cluniak 19 lat temu Najlepiej nie dochodzić. Nasz wymiar sprawiedliwości zasądzi jeszcze odszkodowanie na rzecz lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anuszka_ha3.agh.edu.pl Oberon 19 lat temu Bardzo a propos - o możliwości karania lekarzy-oszustów posługujących się aparatem "diagnostycznym" Oberon: mlodyfizyk.blox.pl/2007/07/Oberon-oszusci-przed-sad.html Takich lekarzy można ukarać, jeden już stanął przed sądem i oberwał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja lekarze sa chorzy na chorobe zwano L_A_P_O_W_N_I_C IP: *.0.251.72.1dial.com 19 lat temu niecierpie lekarzy, wielu to nieuki , odwalajo fuszerke o LAPOWNICTWIE to juz nie wspomne, to ich CHOROBA zawodowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jadzia Re: Gdy lekarz popełni błąd IP: *.fastres.net 19 lat temu Lekarz to tylko czlowiek. Kazdy moze sie pomylic. Ale najgorsze w tym wszystkim jets to, ze te perfidne kreatury nigdy nie przyznaja sie do bledu. Nawet jak zaszyja czyjs brzuch ze skapelem w srodku, to beda sie tego wypierac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dinozaur Re: Gdy lekarz popełni błąd IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19 lat temu Lekarz który bez wyraźnego pisemnego polecenia towarzystwa ubezpieczeniowego przyzna się do swojej winy traci automatycznie ochronę te strony ubezpieczenia = musi sam wszystko płacić i tak jest na całym świecie , w którym Dinozaur działa od wielu dziesiątek lat . Rezolucja WHO z 1993 roku przeciw nieuzasadnionym skargom na lekarzy i przeciwko rozwojowi tzw. medycyny defensywnej zobowiązuje rządy do bardzo restryktywnego traktowania skarg przeciwko lekarzom a ubezpieczenia zdrowotne do dopasowanego do sytuacji pokrywania kosztów składek lekarzy na ubezpieczenie od OC. Dinozaur ( z Neandertalu ) Odpowiedz Link Zgłoś
tsheshek po co chodzic do lekarzy? 19 lat temu jak sam minister zdrowia tylko zwiekszaja smiertelnosc, proponuje zglosic sie o porade do rzadu, telewizji, ewentualnie do proboszcza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: Gdy lekarz popełni błąd IP: *.iiasa.ac.at 19 lat temu Czyli mona by np. skarzyc za wykonanie rutynowego ciecia w trakcie porodu bez zgody pacjenta. Za podanie leku bez zgody. Moze nawet za odmowe podania znieczulenia??????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp Głupotą jest skarżenie lekarza, lepiej szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Doktor może się nie stawiać na rozprawę, jest znacznie niżej ubezpieczony niz szpital, wysokość odszkodowania jest ograniczona. Szpital odpowiada za błędy lekarza i błędy organizacyjno logistyczne. Zawsze sie stawi na rozprawę. Dla poszkodowanego zawsze lepiej domagac się odszkodowania od instytucji niż od osoby cywilnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Primum Non Nocere > > >Hańba: odsyłanie chorych ludzi do prokuratury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Zamiast leczenia odsyłanie okaleczonych ludzi do sądów i prokuratury by latami prowadzili procesy, bez większych szans na wygranie. Prawo skonstruowane jest że ułatwia tuszowanie większości błędów. Politycy (ustawodawca) dobrze o tym wiedzą od wielu lat i nie mają woli tego zmieniać. Poszkodowani, zazwyczaj ciężko chorzy ludzie, potrzebują natychmiastowej pomocy, a nie wieloletniego procesowania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dinozaur Re: > > >Hańba: odsyłanie chorych lud IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19 lat temu Hmmm... Dinozaur przypomina sobie dobrze , jak krótko przed opuszczeniem PRL-owskich pieleszy ( chyba ok. 1973 roku ) udał się do W-wy zasięgnąć języka i na jakiejś dosyć dzikiej prywatce spotkał świeżo powróconego do Płlski p. Adama Sandauera ... Odpowiedz Link Zgłoś
ml2403 Re: > > >Hańba: odsyłanie chorych lud 19 lat temu Przede wszystkim należy rozróżnić pojęcia błędu lekarskiego od niepowodzenia w leczeniu. Niestety właśnie stowarzyszenie któreo ksywę przyjąłeś napuszcza ludzi żeby składali skargi gdy coś się nie udało. prawda jest aka, że błędy zdarzają się ale bardzo rzadko, natomiast niepowodzenie leczenia jest wkalkulowane w medycynę i średnio waha się od kilku do kilkunastu procent. Ale ludzie napuszczani przez Sandauera lecą ze sskargami bo wydaje się im, że jak im zropiała rana to powinni składać skargę na błąd lekarski, a jak im sądy to odrzucają o mówią o sitwie lekarskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Primum Non Nocere >> RE: Błędów lekarskich prawie nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Rewelacja wedle wcześniejszego postu: Błędów lekarskich i szkód spowodowanych przez lekarzy prawie nie ma a są tylko niezawinione komplikacje. Wracając do zakażenia wewnątrzszpitalnego o którym mowa w poście powyżej... Winnego zazwyczaj nie można zidentyfikować i nie wiadomo nawet czy to był błąd czy "tylko" szkoda spowodowana przez "niezawiniony" brud. Zazwyczaj nie dojdzie się kto niedopełnił swoich obowiązków. Jeśli poszkodowany przeżyje to zakarzenie to często jest w b złym stanie z winy szpitala. Jeśli nie przeżyje, to pozostaje rodzina czesto bez jedynego żywiciela Winnego nie znajdziemy lecz za szkodę powinien odpowiadać szpital. No ale w postępowaniu sądowym mamy opinie takich "specjalistów" jak autor postu powyżej no i błędów i szkód w Polsce nie ma. Zdumiewa tylko że błedow mamy orzekanych w Polsce znacznie mniej niż w innych państwach. Czyżby taka znakomita medycyna? Raczej tak fatalnie działający wymiar sprawiedliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Primum Non Nocere > > Błędow lekarskich prawie nie ma wg postu powy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Wysyłam raz jeszcze to samo bo wcześniej zakradł się błąd ortograficzny. Praepraszam. Rewelacja wedle wcześniejszego (ml2403) postu: Błędów lekarskich i szkód spowodowanych przez lekarzy w Polsce prawie nie ma, są tylko komplikacje. Wracając do zakażenia wewnątrz szpitalnego o którym mowa w poście powyżej... Winnego zazwyczaj nie można ustalić i nie wiadomo nawet czy to był błąd czy "tylko" szkoda spowodowana przez "niezawiniony" brud. Zazwyczaj nie dojdzie się kto niedopełnił swoich obowiązków. Jeśli poszkodowany przeżyje to zakażenie to zazwyczaj jest w b.złym stanie z winy szpitala. Jeśli nie przeżyje, to pozostaje rodzina bez jedynego żywiciela Winnego nie znajdziemy lecz za szkodę powinien odpowiadać szpital. No ale w postępowaniu sądowym mamy opinie takich "specjalistów" jak autor postu powyżej, no i błędów i szkód w Polsce nie ma. Zdumiewa tylko że błędów mamy orzekanych w Polsce znacznie mniej niż w innych państwach. Czyżby taka znakomita medycyna? Raczej tak fatalnie działający wymiar sprawiedliwości. Pamiętajmy: kążdy zatuszowany błąd, to wyrok na poszkodowanego, odmawiający mu pomocy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <też poszkodowany> ćwierć wieku z chusta chirurg. to też komplikacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu ćwierć wieku z chusta chirurgiczną w brzuchu to też wedle Ciebie komplikacja? tinyurl.com/2t97wb Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktór Re: Gdy lekarz popełni błąd IP: *.jmdi.pl 19 lat temu Lekarz jest człowiekiem i popełnia błędy jak każdy. Można jedynie starać się je ograniczyć, przez zwiększenie możliwości diagnostycznych, poprawę warunków pracy (likwidację tzw. maratonów dyżurowych), eliminację zgłoszeń pacjentów z błahych powodów - wówczas można się zająć poważnymi przypadkami. Ciekawe, ale najwięcej błędów zdarza się między 4.00 a 5.00 rano w weekendy - kiedy jest mniejsza obsada dyżurowa a więcej pacjentów bo nie przyjmują przychodnie rejonowe. Problem polega na tym, że lekarz styka się z pacjentem, który jest dotknięty nieszczęściem. Specyfiką naszego kraju jest to, że ludzie winą za chorobę obarczają lekarza a nie siebie samych, tak samo jak winą za swoją złą sytuację życiową obarczają państwo polskie a nie siebie itd. Kwestia mentalności po prostu. Z mojego doświadczenia wiem, że najbardziej roszczeniowi i wypominający "płacenie składek" są pacjenci, którzy za wiele się w życiu nie napracowali, bo np. mają rentę na "marskość wątroby". Kwestią są jeszcze powikłania medyczne, które bardzo często są mylone z błędem lekarskim. To nie jest to samo. Powikłania mogą zdarzyć się zawsze przy każdej procedurze inwazyjnej. Pacjentom się wydaje, że ich to nie będzie dotyczyło, więc się zgadzają. Błędem wielu moich kolegów jest brak rozmowy i przedstawienia pełnej informacji także o zagrożeniach. Mowią tylko o korzyściach a nie o ryzyku. Jak się coś nie uda, to pacjent czuje się oszukany. Z drugiej strony, jak ja przed zabiegiem wyjadę z litanią możliwych powikłań, to ci ludzie są tak zestresowani, że jakakolwiek współpraca z pacjentem jest niemożliwa. Czasami wypośrodkowanie tych rzeczy jest bardzo trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
ml2403 Re: Gdy lekarz popełni błąd 19 lat temu Witam kolegę na forum. Poza tymi oczywistymi, niestety nie dla wiekszości pacjentów uwagami moznaby jeszcze dodać, ze w tzw. szczęśliwym zachodzie czy USA nikt z pacjentem się tak nie cacka. Każe mu się podpisać całą litanię możliwych powikłań, które przyjmuje do wiadomości. A niech jakiś pacjent nie zastosuje się do zaleceń, to lekarz w wielu krajach może go załatwić i zgłosić to do ubezpieczalni, a tam każą zabulić. Pacjent ma swoje prawa, ale musi być grzeczniutki. I to wszystko powinna trąbić codziennie Izba Lekarska a siedzi i nie odzywa się jak przysłowiowa d... za krzakiem. Myślę że należy to przy każdej okazji przypominać, że nasza ochrona zdrowia działa fantastycznie bo za te pieniądze w wielu krajach nie byłoby praktycznie nic. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Jakl cudownie jest poniewierać pacjentem. IP: 193.109.212.* 19 lat temu Prawda panie "doktorze". Odpowiedz Link Zgłoś
pamdirac Taaak. Dla lekarza to najcudowniejsza rzecz 19 lat temu pod słońcem - sponiewierać słabego, chorego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miszka w imieniu nieżyjącej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu Moja córka przyszła na świat po porodzie który najpierw trwał 9 godzin a następnie gdy okazało się że żona anatomicznie nie jest w stanie urodzić a dziecko się dusiło lekarz zorganizował cesarkę (choć unikają tego zabiegu). Potem jakiś kwadrans, reanimacja się powiodła i półprzytomny usłyszałem płacz córki - znów żyła. Była północ, dziecko na intensywnej w inkubatorze a ja desperacko tłumaczę żonie że nic już nam nie grozi. Gdy żona zasnęła w pokoju zszedełem popatrzeć nacieszyć się córką ruszała się i płakała ostatni raz choć wtedy nie przypuszczałem... Rano dziewczynka była nieprzytomna - obrzęk mózgu bo kolejny lekarz nie podał niezbędnych leków po reanimacji. Córeczka przewieziona na oiom na Chodźki przez 103 dni walczyła o życie. Byliśmy z nią bardzo nawet chcieliśmy dochodzić sprawiedliwości. Nie starczyło zaparcia, wścieklość piekielnie męczy, mecenas nie widziała dużych szans. To o mojej kochanej coreczce dla pana drogi panie i pani doktor, mecenas i wszyscy święci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek Re: Gdy lekarz popełni błąd IP: *.jax.bellsouth.net 19 lat temu Wbrew ogolnemu mniemaniu opieka lekarska medyczna w stanach jest na bardzo niskim poziomie. Znam historie pewnej rodziny polskiej w ktorej 11 letnie dziecko zostalo sparalizowane przez 17 amerykanskich lekarzy. Przez poltora roku dziecko bylo leczone na conversion disorder - mentalna przyczyna przejsciowych, krotkich paralizy. W ciagu poltora roku co kilka miesiecy nastepowal u dziecka paraliz 3 krotnie. Zabierana ze szkoly czy z domu na pogotowie. Czynnosci ruchowe nastepowaly po godzinie czy kilku godzinach. Zawsze diagnoza byla " mentalne przyczyny i skierowanie do psychologa. Po trzecim paralizu z pogotowia przemieszczono dziecko do szpitala na obserwacje. Wykonano rezonans magnetyczy ktory zostal zle odczytany przez radiologa jako negatywny czyli wszystko ok. Ze byl zle odczytany stwierdzono po roku czsu przy czwartym paralizu. Co bylo juz zapozno. Dziecko jest calkowicie pemanentnie na wozku. Po czwartym paralizu kiedy stwierdzono ze rok wczesniej zle odczytano rezonans i wykonaniu ponownym i stwierdzeniu ze przyczyny nie sa mentalne ale uszkodzona zyla i wyciek kwi , ktora uciskala na rdzen kregoslupa. Wykonano operacje - dekompresje tylko ze to wszystko zapozno i dziecko nie chodzi i jest sparalizowane do konca zycia. Sprawa poszla do sadu, trwala trzy tygodnie. Bywalem na tej sprawie jako obserwator i przyjaciel rodziny. Szpital byl uzbrojony w najepszych i najdrozszych adwokatow. Dowody byly tak oczywiste ze nik nie watpil w przegrana dla szpitala . To byl szok dla wszystkich nawet dla szpitala, oni wygrali tzn sad - wielkie jury uznalo ze lekarze sa niewinni. Byla to jawna dyskryminacja. Uznali to nawet postronni amerykanie . Byla to sprawa rodziny polskiej czyli cudzoziemskiej przeciwko amerykanskim lekarzom , a przeciez oni sa #1. Nie moge dalej pisac bo szlag mnie trafia . Rozmawialem wiele razy po sprawie z rodzicami dziecka " Czujemy sie w tym kraju jak Zydzi w Niemczech za Hitlera " tak mi powiedzieli, Tak wyglada amerykanska wolnosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzaremba@o2.pl Gdy lekarz popełni błąd IP: *.wfosigw.katowice.pl 19 lat temu Właśnie wczoraj miałam sprawę sądową o nieprawidłowo postawioną diagnozę i złe leczenie. Mając niskie ciśnienie dostawałam lek na jego obniżenie, zaczęłam tracić przytomność, stwierdzili zespół wazowagalny, a potem padaczkę. Przez osiem miesięcy byłam leczona na padaczkę. Ataki nie mijały, a odwrotnie coraz częściej je mdlałam, były zatrzymania akcji serca i w końcu na własną rękę odtawiłam Depakine - lekarstwo na padaczkę i Propranolol - obniżający ciśnienie. Zaczęłam zażywać cardiamid, a gdy robiło mi się słabo glucardiamid. Od momentu odstawienia leków nigdy nie straciłam przytomności, ale biegły sądowy stwierdził, że postawiona diagnoza była prawidłowa i było przwidłowe lecxzenie. Nie pomogło tłumaczenie, że padaczka nie mija samoistnie, że leczy się ją przynajmniej kilka lat i można próbować odstawić leki po okresie 2- 3 lat bez napadów. Od wysokiego sądu usłyszałam, ze to jest moja subiektywna ocena i sąd nie zgadza się na powołanie innego biegłego. Za tydzień zostanie ogłoszony wyrok i już wiem jaki. Pacjent jest zawsze na pozycji przegranej. Pozdrowienia - Barbara Zaremba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bonar10 Pani Basiu, bardzo współczuję! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu Ma Pani rację, ja też nie wierzę aby można bylo udowodnić lekarzowi winę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Gdy lekarz popełni błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu szkoda czasu na sądy,prokuratury i procesy 10-letnie.Wysłać do lekarza poborcę pieniędzy,szybko,skutecznie i przyjemnie.Jeżeli ktoś stracił nogę na skutek błędu lekarskiego,to noga za nogę. Następni będą uważać. cluniak słusznie rzekł,sędziowie i prokuratorzy też choruja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azu Re: Gdy lekarz popełni błąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu kiedyś w Libii dyscyplinowano lekarzy, pacjent zmarł,przychodziła liczna rodzi- na z kindżałami i po doktorze. Więc nie dziwi,że plg za zakażenie dzieci HIV siedzą w więzieniu i czekają na karę śmierci,zamiast balować na dyżurach. Odpowiedz Link Zgłoś