Gość: absolwent XXVI
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.10.08, 21:19
Absolutnie nie zgadzam się na zmianę określenia patronki ulicy.
Po pierwsze - żona Żubra to Żubrowa.
Po drugie - markietanka to pozytywne określenie, nawet jeśli
rozumielibyśmy je tak jak Wikipedia. Nawet gdyby (co nie jest
prawdą!) Żubrowa była nośnikiem rozrywki, to wolę ją od "świętych
osób", którymi upstrzone jest miasto. Wolę jedną Żubrową od
dziesięciu smutasów.
Po trzecie i najważniejsze - pokolenia uczniów XXVI LO chodziły "na
Żubrową", czyli do baru Bad położonego przy ulicy Pani Joanny
Żubrowej. To miejsce jest uświęcone hektolitrami przelanego piwa i
okadzone dymem milionów sprzedawanych na sztuki papierosów. "Na
Żubrowej" wybuchały i gasły uczucia, planowane były intrygi i
omawiane sprawy o znaczeniu - wtedy - dla nas fundamentalnym. Zamach
na Żubrową jest zamachem na dobra tysięcy absolwentów XXVI LO. To
zamach na pamięć o miejscu drogim wielu sercom.
Dlatego teraz wzywam Was, koleżanki i koledzy, do obrony naszej
Żubrowej. Żaden moralista nie odbierze nam naszej pamięci i naszej
Żubrowej. Walczmy o Żubrową!!! Wzywam Was - Bouli, Borysie, Chudy,
Jeżu, Buksie, Parasolu, Kingo, Anko, Polanko, Lamio i innych -
stańcie dziś do apelu!!!