Dodaj do ulubionych

prof. Chojnicki I METODOLOGIA

17.03.05, 13:43
Mam uprzejme pytanie ! JAk to jest mozliwe że UAM dopuszcza prof
Z.Chojnickiego emerytowanego 85 letniego wykładwce do prowadzenia zajęć. Czy
to że każdego roku na różnych kierunkach Metodologia prowadzona przez pana Z.
ma zdawalność ok 10%. Czy w tym jest jakaś metoda ? czy może wykładowca który
przysparza studentom niebywałego kłopotu po prostu nie potrafi nauczać skoro
tak dużo ludzi nie przechodzi egzaminy z wynikiem pozytywnym. Czy może UAM
widzi w tym zarobek na studentach zaocznych którzy powtarzając V rok muszą
płacić jeszcze jeden rok akademicki bo pan prof. uważa swój kierunek jako
nadrzędny nad innymi. Napiszcie czy jest mozliwe napsianie pisma do rektora z
podpisami całego roku z prośbą o zmianę wykładowcy który brak zrozumiena
wśród studentów zagadnień wyładanych przez jego osobę kwituje stwierdzeniem -
że musimy zrobić sobie operacje neuruchirurgiczną ? Czy to jest normalne ?
Obserwuj wątek
    • domina19 Re: prof. Chojnicki I METODOLOGIA 21.03.05, 12:07
      Nie jest tak jak piszesz. Zdawałam Metodologie i nie wiedzę w tym żadnego
      wiekszego problemu w nauczeniu się. Przyznaje, jest to przedmiot zbędny a
      zachowanie profesora na zajęciach i egzaminie pozostawia wiele do zyczenia
      (takich przedmiotów i nauczycieli jest wiecej). Ale nie możesz pisać ze zdaje
      10 procent bo tak nie jest. Nie chodziłam na wykłady bo nie mogłam (praca) a na
      egzamin uczyłam się 4 dni (intensywnie) i zdałam ten przedmiot na 4. Wiec dla
      chcacego nic trudnego.
      pozdrawiam
    • Gość: AG! Re: prof. Chojnicki I METODOLOGIA IP: *.net / *.net 24.03.05, 22:29
      W tym roku zdawałam METodologię... za pierwszym razem oblałam..mimo iz oddałam
      kompletną prace,dobrze napisaną.. spodziewałam się,że zdam bez najmniejszego
      poślizgu no i się rozczarowałam. NDST! ale jakaze to mozliwe? Okazało się,ze
      oprócz mnie oblało jeszcze 21 osób, w tym persony ze srednią ze studiów powyżej
      4,0, którym mało praktyczna metodologia wcale w nauce problemu nei sprawiła.
      Jakże się to stało,ze oficjalnie mówi się już o tym od dawna,że "dziwnym
      trafem" zdają zawsze wszyscy seminarzyści szacownego Profesora!Osobiści znam
      grono osób, które daje rade najelpsza na zdanie examinu " idż na seminarkę do
      Chojnickiego i oddaj praktycznie pusta kartke"... cynizm az boli! ale prawy w
      tym tyle ile bólu w głowach po nauce tej metnej metodologicznej paplaniny,
      której zasadności nie podwazam acz rozwazam jej niezbyt przydatną funkcję;))
      Panowie i Panie decydujące o kształcie przyszłych pokoleń!
      Tak bardzo szczycicie sie swoimi światowymi udziałami w konferencjach, tak
      bardzo chwalicie się swoimi publikacjami z lat '70... owszem na autorytet się
      pracuje..ale lenistwem i kpiną nad studentami się go nie utrzymuje!
      Walczcie o swój wizerunek! Bo on upada...a kto uczył się za granica przez
      chocby semestr dobrze wie o czym mowa!
      Wstyd UAM , wstyd Kadro Poznańskiego Uniwersytetu!
      Niech ten skostniały, zmurszały szkielet kadry polskiej nauki w koncu nabierze
      trochę ciała i zacznie wyglądac a nie straszyć jak zombie w tanich horrorach!

      Powodzenia!

      studentka z łezką w oku;)
    • Gość: studentka UAM Re: prof. Chojnicki I METODOLOGIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.05, 19:21
      Slyszalam te legendy,w sumie wierze ze to prawda...Powiem CI ze jesli byscie
      zebrali podpisy i wyslali pismo do rektora,to mysle,ze na pewno byscie cos
      wskurali!Juz byla taka podobna historia na TIrze co do Choinskiego(chodzilo o
      hydrologie...).Pozdro,3mam z Toba.
      Nie chce mi sie nawet komentowac zachowania kadry uniwerku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka