Dodaj do ulubionych

PO podkrada.:)

07.02.10, 15:13
A duża część polskiego społeczeństwa ją popiera.To fenomen na skalę światową.smile
Obserwuj wątek
    • pozarski Re: PO podkrada.:) 07.02.10, 15:45
      LSD za to swiatobliwa opcja jest.wink)
      • superspec No nie wiem nigdy na SLD nie głosowałem 07.02.10, 15:55
        a na PO i owszem więc mam prawo się za nich wstydzić.smile
        • pozarski Re: No nie wiem nigdy na SLD nie głosowałem 07.02.10, 16:00
          Sa socjaldemokraci,jak ty.wink)
          • superspec Jaki tam ze mnie socjaldemokrata 07.02.10, 16:09
            ot rozwiązałem jakiś test z USA i wyszło mi że jestem przedstawicielem tej opcji
            bo opowiedziałem się za kontrolą w dostępie do broni palnej i stwierdziłem, że
            jestem ateistą.smile

            Podsumowując socjaldemokratą jestem w Stanach a w Polsce prawicowcem.smile
            • dachs Re: Jaki tam ze mnie socjaldemokrata 07.02.10, 16:13
              superspec napisał:
              > Podsumowując socjaldemokratą jestem w Stanach a w Polsce
              > prawicowcem.:

              Akurat w Polsce najłatwiej jest być prawicowcem. Skoro są nimi Kaczyńscy, to
              może być i każdy inny lewak.
              • superspec Zgadza się.:) 07.02.10, 16:18
                pl.wikipedia.org/wiki/Danuta_H%C3%BCbner
                • dachs Aaaa, tu Cię boli 07.02.10, 16:32
                  Danutę Hübner wam PO podkradło?
                  No tak, to strata jest, bo całkiem niegłupia pani.
                  To dobrze o niej świadczy, że wyciągnęła wnioski z mizerii PRLu.
                  Najgorsi Ci, co sie niczego nie nauczą i swojego lewactwa kurzczowo sie trzymają.
                  • pan.scan Nieco off topic - ale też o przepływach 07.02.10, 17:00
                    Ciekawa diagnoza Grupińskiego dla Polska-The Times. Trafna! Przewiduje to,
                    co twierdzę od dawna, a prezes w swej genialnej strategii nie przewidział
                    godnego uczczenia 60 rocznicy 15 grudnia 1948. Teraz efekt propagandowy
                    będzie tylko mniejszy..

                    Jak Pan widzi kampanię Lecha Kaczyńskiego, czego się Pan spodziewa? Jaka
                    to będzie strategia.


                    Wyobrażam ją sobie dość konkretnie, na czym powinna się opierać, ale nie
                    będę mówił głośno o szczegółach, by nie podpowiadać przeciwnikom. Jedno
                    jest pewne - Kaczyński będzie musiał rozszerzać elektorat; przypomnę tylko,
                    że w roku 2005 grubo ponad milion głosów przyprowadził mu Andrzej Lepper.
                    Tym razem także musi zabiegać o nowe głosy i kierunek jest jasny - na lewo.
                    Wyborcy o poglądach etatystycznych, antyprywatyzacyjnych, populistycznych
                    nie potrzebują dwóch kandydatów, więc z czasem wyłoni się jeden, a drugi -
                    najpewniej Jerzy Szmajdziński - odpadnie. W zasadzie i SLD, i PiS już dziś
                    powinny wystawić tylko jednego, wspólnego kandydata. Po co rozpraszać
                    głosy?


                    I powstanie wielki obóz socjalny?

                    W przyszłości tak, z elementami polityki historycznej na jego pisowskim
                    skrzydle.
                    Wierzy Pan w powyborczą koalicję PiS z SLD? Prognozuje ją Roman Giertych i
                    twierdzi, że nieformalny układ w mediach publicznych jest poligonem
                    współpracy między oboma partiami.
                    To, że jest testem, to widać, ciężkim zwłaszcza dla SLD, choćby w
                    kontekście ostatniego filmu o generale Jaruzelskim. Ale widzę to trochę
                    inaczej.
                    Tamtą stronę sceny politycznej cechuje niestabilność, duże przepływy
                    elektoratów.
                    I raczej po prostu jedna z tych partii zgarnie większość tej części
                    wyborców. Pytanie tylko, czy to będzie PiS, czy też SLD będzie potrafiło
                    się przepoczwarzyć skutecznie i przesunąć w stronę centrum.

                    A układ koalicyjny wyglądający, jak prognozuje Giertych, w ten sposób,
                    że Kaczyński jest premierem, a Grzegorz Napieralski marszałkiem Sejmu, jest
                    Pana zdaniem do wyobrażenia?


                    Elektorat PiS moim zdaniem, poza częścią radiomaryjną, zniesie to
                    spokojnie. Ale wyborcy SLD raczej by tego nie wytrzymali i przepłynęli do
                    Platformy. Ale niczego nie można oczywiście wykluczyć, gdyż jak widać po
                    mediach publicznych, Napieralski jest politykiem zdolnym dla własnej,
                    osobistej władzy uczynić wszystko, nawet ruch z punktu widzenia jego
                    formacji niszczący.

                    Tekst linka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka