Dodaj do ulubionych

Autonomia dla Slaska!

21.09.04, 14:12
Od czegos trzeba zaczac te nowe forum:))
Obserwuj wątek
    • Gość: jaborygyn Re: Autonomia dla Slaska! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 14:22
      Tym barzi, irze te trzi podmjoty muszoom sie we ty sprawje dogoudac', pra?
      • hierowski ciekawe jak to niby ma być 21.09.04, 17:14
        Ciekawe kto miałby być w tej autonomii jeżeli w woj. śląskim jest 4 mln 714 tys
        osób, w woj. opolskim 1 mln 055 tys osób, czyli razem w obu województwach
        mieszka c. 5 mln 769 tys osób. Z tego 173 tys określiło się jako Ślązacy.
        Czyli jest to zaledwie c. 2,99 % ogółu mieszkańców obu województw. W dodatku
        osoby określające się jako "Ślązacy" pewnie nie mieszkają na zwartym terenie.
        Autonomia dla tych niecałych 3 % procent gdzie jeden koleś mieszka w bloku w
        Lędzinach a inny w Piekarach a jeszcze inny w chałupie w Bojkowie? Gruszki na
        wierzbie.

        • arnold7 Re: ciekawe jak to niby ma być 21.09.04, 18:11
          hierowski napisał:

          > Ciekawe kto miałby być w tej autonomii jeżeli w woj. śląskim jest 4 mln 714
          tys
          >
          > osób, w woj. opolskim 1 mln 055 tys osób, czyli razem w obu województwach
          > mieszka c. 5 mln 769 tys osób. Z tego 173 tys określiło się jako Ślązacy.
          > Czyli jest to zaledwie c. 2,99 % ogółu mieszkańców obu województw. W dodatku
          > osoby określające się jako "Ślązacy" pewnie nie mieszkają na zwartym terenie.
          > Autonomia dla tych niecałych 3 % procent gdzie jeden koleś mieszka w bloku w
          > Lędzinach a inny w Piekarach a jeszcze inny w chałupie w Bojkowie? Gruszki na
          > wierzbie.
          >

          Zgrywasz glupa, czy po prostu nie dorosles jeszcze do etapu rozumienia
          podstawowych terminow?
          • Gość: jaborygyn Re: ciekawe jak to niby ma być IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 21:39
            Te druge!
        • koczisss Re: ciekawe jak to niby ma być 21.09.04, 21:45
          Mosz recht!!!
          • hierowski Re: ciekawe jak to niby ma być 22.09.04, 12:37
            Taka jest smutna prawda Panowie - żyjecie w świecie fantazji.
            • broneknotgeld Re: ciekawe jak to niby ma być 22.09.04, 13:39
              Zaś tu tyn Jerczyński wyloz.
              Jak tak to zareklamyja inkszo ksionżka:

              "Czy Ślązacy są narodem? Przemilczana historia Górnego Śląska"
              autor - Arkadiusz Faruga
              wydawnictwo - "Rococo" Radzionków (latoś)

              Ksionżka starannie wydano, z kolorowymi mapkami.
              Wyleciała mi z gowy cyna (16 abo 18 złotych)
              Werci sie jom przeczytać i mić w doma.
            • Gość: pasikoonik Re: ciekawe jak to niby ma być IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 13:49
              Mje soom znajoome - powjym, jyny Ci polsky mity,
              kjerymi futrowany boou Norood pracowity.

              I Uoon poleku stawjoou, to co tu douokoouka.
              A inksze wciepli "jajko", doprowdy jak jaskoouka.

              I hocia na wodzioonce, bez lata po bosoku,
              niy ban'dzie wjyncy Polouk se sjyzdrzou po boroku!

              Uon stanie ze klyncnika. Pouoomje karbac, bice.
              A wtynczos Waszo dola? Niy banoom Ci to wice!

              Bez to jak moga radza, poskroomcie swo fantazjo.
              Nadhodzi rados' wjelko. Dz'wigo sie szloonzko Nacjo!



        • Gość: . Autonomia dla 5 mln. mieszkańców Śląska IP: 81.210.102.* 24.09.04, 09:45
          Hierowski napisał :
          Ciekawe kto miałby być w tej autonomii jeżeli w woj. śląskim jest 4 mln 714 tys
          osób, w woj. opolskim 1 mln 055 tys osób, czyli razem w obu województwach
          mieszka c. 5 mln 769 tys osób.

          Właśnie dla tych ludzi ma byc autonomia. Korzyści dla mieszkańców Śląska
          cieszących się autonomią są chyba jasne. Podział na Ślązaków, Polaków za Śląska
          czy Niemców ze Śląska, nie ma tu nic do rzeczy i nie jest potrzebny.
          Istnieje jeszcze możliwość że mylisz autonomię z secesją, sprawdż w słowniku.
          • albrecht1 Re: Autonomia dla 5 mln. mieszkańców Śląska 24.09.04, 18:40
            Otóż to. Autonomia ma obejmować pewien okreslony obszar (Górny Śląsk) i dopiero
            z tego faktu należy wywodzić skutki jakie będą odczuwać mieszkańcy tego terenu.
            Opuszczenie obszaru autonomii oznaczać będzie zmianę sytuacji danego człowieka,
            choćby deklarował że jest samym świętym tureckim.
      • piast1025 Re: Autonomia dla Slaska! 22.09.04, 15:58

        ja, synek, szykuj piniondz, aby szkopom dac gelt na roszczynia za ta amunicja i
        bomby co stracieli jak z Polskom wojowali...ja synek, trza sie dogodać...szwaby
        ino na to czykajom! ja, synek pofantazjuj sie trocha i łobudź sie!
    • stefan_ems Re: Autonomia dla Slaska! 22.09.04, 21:14
      Ciekawa propozycja:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=15519444&a=16019268
      • albrecht1 Re: Autonomia dla Slaska! 24.09.04, 18:46
        Propozycja rzeczywiście ciekawa, lecz jak to mówią nie ma róży bez kolców.
        Trudno bowiem przenosić całość regionalnej władzy z największego ośrodka
        gospodarczego w inne miejsce. Być może rozwiązaniem byłoby, podzielenie się
        władzą np. siedziba Sejmu Śląskiego w Opolu, w Katowicach zaś niech pozostanę
        te agendy samorządu, które odpowiadają za bezpośredni kontakt z obywatelami.
        Przyvzyna jest dosyć prozaiczna. Łatwiej dojechać do Katowic niż do Opola. Do
        tego ostatniego, pełniąc funkcję społeczną, niech jeźdżą posłowie/deputowani.
        • mein_schlesien Re: Autonomia dla Slaska! 24.09.04, 22:44
          Cieszy mnie niepomiernie, ze na tym spokojniejszym forum jest jakis oddzwiek na
          moj post. Czy jestescie rowniez zdania, ze wojewodowie sa niepotrzebni, a wrecz
          jako reprezanci warszawskiego rzadu najczesciej regionowi (regionom)
          przeszkadzaja ? Inna sprawa, ze poloki takiej formy sprawowania wladzy nie
          znaja i nie rozumieja. Wiaza ja od razu z separatyzmem. Tymczasem kraje, w
          ktorych przynaleznosc do federacji (RFN, USA, Wlk.Brytania, czesciowo takze
          Wlochy) nie jest obowiazkowa, nie rozpadaja sie, a wrecz przeciwnie. Nie
          potrafia sobie rowniez wyobrazic, jak to funkcjonuje, np. jesli Malopolska i
          Slask budowalyby droge w strone granicy jednej prowincji z druga, to czy te
          drogi sie spotkaja ? Tymczasem w USA czy RFN drogi jakas lacza sie na granicy
          stanow czy landow. Na polu zrozumienia czym jest federacja i jakie sa jej
          zalety jest wiele do zrobienia, pracy uswiadamiajacej. Tak to widze. Trzecia
          sprawa to, jak juz zaznaczylem, skupienie mas Slaskiej Ludnosci wokol tej,
          podobnej lub dopracowanej idee. Czekam na Wasze zdanie. Pozdrawiam.
          • albrecht1 Re: Autonomia dla Slaska! 26.09.04, 10:18
            Trudno prównywać doświadczenia w samorządach Niemiec i innych krajów
            zachodnich, może bez Francji z sytuacją samorządu w Polsce. Niemieckie
            instytucje na pozimie regionalnym mają kilkusetletnią tradycję, przerwaną
            jedynie za czasów Hitlera, czyli 12 lat.
            Natomiast Polska buduje instytucje samorządowe zaledwie od lat 15. Przez blisko
            pół wieku zamiast tego istniały różnego rodzaju Rady Narodowe, Prezydia i inne
            twory quasi-władzy lokalnej/ludowej, służące jedynie kontrolowaniu
            społeczeństwa.
            Do tego pokutuje jeszcze mit o jedności państwa postrzeganej z perspektywy
            jedności narodowej. Skutkiem tego tam, gdzie są inni, dostrzega się
            niebezpieczeństwo secesji, rewizji granic etc.
            Na pewno idea autonomii Śląska jako regionu, jest dobrym pomysłem na to jak
            zmienić dotychczasowy styl rządzenia w regionie i jak w sposób efektywny
            wykorzystywać jego atuty. Wykorzystywać, a nie grabić. Korzyść mają oddnieść
            wszyscy mieszkańcy ( nie tylko Ślązacy z dziada pradziada).
            Przykład Niemiec jest o tyle dobry, że trudno mówić o jednym modelu lokalnych
            rządów. O ile pamiętam jest ich co najmniej cztery- od samodzielnego
            naddyrektora, po kolektywny organ rady miasta czy powiatu. Jest zatem z czego
            czerpać.
    • piast1025 Re: Autonomia dla Slaska! 08.10.04, 12:58

      jak się Twoim zdaniem ma idea autonomii dla Śląska do prób podzielenia
      społeczności tu żyjącej poprzez tworzenie tzw. "narodowości ślaskiej", a
      obydwie idee promują przecież (choć pod różnymi nazwami) ci sami ludzie...
      • psie.pole Re: Autonomia dla Slaska! 08.10.04, 15:24
        Jeśli jest ich na Śląsku 3 %, to rzeczywiscie ich inicjatywa to jakaś żałosna
        paranoja.
        • elver.b Re: Autonomia dla Slaska! 08.10.04, 15:41
          psie.pole napisał:

          > Jeśli jest ich na Śląsku 3 %, to rzeczywiscie ich inicjatywa to jakaś żałosna
          > paranoja.
          Gratuluje samopoczucia, cieszyc sie ze ZBRODNI wlasnego narodu i panstwa. Wy
          naprawde jestescie zalosni, polacke.
      • elver.b Re: Autonomia dla Slaska! 08.10.04, 15:40
        piast1025 napisał:

        >
        > jak się Twoim zdaniem ma idea autonomii dla Śląska do prób podzielenia
        > społeczności tu żyjącej poprzez tworzenie tzw. "narodowości ślaskiej", a
        > obydwie idee promują przecież (choć pod różnymi nazwami) ci sami ludzie...

        Posluchaj tzw "Polaku", co to znaczy, ze uznanie narodowosci slaskiej to
        dzielenie? Rozumiem, ze polska kultura nakazuje Ci jako gosciowi na Slasku
        negowac prawa gospodarza do wlasnej tozsamosci...
        Gdybym byl polacke to chyba bym sie powiesil!!!
        • piast1025 Re: Autonomia dla Slaska! 08.10.04, 23:06

          elver, a ty znowu swoje...moją rodzinę (od pokoleń śląską) nazywasz gośćmi na
          własnej ziemi, bo ja nie chcę należeć do "narodowości śląskiej", czując się
          absolutnie związany z narodem i państwem polskim...to właśnie jest dzielenie
          ludzi, o które mi chodziło...zastanów się - dla dobra regionu lepiej jest
          działać razem, czy osobno...?
          • Gość: totenludek Re: Autonomia dla Slaska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 23:14
            a nie można działać wspólnie jeśli ma się różną narodowość?
            • piast1025 Re: Autonomia dla Slaska! 08.10.04, 23:19

              tak, ale zakładając, że wszyscy jesteśmy gospodarzami tej ziemi - a zobacz, co
              elver pisze...
              • Gość: totenludek Re: Autonomia dla Slaska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 23:22
                Skoro zakładasz, że jeśli ktoś przyznając się do narodowości, która Ci nie
                pasuje dzieli, to początek powyższego postu jest zgoła fałszywy.
                • piast1025 Re: Autonomia dla Slaska! 08.10.04, 23:26

                  nie...tu chodzi o fakt, że taka "narodowość śląska" nie istnieje...a próby
                  jej "administracyjnego" tworzenia, tylko podzielą ludność tego regionu, która
                  powinna razem pracować dla jego dobra...widzisz sam, jakie reakcje, negatywne
                  emocje i dyskusje ta sprawa wywołuje w naszym kraju...
                  • Gość: totenludek Re: Autonomia dla Slaska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 23:29
                    Ty decydujesz o tym, że nie istnieje? W tym momencie narzucasz komuś swoją
                    wolę, ograniczasz wolność drugigo człowieka w imię wydumanej przez siebie
                    jedności. Jesteś albo byłeś bolszewikiem? Pytam bez złośliwości.
                    • piast1025 Re: Autonomia dla Slaska! 08.10.04, 23:38

                      ja o niczym nie decyduję...skoro odwołaliście się do Strasburga, to
                      liczyliście, że jeżeli uzna on "narodowość śląską" to ona będzie...ale nie
                      uznał...więc co teraz...kto ma zadekretować jej powstanie, jakie są obecnie
                      symptomy jej istnienia - gdzie są elity intelektualne, polityczne i naukowe?
                      gdzie jest odrębny język, kultura i sztuka, jakie są jego dążenia w sferach
                      polityki, ekonomii i społecznej? jak zamierza sobie ułożyć relacje w Polsce i
                      na arenie międzynarodowej - kto ją uzna i obiektywnie stwierdzi, że istnieje?
                      przepraszam, bez obrazy, ale ja wymienionych wyżej rzeczy nie dostrzegam! Poza
                      tym wiązanie sprawy autonomii z "narodowością śląską" tylko szkodzi tej
                      pierwszej, i pokazuje prawdziwe intencje inicjatorów tejże...pozdro.
                      • Gość: totenludek Re: Autonomia dla Slaska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 23:45
                        Stwierdziłeś autorytatywnie, że takiej narodowości nie ma. Stwierdziłeś, że ci
                        którzy o takiej narodowości mówią dzielą Ślązaków. To są argumenty rodem z
                        podręcznika dla młodego ormowca.
                        O tym czy naród isnieje czy nie, decydują ludzie, którzy na bazie własnego
                        przedświadczenia i poczucia takiej a nie innej tożsamości decydują kim są.
                        Nikt nie dekretował istnienia "nowego narodu". Sprawa dotyczyła rejestracji
                        stowarzyszenia - to polskie władze postawiły się w roli Pana Boga i
                        zadekretowały iż narodu nie ma.
                        Narodowść jest i naród istnieje niezależnie od tego co mówi administracja. Taki
                        Łukaszenka na przykład całkiem niedawno zniósł dekretem inflację w swoim kraju.
                        Skuteczność podobna.
                        • Gość: totenludek Re: Autonomia dla Slaska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 23:48
                          p.s. choćby z szacunku dla rozmówcy nie brałbyś w cydzysłów pojęcia "narodowość
                          śląska" tam, gdzie nie cytujesz pojęcia, ale nim się posługujesz.
                          Gdybyś chcał się przyczepić mojego cydzysłowu to informuję, że dotyczy on faktu
                          cytowania przeze mnie używanych przez Ciebie słów.
                          Niestety pora późna, więc mówię dobranoc.
                        • piast1025 Re: Autonomia dla Slaska! 10.10.04, 09:35

                          a do rzeczy...jeśli jest ten "narodzik" to gdzie? skąd się wziął?...w tym
                          wątku, jak i wątku o jedności górnośląskiej nie padają z Waszej strony żadne
                          dowody nz rzecz istnienia tej (moim skromnym zdaniem oczywiście) FIKCJI!!!
                          Nawet wyszczekany Arnold woli nie wdawać się w rzeczową dyskusję (swoje tajne ;-
                          ) argumenty trzyma w ukryciu...) dając upust swoim, nie wątpię że szczerym i
                          szlachetnym emocjom...A z innej beczki...Ostatnio kilku moich znajomych
                          reaktywowało "narodowość rzymską" ;-), czują się wszak potomkami Cyncynata,
                          Sulli i Cezara i poprosiło o rejestrację ich stowarzyszenia...Porozumiewają się
                          już po łacinie (kuchenną ;-) i chodzą w togach po rynku w Katosach, planują
                          założyć koalicję wyborczą z innymi mniejszościami, wejść do parlamentu i z
                          tamtąd (trzepiąc kasiorkę) głosić chwałę Imperium - wszelkie analogie
                          oczywiście są (ha,ha,ha) przypadkowe!!! ;-D
                          • Gość: j23 Re: Autonomia dla Slaska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 09:42
                            Czyżbyś miał na myśli Jedność Górnośląską?
                            • piast1025 Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 10:47

                              nie! na myśli mam "śląskich narodowców"...a z ostatniej chwili: grupa młodych
                              ludzi ze Śląska poczuło swoja przynależność do "narodu arabskiego", przebrali
                              się już w odpowiednie szaty, przeszli na islam, propagują wielożeństwo i prawo
                              szarjatu oraz zamierzają zarejestrować swoje stowarzyszenie, w planie mają
                              stworzenie śląskiego autonomicznego okręgu islamskiego i umieszczenie swoich
                              przedstawicieli w Sejmie RP, następnie - na drodze referendum oczywiście -
                              wprowadzenie w życie prawa koranicznego w naszym regionie i zabiegi na forum
                              ONZ o uznanie ich narodowości i praw z tym związanych...wszelkie analogie sa
                              przypadkowe - pozdrawiam!
                  • Gość: korn Re: Autonomia dla Slaska! IP: *.chello.pl 09.10.04, 00:33
                    Elver niezmiernie rzadko jest w stanie powiedziec cos madrego. I tym razem mu
                    sie nie udalo.
                    Co do autonomii, to mam mieszane odczucia. Jeszcze dwa lata temu zapytany przez
                    kogos o idee autonomii raczej bym sie ku niej sklanial. Zdanie jednak
                    zmienilem, a czynnikow sie na to skladajacyh bylo mnostwo. Uzmyslowilem sobie w
                    pewnym momencie, ze do rzadzenia na Slasku (autonomicznym)przymierzaja sie
                    ludzie, ktorzy w moich oczach nie spelniaja podstawowych kryteriow, tak
                    merytorycznych jak i moralnych. Kompromituja sie na kazdym kroku retoryka
                    wprost antypolska. Potrafia jednak zaraz sobie zaprzeczyc tlumaczac, ze
                    autonomia nie ma byc secesja i nie jest wymierzona w ludzi uwazajacych sie za
                    Polakow.
                    Nie mozna jednak nie zauwazyc, ze za idea autonomii stoja te same osoby, ktore
                    na Slasku sa oredownikami "narodowosci slaskiej" i w dyskusjach powiedzmy
                    historycznych probuja udowadniac tezy, ktorych obecnie nawet Niemcy sie
                    wstydza, choc w czasach hitlerowskich je wymyslili. Daleko siegac nie trzeba,
                    wystarczy poczytac posty Arnolda7, Elvera, Slezana, Ballesta, Silesiusa czy
                    innych tego typu forumowiczow. Nie chodzi nawet o to, ze historykami sa raczej
                    domoroslymi i ich interpretacje "faktow" wolaja o pomste do nieba. Chodzi
                    raczej o swiadome falszowanie pewnych spraw (pod plaszczykiem odkrywania prawd
                    wczesniej w Polszcze nieznanych) oraz o tendencyjne i czesto po prostu
                    skurwysynskie sytuowanie Polski w rozmaitych negatywnych kontekstach, tak
                    dotyczacych samego Slaska, jak i szerzej Europy czy swiata.
                    Byc moze sposrod wymienionych nie wszyscy sa zwolennikami RAS, ale wszyscy
                    charakteryzuja sie podsteplowanym czaszki stropem i wyrazna niechecia do
                    panstwa polskiego.
                    Dochodzi do tego, ze absurd goni absurd, paranoja paranoje, a zamiast
                    lagodzenia podzialow, je sie wrecz pielegnuje, czasem mi sie wydaje, ze
                    zupelnie swiadomie i cynicznie.
                    Wielu z tych ludzi w ogole nie potrafi twardo stapac po ziemi. Pan Gorzelik, z
                    calym szacunkiem, ale jest dla mnie czlowiekiem zalosnym. Mialem w koncu okazje
                    poznac go osobiscie i juz tak zupelnie osobiscie musze powiedziec, ze ja takich
                    ludzi najzwyczajniej w swiecie nie lubie. Ta moja antypatia jest odpowiedzia na
                    styl w jaki pan Gorzelik uprawia polityke na Slasku.
                    Wg mnie idea ozywienia jakiejs spolecznosci ma tylko wtedy sens, gdy prowadzona
                    jest srodkami godnymi lepszej sprawy, gdy obok sprawiedliwosci, kroczy
                    uczciwosc i zwykla ludzka przyzwoitosc. Wsrod dzialaczy RAS nie widze takich
                    postaw. Wyraznie odczuwalna jest potrzena konfrontacji, natretne, czasem
                    agresywne manifestowanie swoich racji, oraz pogarda dla wszystkich, ktorzy sie
                    z dzialaczami RAS nie zgadzaja. Na takiej plaszczyznie trudno jest cokolwiek
                    zbudowac, o dostatnim i spokojnym Slasku nie wspominajac.
                    Wsrod zwolennikow autonomii jest bardzo malo osob rozsadnych, ktorzy nie
                    kieruja sie emocjami, ale naprawde interesem regionu. I nie mowia, ze dobrobyt
                    w ramach autonomii ma obejmowac wszystkich, rowniez Polakow, ale ze to przede
                    wszystkim ta przygniatajaca wiekszosc, Ci Polacy, beda autorami tego
                    ewentualnego, przyszlego sukcesu.
                    Zamiast tego brzmi to raczej tak, ze to rodowici Slazacy o proweniencji
                    slaskiej badz niemieckiej chwyca za ster, a Polacy beda poslusznie wykonywac i
                    aprobowac ich polecenia. Autonomia zas nie bedzie tak zupelnie integralna
                    czescia Polski, lecz regionem-krajem podazajacym zupelnie odrebna sciezka,
                    obok, ale osobno. Autonomia wreszcie bedzie odskocznia do ostatecznego
                    uprawomocnienia sie istnienia narodu slaskiego, ktory nastepnie, na drodze
                    samostanowienia, bedzie mial prawo - przy pelnym poparciu wszelkich demokracji
                    europejskich i swiatowych - stworzyc wlasny organizm panstwowy.
                    Zakladajac, ze wielu obecnych obywateli RFN zechce wrocic w rodzinne strony,
                    byc moze zmienia sie proporcje ludnosciowe na korzysc przeciwnikow "opcji
                    polskiej" co nastepnie otworzy nowe mozliwosci polityczne. W szerszej
                    perspektywie, przy sprzyjajacych okolicznosciach, przy akompaniamencie preznie
                    dzialajacych organizacji antypolskich, pojawi sie szansa zmienienia obecnego
                    status quo.
                    Gdyby tym dobrym, porzadnym, prawym ludziom przyswiecala idea bogatego,
                    dostatniego Slaska, bez zadnych podtekstow politycznych (narodowosciowych),
                    pewnie bym im przyklasnal. Ale tak nie jest i chyba dla kazdego jest to
                    oczywiste.
                    Mnie tez zawsze wkurwiala w Polszcze kwestia warszawocentryzmu. Wkurzalo mnie
                    to, ze nasza wyjatkowa odrebnosc kulturowa, historyczna i obyczajowa, nie tylko
                    rozmywa sie w coraz mocniej zunifikowanym panstwie, ale ze jest czesto
                    odbierana z pogarda i niechecia. Przez wieki kultywowalo sie polskosc, by nagle
                    przez sama Polske byc z tej polskosci leczonym. Wielu ludzi moglo poczuc
                    zniechecenie, moglo miec potrzebe wypiecia sie na takie panstwo. Rozumiem tego
                    typu postawy. Teraz jednak mamy juz inna Polske, w ktorej glosno mozemy mowic o
                    tym co nas boli, w ktorej mamy mozliwosc pielegnowania swoich tradycji, w
                    ktorej mamy mozliwosc podreslania swojej odrebnosci. Ale, na litosc boska, nie
                    robmy tego za wszelka cene, na bazie nienawisci jakiejs. Urazona duma, zgoda,
                    Slazacy zostali oszukani, Slask zostal ograbiony. To wszystko prawda. Ale nie
                    wpadajmy ciagle, jak to mamy w zwyczaju, z jednej skrajnosci w skrajnosc, bo to
                    po prostu nie ma sensu i na bazie tego naprawde niczego konstruktywnego
                    osiagnac nie sposob.
                    Realia sa takie: Slask jest czescia Polski. Nie ma na swiecie kraju, ktory by
                    ten stan rzeczy kwestionowal. Na Slasku przytlaczajaca wiekszosc mieszkancow
                    czuje sie Polakami. Dotyczy to rowniez autochtonow. Polska jest czescia Unii
                    Europejskiej i dzielenie sie raczej nie jest obecnie w modzie. Narodowosc
                    slaska to prywatna sprawa kazdego Slazaka, ktora raptem zaczela byc traktowana
                    instrumentalnie przez pewne sily populistyczne. Granie ta karta moze spowodowac
                    wiecej zlego niz dobrego, zwlaszcza, ze emancypacji narodu slaskiego towarzyszy
                    kontestowanie wszystkiego co zwiazane z Polska.
                    Ogolnie rzecz biorac nie wykluczam autonomii, pod warunkiem, ze pojawia sie u
                    nas elity zaopatrzone przede wszystkim w sumienie, ktore nie beda
                    reprezentowaly waskiej grupy mieszkancow Slaska, lecz beda reprezentowaly
                    wszystkich.


                    • stefan_ems Re: Autonomia dla Slaska! 09.10.04, 01:29
                      Oj, ale Korn się wysilił, szkoda tylko, że więcej tu kłamstwa niż prawdy
                      pomijając jego osobiste odczucia ;-)
                    • mein_schlesien Re: Autonomia dla Slaska! 09.10.04, 04:53
                      hallo korn,
                      bardzo mi sie podobalo, co napisales. Trafiles w sedno sprawy. A przynajmniej
                      bardzo blisko sedna. Mysle, ze potrafilibysmy sie dogadac, choc wiele nas
                      dzieli i rozni. Tak np. RAS jest dla Ciebie zbyt prawicowy (nacjonalistyczny),
                      dla mnie zbyt lewicowy (Europa 100 flag to juz prawie bolszewizm). Ty jestes
                      Polakiem, ja Niemcem. Pana Gorzelika nie dazysz sympatia, ja go bardzo wysoko
                      cenie.
                      Z drugiej strony wiele nas laczy. Ja znam Twoj jezyk, oboje jestesmy Slazakami.
                      Przede wszystkim zas, mamy bardzo podobne wyobrazenie co do przyszlosci naszej
                      Ojczyzny. Slask dla wszystkich jego mieszkancow, niezaleznie od mowy,
                      narodowosci, koloru skory itd. Kraj samorzadny i praworzadny, ludzie zyjacy w
                      dobrobycie. A jaka droga wiedzie do tego celu ? Tego w Twoim poscie nie ma,
                      choc "warszawskocentralizm" Cie wkurza. Moim zdaniem mozliwa jest tylko jedna
                      droga, absolutnie sprawiedliwa i demokratyczna, a polegajaca na tym, ze ludnosc
                      mieszkajaca na Slasku sama ja w wolnosci i pelnej swobodzie okresli. Wowczas
                      nie bedziemy mogli miec do nikogo wiecej pretensji. Zauwaz, prosze, ze mowie
                      o "ludnosci zamieszkujacej Slask" a nie o Slazakach. Oczywistym jest bowiem, ze
                      rowniez ci, ktorzy do Slaskosci sie nie poczuwaja, przez fakt zycia na Slasku
                      maja prawo, ale i obowiazek, o nim (a przez to i o swoim losie) decydowac.
                      Jezeli na taka formule mozesz sie zgodzic (co zakladam), to pojawiaja sie dwa
                      problemy zasadnicze:
                      1. Problem prawny. W jaki sposob ludnosc na Slasku mialaby korzystac ze swego
                      prawa do samodecydowania o sobie ? Jakie instrumenty ma ona (ta ludnosc) do
                      wykonywania swego obowiazku troski o losy regionu ?
                      Dzisiejsza Konstytucja RP oraz bazujacy na niej porzadek prawny na to pytanie
                      nie daja zadnej odpowiedzi.
                      2. Problem polityczny. Dzisiejsze pokolenie nie jest w stanie wziac na siebie
                      tego obowiazku, gdyz nie posiada (prawie) zadnego wychowania politycznego (i
                      doswiadczenia rowniez). O to skutecznie zadbaly wladze PRL. Fakt ten jest
                      zrodlem nieporozumien i klotni wokol sprawy Slaskiej. Oto np. zagorzali
                      przeciwnicy Slaskiej Autonomii w rzeczywistosci powodowani sa najczesciej
                      zwyklym strachem przed koniecznoscia "wziecia spraw we wlasne rece". O ile
                      wygodniej jest przeciez narzekac na panstwo, oczekujac od niego jednoczesnie
                      cudu gospodarczego, nieprawdaz ? Zwolennicy nie sa lepsi :)) Najpopularniejsze
                      spojrzenie na Autonomie Slaska polega na zadaniu "autonomicznego sciagania
                      podatkow". A jak to mialoby zostac zorganizowane ? Organy wladzy
                      ustawodawczej ? Tu juz brak koncepcji. Wladza wykonawcza ? Brak koncepcji.
                      Oswiata, kultura, szkoly wyzsze, policja mialyby byc nadal finansowane i
                      zarzadzane centralnie ? Bzdura zarowno ekonomiczna jak i polityczna. Wladza
                      sadownicza centralna ? Abstrakcja. Orzecznictwo centralne, prawo lokalne
                      (przynajmniej czesci musialyby byc tworzone lokalnie na potrzeby wykonywania
                      tej "autonomii gospodarczej") ? Jakis pomysl na sluzbe zdrowia ? Niestety nie.
                      Ubezpieczenia spoleczne. Nie. To wszystko mialoby pozostac problemem panstwa
                      centralnego, bo tak uczyla ideologia komunistyczna. Reasumujac,
                      slowo "autonomia" w odniesieniu do Slaska jest (politycznie) zupelnie puste, a
                      ludzie, ktorzy o niej (tej autonomii) rozprawiaja nie maja zielonego pojecia o
                      czym mowia.
                      Na koniec jeszcze krotko na temat Twoich obaw w kwestji mozliwej regermanizacji
                      Slaska, prawa do samostanowienia Narodu Slaskiego, separacji itd. Oczywiscie,
                      taki scenariusz nie jest niemozliwy, zauwaz jednak, ze niezalezy to od ustroju
                      politycznego Slaska. Jesli taka bedzie kiedys wola zamieszkujacej Slask
                      ludnosci, to przeprowadzi ona odpowiednie reformy w dowolnym ustroju, gdyz
                      odebrac ludziom ich praw nie sposob. Mozna im je jedynie przez pewien czas
                      odmawiac, na co dala nam historia wystarczajaco duzo dowodow. Z puntku widzenia
                      interesow Polski byloby korzystniejsze dac dzisiaj regionom autentyczna wladze
                      niz czekac z tym do nastepnej Rzeczypospolitej. Do IV RP moga sie niektorzy po
                      prostu nie zapisac. I co wtedy ?
                      Odpisz, prosze, co o tym sadzisz, pozdrawiam i dobrej nocy ))
                      • Gość: korn Re: Autonomia dla Slaska! IP: *.chello.pl 12.10.04, 00:52
                        Mein_Schlesien --> Przepraszam, ze nie odpowiedzialem od razu, ale
                        najnormalniej w swiecie cierpie na brak wolnego czasu. Bez zbednych ceregieli
                        odniose sie do Twojego tekstu w punktach.
                        1. Na Slasku obowiazuje prawo panstwa niewatpliwie demokratycznego. Kazdy
                        obywatel moze korzystac z szeregu instrumentow prawnych zwanych przywilejami.
                        Moze wiec uczestniczyc w wolnych wyborach, podejmowac decyzje polityczne,
                        zrzeszac sie w roznego rodzaju organizacjach. Wbrew pozorom prawo polskie nie
                        jest pod tym wzgledem bardziej uposledzone, niz prawo innych panst
                        europejskich. Przyczyna problemow tkwi w mentalnosci spolecznej, w duzym
                        stopniu uksztaltowanej (wypaczonej) w okresie PRL-u. Pokutuja dawne nawyki,
                        przyzwyczajenia, do glosu dochodzi cos co okresla sie mianem "mentalnosci
                        robotniczo-chlopskiej". Innymi slowy na spoleczenstwo obywatelskie musimy nieco
                        poczekac.
                        2. III RP jest innym panstwem niz II RP. To truizm, ktory jednak warto
                        zaakcentowac. Wielu zwolennikow autonomii z rozrzewnieniem wspomina okres
                        miedzywojenny, pomijajac fakt, ze realia polityczne i spoleczne byly wtedy
                        zupelnie inne, bym powiedzial, ze nieporownywalne, zupelnie nieanalogiczne.
                        Zgadzam sie, ze pewne rozwiazania tamtej autonomii mozna by wykorzystac
                        ponownie, ale z pewnoscia nie wszystkie.
                        3. Rzeczpospolita, moze nie jest to jej zaleta, ale nigdy nie miala dobrych
                        doswiadczen zwiazanych z federalizmem. Narzucanie jej rozwiazan ustrojowych w
                        gruncie rzeczy obcych jej charakterowi nie jest najlepszym rozwiazaniem i moze
                        doprowadzic do poglebienia kryzysu w panstwie. Spolecznosc polska (po czesci ze
                        wzgledow historycznych) ma sklonnosc do kontestowania wladzy organow
                        panstwowych. Hipotetycznie, w polskim panstwie federalnym, w niektorych
                        regionach mogloby dojsc do czegos, do czego zadne panstwo z wlasnej
                        nieprzymuszonej woli doprowadzic nie powinno, czyli do wzrostu tendencji
                        separatystycznych, odsrodkowych badz anarchistycznych. Z jednej strony kazda
                        spolecznosc ma prawo do samostanowienia, z drugiej strony kazde panstwo ma
                        prawo bronic swojej integralnosci.
                        4. Jasne, ze zawsze mogloby byc lepiej. Ale nasze tradycyjne malkontenctwo
                        czesto ma znamiona czegos destruktywnego. Na Slasku kultura slaska nie
                        ogranicza sie juz tylko do autochtonow. Jest wystarczajaco atrakcyjna i
                        zywotna, by zainfekowac soba spora czesc ludnosci naplywowej. Rodzi sie coraz
                        wiecej jednostek wybitnych, ktorzy ze swoja tworczoscia potrafia sie przebic do
                        czolowki. Dosc powiedziec, ze w tym roku slaskie dziela otrzymaly najwazniejsze
                        nagrody w dziedzinie literatury i filmu. Nie jest wiec tak zle, jak niektorym
                        sie wydaje.
                        5. Problemem Slaska sa podzialy. Wszystkie strony daza do ich poglebiania,
                        podcza gdy nie tedy droga. Nie moge popierac Ruchu Autonomii Slaska w momencie,
                        gdy jest on odpowiedzialny za publikacje godzace w dobre imie Polski. "Prawd"
                        jest tyle ile stron konfliktu. Kazda prawda moze byc umiejetnie uargumentowana.
                        Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. O kompromisach nie ma mowy, bo
                        wzajemna niechec i pogarda sa tak silne, ze przeslaniaja wspolne dobro. Poki
                        nie pojawi sie organizacja kojarzaca interesy wszystkich stron, silnie
                        wspierana przez lokalne autorytety, poty nie bedzie mozna tutaj nic
                        konstruktwnego zbudowac. Zaden ancjonalizm na Slasku nie jest zdrowy. Ani
                        polski, ani niemiecki, ani slaski. Z tym, ze ten ostatni, moze z racji
                        mlodosci, popelnia ostatnio najpowazniejsze bledy.

                        Albrecht --> Krociutko: nie zgadzam sie z Toba. Najlepsza idea nie warta jest
                        funta klakow, jezeli biora sie za jej realizacje nieodpowiedni ludzie. Historia
                        zna wiele przypadkow "dobrych intencji", ktore konczyly sie zbrodniami na
                        niespotykana dotychczas skale. Autonomia Slaska nie jest idea zla, brakuje
                        jednak ludzi, ktorzy potrafiliby wziac sie za jej wdrozenie w sposob
                        kompetentny i wyzuty ze wszelkich aspektow politycznych.
                        W polskiej polityce jest wielu demagogow, ktorzy postuluja wlasciwe
                        rozwiazania. Na Slasku nie doczekalismy sie jeszcze elit, ktore w sposob spojny
                        i stosunkowo zgodny potrafilyby zdefiniowac jasna, wykrystalizowana wizje
                        dotyczaca przyszlosci regionu. Pomyslow na Slask jest mnostwo, ale zaden nie
                        cieszy sie powszechnym poparciem. Powinnoscia elit jest przekonac, a nie
                        stawiac przed faktem dokonanym. Polskie prawo jest niedoskonale, ale pamietaj,
                        ze minelo raptem 15 lat od rozpoczecia przemian ustrojowych. Smiem twierdzic,
                        ze i tak zmienilo sie duzo.
                    • albrecht1 Re: Autonomia dla Slaska! 09.10.04, 12:36
                      Przepraszm, ale takie podejście do sprawy, choć częste, jest pozbawione sensu.
                      Dlaczego miesza się osobiste podejście do konkretnej osoby "Pan Gorzelik, z
                      > calym szacunkiem, ale jest dla mnie czlowiekiem zalosnym", ze stosunkiem do
                      pewnej ideii czy projektu.
                      To dośc charakterystyczne zjawisko w naszym kraju, gdzie tworzy się
                      prawa "skrojone" pod odpowiednie osoby czy grupy trzymajace władzę. Przykładami
                      mogą być afera Rywina, tworzenie nowych quasi-regionów w ostatniej reformie
                      administracji (vide kieleckie, opolskie, lubuskie), czy przedwyborcze
                      majstrowanie przy ledwo okrzepłej konstytucji.
                      Projekt autonimii Śląska oznacza okreslenie pewnego obszaru i zorganizowanie go
                      w sposób jak najbardziej efektywny i korzystny dla mieszkańców. I to zarówno w
                      sferze klasycznego trójpodziału władzy (sądownictwo, prawodawstwo, władza
                      wykonawcza) jak również w zakresie oświaty czy polityki gospodarczej i
                      społecznej. Wiązanie tego ze stosunkiem do określonych osób jest o tyle
                      bezsensowne, że ewentualne sprawowanie określonych urzędów jest kadencyjne.
                      ktoś kogo dziś nie lubimy prędzej czy później odejdzie. Natomiast urząd,
                      instytucja pozostaną. Mam nadzieję, że w tej dyskusji chodzi o spór co do
                      konstrukcji tych ostatnich, a tego kto ma lub nie ma je zajmować.
                    • slezan Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 11:01
                      Twój post to przykład manipulacji. Stopień generalizacji uniemożliwia
                      jakąkolwiek polemikę. Wystawiasz cezurki i dzielisz się swoimi wrażeniami, ale
                      nigdzie nie ma sporu z konkretną wypowiedzią czy opinią. Wychodzi na to, że
                      jesteś przeciw autonomii, bo nie lubisz Gorzelika. To wydaje się śmieszne.
                      Jerczyński pewnie też go nie lubi (może dlatego jest za secesją:-)).
                      • piast1025 Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 11:07

                        tośmy się chyba nie zrozumieli, nie jestem przeciwko autonomii, o ile chciałaby
                        ją większośc mieszkańców regionu i oparta by była na przedwojennych zasadach
                        ustrojowych (dziś jest niezgodna z prawem RP). Natomiast jestem zdecydowanym
                        przeciwnikiem "narodu śląskiego", fikcji i absurdu, który dzieli mieszkańców
                        regionu...I szkoda tylko, że idee autonomii promują dzisiaj "śląscy
                        nacjonaliści"...
                        • slezan Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 11:13
                          To Ty jesteś korn? OK. Nie ma idei, które bardziej podzieliłyby Ślązaków,
                          niż "naród polski" i "naród niemiecki". W jakim sensie jakiś naród jest fikcją?
                          Może pogłębisz tę wypowiedź?
                          Autonomia na przedwojennych zasadach nie zagwarantowała Ślązakom poczucia bycia
                          u siebie. Nie wyobrażam sobie dziś utrzymania w autonomicznym regionie
                          mianowanego wojewody.
                          • piast1025 Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 11:31

                            nie, nie jestem kornem (po moich wypowiedziach i jego na tym forum można nas
                            jednak chyba rozróżnić - choćby po stylu...;-) Tworzenie narodu to proces
                            historyczny (bardzo długi zresztą) i choć nie ma jednoznacznej definicji tego
                            pojęcia, to jednak istnieją kryteria, według których ocenia się istnienie
                            narodu - język i literatura (Ślązacy mówią po polsku i niemiecku, gwarę trudno
                            nazwać językiem - jest nieskodyfikowana, zamiera powoli i nie powstały nią
                            pisane żadne poważne publikacje i dzieła - jak już to po polsku i niemiecku
                            (Eichendorff choćby, czy Hauptman), religia (Ślązacy są katolikami i
                            protestantami - więc nic ich nie wyróżnia), historia (istnieje historia regionu
                            i jego społeczeństwa, nigdy nie traktowanego jednak jako odrębny naród, wiem
                            Didzej sądzi inaczej), świadome elity polityczne (sa twoim zdaniem? - moim
                            nie), jedność dążenia do niepodległości (jest?), jeśli nigdzie nie istnieje
                            państwo danego narodu (np. Czeczenia, Tybet, Kurdystan, Kraj Basków etc.)! i
                            można by tak w nieskończonośc, ty wierzysz w ten "naród", wierzysz, że
                            autonomia poprawiłaby sytuację w regionie (kto dopłacałby do przynoszącego
                            straty przemysłu - zobacz jak dodowane jest choćby górnictwo), a poza tym, kto
                            w przedwojennej Europie miał tak szeroka autonomię jak Ślązacy? To był
                            ewenement na skalę światową...do 1926r., Polska była przodującą demokracją na
                            kontynencie - miała jedna z najbardziej liberalnych konstytucji i instytucji
                            publicznych, nikt tu nie narzekał...wiem, póxniej było gorzej...pozdro.
                            • slezan Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 11:38
                              Odpowiedziałeś na mój post, kierowany do Korna, ale skoro nim nie jesteś to też
                              OK.
                              W moim przekonaniu, które podziela znaczna część świata nauki, nie ma innego
                              kryterium oceny istenienia narodu poza świadomością samych zainteresowanych.
                              Nawet jeżeli przyjąć że śą pewne wróżniki, to wśród nich znajdzie się nie tyle
                              historia, o której piszesz, ale świadomość historyczna, która wśród Ślązaków
                              jest obecna.
                              Dążenie do niepodległości nie jest koniecznym wyznacznikiem. Można dążyć np. do
                              autonomii. A już na pewno kryterium nie stanowi jedność dążenia do
                              niepodległości. Tego kryterium nie spełniali przez cały okres zaborów Polacy.
                              Przed wojna autonomię miał Śląsk,a nie Ślązacy - to istotna różnica. Większą
                              autonomię miały np. niemieckie landy oraz, przez pewien czas, Kraj Basków i
                              Katalonia.
                              Szeroka autonomia nie przeszkodziła Półncnej Nadrenii-Westfalii w
                              restrukturyzacji. Wręcz pomogła.
                              • aqua Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 12:10
                                Masz dzisiaj słabą formę, slezan.\

                                slezan napisał:

                                > Odpowiedziałeś na mój post, kierowany do Korna, ale skoro nim nie jesteś to
                                też
                                >
                                > OK.
                                > W moim przekonaniu, które podziela znaczna część świata nauki, nie ma innego
                                > kryterium oceny istenienia narodu poza świadomością samych zainteresowanych.
                                > Nawet jeżeli przyjąć że śą pewne wróżniki, to wśród nich znajdzie się nie
                                tyle
                                > historia, o której piszesz, ale świadomość historyczna, która wśród Ślązaków
                                > jest obecna.
                                > Dążenie do niepodległości nie jest koniecznym wyznacznikiem. Można dążyć np.
                                do
                                >
                                > autonomii. A już na pewno kryterium nie stanowi jedność dążenia do
                                > niepodległości. Tego kryterium nie spełniali przez cały okres zaborów Polacy.
                                > Przed wojna autonomię miał Śląsk,a nie Ślązacy - to istotna różnica. Większą
                                > autonomię miały np. niemieckie landy oraz, przez pewien czas, Kraj Basków i
                                > Katalonia.
                                > Szeroka autonomia nie przeszkodziła Półncnej Nadrenii-Westfalii w
                                > restrukturyzacji. Wręcz pomogła.

                                Dawno takich nielogiczności nie czytałem.
                                • slezan Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 13:45
                                  Zamiast gołosłownych uwag, postaraj się te nielogiczności wykazać. To
                                  trudniejsze, ale daje większą satysfakcję.
                                  • aqua Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 13:57
                                    Zgadza się, to trudniejsze, ale przecież sam sobie zdajesz sprawę z niskiej
                                    jakości swego postu. Akurat dzisiaj nie chce mi się pisać recenzji:)
                                    • slezan Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 14:03
                                      Nie, nie zdaję sobie sprawy. Lenistwo nie usprawiedliwia gołosłowia.
                                    • albrecht1 Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 14:09
                                      Aqua, nie daj się prosić. Jeśli już zacząłeś wytykać błędy, zakończ krytykę
                                      jakimiś konkretami. Gdzie ta niekonsekwencja Slezana?
                              • aqua Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 15:07
                                „W moim przekonaniu, które podziela znaczna część świata nauki, nie ma innego
                                kryterium oceny istenienia narodu poza świadomością samych zainteresowanych. „

                                To stwierdzenie jest gołosłowne, powiedz zatem jak znaczna część świata nauki
                                to twierdzi? Jak byś napisał „podstawowym kryterium..” to bym może przeszedł
                                nad tym do porządku dziennego, bo przecież bez świadomości samych
                                zainteresowanych, co zostaje? Przecież jest to nadal, nie jedyne kryterium. Co
                                to znaczy „ocena istnienia”? Naród albo jest albo go nie ma. Do istnienia
                                narodu wcale nie jest potrzebna ocena jego istnienia przez kogokolwiek. (ocena
                                wartościuje, jak sądzę)

                                ”Nawet jeżeli przyjąć że śą pewne wróżniki, to wśród nich znajdzie się nie tyle
                                historia, o której piszesz, ale świadomość historyczna, która wśród Ślązaków
                                jest obecna.”

                                A tu mnie ciekawi, co też chciałeś powiedzieć. Jak nie ma historii wspólnej,
                                nie ma też świadomości historycznej tej wspólnoty. Nie udowodnisz mi, że jest
                                inaczej. Zapewne myślałeś o świadomości kulturowej, terytorialnej, może
                                przynależności etnicznej?

                                No chyba że masz na względzie wymyślony niedawno <naród ślaski>, więc i od
                                niedawna można mówić o jego świadomości historycznej w ramach historii Polski.
                                (albo nawet bez historii!? – ciekawe zagadnienie)

                                ”Dążenie do niepodległości nie jest koniecznym wyznacznikiem. Można dążyć np.
                                do
                                autonomii. A już na pewno kryterium nie stanowi jedność dążenia do
                                niepodległości. Tego kryterium nie spełniali przez cały okres zaborów Polacy.”

                                Blebleble. Mógłbyś się wstydzić tego akapitu. To może napisać trzecioklasista,
                                nie Ślężan. Powiedz, nie jesteś w formie.

                                „Tego kryterium nie spełniali przez cały okres zaborów Polacy” – czyżby? Dla
                                mnie jest to nowina.



                                ”Przed wojna autonomię miał Śląsk,a nie Ślązacy - to istotna różnica.”

                                To kolejna nowina. Jak autonomię miał Śląsk to znaczy że ją mieli również
                                Ślązacy. Albo uważasz, ze Śląsk miał fikcyjną autonomię? To też nowina. Może
                                jakiś dowodzik, uzasadnienie, coś w tym rodzaju.

                                „Większą autonomię miały np. niemieckie landy oraz, przez pewien czas, Kraj
                                Basków i
                                Katalonia.”

                                Zupełnie niezrozumiałe. Kraj Basków ma nadal bardzo szeroką autonomię, większą
                                niż niemieckie landy. Tylko krok przed niepodległością. Czy przedwojenna
                                autonomia Ślaska jest dlatego mniejsza niż obecna autonomia Kraju Basków, że
                                była naruszana?

                                Masz jakieś dane porównawcze? Jak nie to bleble.

                                „Szeroka autonomia nie przeszkodziła Półncnej Nadrenii-Westfalii w
                                restrukturyzacji. Wręcz pomogła.”

                                Jak wyżej.

                                Pozdro.

                                aqua
                                • slezan Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 15:27
                                  aqua napisał:

                                  > „W moim przekonaniu, które podziela znaczna część świata nauki, nie ma in
                                  > nego
                                  > kryterium oceny istenienia narodu poza świadomością samych zainteresowanych.
                                  &#
                                  > 8222;
                                  >
                                  > To stwierdzenie jest gołosłowne, powiedz zatem jak znaczna część świata nauki
                                  > to twierdzi?

                                  Szkoła anglosaska. Współcześnie naukowcy skłaniają się ku odejściu od definicji
                                  normatywnych. Jeżeli występuje fenomen świadomości definiowanej w kategoriach
                                  narodowych, starają się go opisać, badać, a nie osądzać.

                                  > Jak byś napisał „podstawowym kryterium..” to bym może
                                  > przeszedł
                                  > nad tym do porządku dziennego, bo przecież bez świadomości samych
                                  > zainteresowanych, co zostaje? Przecież jest to nadal, nie jedyne kryterium.

                                  Zdaniem wielu badaczy to jedyne kryterium. Wszelkie "obiektywne" cechy są
                                  jedynie tworzywem, ewentualnie katalizatorem świadomości narodowej, ale
                                  decyduje tylko i wyłącznie ta ostatnia.

                                  Co
                                  > to znaczy „ocena istnienia”? Naród albo jest albo go nie ma. Do ist
                                  > nienia
                                  > narodu wcale nie jest potrzebna ocena jego istnienia przez kogokolwiek.
                                  (ocena
                                  > wartościuje, jak sądzę)

                                  Można oceniać czy coś istnieje, czy nie, prawda?

                                  >
                                  > ”Nawet jeżeli przyjąć że śą pewne wróżniki, to wśród nich znajdzie się ni
                                  > e tyle
                                  > historia, o której piszesz, ale świadomość historyczna, która wśród Ślązaków
                                  > jest obecna.”
                                  >
                                  > A tu mnie ciekawi, co też chciałeś powiedzieć. Jak nie ma historii wspólnej,
                                  > nie ma też świadomości historycznej tej wspólnoty. Nie udowodnisz mi, że jest
                                  > inaczej. Zapewne myślałeś o świadomości kulturowej, terytorialnej, może
                                  > przynależności etnicznej?

                                  Nie. Świadomość nie musi żywić się faktami. To oczywiste. Ponadto nie
                                  napisałem, że nie ma wspólnej historii.
                                  >
                                  > No chyba że masz na względzie wymyślony niedawno <naród ślaski>, więc i
                                  > od
                                  > niedawna można mówić o jego świadomości historycznej w ramach historii
                                  Polski.

                                  Jak dowodzi cytat ze stron ROP"Ś" naród śląski nie został wymyślony niedawno,
                                  lecz co najmniej 125 lat temu. A co to jest świadomość historyczna w ramach
                                  historii Polski?

                                  > (albo nawet bez historii!? – ciekawe zagadnienie)

                                  Każdy naród w momencie rodznia się śiadomości narodowej był narodem bez
                                  historii, a jedynie ze zmitologizowaną wizją dziejów (które nie były dziejami
                                  narodu, lecz terytorium, grupy etnicznej, natio etc.).
                                  >
                                  > ”Dążenie do niepodległości nie jest koniecznym wyznacznikiem. Można dążyć
                                  > np.
                                  > do
                                  > autonomii. A już na pewno kryterium nie stanowi jedność dążenia do
                                  > niepodległości. Tego kryterium nie spełniali przez cały okres zaborów
                                  Polacy.&#
                                  > 8221;
                                  >
                                  > Blebleble. Mógłbyś się wstydzić tego akapitu. To może napisać
                                  trzecioklasista,
                                  > nie Ślężan. Powiedz, nie jesteś w formie.

                                  A o co konkretnie chodzi? Mam Ci podac przykłady narodów, które nie dążą do
                                  niepodlegości a jedynie do autonomii?
                                  >
                                  > „Tego kryterium nie spełniali przez cały okres zaborów Polacy” R
                                  > 11; czyżby? Dla
                                  > mnie jest to nowina.

                                  Zwolennikami utworzenia państwa polskiego była zdecydowana mniejszość
                                  mieszkańców ziem polskich, a nawet wśród narodowo uświadomionych Polaków nie
                                  panowała w tym względzie jednomyślność.
                                  >
                                  > ”Przed wojna autonomię miał Śląsk,a nie Ślązacy - to istotna różnica.R
                                  > 21;
                                  >
                                  > To kolejna nowina. Jak autonomię miał Śląsk to znaczy że ją mieli również
                                  > Ślązacy. Albo uważasz, ze Śląsk miał fikcyjną autonomię? To też nowina. Może
                                  > jakiś dowodzik, uzasadnienie, coś w tym rodzaju.

                                  Prosty przykład. W ramach Belgii autonomię mają Niemcy, ale nie zamieszkiwane
                                  przez nich terytorium (Eupen). Jednocześnie autonomię mają Flandria, Walonia i
                                  Bruksela. Czym innym jest autonomia terytorialna, a czym innym autonomia grupy.
                                  >
                                  > „Większą autonomię miały np. niemieckie landy oraz, przez pewien czas, Kr
                                  > aj
                                  > Basków i
                                  > Katalonia.”
                                  >
                                  > Zupełnie niezrozumiałe. Kraj Basków ma nadal bardzo szeroką autonomię,
                                  większą
                                  > niż niemieckie landy. Tylko krok przed niepodległością. Czy przedwojenna
                                  > autonomia Ślaska jest dlatego mniejsza niż obecna autonomia Kraju Basków, że
                                  > była naruszana?

                                  Popierwsze nie nadal, bo w okresie Frankistowskim jej nie miał. A przedwojenna
                                  autonomia województwa śląskiego była węższa, gdyż mniejsze byy kompetencje
                                  władz regionalnych. Specjaliści (prof. Ciągwa) klasyfikują ją jako autonomię
                                  wąską.

                                  >
                                  > Masz jakieś dane porównawcze? Jak nie to bleble.
                                  >
                                  > „Szeroka autonomia nie przeszkodziła Półncnej Nadrenii-Westfalii w
                                  > restrukturyzacji. Wręcz pomogła.”
                                  >
                                  > Jak wyżej.

                                  Proponuję przyjrzeć się sytuacji w Zagłębiu Ruhry i przeanalizowac mechanizmy
                                  współpracy władz landu i władz federalnych.
                                  • aqua Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 16:31
                                    No i po przyganie forma wzrosła. Kryteria istnienia czy nie istnienia narodów
                                    będą zawsze te same, nie znam szkoły anglosaskiej, ale rzeczywiście mogę się
                                    zgodzić, że za parenaście lat narodem zostaną informatycy, ze swoim slangiem
                                    jako językiem narodowym.

                                    Nadal będę się upierał, że "ocena istnienia" jest wartościujące. Tak samo żaden
                                    naród nie potrzebuje do swego istnienia potwierdzenia w parlamentach i sądach.
                                    Tak samo nie potrzebuje akceptacji przez uczonych, ich oceny. To że
                                    wystąpiliście z jakimś tam wnioskiem oceniam negatywnie. To wyglądało właśnie
                                    jakby Wam chodziło o przywileje. Zebraliście za to negatywne oceny. Wpłynęło to
                                    na ocenę waszego ruchu w całej Polsce.

                                    > A o co konkretnie chodzi? Mam Ci podac przykłady narodów, które nie dążą do
                                    > niepodlegości a jedynie do autonomii?

                                    Ładnie wybrnąłeś, dlatego powiedziałem że poprawiłeś formę. Przykładów takich
                                    aż nadto, lecz poza Europą, ale jeśli powiadasz że takie historyczne narody są
                                    w Europie, o których 50 lat temu nikt nie słyszał? Proszę bardzo.

                                    > Zwolennikami utworzenia państwa polskiego była zdecydowana mniejszość
                                    > mieszkańców ziem polskich, a nawet wśród narodowo uświadomionych Polaków nie
                                    > panowała w tym względzie jednomyślność.

                                    A tutaj ponownie wypowiadasz zdanie w żaden sposób nie dające się udowodnić,
                                    bowiem dotychczas wydawało mi się że właśnie Polacy najdobitniej okazali
                                    dążność do niepodległości, na przestrzeni ostatnich dwóch stuleci, spośród
                                    wszystkich narodów. Ale ty zapewne wiesz lepiej.

                                    Zamiast opowiadać o Niemcach w Belgii, powiedziałbyś kto w takim razie miał
                                    autonomię w ramach woj. śląskiego? Wydaje mi się że kręcisz.


                                    Pzdr.
                                    • slezan Re: Autonomia dla Slaska! 11.10.04, 17:33
                                      aqua napisał:

                                      > No i po przyganie forma wzrosła. Kryteria istnienia czy nie istnienia narodów
                                      > będą zawsze te same, nie znam szkoły anglosaskiej, ale rzeczywiście mogę się
                                      > zgodzić, że za parenaście lat narodem zostaną informatycy, ze swoim slangiem
                                      > jako językiem narodowym.

                                      Kryteria naukowe się zmieniają. Np. dziś już mało kto powie, że dla zaistnienia
                                      narodu konieczny jest język narodowy. A przedstwiciele szkoły anglosaskiej to
                                      m.in. Gellner i Anderson.

                                      > Nadal będę się upierał, że "ocena istnienia" jest wartościujące. Tak samo
                                      żaden
                                      >
                                      > naród nie potrzebuje do swego istnienia potwierdzenia w parlamentach i
                                      sądach.

                                      Ale każdy naród dąży do uznania go za taki i potrzebuje tego dążenia bardziej
                                      niż samego uznania.

                                      > Tak samo nie potrzebuje akceptacji przez uczonych, ich oceny. To że
                                      > wystąpiliście z jakimś tam wnioskiem oceniam negatywnie. To wyglądało właśnie
                                      > jakby Wam chodziło o przywileje.

                                      Narody mają w obecnym systemie przywileje. Polski też - te wynikające z
                                      posiadania państwa narodowego.

                                      > Zebraliście za to negatywne oceny. Wpłynęło to
                                      >
                                      > na ocenę waszego ruchu w całej Polsce.

                                      Nie zawsze negatywną.

                                      >
                                      > > A o co konkretnie chodzi? Mam Ci podac przykłady narodów, które nie dążą
                                      > do
                                      > > niepodlegości a jedynie do autonomii?
                                      >
                                      > Ładnie wybrnąłeś, dlatego powiedziałem że poprawiłeś formę. Przykładów takich
                                      > aż nadto, lecz poza Europą, ale jeśli powiadasz że takie historyczne narody

                                      > w Europie, o których 50 lat temu nikt nie słyszał? Proszę bardzo.

                                      Np. Muzułmanie w Bośni, Rusini.
                                      >
                                      > > Zwolennikami utworzenia państwa polskiego była zdecydowana mniejszość
                                      > > mieszkańców ziem polskich, a nawet wśród narodowo uświadomionych Polaków
                                      > nie
                                      > > panowała w tym względzie jednomyślność.
                                      >
                                      > A tutaj ponownie wypowiadasz zdanie w żaden sposób nie dające się udowodnić,
                                      > bowiem dotychczas wydawało mi się że właśnie Polacy najdobitniej okazali
                                      > dążność do niepodległości, na przestrzeni ostatnich dwóch stuleci, spośród
                                      > wszystkich narodów. Ale ty zapewne wiesz lepiej.

                                      To dlaczego powstania narodowe cieszyły się tak małym poparciem? Dlaczego
                                      podchorążowie zaczęli od zamordowania kilku polskich oficerów? Dlaczego chłopi
                                      występowali przeciwko powstańcom styczniowym?

                                      >
                                      > Zamiast opowiadać o Niemcach w Belgii, powiedziałbyś kto w takim razie miał
                                      > autonomię w ramach woj. śląskiego? Wydaje mi się że kręcisz.

                                      Autonomia miała charakter terytorialny. Województwo miało autonomię w ramach
                                      państwa, a nie jakakolwiek grupa w ramach województwa.
                                      • aqua Re: Autonomia dla Slaska! 12.10.04, 10:51
                                        Zgoda, masz rację, jeśli potrzebujesz do szczęścia uzasadnienia naukowego
                                        istnienia <narodu ślaskiego> oraz politycznego uznania jego, nie powinno cię
                                        denerwować że jest ktoś kto go nie uznaje. Przecież „uznanie go” opiera się na
                                        walce politycznej, a w demokracji, w ramach walki politycznej, można powiedzieć
                                        wszystko aby osiągnąć cel polityczny, nieprawdaż. Wychodząc z takich
                                        przesłanek, mogę powiedzieć, że <naród śląski> nie istnieje, że jest to tylko
                                        wymysł niektórych działaczy politycznych. Identycznie sprawa się ma gdy na
                                        tapetę swoich rozważań, naukowcy wezmą sprawę istnienia, czy nie istnienia
                                        <narodu ślaskiego>. To co wyjdzie z tych rozważań w żaden sposób nie da się
                                        sprostować na drodze prawnej. Myślę, że już nie będziesz obrażał swoich
                                        oponentów nie uznających tego narodu, pogodzisz się z ich odmiennym zdaniem.

                                        Kuriozalnie brzmią twe sformułowania o państwach narodowych w demokratycznej
                                        Europie: „Narody mają w obecnym systemie przywileje. Polski też - te wynikające
                                        z posiadania państwa narodowego”. Może się wydawać, że do bycia demokratą
                                        bardzo ci daleko, może w ogóle nie jesteś demokratą. Jak udowodnisz, że bycie
                                        Polakiem w Polsce rodzi przywileje. Jeśli byś to zdołał udowodnić, mógłbyś
                                        wytoczyć odpowiednią sprawę w „Trybunale..”. Oczywiście tego nie zrobisz bo nie
                                        masz racji i Twoje gadanie jest gołosłowne. Tobie zapewne chodzi o sprzeciw
                                        wobec państw w ogóle. Taka mała anarchia, rozwiń to, jak byś widział Europę 100
                                        flag, jak byś widział zagwarantowanie w niej praworządności i szacunek dla
                                        kolejnych mniejszości które musiałyby się pojawić w ramach regionów. Jaka
                                        byłaby rola narodów w superpaństwie 100 flag.

                                        „Muzułmanie w Bośni, Rusini” to są wg Ciebie nowe narody Europy o których świat
                                        50 lat temu nie słyszał? A to jest zupełnie zabawne stwierdzenie, bo muzułmanie
                                        w Bośni są od 300 lat i jeśli się przyjmie, ze kryterium ich istnienia jako
                                        narodu jest religia, to nadal są od 300 lat, bowiem tylko religia jest
                                        wyznacznikiem tego narodu. A Rusini, akurat nie wiem o kim myślisz, jeśli o
                                        Łemkach, to jednak ich historia trwa już od stuleci, a raczej od tak dawna jak
                                        historia Polaków.

                                        „To dlaczego powstania narodowe cieszyły się tak małym poparciem? Dlaczego
                                        podchorążowie zaczęli od zamordowania kilku polskich oficerów? Dlaczego chłopi
                                        występowali przeciwko powstańcom styczniowym?”. A więc uważasz, że jak ktoś był
                                        przeciwko powstaniom, to jednoznacznie był przeciwko niepodległemu państwu
                                        polskiemu, że jak chłopi wystąpili przeciwko panom szlachcicom, to jednocześnie
                                        ich wystąpienie było przeciwko Polsce. Wydaje mi się że jakby rozpatrywać
                                        jakiekolwiek wydarzenie historyczne w oderwaniu od realiów epoki, można wiele
                                        udowodnić. Uczynił to dosyć precyzyjnie DJ. Wystarczy pominąć niewygodne fakty
                                        i zdarzenia, w innych trochę nakłamać i jazda z „odkłamywaniem mitów”, takim
                                        modnym na tym forum. Mogę się tylko zdziwić, że również Ty chcesz reprezentować
                                        ten poziom, chociaż nie, nie dziwię się, znam Twój poziom, on jest właśnie
                                        taki. Nie sprzyja on, jak wiesz, swobodnej wymianie poglądów.

                                        Prosiłem Cię o rozwinięcie tezy o autonomii GŚ w międzywojniu, na czym to
                                        polegało, że Śląsk miał autonomie, a mieszkańcy Ślaska nie? Ja tego nie
                                        rozumiem, ale może jest banalne wytłumaczenie:), czy jest jakakolwiek inna
                                        autonomia oprócz terytorialnej?
                                        • wilym Re: Autonomia dla Slaska! 12.10.04, 12:01
                                          aqua napisał:
                                          > „Muzułmanie w Bośni, Rusini” to są wg Ciebie nowe narody Europy o k
                                          > tórych świat
                                          > 50 lat temu nie słyszał? A to jest zupełnie zabawne stwierdzenie, bo
                                          muzułmanie
                                          >
                                          > w Bośni są od 300 lat i jeśli się przyjmie, ze kryterium ich istnienia jako
                                          > narodu jest religia, to nadal są od 300 lat, bowiem tylko religia jest
                                          > wyznacznikiem tego narodu. A Rusini, akurat nie wiem o kim myślisz, jeśli o
                                          > Łemkach, to jednak ich historia trwa już od stuleci, a raczej od tak dawna
                                          jak
                                          > historia Polaków.

                                          A to ciekawe stwierdzenie, bo tacy Ukraincy uwazaja Rusinow (Lemkow,
                                          Karpatorusinow) za stumanione przez Polakow i Wegrow ukrainskie grupy etniczne.
                                          Narodowy ruch rusinski stojacy w opozycji do ukrainskiego to w zasadzie
                                          poczatki XX stulecia, przede wszystkim zas okres wzmozonej penetracji Galicji
                                          przez kler prawoslawny. Wtedy narodzil sie tzw. ruch moskalofilski, Rusini
                                          zaczeli orientowac sie na Moskwe, podczas gdy Ukrincy zaczeli tworzyc zreby
                                          wlasnej panstwowosci. Sama nazwa Lemko zostala stworzona dopiero w XX wieku
                                          przez polskich narodowcow na odroznienie Rusinow od Ukraincow. Zdaniem samych
                                          dzialaczy rusinskich proces tworzeni jednorodnego narodu karpatorusinskiego
                                          ciagle trwa i kwestia otwarta pozostaje czy np. w jego obreb wejda wojwodinscy
                                          Baczwancy.
                                          Jesli nie wierzysz to proponuje zapoznac sie z pismami Heleny Duc-Fajfer z
                                          Uniwersytetu Wroclawskiego, artykulem nt. ruchu rusinskiego jaki ukazal sie w
                                          publikacji "Regionalizm czy separatyzm", wyd. US, rok bodajze 1995. Polecam tez
                                          rusinskie strony w necie, wtedy przekonasz sie jak bardzo bladzisz.


                                          > Prosiłem Cię o rozwinięcie tezy o autonomii GŚ w międzywojniu, na czym to
                                          > polegało, że Śląsk miał autonomie, a mieszkańcy Ślaska nie? Ja tego nie
                                          > rozumiem, ale może jest banalne wytłumaczenie:), czy jest jakakolwiek inna
                                          > autonomia oprócz terytorialnej?
                                          Oczywiscie, ze jest. Istnieje cos takiego jak autonomia korporacyjna, system
                                          jaki w Estonii funkcjonowal w okresie miedzywojennym, a obecni w Belgii w
                                          odniesieniu do Niemcow.
                                          Do rzeczy: w miedzywoejeennej Esonii wszystkie grupy narodowosciowe i
                                          wyznaniowe posiadaly swoje odrebne szkoly, prase, radio itd. rownolegle z
                                          systemem szkolnictwa panstwowego. Kazda grupa mogla poslugiwac sie swoim
                                          jezykiem ojczystym, miala swoje zgormadzenia (parlamenty autonomiczne), ktore
                                          mogly sanowic prawo w zakresie zagwarantowanym przez konstytucje. A wiec byla
                                          to autonomia odnoszaca sie do grupy, a nie do terytorium,bo pod wzgledem
                                          ustroju terytorialnego Estonia byla panstwem unitarnym.
                                          Posobnie jest dzisiaj w Belgii. Autonomie kulturowa posiadaja Niemcy. Maja
                                          swoje zgromadzenia, telewizje, szkolnictwo, prase, a na obszarze gmin przez
                                          nich zamieszkiwanyh oficjalnym jezykiem jest niemiecki. Przy czym
                                          administracyjnie rzecz biorac tzw. kantony wschodnie wchodza w sklad prowincji
                                          Liege, ktora stanowi czesc autonomicznego regionu Walonia.
                                          Parlament Niemcow belgijskich nazywa sie wlasnie Parlamentem Wspoloty
                                          Niemieckiej, a nie np. parlamentem regionu niemieckojezycznego (bo zaden taki
                                          nie istnieje).
                                          • wilym Re: Autonomia dla Slaska! 12.10.04, 12:06
                                            > aqua napisał:
                                            > > „Muzułmanie w Bośni, Rusini” to są wg Ciebie nowe narody Euro
                                            > py o k
                                            > > tórych świat
                                            > > 50 lat temu nie słyszał? A to jest zupełnie zabawne stwierdzenie, bo
                                            > muzułmanie
                                            > >
                                            > > w Bośni są od 300 lat i jeśli się przyjmie, ze kryterium ich istnienia ja
                                            > ko
                                            > > narodu jest religia, to nadal są od 300 lat, bowiem tylko religia jest
                                            > > wyznacznikiem tego narodu.

                                            Nieprawda. Muzulmanow w sensie etnicznym az do slynnego dekretu Tity z roku
                                            1945 zaliczano w poczet etnicznych Serbow, Chorwatow badz po prostu uwazano za
                                            Turkow (ci ostatni glownie w miastach).
                                            Jeszcze w latach drugiej wojny swiatowej nacjonalisci chorwaccy en masse
                                            wlaczyli bosniackich muzulmanow w poczet narodu chorwackiego, jako "najczystsza
                                            jego gazlaz".
                                            W 1945 roku Tito w ramach zaslug bosniackich muzulmanow w walce partyzanckiej
                                            uznal nowy narod Macedonczykow.
                                            Co ciekawe, dopiero Tito w ramach Jugolsawii uznal istnienie innego narodu,
                                            ktorego samodzielnego bytu nikt dzisiaj ie podwaza: Macedonczykow. W Bulgarii
                                            uwazano ich i nadal sie uwaza za Bulgarow, a w SHS uwazano ich po prostu za
                                            zabulgaryzowanych Serbow.
                                            • wilym Re: Autonomia dla Slaska! 12.10.04, 12:12
                                              wilym napisał:

                                              Do poprzedniego postu zakradl sie maly blad. Prawidlowo bledne zdanie powinno
                                              brzmiec:
                                              > W 1945 roku Tito w ramach zaslug bosniackich muzulmanow w walce partyzanckiej
                                              > uznal nowy narod Muzulmanoww.
                                              >
                                              • aqua Re: Autonomia dla Slaska! 12.10.04, 14:27
                                                wilym napisał:

                                                > wilym napisał:
                                                >
                                                > > W 1945 roku Tito w ramach zaslug bosniackich muzulmanow w walce partyzanc
                                                > kiej
                                                > > uznal nowy narod Muzulmanoww.
                                                > >

                                                Zaiste podziwiam Twoją inteligencje, wilymie, bo też trzeba 3 fakultety
                                                zaliczyć, zdobyć tytuły doktora nauk filozoficznych, humanistycznych i
                                                historycznych żeby zrozumieć, że naród bośniackich muzułmanów powstał dopiero
                                                wtedy jak ich Tito w przypływie braterskich uczuć uznał za naród.
                                                Idąc tym tropem, zastrzegam sobie, że <naród ślaski> powstanie wtedy gdy ja
                                                uznam to za stosowne, w przypływie dobrego humoru, a jakże, bo dlaczego by nie.
                                                W czym mianowicie jestem gorszy od Tito?

                                                Zgadzasz się Wilymie?


                                                pozdro

                                                aqua

                                                ps. Jak ci moja osoba nie odpowiada, bo niestety różnie to bywa, to proponuje
                                                panią Berger, ona jest dziewicza pod tym względem.
                                                • wilym Re: Autonomia dla Slaska! 12.10.04, 14:46
                                                  aqua napisał:

                                                  > wilym napisał:
                                                  >
                                                  > > wilym napisał:
                                                  > >
                                                  > > > W 1945 roku Tito w ramach zaslug bosniackich muzulmanow w walce par
                                                  > tyzanc
                                                  > > kiej
                                                  > > > uznal nowy narod Muzulmanoww.
                                                  > > >
                                                  >
                                                  > Zaiste podziwiam Twoją inteligencje, wilymie, bo też trzeba 3 fakultety
                                                  > zaliczyć, zdobyć tytuły doktora nauk filozoficznych, humanistycznych i
                                                  > historycznych żeby zrozumieć, że naród bośniackich muzułmanów powstał dopiero
                                                  > wtedy jak ich Tito w przypływie braterskich uczuć uznał za naród.
                                                  > Idąc tym tropem, zastrzegam sobie, że <naród ślaski> powstanie wtedy gd
                                                  > y ja
                                                  > uznam to za stosowne, w przypływie dobrego humoru, a jakże, bo dlaczego by
                                                  nie.
                                                  >
                                                  > W czym mianowicie jestem gorszy od Tito?
                                                  >
                                                  > Zgadzasz się Wilymie?
                                                  >
                                                  >
                                                  > pozdro
                                                  >
                                                  > aqua
                                                  >
                                                  > ps. Jak ci moja osoba nie odpowiada, bo niestety różnie to bywa, to proponuje
                                                  > panią Berger, ona jest dziewicza pod tym względem.

                                                  Niestety, jak zwykle w twoim przypadku goloslowie, pieniactwo i zwykla
                                                  zlosliwosc. Tym maskujesz brak wiedzy i szacunku dla rozmowcy, ktory traktuje
                                                  Cie powaznie.
                                                  Jesli nie byles tego swiadom, to odsylam do "Historii Jugoslawii" autorstwa
                                                  Felczaka i Wasilewskiego (Wroclaw 1985) wzglednie pozycji "The Balkans" Michy
                                                  Glennyego"(wyd. Penguin, Londyn 2004).
                                                  Narod muzulmanski po prostu zadekretowano w Jugoslawii Tity, tyle ze sami
                                                  bosniaccy slowianscy muzulmanie nazywali sie raczej Bosanci wzglednie Bosniaci.
                                                  Tito nie wyszedl wiec na przeciw ich oczekiwaniom, bo nie uznal
                                                  Bosancow/Bosniakow ale Muzulmanow. W ten sposob do wspolnego wora wrzucil
                                                  (jedynie w Bosni) Albanczykow, Bosancow i Turkow. I w tym sensie, jednym
                                                  dekretem stworzyl narod muzulmanski (ale tylko w Bosni).
                                                  Jesli to przekracza twoje mozliwosci percepcji to trudno. Juz nie raz
                                                  dowiodles, ze potrafisz jedynie puszczac "metne baki", jak to kiedys ladnie
                                                  powiedzial Bogdan lazuka
                                                  • aqua Re: Autonomia dla Slaska! 12.10.04, 15:13
                                                    Sorki, wilym, nie mów przypadkiem o braku wychowania, braku wiadomości, braku
                                                    kunsztu i innych tym podobnych, gdyż nie ja wywlokłem sprawy narodu bośniackich
                                                    muzułmanów. Przykład podany przez Slezana był po prostu nie na miejscu. A za
                                                    Twoje informacje serdeczne dzienki, ale też tak jakby są oderwane od
                                                    zasadniczego wątku rozmowy. Właściwie to nawet nie wiem co chciałeś powiedzieć,
                                                    bo wydawało mi się że tylko to, że bośniackich muzułmanów nie było przed 45
                                                    rokiem, a ja twierdziłem że byli.)

                                                    ps. "Niestety, jak zwykle w twoim przypadku goloslowie, pieniactwo i zwykla
                                                    zlosliwosc. Tym maskujesz brak wiedzy i szacunku dla rozmowcy" - ciekawe, co
                                                    tym zdaniem maskujesz, ale jak pamiętam, są to sformułowania którymi jak zwykle
                                                    mnie obdarzasz. To pewno dlatego że mnie szanujesz.
                                                  • slezan Re: Autonomia dla Slaska! 12.10.04, 15:31
                                                    Nie będę już rozbierał Twojej wypowiedzi na czynniki pierwsze, bo po
                                                    odpowiedziach Wilyma nic z niej niezostało. Dodam tylko jedno, bo tego chyba
                                                    nie zrozumiałeś. Ślązacy też byli przed 1945 rokiem, a nawet przed 1900 i
                                                    wcześniej. Podobnie jak bośniaccy muzułmanie poza wyjątkami długo nie
                                                    definiowali się jako naród, ale raczej jako grupa bez przynależności narodowej
                                                    (polskiej czy niemieckiej). To samo dotyczy Rusinów. Przykłady były więc jak
                                                    najbardziej na miejscu.
                                                  • piast1025 kilka prostych pytań 13.10.04, 19:27

                                                    śledząc dyskusję aqua z slezanem (którego wspomagał willy) mam kilka
                                                    konkretnych pytań do "śląskich nacjonalistów" - może ktoś zechce
                                                    odpowiedzieć? ;-) :
                                                    1. jeśli "naród śląski" istnieje, to kiedy się ukształtował?
                                                    2. jacy (byli) są jego przedstawiciele w dziedzinie a)kultury, b)nauki, c)
                                                    polityki etc.
                                                    3) jakie są wybitne postaci historyczne tego "narodu"?
                                                    4) jaką ten "naród" wyznaje religię i jakim językiem się posługuje?
                                                    5) na jakich terytoriach obecnie (i w przeszłości) ten "naród" się lokuje?
                                                    6)jakie konkretne dzieła z dziedziny kultury (literackie, muzyczne, malarskie
                                                    etc.) są wytworem przedstawicieli tego "narodu" i konstytuują jego "świadomość"?
                                                    7) jacy politycy obecnie sa przedstawicielami tego "narodu"?
                                                    8)jaka jest w przybliżeniu jego liczebność (spis?)?

                                                    ciekawe...ilu konkretów się doczekam?! pozdrawiam "śląskich nacjonalistów" -
                                                    uważajcie na szowinizm - to brzydka i zakaźna choroba ludzi zbyt pewnych swoich
                                                    racji i walorów swojej (nawet jeśli jest wytworem wyobraźni i nierzeczywistą
                                                    fikcją) nacji...
                                                  • slezan Re: kilka prostych pytań 13.10.04, 20:36
                                                    Dlaczego udajesz osobę mało inteligentną? Ktoś mądry napisał, że naród to
                                                    wspólnota celu. I to czyni Twe pytania bezprzedmiotowymi.
                                                    Dodam jeszcze, że każdy naród jest wytworem wyobraźni, a przejawem szowinizmu
                                                    jest umieszczanie przez Ciebie słowa "naród" w cudzysłowie. Ale wybaczam, bo
                                                    wiem, że nie wiesz co czynisz.
                                                  • piast1025 Re: kilka prostych pytań 13.10.04, 21:31

                                                    he,he,he, - to się nazywa "konkretna" odpowiedź ;-) a więc istnieje w polskiej
                                                    części Śląska (chyba tylko tu, co?) "naród", króry nie ma własnej historii,
                                                    języka, kultury i sztuki, określonej liczby ludności ani historycznego
                                                    terytorium, przedstawicieli i twórców, elit intelektualnych, społecznych i
                                                    politycznych etc...ale zwolennicy jego istnienia powołują się na "wspólnotę
                                                    celu"...już odpowiadam: taką wspólnotę mają rodziny, hobbyści, sportowcy i
                                                    wiele, wiele innych ludzi i społeczności, co nie czyni ich wszakże
                                                    narodami...jeżeli zaś jedynym kryterium istnienia "narodu śląskiego"
                                                    jest "wspólnota celu" garstki ludzi uzyskania jego uznania, to dlaczego ludzie
                                                    (tu będę przewrotny)śmieją się z tych, którzy UWAŻAJĄ się za przedstawicieli
                                                    nacji krasnoludzkiej i domagaja się w związku praw przysługujących
                                                    mniejszosci...(ha,ha,ha) i na koniec jeszcze jedno pytanko: czy jeżeli Kaszub,
                                                    Szwed, Eskimos czy Papuas, poczuje z Wami "wspólnotę celu" to już będzie
                                                    obiektywnie należał do "narodu śląskiego"? jeśli TAK, to gratuluję konsekwencji
                                                    i wyobraźni - a podobno to Polacy są marzycielami trzymającymi się "przegranych
                                                    spraw", widać jednak, że nie tylko oni... ;-))))))))))))))))
                                                  • slezan Re: kilka prostych pytań 13.10.04, 21:53
                                                    To nie była odpowiedź na Twoje pytania. Usiłowałem zasygnalizować, że pewnych
                                                    dyskusji nie podjemuje się z ludźmi wykazującymi deficyt kultury osobistej,
                                                    wyobraźni i dobrej woli. Po reakcji dodam jeszcze - deficyt inteligencji.
                                                  • piast1025 Re: kilka prostych pytań 13.10.04, 23:26

                                                    ojojoj, czyżbyś nie wyczuł w moich postach kpiny i ironii?! Widocznie nie
                                                    chciałeś - prościej przecież "walić na odlew", nieprawdaż? prościej zbywać
                                                    trudne pytania, atakować kogoś personalnie (te deficyty, oh...)niż rzetelnie
                                                    argumentować, prościej dyskutować w gronie "już przekonanych" niż twardo, acz
                                                    uczciwie, zetrzeć się z adwersarzem, dużo prościej obracać się w sferze "ideii"
                                                    niż realnie spojrzeć na rzeczywistość - myśleć "życzeniowo" i nie brać pod
                                                    uwagę obiektywnych faktów, jakże łatwo wreszcie uważać się za mądrzejszego,
                                                    bardziej kulturalnego, oczytanego i bardziej "śląskiego w swojej
                                                    śląskości"...myślałem Slezan, że Ciebie to nie dotyczy w najmniejszym
                                                    stopniu...no cóż...mityczna postać rzeczywiście okazała się tylko mitem,
                                                    kolejnym mitem "śląskich nacjonalistów", a szkoda...
                                                    a tak na marginesie: to "Dzidzej" ma więcej odwagi od Ciebie, bo on (choć
                                                    katastrofalnie nieudolnie i dyletancko nierzetelnie) starał się przedstawić
                                                    interpretację jakiś konkretnych faktów i podjąć z nami (Polakami)
                                                    dyskusję...nie wykręcał się "wspólnotą ideii" i niekonkretnymi
                                                    ogólnikami...pozdro!
                                                  • slezan Re: kilka prostych pytań 14.10.04, 00:11
                                                    Każde pytanie ma swoje założenia. Twoim brakuje subtelności, to mniej
                                                    więcej "dyskusja" na poziomie Jehowitów.
                                                    Może zatem Ty spróbujesz odpowiedzieć na pytania, które mają charakter ogólny i
                                                    uniwersalny. Co to znaczy "rzeczywistość" i "obiektywne fakty" w odniesieniu do
                                                    narodu? Coma "interpretacja konkretnych faktów" do istnienia narodu?
                                                    Mam wrażenie, że posługujesz się pewnymi pojęciami-wytrychami nie rozumiejąc
                                                    ich znaczenia. Sprecyzuj je, to może wtedy rzeczywiście dojdzie do polemiki.
                                                    Będzie to bardziej owocne niż momentami prostackie próby brania kogoś pod włos.
                                                  • piast1025 Re: kilka prostych pytań 14.10.04, 20:10

                                                    ha,ha,ha...ostatnim postem sam wyznaczasz sobie poziom swoich interlokutorów
                                                    (na mnie już nie licz! ;-), błyszcz dalej swoją wiedzą(?), oczytaniem(?) i
                                                    wysublimowaną retoryką(?) wśród Marków, dojczerów i elvrów, dla których jesteś
                                                    niewątpliwym autorytetem...właściwym autorytetem dla tego grona słuchaczy
                                                    i "wielbicieli" - jesteście siebie warci...ha,ha,ha...a na koniec dla ciebie
                                                    maksyma Sun-Tzu: "tylko głupiec rozpoczyna bitwę, nie mając szans na jej
                                                    wygranie" i E.Jungera (to zapewne znany ci twórca? ;-)"współczucie kata zasadza
                                                    się na precyzji ciosu"...a ja ci naprawdę (i tobie podobnym "śląskim
                                                    nacjonalistom") współczuję... ;-D
                                                  • mazer Re: kilka prostych pytań 14.10.04, 20:14
                                                    Notak bo Ty taki lepszy jesteś. Mądrzejsz, bardziej oczytany i w ogóle. A na
                                                    pytania zasadnicze nie odpowiedziałeś, bo Ci się po prostu nie chce gadać z
                                                    jakimiś tam prymitywami. Chyba się z tego powodu popłaczę.
                                                  • slezan Re: kilka prostych pytań 14.10.04, 20:20
                                                    Witaj Mazer! Dawno Cię tu nie było. Masz wiadomość w skrzynce.
    • Gość: korn Re: Autonomia dla Slaska! IP: *.chello.pl 12.10.04, 00:53
      Przepraszam za powtorzenie tego postu w innym miejscu, ale chcialbym, zeby
      dotarl on do adresatow...

      Mein_Schlesien --> Przepraszam, ze nie odpowiedzialem od razu, ale
      najnormalniej w swiecie cierpie na brak wolnego czasu. Bez zbednych ceregieli
      odniose sie do Twojego tekstu w punktach.
      1. Na Slasku obowiazuje prawo panstwa niewatpliwie demokratycznego. Kazdy
      obywatel moze korzystac z szeregu instrumentow prawnych zwanych przywilejami.
      Moze wiec uczestniczyc w wolnych wyborach, podejmowac decyzje polityczne,
      zrzeszac sie w roznego rodzaju organizacjach. Wbrew pozorom prawo polskie nie
      jest pod tym wzgledem bardziej uposledzone, niz prawo innych panst
      europejskich. Przyczyna problemow tkwi w mentalnosci spolecznej, w duzym
      stopniu uksztaltowanej (wypaczonej) w okresie PRL-u. Pokutuja dawne nawyki,
      przyzwyczajenia, do glosu dochodzi cos co okresla sie mianem "mentalnosci
      robotniczo-chlopskiej". Innymi slowy na spoleczenstwo obywatelskie musimy nieco
      poczekac.
      2. III RP jest innym panstwem niz II RP. To truizm, ktory jednak warto
      zaakcentowac. Wielu zwolennikow autonomii z rozrzewnieniem wspomina okres
      miedzywojenny, pomijajac fakt, ze realia polityczne i spoleczne byly wtedy
      zupelnie inne, bym powiedzial, ze nieporownywalne, zupelnie nieanalogiczne.
      Zgadzam sie, ze pewne rozwiazania tamtej autonomii mozna by wykorzystac
      ponownie, ale z pewnoscia nie wszystkie.
      3. Rzeczpospolita, moze nie jest to jej zaleta, ale nigdy nie miala dobrych
      doswiadczen zwiazanych z federalizmem. Narzucanie jej rozwiazan ustrojowych w
      gruncie rzeczy obcych jej charakterowi nie jest najlepszym rozwiazaniem i moze
      doprowadzic do poglebienia kryzysu w panstwie. Spolecznosc polska (po czesci ze
      wzgledow historycznych) ma sklonnosc do kontestowania wladzy organow
      panstwowych. Hipotetycznie, w polskim panstwie federalnym, w niektorych
      regionach mogloby dojsc do czegos, do czego zadne panstwo z wlasnej
      nieprzymuszonej woli doprowadzic nie powinno, czyli do wzrostu tendencji
      separatystycznych, odsrodkowych badz anarchistycznych. Z jednej strony kazda
      spolecznosc ma prawo do samostanowienia, z drugiej strony kazde panstwo ma
      prawo bronic swojej integralnosci.
      4. Jasne, ze zawsze mogloby byc lepiej. Ale nasze tradycyjne malkontenctwo
      czesto ma znamiona czegos destruktywnego. Na Slasku kultura slaska nie
      ogranicza sie juz tylko do autochtonow. Jest wystarczajaco atrakcyjna i
      zywotna, by zainfekowac soba spora czesc ludnosci naplywowej. Rodzi sie coraz
      wiecej jednostek wybitnych, ktorzy ze swoja tworczoscia potrafia sie przebic do
      czolowki. Dosc powiedziec, ze w tym roku slaskie dziela otrzymaly najwazniejsze
      nagrody w dziedzinie literatury i filmu. Nie jest wiec tak zle, jak niektorym
      sie wydaje.
      5. Problemem Slaska sa podzialy. Wszystkie strony daza do ich poglebiania,
      podcza gdy nie tedy droga. Nie moge popierac Ruchu Autonomii Slaska w momencie,
      gdy jest on odpowiedzialny za publikacje godzace w dobre imie Polski. "Prawd"
      jest tyle ile stron konfliktu. Kazda prawda moze byc umiejetnie uargumentowana.
      Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. O kompromisach nie ma mowy, bo
      wzajemna niechec i pogarda sa tak silne, ze przeslaniaja wspolne dobro. Poki
      nie pojawi sie organizacja kojarzaca interesy wszystkich stron, silnie
      wspierana przez lokalne autorytety, poty nie bedzie mozna tutaj nic
      konstruktwnego zbudowac. Zaden ancjonalizm na Slasku nie jest zdrowy. Ani
      polski, ani niemiecki, ani slaski. Z tym, ze ten ostatni, moze z racji
      mlodosci, popelnia ostatnio najpowazniejsze bledy.

      Albrecht --> Krociutko: nie zgadzam sie z Toba. Najlepsza idea nie warta jest
      funta klakow, jezeli biora sie za jej realizacje nieodpowiedni ludzie. Historia
      zna wiele przypadkow "dobrych intencji", ktore konczyly sie zbrodniami na
      niespotykana dotychczas skale. Autonomia Slaska nie jest idea zla, brakuje
      jednak ludzi, ktorzy potrafiliby wziac sie za jej wdrozenie w sposob
      kompetentny i wyzuty ze wszelkich aspektow politycznych.
      W polskiej polityce jest wielu demagogow, ktorzy postuluja wlasciwe
      rozwiazania. Na Slasku nie doczekalismy sie jeszcze elit, ktore w sposob spojny
      i stosunkowo zgodny potrafilyby zdefiniowac jasna, wykrystalizowana wizje
      dotyczaca przyszlosci regionu. Pomyslow na Slask jest mnostwo, ale zaden nie
      cieszy sie powszechnym poparciem. Powinnoscia elit jest przekonac, a nie
      stawiac przed faktem dokonanym. Polskie prawo jest niedoskonale, ale pamietaj,
      ze minelo raptem 15 lat od rozpoczecia przemian ustrojowych. Smiem twierdzic,
      ze i tak zmienilo sie duzo.

      • Gość: karlik Re: Autonomia dla Slaska! IP: *.187.49.110.porchlight.ca 16.10.04, 02:45
        Jaki jest kon wszyscy widza,tylko Autonomia dla Slaska,pyrsk
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka