Dodaj do ulubionych

Do kina? Na co?

29.11.03, 13:03
Co z n/w polecacie?

Pan i władca: Na krańcu świata
(USA 2003, reż. Peter Weir)

Underworld
(USA 2003, reż. Len Wiseman)

Snowboarder
(Francja / Szwajcaria 2003, reż. Olias Barco) Godziny

To właśnie miłość
(Wielka Brytania 2003, reż. Richard Curtis)

Niebezpieczny umysł
(USA 2003, reż. George Clooney)

Gdzie jest Nemo ? [dubbing]
(USA 2003, reż. Andrew Stanton)

Rzeka tajemnic
(USA 2003, reż. Clint Eastwood)

Good Bye, Lenin
(Niemcy 2003, reż. Wolfgang Becker)

Matrix Rewolucje
(USA 2003, reż. Larry Wachowski, Andy Wachowski)

Tożsamość
(USA 2003, reż. James Mangold)

Kill Bill
(USA 2003, reż. Quentin Tarantino)

Okrucieństwo nie do przyjęcia
(USA 2003, reż. Joel Coen)

Pogoda na jutro
(Polska 2003, reż. Jerzy Stuhr)

Zróbmy sobie wnuka
(Polska 2003, reż. Piotr Wereśniak)

Stara baśń. Kiedy słońce było bogiem
(Polska 2003, reż. Jerzy Hoffman)

Małolaty u taty
(USA 2003, reż. Steve Carr)

Tristan i Izolda
(Francja / Luxemburg 2003, reż. Thierry Schiel)

Nienasycenie
(Polska 2003, reż. Wiktor Grodecki)

Sindbad: legenda siedmiu mórz
(USA 2003, reż. Tim Johnson)

Niewidoczni
(Wielka Brytania 2003, reż. Stephen Frears)
Obserwuj wątek
    • Gość: Maruda Re: Do kina? Na co? IP: *.widzew.net / *.widzew.net 29.11.03, 13:58
      Z przedstawionych przez Ciebie propozycji, mogę powiedzieć, że na romantyczną randkę NIE NADAJE się Pogoda na jutro :P
    • fleurette Re: Do kina? Na co? 29.11.03, 15:41
      ixtlilto napisała:

      > Co z n/w polecacie?
      >
      > To właśnie miłość
      > (Wielka Brytania 2003, reż. Richard Curtis)

      nie bylam ale chętnie bym poszła...

      > Good Bye, Lenin
      > (Niemcy 2003, reż. Wolfgang Becker)

      j.w.

      > Matrix Rewolucje
      > (USA 2003, reż. Larry Wachowski, Andy Wachowski)

      jeśli lubisz matrixowe klimaty...

      > Tożsamość
      > (USA 2003, reż. James Mangold)

      ponoć bardzo fajna

      > Kill Bill
      > (USA 2003, reż. Quentin Tarantino)

      hmmmmmm... wole 4 pokoje:)

      > Zróbmy sobie wnuka
      > (Polska 2003, reż. Piotr Wereśniak)

      komedia niskich lotów

      > Stara baśń. Kiedy słońce było bogiem
      > (Polska 2003, reż. Jerzy Hoffman)

      nie lubie filmów Hoffmana

      > Nienasycenie
      > (Polska 2003, reż. Wiktor Grodecki)

      całkiem całkiem
    • Gość: frrancuzka Re: Do kina? Na co? IP: *.lodz.mm.pl 29.11.03, 16:02
      Ixi
      Absolutnie nie polecam TOŻSAMOŚCI ( amerykańska szmira z łatwym do
      przewidzenia dalszym ciągiem)
      Ale na To Właśnie Miłość poszłabym z przyjemnością

      Udanego wieczoru

      Frra
    • Gość: Do. Re: Do kina? Na co? IP: *.159.62.81.dial.bluewin.ch 29.11.03, 16:17
      Polecam goraco "Gdzie jest Nemo?"
      Pozdr.
      Do.
    • geograf Re: Do kina? Na co? 29.11.03, 16:55
      Good bye Lenin-polecam
      Zadna hAmerykańska sieczka,a do tego film na którym można się wzruszyć, a zaraz
      później-popłakac ze śmiechu.
      Polecam-bardzo mi sie podobało:)
      • teufel Re: Do kina? Na co? 29.11.03, 19:19
        Hmmm. Mój kuzyn mówił, że to nie jest wogóle śmieszne:/
        • geograf Re: Do kina? Na co? 30.11.03, 11:53
          jest:)
          chociażby przelewanie miodu ze słoika do słoika,albo szukanie takowergo po
          ogórkach jakichś tam-jest śmieszne:)
          czyli mam rozumieć,że kuzyn był przybity na filmie,tak?
    • Gość: Fan Boksu Ixtlito znowu popisuje się . IP: *.toya.net.pl 29.11.03, 18:26
      Tym razem posiadaniem gazety z repertuarem filmowym
    • teoo Re: Do kina? Na co? 29.11.03, 21:06
      Właśnie wróciłem i polecam bardzo komedię "To właśnie miłość".Świetna obsada i
      dobra muzyka a kobietkom i łza sie zakręci.Zresztą jest i Jaś Fasola i obsada
      z "Dziennika Bridget Johns".
    • keridwen dogville [n/t] 29.11.03, 23:42

    • zusmann Re: Do kina? Na co? 30.11.03, 01:47
      Ja z n/w poszedłbym na:

      Pan i władca: Na krańcu świata
      (USA 2003, reż. Peter Weir)

      Snowboarder
      (Francja / Szwajcaria 2003, reż. Olias Barco)

      Niebezpieczny umysł
      (USA 2003, reż. George Clooney)

      Gdzie jest Nemo ? [dubbing]
      (USA 2003, reż. Andrew Stanton)

      Good Bye, Lenin
      (Niemcy 2003, reż. Wolfgang Becker)

      po przeczytaniu recenzji bo moze sie myle co do Snowboardera na przyklad. Nemo
      i Wladce mam juz na plytach (obiecane).

      Na pewno nie pojde na Killa Billa, Matrixa, filmy polskie (moze z wyjatkiem
      Nienasycenia z Pazurą), Sindbada, Tristana i tą Miłość.
      • ixtlilto Re: Do kina? Na co? 30.11.03, 14:27
        zusmann napisał:

        >po przeczytaniu recenzji bo moze sie myle co do Snowboardera na przyklad. Nemo
        >i Wladce mam juz na plytach (obiecane).
        A "Underworld" by się gdzieś nie znalazł? ;)
        • zusmann Re: Do kina? Na co? 30.11.03, 15:28
          No właśnie nie kojarzę tytułu ;-( Ale niech będzie! ;-)
    • orientman Re: Do kina? Na co? 30.11.03, 12:00
      Jesli lubisz totalna abstrakcje, zabawe obrazem, szukanie zapozyczen itp, to polecam Kill Bill vol.1.
      W piatek poswiecilem temu filmowi dwie godziny w kinie i nie uwazam ich za stracone. Z gory
      uprzedzam, ze do filmu nalezy podejsc z DUZYM dystansem. Dla mnie bardzo miodzio na piatkowy
      wieczor.
      Filmami, ktore chcialbym obejrzec jest Good Bye Lenin oraz Pan i wladca. Co do tego drugiego to
      wstrzymam sie jeszcze i podejme decyzje po kolejnych recenzjach.
      Underworld to polaczenie Matrixa z Blade i to wszystko do n-tej. Szybki nie wymagajacy myslenia
      teledysk.
      Na zakonczenie, Last but not least jak mowia koledzy z Zachodu, Finding Nemo. Klasa sama w
      sobie. Kreskowki nowej generacji po prostu sa uczta dla zmyslow. Co do tresci, to nie
      zapominajmy, ze to bajka dla dzieci od lat 5 do 105, wiec nie mozemy za duzo oczekiwac. Ale
      zabawa murowana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka