłoszenia.Najlepszym przykładem jest Manufaktura gdzie miejsca dla
      inwalidów sa notorycznie zajmowane przez idiotów,a "dzielni" policjanci widzac
      to wogóle nei reagują, przecież ONI zajmuja sie naprawde waznymi sprawami ;)

      Bardzo czesto zwracam uwage kretynom,którzy zajmuja miejsca dla inwalidów.
      Reakcje sa rózne,ale przeważa kompletne niezrozumienie,że robi sie cos złego,
      zupełnie jakbym tłumaczył 5 latkowi zasady fizyki kwantowej.
      • evonka problem jest, bo parkingi supermarketowe 02.05.07, 10:59
        są PRYWATNE i mimo iż maja tabliczkę z napisem "na terenie parkingu obowiazują
        zasady ruchu drogowego", to w przypadku stłuczki czy jakiegoś naruszenia
        przepisów, rozwiazanie sprawy wcale nie jest takie oczywiste..
        • oto_nowy_login Re: problem jest, bo parkingi supermarketowe 02.05.07, 15:07
          Prawo o ruchu drogowym, Art. 1. pkt. 2: Przepisy ustawy stosuje się również do
          ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla
          uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu.

          • evonka a widzisz 02.05.07, 15:53
            to jednak nie powinno być problemów. czyli trzeba zgłaszać, zawiadamiać,
            reagować!
            • oto_nowy_login Re: a widzisz 02.05.07, 16:39
              W praktyce sprawa jest tak pogmatwana jednak jak sam ten zapis cytowany.
              Niemniej jednak podstawa jakaś jest. Ale czy takie na przykład parkowanie na
              osiedlowym chodniku pod to podpada? Może dopiero jak kogoś auto rozjedzie na
              jezdni, bo nie miał gdzie uciec. Inaczej jak wiedzieć, czy realne zagrożenie
              ktoś parkujący na chodniku stanowi?


              W ogóle sprawa dróg wewnętrznych w miejscach publicznych (osiedla, parkingi
              sklepów etc) wymaga ustawowego doprecyzowania. W obecnym bowiem stanie prawnym,
              to praktycznie przepisy prawa o ruchu drogowym tam nie obowiązują. Niestety. I
              mamy wolną amerykankę, każdy jeździ jak chce i parkuje na chodnikach jak popadnie.
              • lovin.k Re: a widzisz 03.05.07, 12:37
                oto_nowy_login napisał:
                [...] każdy jeździ jak chce i parkuje na chodnikach jak popadn
                > ie.

                I na ścieżkach rowerowych też!
                ;-)
                lav
                • oto_nowy_login Re: a widzisz 03.05.07, 13:04
                  lovin.k napisała:

                  > oto_nowy_login napisał:
                  > [...] każdy jeździ jak chce i parkuje na chodnikach jak popadn
                  > > ie.
                  >
                  > I na ścieżkach rowerowych też!

                  O! A tak z ciekawości - gdzie są ścieżki rowerowe na drogach wewnętrznych w Łodzi?
                  • lavinka Ujęłam zagadnienie bardziej globalnie 03.05.07, 13:50
                    ponieważ uważam,że problem wykracza poza granice dróg wewnętrznych miasta Łodzi. ;-)
                    Jak to się mówi u mnie w rodzinie... "głupota sama się sieje..."
                    ;-)
                    lav
                    p.s. W skrócie chodzi o to,że niektórzy kierowcy parkują gdzie popadnie, bo
                    samochód dodaje im pewności siebie i poczucia wartości. I mieli by z niego
                    zrezygnować z powodu jakiegoś inwalidy czy rowerzysty? Neee, przecież to do NICH
                    świat należy ;-))))
              • najtis Re: a widzisz 04.05.07, 21:18
                oto_nowy_login napisał:
                ....Niemniej jednak podstawa jakaś jest. Ale czy takie na przykład parkowanie na
                osiedlowym chodniku pod to podpada?.....
                najlepszym sposobem do nauki takich "ludzi" jest twardy ostry przedmiot w dloni
                gdy probujem sie przepchnac miedzy samochodem a sciana domu lub wejsciem na
                trawnik i wtedy na calej dlugosci "autka" powstaje niezapomniana na dlugo nauka
                co do szanowania innych uzytkownikow chodnikow
    • cassani według mnie 03.05.07, 19:04
      stanął bardzo ładnie!
      • macn97 Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. 03.05.07, 19:39
        Póki ktoś jest tylko żałosnym prostakiem a nie niepełnosprawnym ruchowo żałosnym
        prostakiem to pewnie tak uważać będzie. Może jak się stanie tym niepełnosprawnym
        któremu będzie trudno wysiąść z samochodu to się to zmieni.
        • cassani aha, 04.05.07, 08:53
          to dopóki jestem żałosnym prostakiem to tak będe uważał a jak już zostanę
          cenionym profesorem to ci puszczę info na priva i mi powiesz co i jak dalej -
          ok?
          • macn97 Re: aha, 04.05.07, 13:27
            cassani napisał:

            > to dopóki jestem żałosnym prostakiem

            Skoro tak uważasz.

            > to tak będe uważał a jak już zostanę
            > cenionym profesorem

            Życie weryfikuję wycenę niektórych profesorów niestety.

            > to ci puszczę info na priva i mi powiesz co i jak dalej -
            > ok?

            Tego nie mogę niestety zabronić. Nie mogę też obiecać, że zdołam odpowiedzieć.
            Ale bądźmy w kontakcie.
    • aaa202 Niestety, nic z tego zdjęcia nie wynika 03.05.07, 21:23
      Zrobiłeś ładne zdjęcie tyłu białego samochodu.
      • cassani zdjęcie nie jest ładne 04.05.07, 08:54
        nieostre!
        • aaa202 Myślałam, że to zamierzony efekt artystyczny. 04.05.07, 08:59
          Żałowałam tylko, że nie ma na nim postaci kierowcy i jego pasażerki. Oboje
          zamgleni, uśmiechnięci, wpółobjęci, próbujący szukać zgody, choć różniący się
          od siebie jak dwie krople czystej wody.
          • cassani jeszcze powinni mieć malutkiego pieska 04.05.07, 09:42
            też po solarium i uczesanego identycznie jak pan.
            • aaa202 który by nakasztanił na miejscu dla inwalidów 04.05.07, 10:09
              • cassani ta, zwalił by taką wielką rzadką kupę 04.05.07, 10:14
                i pani by go skorciła!
                • aaa202 By go skorciła, żeby co? 04.05.07, 10:21
                  • cassani żeby robił twarde kupy 04.05.07, 10:36
                    jak Pani i Pan!
      • macn97 Re: Niestety, nic z tego zdjęcia nie wynika 04.05.07, 13:24
        aaa202 napisała:

        > Zrobiłeś ładne zdjęcie tyłu białego samochodu.

        Do ładnego to mu daleko. Ze zdjęcia może mało wynika poza tym, że stanął
        okrakiem. Reszta wynika z opisu. Kto chciał ten da radę zrozumieć wagę problemu.
        • aaa202 Rozumiem wagę problemu, ale skiepściłeś dowody 04.05.07, 13:34
          Stanięcie okrakiem nad kreską to mało. Samochód jest duży, szeroki, linie na
          parkingach marketowych rysowane "ekonomicznie". Tylko to widać.

          Siłę Twojej argumentacji osłabia też refleksja o wyglądzie tego człowieka. Co
          ma piernik do wiatraka? W ten sam sposób mógłby argumentować kierowca
          busa: "Zaparkowałem blisko, bo to jakieś chudziaki były, ą, ę". Mogę pociągnąć
          motyw wewnętrznego dialogu Twojego adwersarza, jeśli chcesz.
          • macn97 Re: Rozumiem wagę problemu, ale skiepściłeś dowod 04.05.07, 14:07
            Mądrej głowie dość dwie słowie.
          • vazz No,ale czego nie rozumiesz? 04.05.07, 14:17
            Na zdjęciu widać jak byk,ze kretyn nie potrafi parkowac samochód, przyjedzie
            jego kolega idiota ze szwagrem imbecylem i pół parkingu bedzie zablokowane
            przez buractwo.
            Czepiasz sie szczególików.
    • bryzolin A może Palec Boży? 04.05.07, 10:24
      Powróćcie do teorii Palaca Bożego. Spróbujcie. Gdy ktoś Was doprowadza do szału
      to spróbujcie odpłacić podwójną dobrocią, ustąpcie, pomóżcie a nie oczekujcie
      zapłaty czy choćby zauważenia. Gdy tego oczekujecie oznacza to, że robicie to
      po to aby i Wam wynagrodzić.
      Okazuje się, że w krótkim czasie i Was spotka jakaś dobroć i nagroda.
      Jest to teoria Palca Bożego, stworzona przez mojego kolegę, który rzadko
      ustępuje, ale teorię ową stosował z sukcesem.
      • aaa202 Kolega od teorii bożego palca, to który? 04.05.07, 10:28
        Co do samego palca zaś, hm, Palca, to pewno zgniata takie źle zaparkowane busy
        jak wszy na gazecie.
        • bryzolin Re: Kolega od teorii bożego palca, to który? 04.05.07, 10:31
          No to ten co wiesz....
          A teorię palca można rozwinąć lub zwinąć, mam zamiar zwinąć bo wszyscy i tak
          rozwijają a chodzi o to samo.
    • nakole Re: Miejsca dla inwalidów. 05.05.07, 15:14
      ...to juz temat rzeka. Na kopercie zastrzeżonej dla policji nikt nie odważy się
      zaparkować, a poza tym wszyscy robią co chcą. Polska jest skazana na idiotyzm i
      tak już zostanie. Czarno widzę, ale "mam mocne dowody" jak mawia Z.iobro
      • lovin.k Re: Miejsca dla inwalidów. 05.05.07, 17:18
        Tutaj dowody są... jakby.. nie teges...
        Nie widać dobrze koparty i znaku,że to miejsce postojowe dla inwalidy.
        lav
        • nakole Re: Miejsca dla inwalidów. 05.05.07, 17:23
          lovin.k napisała:

          > Tutaj dowody są... jakby.. nie teges...
          > Nie widać dobrze koparty i znaku,że to miejsce postojowe dla inwalidy.
          > lav

          Lav, widzę, ale ja o swoich kwitach, a nie założyciela wątku :-)
          • lavinka Aaa, to sorki... 05.05.07, 17:26
            Pewnie przez to zmęczenie po wycieczce rowerowej nie zauważyłam ;-D
            • nakole Sorki, sorki.. 05.05.07, 17:28
              Nie gryź ;)...bardziej zmordowała mnie przymusowa podróż koleją.
              • lavinka Re: Sorki, sorki.. 05.05.07, 17:33
                Pojechałbyś na tej samej trasie rowerem... ;-p
                • nakole Re: Sorki, sorki.. 05.05.07, 19:18
                  Zdecydowanie tak i tak było zaplanowane, ale niestety wystąpiły pewne
                  okoliczności, które zmusiły mnie i kolegę do szybszego powrotu :-[
                  • lovin.k Re: Sorki, sorki.. 05.05.07, 20:59
                    Uj, to mi przykro...
                    lav

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka