zoey7 30.10.08, 11:28 Nie oceniałam go nigdy jako dobrego pisarza, ale zawsze szkoda człowieka... Mi z jego książek podobał się właściwie tylko Tato. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kerry_weaver Re: William Wharton nie żyje 30.10.08, 13:40 A mnie tylko Ptasiek. Oczywiscie ze zawsze szkoda czlowieka, ale jakas wielka strata dla literatury to nie jest. Odpowiedz Link
jk3377 wlasnie mialam zalozyc taki watek............ 30.10.08, 13:50 bo przeczytalam mi.in tu ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,37234,wiadomosc.html on swego pisania tez nie traktowal jako wielka kariere...jak napisano jako terapie...slawa przyszla wraz z ksiazkami... przeczytalam 2 czy 3 jego ksiazki i tez mnie nie porwaly...ale sa osoby dla ktorych jest to wielka literatura i dla nich to zapewne wielka strata.... szkoda (*) tak na czasie......... Odpowiedz Link
dlania Re: wlasnie mialam zalozyc taki watek............ 01.11.08, 17:33 Mnie sie podobał Ptasiek, tato i W księzycową jasna noc (niektóre sceny śniły mi się po nocach), czytane w liceum, pod ławką na nudnym polskim (),później moim zdaniem zanadto autoterapetycznie popłynął. Choc on przynajmniej nigdy nie zgrywał wielkiego mędrca, był sobą i wole go tysiąc razy bardziej niż pretensjonalnego do bólu Coelho. Odpowiedz Link