Dodaj do ulubionych

paradoks - ślady od obwodu

13.09.07, 22:35
No właśnie, paradoks, czy kolejny objaw za dużego obwodu?

Od trzech tygodni mam Freyę Rio z obwodem 32 (70). Gdy go kupowałam miałam ok.
77 cm pod biustem, teraz mam 73. Spadek obwodu był spodziewany i nie dziwi,
dziwi za to co innego.

Gdy miałam 77 stanik był ciasny (zapięty najciaśniej był za ciasny, na
środkową haftkę był w sam raz) i bałam się, że będzie mi robił straszne ślady
po całym dniu chodzenia w nim. Ślady były, ale delikatne. Miałam dołek po
fiszbinie, ale nie był czerwony tylko takie lekkie wgłębienie, które znikało
dosyć szybko. W ciągu dnia czułam, ze jestem obwodem ściśnięta, ale nie było
to zbytnim dyskomfortem, po prostu nie byłam do tego wcześniej przyzwyczajona.

Teraz mam 73, stanik być może się troszkę rozciągnął - nie mam pojęcia bo i
tak przy 73 cm zapinałabym się najciaśniej i byłoby pewnie luźno. I teraz
stanik jest trochę za luźny w obwodzie więc nie do końca trzyma, ale to mi
zbytnio nie przeszkadza. Przeszkadzają mi za to fiszbiny, po prostu bardzo
uciskają. A wieczorem zamiast delikatnych dołków mam czerwone ślady nie tylko
od fiszbin, ale również od dolnego paska obwodu. W ciągu dnia fiszbiny bardzo
uciskają na żebra i jest to dla mnie bardzo nie wygodne. Wieczorem pierwsze o
czym myślę to wyskoczyć ze stanika i dać odpocząć skórze.

Teraz rozumiem dlaczego kobiety z prawie dobrze dobranym stanikiem nie chcą
zrozumieć, że w ciaśniejszym staniku będzie lepiej. Taki prawie dobry stanik
(z dobrą miseczką ale o rozmiar za dużym obwodem) jest po prostu okropny. Na
oko wszystko wygląda dobrze, ale obwód i fiszbiny cisną i zostawiają na
czerwone ślady, które schodzą po co najmniej godzinie (ból mija trochę
szybciej). I gdyby nie to, że sama się przekonałam, że lepiej dobrany obwód
nie będzie sprawiał bólu, to mogłabym w to nie uwierzyć. Myślałabym pewnie, że
skoro ten obwód robi mi taką krzywdę, to ciaśniejszy będzie ściskał jeszcze
bardziej i będzie to bardziej bolało.

Trochę długie wyszło, ale chciałam wszystko dokładnie wyjaśnić, bo chyba taki
temat na forum poruszany jeszcze nie był. Miałyście podobne odczucia w za
dużych stanikach czy tylko ja tak mam?
Obserwuj wątek
    • kasica_k Re: paradoks - ślady od obwodu 13.09.07, 22:47
      Znamy to zjawisko. W za dużym obwodzie fiszbiny potrafią cisnąć niemiłosiernie.
      Na ślady od obwodu wprawdzie nie zwróciłam uwagi, ale po noszeniu takiego
      stanika założenie ciaśniejszego w obwodzie jest ulgą.
    • turzyca Re: paradoks - ślady od obwodu 13.09.07, 22:48
      tez zaobserwowalam to zjawisko. Wprawdzie wylacznie w przymierzalniach, ale
      rzeczywiscie fiszbiny od za duzych obwodow wpijaly mi sie w mostek bardzo
      bolesnie podczas, gdy ten sam stanik w moim rozmiarze byl w porzadku, fiszbiny
      opieraly sie na mostku, ale nie sprawialy bolu. Dzis np ze wstretem sciagalam
      arabelke z obwodem 70, ale cos czuje, ze z obwodem 65 bylaby w porzadku. Musze
      sprawdzic nabiustnie. :)
      • lucy_7 Re: paradoks - ślady od obwodu 14.09.07, 21:16
        > Dzis np ze wstretem sciagalam arabelke z obwodem 70,
        > ale cos czuje, ze z obwodem 65 bylaby w porzadku.
        > Musze sprawdzic nabiustnie. :)

        dla mnie Arabelka z obwodem 70 była już jak miałam 77 w obwodzie za luźna,
        chociaż miseczki prawie dobre, ale niestety mniejszy obwód z odpowiednim
        zwiększeniem literki był również do kitu, bo fiszbiny kończyły mi się prawie na
        plecach :)
        ale to może tylko ten jeden model arabelki był jakiś dziwnie uszyty, bo więcej
        niestety jeszcze nie mierzyłam
    • greylin Re: paradoks - ślady od obwodu 13.09.07, 22:52
      Dlatego zawsze uważałam, ze fiszbiny to fanaberia. Zawsze mnie uwierały w żebra,
      pod piersiami. nie wpadłam na to, ze stanik jest za luźny. kupowałam więc
      staniki bez fiszbin :/
      na szczęście to już przeszłość :D
    • limonka_01 Re: paradoks - ślady od obwodu 13.09.07, 23:21
      Przy za dużych obwodach nienawidzę fiszbin, które zamiast przylegać ściśle do ciała, przesuwają się po nim. Brrr... W ogóle nie lubię, aby cokolwiek w staniku mi się przesuwało. Dobrze dobranego obwodu praktycznie sie nie czuje.
    • edytaf5 Re: paradoks - ślady od obwodu 14.09.07, 08:42
      Nie wiem czy dobrze zrozumialam. Jezeli fiszbiny wbijaja mi sie w mostek tzn. ze
      mam za szeroki obwod? A ja zawsze myslalam, ze to dlatego, ze jestem taka chuda
      :/ Jak zmniejsze obwod, to fiszbiny przestana mnie uwierac?
      • ekler.ka Re: paradoks - ślady od obwodu 14.09.07, 08:54
        no niestety,moze byc to tez objaw,ze dany fason nie jest dla ciebie,bo ma za
        waskie fiszbiny..
        • maheda Re: paradoks - ślady od obwodu 14.09.07, 10:29
          Albo za wysoko sięgające fiszbiny. Jak u mnie moja była Fiesta.
    • zania_uk Re: paradoks - ślady od obwodu 14.09.07, 11:25
      no to ja juz nie wiem co mam zrobic... mam 73 pod biustem i wlasnie
      mam swoj pierwszy dobry stanik 30/65F, no i mnie tez troche pije w
      mostek. no ale przeciez 65 to nie jest chyba za duzy obwod...

      albo moze to dlatego ze mam dosyc nisko osadzone piersi i fiszbiny
      akurat siedza na dolnej granicy mostka...? i zaznaczam ze wyzej
      podchodzace fiszbiny daja gorszy efekt (bardziej pije). albo po
      prostu musze sie troche przyzwyczaic.. w koncu to dopiero drugi
      dzien. ale musze przyznac ze wczoraj z ulga wieczorem zdjelam
      stanik :(
      • kasica_k Re: paradoks - ślady od obwodu 14.09.07, 12:36
        Fiszbiny w za duzym staniku pija pod piersiami, a nie w mostek.
        • zazulla Re: paradoks - ślady od obwodu 15.09.07, 11:57
          kasica_k napisała:

          > Fiszbiny w za duzym staniku pija pod piersiami, a nie w mostek.

          Chwala Ci za to zdanie. Bo myslalam, ze w watku chodzi o wpijanie sie w mostek
          albo w bok piersi. Teraz wszystko jasne, od pewnego czasu Arabelka wbija mi sie
          lewa fiszbina pod piersi. Rob czerwony, bolaco-piekacy rowek i nie wiedzialam
          skad to sie wzielo. A ona jest duzo za szeroka na mnie, pod biustem mam 75 a
          Arabelka 70J z czego to straszny rozciagliwiec. Teraz mam na sobie Cally 65JJ i
          go nie czuje :)
          • kasica_k Re: paradoks - ślady od obwodu 15.09.07, 16:39
            Tylko jedna osoba pisała explicite o mostku i to chyba na skutek
            nieporozumienia. Sama zresztą kiedys opisywalam, jak za wielkie Rimini gniotlo
            mnie przez pol dnia w zebra i pomoglo zapiecie go na najciasniejsza haftke. Za
            luzny stanik zle sie uklada, piersi ciagna go z przodu w dol, inaczej rozlozony
            jest nacisk i stad to gniecenie pod piersiami.
        • zania_uk Re: paradoks - ślady od obwodu 17.09.07, 11:13
          dzieki za objasnienie. i juz mnie nawet pije mniej. chyba sie
          przyzwyczajam :)
    • sylwiastka kolejne pytanie o fiszbiny 14.09.07, 20:14
      ja mam z kolei taki problem: zuważyłam, że fiszbiny jednak troszkę
      zachodzą na zewnętrzną krawędź piersi. Jednak mam mały biust, który
      zaczyna się dość głeboko pod pachą. Starannie kilka razy dziennie
      wkładam piersi do miseczek.Ale po godzinie fiszbiny znów sie
      przesuwają. Do tej pory mam 2 staniki w nowym rozmiarze 65C zetę i
      60D jeanie, 60DD jest za duże miskowo ale fiszbinowo chyba lepsze od
      60D oba mierzyłam w Intimo. Zastanawiam się nad zakupem Panache bo
      przeczytałam, że ma szersze U fiszbin ale jaki rozmiar 60D? A może
      spróbować rozszerzyć fiszbiny już w tych Freyach, ale czy ich nie
      złamię?
      • kasica_k Re: kolejne pytanie o fiszbiny 14.09.07, 21:21
        Nie złamiesz, to mocne sztuki są :)
    • chrumpsowa Inny paradoks 15.09.07, 12:11
      Powinnam nosic 70 a z braku laku kupowalam 80. No i kolejny paradoks to taki, ze
      w tych 80 juz w dwoch stanikach (marka Triumph) porwal mi sie stanik tuz przy
      zapieciu!!! Dodam, ze miam 2 70-tki z "chudszych" czasow, jedna byla
      eksploatowana b. czesto i co? Pomimo tego, ze mam 76 w obwodzie nic sie nie
      poprulo - kolejny paradoks czy dowod, ze stanik mniejszy w obwodzie nie bedzie
      sie rwal tylko trzymal piersi?... I jeszcze jedno w 80D Triumpha (Amourette bez
      fiszbin ) oprocz tego, ze stanik sie najnormalniej porwal przy zapieciu to
      jeszcze ramiaczka sie zdeformowaly.
    • mela1 I jeszcze inne pytanie 15.09.07, 15:53
      Ja juz kompletnie nie wiem czy nosze dobre obwody, ale zauwazylam,
      ze po zdjeciu stanika, ktory na sobie czuje mam pod piersiami
      odcisniety slad. Ale slad po fiszbinach i obwodzie nie jest tu,
      gdzie chce i wydaje mi sie, ze mam stanik, tylko kilka cm nizej. Za
      szeroki i spada? Zjawisko zaobserwowane na kilku stanikach. Wydawalo
      mi sie, ze zakladam dobrze, podciagam do gory i mam go, gdzie
      trzeba. A moze tak sie robi, bo caly dzien glownie siedze?
      • kasica_k Re: I jeszcze inne pytanie 15.09.07, 16:41
        Trudno powiedziec. Czasem w dol zjezdza stanik za waski, bo nizej cialo sie
        najczesciej zweza (u mnie tam sie nie zweza :))
      • lucy_7 Re: I jeszcze inne pytanie 16.09.07, 00:21
        Ja mam to samo, ślady są mocniejsze i bolą a dodatkowo znajdują tak ze 3 cm
        poniżej mijsca, gdzie fiszbina powinna sie znajdować.

        Jak obwód był dobry, to fiszbiny się trzymały tam gdzie powinny bez względu czy
        cały dzien siedziałam przy kompie, czy chodziłam po mieście.
    • songor Re: paradoks - ślady od obwodu 15.09.07, 17:28
      a co zorbic jak mnie pod piersiami gniotą 60siątki ?? trzymaja sie
      ciasno /swoja droga w 65 ten problem az tak nie wystepuje tzn jak
      mnie zaczyna bolec to sobie tyl sciagam nizej ;p/ no i miedzy
      mostkiem tez mnie boli w 60siatkach :(
      • amett Podpinam się do pytania 08.10.07, 21:54
        Aktualnie mam pod biustem 59cm i dzisiaj bardzo boleśnie obtarło
        mnie moje nowe Panache Tango, które mam od tygodnia i od pierwszego
        przymierzenia zapięłam się na najciaśniejszą haftkę. Fiszbiny nie
        dość, że obcierają, to jeszcze sięgają praktycznie pleców :(

        • zania_uk Re: Podpinam się do pytania 08.10.07, 22:59
          trzy opcje jak na razie:
          1. zwezac
          2. przytyc
          3. czekac az producenci zaczna robic 55-tki

          innego wyjscia nie widze...

          a co do fiszbin, to sprobuj freyi, one maja czesciej wezsze fiszbiny (ale tez
          nie wszystkie modele, wiec trzeba przymierzac)
          • limonka_01 Re: Podpinam się do pytania 08.10.07, 23:11
            zania_uk napisała:

            > trzy opcje jak na razie:
            > 1. zwezac
            > 2. przytyc
            > 3. czekac az producenci zaczna robic 55-tki

            4. zapolować na 28-kę Freyi Tia - ładny i ciasny
            • zania_uk Re: Podpinam się do pytania 09.10.07, 11:37
              o wlasnie! o tym zapomnialam! ona chyba jest w dwoch kolorach nawet... no
              szalenstwo ;)

              na ebayu brytyjskim widzialam 28-mki chyba w obydwu kolorach. szukaj a znajdziesz :)

              a to w celach pogladowych:
              www.freyalingerie.co.uk/product.asp?range_id=298&season=
              • amett Dzięki za odpowiedzi :) 09.10.07, 17:21
                Opcja pierwsza chyba niedługo zostanie wprowadzona w życie :)

                Opcja druga niestety trudna do wykonania, tyję zazwyczaj wszędzie,
                tylko nie w żebrach, chociaż i tak nie mam tam samej skóry i kosci
                (a szkoda, bo znaczy to, że obwód może jeszcze zlecieć, heh). Poza
                tym, nie wyobrażam sobie siebie szerszą o te kilka centymetrów,
                gdyby nie problemy ze stanikiem, to chętnie pozbyłabym się jeszcze
                kilku zbędnych ;)

                Opcja trzecia dużo cierpliwości wymaga, ale wyjścia nie ma :)

                Opcja czwarta... hmmm, z Freyą jest ten problem, że szyją miseczki
                do G, a ja teoretycznie potrzebowałabym GG. To Tango mam własnie
                60GG i jest akurat. Chociaż może jak fiszbiny będą węższe, to
                inaczej miseczki będa się układały, więc spróbuję, może akurat się
                uda :) W Avocado mierzyłam Arabelkę 65FF i pomijając obwód, fiszbiny
                były idealne.

                W każdym razie, zaryzykuję z tą Tią i zobaczy się, co z tego
                wyjdzie :)
    • irtardo Re: paradoks - ślady od obwodu 07.10.07, 21:51
      W końcu się dowiedziałam, że ślady, jakie zostawiały mi za lużne obwody nie były spowodowane tym, że były za ciasne. A właśnie tak myślałam - że jestem za gruba i nic dziwnego, że stanik się tak na mnie opina, aż do bólu.

      Ale człowiek głupi był. :)
    • maith Mnie też ostatnio obtarł rozciągnięty stanik 07.10.07, 22:14
      Rozciągnęło mi się superwygodne Kalyani.
      Efektem były niemal krwawe ślady. Mąż jak to zobaczył, to w pierwszym rzucie
      chciał mi zakazać noszenia ciasnych obwodów. Ale zmieniłam stanik na identyczny
      model, tylko w innym kolorze, nowy. Wszystko mi się naprawiło, a zaraz odkryłam
      przyczynę. Za szeroki obwód powoduje odwiedzenie stanika od ciała. W efekcie
      materiał przestał przylegać do ciała, a zaczął do niego przylegać... ostry kant.
      Coś co normalnie nie ma prawa dotknąć skóry.
    • rzufig Re: paradoks - ślady od obwodu 08.10.07, 13:15
      kurka ja na to nie wpadłam!!! ale fakt, przepięłam na ciaśniejszą haftkę freyę w
      której nie mogłam siedzieć bo wbijała się w żebra niżej, tak jakby stanik opadał
      pod ciężarem piersi, do tego obwód się wpijał i wiercił dziurę naokoło
      podbiuścia. a teraz super, nawet jak mi się zdarzy posiedzieć chwilę zgarbionej
      to nic się nie wpija i nie opada!!! cud normalnie jakiś!!!!!!!!! dziewczyny
      DZIĘKI!!!!!!!!!!
    • angella456 wbijanie się w mostek 05.11.07, 18:58
      Podepnę się pod ten wątek, żeby nie mnożyć. Mam 78 obwodu pod, właśnie przyszedł
      mi stanik 70 Panache Tango - trzyma świetnie, tylko jak pochodziłam w nim jakieś
      1,5 godziny i zdjęłam, to na mostku - i trochę na piersiach - mam okropne
      czerwone odciski. I teraz już sama nie wiem - tak ma być? Przechodzi to z
      czasem? Obwód wydaje mi się dobrze dobrany, więc może to kwestia modelu (który,
      tak na marginesie, przypadł mi do gustu, w każdym razie póki stanika nie zdjęłam)?
      • olusimama Re: wbijanie się w mostek 05.11.07, 19:02
        mnie też Tango II zostawia ślady na mostku, on jest w tym miejscu wysoki bardzo.
        Wyszłam z założenia, że skoro mnie to nie boli i generalnie nie przeszkadza (no,
        czasem pod wieczór trochę gryzie, ale mnie pod wieczór to życie gryzie całe ;-))
        to tak ma zostać i już.

        Skarpetki tez zosatwiaja ślady na skórze, gacie, pończochy, spodnie i spódnice
        też. to co mi tam.
        • angella456 Re: wbijanie się w mostek 05.11.07, 19:30
          Ja mam Plunge, więc trochę niższy. Pochodzę w nim jeszcze, i zobaczę. Boleć nie
          boli, ale nieładnie wygląda. I martwi mnie kwestia zdejmowania takiego stanika
          przy płci przeciwnej. :-/

          Życie stanikowo uświadomionej kobiety jest ciężkie. Dobrze, że przynajmniej
          biust i kręgosłup mają wtedy lekko.
          • olusimama Re: wbijanie się w mostek 05.11.07, 20:26
            plunge też mam i tez zostawia ślady. Ale tak samo jak w poprzednim przypadku -
            dopóki to nie obciera, nie boli i nie ugniata - trudno. Nie założę 85c, żeby
            uniknąć śladów ;P
            • chrumpsowa Re: wbijanie się w mostek 05.11.07, 20:55
              Slady na ciele jesli nic nie boli to nic strasznego. Natomiast slady na biuscie
              to znak, ze jest cos nie tak. Albo ksztalt fiszbin nie ten, ale raczej za mala
              miska. Moja 30 przez pierwszy tydzien noszenia byla strasznie scisla. Nie dosc,
              ze slady byly, to jeszcze bolalo :(((( Za to 32 mega wygodne w obwodzie, nic nie
              bolalo, moglam sie na najciasniejsze haftki zapinac a slady tez byly :) Slady to
              mi nawet moj stanik w rozmiarze 80 zostawial ;))))) Niestety slady fiszbin na
              biuscie to nie jest dobry znak. Wg. mnie to oznacza, ze biust jest wtlaczany w
              obwod. Fiszbiny maja lezec POD piersiami i je podtrzymywac.
              • angella456 Re: wbijanie się w mostek 05.11.07, 21:46
                Leżą pod. W piersi wbijają mi się te końce "przymostkowe". Moje piersi od
                środka - od strony mostka - są bardzo blisko siebie. I fiszbiny razem z tym
                kawałkiem "przymostkowym" stanika mi się między nimi nie mieszczą. Miseczki nie
                są z pewnością za duże, bo razem z 70FF przyszło do mnie 70 G z tego samego
                modelu. I 70G jest na mnie o wiele za duże, 70 FF w zasadzie też (tzn zatrzymam
                je chyba, ale przy następnych zakupach będę celować w 70 F)
                • chrumpsowa Re: wbijanie się w mostek 05.11.07, 21:50
                  To moze nie ten ksztalt fiszbin? Moze lepsza bylaby Freia?
                  • metalowiec77 Freya nie lepsza 05.11.07, 22:19
                    Mam ten sam problem co Agnella. Niezależnie od stopnia dobrania
                    rozmiaru (ciut za mały, super dobry, ciut za duży), niezależnie od
                    marki.
                    Freya boli tak samo jak Panache, chociaż moze faktycznie w Panache
                    są szersze końcówki fiszbin, bardziej płaskie. Freyę Dolly noszę
                    tylko dzięki temu, że odgięłam fiszbiny na zewnątrz. W Panache
                    Verity wymieniłam fiszibny na takie z pasmanterii, delikatne, ale
                    stanik się rozjechał i zepsuł.
                    Jedyne znane mi rozwiązanie to staniki bardzo głęboko wycięte, nie
                    zwykłe plunge Panache czy Frei. Czyli Gossard Superboost, Freya
                    Retro, Inferno, Elbrina Polka, coś tam Marks&Spencer, Tango Avocado,
                    ale ten tylko mierzyłam. Mało rani też jeden stanik Dalii, mimo, że
                    jest teraz za mały.

                    ALE Wyraźne dość bolesne ślady mam od innego Gossarda Super, który
                    mam przypadkiem w rozmiarze 80 F (teraz 70 G). Potwierdza to teorię,
                    że przy za luźnym obwodzie fiszbiny ocierają się o ciało nawet w
                    super odpowiednim kroju.

                    Też myślę, że jeśli ślady Cię nie bolą, to po prostu się nie
                    przejmuj;-)Jest tu kilka dziewczyn, którym fiszbiny po prostu nie
                    dochodzą do mostka i już, wtedy zostawiają też ślady na piersiach.
                    • angella456 Re: Freya nie lepsza 06.11.07, 11:24
                      Niestety, ponosiłam dziś trochę stanik i po niecałej godzinie miałam ślady takie
                      (wbijanie się końców fiszbinów), że jak nic przy dłuższym noszeniu skończyłoby
                      się to otarciami poważniejszymi :-/
                      A do tego jak go zdjęłam to poczułam ulgę - więc zaczynam się zastanawiać, czy
                      aby obwód 70 to nie za ciasno, w każdym razie na początku.
                      Nie dość, że dorwanie stanika w odpowiednim rozmiarze jest trudne, to jeszcze
                      odpada mi większość modeli - a przy okazji: metalowiec, bardzo Ci dziękuję za
                      wymienienie modeli. Wiem już mniej więcej w jaki rozmiar i w jaki model celować.
                      • szarsz Re: Freya nie lepsza 06.11.07, 12:24
                        angella456 napisała:
                        > A do tego jak go zdjęłam to poczułam ulgę - więc zaczynam się
                        > zastanawiać, czy aby obwód 70 to nie za ciasno, w każdym razie na
                        > początku.

                        kup przedłużkę. To nigdy nie będą pieniądze wyrzucone w błoto
                        • chrumpsowa Re: Freya nie lepsza 06.11.07, 12:34
                          Mam dwa staniki o za malych miskach. Panache 32F (za maly o jakis jeden rozmiar)
                          i Playtex 30FF (za maly co najmniej o 1,5 rozmiaru - przy 30 jestem na granicy
                          miedzy G a GG). Panache ma jakos tak ulozone fiszbiny, ze przy mostku zostawia
                          slady na piersiach :( co prawda zniwelowalam to zapinajac sie na najluzniejsza
                          haftke i podciagajac na maksa ramiaczka. Playtex nic takiego nie robi ;) byl
                          tylko przez pierwszy tydzien zbyt scisly i po godzine noszenia zdejmowalam, bo
                          bol byl nie do zniesienia. Teraz jest ok.
                          • chrumpsowa Re: Freya nie lepsza 07.11.07, 09:44
                            Z ciekawosci sprawdzilam i Panache ma wezsze U fiszbiny - zwlaszcza przy mostku,
                            Playtex jest o wiele szerszy. Byc moze te slady sa wlasnie z tego powodu.
                            • chrumpsowa Angella 07.11.07, 17:30
                              Popatrz zoomujac na kalyani charisma white na modelke brunetke. U niej wlasnie
                              widac, ze fiszbiny nie daja rady objac calej piersi. Przy mostku fiszbiny leza
                              NA BIUSCIE widac to dobrze przy zblizeniu:
                              www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets/kalyani/balconette-bras/ka31-details.aspx?colour=White+Neon
                              Zwroc uwage, ze modelka blondynka tego problemu nie ma. Tak wiec moze byc tak,
                              ze miska, wydaje sie ok, ale jednak ze wzgl. na fiszbiny, ktore leza NA
                              piersiach zamiast POD, jest ZLA.
                              • angella456 Re: Angella 07.11.07, 17:50
                                Chrumpsowa, wielkie dzięki za przykład wizualny:). Pomijając fakt, że mam o
                                wiele mniejszy biust niż modelka na zdjęciu, problem ten sam. W noszonych przeze
                                mnie wcześniej stanikach nie było tego widać, bo obwód był za luźny i końce
                                fiszbinów nie wbijały się w ciało. Teraz już wiem, że powinnam celować w staniki
                                bardzo mocno wcięte (modele wymienione przez metalowiec) i jak tylko dostanę
                                zwrot kasy z Bellissimy, składam zamówienie w sklepach brytyjskich.
                            • kasica_k Re: Freya nie lepsza 07.11.07, 19:19
                              Mnie gniota _w mostek_ (nie w pierś) właśnie staniki o wąskim U. Po prostu
                              całość fiszbiny ustawia mi się wtedy pod takim kątem, że napiera górną częścią
                              na tułów i się wbija. Pomaga na to rozgięcie fiszbiny.
                              • metalowiec77 Re: Freya nie lepsza 07.11.07, 20:50
                                kasica_k napisała:

                                > Mnie gniota _w mostek_ (nie w pierś) właśnie staniki o wąskim U.
                                Po prostu
                                > całość fiszbiny ustawia mi się wtedy pod takim kątem, że napiera
                                górną częścią
                                > na tułów i się wbija. Pomaga na to rozgięcie fiszbiny.
                                >

                                Mi po rozgięciu fiszbin piersi napierają na fiszibny od góry, łączą
                                się tak jakby fiszbin nie było między nimi. Stanik nie leży
                                nieruchomo i piersi ocierają się o fiszibny. Z takiego stanika
                                pożytek niewielki.
                                A rozginasz je w którą stronę? Na zewnątrz tak?
                                Agnella, nie sugeruj się tak modelami, które wymieniłam, mogą Tobie
                                nie pasować;-) No i może twoje wrażenia nt. fiszbin są
                                zniekształcone przez wcześniejsze noszenie złego rozmiaru. Tak czy
                                inaczej powodzenia!
                                • angella456 Re: Freya nie lepsza 07.11.07, 21:11
                                  Metalowiec, ja jestem zdesperowana i chcę mieć wreszcie dobry stanik:). A o
                                  wiele większe są szanse, że pasować będzie na mnie któryś z tych, które
                                  wymieniłaś, bo nic mnie nie będzie w piersi gniotło;). Więc zacznę od takich, a
                                  potem, już spokojniej, zabiorę się za poszukiwanie innych pasujących. Wolę
                                  działać według jakiegoś planu dającego większe szanse powodzenia, niż po omacku;).
    • zarin Doświadczyłam tego dzisiaj w praktyce 12.01.08, 14:52
      Stanik o obwodzie 65, noszony od jakiegoś czasu, nadal zapięty na najluźniejszą
      hafkę. Ja mam w ścisku 75 cm pod biustem.
      Zaczął mnie ostatnio trochę uwierać, zauważyłam też, że coś jest nie tak z
      wyglądem. Nie podejrzewałam jednak rozciągnięcia, bo nadal wydawał mi się
      stabilny, nie podjeżdżał.
      Wczoraj zdarzyło mi się w nim usnąć, było nawet wygodniej niż bez stanika, ale
      jednak rano czułam się trochę pognieciona, miałam też wrażenie, że stanik się
      przemieścił. I faktycznie - wstałam i zobaczyłam, że obwód znalazł się na
      łopatkach (choć nie wiem, czy to kwestia mojego rzucania się w czasie snu).
      Po chwili przerwy założyłam stanik ponownie, zapinając go tym razem na środkowy
      rząd. Od razu lepiej - wygodniej i paradoksalnie luźniej, nie czuję fiszbin.
      Wygląda to też trochę inaczej.
      Zmierzyłam stanik i wszystko się zgadza - rozciągnął się do 69 cm.
    • the_mariska Re: paradoks - ślady od obwodu 12.01.08, 15:15
      Łomatko, jeżeli tobie w ciągu 3 tygodni obwód spadł o 4 centymetry, a ja nie
      mierzyłam się od miesiąca, to może znaczyć że w tym czasie cuda działy się z
      moimi piersiami.

      To jest jak jakieś błędne koło. Mierzysz się, kupujesz trochę bardziej
      dopasowany stanik, biust ci migruje, mierzysz się jeszcze raz, zamawiasz
      kolejny, a zanim ten kolejny dojdzie to znowu obwod spada, a po jego dojściu to
      już w ogóle. Mam nadzieję że to jakoś się stabilizuje... I jeszcze dzisiaj idę
      się porządnie na nowo wymierzyć ;)
      • kasiamat00 Re: paradoks - ślady od obwodu 12.01.08, 15:33
        Bez przesady, mi się obwód bardzo szybko ustabilizował. Za to miseczka ostatnio
        trochę wzrosła, ale to chyba efekt odkładania zapasów na zimę. W sumie może być,
        wolę jak mi się tłuszcz odkłada na biuście niż na biodrach (i tak mam go tam
        zdecydowanie za wiele).
    • wiedzma30 Re: paradoks - ślady od obwodu 12.01.08, 17:07
      Tez tego ostatnio doświadczyłam...
      Moj jedyny - niestety... - dobry stanik byl w pralce, a musialam wyjsc, wiec
      wzielam ten, ktory nabylam przed nim... 36b... Po pol godzinie myslalam, ze sie
      zapale pod obwodem! Pieklo i bolalo niemilosiernie! Przypomnialam sobie, ze
      przeciez tak mialam zawsze... Przeciez to normlane - prawda? ;))))
      Jak go zdjelam, to mialam slady jak po odparzeniu... Ale jak tak mialam
      zawsze... brrrr.
      Po biustonoszu z obwodem 32 zostaje mi jedynie lekki odcisk gumek i znika to
      bardzo szybko. Nic nie boli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka