honias
13.06.08, 14:25
Pani doktor,
Synek, skończone 7 miesięcy, waga ok. 7800, jego plan posiłków jest następujący:
6-8 kasza : 180 ml mleka + 1-2 miarki kaszy z jabłkiem + 2 miarki kleiku ryżowego
10-11 słoiczek jabłka z dynią/jabłka + 2-3 miarki Sinlacu
13-14 ok. 200 ml zupki – sporządzonej samodzielnie, dość gęsta, często z dodatkiem 1-2 miarek Sinlacu lub kleiku ryżowego, chyba że akurat jest w niej dużo ziemniaków – wówczas rezygnujemy z innego zagęszczacza
Maluch nie je jeszcze mięsa (jesteśmy opóźnieni we wprowadzaniu nowości z powodu alergii), ale teraz jest właśnie kolej na jego wprowadzenie
16-18 cała Frutapura, lub czasami miks: 90 ml mleka + frutapura max 150 ml
Maluch chyba chętnie zjadłby więcej, jednak później mamy problem ze zjedzeniem wieczornej porcji po-kąpielowej, stad to ograniczenie. Najlepiej sprawdza się podanie mu samych owoców, wówczas zjada wieczorną porcję z apetytem i o rozsądnej porze. Jeśli podamy mu tutaj za dużo – potrafi nie wykazywac zainteresowania ulubioną kaszką, zasnąć już na noc bez zjedzenia kolacji i dopiero ok. 22-23 próbujemy mu ją podać przez sen.
Próbowaliśmy też podać mu o tej porze samo mleko jednak nie chce go pić, musi poczuć w nim jakikolwiek inny smak – owoców lub kaszki, by ruszyć.
20-22 kasza : 180 ml mleka + 2 miarki kaszy z jabłkiem + 2 miarki kleiku ryżowego
W nocy (o różnej porze) max 150 ml mleka i woda do picia
W dzień do picia rozcieńczony sok jabłkowy, woda, herbatka – ok.
Niestety bez choćby symbolicznej porcji (100-110 ml) mleka nocy nie udało nam się jeszcze przespać, ale trzymamy się zasady, że jemy w nocy raz do woli, a później juz tylko woda.
I teraz moje pytania:
1. Czy coś zmienić generalnie? Wielkość posiłków godziny ich podania?
2. Czy jeśli udałoby się nam wyeliminować nocną porcje mleka (odnoszę wrażenie, że Maciek jest albo wkrótce będzie już na to gotowy), czy nie będzie wtedy za malo mleka w jego jadłospisie – zakładając że na podwieczorek częściej jednak je same owoce a nie mleczny mix?
Pytałam pediatry o to, że nie mamy gdzie "wcisnąć" porcji mleka (zakładając że wypadnie nocne karmienie). Pani stanowczo stwierdziła, że dziecko do roku musi dostawać 3 posiłki mleczne...
I jak to zrobić z naszym Mackiem, który gdy tylko poznał nowe smaki rezygnuje z czystego hydrolizatu (wcale mu się nie dziwię ;)).
Gdzieś tu na forum pani dr mowiła, że porcja sinlacu z powodzeniem zastępuje porcję mleczną. Mogłabym teoretycznie zwiększyć małemu porcję, którą dostaje na drugie śniadanie, ale:
3. Czy maluch nie dostaje za dużo kaszki?
Gdy koleżanka usłyszała, że Maciej, który miał problem żeby dopić 180 ml mleka, teraz wcina prawie duszkiem ok. 230-240 ml kaszki rano i wieczorem, uprzedziła mnie, że rozepcham małemu żołądek....
Syn rzeczywiście od czasu, gdy zaczął dostawać takie treściwe jedzonko zaczął dużo szybciej przybierać na wadze. I rzeczywiście podczas spożywania mniejszych posiłków (2. śniadanie i podwieczorek) jest trochę buntu, że to juz koniec (tzn. jakbym dała więcej to by zjadł, tylko potem byłby problem z utrzymaniem dalszego schematu).
Stąd moja wątpliwość czy nie zagęszczam tego mleka zbyt dużą ilością kaszy...? Czy jednak nie próbować dawać mu mniejszych porcji...- przynajmniej rano...? Bo na wieczór widzę, że dobrze mu robi taka treściwa kolacja – dużo lepiej przesypia noce.
4. I czy w tej sytuacji jest sens zwiększyć porcję sinlaku w imię zachowania odpowiedniej ilości białka w jadłospisie?
Obawiam się, że jeśli Maciej dostanie większe drugie śniadanie, obiad przesunie się na porę późniejszą, natomiast na podwieczorek może nam zabraknąć czasu. Zdarzało się juz tak, bo maluch głodniał dopiero ok. 19, a że ok. 20, max 21 po prostu zasypia nocnym snem, nie było juz sensu bawić się w podawanie mu przekąski i dostawał juz swoja wieczorną porcję kaszy.
Generalnie pozwalam małemu samemu regulować, pory posiłków....oczywiście gdy przerwa jest już długa to sama inicjuję akcję "jemy", żeby nam się zupełnie dzień nie rozjechał, ale jedyną zasadą, którą trzymamy się mocno to minimum 2,5 h przerwy m-y posiłkami.