Dodaj do ulubionych

Stała się rzecz straszna...:)

20.01.02, 10:10
... to wszystko zdarzyło się wczoraj, w najgorszym momencie.
Już miałem usiąść do książek, aż tu nagle, niespodziewanie naszedł mnie LEŃ.
Nie chce bydlak pójść sobie, męczy mnie, a ja mam tyle do zrobienia, a ON mi
nie pozwala...
Co robić?
Obserwuj wątek
    • Gość: geograf Re: Stała się rzecz straszna...:) IP: 10.0.219.* 20.01.02, 10:40
      hmmm ciężka sprawa, jak mnie ten skubaniec dopada to zaczynam robic rzeczy do zrobienia:) od tych najłatwiejszych, najprostszych.... jak zacznę pracowac to od razu mnie złośliwiec opuszcza i chce mi się pracowac jak nigdy;)
    • Gość: Ixtlilto Re: Stała się rzecz straszna...:) IP: *.tvsat364.lodz.pl 20.01.02, 11:05
      co robić? przeczekać- sam przejdzie...
      Potam się okaże że i tak za wszystkim zdążysz- więc spokojnie :)

      pozdroofka, Ixtlilto
    • grover Czy chce ktoś LENIA??? 20.01.02, 13:14
      Nie chce cholernik sobie pójść, jeż prawie sobie poszedł, ale nie - widocznie
      mnie polubił... no trudno, ale mam plan UWAGA!!!!
      Jak ktoś chce LENIA, niech prystawi głowę blisko monitora i go zawoła,
      słyszałem, że to przyjazne stworzonko i może pójdzie do kogoś...

      Za pomoc z góry dziękuję...
      • Gość: Do. Re: Czy chce ktoś LENIA??? IP: *.bluewin.ch 20.01.02, 13:19
        Na lenia mam jeden sposob: robie sobie plan tego co mam zrobic i po tym czuje
        sie jakbym tyle zrobila, ze az LEN sobie idzie i cos mozna zrobic.
        Mam nadzieje, ze sposob dziala u wszystkich, nie tylko u mnie...
        pozdr.
    • kostas Re: Stała się rzecz straszna...:) 20.01.02, 14:06
      Grover, to chyba jakaś epidemia jest z tym LENiem. mam dokładnie to samo co Ty.
      już, już mam się do książek zabierać i znowu mam napad (pilot pod ręką, do
      komputera blisko itp.). a może to spisek jakiś! może ktoś to w mejlach
      rozsyła?!?
      • grover UWAGA DO WSZYSTKICH !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.01.02, 14:12
        Nie wpadłem na to, ale dobrze, że Ty na to wpadłeś. Mam tak samo, komputer,
        gazetka etc. byle dalej od nauki. Trzymaj się wspieram Ciebie moralnie, razem
        damy sobie radę.

        PS.
        UWAGA do wszystkich, nie otwierać dziś w tym Tygodniu mejli, bo rozsyłają LENIA
        dopada wszystkich, szybko się zadomawia i jest nieuleczalny...
        • Gość: Ixtlilto Leń mailem? IP: *.tvsat364.lodz.pl 20.01.02, 14:18
          Co tam leń... ja mam wirusa :( I na dodtek nie wiem od kogo dostałam, mam
          nadzieję się dalej nie rozesłał... Więc teraz mój leń soeib poszedł i walcze z
          mikrobem...

          pozdroofka, Ixtlilto- zainfekowana
          • kropka. Re: Leń mailem? 20.01.02, 15:37
            Nie rozumiem, co to leń. Zawsze przed sesją robiłam sobie bardzo dokładny plan.
            Dziś to, jutro tamto, pojutrze powtarzam... baaaaaaardzo szczegółowo.
            Plan wieszałam nad biurkiem.
            Pierwszego dnia przypominałam sobie, że muszę zrobić porządek w szafach.
            Drugiego dnia koniecznie musiałam umyć podłogę z pastowaniem włącznie.
            Następnego dnia okna były tak brudne, że....
            Ludzie! Jaki ja miałam czysty dom przed każdą sesją! Nie macie pojęcia!!!!
            • grover AAAHHHHH co znowu??? 20.01.02, 22:28
              • grover Re: AAAHHHHH co znowu??? 20.01.02, 23:04
                Sorry za pustego posta, ale niechcący wcisnąłem ENTER.
                A to wszystko przez kolejne draństwo, które nie pozzwala mi sidzieć nad
                książkami to ŚPIOCH - coś mnie dziś te świństwa obłażą...
                • geograf Re: AAAHHHHH co znowu??? 21.01.02, 16:35
                  najlepszy na to jest sposób kropki. , albo zbliżony: idziesz na rpzystanek i jedziesz autobusem gdziekolwiek, delektujesz się widokami, oddychasz, wracasz do domu i do ksiażek marsz!! u mnie skuteczne;)
                • Gość: Ixtlilto Re: AAAHHHHH co znowu??? IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.01.02, 17:19
                  GROVER, wiesz co ja myślę? najlepiej podziala (na mnie przynajmniej dziala)
                  stwierdzenie, ze jak sie nie naucze to bede musiala poprawiac- a poprawy sa
                  TYLKO we wtroki o 7:30, a tak wcześnie to mi się nie chce wstawać...

                  pozdroofka, Ixtlilto


                  • grover Re: AAAHHHHH co znowu??? 21.01.02, 17:23
                    No tak, to jest dobra motywacja do działania.
                    "NIE CHCEMY POPRAW = bierzemy się do roboty"
                    Hasło dobre, zobaczymy jak sobie z jego wykonaniem poradzę...

                    Dzięki za pomoc... idę działać!
                    • Gość: Ixtlilto Re: AAAHHHHH co znowu??? SIO! IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.01.02, 17:31
                      KURCZE! no to idź a nie przy kompie siedzisz! Ta się niczego nie nauczysz!
                      (chyba, że szybkiego pisania i posługiwania się myszką...)
                      • grover Re: AAAHHHHH co znowu??? SIO! 21.01.02, 17:38
                        Teraz to jem właśnie obiad i pomiędzy kęsami mogę trochę postukać...
                        • Gość: Ixtlilto Re: AAAHHHHH co znowu??? SIO! IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.01.02, 17:41
                          raatunku!
                          gdzie jest pogotowie uzależnieniowe?!? uzytkownik grover wykazuje objawy
                          totalnego uzależnienia od forum łódzkiego!
                          Pierwszym krokiem do wyleczenia jest przyznanie się do nałogu...

                          pozdroofka, Ixtlilto
                          • geograf Re: AAAHHHHH co znowu??? SIO! 21.01.02, 17:44
                            a poźniej to najlepiej młotkeim w komputer badź modem, albo wyjazd na dłuugo:))

                            choc nie będę mówił, ale ja sam tutaj bywam zbyt często i pisze kiedy jem, piję, robię obowiazku domowe... ech... ale się przyznam.. wydaje mi się to podejrzane:))
                          • Gość: goodman Re: AAAHHHHH co znowu??? SIO! IP: 10.0.209.* 21.01.02, 17:46
                            I kto to mowi ????????????????????????????????????????????????????????

                            hihihi

                            :-)
                            • grover Re: AAAHHHHH co znowu??? SIO! 21.01.02, 17:51
                              NO DOBRA UZALEŻNIAM SIĘ - przyznałem się czy grozi za to jakaś kara??
                              Spokojnie to ostatni post i już idę.
                              "Mamo, nikt mnie na Forum Łódzkim nie lubi, błeeeeeeeee..." :)
                              POzdrawiam
                              • geograf Re: AAAHHHHH co znowu??? SIO! 21.01.02, 18:12
                                ja bym z tym poszedł do psychologa, bo normalnie to się depresja skonczy i tyle:))
                                pozdr.
                                • grover Grover znowu nadaje... 21.01.02, 20:12
                                  Zażyłem troche świeżego powietrza i zaraz zacząłem chętniej w książki patrzyć.
                                  A teraz wpadłem na chwile zobaczyć, czy nie ma panów z kaftanikiem dla mnie :)
                                  Może wpadnę późnym wieczorem...

                                  Pozdrawiam!

                                  Ps. Depresję to ja mam od ciągłego studiowania różnych beznadziejnych rzeczy.
                                  • Gość: Saper Re: Grover znowu nadaje... IP: *.toya.net.pl 21.01.02, 20:27
                                    Czy jest lekarz na sali?
                                    • grover Re: Grover znowu nadaje... 21.01.02, 23:08
                                      A co słabiej się poczułeś???
                                      Napij się piwka (tego od rady)...
                                      Pozdrawiam
    • yaa Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 08:57
      Wy to i tak macie dobrze. Was dopada w domu. Tyle rzeczy można zrobić jak się
      jest w domu (zwłaszcza przed sesją o czym świadczy post Kropeczki). A mnie
      dopada także w pracy. I to dopiero jest koszmar. Na biurku pełno papierów,
      jakieś projekty do zaopiniowania, jakieś umowy a ya nic - kawa, forum i LEŃ.
      Koszmar, mówie Wam. A trzeba zrobić, bo w postępowaniu administracyjnym nie
      ma "terminów poprawkowych" ;-)
      Pozdrawiam
      Yaa
      • tulka Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 09:29
        Yaa, czytam wlasnie, ze robisz rzeczy fascynujace (post. adm.)Powiedz, czy to
        sie da polubic? Pytam z przyczyn osobistych :-)) Pozdrawiam, przyjemnej pracy
        wszystkim "zalenionym" (to nie zlosliwosc bynajmniej).
        • yaa Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 10:03
          Chyba da się polubić, bo yaa to nawet lubię. Czasem trochę nudnawe a czasem
          wręcz przeciwnie. Bycie urzędasem też ma swoje uroki.
          Pozdrawiam
          Yaa
          • tulka Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 12:22
            Dzieki, podniosles mnie na duchu :-)
            • yaa Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 12:35
              A co ? Zamierzasz zostać urzędasem ?
              Pozdrawiam
              Yaa
              PS. Leń nadal trzyma. Robię drugą kawę. Może ktoś ma ochotę zastąpić mnie i
              napisać notatkę dla BARDZO WAŻNEGO WAŻNIAKA?
              • grover Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 12:50
                Zrobimy tak ja napiszę notkę, a Ty wkujesz fizykę na mój egzamin OK??? :))
                Pozdrawiam... musze uważać, bo znowu wróci do mnie:)
                • yaa Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 13:00
                  Biorąc pod uwagę moje zdolności do przedmiotów ścisłych i zasób mojej wiedzy z
                  fizyki chyba lepiej dla Ciebie, żebyś nauczył się sam.
                  Ale jeśli chcesz, notatkę możesz napisać. ;-)
                  Pozdrawiam
                  Yaa
                  • grover Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 13:04
                    A ta notatka to w sprawie?? i dla kogo??
                    Może pomogę?? ;)
                    Pozdrawiam Twojego lenia...
                  • ixtlilto Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 17:03
                    Yaa, moża jekbyś się jednak skłonił do nauczenie się tej fizyki, to może
                    nauczysz się tez za mnie... odwdzięczę się sprzątając w miejscu pracy, pisząc
                    notatki, sprawozdania itp :)))

                    pozdroofka, Ixtlilto
              • tulka Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 13:08
                Nie wiem czy zamierzam, raczej jakos tak dryfuje w tym kierunku. Ale jeszcze
                wiele moze sie zdazyc...
                Zycze dobrej kawy i duzo wytrwalosci wszystkim (i we wszystkim)

                Grover, szczegolnie Tobie, do dzis dostaje nerwowej wysypki na mysl o fizyce :-)
                • grover Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 13:10
                  Mnie rzuca jak sobie pomyśle ile tego jeszcze mam do nauki, ale trudno czasem
                  trzeba pocierpieć aby potem było fajnie...
                  • Gość: Kostas Re: Stała się rzecz straszna...:) IP: 10.0.212.* 22.01.02, 13:28
                    Pokonałem go!!!!!! Lenia już nie ma!!!! i mam na niego niezawodny sposób. jest
                    nim wiara w szczęście i we własne możliwości :-))) po co mam się uczyć?
                    przecież coś tam umiem, a jeśli dodać do tego odrobinę szczęścia (dlaczego
                    miałoby mi go zabraknąć?) to może nawet 4+ dostanę :-).
                    Jak to pojąłem, leń sam zniknął. Wszystkiego mi się chce, czuję, że znowu żyję!
                    • grover Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 13:32
                      Brawo Kostas, ja mam dzisiaj dobry dzień od rana siedzę nad fizyką i też mi
                      idzie nieźle, ale jak widzis z teraz Yaa ma naszego lenia :))
                      • yaa Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 13:42
                        Qsze, ale Wam dobrze. A yaa się męczę. I mój leń też. A poza notatką czekają
                        mnie 2 projekty do zaopiniowania. Przerąbane.
                        Notatka jest w sprawie innego projektu.
                        Pozdrawiam
                        Yaa
                        • grover Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 13:47
                          Yaa zrób tak:

                          "Drogi Panie XXXX, z powodu niewystarczającej ilości kopii projektu nr. XXX,
                          pański projekt w sprawie XXX zostanie rozpatrzony po odpowiednim uzupełnieniu
                          dokumentacji. Z wyrazami szacunku Yaa" :)

                          Albo nie bo się ktoś wkurzy...
                          • yaa Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 14:05
                            Staram się jak moge już mam prawie stronę. Muszę opisać losy jednego projektu -
                            co sie z nim działo od kiedy do mnie trafił - a trafił prawie dwa lata temu.
                            I jeszcze wymyślić jakiś mądry powód, żeby można było ten projekt wyrzucić do
                            kosza. I jak najszybciej zapomnieć. W trosce o dobro ogółu.
                            Pozdrawiam
                            Yaa
                            PS. A obrazić adresata nie mogę bo to STRASZNIE WAŻNY WAŻNIAK.
      • ninna Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 14:39
        Gadasz o swoim LENIU Yaa. A ty myslisz, ze co ja robie teraz na forum? No co?

        Zamiast pisac prace magisterska to siedze i pisze na forum. A wiesz co bym
        teraz najchetniej robila?

        Spala, albo grala CivIII. :o)

        NINNA
        • ninna Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 15:43
          Cholera zlapal mnie spioch. Wlasnie zjadlam podwieczorek, pol bulki z szynka i
          ogorkiem, jablko i pol kubka goracej czekolady (zostalo mi drugie pol). I
          doslownie padam z nog (krzesla). Oczy mam tylko na wpol otwarte i jak du do
          diabla myslec i pisac po angielsku???

          NINNA
          • ninna Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 15:50
            A teraz rozbolala mnie glowa.

            Moze powinnam isc do domu??

            NINNA
            • ninna Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 15:51
              Albo zostane i bede se tu gadac sama z soba? Moze powinnam przeskoczyc na inny
              jezyk?

              NINNA
              • grover Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 15:57
                Współczuje ja przerabiałem to w niedzile...
                • yaa Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 16:02
                  Skończyłem notatkę!!!
                  Trzy projekty czekają (przybył jeden).
                  Eeeee już czwarta, zaraz trzeba do domu iść, bo pociąg ucieknie. Już dzisaj nie
                  robie. Może jutro, albo w czwartek.

                  TAK na pewno w czwartek będę miał zapał do pracy i wszystko zrobię !!!

                  ...a z drugiej strony weekend niedługo po co się rozpędzać?

                  Pozdrawiam z frontu nieskutecznej walki z leniem
                  Yaa
    • ninna Re: Stała się rzecz straszna...:) 22.01.02, 14:34
      He he.

      Ten dran LEN jest bardzo ciekawym objawem. Bo nie chcac robic sie jednej
      rzeczy, czesto robi sie inne.

      Na naszym Campusie mieszkania studencie sa czyste i wyhuhane tylko w czasie
      sesji egzaminacyjnych :o). Dopiero wtedy chce im sie sprzatac...

      NINNA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka