Dodaj do ulubionych

Nasza-klasa.pl, co sądzicie?

27.11.07, 15:47
Zalogowałam się niedawno na naszej-klasie i z nieukrywaną radością odkryłam,
że dzięki tej stronie mam możliwość odnalezienia znajomych z LO czy SP! Super
sprawa.

Szkoda tylko, że im serwery tak często padają i wieczorem ciężko cokolwiek
sprawdzić :-(

PS. wie ktoś może jak zaznaczyć, że chodziło się do dwóch LO? 1-2 klasa w
jednej szkole, a 3 i 4 w innej?
Obserwuj wątek
    • misiomis jak dla mnie to to jest 27.11.07, 16:26
      SPAM
      Takie mam wrazenie przynajmniej.
    • podpisanym nie sądź, bo będziesz sądzony 27.11.07, 17:05
    • dova A ja kogoś znalazłam! 29.11.07, 23:36
      i to nie byle kogo :) Z forowiczów oczywiście :)

      No co, musiałam się pochwalić :)
      • big_news Re: A ja kogoś znalazłam! 29.11.07, 23:42
        Nooo, jak forowicz, to faktycznie musi być nie byle kto!;)
        • huann Re: A ja kogoś znalazłam! 29.11.07, 23:45
          też tak sądzę :]
          • big_news Re: A ja kogoś znalazłam! 29.11.07, 23:47
            To może pobawmy się w typowanie?
            Chociaż nie.
            Jeszcze się ktoś gotów obrazić, że nie był brany pod uwagę...
            ;)
            • dova Re: A ja kogoś znalazłam! 29.11.07, 23:51
              Normalnie mnie poŻARŁo! :D
              Tzn. ten portal oczywiście mnie pożarł :)
              • huann Re: A ja kogoś znalazłam! 29.11.07, 23:53
                o Kurczę! :>
                • dova O i jeszcze jeden i kolejny! 29.11.07, 23:59
                  No teraz to już lecę po całości, hehe :D
                  • big_news Re: O i jeszcze jeden i kolejny! 30.11.07, 00:05
                    Ale tu brak jakichkolwiek wskazówek, więc nawet nie próbuję się domyślać;)
              • evonka Pan Gąbka 29.11.07, 23:55
                pożera... zwłaszcza jak serwery sa przeciążone, przepraszamy..
                • huann Re: Pan Gąbka 29.11.07, 23:59
                  To jest Sir Gąbka.
                  znaczy cheese. :]
              • big_news Re: A ja kogoś znalazłam! 30.11.07, 00:04
                To już (raczej) nie mam wątpliwości o Kogo idzie;)
                • dova Re: A ja kogoś znalazłam! 30.11.07, 00:08
                  No ja myślę. Smacznego :)
                  • big_news Re: A ja kogoś znalazłam! 30.11.07, 00:10
                    Dziękuję.
                    Chociaż ja nie jestem aż takim głodomorem jak rzeczony;)
                    • huann Re: A ja kogoś znalazłam! 30.11.07, 00:14
                      nie wiem o kim mowa, ale ów rzeczony w porównaniu ze mną na pewno nie jest
                      aż_takim_głodomorem.
                      • dova Huann! 30.11.07, 00:15
                        Nie zamydlaj!
                        • breblebrox Re: Huann! 30.11.07, 00:17
                          Nie zamydlaj powidła!
                    • dova Zdradzieckie nasienie! 30.11.07, 00:14
                      O portalu N-K mowa, rzecz jasna.
                      Mam kontakty, szkoły, wiek, nic już się nie ukryje, cholera.
                      • big_news Re: Zdradzieckie nasienie! 30.11.07, 00:15
                        Jakoś nie mam odwagi się tam zalogować.
                        Nie wiem. Może bym się rozczarował? Hm...
                        • breblebrox Re: Zdradzieckie nasienie! 30.11.07, 00:18
                          Czym? Ja się miło zaskoczyłam tym, jaka byłam ładna za czasów licealnych.
                          • big_news Re: Zdradzieckie nasienie! 30.11.07, 00:24
                            Nie o mnie mi idzie. W końcu pare nie do końca pożółkłych fotek mam i mogę sobie
                            z dumą na siebie sprzed lat polukać;)
                            Idzie mi raczej o te klasowe miłości. Jeszcze tam która umieściła dzisiejsze
                            cudności, no i...:)
                        • dova Re: Zdradzieckie nasienie! 30.11.07, 00:20
                          big_news napisał:

                          > Może bym się rozczarował? Hm...

                          Może być ... Czy są jeszcze takie roczniki? ;)
                          • big_news Re: Zdradzieckie nasienie! 30.11.07, 00:22
                            hehehehehe
                            Sądząc po mojej tu bytności, jeszcze nie podzieliły wielu wymarłych już gatunków:)
                            • dova Re: Zdradzieckie nasienie! 30.11.07, 00:29
                              i nawet nie zajrzałeś?? Spróbuj, może rozwiejesz swoje wątpliwości,
                              czy warto.
                              • big_news Re: Zdradzieckie nasienie! 30.11.07, 00:31
                                Pomyślę;)
                                • dova Re: Zdradzieckie nasienie! 30.11.07, 00:35
                                  Oj, czasami myślenie nie popłaca. Dziwne rzeczy mogą przyjść do
                                  głowy. Idź za ciosem :)
                                  A może gdzie indziej tkwi problem. Ty w ogóle chodziłeś do jakiejś
                                  szkoły?
                                  • big_news Re: Zdradzieckie nasienie! 30.11.07, 00:45
                                    Nie rób mi tego więcej!
                                    A przynajmniej o takiej godzinie!
                                    Przecież tak się rozrechotałem, że obudziłem z połowę bloku, o Żonie nie
                                    wspominając!
                                    Monitor zapluty, ja spadłem z fotela...
                                    Chyba nie masz absolutnie litości dla innych ludków:))))))))))))))))))
                                    hehehehehehehehe
                                    Chyba w ten sposób załatwiłaś mi bezsenną noc;)


                                    Ty w ogóle chodziłeś do jakiejś szkoły?
                                    hehehehehehehehehehehe
                                    Nie no, no nie mogę:)))))))))))))))
                                    • dova Re: Zdradzieckie nasienie! 30.11.07, 00:53
                                      No, to to ja lubię :D
                                      Bo już się martwiłam, że pojechałam Ci mariańczykiem i klin.

                                      Ja od wczoraj utrzymuję mój euforyczny stan, więc też mam fajnie :)


                                      • big_news Re: Zdradzieckie nasienie! 30.11.07, 00:59
                                        Żartujesz tylko z tym klinem?
                                        Nie sądzę, że choć przez chwilkę mogłaś mnie wziąć za nadętego smutasa;)
                                        Mnie też humor dopisuje. A już od nastu minut, to nawet nie ma co gadać:)))
                                        • dova Re: Zdradzieckie nasienie! 30.11.07, 01:07
                                          Nie żartuję, bo wiem, że od myślenia też w głowie się kiełbasi.
                                          Cieszę się, że Ciebie to nie dotknęło.
                                          Uciesznej nocki życzę :)
                                          • big_news Re: Zdradzieckie nasienie! 30.11.07, 01:13
                                            Ok.
                                            Odstawiam szare komóry do lamusa i bezrefleksyjnie, za to radośnie zamierzam
                                            spędzić resztę nocy;)
                                            Miłych snów:)
      • evonka kogo?kogo?kogo? 29.11.07, 23:47
        - pytają kolorowe pisma. sprzedaj informację. ach! jaki news!
        .. forowicz na nasza-klasa nie jeden...
      • Gość: szprota_z_migdałem Re: A ja kogoś znalazłam! IP: *.zdnet.com.pl 30.11.07, 12:21
        O, ktoś mnie znalazł.
        Portal przesympatyczny, odbyłam już dwa spotkania klasowe: podstawówkowe i
        licealne (podstawówkowe wspominam milej - egzotyczniej było się spotkać po 15
        latach i stwierdzić, że się było w klasie z seriozno fajnymi ludźmi); na dniach
        szykuje mi się jeszcze spotkanie ze studiów.
        Muszę jednak stwierdzić, że miast naszej klasy portal robi się raczej pod hasłem
        nasi znajomi...
    • huann Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? 29.11.07, 23:38
      sądzimy, że jest przeciążona ;]
      • breblebrox Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? 29.11.07, 23:43
        E, to ona sama tak o sobie sądzi.
    • maxxman Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? 30.11.07, 01:11
      Widzę, że w ostatnich 2 tygodniach nasza-klasa przeżywa niesamowity
      boom! Większość moich znajomych zalogowała się właśnie w
      listopadzie, ja też.

      Uważam, że to świetny portal, lepszy od 'grona' ;-)

      A jeśli administratorzy dotrzymają słów, to za 2 miechy portal nie
      będzie już się zawieszał. Pozostaje trzymać kciuki :-)

      mx, obecny w dzienniku ;-)
    • aaa202 Fatalnie powolny portal, sądzimy. 30.11.07, 08:29
      Ponieważ otrzymałam sms z pogróżkami, że mam się zarejestrować w
      n.k. bo cośtam, podpisany jakoś dziwnie znajomo brzmiącym
      nazwiskiem, postanowiłam polecenie wypełnić. Wszystko tam trwa
      wieki, nawet nie wiem, czy da się znaleźć liceum według adresu
      (patrona i numeru nie pamiętam). Stronę uważam za irytującą.
      • miejskie_narty Moja małostkowość natomiast 30.11.07, 09:03
        pobudza mi końcówki nerwowe w opuszkach palców, by wstukać jakieś nawiązanie do zmiany(?), o ile taka w ogóle zaistniała, standardów w zachowaniach na linii uczniowie-nauczyciel;)

        A niegdysiejsze standardy w mojej szkole pozostawały wiele do życzenia. No, gdybym miał światopogląd bardziej pisowski, to bym lustrację tam zaczął:) Na razie podpuszczam delikatnie:)
        • aaa202 Na spotkaniu z okazji dziesięciolecia 30.11.07, 09:15
          czegoś tam, koleżanki z liceum uświadomiły mnie brutlanie. Otóż
          podobno nasza facetka od wuefu była lesbijką i to DLATEGO
          kontrolowała, czy kąpiemy się po lekcji. Wyszło na to, że tylko ja
          tej rozpalającej lico i uszy wiedzy nie posiadałam.
          Jeśli rzekome rozerotyzowanie zajęć z fizkultury połączę z lekcjami
          religii, na których ksiądz uwielbiał przyciskać nasze głowy do
          podbrzusza, to mam w końcu odpowiedź na pytanie, czemu wolałam
          jechać do Ozorkowa niż do szkoły. Być może nawet całą beznadzieję
          mojego dorosłego życia da się tym wyjaśnić?
          • cassani Re: Na spotkaniu z okazji dziesięciolecia 30.11.07, 09:18
            ale ksiądz Wam rzyciskał głowy do swojego podbrzusza czy do Waszych
            podbrzuszy?
            • aaa202 Własna głowa do własnego podbrzusza 30.11.07, 09:24
              to na fizkulturze, Kaszo.
              (praktyczna umiejętność by to była:)
              Na religii chodziło o ojcowski gest przygarnięcia dzieciny do
              sutanny, czy tam żupanu.
              • cassani Re: Własna głowa do własnego podbrzusza 30.11.07, 09:29
                aha, to standard wśród księży. Ja kiedyś byłem swiadkiem jak księdza
                który chodził po kolędzie w akademiku PŁ przyłapali na podglądaniu
                laski pod prysznicem. Zamiast otworzyc drzwi, odchylił zaslonke
                prysznica.
                A co do podbrzusza - żałuję że za młodu nie zacząłem ćwiczyć
                sięgania - teraz byłbym mistrzem! :)
                • aaa202 Raz miałam pecha 30.11.07, 09:42
                  odwiedziłam rodziców, u których akurat kolędował ksiądz. I ten
                  ksiądz permanentnie zwracał się do mnie per 'niewiasta', pytania
                  skierowane do mnie miały formę np.:"czy niewiasta jest z naszej
                  parafii?", "a czym się niewiasta para?" Wku..ł mnie tym.
                  • cassani Re: Raz miałam pecha 30.11.07, 10:59
                    do mnie do akademika wszedł kiedyś ksiądz w czasie imprezy - flaszki
                    na kulturalnie na krzesełkach, my siedzimy na łóżkach full wypas -
                    troche się speszył, ale kolega szerokim gestem zaprosił - "Pan
                    wejdzie". dał nam po obrazku i poszedł. Nawet było przyjemnie:)
                    • big_news Re: Raz miałam pecha 30.11.07, 11:22
                      Żenada.
                      Do kwadratu.
                      • aaa202 Ale co "żenada"? 30.11.07, 11:23
                        • big_news Ten post Cassaniego 30.11.07, 11:25

                          • cassani ten słynny post Cassaniego? 30.11.07, 11:35

                          • Gość: x popłacz się, ostojo Kultury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 11:35
                      • cassani och! 30.11.07, 11:35
                        wstydy!
                      • brite żenada to jest wtedy 30.11.07, 12:13
                        kiedy ksiunc daje po ryju z otwartej za nic.
                        Ale to już chyba opowiadałem.
                        • big_news Re: żenada to jest wtedy 30.11.07, 12:18
                          Nie.
                          W takiej sytuacji, to jest zwykłe przestępstwo, a co najmniej wykroczenie.
                          • brite Re: żenada to jest wtedy 30.11.07, 12:21
                            niestety, w owych czasach moja świadomość prawna była znikoma. Właściwie w ogóle
                            jej nie było.
          • miejskie_narty Re: Na spotkaniu z okazji dziesięciolecia 30.11.07, 10:33
            No niestety, takie rzeczy były kiedyś częste. Chociaż w mojej podstawówce wszystko odbywało się po bożemu. To wuefista wchodził bez pukania do sztani dziewcząt, które trenował, a facet od peo uczył zakładać opatrunek na korpus wyłącznie na kilku wiadomych dziwczynach:)

            Najlepiej zapamiętane przeze mnie lekcje ze szkoły, to lekcje cwaniactwa, obłudy, hipokryzjii, niesprawiedliwości i nieprzejrzystości zasad:) By wspomnieć tylko takie drobiazgi, jak zakaz palenia w całej szkole, rygorystycznie egzekwowany wobec uczniów, lecz dziwnym trafem tolerujący oficjalną palarnię nauczycieli:)

            No, a teraz jest nasza-klsa i można im to wszystko wymacierewiczować w twarz!

            • aaa202 To wrażliwy z Ciebie chłopiec, 30.11.07, 10:50
              wyczulony na niesprawiedliwość, nierówność i krzywdę.

              Ja z liceum generalnie niewiele pamiętam, bo małą rolę w moim życiu
              odegrało.

              Pamiętam polonistkę, która myliła Witosa z Witkacym i Sartre'a z
              Proustem. 45 minut marszu dawało mi więcej spostrzeżeń i wiedzy, niż
              45 minut polskiego. Powinnam to napisać na Naszej Klasie? Ale nie
              pamiętam jej nazwiska. Zawierało chyba 'D' i 'M'.
              • miejskie_narty Re: To wrażliwy z Ciebie chłopiec, 30.11.07, 11:03
                > wyczulony na niesprawiedliwość, nierówność i krzywdę.

                Tylko na własną:)

                >powinnam to napisać na Naszej Klasie? Ale nie
                > pamiętam jej nazwiska. Zawierało chyba 'D' i 'M'.

                Pewnie, że tak. Niech ma za swoje!
                • aaa202 A, czyli to zemsta z represje za fajki;) 30.11.07, 11:23
                  E, chyba mi nie wypada tak się pastwić nad starszym człowiekiem.
                  Zachowam się po chrześcijańsku, jak potomkini Kaina i jego siostry
                  Abel, i będę panią DM obmawiać jedynie na publicznych forach i na
                  wszystkich spotkaniach towarzyskich, gdzie moja anegdota o Witosie,
                  który miał firmę portretową i Sartrze, który poszukiwał straconego
                  czasu, robi prawdziwą furrorę.

                  • lavinka Re: A, czyli to zemsta z represje za fajki;) 30.11.07, 17:11
                    Jeśli chodzi o księży to mam podobne wspomnienia jak cassani. Jednakże na
                    religię nie chodziłam, więc miałam mniej okazji. Dużo gorzej pamiętam katechetki.
                    Co do nauczycieli to niewiele pamiętam,ale nie darzyłam ich specjalną sympatią.
                    W niektórych przypadkach współczułam w innych szczerze życzyłam śmierci albo
                    połamania kości na schodach.
            • Gość: nett1980 Re: Na spotkaniu z okazji dziesięciolecia IP: *.toya.net.pl 30.11.07, 12:53
              Jakis czas temu tez spotkalam sie po latach, jakiez bylo moje
              zdziwienie, gdy okazalo sie, ze najwieksi leserzy zostali
              nauczycielami w podstawowkach i gimnazjach. Tak wlasnie ci, dla
              ktorych nie bylo takiego slowa jak etyka, a do szkoly chodzili po to
              zeby dostac jak najlepsze stopnie,nic nie umiejac, taaak mieli
              sposoby. Najwieksze kujony jednak ucza u liceach, wiec moze dobrze,
              ze drzwi kariery nie przed wszystkimi stoja otworem.
              A w sumie to jakis czas temu sie zarejstrowalam, ubarwiam nasza-
              klase fotkami, pisze z paroma osobami. Tylko cos forum klasowe nie
              zyje pelnia zycia...
            • huann Re: Na spotkaniu z okazji dziesięciolecia 30.11.07, 13:58
              miejskie_narty napisał:

              > wuefista wchodził bez pukania

              wchodził bez pukania? :>
              • miejskie_narty Re: Na spotkaniu z okazji dziesięciolecia 30.11.07, 14:04
                > > wuefista wchodził bez pukania
                >
                > wchodził bez pukania? :>

                W sumie też go miałem za frajera...
            • maruda m_n 02.12.07, 00:44
              chodzilismy chyba do tej samej szkoly ;)
              dokladnie te same lekcje zapamiętałem najwyraźniej.
          • dziad_borowy Re: Na spotkaniu z okazji dziesięciolecia 30.11.07, 14:18
            Z wuefistami to chyba ogolnie jest dziwnie. Ja cala podstawowke
            myslalem, ze to normalne, ze wuefista bije dzieci. W szatni tez
            lubil przesiadywac z chlopcami. Z roku na rok balem sie, ze nam go
            przydziela. Ale widocznie az tak zli nie bylismy.
            Teraz wiem, ze po pierwsze nie jest to norma, a po drugie dopiero
            teraz widze rozne ciekawe poszlaki. Wtedy nie rozumialem, ze
            kilkudziesiecioletni koles mieszkajacy z mama i dla odmiany ze psem
            rasy collie musi miec cos nie okej.
            Dzierżżż!!!!
            • efkajot nigdy nie wiadomo, co się roi w mózgu wuefisty... 30.11.07, 16:05
              Ja dowiedziałam się, że w mojej podstawówce uczył jeden nauczyciel pedofil oraz
              jeden nauczyciel bez uprawnień. Ponadto ten drugi częstował dzieci alkoholem i
              narkotykami, więc nic dziwnego, że dwukrotnie zdobył tytuł "nauczyciela roku"
              czy jakoś tak... Działo się to w czasach nie bardzo odległych i po zakończeniu
              przeze mnie edukacji w tej szacownej placówce. Ale nie ubolewam z tego powodu. :)
    • cassani a ja pozwolę sobie 30.11.07, 09:16
      nie wpisywać się tam tak żeby nikt nigdy mnie nie odnalazł. Tak
      sobie postanowilem.
      • lavinka Re: a ja pozwolę sobie 30.11.07, 13:21
        Też miałam taki zamiar tym łatwiejszy,że moich klas tam nie ma ale i tak co
        jakiś czas mnie ktoś wynajduje e-mailowo... ech... świat jest zdecydowanie za
        mały...
    • miejskie_narty Tak w ogóle 30.11.07, 12:29
      To na Szkoły i Uczelnie uciekać mi z tym wątkiem! Ale to rrrraz!:)
    • czarnydziob fajowaaaaa ;P 30.11.07, 14:24
      baaaardzo fajna sprawa na tej naszej klasie,dzieki niej mozna sie
      dowiedziec wiele ciekawostek z zycia swoich znajomych z liceum,
      podstawowki czy okresu studiow :D
    • misiomis Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? 30.11.07, 20:15
      No i się wziąłem i zapisałem.
      Doskonałe, darmowe źródło ciekawych danych osobowych. Pracodawcy
      i różni tacy powinni się tym portalem zainteresować.
      Są nazwiska, kontakty, wszystko... : )
      • Gość: dova Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? IP: *.astral.lodz.pl 30.11.07, 21:52
        Prawda?
        Takiego ogólnopolskiego i powszechnie dostępnego spisu ludności to
        jeszcze nie było. Ciakawe jak się ma do tego ustawa o ochronie praw
        osobowych? ;)
        PS. Wpadłeś? :)
        • misiomis Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? 30.11.07, 21:58
          Czy ja wpadłem?
          Się zarejestrowałem i się rozglądam. Nawet jest fajnie. Wspomnienia
          ożywają, a jednocześnie daje o sobie znać skleroza : )

          Ale można się chyba z tego wypisać, nie?
          • Gość: dova Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? IP: *.astral.lodz.pl 30.11.07, 22:04
            Wypisać? Zapomnij! Każde zaakceptowane zaproszenie to Twój kolejny
            klon bez prawa autryzacji! Stary, przepadłeś! :)
    • kiwaczek11 kolekcjonerzy 30.11.07, 21:34
      większość moich blizszych lub dalszych znajomych, od ktorych
      dostałem zaproszenie nie skreśliła do mnie ani słowa, mimo że oprócz
      przyjęcia ich zaproszenia za każdym razem skreślałem kilka chociaz
      słów. Jeśli więc powiększanie puli znaomych nie ma na celu
      rozpoczęcie choć krótkiej korespondencji, to chyba jest to jakieś
      podejrzane kolekcjonerstwo. I tak sobię myślę,że coraz mniej mam
      ochotę wystepowac w roli czyjegoś trofeum na scianie.
      • bruna6 Re: kolekcjonerzy 30.11.07, 21:59
        Coś w tym jest, do mnie tuż po rejestracji napisał facet z
        sasiedniej klasy, chyba w życiu nie zamieniłam z nim zdania. Ok,
        dodałam go do znajomych, których miał prawie 200! To chyba rodzaj
        udowodnienia światu, a najbardziej samemu sobie - "Ale jestem
        popularny i cool"
        • Gość: lavinka z nielogu Re: kolekcjonerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 23:13
          Właśnie tak mam z ludźmi z mojego liceum. Przez 4 lata słowem się do mnie nie
          odezwali, a teraz mnie na imprezy klasowe zapraszają ;-))) Zastanawiałam się
          dlaczego,ale to chyba właśnie o to chodzi o czym napisałeś. W każdym razie nie
          czuję potrzeby wirtualnego grupowania się bez powodu. To znaczy wspólna pozorna
          przeszłość nie jest dla mnie wystarczającym powodem.
        • Gość: szprota_z_Wyzimy Re: kolekcjonerzy IP: *.zdnet.com.pl 30.11.07, 23:17
          Nie sposób się nie zgodzić.
          Z kolegą Pijawem doszliśmy do wniosku, że ten portal nie powinien nazywać się
          nasza-klasa.pl, lecz nasi-znajomi-a-poza-tym-wiemy-do-jakich-szkol-chodziliscie.pl
          Ja bez specjalnych starań ze swojej strony mam już ponad setkę pododawanych w
          profil znajomych. Aż takiego wyżu demograficznego nie było, gdy byłam w
          jakiejkolwiek klasie ;)
          No i powtórzę też za innym przyjacielem: jaki cudny jest ten owczy pęd wrzucania
          w profile zdjęć _koniecznie_ ze swoimi dziećmi. Rozumiem, że to ważna sprawa,
          ale ludzie kochani, niektórzy woleliby wiedzieć, co osiągnęliście...
          • Gość: lavinka z nielogu Re: kolekcjonerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 00:22
            Gość portalu: szprota_z_Wyzimy napisał(a): >ludzie kochani, niektórzy woleliby
            wiedzieć, co osiągnęliście...

            Ojej, ale mój komputer jest taki niefotogeniczny :)))
            • Gość: szprota_z_Wyzimy Re: kolekcjonerzy IP: *.zdnet.com.pl 01.12.07, 12:45
              Z kotami łatwiej, bo są fotogeniczne ;)
              110 znajomych.
              Z tym, że faktycznie znajomych: ze szkół, studiów, forum i pracy. Już się
              zaczynają powtarzać nazwiska osób zupełnie niespokrewnionych ze sobą :D
              Wiecie, mam mieszane uczucia. Z jednej strony wszystko we mnie protestuje
              przeciw poddawaniu się owczemu pędowi, a boom na ten portal chwilami nie jest
              niczym innym. Z drugiej - kurczę, te spotkania były naprawdę ciekawe i zabawne!
              • lavinka Re: kolekcjonerzy 01.12.07, 14:19
                W międzyczasie odkryłam że moja klasa z podstawówki się zaczęła grupować.
                Dosłownie na dniach. Na razie jest 13 osób,ale póki co się nie ujawniam. Nie
                lubię odgrzewanych kotletów. Zresztą sporo z nich czasem spotykam, bo mieszkają
                w mojej okolicy... ale... jedna dziewczyna jakoś od pół roku udaje,że mnie nie
                widzi(nie wiem,chyba za bardo jej się ostatnio chwaliłam swoją ciekawą pracą).
                Inny chłopak który niedawno wprowadził się do bloku naprzeciwko mojego to chyba
                nigdy mnie "nie poznawał". Kumpelę z ławki spotykam jak pójdę do supermarketu bo
                akurat tam pracuje,ale poza popaplaniem 5ciu minut jakoś nic więcej nie
                wychodzi. Jednego chłopaka to bym nie poznała jakby się nie podpisał. Mimo
                wszystko 13 osób na 38(w porywach) to niewiele. Poczekam na rozwój wypadków. Na
                razie forum jest na etapie: "ech,ile czasu minęło, wszyscy się pozmienialiśmy".
                Nauczycieli niet.
          • efkajot nasi-znajomi-a-poza-tym-wiemy-do- jakich-szkol 01.12.07, 09:42
            Weszłam na konto kolekcjonerki, która chodziła ze mną do szkoły, do równoległej
            klasy a zawsze była szarą niewidzialną myszką. Weszłam z czystej ciekawości.
            Wysłała do mnie zaproszenie, więc nie odmówiłam, chociaż na palcach jednej ręki
            policzyć można ile razy wymieniłyśmy ze sobą parę zdań... No, ale kilkadziesiąt
            lat pomieszkiwania na jednym osiedlu, przedszkole, podstawówka... no to niech
            będzie... Otwieram jej profil i oczy ze zdumienia przecieram. Szara myszka a
            lista kontaktów zbliża się do setki. Ale zdziwienie szybko mnie opuściło jak
            przyjrzałam się bliżej tym kontaktom. Znalazłam nawet takiego kwiatka :
            nasza-klasa.pl/profile/811623
            Ręce mi opadły...
          • dova Re: kolekcjonerzy 01.12.07, 16:00
            Gość portalu: szprota_z_Wyzimy napisał(a):

            > No i powtórzę też za innym przyjacielem: jaki cudny jest ten owczy
            pęd wrzucani
            > a
            > w profile zdjęć _koniecznie_ ze swoimi dziećmi. Rozumiem, że to
            ważna sprawa,
            > ale ludzie kochani, niektórzy woleliby wiedzieć, co
            osiągnęliście...

            Hmm, ciekawe, czy rzeczony przyjaciel Szproty sam ma dzieci. Dla
            mnie wychowywanie, kochanie dziecka daje tyle radości i satysfakcji,
            że wszystkie dotychczasowe osiągnięcia, nawet jeśli w swoim czasie
            były wielkimi, ulegają przewartościowaniu. Wcale się takim zdjęciom
            nie dziwię.
            • szprota Re: kolekcjonerzy 01.12.07, 16:11
              Nie ma.
              Domyślam się przewartościowania.
              Zadziwia mnie jednak. I nie mówię tu o osiągnięciach na miarę karier. Ale
              symptomatyczne jest, że zaglądając w profile znajomych wiem, ile kto ma dzieci,
              a nie wiem, czy zdrowie dopisuje, czy lubi swoją pracę, czy się poszczęściło
              skończyć ten czy ów fakultet lub znaleźć kogoś ważnego do bycia z (bo zmiana
              nazwiska u pań niestety nie bywa z tym ostatnim tożsama).
              Tyle na ten temat ode mnie. Nie odmawiam macierzyństwu czy ojcostwu wartości,
              zwracam tylko uwagę na fakt, że są inne, dla mnie nie mniej ważne.
              • dova Re: kolekcjonerzy 01.12.07, 16:20
                szprota napisała:

                > > a nie wiem, czy zdrowie dopisuje, czy lubi swoją pracę, czy się
                poszczęściło
                > skończyć ten czy ów fakultet lub znaleźć kogoś ważnego do bycia z
                (bo zmiana
                > nazwiska u pań niestety nie bywa z tym ostatnim tożsama).

                I tu masz rację. Jednak trzeba przyznać, że ciężko takie fakty
                umieścić na zdjęciu :)
                Chociaż pewnie też zauważyłaś jak niektórzy przypozowali u boku
                swoich pięknych kobiet, które mają grubo powyżej 100 KM - być może
                to dla nich osiągnięcie ;)
                • szprota true, true, all true :) [nt] 01.12.07, 16:30

          • evonka czyż rodzina 03.12.07, 22:48
            nie jest czymś czym się można chwalić??
            czytałam badania społeczne, że dla większości Polaków posiadanie
            zgodnej kochającej się rodziny jest jednym z najwazniejszych
            zyciowych celów, więc wcale mnie nie dziwi, że ludzie się pokazują
            ze swoimi dzieciakami. gdybym miała też bym się pokazała, bo uważam,
            że to całkiem spore osiągnięcie wychować dziecko..wcale nie gorsze
            niż zrobić doktorat.
            • Gość: galopujący kot Re: czyż rodzina IP: *.prest.polkowice.pl 03.12.07, 23:12
              evonka napisała:

              > nie jest czymś czym się można chwalić??
              > czytałam badania społeczne, że dla większości Polaków posiadanie
              > zgodnej kochającej się rodziny jest jednym z najwazniejszych
              > zyciowych celów.

              Ale dyrdymały. Twoim zdaniem co ci badani mięli powiedzieć? Klepnęli oklepany
              tekścik, bo tak po prostu wypada.
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4730033.html
              • evonka dyrdymały?? 03.12.07, 23:19
                hmm.. nie jestem pewna. to, ze ludzie się rozwodzą nie świadczy o
                tym, że przestali myśleć o rodzinie, tylko, że szukają łatwych
                rozwiązań. i wydaje im sie, że łatwo znajdą drugą, trzecią, kolejną
                szansę na udane życie rodzinne..
                dla mnie rodzina jest mega-wazna. ta, w ktorej sie wychowalam i ta,
                ktorą tworzę. i nie mowie tego bo tak wypada. po prostu tak jest.
                jestesmy dla siebie bardzo ważni. wiem to, bo tego doświadczam.
                jesli tego nie doświadczyles, to nie znaczy, że tak być nie może i,
                że to tylko frazesy..
            • breblebrox Re: czyż rodzina 03.12.07, 23:32
              O, to to.
              Poza tym zastanawiam się, co mieliby na tych zdjęciach zamieścić w ramach prezentowania swoich osiągnięć? Dyplomy? Co jest bardziej ważnego w zdobyciu dyplomu czy dobrej pracy, od bycia rodzicem?
              I czy zdjęcie prezentujące mnie podczas wykonywania "Bananowego songu" jest w takim razie odpowiednie do tego portalu?

              Po drugie - posiadanie dziecka zasadniczo zmienia życie człowieka (chyba bardziej niż zmiana pracy czy kolejne zdobyte stopnie naukowe), więc nie dziwię się, że tak często od tego zaczynają młodzi rodzice, kiedy spytać ich "co słychać?" - bynajmniej negatywnej reakcji to u mnie nie wywołuje, a nawet mówi mi dużo o obecnej sytuacji koleżanki/kolegi. Nie wspominając już o tym, że miło mi się na takie szczęśliwe i roześmiane japy rodziców patrzy :-)

              A co do "kolekcjonerów" - a niech se będą, niech se zbierają, może to im poprawia samopoczucie; dla mnie portal ten ma inne funkcje i bardzo dobrze je spełnia, nie zwracam uwagi na takie dziwactwa.

              Nie szukajmy dziury w całym, moi drodzy. Portal jest fajny i "nieobowiązkowy".
              • Gość: "marianczyk0" Re: czyż rodzina IP: *.toya.net.pl 03.12.07, 23:36
                Ehehe, przez podzial to juz krysztaly sie rozmnazja. Byle menel to
                potrafi, a zrobic doktorat, to (hohoho) dopiero swiadczy o tym, ze
                jest sie kims innym niz pantofelek czy inna bakteria.

                • evonka Re: czyż rodzina 03.12.07, 23:44
                  oj, mariańczyku, to zrób, skoro uważasz, że to takie proste... ;-))
                  bo wielu się nie udaje przez długie lata.. może tez dlatego tak się
                  tymi dzieciakami chwalą wyczekanymi..
                • breblebrox Re: czyż rodzina 04.12.07, 00:01
                  Tylko że moi znajomi nie muszą mi udowadniać zdobytymi dyplomami, że są czymś więcej, niż bakteria - to raz.
                  A dwa - nie dobieram sobie znajomych na podstawie udokumentowanego wykształcenia (widocznie większość tak ma, skoro woli zamieszczać zdjęcia pociech zamiast skanów dyplomów).
                  Po trzecie - jednak uważam, że bycie rodzicem to duże wyzwanie, większe niż jakiś świstek, niż jakieś wyklepane na studiach regułki, dlatego doceniam tych, którzy takiemu wyzwaniu podołali (ja się jeszcze nie czuję na siłach).
                  • nett1980 Re: czyż rodzina 04.12.07, 11:32
                    Och coz za peany na czesc bycia rodzicem? Zgadzam sie z toba, ze
                    takiego tytulu profesora to bym nie kochala tak jak mojego Mlodego.
              • evonka jeszcze o kolekcjonerach 03.12.07, 23:42
                tylko, że jak ja zaakceptuję czyjeś zaproszenie, że chce mnie dodać
                do listy swoich znajomych, to automatem wskakuje na moją listę.. a
                ja wcale go nie chciałam. on chce mieć mnie, niech ma. ale ja go nie
                chcę.. no i co tu zrobić, jak opacznie nie wiedząc o tym
                zaakceptowałam ileśtam zaproszeń..?
                • breblebrox Re: jeszcze o kolekcjonerach 04.12.07, 00:04
                  Usunąć :-) Chyba nawet taka osoba nie dostaje wtedy informacji o tym, że została usunięta.
                  Ja na razie mam jedną osobę, której za Chiny nie kojarzę, więc nie zaakceptowałam zaproszenia. Pozostali są mi znani i przeszli wstępną akceptację.
                  • vauban Nim nas w swoje łapy porwie szmal 04.12.07, 01:37
                    to się rozczulmy.
                    pl.youtube.com/watch?v=JsV59qnqZp0&feature=related
                    pl.youtube.com/watch?v=RPSmrb82ocM&feature=related
                    • vauban A jednak, można się i tu zirytować 04.12.07, 01:48
                      Świeższe:
                      pl.youtube.com/watch?v=Lz_eJqQCCig
                      Lecz po polsku w Jutubie można znaleźć tylko to...
                      pl.youtube.com/results?search_query=Gdzie+s%C4%85+kwiaty+z+tamtych+lat&search=Szukaj
                      • vauban Youtube: rehabilitacja 04.12.07, 01:52
                        pl.youtube.com/watch?v=GoKYOFQw0cE
            • szprota Re: czyż rodzina 04.12.07, 14:14
              czyż jest. Ale czy jedyną, się pytam. Nie twierdzę, że gorszą niż doktorat czy
              choćby ukończenie jakiejkolwiek szkoły. Podkreślam tylko, że nie dla wszystkich
              lepszą.
              Kończę, bo niektóre mamusie nie pamiętają siebie sprzed czasów bycia mamusią i
              zapomniały, że bez dzieci też można żyć.
              • Gość: lavinka z nielogu Re: czyż rodzina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 14:37
                Zasadniczo się zgodzę. Ale jak ktoś ma dziecko,a go nie sfocił choć na jednym
                zdjęciu to mam pretensje :)
                Od opowiadania o tym co kto w życiu osiągną są spotkania klasowe :)
                • szprota Re: czyż rodzina 04.12.07, 17:46
                  OK, w sumie masz rację :)
              • evonka Re: czyż rodzina 04.12.07, 21:22
                a bo widzisz.. bo wczesniej napisałas inaczej trochę i trochę jednak
                nie pasowało mi to..
                a mamusie.. no cóż.. wydaje mi się, jednak, jako nie-mamusi jeszcze,
                że żeby móc coś o mamusiowstwie mówić, trzeba odrobić tą lekcję.
                inaczej naprawde nie mamy pojęcia o tym najmniejszego.. może
                rzeczywiście zmienia się perspektywa patrzenia na świat kiedy się
                urodzi i wychowa dziecko... nie wiem, ale się dowiem.
                • Gość: szprota_z_Wyzimy Re: czyż rodzina IP: *.zdnet.com.pl 04.12.07, 21:32
                  Napisałam podobnie. Może inaczej postawiłam akcent, bo akurat byłam zdrzaźniona
                  tym, że mój wielki przyjaciel, który prócz ojcostwa na pewno ma jeszcze jakieś
                  wydarzenia w życiu, które by opisał jako sukcesy wrzucił w swój profil wyłącznie
                  foty swojego synka. Skądinąd przemiłego dzieciaka :)
                  Co do poczucia się uprawnioną do wypowiedzi o macierzyństwie, to niespieszno mi
                  pozyskać te uprawnienia w sposób, jaki sugerujesz ;) Podobnie zmienia
                  perspektywę walka z nieuleczalną chorobą, więc pewnie jest coś na rzeczy.
                  • evonka Re: czyż rodzina 04.12.07, 22:21
                    akcent, mała rzecz, a jak wiele znaczy ;-))
                    a to co napisałaś o chorobie jest niewatpliwie pewnie w jakiś sposób
                    porównywalne.. dla wielu chorych postawienie kroku czy wypowiedzenie
                    słowa albo zjedzenie posiłku samodzielnie jest ogromnym sukcesem..
                    coś co osobom, które tego nie doświadczyły, wydaje się zwyczajne..
                    tak więc pespektywa - to jest chyba coś co jednak trzeba brać pod
                    uwagę. każdy ma swoją. i każdy po swojemu definiuje sukces..
                    • szprota Re: czyż rodzina 04.12.07, 22:25
                      Myślę, że to znakomicie podsumowuje ten subwątek w dyskusji :)
          • Gość: leslaw_m Re: kolekcjonerzy IP: *.lodz.msk.pl 03.12.07, 23:23
            rozumiem,ze wolisz wiedzieć jakim samochodem porusza się twój dawny
            kolega z ławki,ile zarabia netto,jaki wybrał plan emerytalny...
            niektórzy wrzucają nawet zdjęcia domów ,inni w opisach wynurzają się
            na temat swoich zawodowych osiągnięć

            mnie akurat bardziej interesuje jak wygląda potomek mojego dobrego
            kolegi,czy wielkiej licealnej miłości,czy są szczęsliwi i zdrowi.


            • szprota Re: kolekcjonerzy 04.12.07, 14:12
              Nie, nie, widzę, że większość z was wyciągnęła sobie z mojej opinii to, co jest
              wygodne. Więc podkreślę dla niekumatych: nie twierdzę, że bycie rodzicem jest
              niewartościowe. Ale jest jeszcze kilka innych wartości. I tym najmniej kumatym
              jeszcze podpowiem, że dochód netto czy marka samochodu znajomego jest mi wysoce
              obojętna.
              Szkoda, że niektórzy nie umieją postrzegać świata inaczej niż w czerni i bieli.
              • breblebrox Re: kolekcjonerzy 04.12.07, 22:03
                szprota napisała:
                > Szkoda, że niektórzy nie umieją postrzegać świata inaczej niż w czerni i bieli.

                Widzisz jakie to względne - ja miałam wrażenie, że Ty tak świat przedstawiłaś. Są Oni - rodzice i My - nierodzice, a Oni są tacy monotematyczni. Może i są, pewnie i My jesteśmy, tylko na inny temat.
                Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia podobno.
                Jeżeli na przykład piszesz: "niektóre mamusie nie pamiętają siebie sprzed czasów bycia mamusią i zapomniały, że bez dzieci też można żyć" to jakoś brzmi mi zbyt zaczepnie.

                Ja po prostu staram się też zrozumieć rodziców, że są ze swoich pociech dumni i nie powinno się na siłę im prawa do tej dumy odbierać ani dyskredytować. Mnie np. byłoby przykro, gdyby ktoś zaczął mi wytykać, że mój nowo zakupiony samochód jest niewart wspominania i próbował mi wmówić, że podniecam się nie wiadomo czym (a cieszę się z tego zakupu bardzo). I tyle chciałam powiedzieć.
                • Gość: szprota Re: kolekcjonerzy IP: *.zdnet.com.pl 04.12.07, 22:08
                  OK, teraz rozumiem. Widocznie źle się sformułowałam i stąd nieporozumienie.
                  • evonka normalnie: szacun 04.12.07, 22:34
                    ;)) jak ja lubię takie dyskusje. wszyscy się mniej lub bardziej
                    lubią, mają odmienne zdanie, albo ktoś nie tak jak zmaierzał
                    postawił akcent, ale sie ludzie nie pożarli.. czyli można.
      • miejskie_narty Mi też już to brzydnie! 01.12.07, 13:04
        Męczy mnie koleżanka z podstawówki, żebym się dopisał do klasy (mimo że od 15 lat słowa nie zamieniliśmy), męczą mnie kolejne puste wiadomości od osób, których prakycznie nie znam:) i te w kółko powtarzane "poozdroofki" i "hej, co u ciebie" na forum klasowym (sam je zresztą podbijam:/)

        Owszem, obejrzeć jedno czy dwa żenujące zdjęcia z przeszłości można jeszcze, ale tam wciąż nowe przybywają!

        Podoba mi się jedynie to, że na ogół potwierdzają się sympatie - tzn z ludźmi, z którymi lubiłem 10 lat temu porozmawiać nieźle rozmawia mi się i teraz. A dupki pozostały dupkami:)

        >I tak sobię myślę,że coraz mniej mam
        > ochotę wystepowac w roli czyjegoś trofeum na scianie.

        No właśnie - ale nie zapominaj, że zawsze możesz się z tej ściany zdjąć.
        • szprota Re: Mi też już to brzydnie! 01.12.07, 13:09
          A u mnie właśnie się pozmieniało: z osobami, z którymi miałam słaby kontakt i
          jedynie wzrokowy za szkolnych czasów, teraz mi się dobrze gada.
          I tak sobie myślę, że za parę lat spece od socjologii internetu (no na pewno
          jest taka specjalizacja!) będą pisać o tym portalu jako jednym z najciekawszych
          zjawisk polskiej sieci - sporo na jego podstawie materiału do badań. Od razu
          lżej się w tym uczestniczy ;)
          • miejskie_narty Re: Mi też już to brzydnie! 01.12.07, 13:18
            > A u mnie właśnie się pozmieniało: z osobami, z którymi miałam słaby kontakt i
            > jedynie wzrokowy za szkolnych czasów, teraz mi się dobrze gada.

            Może coś w tym jest? Tak czy siak rację ma Kiwaczek pisząc o denerwującym zwyczaju wysyłania pustych mejli z nagłówkiem "zostałeś dodany..."

            Inną fajną rzeczą w n-k jest to, że daje pretekst do odświeżenia pewnych kontaktów. Bo mam parę takich osób, do których bez problemu mógłbym zdobyć mejle czy telefony, lecz jakoś nigdy się nie odezwałem. Teraz, w czasie pospolitego klasowego ruszenia, przychodzi to łatwiej. Przynajmniej można zweryfikować, czy w ogóle jest o czym gadać:)
            • aaa202 Najgorsze są te zdjęcia. 01.12.07, 14:29
              Jakie ja miałam włosy!:D
              Szalone lata osiemdziesiąte...
              • szprota Re: Najgorsze są te zdjęcia. 01.12.07, 14:32
                A stroje jakie!
                Czarne legginsy z białymi skarpetkami do spódnicy. Sam szyk!
                :D
                • aaa202 Legginsy, spódnica, skarpety i adidasy:)! 01.12.07, 14:38
                  Tak... teraz jak patrzę na ulicę, to znowu widzę ten sam badziew,
                  który na własnej skórze już przerobiłam jako nastolatka i wiem na
                  pewno, że tylko nie bycie modnym gwarantuje człowiekowi, że nie
                  będzie śmieszny;)

                  A jak się nazywały takie ortalionowe kurtki z kapturem i jakimś
                  nadrukiem na plecach? Pasa-coś. Pasadżer?
                  • vauban Re: Legginsy, spódnica, skarpety i adidasy:)! 01.12.07, 15:01
                    Parmalat. Żeby było zabawniej, to były "służbowe" kurtki jakieś fińskiej czy
                    szwedzkiej mleczarni, które ktoś tam sprowadził w ilości hurtowej. I naród
                    szpanował jako personel mleczarni Parma ;)

                    U mnie n - k słabo się rozwija. Dwie osoby z liceum, pięć z podstawówki...
                    Przynajmniej taki jest stan na dziś rano. Forum licealne jest fajne, uśmiałem
                    się z wspominków po same pachy !
                    • Gość: szprota_z_klasą Re: Legginsy, spódnica, skarpety i adidasy:)! IP: *.zdnet.com.pl 01.12.07, 15:28
                      A nie jednak Passanger? Te kurtki, znaczy. Neonowe takie. Nie wiem, czy o tych
                      samych mówimy.
                      I dżinsy piramidy, w których każdy wyglądał jakby miał w tyłku szafę
                      trzydrzwiową z miejscem na lustro i krawaty.
                      I spódniczki lambadówy. Chyba do tej pory mam gdzieś jedną, ciekawe, czy bym się
                      w nią zmieściła.
                  • Gość: szprota_z_herbatą Re: Legginsy, spódnica, skarpety i adidasy:)! IP: *.zdnet.com.pl 01.12.07, 15:30
                    aaa202 napisała:

                    Tak... teraz jak patrzę na ulicę, to znowu widzę ten sam badziew, który na
                    własnej skórze już przerobiłam jako nastolatka i wiem na pewno, że tylko nie
                    bycie modnym gwarantuje człowiekowi, że nie będzie śmieszny;)

                    Święte słowa pani dobrodziejki :)
                    • vauban Re: Legginsy, spódnica, skarpety i adidasy:)! 01.12.07, 15:40
                      Parmalaty były skóropodobne, czarno - czerwono - białe. Może to te, może nie.
                      Komponowały się znakomicie z marmurkowymi dżinsami i butami Relaks.
                      • szprota Re: Legginsy, spódnica, skarpety i adidasy:)! 01.12.07, 15:57
                        To nie te. Przyznam, że nie przypominam sobie takich.
                        • Gość: lavinka z nielogu Re: Legginsy, spódnica, skarpety i adidasy:)! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 16:35
                          Pamiętam jak miałam relaxy zimowe. Obciach jak stopięćdziesiąt,ale przynajmniej
                          miałam ciepło w stopy ;-)
                          • aaa202 Ja oprócz relaksów 01.12.07, 16:53
                            miałam jeszcze starszego brata, co dawało dwa razy tyle relaksów. On
                            wyrastał, a ja po raz kolejny byłam ujajana w te dwie ciężkie
                            skorupy, po tym, jak udało mi się zniszczyć własne. Pamiętam, że ze
                            złości obdzierałam ich noski o krawężnik, ale to niewiele dawało, bo
                            te buty były chyba pancerne. Porzucanie w szkolnej szatni (co
                            oznaczało wracanie do domu w pepegach) też na niewiele się zdawało,
                            bo potem dyrektorka chodziła po klasach i szukała właściciela.
                            • Gość: lavinka z nielogu To były czasy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 19:11
                              ....najlepsza(w sensie najlepsza jakościowo,nie estetycznie) polska marka była
                              traktowana jak tandeta a największa zachodnia tandeta jak złoto. Nie dziwota,że
                              do dziś polskie marki udają zachodnie firmy.
      • evonka Re: kolekcjonerzy 03.12.07, 22:52
        he he...
        ja wlasnie sie zastanawiam czy by nie zweryfikowac listy znajomych,
        bo tez się powpisywalo do mnie ileśtam osób, ktore znam "z widzenia"
        z czasów podstawówki. żadni to moi znajomi. jendak mam ich na
        liscie, bo wyslali zaproszenie, a ja dopiero po jakimś czasie
        zauwazyłam, że zaproszenie można po prostu ..olać..
        i wlasnie chyba poskreslam pare osob. a niech sie obrażą. ani mnie
        to ziębi ani parzy. zdania nie zamienilismy w zyciu. to, ze
        chodzilismy do jednej szkoly nie znaczy, że jestesmy znajomymi..
    • Gość: adamus ten portal niejeden związek rozwali IP: *.port.gdynia.pl 30.11.07, 22:12
      niejedno serce złamie
      niejeden zapłacze i przeklnie na wieki
    • aaa202 No więc znalazłam swoją klasę z podstawówki, 01.12.07, 11:42
      z 31 osób zarejestrowało się 11. I... ja nie chcę odgrzewać tego
      dania.
      • Gość: Jola Re: No więc znalazłam swoją klasę z podstawówki, IP: *.toya.net.pl 01.12.07, 13:27
        Ja znalazlam siebie wśród znajomych osob, których w ogóle nie znam.
        Moze dlatego, że mam znaną twarz. Oj, nieładnie.....
        • Gość: Gość Re: No więc znalazłam swoją klasę z podstawówki, IP: *.toya.net.pl 01.12.07, 18:47
          Coś ściemniasz bo żeby się znaleźć wśród czyiś znajomych trzeba
          najpierw zaakceptować zaproszenie...

          PS. Nie pochlebiaj więc sobie pani znana twarz ;)
    • dova No i skończyło się, przynajmniej dla mnie 01.12.07, 15:49
      Fajna zabawa, ale na dwa, trzy dni. Miło jest powspominać
      fantastyczne podstawówkowe czasy, zobaczyć te dzieciaki jak
      powyrastały na dojrzałych ludzi. I nawet fajnie jest zamienić parę
      słów z ludźmi z liceum, mało wówczas ciekawymi. Ale najważniejsze,
      zdobyłam bezcenny kontakt do kumpeli, po której kilka lat temu ślad
      wszelki zaginął, a teraz odnalazła się gdzieś na wygnaniu :)

      No i znalazłam R(U)dzeń! ;)

      Ktoś miał naprawdę fajny pomysł, brawo!
    • e-teacher Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? 02.12.07, 13:50
      Ja też uważam, że to świetna sprawa. Odszukałam wiele koleżanek i
      kolegów, a także moich uczniów. Wszystkich serdecznie pozdrawiam!
      Faktycznie serwery "siadają", czasem to dość męczące, ale świadczy
      o wielkiej popularności naszej-klasy.
      Co do zapisania się do dwóch LO, to spróbuj określić lata na dwóch
      stronach i powinno zaskoczyć,powodzenia i pozdrawiam!
    • huann Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? 03.12.07, 23:13
      sądzimy, że się cieszymy, że pojawiła się opcja 'zablokuj'.
      • evonka Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? 03.12.07, 23:20
        jakie korzyści ta opcja przynosi?
        • huann Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? 03.12.07, 23:24
          nie trzeba odrzucać potencjalnych niechcianych zaproszeń.
          w przypadku osób, co do których mamy podejrzenie o chęć przesłania owych celem
          sprawienia samej złośliwej przyjemności (np. niechcianego przez nas
          przypomnienia o ich istnieniu) - mamy możliwość skutecznego uderzenia
          wyprzedzającego.
          • evonka czy jesli usunę kogoś 03.12.07, 23:31
            ze swoich "znajomych", to automatycznie zniknę z jego listy?
            wlasciwie byłoby to logiczne.. ale nie wiem do końca.. musze
            przeprowadzić eksperyment..
            • huann Re: czy jesli usunę kogoś 03.12.07, 23:33
              nasza-klasa.pl/news/45
              • evonka no, ale jak już kogoś mam na liscie 03.12.07, 23:47
                bo to automatem leci: akceptujesz, ze cie ktos zaprasza na jego
                listę, to on ląduje na twojej. a ja go nie chcialam... no to jak go
                usunę, to zniknę z jego listy też?
                • huann Re: no, ale jak już kogoś mam na liscie 03.12.07, 23:49
                  mhm.
                  chyba tak.
                  nie wiem.
                  popróbuj.
                  ja szczęśliwie póki co mam tych, co mam i jak dotąd całość utrzymuje +/-
                  chwiejną, ale jednak równowagę.
                  • soodoku Ta funkcja blokady jest bezuzyteczna 04.12.07, 23:27
                    Jak nie chcesz byc na czyjejs liscie znajomych, to nie przyjmujesz zaproszenia. Po co ostentacyjnie kogos blokowac-> prowokowac? Jak bedzie chciał, to obejrzy twoj profil zakladajac drugie konto.
                    • huann Re: Ta funkcja blokady jest bezuzyteczna 05.12.07, 00:38
                      soodoku napisała:

                      > Jak nie chcesz byc na czyjejs liscie znajomych, to nie przyjmujesz zaproszenia.

                      chodzi o to, żeby nie musieć odrzucać zaproszenia, które ktoś by mógł wysłać na
                      zasadzie sprawdzenia, jaka będzie moja reakcja.


                      > Po co ostentacyjnie kogos blokowac-> prowokowac?

                      prowokować... do czego?


                      > Jak bedzie chciał, to obejrzy twoj profil zakladajac drugie konto.

                      owszem, ale jeśli owa osoba spod nowego profilu zalogowana na bóg wie jaki nick
                      wyśle zaproszenie, to odrzucę je po prostu nie musząc wiedzieć kto to.
            • soodoku TAK, automatycznie usuwasz też siebie z czyjejs 04.12.07, 23:51
              listy znajomych. (działa w obie strony)



              evonka napisała:

              > ze swoich "znajomych", to automatycznie zniknę z jego listy?
              > wlasciwie byłoby to logiczne.. ale nie wiem do końca.. musze
              > przeprowadzić eksperyment..
          • Gość: lavinka z nielogu O ja cie, jaka ta nasza-klasa niebezpeczna :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 23:31
    • cassani "znajomi" 04.12.07, 11:52
      jak patrze po listach "znajomych", to widzę że dużą część z nich to
      pozapraszali sobie ludzie którzy się albo nie lubili albo nie
      utrzymywali żadnych bliższych relacji. Ale nie wypada przyjąć
      chyba "znajomego" - no bo jak to.
      • donpeedro Re: "znajomi" 04.12.07, 12:28
        no ale przecież nikt nie zmusza cię do zapraszania kogoś kogo nie
        lubisz lub nie utrzymywałeś kontaktu.

        P.S. Relacje miedzy ludzmi się z czasem zmieniają i skąd ty możesz o
        tym wiedzieć.
        • cassani Re: "znajomi" 04.12.07, 12:34
          ale jesteś przenikliwy. nie pomyślałem o tym.
          PS. a może znam relacje między tymi ludźmi - nie pomyślałeś tym
          razem ty o tym?
          • donpeedro Re: "znajomi" 04.12.07, 12:57
            no ty też jesteś przenikliwy. no podejrzewałem że ty jako "wielki
            cassani" znasz wszystkie relacje i to na 200%. ty to pewnie wiesz
            ile razy spotkali się w danym tygodniu np. z rodzicami.

            No przepraszam, że nie pomyślałem (ale za to ty myślisz o wszystkim
            i za wszystkich)
            • cassani Re: "znajomi" 04.12.07, 13:07
              taaaa.... juz lepiej?
          • donpeedro Re: "znajomi" 04.12.07, 13:12
            szkoda prądu ......
      • miejskie_narty Już wiem, po co kolekcjonuje się "znajomych" :) 04.12.07, 15:25
        Można im wysłać swoją ofertę handlową, co właśnie zrobił mój kiedyś bliski kolega:)))

        Nie muszę chyba dodawać, że to jego pierwsze słowa skierowane do mnie, odkąd ze 2 tygodnie temu dodał mnie do listy;)
    • Gość: lavinka z nielogu Potfffoooorrrnie wwwwolllllna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 14:35
      A mnie zmuszono do dopisanie, jako że zostałam sterroryzowana przez sąsiada z
      klatki obok,którego nota bene nie widziałam już pół roku a nadal utrzymuje,że
      tam mieszka :) Paradoksalne jest to,że mieszka o 30sekund drogi na piechotę od
      mojego mieszkania a najczęściej widujemy się w necie. Ja jednak jestem
      nietowarzyska.
      No i odkryłam fakt,że studia też się liczą. Mój wydział kuleje(moje roczniki)
      ale kogoś tam wynalazłam :) Liceum omijam z pełną premedytacją jednak mimo
      częstych zaproszeń. :)
    • dziad_borowy Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? 04.12.07, 15:40
      Ja jestem zadowolony. Dzieki temu portalowi mam juz cala przerwe
      swiateczna obstawiona znajomymi z dawnych lat. I tymi standardowymi
      i tymi niewidzianymi 15 lat. Co do kolekcjonowania znajomych to
      fakt, mam sporo osob, z ktorymi nie utrzymywalem kontaktu, nie
      utrzymuje i nie sadze bym utrzymywal w przyszlosci. Ale co mi
      szkodzi miec ich w bazie? Nie czulem potrzeby odmawiac zaproszeniom.
      Zawsze mozna przeciez cos do kogos napisac jak znajdzie sie ochota.
      A ze chyba sie nie znajdzie? Grunt, ze mozna:-)
      Dzierżżż!!!
      • breblebrox Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? 04.12.07, 20:15
        No właśnie, mi też nie przeszkadza posiadać wśród znajomych osób, które znam, w końcu są moimi znajomymi, skoro ich znam, ci znajomi. Chyba że ich nie znam, ale to wtedy nie są moimi znajomymi i nie mogę ich dodać do znajomych, skoro ich nie znam.
        Nie, Ty to chyba lepiej ująłeś.

        Podpisawszy się.
        • zonard Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? 04.12.07, 22:27
          Świetna strona.Odświeżenie starych znajomości jest miłe.
          • donpeedro Re: Nasza-klasa.pl, co sądzicie? 04.12.07, 22:48
            ja odnalazłem znajomych z którymi nie miałem dawno kontaktu i gdyby
            nie nasza-klasa.pl pewnie bym nigdy nie miał. więc kalendarz spotkań
            na najbliższe tygodnie wypełniony :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka