Dodaj do ulubionych

II RP - same sukcesy :-)))

06.11.04, 20:56
Cytaty z opracowania pt. "Gospodarka Drugiej rzeczypospolitej", w ramach
serii Dzieje narodu i Panstwa Polskiego, autorzy: Zbigniew Landau, Jerzy
Tomaszewski, Warszawa 1991

"Wedlug dotychczas niekwestionowanych obliczen szwedzkiego ekonomisty Ingvara
Svenilssona, sporzadzonych dla ONZ, Polska byla jedynym z wiekszych krajow
europejskich, ktory w czasie dwudziestolecia nie przekroczyl pulapu produkcji
przemyslowej sprzed pierwszej wojny swiatowej. Najszybszy wzrost osiagnela
wedlug Svenilssona Grecja-483% (przecietna produkcja przemyslowa z lat 1936-
1938 w porownaniu z 1913r.). Na dlaszych miejscach znajdowaly sie: Finlandia-
291%, Szwecja-223%, Dania-203%, Holandia-197%, Wlochy-186%, Rumunia-177%,
Norwegia-165%, Czechoslowacja-151%, Wegry-143%, Niemcy-138%, Wielka Brytania-
137%, Francja-118%, Austria-118%, Belgia i Luksemburg-117%, Polska-95%"
str 75

"Wsrod mieszkan dominowaly jednoizbowe (w 1931 roku bylo ich 37%) co
stanowilo przejaw niskiego poziomu zamoznosci. W Wielkiej Brytanii np. takich
mieszkan bylo wowczas 0,4%, w Danii 5%, w Niemczech 3%, w Norwegii 6%, we
Wloszech-21%, a w Estonii 34%. W 1931 roku tylko 13% budynkow bylo
podlaczonych do sieci kanalizacyjnej, 16% do wodociagowej, 38% do
elektrycznej i 8% do gazowej."

"W krajach skandynawskich np. na tysiac mieszkancow przypadalo wowczas (1938
r.) ponad 100 aparatow, w Polsce -7. W zblizonych do Polski pod wzgledem
poziomu rozwoju gospodarczego krajach jak Hiszpania czy Lotwa bylo
odpowiednio 13 i 39 aparatow telefonicznych na tysiac mieszkancow."

"Nadal jednal pod wzgledem liczby lekarzy przypadajacych na 10tys mieszkancow
polski wskaznik -3,7 - odbiegal powaznie od przecietnego europejskiego: na
Wegrzech wynosil on 11,2 , we Wloszech 7,9 , na Lotwie 7,9 , w Norwegii -
7,7, w Bulgarii - 4,5. W tle za Polska pozostawaly Litwa i Finlandia ze
wskaznikiem 3,4"

"Nie wzrosla tez liczba miejsc w szpitalach na 10tys. mieszkancow. W 1923r.
wynosila 21,9 a w 1938r. 21,7. Dla porownania w Niemczech przypadalo 98,2
lozek na 10tys osob, na Lotwie 65,2 , na Wegrzech 53,2 , ale w Bulgarii
19,8 , Jugoslawii 18,1 i na Litwie 16,3."
str. 79

To teraz zycze milego defilowania i faryzeuszowego spiewu w czwartek. Ja tam
wole gorki :-)))
Obserwuj wątek
    • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:08
      Ciekawe, jakby te dane wygladaly po wylaczeniu z nich autonomicznego
      wojewodztwa slaskiego. Druga Albania?

      • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:12
        Najwiekszy sukces - wrzesien 1939:)

        "Czy zgodzisz się również z tezą, że cierpienia narodu polskiego i narodu
        żydowskiego, są wynikiem przegranej przez Polaków kampanii wrześniowej. Bo
        przecież, gdyby Hitler został powstrzymany przez Polaków we wrześniu 1939 roku,
        to żadnych cierpień milonów Polaków by nie było. Nie byłoby krwawego powstania
        warszawskiego i nie byłoby obozów koncentracyjnych. Hitler,w swym parciu do
        wojny totalnej, w pierwszej kolejności zaatakował Polskę. Słabą i zupełnie nie
        przygotowaną do prowadzenia nowoczesnej wojny. Czyja jest to wina? Odpowiedź
        jest prosta: nas samych!!!! Sami zgotowaliśmy sobie ten los. To my sami
        ściągaliśmy na siebie wszystkie klęski wojenne, które dotykały głównie naszych
        ziem, ponieważ od XVI wieku Polska nie prowadziła wojen zaczepnych, tylko i
        wyłącznie wojny obronne. Jest to typowy objaw słabości naszego państwa i jawne
        prowokowanie do agresji. My, jako naród, nie potrafiliśmy stworzyć na tyle
        skutecznego organizmu państwowego, który byłby w stanie dać przysłowiowego
        pstryczka w nos tym wszystkim, którzy próbowaliby z nami zadrzeć na stopie
        wojennej. Ponieważ tego nie robiliśmy, nikt nas w Europie nie poważał. To
        również może być przyczyną dlaczego Anglia i Francja nie przyszły Polsce z
        pomocą. Dla nich, słaby sojusznik, a takim okazała się Polska po szybkich
        postępach wojsk hitlerowskich, nie był wart narażania na śmierć własnych
        obywateli."

        www.boleslaw.historia.pl/forum?id=11854
        • Gość: Legniczanin Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 21:19
          Bzdury do kwadratu.Po co Rzeczpospolita szlachecka miała podbijać ? Ziemi było
          aż nadto.
          Postępy wojsk Hitlera w Polsce byly wolniejsze niż we Francji czy w Związku
          Radzieckim,takich potęgach.
          Anglia i Francja nie przyszły z pomocą ? Zdradzili,a później mieli za swoje.
          nie ma to jak cytować sfrustrowanych osobników polskojęzycznych.
          • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:28
            Fragment expose sejmowego Eugeniusza Kwiakowskiego z grudnia 1935:

            "Wies polska w XX wieku powrocila prawie do gospodarki naturalnej. Zamiast
            rozwijac swa pojemnosc, jako naturalny i niewyczerpalny rynek zbytu, wies staje
            sie pod kazdym wzgledem tylko skromnym i ciasnym dodatkiem do rynku miejskiego
            (...)
            Szereg potrzeb wsi zaspokaja sie dzis w sposob anormalny i niezwykle
            prymitywny, zapalki dzieli sie na czesci, wraca do luczywa, a transport pieszy
            i kolowy na znaczne nawet odleglosci przyszedl ponownie - po przerwie od konca
            XIX wieku - do znaczenia (..)
            Nikt u nas nie moze sie uwolnic od uczucia szczegolnej depresji psychicznej,
            gdy przeglada sie - kartka za kartka - liczby porownywalne w naszym Roczniku
            Statystycznym. konstatujemy tam, ze nasz wskaznik produkcji przemylowej jest
            nawet w liczbach stosunkowych bardzo niski, i ze w porownaniu z okresem
            przedwojennym spadlismy w produkcji wegla do 3/4, w produkcji zelaza do 1/4, w
            prosukcji stali i nafty do 1/2, ze obro whandlu zagranicznym miedzy 1928 i 1935
            r spadl u nas do 1/4, a bez istnienia gdyni spadlby jeszcze silniej - gdy
            rownoczesnie np. w czechoslowacji, w Rumunii i litwie spadl do 1/2, a w
            Bulgarii do 1/3 (...)
            Preznosc eksportowa Rumunii - na jednego mieszkanca - jest wspolczesnie o 40%
            wyzsza niz Polski, na lotwie o 200% wyzsza, w Czechoslowacji o 500%".

            Wszystkiego najlepszego
            z okazji
            listopada jedenastego
            hehehehehehehehehehe
            • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:34
              Pariasi Europy:))

              • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:38
                po prostu posmiewisko, buahahahahahahaha
              • Gość: Legniczanin Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 21:39
                arnold7 napisał:

                > Pariasi Europy:))
                >
                Napisz lepiej podludzie,będzie zgodnie z terminologią Twoich nazistowskich
                przodków.Co na to żona ?
                • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:40
                  Legniczanin nie ma nic na temat do powiedzenia, wiec posuwa jakies glodne
                  kawalki. Proponuje go ignorowac az do czasu, kiedy przedstawi moze jakies inne
                  dane, np. o emigracji zarobkowej z Niemiec do Polski :-)))
                  • Gość: Legniczanin Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 21:45
                    elver.b napisał:

                    > Legniczanin nie ma nic na temat do powiedzenia, wiec posuwa jakies glodne
                    > kawalki. Proponuje go ignorowac az do czasu, kiedy przedstawi moze jakies
                    inne
                    > dane, np. o emigracji zarobkowej z Niemiec do Polski :-)))

                    Niemcy sami chcą,aby Polacy osiedlali się w Niemczech,np. w krainie
                    sukcesu,byłym NRD.
                    • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:47
                      Gość portalu: Legniczanin napisał(a):

                      > elver.b napisał:
                      >
                      > > Legniczanin nie ma nic na temat do powiedzenia, wiec posuwa jakies glodne
                      >
                      > > kawalki. Proponuje go ignorowac az do czasu, kiedy przedstawi moze jakies
                      >
                      > inne
                      > > dane, np. o emigracji zarobkowej z Niemiec do Polski :-)))
                      >
                      > Niemcy sami chcą,aby Polacy osiedlali się w Niemczech,np. w krainie
                      > sukcesu,byłym NRD.

                      To tylko dowod na to, ze w dawnej NRD jest lepiej niz w Polsce :-))) Gdyby bylo
                      odwrotnie to nie Polacy osiedlaliby sie w Goerlitz, ale nrdowcy np. w twojej
                      Legnicy :-)))
                      • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:48
                        p.s. i co ty masz ztymi Niemcami? Ja tu o drugiej RP, a tys sie przyczepil
                        tych Niemiec i pierniczysz nie na temat jak zdrowo potluczony.
                        • Gość: Legniczanin Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 21:54
                          Chcesz pokazać,że Polacy są do niczego.Proszę,pokazuję,że do niczego są Niemcy
                          z NRD,banda leni na garnuszku Zachodu.W TV za to mówią,że Polacy pracują
                          najwięcej w Europie.Pracowity jak Polak ?
                          • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:55
                            Gość portalu: Legniczanin napisał(a):

                            > Chcesz pokazać,że Polacy są do niczego.Proszę,pokazuję,że do niczego są
                            Niemcy
                            > z NRD,banda leni na garnuszku Zachodu.W TV za to mówią,że Polacy pracują
                            > najwięcej w Europie.Pracowity jak Polak ?
                            W Europie tak, bo na czarno :-)))
                            • synziemi Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:11
                              A jak maja pracowac? Tylko Anglia, Irlandia i Szwecja daly Polakom prawo do
                              pracy.
                              • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:15
                                synziemi napisał:

                                > A jak maja pracowac? Tylko Anglia, Irlandia i Szwecja daly Polakom prawo do
                                > pracy.

                                Pewnie juz szacuja straty:)
                                • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:18
                                  arnold7 napisał:

                                  > synziemi napisał:
                                  >
                                  > > A jak maja pracowac? Tylko Anglia, Irlandia i Szwecja daly Polakom prawo
                                  > do
                                  > > pracy.
                                  >
                                  > Pewnie juz szacuja straty:)

                                  w supermarketach :-)))
                                • synziemi Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:26
                                  arnold7 napisał:

                                  > Pewnie juz szacuja straty:)

                                  Najsmieszniejsze jest to, ze jezeli chodzi o Niemcy to wlasnie Slazacy wyrobili
                                  tam Polsce zla slawe jezeli chodzi o to chodzi... No coz, reszta kraju musi
                                  teraz ponosic konsekwencje.
                                  • Gość: pik Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.11.04, 22:29
                                    ech synu marnotrawny zamilcz bo ganbisz do reszty ten narod
                                  • slezan Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:30
                                    A to ci rewelacje! Chodzi pewnie o potomków śląskich osadników w Polsce
                                    centralnej i wschodniej:-)
                                    • synziemi Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:34
                                      Nie. Po prostu ludzie ze Slaska bardzo czesto tam jechali.
                                  • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:43
                                    synziemi napisał:

                                    > arnold7 napisał:
                                    >
                                    > > Pewnie juz szacuja straty:)
                                    >
                                    > Najsmieszniejsze jest to, ze jezeli chodzi o Niemcy to wlasnie Slazacy
                                    wyrobili
                                    >
                                    > tam Polsce zla slawe jezeli chodzi o to chodzi... No coz, reszta kraju musi
                                    > teraz ponosic konsekwencje.

                                    Do Niemiec was prymitywow jeszcze nie wpuscili na pelnych prawach, na razie
                                    inni szacuja kolosalne straty zwiazane z otwarciem ryknu pracy na polskich
                                    zlodzieji i nierobow.
                                    • izy_rajder Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:45
                                      arnold7 napisał:

                                      > synziemi napisał:
                                      >
                                      > > arnold7 napisał:
                                      > >
                                      > > > Pewnie juz szacuja straty:)
                                      > >
                                      > > Najsmieszniejsze jest to, ze jezeli chodzi o Niemcy to wlasnie Slazacy
                                      > wyrobili
                                      > >
                                      > > tam Polsce zla slawe jezeli chodzi o to chodzi... No coz, reszta kraju mu
                                      > si
                                      > > teraz ponosic konsekwencje.
                                      >
                                      > Do Niemiec was prymitywow jeszcze nie wpuscili na pelnych prawach, na razie
                                      > inni szacuja kolosalne straty zwiazane z otwarciem ryknu pracy na polskich
                                      > zlodzieji i nierobow.

                                      A kto tych nierobow zatrudnia ? I po co ? Niemcy zatrudniaja, czy ufoludki ?
                                      • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:48
                                        Niewykwalifikowane polskie brudasy z malymi wymaganiami placowymi nawet w
                                        Niemczech znajda prace.
                                        • izy_rajder Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:53
                                          cos mam do powiedzenia na temat niemieckiej uczciwosci :) kolega byl
                                          zatrudniony / legalnie / , umowa o prace etc. tylko, ze Niemcy nie placili
                                          stawki na jaką opiewala umowa. Placili 50% :))) oczywiscie odszedl z pracy.
                                          Czysty zysk , parwda ? Zatrudniasz kogos i placisz mu 50% ale miesiac
                                          pracowal:) i tak następny i następny . Ot, niemiecka uczciwość :))Gratulacje:))
                                          • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:56
                                            izy_rajder napisał:

                                            > cos mam do powiedzenia na temat niemieckiej uczciwosci :) kolega byl
                                            > zatrudniony / legalnie / , umowa o prace etc. tylko, ze Niemcy nie placili
                                            > stawki na jaką opiewala umowa. Placili 50% :))) oczywiscie odszedl z pracy.
                                            > Czysty zysk , parwda ? Zatrudniasz kogos i placisz mu 50% ale miesiac
                                            > pracowal:) i tak następny i następny . Ot, niemiecka uczciwość :))
                                            Gratulacje:))

                                            Glupi Polak i tak sie cieszyl, ten nastepny, bo gdzie by tyle w tej nedznej,
                                            zacofanej Polsce zarobil?


                                            • izy_rajder Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:57
                                              arnold7 napisał:

                                              > izy_rajder napisał:
                                              >
                                              > > cos mam do powiedzenia na temat niemieckiej uczciwosci :) kolega byl
                                              > > zatrudniony / legalnie / , umowa o prace etc. tylko, ze Niemcy nie placil
                                              > i
                                              > > stawki na jaką opiewala umowa. Placili 50% :))) oczywiscie odszedl z prac
                                              > y.
                                              > > Czysty zysk , parwda ? Zatrudniasz kogos i placisz mu 50% ale miesiac
                                              > > pracowal:) i tak następny i następny . Ot, niemiecka uczciwość :))
                                              > Gratulacje:))
                                              >
                                              > Glupi Polak i tak sie cieszyl, ten nastepny, bo gdzie by tyle w tej nedznej,
                                              > zacofanej Polsce zarobil?

                                              Jakos sami mądrzy, bo odchodzą od oszustów :)))
                                              >
                                          • Gość: Star Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 23:06
                                            izy_rajder napisał:

                                            > cos mam do powiedzenia na temat niemieckiej uczciwosci :) kolega byl
                                            > zatrudniony / legalnie / , umowa o prace etc. tylko, ze Niemcy nie placili
                                            > stawki na jaką opiewala umowa. Placili 50% :))) oczywiscie odszedl z pracy.
                                            > Czysty zysk , parwda ? Zatrudniasz kogos i placisz mu 50% ale miesiac
                                            > pracowal:) i tak następny i następny . Ot, niemiecka uczciwość :))
                                            Gratulacje:))
                                            za to polski pracodawca w Polsce nie płaci wcale
                                            • izy_rajder Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 23:09
                                              Gość portalu: Star napisał(a):

                                              > izy_rajder napisał:
                                              >
                                              > > cos mam do powiedzenia na temat niemieckiej uczciwosci :) kolega byl
                                              > > zatrudniony / legalnie / , umowa o prace etc. tylko, ze Niemcy nie placil
                                              > i
                                              > > stawki na jaką opiewala umowa. Placili 50% :))) oczywiscie odszedl z prac
                                              > y.
                                              > > Czysty zysk , parwda ? Zatrudniasz kogos i placisz mu 50% ale miesiac
                                              > > pracowal:) i tak następny i następny . Ot, niemiecka uczciwość :))
                                              > Gratulacje:))
                                              > za to polski pracodawca w Polsce nie płaci wcale

                                              I tak niestety bywa. Ale tylko bywa. To jest temat dla odpowiedniech sądów.
                                              A co w kwestii uczciwosci niemieckiej ? Wszystko ok ?
                                              • Gość: kochlowitz' er Tak niy jes!!!!!!!!, -bzdury panowie,niy na tymat! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.11.04, 23:37
                                                Arni naszkryflol: Nie, to Polska jest dla Gornego Slaska tym, czym byle DDR
                                                jest dla bylego BRD.
                                                Pasozyt, ktory tylko ssie i konca tego ssania nie widac...



                                                tak niy jes, przeca pasozyt niy moze byc wiynkszy niz jego zywiciel!, pra???,
                                                ex-NRD jes pasozytem d.RFN i to jes logiczne- mniyjszy pasozyt na ciele
                                                wiynkszego uorganizmu kierym jes zawsze zywiciel!,

                                                -pyrsk!, klo'c'cie sie! beze mie!,
                                                jo ida nynac'!!!,

                                                ala pofilowac moga czasym! haha:-))))))))


                                          • bebckk Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 00:50
                                            izy_rajder napisał:

                                            > cos mam do powiedzenia na temat niemieckiej uczciwosci :) kolega byl
                                            > zatrudniony / legalnie / , umowa o prace etc. tylko, ze Niemcy nie placili
                                            > stawki na jaką opiewala umowa. Placili 50% :))) oczywiscie odszedl z pracy.
                                            > Czysty zysk , parwda ? Zatrudniasz kogos i placisz mu 50% ale miesiac
                                            > pracowal:) i tak następny i następny . Ot, niemiecka uczciwość :))Gratulacje:))

                                            miol umowa i dostol yno 50%?!!!...
                                            tu yno idzie pedziec polski gupek!!!!!

                                            ps.
                                            moze niy wiedziol, co to umowa? bo dotichczas miol yno ze slomom i gnojym do
                                            czyniyniol?
                      • Gość: Legniczanin Ossis w Legnicy IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 21:51
                        > To tylko dowod na to, ze w dawnej NRD jest lepiej niz w Polsce :-))) Gdyby
                        bylo
                        >
                        > odwrotnie to nie Polacy osiedlaliby sie w Goerlitz, ale nrdowcy np. w twojej
                        > Legnicy :-)))



                        Kasa leci z Niemiec zach. do NRD,więc jest lepiej.
                        Dederony w Legnicy ? Broń Boże,po co nam te leniuchy !
                      • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:56
                        Dlaczego wioski na Dolnym Slasku to taka nedza, jabolowcy w gumiokach i sypiace
                        sie, nieremontowane od 1945 zabudowania??????
                        • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:59
                          arnold7 napisał:

                          > Dlaczego wioski na Dolnym Slasku to taka nedza, jabolowcy w gumiokach i
                          sypiace
                          >
                          > sie, nieremontowane od 1945 zabudowania??????
                          krewniacy Legniczanina :-)
                          • Gość: pik Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.11.04, 22:03
                            jak ja to lubie, My potega swiata Polska
                • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:54
                  Gość portalu: Legniczanin napisał(a):

                  > arnold7 napisał:
                  >
                  > > Pariasi Europy:))
                  > >
                  > Napisz lepiej podludzie,będzie zgodnie z terminologią Twoich nazistowskich
                  > przodków.Co na to żona ?

                  Na Slasku Polacy zrobili ze Slazakow podludzi.
                  Szmaciarze, analfabeci wychowani w 1 izbie i przy swieczce.

                  • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:56
                    arnold7 napisał:

                    > Gość portalu: Legniczanin napisał(a):
                    >
                    > > arnold7 napisał:
                    > >
                    > > > Pariasi Europy:))
                    > > >
                    > > Napisz lepiej podludzie,będzie zgodnie z terminologią Twoich nazistowskic
                    > h
                    > > przodków.Co na to żona ?
                    >
                    > Na Slasku Polacy zrobili ze Slazakow podludzi.
                    > Szmaciarze, analfabeci wychowani w 1 izbie i przy swieczce.
                    >
                    Arni, z tym impotentem nie ma co gadac. My mu tu statystyki, a on jakies
                    stereotypy. T jakby z analfebta rozmawiac na temat fizyki jadrowej, temat go
                    przerasta!
                    • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:01
                      elver.b napisał:

                      > arnold7 napisał:
                      >
                      > > Gość portalu: Legniczanin napisał(a):
                      > >
                      > > > arnold7 napisał:
                      > > >
                      > > > > Pariasi Europy:))
                      > > > >
                      > > > Napisz lepiej podludzie,będzie zgodnie z terminologią Twoich nazist
                      > owskic
                      > > h
                      > > > przodków.Co na to żona ?
                      > >
                      > > Na Slasku Polacy zrobili ze Slazakow podludzi.
                      > > Szmaciarze, analfabeci wychowani w 1 izbie i przy swieczce.
                      > >
                      > Arni, z tym impotentem nie ma co gadac. My mu tu statystyki, a on jakies
                      > stereotypy. T jakby z analfebta rozmawiac na temat fizyki jadrowej, temat go
                      > przerasta!

                      Ale w zwiazku z tym jego smiesznym swietem trza mu podniycsc morale:)))))
                      • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:05
                        Nieudacznicy Europy swietuja powstanie swojego panstwa: pariasa wsrod
                        zebrakow :-)))
                        • synziemi Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:14
                          Powiedzial niewyksztalcony zamiatacz ulic w Essen... :)))
                  • synziemi Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:13
                    arnold7 napisał:

                    > Na Slasku Polacy zrobili ze Slazakow podludzi.
                    > Szmaciarze, analfabeci wychowani w 1 izbie i przy swieczce.

                    To raczej Slazacy z siebie takich zrobili. Porownaj sobie to gospodarcze dno
                    jakim jest Gorny Slask dzisiaj do Warszawy, Wroclawia czy Poznania. Dopoki nie
                    wezmiecie sie za robote to nigdzie nie zajdziecie. Teraz tylko liczycie na
                    subsydia z Warszawy... Jestescie dla Polski tym czym byle NRD jest dla Niemiec.
                    • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:17
                      synziemi napisał:

                      > arnold7 napisał:
                      >
                      > > Na Slasku Polacy zrobili ze Slazakow podludzi.
                      > > Szmaciarze, analfabeci wychowani w 1 izbie i przy swieczce.
                      >
                      > To raczej Slazacy z siebie takich zrobili. Porownaj sobie to gospodarcze dno
                      > jakim jest Gorny Slask dzisiaj do Warszawy, Wroclawia czy Poznania. Dopoki
                      nie
                      >
                      > wezmiecie sie za robote to nigdzie nie zajdziecie. Teraz tylko liczycie na
                      > subsydia z Warszawy... Jestescie dla Polski tym czym byle NRD jest dla
                      Niemiec.

                      My dla was jestesmy niedoscignionym wzorem wy mistrzowie flejtuchostwa, brudu i
                      smrodu!
                      • Gość: pik Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.11.04, 22:19
                        a to mi sie podoba "polska buta" synu tej ziemi
                      • synziemi Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:22
                        elver.b napisał:

                        > My dla was jestesmy niedoscignionym wzorem wy mistrzowie flejtuchostwa, brudu
                        i
                        >
                        > smrodu!

                        Widze, ze prawda boli! :)))
                    • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:19
                      synziemi napisał:

                      > arnold7 napisał:
                      >
                      > > Na Slasku Polacy zrobili ze Slazakow podludzi.
                      > > Szmaciarze, analfabeci wychowani w 1 izbie i przy swieczce.
                      >
                      > To raczej Slazacy z siebie takich zrobili. Porownaj sobie to gospodarcze dno
                      > jakim jest Gorny Slask dzisiaj do Warszawy, Wroclawia czy Poznania.

                      Porownuje i plakac mi sie chce nad nedza, jaka jest poza Gornym Slaskiem.

                      Dopoki nie
                      >
                      > wezmiecie sie za robote to nigdzie nie zajdziecie. Teraz tylko liczycie na
                      > subsydia z Warszawy... Jestescie dla Polski tym czym byle NRD jest dla
                      Niemiec.

                      Nie, to Polska jest dla Gornego Slaska tym, czym byle DDR jest dla bylego BRD.
                      Pasozyt, ktory tylko ssie i konca tego ssania nie widac...


                      • synziemi Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:24
                        arnold7 napisał:

                        > Nie, to Polska jest dla Gornego Slaska tym, czym byle DDR jest dla bylego BRD.
                        > Pasozyt, ktory tylko ssie i konca tego ssania nie widac...

                        Widze, ze jedyne co mozesz powiedziec to to co ja wlasnie powiedzialem tylko
                        odwracajac to w druga strone. Powalajace argumenty!!! :)))
                        • Gość: pik Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.11.04, 22:26
                          bo na twoje przyklady obwiesiu niema alternatywy
                        • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:41
                          synziemi napisał:

                          > arnold7 napisał:
                          >
                          > > Nie, to Polska jest dla Gornego Slaska tym, czym byle DDR jest dla bylego
                          > BRD.
                          > > Pasozyt, ktory tylko ssie i konca tego ssania nie widac...
                          >
                          > Widze, ze jedyne co mozesz powiedziec to to co ja wlasnie powiedzialem tylko
                          > odwracajac to w druga strone. Powalajace argumenty!!! :)))

                          Powalajacy, bo ja pisze prawde, a ty, potomku analfabetow wychowanych w jednej
                          izbie przy kaganku, klamiesz:))
    • Gość: Legniczanin Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 21:22
      Polska powstała po I wojnie z ziem trzech różnych zaborów,obszary te
      spustoszyli Rosjanie,potem "europejscy" okupanci niemieccy i austriaccy.Inne
      kraje nie zaznały takich strat.Biorąc pod uwagę fatalny stan Polski na starcie
      i tak wiele zrobiono.
      • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:25
        Gdyby nie powstala po I WS nie byloby sie z czego nabijac:))]
        • Gość: pik Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.11.04, 21:28
          nic ino Grande Nation
          • Gość: Legniczanin NRD - same sukcesy. IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 21:33
            Pseudoniemiec się odezwał,popatrz się na fantastyczne sukcesy NRD - zwłaszcza w
            sporcie.
            • elver.b II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:37
              Nie zmieniaj tematu - mowimy tu o sukcesach II Rp w kontekscie zblizajacego sie
              11 listopada.
              Druga rzecz, ja posluzylem sie statystykami. Jak chcesz pisac o NRD to wez
              statsytki i porownaj np. z sytuacja w polsce, ale w innym wtaku, ok? Ten jest
              posiwecony polskim sukcesom.
              • Gość: Legniczanin Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 21:42
                Sukcesy były,jak na tak zrujnowany kraj m. in. przez niemiecką okupację.
                NRD było lepiej rozwinięte,cały obóz wraz z PRL-em musial im pomagać.Po
                zjednoczeniu widać jakie to lenie śmierdzące z dederonów.Pracować nie umieją i
                nie lubią.
                • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:45
                  Gość portalu: Legniczanin napisał(a):

                  > Sukcesy były,jak na tak zrujnowany kraj m. in. przez niemiecką okupację.
                  > NRD było lepiej rozwinięte,cały obóz wraz z PRL-em musial im pomagać.Po
                  > zjednoczeniu widać jakie to lenie śmierdzące z dederonów.Pracować nie umieją
                  i
                  > nie lubią.

                  znowu zero konkretow :-)))
                • Gość: pik Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.11.04, 21:51
                  q wiec jednak jestes typowym nazi palatem, bravo jutro o swicie wyruszam do
                  ciebie na mojej koparce
                  • Gość: Legniczanin Koparką przez NRD IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 21:56
                    Tylko się nie rozpędzaj i nie bierz przykładu z dederonów.
                    • Gość: pik Re: Koparką przez NRD IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.11.04, 21:59
                      nic sie nieboj po swoje jade moja koparka
      • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:32
        Gość portalu: Legniczanin napisał(a):

        > Polska powstała po I wojnie z ziem trzech różnych zaborów,obszary te
        > spustoszyli Rosjanie,potem "europejscy" okupanci niemieccy i austriaccy.Inne
        > kraje nie zaznały takich strat.Biorąc pod uwagę fatalny stan Polski na
        starcie
        > i tak wiele zrobiono.

        taaaaaaaa .....
        dodaj jeszcze cztery pory roku :-)))
        • Gość: Legniczanin Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 06.11.04, 21:37
          elver.b napisał:

          > Gość portalu: Legniczanin napisał(a):
          >
          > > Polska powstała po I wojnie z ziem trzech różnych zaborów,obszary te
          > > spustoszyli Rosjanie,potem "europejscy" okupanci niemieccy i austriaccy.I
          > nne
          > > kraje nie zaznały takich strat.Biorąc pod uwagę fatalny stan Polski na
          > starcie
          > > i tak wiele zrobiono.
          >
          > taaaaaaaa .....
          > dodaj jeszcze cztery pory roku :-)))



          Dodaj jeszcze odparcie inwazji bolszewickiej .W tym czasie Niemcy aż nogami
          przebierali z zachwytu,że już niedługo połączą się ze zwycięską Armią Czerwoną
          i pożyją sobie w robotniczym raju.Cholerni Polacy przeszkodzili.Na szczęście
          potem było NRD.
          • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 21:38
            Na Lotwie bolszewikow nie bylo?
    • synziemi Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:07
      elver.b napisał:

      > "Wedlug dotychczas niekwestionowanych obliczen szwedzkiego ekonomisty Ingvara
      > Svenilssona, sporzadzonych dla ONZ, Polska byla jedynym z wiekszych krajow
      > europejskich, ktory w czasie dwudziestolecia nie przekroczyl pulapu produkcji
      > przemyslowej sprzed pierwszej wojny swiatowej.

      Wszystko byloby fajne gdyby nie fakt, ze Polska nie istniala przed pierwsza
      wojna swiatowa. Radzilbym zapoznac sie troche z historia Europy zanim zacznie
      sie cytowac na wyrywki rozne statystyki. :)
      • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:09
        synziemi napisał:

        > elver.b napisał:
        >
        > > "Wedlug dotychczas niekwestionowanych obliczen szwedzkiego ekonomisty Ing
        > vara
        > > Svenilssona, sporzadzonych dla ONZ, Polska byla jedynym z wiekszych krajo
        > w
        > > europejskich, ktory w czasie dwudziestolecia nie przekroczyl pulapu produ
        > kcji
        > > przemyslowej sprzed pierwszej wojny swiatowej.
        >
        > Wszystko byloby fajne gdyby nie fakt, ze Polska nie istniala przed pierwsza
        > wojna swiatowa. Radzilbym zapoznac sie troche z historia Europy zanim
        zacznie
        > sie cytowac na wyrywki rozne statystyki. :)

        Przed pierwsza wojna swiatowa nie istanialy tez inne wymienione w tych
        statystykach kraje:
        - Lotwa
        - Czechoslowacja
        - Finlandia
        - Wegry
        - Austria
        Ale rozumiem, ze skoro statystyki sa bezlitosne dla Polski to tym gorzej dla
        statystyk.
        • synziemi Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:19
          elver.b napisał:

          > Przed pierwsza wojna swiatowa nie istanialy tez inne wymienione w tych
          > statystykach kraje:
          > - Lotwa
          > - Czechoslowacja
          > - Finlandia
          > - Wegry
          > - Austria
          > Ale rozumiem, ze skoro statystyki sa bezlitosne dla Polski to tym gorzej dla
          > statystyk.

          Chyba padne zaraz ze smiechu! :))) Zadnen z tych krajow nie byl zszywany z
          trzech roznych, niezaleznych od siebie systemow gospodarczych. Nawet szerokosc
          torow byla inna w Poznaniu i w Warszawie. Jeszcze raz powiem: wypada poduczyc
          sie troche historii! Jezeli sie wezmie jeszcze pod uwage fakt, ze i Niemcy i
          Rosjanie grabili ziemie polskie niemilosiernie przez wycofaniem sie to okaze
          sie, ze II RP miala nieporownywalnie gorszy start niz ktorekolwiek inne panstwo
          z tamtego okresu.
          • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 06.11.04, 22:22
            synziemi napisał:

            > elver.b napisał:
            >
            > > Przed pierwsza wojna swiatowa nie istanialy tez inne wymienione w tych
            > > statystykach kraje:
            > > - Lotwa
            > > - Czechoslowacja
            > > - Finlandia
            > > - Wegry
            > > - Austria
            > > Ale rozumiem, ze skoro statystyki sa bezlitosne dla Polski to tym gorzej
            > dla
            > > statystyk.
            >
            > Chyba padne zaraz ze smiechu! :))) Zadnen z tych krajow nie byl zszywany z
            > trzech roznych, niezaleznych od siebie systemow gospodarczych. Nawet
            szerokosc
            >
            > torow byla inna w Poznaniu i w Warszawie. Jeszcze raz powiem: wypada
            poduczyc
            > sie troche historii! Jezeli sie wezmie jeszcze pod uwage fakt, ze i Niemcy i
            > Rosjanie grabili ziemie polskie niemilosiernie przez wycofaniem sie to okaze
            > sie, ze II RP miala nieporownywalnie gorszy start niz ktorekolwiek inne
            panstwo
            >
            > z tamtego okresu.

            Biedna ta Polska, same wojny, wszyscy ja grabili, do tego oczywiscie
            nieprzyjajaca przyroda, wiosna, lato, jesien, zima, bociany wiosna, wrony zima,
            Zydzi, masoni, czarownice ... No kurd uwzieli sie!
            gdyby nie to, to Szwajcaria moglaby Polsce conajwyzej pozazdroscic. Ale oni
            maja super warunki naturalne, fukslo im sie, wredziolom!
          • Gość: pik Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.11.04, 22:22
            a ti sie mi podoba " polska buta"
          • bebckk :))))))))))))))))))))))))) 07.11.04, 01:01
            synziemi napisał:
            > Chyba padne zaraz ze smiechu! :))) Zadnen z tych krajow nie byl zszywany z
            > trzech roznych, niezaleznych od siebie systemow gospodarczych. Nawet
            > szerokosc> torow byla inna w Poznaniu i w Warszawie. Jeszcze raz powiem:
            > wypada poduczyc > sie troche historii! Jezeli sie wezmie jeszcze pod uwage
            > fakt, ze i Niemcy i Rosjanie grabili ziemie polskie niemilosiernie przez
            > wycofaniem sie to okaze sie, ze II RP miala nieporownywalnie gorszy start niz
            > ktorekolwiek inne panstwo z tamtego okresu.

            piszesz "Zadnen z tych krajow nie byl zszywany z trzech roznych, niezaleznych
            od siebie systemow gospodarczych.."
            - yno niy zapominej nom tu o czwortym, jaki bol zagrabioni niymiecki slonsk z
            90% slonskygo przemyslu, ftori utrzimywol polskol gospodarka az do 1990!!!!!!!!
            • synziemi Re: :))))))))))))))))))))))))) 07.11.04, 16:15
              bebckk napisał:

              > - yno niy zapominej nom tu o czwortym, jaki bol zagrabioni niymiecki slonsk z
              > 90% slonskygo przemyslu, ftori utrzimywol polskol gospodarka az do
              1990!!!!!!!!

              Ciezko dyskutowac z kims kto sam chyba nie wierzy w to co mowi. Jezeli
              wierzysz w to co powiedziales to mi Ciebie po prostu szkoda.
    • grba Okupacja niemiecka - I wojna światowa 06.11.04, 22:48
      Grabież dobrze zorganizowana

      Decydujące znaczenie miała polityka okupanta niemieckiego, pod którego
      panowaniem znalazły się najważniejsze ośrodki przemysłowe Królestwa, jak
      Warszawa, okręg łódzki i większość Zagłębia Dąbrowskiego. Na blisko 10 mln
      mieszkańców Królestwa ponad 6,5 mln, czyli 66% zamieszkiwało obszar okupacji
      niemieckiej.
      Na obszarze tym skupiało się 78% zakładów przemysłowych i 78% robotników,
      wytwarzających 85% wartości produkcji przedwojennego Królestwa.
      Naczelną wytyczną niemieckiej polityki gospodarczej w Królestwie było
      maksymalne, bezwzględne wykorzystanie jego zasobów surowcowych i potencjału
      gospodarczego do celów wojny. W praktyce sprowadzało się to do wywożenia do
      Niemiec surowców, maszyn i urządzeń fabrycznych, wyciskania co się dało, z
      produkcji rolnej i żywnościowej.
      W ostatnich latach wojny władze niemieckie niejednokrotnie dewastowały cenne
      obiekty przemysłowe w celu uzyskania z nich określonych, stosunkowo drobnych
      elementów potrzebnego im wyposażenia, jak instalacji elektrycznych, kabli,
      pasów transmisyjnych itp. Z wież kościelnych zdejmowano dzwony, zrywano
      piorunochrony, rynny, klamki od drzwi, jeśli były z miedzi czy cyny.
      Niezależnie od tego, wywieźli Niemcy z Królestwa tysiące kompletnych
      obrabiarek, silników parowych, spalinowych i elektrycznych, kotłów różnego
      rodzaju, urządzeń elektrycznych itd.
      Prawdziwa plaga rekwizycji dotknęła również wieś. Oprócz wyśrubowanych do
      maksimum świadczeń w płodach rolnych, władze rekwirowały bez przerwy konie,
      bydło, nierogaciznę. Według szacunkowych obliczeń liczba koni obniżyła się w
      czasie wojny na terenie okupacji austriackiej do 64% stany sprzed 1914 r., a na
      terenie okupacji niemieckiej do 54%. Ocenia się, że ubytek koni na ziemiach
      polskich, które później weszły w skład państwa polskiego, wynosił łącznie 890
      tys. Sztuk. Podobnego rzędu straty i ubytki poniosło rolnictwo na ziemiach
      polskich w całym inwentarzu żywym, jak bydło rogate, nierogacizna, owce itp. W
      latach okupacji wywieźli Niemcy ogółem 12,3 mln q zbóż chlebowych i 15,5 mln q
      kartofli. W niektórych okolicach kraju pod koniec wojny do prac na polu używano
      siły pociągowej .... ludzkiej. W sposób zupełnie rabunkowy trzebił okupant lasy
      (m.in. Puszczę Białowieską). Wyrąbano lub w innych sposób zniszczono ponad 17%
      wszystkich lasów na ziemiach polskich.
      Za pomocą najbardziej drakońskich środków zmuszano Polaków do „dobrowolnego”
      wyjazdu na roboty do Niemiec, zatrzymawszy uprzednio ok. 350 tys. Polskich
      robotników sezonowych, przybyłych jeszcze przed wybuchem wojny. Stosowano
      ograniczenia aprowizacyjne w stosunku do robotników wykazujących – jak się to
      urzędowo nazywało – „wstręt do pracy”, tj. odmawiających wyjazdu na roboty do
      Niemiec. Wreszcie na miesiąc przed proklamowaniem „niepodległej Polski” aktem z
      5 listopada 1916 r. Gen. Beseler zarządził przymusowy pobór mężczyzn do pracy.
      Niejednokrotnie stosowano już wówczas łapanki w tym celu, stanowiące jak gdyby
      pierwsze jaskółki tego, co na znacznie szerszą skalę przyniosła druga okupacja
      niemiecka 1939-1945.
      Całokształt tej polityki odbijał się boleśnie na położeniu ludności polskiej.
      Racje żywnościowe w miastach były niezwykle skromne; wynosiły zaledwie ¾ a z
      czasem tylko 2/3 tego, co otrzymywali mieszkańcy miast w Niemczech. Wartość
      kaloryczna spożycia na 1 mieszkańca w Królestwie wynosiła przed wojną
      przeciętnie blisko 3100 kalorii dziennie, podczas gdy na wiosnę 1918 r. sięgała
      ona już tylko 890 kalorii (licząc łącznie żywność na kartki oraz nabywaną na
      wolnym handlu).
      Na wsi było pod tym względem z natury rzeczy lepiej, ale i tutaj sytuacja była
      bardzo ciężka. Stosunkowo najkorzystniej układa się ona na terenie ziem zaboru
      pruskiego, choć i tam zaznaczył się spadek wydajności z 1 ha, zmniejszenia się
      powierzchni zasiewów i inne ujemne zjawiska. Wszystko to sprzyjało rozwijaniu
      się spekulacji artykułami pierwszej potrzeby, dodatkowo utrudniającej życie
      ludności. Ceny żywności rosły znacznie szybciej niż zarobki. Na dłuższą metę
      prowadziło to do dotkliwego obniżenia standardu wyżywienia szerokich mas, a w
      konsekwencji do równie poważnego obniżenia zdrowotności publicznej. Odczuły to
      najsilniej warstwy najbiedniejsze w wielkich miastach, wśród których szybko
      podnosiła się krzywa śmiertelności i coraz częściej zaczęły gościć choroby
      zakaźne, przde wszystkim grużlica, tyfus, jaglica, dyfteryt i inne. Jedną z
      wielu ilustracji tych niespokojnych zjawisk był fakt, że podczas gdy w 1913 r.
      zanotowano w Warszawie niecałe 21 zachorowań na gruźlicę na 10 tys.
      Mieszkańców, to już w pierwszym półroczu 1917 r. liczba tych zachorowań wzrosła
      do ponad 113.
      • arnold7 Re: Okupacja niemiecka - I wojna światowa 06.11.04, 22:50
        grba napisał:

        > Grabież dobrze zorganizowana
        >
        > Decydujące znaczenie miała polityka okupanta niemieckiego, pod którego
        > panowaniem znalazły się najważniejsze ośrodki przemysłowe Królestwa, jak
        > Warszawa, okręg łódzki i większość Zagłębia Dąbrowskiego. Na blisko 10 mln
        > mieszkańców Królestwa ponad 6,5 mln, czyli 66% zamieszkiwało obszar okupacji
        > niemieckiej.
        > Na obszarze tym skupiało się 78% zakładów przemysłowych i 78% robotników,
        > wytwarzających 85% wartości produkcji przedwojennego Królestwa.
        > Naczelną wytyczną niemieckiej polityki gospodarczej w Królestwie było
        > maksymalne, bezwzględne wykorzystanie jego zasobów surowcowych i potencjału
        > gospodarczego do celów wojny. W praktyce sprowadzało się to do wywożenia do
        > Niemiec surowców, maszyn i urządzeń fabrycznych, wyciskania co się dało, z
        > produkcji rolnej i żywnościowej.
        > W ostatnich latach wojny władze niemieckie niejednokrotnie dewastowały cenne
        > obiekty przemysłowe w celu uzyskania z nich określonych, stosunkowo drobnych
        > elementów potrzebnego im wyposażenia, jak instalacji elektrycznych, kabli,
        > pasów transmisyjnych itp. Z wież kościelnych zdejmowano dzwony, zrywano
        > piorunochrony, rynny, klamki od drzwi, jeśli były z miedzi czy cyny.
        > Niezależnie od tego, wywieźli Niemcy z Królestwa tysiące kompletnych
        > obrabiarek, silników parowych, spalinowych i elektrycznych, kotłów różnego
        > rodzaju, urządzeń elektrycznych itd.
        > Prawdziwa plaga rekwizycji dotknęła również wieś. Oprócz wyśrubowanych do
        > maksimum świadczeń w płodach rolnych, władze rekwirowały bez przerwy konie,
        > bydło, nierogaciznę. Według szacunkowych obliczeń liczba koni obniżyła się w
        > czasie wojny na terenie okupacji austriackiej do 64% stany sprzed 1914 r., a
        na
        >
        > terenie okupacji niemieckiej do 54%. Ocenia się, że ubytek koni na ziemiach
        > polskich, które później weszły w skład państwa polskiego, wynosił łącznie 890
        > tys. Sztuk. Podobnego rzędu straty i ubytki poniosło rolnictwo na ziemiach
        > polskich w całym inwentarzu żywym, jak bydło rogate, nierogacizna, owce itp.
        W
        > latach okupacji wywieźli Niemcy ogółem 12,3 mln q zbóż chlebowych i 15,5 mln
        q
        > kartofli. W niektórych okolicach kraju pod koniec wojny do prac na polu
        używano
        >
        > siły pociągowej .... ludzkiej. W sposób zupełnie rabunkowy trzebił okupant
        lasy
        >
        > (m.in. Puszczę Białowieską). Wyrąbano lub w innych sposób zniszczono ponad
        17%
        > wszystkich lasów na ziemiach polskich.
        > Za pomocą najbardziej drakońskich środków zmuszano Polaków do „dobrowolne
        > go”
        > wyjazdu na roboty do Niemiec, zatrzymawszy uprzednio ok. 350 tys. Polskich
        > robotników sezonowych, przybyłych jeszcze przed wybuchem wojny. Stosowano
        > ograniczenia aprowizacyjne w stosunku do robotników wykazujących – jak si
        > ę to
        > urzędowo nazywało – „wstręt do pracy”, tj. odmawiających wyja
        > zdu na roboty do
        > Niemiec. Wreszcie na miesiąc przed proklamowaniem „niepodległej Polski
        > 221; aktem z
        > 5 listopada 1916 r. Gen. Beseler zarządził przymusowy pobór mężczyzn do
        pracy.
        > Niejednokrotnie stosowano już wówczas łapanki w tym celu, stanowiące jak
        gdyby
        > pierwsze jaskółki tego, co na znacznie szerszą skalę przyniosła druga
        okupacja
        > niemiecka 1939-1945.
        > Całokształt tej polityki odbijał się boleśnie na położeniu ludności polskiej.
        > Racje żywnościowe w miastach były niezwykle skromne; wynosiły zaledwie ¾
        > a z
        > czasem tylko 2/3 tego, co otrzymywali mieszkańcy miast w Niemczech. Wartość
        > kaloryczna spożycia na 1 mieszkańca w Królestwie wynosiła przed wojną
        > przeciętnie blisko 3100 kalorii dziennie, podczas gdy na wiosnę 1918 r.
        sięgała
        >
        > ona już tylko 890 kalorii (licząc łącznie żywność na kartki oraz nabywaną na
        > wolnym handlu).
        > Na wsi było pod tym względem z natury rzeczy lepiej, ale i tutaj sytuacja
        była
        > bardzo ciężka. Stosunkowo najkorzystniej układa się ona na terenie ziem
        zaboru
        > pruskiego, choć i tam zaznaczył się spadek wydajności z 1 ha, zmniejszenia
        się
        > powierzchni zasiewów i inne ujemne zjawiska. Wszystko to sprzyjało rozwijaniu
        > się spekulacji artykułami pierwszej potrzeby, dodatkowo utrudniającej życie
        > ludności. Ceny żywności rosły znacznie szybciej niż zarobki. Na dłuższą metę
        > prowadziło to do dotkliwego obniżenia standardu wyżywienia szerokich mas, a w
        > konsekwencji do równie poważnego obniżenia zdrowotności publicznej. Odczuły
        to
        > najsilniej warstwy najbiedniejsze w wielkich miastach, wśród których szybko
        > podnosiła się krzywa śmiertelności i coraz częściej zaczęły gościć choroby
        > zakaźne, przde wszystkim grużlica, tyfus, jaglica, dyfteryt i inne. Jedną z
        > wielu ilustracji tych niespokojnych zjawisk był fakt, że podczas gdy w 1913
        r.
        > zanotowano w Warszawie niecałe 21 zachorowań na gruźlicę na 10 tys.
        > Mieszkańców, to już w pierwszym półroczu 1917 r. liczba tych zachorowań
        wzrosła
        >
        > do ponad 113.

        Szkoda, ze tego nie zaorali. Albo nie zasiali lasu.


      • elver.b Re: Okupacja niemiecka - I wojna światowa 07.11.04, 00:33
        Czy okupacja niemiecka miala wplyw na to, ze w latach 1921-1938 zmniejszyla sie
        liczba lozek szpitalnych w polsce?????
      • grba Okupacja niemiecka - II wojna światowa 07.11.04, 19:50
        www.allegro.pl/show_item.php?item=34254073
        • grba Okupacja niemiecka - II wojna światowa nr 2 07.11.04, 19:55

          www.allegro.pl/show_item.php?item=34254072
    • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 02:09
      Witam!

      elver.b napisał:

      > To teraz zycze milego defilowania i faryzeuszowego spiewu w czwartek. Ja tam
      > wole gorki :-)))

      Sorki, ale z tej nieprzepartej potrzeby zabrania głosu coś Ci się popyrtało. 11
      listopada Polacy nie świętują wyrównania produkcji przemysłowej z 1913 r. ani
      też dorównania Łotwie pod względem liczby aparatów telefonicznych na 10.000
      mieszkańców. Będziemy sobie defilować i śpiewać z zupełnie innego powodu. Wiem,
      że niewiele z tego wszystkiego rozumiesz i nie mam pretensji. Już do mnie
      dotarło, że niektórzy tak mają. Po prostu idź sobie w te górki i nie
      przeszkadzaj.
      • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 12:27
        Muszę przyznać, że ten wątek zagotował mnie jak mało który. Celowo odłożyłem
        napisanie tego listu na dziś, żeby do całej sprawy uzyskać właściwy dystans
        (jak widać na górze - nie zdołałem się całkowicie powstrzymać). Najpierw
        planowałem rozbudowaną polemikę, wyjaśnienia i Bóg wie co jeszcze, ale
        zrozumiałem, że to nie jest potrzebne. Tobie i Elverowi nie chodzi przecież o
        rozmowę. Grba się nawysilał, napisał obszerną polemikę a Ty zbyłeś go jednym
        obraźliwym warknięciem. Wam chodziło o to, aby nas wszystkich urazić. Jadowicie
        zadowolonego z siebie kpiarza Elvera na ogół nie zauważam. Ale Twoje postawa
        głęboko mnie rozczarowała. Nazwanie mnie polskim brudasem i pariasem Europy a
        mojego święta - śmiesznym "świętem", uważam za przegięcie. Wytykając mi nędzę
        moich przodków sobie wystawiasz moralne świadectwo a nie mi. Nie oczekuję od
        Ciebie żadnych przeprosin, bo masz pełne prawo do własnych ocen mojej osoby i
        tego, co mi drogie. Ale też żadna siła na świecie nie może mnie zmusić do
        utrzymywania jakichkolwiek, choćby wirtualnych, stosunków z człowiekiem, który
        odnosi się do mnie w ten sposób.
        • Gość: .de Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.11.04, 12:46
          Hi Bolek5,
          tak masz racje tu chodzi o obrazanie ale nie ludzi tylko tego co sie Polska
          zwie.Tu chodzi o obrazenie systemu ktory jeszcze w Waszych umyslach egzystuje.
          Ja uwazam, ze Polaka to nie jestes Ty ale Ty mozesz byc Polska, chociaz nie
          musisz!!!!.
          Troche dystansu i mniej emocji.
          Pyrsk
          .de Pamina
          • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 21:34
            Gość portalu: .de napisał(a):

            > Ja uwazam, ze Polaka to nie jestes Ty ale Ty mozesz byc Polska, chociaz nie
            > musisz!!!!.

            Jasne, że nie muszę. Podobnie Ty nie musisz identyfikować się z Niemcami
            (zakładam, że jesteś Niemcem). Ale się identyfikujesz, czyż nie? A gdyby ktoś w
            Twojej obecności nagadał na niemiecką tradycję narodową a następnie
            zaproponował Ci odcięcie się od niej, chyba poczułbyś się urażony. Możesz mi w
            związku z tym wyjaśnić sens Twojego ostatniego zdania? Dlaczego uważasz, iż
            wygłoszona przez Niemca opinia sugerująca, że wcale nie muszę czuć się Polakiem
            powinna mnie ucieszyć?

            > Troche dystansu i mniej emocji.

            Dobra uwaga. Ale raczej do Arnolda a nie do mnie
        • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 14:00
          bolek5 napisał:

          > Muszę przyznać, że ten wątek zagotował mnie jak mało który.

          Atmosfera zagotowala sie dzieki pewnej kretynskiej ustawie.

          Celowo odłożyłem
          > napisanie tego listu na dziś, żeby do całej sprawy uzyskać właściwy dystans
          > (jak widać na górze - nie zdołałem się całkowicie powstrzymać). Najpierw
          > planowałem rozbudowaną polemikę, wyjaśnienia i Bóg wie co jeszcze, ale
          > zrozumiałem, że to nie jest potrzebne. Tobie i Elverowi nie chodzi przecież o
          > rozmowę. Grba się nawysilał, napisał obszerną polemikę a Ty zbyłeś go jednym
          > obraźliwym warknięciem. Wam chodziło o to, aby nas wszystkich urazić.

          Bez przesady, nie wszystkich.

          Jadowicie
          >
          > zadowolonego z siebie kpiarza Elvera na ogół nie zauważam. Ale Twoje postawa
          > głęboko mnie rozczarowała. Nazwanie mnie polskim brudasem i pariasem Europy a
          > mojego święta - śmiesznym "świętem", uważam za przegięcie.

          Wielu Polakow to brudasy, wielu mozna uznac za pariasow w porownaniu z ich
          odpowiednikami w bardziej cywilizowanych krajach Europy, a samo swieto, ktore
          upamietnia powstanie II RP, a co sie z tym wiaze, rowniez krwawe rozerwanie
          Gornego Slaska, dokonane wbrew woli wiekszosci jego mieszkancow, ma dla mnie
          zupelnie inny wymiar niz dla Polaka.

          Wytykając mi nędzę
          > moich przodków sobie wystawiasz moralne świadectwo a nie mi.

          Nie uogolnialem, kierowalem to do cwaniaczkow, ktorym siano z butow wychodzi,
          a wciskajacych tu kit o odwiecznej polskosci Slaska i powszechnym dobrobycie
          jaki tu nastal pod polska kuratela.

          Nie oczekuję od
          > Ciebie żadnych przeprosin, bo masz pełne prawo do własnych ocen mojej osoby i
          > tego, co mi drogie. Ale też żadna siła na świecie nie może mnie zmusić do
          > utrzymywania jakichkolwiek, choćby wirtualnych, stosunków z człowiekiem,
          który
          > odnosi się do mnie w ten sposób.
          >

          Nie do Ciebie, a tylko do pewnej grupy Polakow. Chyba, ze utozsamiasz sie z
          idiotami, ktorzy obrazaja sie na statystyki.


          • Gość: kostek Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.devs.futuro.pl 07.11.04, 14:30
            Ciekawe, jak to szanowini PANOWIE zdolali zobaczyc przez net: nierobstwo,
            niechlujstwo itd.
            Zalosni jestescie Panowie.
            Wyrazy wspolczucia.
          • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 21:58
            Witam!

            arnold7 napisał:

            > Atmosfera zagotowala sie dzieki pewnej kretynskiej ustawie.

            Z tej racji pojeździłeś sobie w innych wątkach po państwie polskim jak po
            starej kobyle. Złego słowa Ci nie powiem za "ciulatą Gorolyję" bo państwo
            demokratyczne ma to do siebie, że każdy może o nim mieć dowolną opinię.
            Ale "polskie brudasy" to już inna bajka.

            > Bez przesady, nie wszystkich.

            Twoje intencje to Twoja prywatna sprawa. Ja pisze o tym, co Ci wyszło.

            > Wielu Polakow to brudasy, wielu mozna uznac za pariasow w porownaniu z ich
            > odpowiednikami w bardziej cywilizowanych krajach Europy,

            Zapomniałeś dodać, wzorem Elvera, że tak poza tym to do Polaków nic nie masz ;DD

            > a samo swieto, ktore
            > upamietnia powstanie II RP, a co sie z tym wiaze, rowniez krwawe rozerwanie
            > Gornego Slaska,

            E tam. Gdzie Rzym, gdzie Krym. Chyba, że przyjmujesz optykę niemiecką. Wtedy to
            zdanie ma sens.

            > dokonane wbrew woli wiekszosci jego mieszkancow, ma dla mnie
            > zupelnie inny wymiar niz dla Polaka.

            OK. Ja z kolei, jako Polak, mogę zupełnie inaczej odczuwać rocznicę bitwy o
            Górę Świętej Anny, w której Wasi dziadowie z Freikorpsów skopali tyłek
            powstańcom. Czy - kierując się Twoją logiką - mogę zatem wpaść na jakąś Waszą
            rocznicową mszę i zaintonować Rotę?

            > Nie uogolnialem, kierowalem to do cwaniaczkow, ktorym siano z butow wychodzi,
            > a wciskajacych tu kit o odwiecznej polskosci Slaska i powszechnym dobrobycie
            > jaki tu nastal pod polska kuratela.

            Chyba nie władasz polskim tak dobrze jakbyś chciał, bo z żadnego Twojego tekstu
            w tym wątku te myśli nie wynikają.

            > Nie do Ciebie, a tylko do pewnej grupy Polakow. Chyba, ze utozsamiasz sie z
            > idiotami, ktorzy obrazaja sie na statystyki.

            Bla bla bla... przestań się kompromitować. Kiedyś przynajmniej używaliście
            określenia "Polakowcy", co można było od biedy uznać za próbę odróżnienia
            pewnej formacji politycznej od grupy etnicznej. Ale w tym wątku, oraz w
            bliźniaczym, posługujecie się z Elverem wyłącznie określeniem "Polacy", które
            obejmuje również mnie. To po pierwsze. A po drugie: 11 listopada to święto
            wszystkich Polaków - i tych, których bardzo nie lubisz, i tych, których nie
            lubisz trochę mniej. Ja rozumiem, że pod polską flagą chodzą ludzie, którzy Ci
            się nie podobają. Ale to także _moja_ flaga i _moja_ narodowość, więc pluć na
            nie nie pozwolę w trosce o moją osobistą godność. Znajdź sobie inny sposób, aby
            dopiec Twoim wrogom
            • arnold7 Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 23:08
              bolek5 napisał:

              > Witam!
              >
              > arnold7 napisał:
              >
              > > Atmosfera zagotowala sie dzieki pewnej kretynskiej ustawie.
              >
              > Z tej racji pojeździłeś sobie w innych wątkach po państwie polskim jak po
              > starej kobyle. Złego słowa Ci nie powiem za "ciulatą Gorolyję" bo państwo
              > demokratyczne ma to do siebie, że każdy może o nim mieć dowolną opinię.

              A Ty zachowujesz sie jak odstrzelona pindzia, ktorej w najmniej oczekiwanym
              momencie zlamal sie obcas. Fakty sa takie - panstwo polskie kolejny raz
              pokazalo Slazakom, jak ich ma gleboko w...

              > Ale "polskie brudasy" to już inna bajka.

              Nie mam panstwa, nie mam narodu, nie ma mnie, mam tylko niewyparzony jezyk i to
              nie ja nakrecam spirale wrogosci.

              > > Bez przesady, nie wszystkich.
              >
              > Twoje intencje to Twoja prywatna sprawa. Ja pisze o tym, co Ci wyszło.
              >
              > > Wielu Polakow to brudasy, wielu mozna uznac za pariasow w porownaniu z ic
              > h
              > > odpowiednikami w bardziej cywilizowanych krajach Europy,
              >
              > Zapomniałeś dodać, wzorem Elvera, że tak poza tym to do Polaków nic nie masz ;

              Bo do wiekszosci nie mam, moze nie potrafisz tego pojac, ale sa Polacy, ktorych
              kocham.

              >
              > > a samo swieto, ktore
              > > upamietnia powstanie II RP, a co sie z tym wiaze, rowniez krwawe rozerwan
              > ie
              > > Gornego Slaska,
              >
              > E tam. Gdzie Rzym, gdzie Krym. Chyba, że przyjmujesz optykę niemiecką. Wtedy
              to
              >
              > zdanie ma sens.

              Przyjmuje optyke niepolska, i to ma sens.

              >
              > > dokonane wbrew woli wiekszosci jego mieszkancow, ma dla mnie
              > > zupelnie inny wymiar niz dla Polaka.
              >
              > OK. Ja z kolei, jako Polak, mogę zupełnie inaczej odczuwać rocznicę bitwy o
              > Górę Świętej Anny, w której Wasi dziadowie z Freikorpsów skopali tyłek
              > powstańcom. Czy - kierując się Twoją logiką - mogę zatem wpaść na jakąś Waszą
              > rocznicową mszę i zaintonować Rotę?

              Wpadnij na ktora chcesz, sa takie, na ktorych zaintonowalbys z czystym
              sumieniem Rote??? Moze wypadaloby zrobic to w tlumie nieuznawanej przez wladze
              Gorolyji narodowosci?

              >
              > > Nie uogolnialem, kierowalem to do cwaniaczkow, ktorym siano z butow wycho
              > dzi,
              > > a wciskajacych tu kit o odwiecznej polskosci Slaska i powszechnym dobroby
              > cie
              > > jaki tu nastal pod polska kuratela.
              >
              > Chyba nie władasz polskim tak dobrze jakbyś chciał, bo z żadnego Twojego
              tekstu
              >
              > w tym wątku te myśli nie wynikają.

              Po polsku tylko pisze, nie potrafie myslec w tym jezyku, co zreszta widac.

              > > Nie do Ciebie, a tylko do pewnej grupy Polakow. Chyba, ze utozsamiasz sie
              > z
              > > idiotami, ktorzy obrazaja sie na statystyki.
              >
              > Bla bla bla... przestań się kompromitować. Kiedyś przynajmniej używaliście
              > określenia "Polakowcy", co można było od biedy uznać za próbę odróżnienia
              > pewnej formacji politycznej od grupy etnicznej.

              Trudno wybrancow Twojego narodu dzialajacych na Wiejskiej uznac za polakowcow.

              Ale w tym wątku, oraz w
              > bliźniaczym, posługujecie się z Elverem wyłącznie określeniem "Polacy", które
              > obejmuje również mnie.

              Nie zartuj nawet w ten sposob.

              To po pierwsze. A po drugie: 11 listopada to święto
              > wszystkich Polaków - i tych, których bardzo nie lubisz, i tych, których nie
              > lubisz trochę mniej. Ja rozumiem, że pod polską flagą chodzą ludzie, którzy
              Ci
              > się nie podobają. Ale to także _moja_ flaga i _moja_ narodowość, więc pluć na
              > nie nie pozwolę w trosce o moją osobistą godność. Znajdź sobie inny sposób,
              aby
              >
              > dopiec Twoim wrogom

              Zloz te żale na Wiejskiej - tam odarto w Twoim imieniu z godnosci prawie 200
              tys. ludzi.

              Pyrsk!
              • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 23:55
                Witam!

                arnold7 napisał:

                > Fakty sa takie - panstwo polskie kolejny raz
                > pokazalo Slazakom, jak ich ma gleboko w...

                > Nie mam panstwa, nie mam narodu, nie ma mnie, mam tylko niewyparzony jezyk i
                to
                >
                > nie ja nakrecam spirale wrogosci.

                > Moze wypadaloby zrobic to w tlumie nieuznawanej przez wladze
                > Gorolyji narodowosci?

                > Zloz te żale na Wiejskiej - tam odarto w Twoim imieniu z godnosci prawie 200
                > tys. ludzi.

                Gdzieś tu obok Slezan napisał, że Ślązacy są mistrzami świata w biadoleniu i
                użalaniu się nad sobą. Miał cholerną rację!
                Przed snem dam Wam jeszcze kilka szczerych rad: Ludzie - narody nie powstają w
                wyniku spisu powszechnego! Gdyby to było takie proste, to w Rosji żyłaby
                mniejszość narodowa Elfów. Bez względu na to jak głęboko w historii sami
                osadzacie swój rodowód, to i tak na mapie etnicznej i politycznej Polski Wasze
                aspiracje narodowe są czymś nowym. Nie oczekujcie, że w czasach, w których
                tożsamość etniczna jest przez ludzi traktowana znacznie luźniej niż sto lat
                temu (przykład rosyjskich Elfów czy angielskich Jedi) każda deklaracja w tej
                kwestii będzie traktowana z równą powagą. Zamiast nabijać się z polskich
                brudasów sięgnijcie do historii polskiego ruchu narodowego z ostatnich dekad
                XIX w. i uczcie się od Goroli, jak walczyć o swoją tożsamość, jak się
                organizować, jak bronić przed wynarodowieniem. Wam jest potrzebna polska
                determinacja owocująca czymś w rodzaju - tout proportions gardees - Wrześni.
                Wam jest potrzebny powszechny ruch śląsko-narodowy, odrodzenie kulturowe,
                organizacje oświatowe i działalność wydawnicza. Gdzie macie to wszystko?
                Dlaczego Państwo Polskie ma tym 200 tys. ludzi dawać coś, co najwyraźniej nie
                jest dla nich wystarczająco ważne, by ruszyć dupy z miejsca i wyciągnąć po to
                rękę? Państwo to nie kelner wykonujący zamówienia na pstryknięcie. Państwo
                powinno _pomagać_ swoim obywatelom w realizowaniu ich aspiracji, ale wolno mu
                realizować ich za nich. Macie łatwiejszą sytuację, niż moi przodkowie w
                bismarckowskich Niemczech czy w carskiej Rosji. Okażcie choć odrobinę takiej
                determinacji jak oni, a na pewno osiągnięcie swoje cele. Ale bez tej
                determinacji, bez powszechnego i stabilnego ruchu kulturowo-narodowego same
                wyniki spisu nie wystarczą. Zawsze zostanie podejrzenie, że to był tylko wyraz
                frustracji mieszkańców pogranicznego podupadającego regionu przemysłowego.
                • bartoszcze Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 00:07
                  Dzięki, bolek, że mnie wyręczyłeś przy powiedzeniu im tego wszystkiego :)))
                  • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 06:34
                    Witam!

                    bartoszcze napisał(a):

                    > Dzięki, bolek, że mnie wyręczyłeś przy powiedzeniu im tego wszystkiego :)))

                    Ktoś to musiał zrobić. Po prostu była moja kolej ;)
                • rico-chorzow Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 00:31
                  bolek5 napisał:

                  > Witam!
                  >
                  > arnold7 napisał:
                  >
                  > > Fakty sa takie - panstwo polskie kolejny raz
                  > > pokazalo Slazakom, jak ich ma gleboko w...
                  >
                  > > Nie mam panstwa, nie mam narodu, nie ma mnie, mam tylko niewyparzony jezy
                  > k i
                  > to
                  > >
                  > > nie ja nakrecam spirale wrogosci.
                  >
                  > > Moze wypadaloby zrobic to w tlumie nieuznawanej przez wladze
                  > > Gorolyji narodowosci?
                  >
                  > > Zloz te żale na Wiejskiej - tam odarto w Twoim imieniu z godnosci prawie
                  > 200
                  > > tys. ludzi.
                  >
                  > Gdzieś tu obok Slezan napisał, że Ślązacy są mistrzami świata w biadoleniu i
                  > użalaniu się nad sobą. Miał cholerną rację!
                  > Przed snem dam Wam jeszcze kilka szczerych rad: Ludzie - narody nie powstają
                  w
                  > wyniku spisu powszechnego! Gdyby to było takie proste, to w Rosji żyłaby
                  > mniejszość narodowa Elfów. Bez względu na to jak głęboko w historii sami
                  > osadzacie swój rodowód, to i tak na mapie etnicznej i politycznej Polski
                  Wasze
                  > aspiracje narodowe są czymś nowym. Nie oczekujcie, że w czasach, w których
                  > tożsamość etniczna jest przez ludzi traktowana znacznie luźniej niż sto lat
                  > temu (przykład rosyjskich Elfów czy angielskich Jedi) każda deklaracja w tej
                  > kwestii będzie traktowana z równą powagą. Zamiast nabijać się z polskich
                  > brudasów sięgnijcie do historii polskiego ruchu narodowego z ostatnich dekad
                  > XIX w. i uczcie się od Goroli, jak walczyć o swoją tożsamość, jak się
                  > organizować, jak bronić przed wynarodowieniem. Wam jest potrzebna polska
                  > determinacja owocująca czymś w rodzaju - tout proportions gardees - Wrześni.
                  > Wam jest potrzebny powszechny ruch śląsko-narodowy, odrodzenie kulturowe,
                  > organizacje oświatowe i działalność wydawnicza. Gdzie macie to wszystko?
                  > Dlaczego Państwo Polskie ma tym 200 tys. ludzi dawać coś, co najwyraźniej nie
                  > jest dla nich wystarczająco ważne, by ruszyć dupy z miejsca i wyciągnąć po to
                  > rękę? Państwo to nie kelner wykonujący zamówienia na pstryknięcie. Państwo
                  > powinno _pomagać_ swoim obywatelom w realizowaniu ich aspiracji, ale wolno
                  mu
                  > realizować ich za nich. Macie łatwiejszą sytuację, niż moi przodkowie w
                  > bismarckowskich Niemczech czy w carskiej Rosji. Okażcie choć odrobinę takiej
                  > determinacji jak oni, a na pewno osiągnięcie swoje cele. Ale bez tej
                  > determinacji, bez powszechnego i stabilnego ruchu kulturowo-narodowego same
                  > wyniki spisu nie wystarczą. Zawsze zostanie podejrzenie, że to był tylko
                  wyraz
                  > frustracji mieszkańców pogranicznego podupadającego regionu przemysłowego.
                  >


                  Masz rację,pobijemy kelnera!!!,pójdziemy za Twoim i Twego państwa
                  przykładem,będziemy rzucać granatami i mordować niewinnych w
                  imię "narodowości",którą Ty z granatami i determinacją Twych przodków masz!

                  Baw się dobrze Bolku,

                  pozdor Rico.
                  • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 06:33
                    Witam!

                    rico-chorzow napisał:

                    > Masz rację,pobijemy kelnera!!!,pójdziemy za Twoim i Twego państwa
                    > przykładem,będziemy rzucać granatami i mordować niewinnych w
                    > imię "narodowości",którą Ty z granatami i determinacją Twych przodków masz!

                    Pudło, drogi Rico! Czemu Polacy kojarzą Ci się tylko z zadymą? ;) Polski ruch
                    narodowy końca XIX w. był do obrzydliwości legalistyczny. Strajk szkolny we
                    Wrześni to było chyba najbardziej nielegalne działanie, na jakie sobie
                    pozwolili. Zamachy terrorystyczne i akcje ekspriopriacyjne organizowali
                    ówcześni socjaliści, nie zawsze zresztą z pobudek narodowych. Ruch narodowy
                    tamtego czasu opierał się natomiast na ciężkiej, mrówczej i systematycznej
                    pracy społecznej, na organizowaniu i inspirowaniu a nie na niszczeniu. Sytuacja
                    zmieniła się dopiero wraz z Wielką Wojną, ale sam rozumiesz - a la guerre comme
                    a la guerre ;)
                    • rico-chorzow Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 11:02
                      bolek5 napisał:

                      > Witam!
                      >
                      > rico-chorzow napisał:
                      >
                      > > Masz rację,pobijemy kelnera!!!,pójdziemy za Twoim i Twego państwa
                      > > przykładem,będziemy rzucać granatami i mordować niewinnych w
                      > > imię "narodowości",którą Ty z granatami i determinacją Twych przodków mas
                      > z!
                      >
                      > Pudło, drogi Rico! Czemu Polacy kojarzą Ci się tylko z zadymą? ;) Polski ruch
                      > narodowy końca XIX w. był do obrzydliwości legalistyczny. Strajk szkolny we
                      > Wrześni to było chyba najbardziej nielegalne działanie, na jakie sobie
                      > pozwolili. Zamachy terrorystyczne i akcje ekspriopriacyjne organizowali
                      > ówcześni socjaliści, nie zawsze zresztą z pobudek narodowych. Ruch narodowy
                      > tamtego czasu opierał się natomiast na ciężkiej, mrówczej i systematycznej
                      > pracy społecznej, na organizowaniu i inspirowaniu a nie na niszczeniu.
                      Sytuacja
                      >
                      > zmieniła się dopiero wraz z Wielką Wojną, ale sam rozumiesz - a la guerre
                      comme
                      >
                      > a la guerre ;)


                      Witam Bolku,

                      tak,zrozumiałem,więc mamy się organizować,krzewić śląskość i śląską kulturę w
                      mozole i akrybicznej pracy,a przy pierwszej lepszej okazji jakiegoś zamętu
                      napaść na kelnera,poniweż ON wcześniej nie zrozumiał zamówienie,albo lepiej,nie
                      chciał pokojowo zamówienia zrozumieć i wykonać,może i tym razem pudło,tylko ja
                      nie widzę tutaj żadnych korzyści dla obu stron.Smutne i niekorzystne jest dla
                      nas,żeśmy już rachunek zapłacili a pieniądze są w kasie kelnera.


                      Pozdor Rico.
                      • bartoszcze Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 11:10
                        Panie Rico,
                        wzbija się Pan na wyżyny poezji surrealistycznej:)
                        Na wszelki wypadek zakładam też, że na co dzień nie bije Pan jednak kelnerów.
                        pozdr
                        bartoszcze
                        • rico-chorzow Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 12:53
                          bartoszcze napisał(a):

                          > Panie Rico,
                          > wzbija się Pan na wyżyny poezji surrealistycznej:)
                          > Na wszelki wypadek zakładam też, że na co dzień nie bije Pan jednak kelnerów.
                          > pozdr
                          > bartoszcze


                          Nie,w żadnym wypadku,nawet przy najgorszej obsłudze,najwyżej nie daję
                          napiwku,chocież mam przy tym różne uczucia,może kiedyś zwycięży we mnie to
                          zwierzęce uczucie i przejdę do czynu.

                          Pozdor Rico.
                          • Gość: Marek Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.11.04, 21:54
                            moze najwyzszy czas przestawac Polakom dawac w europie "napiwek"?
                      • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 11:18
                        Witam!

                        rico-chorzow napisał:

                        > więc mamy się organizować,krzewić śląskość i śląską kulturę w
                        > mozole i akrybicznej pracy,a przy pierwszej lepszej okazji jakiegoś zamętu
                        > napaść na kelnera,poniweż ON wcześniej nie zrozumiał zamówienie,albo
                        lepiej,nie
                        >
                        > chciał pokojowo zamówienia zrozumieć i wykonać,może i tym razem pudło,tylko
                        ja
                        > nie widzę tutaj żadnych korzyści dla obu stron.Smutne i niekorzystne jest dla
                        > nas,żeśmy już rachunek zapłacili a pieniądze są w kasie kelnera.

                        Sytuacja Polaków pod zaborami i Ślązaków w Polsce jest nieporównywalna. Niemcy
                        i Rosja podejmowały świadome działania, aby Polaków zasymilować i pozbawić
                        etnicznej tożsamości. Polska Ślązaków po prostu nie zauważa. Ale też niewiele
                        robicie, aby Was dostrzeżono. Po niewątpliwym sukcesie spisowym osiedliście na
                        laurach. W innym wątku Bartoszcze zadał pytanie o to, czy Ślązacy lobbowali
                        przed uchwaleniem ustawy o mniejszościach. Zero odpowiedzi. Wygląda na to, że
                        zaniedbaliście działań elementarnych w społeczeństwie demokratycznym. No więc
                        do kogo macie pretensje? Każdy klasyk polskiej myśli niepodległościowej powie
                        Wam, że podstawą bytu narodowego jest Czyn, a nie siedzenie i czekanie, aż
                        przyjdą i dadzą.
                        • rico-chorzow Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 12:28
                          bolek5 napisał:

                          > Witam!
                          >
                          > rico-chorzow napisał:
                          >
                          > > więc mamy się organizować,krzewić śląskość i śląską kulturę w
                          > > mozole i akrybicznej pracy,a przy pierwszej lepszej okazji jakiegoś zamęt
                          > u
                          > > napaść na kelnera,poniweż ON wcześniej nie zrozumiał zamówienie,albo
                          > lepiej,nie
                          > >
                          > > chciał pokojowo zamówienia zrozumieć i wykonać,może i tym razem pudło,tyl
                          > ko
                          > ja
                          > > nie widzę tutaj żadnych korzyści dla obu stron.Smutne i niekorzystne jest
                          > dla
                          > > nas,żeśmy już rachunek zapłacili a pieniądze są w kasie kelnera.
                          >
                          > Sytuacja Polaków pod zaborami i Ślązaków w Polsce jest nieporównywalna.
                          Niemcy
                          > i Rosja podejmowały świadome działania, aby Polaków zasymilować i pozbawić
                          > etnicznej tożsamości.


                          Tak,Polska miała bardzo dobry przykład tych obu,i w pełni mogła z ich
                          doświadczenia czerpać,z doświadczenie wie też czym i jak się to skończyło.


                          Polska Ślązaków po prostu nie zauważa. Ale też niewiele
                          > robicie, aby Was dostrzeżono. Po niewątpliwym sukcesie spisowym osiedliście
                          na
                          > laurach. W innym wątku Bartoszcze zadał pytanie o to, czy Ślązacy lobbowali
                          > przed uchwaleniem ustawy o mniejszościach. Zero odpowiedzi. Wygląda na to, że
                          > zaniedbaliście działań elementarnych w społeczeństwie demokratycznym. No więc
                          > do kogo macie pretensje? Każdy klasyk polskiej myśli niepodległościowej powie
                          > Wam, że podstawą bytu narodowego jest Czyn, a nie siedzenie i czekanie, aż
                          > przyjdą i dadzą.


                          Więc do czynów.

                          Pozdor Rico.
                          • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 12:33
                            Witam!

                            rico-chorzow napisał:

                            > Więc do czynów.

                            Byle z głową ;) No i życzę powodzenia ;)
                    • Gość: Marek derSchlesier przeciez nie Polacy! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.11.04, 21:52
                      bolek5 napisał:

                      > ... Zamachy terrorystyczne i akcje ekspriopriacyjne organizowali
                      > ówcześni socjaliści, nie zawsze zresztą z pobudek narodowych...

                      taaak! super przyklad! :)

                      nie zapomnij poza tym, ze:
                      -POlacy to ofiary, Niemcy to zbrodniarze:)
                      - jezeli polacy byli zbrodniarzami, to nie byli polakami, tylko komunistami,
                      - Polacy w Niemczech byli germanizowani, Niemcy w Polsce sie asymilowali....
                      ...
                      przyklady mozna mnozyc.

                      poza tym bardzo wygodna strategia sie poslugujesz. jak cos nie pasuje, to
                      przeciez nie Polacy! to przeciez Niemcy, Zydzi, Ukraincy, Czesi, Rosjanie,
                      Komunisci, zdrajcy ojczyzny, [tu wstaw cos nowego jako wymowke:)], itp, itd.

                      a moze klamie? :)


                      • bolek5 Re: przeciez nie Polacy! 08.11.04, 22:53
                        Ooo! Mareczek! ;DD

                        Gość portalu: Marek derSchlesier napisał(a):

                        > bolek5 napisał:
                        >
                        > > ... Zamachy terrorystyczne i akcje ekspriopriacyjne organizowali
                        > > ówcześni socjaliści, nie zawsze zresztą z pobudek narodowych...
                        >
                        > taaak! super przyklad! :)
                        >
                        > nie zapomnij poza tym, ze:
                        > -POlacy to ofiary, Niemcy to zbrodniarze:)
                        > - jezeli polacy byli zbrodniarzami, to nie byli polakami, tylko komunistami,
                        > - Polacy w Niemczech byli germanizowani, Niemcy w Polsce sie asymilowali....
                        > ...
                        > przyklady mozna mnozyc.
                        >
                        > poza tym bardzo wygodna strategia sie poslugujesz. jak cos nie pasuje, to
                        > przeciez nie Polacy! to przeciez Niemcy, Zydzi, Ukraincy, Czesi, Rosjanie,
                        > Komunisci, zdrajcy ojczyzny, [tu wstaw cos nowego jako wymowke:)], itp, itd.
                        >
                        > a moze klamie? :)

                        Nie, rzeczywiście Polacy byli ofiarami, a Niemcy zbrodniarzami. Widzę, że nasza
                        rozmowa z Rico okazała się trochę dla Ciebie zatrudna, więc spróbuję Ci ją
                        wytłumaczyć najlepiej jak umiem. Namawiałem naszych wspólnych śląskich
                        przyjaciół, aby skorzystali z doświadczeń polskiego ruchu narodowego ostatnich
                        dekad XIX w. (zapamiętaj tą datę, bo jest ważna). Rico był sceptyczny, bo
                        polski ruch narodowy kojarzy mu się nieodparcie z zadymą i powstaniami.
                        Uspokajałem Go więc, że polscy działacze niepodległościowi tamtego czasu
                        (mówimy o końcu XIX w. - pamiętasz?) byli na ogół do bólu legalistyczni. Zadymy
                        organizowali ówcześni socjaliści, którzy jednak - i teraz znowu uważaj - często
                        nie działali z pobudek narodowych. Nie napisałem, ci ludzie byli Żydami,
                        Rosjanami, czy Murzynami. Jak najbardziej była to nasza własna polska lewica.
                        Napisałem tylko, że nie ludzie ci nie byli działączami narodowymi, bo taka była
                        specyfika ówczesnego ruchu robotniczego. Piłsudski dopiero dojrzewał do
                        decyzji, by z tramwaju "Socjalizm" wysiąść na przystanku "Niepodległość".
                        Pomogłem Ci z tym trudnym tekstem? ;)
        • rico-chorzow Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 14:14
          bolek5 napisał:

          > Muszę przyznać, że ten wątek zagotował mnie jak mało który. Celowo odłożyłem
          > napisanie tego listu na dziś, żeby do całej sprawy uzyskać właściwy dystans
          > (jak widać na górze - nie zdołałem się całkowicie powstrzymać). Najpierw
          > planowałem rozbudowaną polemikę, wyjaśnienia i Bóg wie co jeszcze, ale
          > zrozumiałem, że to nie jest potrzebne. Tobie i Elverowi nie chodzi przecież o
          > rozmowę. Grba się nawysilał, napisał obszerną polemikę a Ty zbyłeś go jednym
          > obraźliwym warknięciem. Wam chodziło o to, aby nas wszystkich urazić.
          Jadowicie
          >
          > zadowolonego z siebie kpiarza Elvera na ogół nie zauważam. Ale Twoje postawa
          > głęboko mnie rozczarowała. Nazwanie mnie polskim brudasem i pariasem Europy a
          > mojego święta - śmiesznym "świętem", uważam za przegięcie. Wytykając mi nędzę
          > moich przodków sobie wystawiasz moralne świadectwo a nie mi. Nie oczekuję od
          > Ciebie żadnych przeprosin, bo masz pełne prawo do własnych ocen mojej osoby i
          > tego, co mi drogie. Ale też żadna siła na świecie nie może mnie zmusić do
          > utrzymywania jakichkolwiek, choćby wirtualnych, stosunków z człowiekiem,
          który
          > odnosi się do mnie w ten sposób.


          Witam Bolku,

          z pewnością sam nie jestem lepszy,jednak - kto,co,jaka sytuacja? - powoduje ten
          stan rzeczy,że jak wściekłe psy ścieramy się tutaj,próbując utarzać przeciwnika
          w/z błotem,czy ośmieszyć.Kto i jakimi środkami/ustawami potrafiłby temu stanu
          rzeczy zapobiedź,sprowadzić go do równego dialogu - różny z różnym -,i ten
          spór,przynajmniej trochę załagodzić?


          My,jak twierdzicie,jesteśmy Wami,
          chociaż My tego nie odczuwamy.

          Jeżeli chodzi o brudasów,pijaków,nierobów itp.,każdy powinien na własne
          podwórko spojrzeć.

          Pozdor Rico.
          • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 22:03
            Witam!

            rico-chorzow napisał:

            > (...) kto,co,jaka sytuacja? - powoduje ten
            >
            > stan rzeczy,że jak wściekłe psy ścieramy się tutaj,próbując utarzać
            przeciwnika
            >
            > w/z błotem,czy ośmieszyć.Kto i jakimi środkami/ustawami potrafiłby temu stanu
            > rzeczy zapobiedź,sprowadzić go do równego dialogu - różny z różnym -,i ten
            > spór,przynajmniej trochę załagodzić?

            Żadna ustawa nam nie pomoże, bo ustawa to zewnętrzna ingerencja. Możesz ustawą
            zakazać okazywania pogardy, ale nie ma takiej ustawy, która zapobiegłaby
            odczuwaniu pogardy wobec innych, czy - tym bardziej - nauczyłaby szanowania
            ich. Tego musimy uczyć sami siebie nawzajem.
            • rico-chorzow Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 22:45
              bolek5 napisał:

              > Witam!
              >
              > rico-chorzow napisał:
              >
              > > (...) kto,co,jaka sytuacja? - powoduje ten
              > >
              > > stan rzeczy,że jak wściekłe psy ścieramy się tutaj,próbując utarzać
              > przeciwnika
              > >
              > > w/z błotem,czy ośmieszyć.Kto i jakimi środkami/ustawami potrafiłby temu s
              > tanu
              > > rzeczy zapobiedź,sprowadzić go do równego dialogu - różny z różnym -,i te
              > n
              > > spór,przynajmniej trochę załagodzić?
              >
              > Żadna ustawa nam nie pomoże, bo ustawa to zewnętrzna ingerencja. Możesz
              ustawą
              > zakazać okazywania pogardy, ale nie ma takiej ustawy, która zapobiegłaby
              > odczuwaniu pogardy wobec innych, czy - tym bardziej - nauczyłaby szanowania
              > ich. Tego musimy uczyć sami siebie nawzajem.


              Witam Bolku,

              więc życzę wspaniałych obchodów Waszego/Twojego narodowego święta 11.11.,mnie
              ono nie przyniosło nic dobrego,baw się dobrze.


              Pozdor Rico.
              • izy_rajder Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 22:50
                rico-chorzow napisał:

                > bolek5 napisał:
                >
                > > Witam!
                > >
                > > rico-chorzow napisał:
                > >
                > > > (...) kto,co,jaka sytuacja? - powoduje ten
                > > >
                > > > stan rzeczy,że jak wściekłe psy ścieramy się tutaj,próbując utarzać
                >
                > > przeciwnika
                > > >
                > > > w/z błotem,czy ośmieszyć.Kto i jakimi środkami/ustawami potrafiłby
                > temu s
                > > tanu
                > > > rzeczy zapobiedź,sprowadzić go do równego dialogu - różny z różnym
                > -,i te
                > > n
                > > > spór,przynajmniej trochę załagodzić?
                > >
                > > Żadna ustawa nam nie pomoże, bo ustawa to zewnętrzna ingerencja. Możesz
                > ustawą
                > > zakazać okazywania pogardy, ale nie ma takiej ustawy, która zapobiegłaby
                > > odczuwaniu pogardy wobec innych, czy - tym bardziej - nauczyłaby szanowan
                > ia
                > > ich. Tego musimy uczyć sami siebie nawzajem.
                >
                >
                > Witam Bolku,
                >
                > więc życzę wspaniałych obchodów Waszego/Twojego narodowego święta 11.11.,mnie
                > ono nie przyniosło nic dobrego,baw się dobrze.
                >
                >
                > Pozdor Rico.


                To ciekawe Panie Rico. Jeszcze wczoraj był Pan mniej sympatyczny:


                Panie,Panowie 11.11.2004 o godzinie 11:11 zaczyna się,jak zawsze każdego 11.11.
                KARNAWAŁ,proszę przyjąć to do informacji.


                Karnawał ? Dla Pana to może KARNAWAŁ !!
                Żałosne.




                • rico-chorzow Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 23:35
                  izy_rajder napisał:

                  > rico-chorzow napisał:
                  >
                  > > bolek5 napisał:
                  > >
                  > > > Witam!
                  > > >
                  > > > rico-chorzow napisał:
                  > > >
                  > > > > (...) kto,co,jaka sytuacja? - powoduje ten
                  > > > >
                  > > > > stan rzeczy,że jak wściekłe psy ścieramy się tutaj,próbując u
                  > tarzać
                  > >
                  > > > przeciwnika
                  > > > >
                  > > > > w/z błotem,czy ośmieszyć.Kto i jakimi środkami/ustawami potra
                  > fiłby
                  > > temu s
                  > > > tanu
                  > > > > rzeczy zapobiedź,sprowadzić go do równego dialogu - różny z r
                  > óżnym
                  > > -,i te
                  > > > n
                  > > > > spór,przynajmniej trochę załagodzić?
                  > > >
                  > > > Żadna ustawa nam nie pomoże, bo ustawa to zewnętrzna ingerencja. Mo
                  > żesz
                  > > ustawą
                  > > > zakazać okazywania pogardy, ale nie ma takiej ustawy, która zapobie
                  > głaby
                  > > > odczuwaniu pogardy wobec innych, czy - tym bardziej - nauczyłaby sz
                  > anowan
                  > > ia
                  > > > ich. Tego musimy uczyć sami siebie nawzajem.
                  > >
                  > >
                  > > Witam Bolku,
                  > >
                  > > więc życzę wspaniałych obchodów Waszego/Twojego narodowego święta 11.11.,
                  > mnie
                  > > ono nie przyniosło nic dobrego,baw się dobrze.
                  > >
                  > >
                  > > Pozdor Rico.
                  >
                  >
                  > To ciekawe Panie Rico. Jeszcze wczoraj był Pan mniej sympatyczny:
                  >
                  >
                  > Panie,Panowie 11.11.2004 o godzinie 11:11 zaczyna się,jak zawsze każdego
                  11.11.
                  >
                  > KARNAWAŁ,proszę przyjąć to do informacji.
                  >
                  >
                  > Karnawał ? Dla Pana to może KARNAWAŁ !!
                  > Żałosne.



                  Hmm,żałosne?,żałosny jest rozdźwięk kultur,wschodniej i zachodniej,Pan spróbuje
                  może w Wenecji.Ja tej daty nie wybierałem.
                  • izy_rajder Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 23:38
                    rico-chorzow napisał:

                    > izy_rajder napisał:
                    >
                    > > rico-chorzow napisał:
                    > >
                    > > > bolek5 napisał:
                    > > >
                    > > > > Witam!
                    > > > >
                    > > > > rico-chorzow napisał:
                    > > > >
                    > > > > > (...) kto,co,jaka sytuacja? - powoduje ten
                    > > > > >
                    > > > > > stan rzeczy,że jak wściekłe psy ścieramy się tutaj,prób
                    > ując u
                    > > tarzać
                    > > >
                    > > > > przeciwnika
                    > > > > >
                    > > > > > w/z błotem,czy ośmieszyć.Kto i jakimi środkami/ustawami
                    > potra
                    > > fiłby
                    > > > temu s
                    > > > > tanu
                    > > > > > rzeczy zapobiedź,sprowadzić go do równego dialogu - róż
                    > ny z r
                    > > óżnym
                    > > > -,i te
                    > > > > n
                    > > > > > spór,przynajmniej trochę załagodzić?
                    > > > >
                    > > > > Żadna ustawa nam nie pomoże, bo ustawa to zewnętrzna ingerenc
                    > ja. Mo
                    > > żesz
                    > > > ustawą
                    > > > > zakazać okazywania pogardy, ale nie ma takiej ustawy, która z
                    > apobie
                    > > głaby
                    > > > > odczuwaniu pogardy wobec innych, czy - tym bardziej - nauczył
                    > aby sz
                    > > anowan
                    > > > ia
                    > > > > ich. Tego musimy uczyć sami siebie nawzajem.
                    > > >
                    > > >
                    > > > Witam Bolku,
                    > > >
                    > > > więc życzę wspaniałych obchodów Waszego/Twojego narodowego święta 1
                    > 1.11.,
                    > > mnie
                    > > > ono nie przyniosło nic dobrego,baw się dobrze.
                    > > >
                    > > >
                    > > > Pozdor Rico.
                    > >
                    > >
                    > > To ciekawe Panie Rico. Jeszcze wczoraj był Pan mniej sympatyczny:
                    > >
                    > >
                    > > Panie,Panowie 11.11.2004 o godzinie 11:11 zaczyna się,jak zawsze każdego
                    > 11.11.
                    > >
                    > > KARNAWAŁ,proszę przyjąć to do informacji.
                    > >
                    > >
                    > > Karnawał ? Dla Pana to może KARNAWAŁ !!
                    > > Żałosne.
                    >
                    >
                    >
                    > Hmm,żałosne?,żałosny jest rozdźwięk kultur,wschodniej i zachodniej,Pan
                    spróbuje
                    >
                    > może w Wenecji.Ja tej daty nie wybierałem. ]

                    Cieniutko Panie Rico, cieniutko. Juz lepsze teksty Pan miał.
                    • rico-chorzow Re: II RP - same sukcesy :-))) 10.11.04, 10:35
                      Widzę,że Pan w Wenecji nie znalazł,więc proszę spróbować w Moguncji czy Colonii
                      Agryppinie,tam Pan z pewnością znajdzie Karnawał 11.11.2004 o godz. 11.11,i o
                      ile pierwszy raz pisałem pewnie, z złośliwością,teraz piszę do pańskiej
                      cieniutkiej informacji.
                • Gość: Marek schnapszahl IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.11.04, 21:57
                  teraz wiem, skad pochodzi ta slawna "schnapszahl" :-))))
    • bartoszcze Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 14:56
      Statystyka ma to do siebie, że można nią udowodnić wszystko przy odpowiednim
      doborze danych.
      Proponuję w ramach testu porównanie dynamiki rozwoju produkcji przemysłowej w
      USA, Brazylii i Niemczec (a więc także na Śląsku!) w latach 1940-1945. Wyjdzie,
      że Niemcy Śląsk zrujnowali..
      • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 16:59
        Zadowolny z siebie kpiarz elver zdecydowal sie na zalozenie tego watku, zeby
        przerzucic kamyczek do ogorka roznych piastow, grb i innych polskich patriotow,
        ktorzy w swej polskiej zapalczywosci za nic maja tych, ktorzy z polskoscia nie
        maja i nie chca miec zbyt wiele wspolnego.
        W przeciwienstwie do tamtych panow ja podalem statystyke dotyczaca panswta
        (tamci panowie bluzgaja na ludzi) - to ze pozniej temat zszedl na psy to juz
        kwestia wzajemnego nakrecania sie.
        Bartoszcze, co do twojego postu to powiem ci tylko, ze statystyka o ktora
        zahaczylem odnosila sie do krajow, ktore w porownawczym okresie mialy prawie
        identyczne doswiadczenia. Tym, ktorzy mowili o zniszczeniu podczas pierwszej
        wojny swiatowej proponuje zapoznac sie chocby z losami Belgii w omawianym
        okresie.
        • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 17:00
          kamyczek do ogrodka mialo by oczywiscie :-)
        • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) 07.11.04, 22:20
          Witam!

          elver.b napisał:

          > Zadowolny z siebie kpiarz elver zdecydowal sie na zalozenie tego watku, zeby
          > przerzucic kamyczek do ogorka roznych piastow, grb i innych polskich
          patriotow,
          >
          > ktorzy w swej polskiej zapalczywosci za nic maja tych, ktorzy z polskoscia
          nie
          > maja i nie chca miec zbyt wiele wspolnego.

          OK. Rozumiem. Pojechałeś po Polakach i po ich święcie narodowym, bo kilku
          facetów, których nie lubisz jest Polakami i świętują 11 listopada. Wporzo.
          Jutro oczekujemy kilku zabawnych kawałków na temat znaku Krzyża, bo przecież
          kreślą się nim Ojciec Rydzyk i prałat Jankowski.

          > W przeciwienstwie do tamtych panow ja podalem statystyke dotyczaca panswta
          > (tamci panowie bluzgaja na ludzi) - to ze pozniej temat zszedl na psy to juz
          > kwestia wzajemnego nakrecania sie.
          > Bartoszcze, co do twojego postu to powiem ci tylko, ze statystyka o ktora
          > zahaczylem odnosila sie do krajow, ktore w porownawczym okresie mialy prawie
          > identyczne doswiadczenia.

          Nie sądzę. Organizowanie życia gospodarczego w II RP było unikalnym
          doświadczeniem, które można porównać do układania pucla z fragmentów należących
          do trzech różnych układanek. Wszystkie trzy dzielnice rozwijały się
          kompatybilnie do gospodarek państw zaborczych. W 1918 tamte więzi zostały
          zerwane a rynki zamknięte. Zcalanie niepasujących do siebie klocków nie szło
          łatwo. Np. w dziedzinie prawa cywilnego proces unifikacji zakończono dopiero
          bodaj w 1949 r.
          • aldon Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 07:59
            bolek5 napisał:

            > Witam!
            >
            > elver.b napisał:
            >
            > > Zadowolny z siebie kpiarz elver zdecydowal sie na zalozenie tego watku, z
            > eby
            > > przerzucic kamyczek do ogorka roznych piastow, grb i innych polskich
            > patriotow,
            > >
            > > ktorzy w swej polskiej zapalczywosci za nic maja tych, ktorzy z polskosci
            > a
            > nie
            > > maja i nie chca miec zbyt wiele wspolnego.
            >
            > OK. Rozumiem. Pojechałeś po Polakach i po ich święcie narodowym, bo kilku
            > facetów, których nie lubisz jest Polakami i świętują 11 listopada. Wporzo.
            > Jutro oczekujemy kilku zabawnych kawałków na temat znaku Krzyża, bo przecież
            > kreślą się nim Ojciec Rydzyk i prałat Jankowski.
            >
            > > W przeciwienstwie do tamtych panow ja podalem statystyke dotyczaca panswt
            > a
            > > (tamci panowie bluzgaja na ludzi) - to ze pozniej temat zszedl na psy to
            > juz
            > > kwestia wzajemnego nakrecania sie.
            > > Bartoszcze, co do twojego postu to powiem ci tylko, ze statystyka o ktora
            >
            > > zahaczylem odnosila sie do krajow, ktore w porownawczym okresie mialy pra
            > wie
            > > identyczne doswiadczenia.
            >
            > Nie sądzę. Organizowanie życia gospodarczego w II RP było unikalnym
            > doświadczeniem, które można porównać do układania pucla z fragmentów należących
            >
            > do trzech różnych układanek. Wszystkie trzy dzielnice rozwijały się
            > kompatybilnie do gospodarek państw zaborczych. W 1918 tamte więzi zostały
            > zerwane a rynki zamknięte. Zcalanie niepasujących do siebie klocków nie szło
            > łatwo. Np. w dziedzinie prawa cywilnego proces unifikacji zakończono dopiero
            > bodaj w 1949 r.
            > Jeśli chodzi o prawo cywilne to nawet z 4 części bowiem na Spiszu i Orawie będących do roku 1918 częścią Węgier obowiązywał Kodeks węgierski. Masz racje Bolku, że poszczególne części Polski były powiązane gospodarczo nie ze sobą wzajemnie tylko odpowiednio z Rosją, Austro-Węgrami i Niemcami. Na przykład przemysł byłej Kongresówki rynki zbytu miał w Rosji, wielkopolska była zapleczem rolniczym dla Berlina i reszty Niemiec a galicyjską ropę destylowano w Czechach. Po roku 1918 te powiązania praktycznie przestały istnieć. Poza tym ze względów politycznych wiele dziedzin przemysłu w ogóle na ziemiach polskich nie istniało np. przemysł zbrojeniowy, chemiczny, elektrotechniczny. Polska musiała je tworzyć praktycznie od zera i stworzyła podobnie jak zbudowała jeden z najnowocześniejszych ówcześnie portów na świecie Gdynię. Pamiętajmy też, że do 1921 roku na ziemiach polskich trwała wyniszczająca wojna z Rosją Radziecką. Zresztą gdyby elver zacytował nie tylko wyrywkowe dane które mu pasują ale ogólną opinię historyków na temat gospodarki II RP to musiałby napisać, ze praktycznie wszyscy oceniają II RP pozytywnie. Co do liczby telefonów, łóżek szpitalnych i innych wskaźników cywilizacyjnych to dane te są bardzo mylące dlatego, że różny był rozwój róznych ziem II RP i nie chodzi tu bynajmniej tylko o Górny Śląsk jak pewnie chciałby pan elver. Także np. Kongresówka była całkiem nieżle pod tym względem rozwinięta z pewnościa lepiej niż Hiszpania, Irladia czy Finlandia. Statystykę zaniżały zacofane Kresy Wschodnie. Na Wołyniu czy Polesiu w roku 1918 praktycznie nie istniała żadna infrastruktura. To właśnie Polska zbudowała na tych terenach pierwsze drogi, elektrownie, wodociągi, rozbudowała sieć linii kolejowych, znacznie ograniczyła analfabetyzm itp. A tak na marginiesie to gdyby wziąć pod uwagę okres 1989-2003 to okazałoby się, że pod względem wzrostu PKB, ilości nowych samochodów, nowych telefonów czy przyrostu nowych miejsc pracy Polska znajduje sie w ścisłej czołówce europejskiej a z kolei na szarym końcu znajdują sie Francja, Niemcy i inne kraje starej Europy.
            • Gość: madre Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.11.04, 09:03
              Zycze dalszych sukcesow, tylko jak bedzecie mieli statystycznie po 3 auta, 2
              Computery, 3 Handy, itd na rodzine plus tysiace kilometrow autostrad i
              bedziecie zadali okolo 50 Euro za godzine waszej pracy, to sobie razem
              usiadziemy przy piwie i pogadamy skad teraz Wy macie po 3 auta, 2
              Computery, ....itd.
              • elver.b II RP - same sukcesy :-))) do bolka 5 08.11.04, 10:29
                Mylisz sie. Wrzucilem ten watek na forum dla roznych cieci pokroju piasta ("my
                swietujemy naszego 11 listopada, a wy straszni ludzie z tzw. "narodowosci
                slaksiej" nawet takiego swieta nie macie"). Ciekawe jakbys sie czul gdyby
                mowiono o Tobie jako o panu z "jakiejs tam anrodowosci polskiej" a przy tym ten
                ktos chelpilby sie swoim swietem narodowym, ktorego Ty, jako czlowiek z
                tzw. "narodowosci polskiej" nie masz. Zreszta nie do samego prymitywa piasra to
                sie odnosi.
                Nie mialem zamiaru obrazac Polakow en masse - pisalem to jz nie raz. To miala
                byc taka szpileczka dla tych wielkich patriotow!
                Zastanawia mnie jednak wiekszosc reakcji na moj post: bylo zle, bo winni byli
                wszyscy dookola, wszysycy Polske grabili, systemy byly inne w roznych
                czesciach, etc. Ludzie, czy wy naprawde nie potraficie troche bardziej
                samokrytyczni???? Rozumiem, ze skoro w poziomie rozwoju Polska jest
                najbiedniejszym krajem UE (za Lotwa i Estonia, choc te w 1989 r. startowaly z
                nizszego poziomu niz my) to tez wina jakichs mitycznych onych, pogody, Niemcow,
                Zydow itd.
                A co do 11 listopada - Polska nie jest swieta krowa, ktorej nalezy sie kult i
                respekt pod kazda szerokoscia geograficzna. Musisz sobie uswiadomisc, ze ten
                wasz 11 listopad dla niektorych wcale radosci nie oznaczal. W przypadku Slaska
                stal sie natomiast poczatkiem serii nieszczesc, bo oznaczal dla nas stopniowa
                degradacje pod kazdym wzgledem.
                Pzdr
                • bartoszcze Re: II RP - same sukcesy :-))) do bolka 5 08.11.04, 10:48
                  elver.b napisał:

                  > Nie mialem zamiaru obrazac Polakow en masse
                  > Ludzie, czy wy naprawde nie potraficie troche bardziej
                  > samokrytyczni????
                  Potrafimy.
                  Tylko Ci trochę nie wyszło (przynajmniej jeżeli idzie o przekazanie intencji)..
                • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) do bolka 5 08.11.04, 11:06
                  Witam!

                  elver.b napisał:

                  > Nie mialem zamiaru obrazac Polakow en masse - pisalem to jz nie raz. To miala
                  > byc taka szpileczka dla tych wielkich patriotow!

                  Elver, Twoje intencje mnie nie obchodzą. Plułeś na lewo i prawo bez opamiętania
                  i oplułeś również mnie. To, że zrobiłęś to niechcący i przypadkiem nie ma dla
                  mnie znaczenia. Zostałem opluty. Rozumiesz?

                  > Zastanawia mnie jednak wiekszosc reakcji na moj post:

                  A bo - jak słusznie zauważyłeś - były to _r_e_a_k_c_j_e_ na _T_w_ó_j_ post, a
                  nie neutralne emocjonalnie komentarze do przedstawionych statystyk. Jesteś
                  obecny na forum nie od dzisiaj i wszyscy wiedzą, czego się można po Tobie
                  spodziewać. Zresztą - sam nie kryłeś pod jaką tezę dobrałeś te dane. Po co
                  miałem pisać o np. o niskiej kulturze przemysłowej i organizacyjnej Polaków z
                  Kongresówki i Kresów? Ty przecież o tym doskonale wiesz, a wręcz dorabiasz do
                  tego faktu quasi-eugeniczną teorię, że "Polacy tak mają". Gadanie o tym z Tobą
                  to byłaby strata czasu. Warto natomiast było Ci zwrócić uwagę na fakty, których
                  Twoja etnicznie determinowana ślepota nie pozwala Ci dostrzec, lub należycie
                  docenić.

                  > Rozumiem, ze skoro w poziomie rozwoju Polska jest
                  > najbiedniejszym krajem UE (za Lotwa i Estonia, choc te w 1989 r. startowaly z
                  > nizszego poziomu niz my) to tez wina jakichs mitycznych onych, pogody,
                  Niemcow,
                  >
                  > Zydow itd.

                  To, co dzieje się z moim krajem w ciągu ostatnich lat niepokoi mnie
                  prawdopodobnie bardziej, niż Ciebie. Ale z Tobą o tym nie będę dyskutował, bo
                  Ci nie ufam.

                  > A co do 11 listopada - Polska nie jest swieta krowa, ktorej nalezy sie kult i
                  > respekt pod kazda szerokoscia geograficzna. Musisz sobie uswiadomisc, ze ten
                  > wasz 11 listopad dla niektorych wcale radosci nie oznaczal. W przypadku
                  Slaska
                  > stal sie natomiast poczatkiem serii nieszczesc, bo oznaczal dla nas stopniowa
                  > degradacje pod kazdym wzgledem.

                  Nie chcę, żebyś ze mną świętował. Proszę tylko, abyś nie przeszkadzał. Z
                  pewnego punktu widzenia uczucia patriotyczne są równie irracjonalne, jak
                  religijne. Co powiedziałbyś o facecie, który wpada do kościoła i
                  wrzeszczy: "Żebyście wy wiedzieli, gdzie mam waszego boga! Mam go głęboko
                  www... sercu! Ha ha ha!" Dziwisz się, że wierni szemrzą?
                  • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) do bolka 5 08.11.04, 11:49
                    > Nie chcę, żebyś ze mną świętował. Proszę tylko, abyś nie przeszkadzał. Z
                    > pewnego punktu widzenia uczucia patriotyczne są równie irracjonalne, jak
                    > religijne. Co powiedziałbyś o facecie, który wpada do kościoła i
                    > wrzeszczy: "Żebyście wy wiedzieli, gdzie mam waszego boga! Mam go głęboko
                    > www... sercu! Ha ha ha!" Dziwisz się, że wierni szemrzą?

                    Ale ja nie mam zamiaru siwetowac 11 listopada. Tak jak nie mam zamiaru ci
                    przeszkadzac w Twoim swietowaniu. Chce zebys tylko wiedzial, ze nahalne
                    obnoszenie sie z tym swietem i ponizanie innych jest tu tak samo na miejscu jak
                    krzykniecie w synagodze: Ukrzyzowaliscie Boga!
                    My sie nie prosilismy o ten wasz 11 listopada, wiec raczcie nas nie
                    uszczesliwiac swoimi swietami i mowic co dla nas dobre i co powinnismy. A wtedy
                    bedzie miedzy pokoj i wzajemna milosc!
                    • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) do bolka 5 08.11.04, 12:31
                      Witam!

                      elver.b napisał:

                      > Chce zebys tylko wiedzial, ze nahalne
                      > obnoszenie sie z tym swietem i ponizanie innych jest tu tak samo na miejscu
                      jak
                      >
                      > krzykniecie w synagodze: Ukrzyzowaliscie Boga!

                      Nawiązujesz do tego wrednego wątku, założonego przez Piasta? Rzeczywiście -
                      wyjątkowo wredny. Ale jestem pewien, że Piast zakładając go był święcie
                      przekonany, iż nie atakuje lecz daje odpór. Podobnie jak Ty, zakłądając ten
                      wątek. Taka jest niestety naturalna kolej rzeczy i logika konfliktu. Obaj
                      wybraliście najgorszy z możliwych sposobów jego rozwiązania. Chamstwa nie da
                      się wyprzeć większym chamstwem, bo reakcją jest zawsze jeszcze większe
                      chamstwo. Efekt jest tylko taki, że jest wokół nas coraz więcej i więcej
                      chamstwa, aż zaczyna brakować miejsca dla rozumu.
                      • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) do bolka 5 08.11.04, 12:39
                        bolek5 napisał:

                        > Witam!
                        >
                        > elver.b napisał:
                        >
                        > > Chce zebys tylko wiedzial, ze nahalne
                        > > obnoszenie sie z tym swietem i ponizanie innych jest tu tak samo na miejs
                        > cu
                        > jak
                        > >
                        > > krzykniecie w synagodze: Ukrzyzowaliscie Boga!
                        >
                        > Nawiązujesz do tego wrednego wątku, założonego przez Piasta? Rzeczywiście -
                        > wyjątkowo wredny. Ale jestem pewien, że Piast zakładając go był święcie
                        > przekonany, iż nie atakuje lecz daje odpór. Podobnie jak Ty, zakłądając ten
                        > wątek. Taka jest niestety naturalna kolej rzeczy i logika konfliktu. Obaj
                        > wybraliście najgorszy z możliwych sposobów jego rozwiązania. Chamstwa nie da
                        > się wyprzeć większym chamstwem, bo reakcją jest zawsze jeszcze większe
                        > chamstwo. Efekt jest tylko taki, że jest wokół nas coraz więcej i więcej
                        > chamstwa, aż zaczyna brakować miejsca dla rozumu.
                        >
                        Miedzy innymi. Ten gosc co chwila zaklada watki spamerskie, w ktorych obraza
                        ludzi naookolo, wiec nie moze miec wrazenia, ze daje odpor.
                        Jesli o Ciebie chodzi, to jesli Cie urazilem, przepraszam.
                        • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) do bolka 5 08.11.04, 12:54
                          Witam!

                          elver.b napisał:

                          > Jesli o Ciebie chodzi, to jesli Cie urazilem, przepraszam.

                          Doceniam Twój krok, ale widzę, że Ty ciągle nie rozumiesz sytuacji. Nie
                          obraziłeś mnie osobiście. Trafiłeś mnie zbiorowo, jako jednego z członków
                          obrażonej przez Ciebie współnoty etnicznej. Twoje skierowane personalnie do
                          mnie przeprosiny wprawdzie mile łechcą moje ego, ale są aktem zupełnie
                          nieadekwatnym do tego, co zrobiłeś.
                          • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) do bolka 5 08.11.04, 12:57
                            bolek5 napisał:

                            > Witam!
                            >
                            > elver.b napisał:
                            >
                            > > Jesli o Ciebie chodzi, to jesli Cie urazilem, przepraszam.
                            >
                            > Doceniam Twój krok, ale widzę, że Ty ciągle nie rozumiesz sytuacji. Nie
                            > obraziłeś mnie osobiście. Trafiłeś mnie zbiorowo, jako jednego z członków
                            > obrażonej przez Ciebie współnoty etnicznej. Twoje skierowane personalnie do
                            > mnie przeprosiny wprawdzie mile łechcą moje ego, ale są aktem zupełnie
                            > nieadekwatnym do tego, co zrobiłeś.
                            >
                            To Ty zbyt ostro oceniasz moje zamiary. Byly ne takie jak juz napsialem, choc
                            przyznaje, ze czasem dokopanie Polsce i niektorym Polakom sprawia mi dzika
                            satysfakcje.
                            Nie o to mi jednak chodzilo tm razem.
                            Pzdr
                            • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) do bolka 5 08.11.04, 13:07
                              Witam!

                              elver.b napisał:

                              > (...) czasem dokopanie Polsce i niektorym Polakom sprawia mi dzika
                              > satysfakcje.

                              No i sam widzisz ;) Na pożegnanie właściwie powinienem Ci życzyć powodzenia,
                              ale jeżeli chodzi o tego rodzaju zamiary - wybacz, nie.
                              • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) do bolka 5 08.11.04, 13:16
                                bolek5 napisał:

                                > Witam!
                                >
                                > elver.b napisał:
                                >
                                > > (...) czasem dokopanie Polsce i niektorym Polakom sprawia mi dzika
                                > > satysfakcje.
                                >
                                > No i sam widzisz ;) Na pożegnanie właściwie powinienem Ci życzyć powodzenia,
                                > ale jeżeli chodzi o tego rodzaju zamiary - wybacz, nie.
                                >
                                Spoko, przeciez w koncu to ja odgrywam tu role Schwarzcharaktera :-)
                      • Gość: Marek brak miejsca dla rozumu. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.11.04, 22:10
                        > Chamstwa nie da
                        > się wyprzeć większym chamstwem, bo reakcją jest zawsze jeszcze większe
                        > chamstwo. Efekt jest tylko taki, że jest wokół nas coraz więcej i więcej
                        > chamstwa, aż zaczyna brakować miejsca dla rozumu.

                        a ile ten stan w Polsce juz trwa? jezeli mozna zapytac.
                        • bolek5 Re: brak miejsca dla rozumu. 08.11.04, 22:55
                          Gość portalu: Marek napisał(a):

                          > > Chamstwa nie da
                          > > się wyprzeć większym chamstwem, bo reakcją jest zawsze jeszcze większe
                          > > chamstwo. Efekt jest tylko taki, że jest wokół nas coraz więcej i więcej
                          > > chamstwa, aż zaczyna brakować miejsca dla rozumu.
                          >
                          > a ile ten stan w Polsce juz trwa? jezeli mozna zapytac.

                          W Polsce? Nie zauważyłem. Na szczęście nie wszystko jeszcze u nas wygląda jak w
                          Niemczech.
                  • Gość: Marek bogowie bolka 5 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.11.04, 22:08

                    > Nie chcę, żebyś ze mną świętował. Proszę tylko, abyś nie przeszkadzał. Z
                    > pewnego punktu widzenia uczucia patriotyczne są równie irracjonalne, jak
                    > religijne. Co powiedziałbyś o facecie, który wpada do kościoła i
                    > wrzeszczy: "Żebyście wy wiedzieli, gdzie mam waszego boga! Mam go głęboko
                    > www... sercu! Ha ha ha!" Dziwisz się, że wierni szemrzą?
                    >

                    czy Polska jest twoim Bogiem? a co na to papiez? i przede wszystkim jak godzisz
                    to z twoim katolicyzmem?
                    • bolek5 Re: bogowie bolka 5 08.11.04, 22:55
                      Gość portalu: Marek napisał(a):

                      >
                      > > Nie chcę, żebyś ze mną świętował. Proszę tylko, abyś nie przeszkadzał. Z
                      > > pewnego punktu widzenia uczucia patriotyczne są równie irracjonalne, jak
                      > > religijne. Co powiedziałbyś o facecie, który wpada do kościoła i
                      > > wrzeszczy: "Żebyście wy wiedzieli, gdzie mam waszego boga! Mam go głęboko
                      > > www... sercu! Ha ha ha!" Dziwisz się, że wierni szemrzą?
                      > >
                      >
                      > czy Polska jest twoim Bogiem? a co na to papiez? i przede wszystkim jak
                      godzisz
                      > to z twoim katolicyzmem?

                      Sorki. Ja jestem buddystą.
                      • bartoszcze BUAHAHAHA 08.11.04, 23:10
                        Gwoli ścisłości, Bolek, nie śmieję się broń Boże z Ciebie, ani z Twojego
                        wyznania, ale z "celności" mareczkowych ataków...
                        • bolek5 Re: BUAHAHAHA 09.11.04, 06:25
                          Witam!

                          bartoszcze napisał(a):

                          > Gwoli ścisłości, Bolek, nie śmieję się broń Boże z Ciebie, ani z Twojego
                          > wyznania, ale z "celności" mareczkowych ataków...

                          Nie chichocz tak ostentacyjnie, bo go speszysz. Chłopiec się stara, więc trzeba
                          to docenić nawet, jeżeli niespecjalnie mu wychodzi. Inaczej zamknie się w sobie
                          i przestanie wierzyć w siebie ;)
                          Mareczku? Słyszysz mnie? Nie przejmuj się wujkiem Bartoszcze. On wcale nie
                          śmiał się z Ciebie!
                          • bartoszcze Re: BUAHAHAHA 09.11.04, 09:30
                            bolek5 napisał:

                            > Witam!
                            >
                            > bartoszcze napisał(a):
                            >
                            > > Gwoli ścisłości, Bolek, nie śmieję się broń Boże z Ciebie, ani z Twojego
                            > > wyznania, ale z "celności" mareczkowych ataków...
                            >
                            > Nie chichocz tak ostentacyjnie, bo go speszysz. Chłopiec się stara, więc
                            trzeba
                            >
                            > to docenić nawet, jeżeli niespecjalnie mu wychodzi. Inaczej zamknie się w
                            sobie
                            >
                            > i przestanie wierzyć w siebie ;)
                            > Mareczku? Słyszysz mnie? Nie przejmuj się wujkiem Bartoszcze. On wcale nie
                            > śmiał się z Ciebie!
                            Oj, bolek, ja przez parę miesięcy poświęcałem się troskliwie wychowaniu
                            mareczka na ludzi, ale w pewnej chwili przestałem. Niestety, teraz widać, że za
                            wcześnie:)
                            • bolek5 Re: BUAHAHAHA 09.11.04, 16:45
                              Witam!

                              bartoszcze napisał(a):

                              > Oj, bolek, ja przez parę miesięcy poświęcałem się troskliwie wychowaniu
                              > mareczka na ludzi, ale w pewnej chwili przestałem. Niestety, teraz widać, że
                              za
                              >
                              > wcześnie:)

                              Ja też już miałem niejedną okazję się zorientować, że Mareczek to uczeń
                              krnąbrny i słabo rokujący. Skoro jednak zwrócił się do mnie z pytaniem, to
                              głupio jakoś odmówić mu pomocy ;)
                              • bartoszcze Re: BUAHAHAHA 09.11.04, 20:44
                                bolek5 napisał:
                                >
                                > Ja też już miałem niejedną okazję się zorientować, że Mareczek to uczeń
                                > krnąbrny i słabo rokujący. Skoro jednak zwrócił się do mnie z pytaniem, to
                                > głupio jakoś odmówić mu pomocy ;)
                                >
                                Chwała Ci!
                                Do mnie się na szczęście nie zwraca:)
                                • bolek5 Re: BUAHAHAHA 09.11.04, 21:27
                                  Witam!

                                  bartoszcze napisał(a):

                                  > Do mnie się na szczęście nie zwraca:)

                                  Prywatnie Ci wyznam, iż mam nadzieję tym razem zniechęcić go do siebie
                                  definitywnie ;)
          • Gość: Marek Re: II RP - same sukcesy :-))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.11.04, 22:05
            > Zcalanie niepasujących do siebie klocków nie szło
            > łatwo. Np. w dziedzinie prawa cywilnego proces unifikacji zakończono dopiero
            > bodaj w 1949 r.

            taaak. ,moze poszlo sie za bardzo droga nacjonalizmu i za bardzo za cel
            postawiono sobie utworzenie panstwa jednonarodowego? wtedy wcale nie dziwne, ze
            trwalo to tak dlugo.
            • bolek5 Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 22:57
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > > Zcalanie niepasujących do siebie klocków nie szło
              > > łatwo. Np. w dziedzinie prawa cywilnego proces unifikacji zakończono dopi
              > ero
              > > bodaj w 1949 r.
              >
              > taaak. ,moze poszlo sie za bardzo droga nacjonalizmu i za bardzo za cel
              > postawiono sobie utworzenie panstwa jednonarodowego? wtedy wcale nie dziwne,
              ze
              > trwalo to tak dlugo.

              Mareczku, jestem pewien, że masz jakiś zawód i na pewno wykonujesz go
              wspaniale. Trzymaj się go, bo na tym, o czym próbujesz pisać w tej chwili, nie
              znasz się zupełnie. Uwierz mi ;)
        • bartoszcze Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 10:43
          elver.b napisał:

          > Bartoszcze, co do twojego postu to powiem ci tylko, ze statystyka o ktora
          > zahaczylem odnosila sie do krajow, ktore w porownawczym okresie mialy prawie
          > identyczne doswiadczenia.
          I w ten sposób wszedłeś w kryteria pozastatystyczne, których powoływanie przez
          innych negowałeś..
          Kij ma dwa końce:)
          • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 11:50
            Ano wszedlem, bo interlokutorzy na nie weszli. Wiec skoro statystyke dot.
            Polski mozna usprawiedliwia wojna to dlaczego np. nie robic tego w odniesieniu
            do Francji czy Belgii?
            • elver.b p.s. 08.11.04, 11:57
              kiedy tylko na tym forum pojawia sie Polacy otwarcie nie zgadzajacy sie z
              polskimi szowinistami na tym forum, kiedy to oni wezma gore po drugiej stronie,
              z tego forum zniknie tez elver.
              bartoszcze i bolek - jestescie pierwsi, bartszcze faktycznie reaguje (dola
              moderatora), bolek zdaje sie reagowac tylko na bluzgi w kiernku wlasnego obozu.
              • bolek5 Re: p.s. 08.11.04, 12:41
                Witam!

                elver.b napisał:

                > bolek zdaje sie reagowac tylko na bluzgi w kiernku wlasnego obozu.

                Nie mam żadnego obozu. Mam za to tożsamość i związane z nią poczucie godności,
                którego bronię. A co do reszty - niestety, nie jestem bez grzechu. Przyznaję,
                że wyglądałbym ładniej, gdybym reagował po równo na nacjonalizm wszelkiej
                maści. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że zmilczam nie tylko polski
                szowinizm ale nie reaguję również na większość przejawów szowinizmu
                niemieckiego czy śląskiego. Po prostu nie mam czasu. Ten wątek i ta okazja były
                wyjątkowe.
            • bartoszcze Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 12:37
              No i właśnie - oni nie mogą, a Ty możesz?
              :)
              Żeby nie było: ja "próbę statystyczną" dobierałem z premedytacją, podobnie jak
              Ty.
              • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 12:40
                kazda proba statystyczna odnosi sie do pewnych realiow, ktore nie sa
                statystyczne. Chyba sie czepiasz.
                • bartoszcze Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 12:57
                  skoro się czepiam, to mały cytat:))
                  ----
                  "> Polska powstała po I wojnie z ziem trzech różnych zaborów,obszary te
                  > spustoszyli Rosjanie,potem "europejscy" okupanci niemieccy i austriaccy.Inne
                  > kraje nie zaznały takich strat.Biorąc pod uwagę fatalny stan Polski na
                  starcie
                  > i tak wiele zrobiono.

                  taaaaaaaa .....
                  dodaj jeszcze cztery pory roku :-)))"
                  ---
                  nie wiesz czasem, kto to napisał ?
                  jeszcze chwila, i też Cię nazwę czepiakiem :))
                  • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 13:01
                    bartoszcze napisał(a):

                    > skoro się czepiam, to mały cytat:))
                    > ----
                    > "> Polska powstała po I wojnie z ziem trzech różnych zaborów,obszary te
                    > > spustoszyli Rosjanie,potem "europejscy" okupanci niemieccy i austriaccy.I
                    > nne
                    > > kraje nie zaznały takich strat.Biorąc pod uwagę fatalny stan Polski na
                    > starcie
                    > > i tak wiele zrobiono.
                    >
                    > taaaaaaaa .....
                    > dodaj jeszcze cztery pory roku :-)))"
                    > ---
                    > nie wiesz czasem, kto to napisał ?
                    > jeszcze chwila, i też Cię nazwę czepiakiem :))
                    >
                    Oczywiscie, ze ja to napisalem. Gdyby dosiwdczenia I wojny swiatowej
                    ograniczyly sie tylko do obszaru li tylko przyszlej II RP to przyznalbym
                    gosciowi racje, ale chyba sam wiesz, gdzie toczyly sie wowczas najciezsze walki
                    i gdzie dokonaly sie najwieksze spustoszenia.
                    • bartoszcze Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 13:21
                      1. Nie tyle chodzi o skalę zniszczeń (o tym niżej), ile o specyficzną
                      sytuację "sklejania" państwa z istotnie różniących się kawałków. Przypomina Ci
                      się w tym okresie państwo o podobnej sytuacji?
                      2. Odnośnie zniszczeń - coś na ten temat zacytował grba..
                      3. A w ogóle to nie zmienia to faktu, że kiedy odpowiedź na statystyki została
                      oparta na kryteriach pozastatystycznych, to ją wyśmiałeś. Brak konsekwencji,
                      bejbe:)
                      • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 14:05
                        bartoszcze napisał(a):

                        > 1. Nie tyle chodzi o skalę zniszczeń (o tym niżej), ile o specyficzną
                        > sytuację "sklejania" państwa z istotnie różniących się kawałków. Przypomina
                        Ci
                        > się w tym okresie państwo o podobnej sytuacji?

                        Nie, znam za to sytuacje odwrotna, czyli obciecie ilus tam procent terytorium.
                        Wegrom na przyklad zbrano 3/4 ich ziem, lacznie z wybrzezem dalmatynskim,
                        niezle rozwinietym Siedmiogrodem, Wojwodina etc. Zostaly skrawki wokol
                        Budapesztu, bez powaznego zaplecza przemyslowego, a i tak Wegrzy stali o niebo
                        wyzej od Polski.
                        Niemcom zabrano wschod, nalozone kolosalne reparacje, a staly wyzej. A Polska
                        musiala sie tylko posklejac, w przeciwienstwie do takich Niemiec czy Wegier, na
                        ktorych przeprowadzono wiwisekcje.

                        > 2. Odnośnie zniszczeń - coś na ten temat zacytował grba..

                        Nie wylapalem, moze po prostu przeoczylem.

                        > 3. A w ogóle to nie zmienia to faktu, że kiedy odpowiedź na statystyki
                        została
                        > oparta na kryteriach pozastatystycznych, to ją wyśmiałeś. Brak konsekwencji,
                        > bejbe:)
                        Tyle, ze w kontekscie "a u was buja Murzynow" - nie zauwazyles tego? Nie ma
                        braku konsekwencji.
                        • bartoszcze Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 14:11
                          elver.b napisał:

                          > bartoszcze napisał(a):
                          >
                          > > 1. Nie tyle chodzi o skalę zniszczeń (o tym niżej), ile o specyficzną
                          > > sytuację "sklejania" państwa z istotnie różniących się kawałków. Przypomi
                          > na
                          > Ci
                          > > się w tym okresie państwo o podobnej sytuacji?
                          >
                          > Nie, znam za to sytuacje odwrotna, czyli obciecie ilus tam procent
                          terytorium.
                          To jednak nie to samo:))

                          > > 2. Odnośnie zniszczeń - coś na ten temat zacytował grba..
                          > Nie wylapalem, moze po prostu przeoczylem.

                          A szkoda..

                          >
                          > > 3. A w ogóle to nie zmienia to faktu, że kiedy odpowiedź na statystyki
                          > została
                          > > oparta na kryteriach pozastatystycznych, to ją wyśmiałeś. Brak konsekwenc
                          > ji,
                          > > bejbe:)
                          > Tyle, ze w kontekscie "a u was buja Murzynow" - nie zauwazyles tego? Nie ma
                          > braku konsekwencji.
                          A w ogóle to się czepiasz:))
                          • elver.b Re: II RP - same sukcesy :-))) 08.11.04, 14:58
                            bartoszcze napisał(a):

                            > elver.b napisał:
                            >
                            > > bartoszcze napisał(a):
                            > >
                            > > > 1. Nie tyle chodzi o skalę zniszczeń (o tym niżej), ile o specyficz
                            > ną
                            > > > sytuację "sklejania" państwa z istotnie różniących się kawałków. Pr
                            > zypomi
                            > > na
                            > > Ci
                            > > > się w tym okresie państwo o podobnej sytuacji?
                            > >
                            > > Nie, znam za to sytuacje odwrotna, czyli obciecie ilus tam procent
                            > terytorium.
                            > To jednak nie to samo:))
                            Fakt, zwykle panstwa ktore zostaly pociete maja duzo gorszy start od tych,
                            ktore sie skleja.


                            > > > 2. Odnośnie zniszczeń - coś na ten temat zacytował grba..
                            > > Nie wylapalem, moze po prostu przeoczylem.
                            >
                            > A szkoda..
                            Pewnie tak, tyle ze grba jest raczej malo wiarygodnym uczestnikiem forum.

                            > >
                            > > > 3. A w ogóle to nie zmienia to faktu, że kiedy odpowiedź na statyst
                            > yki
                            > > została
                            > > > oparta na kryteriach pozastatystycznych, to ją wyśmiałeś. Brak kons
                            > ekwenc
                            > > ji,
                            > > > bejbe:)
                            > > Tyle, ze w kontekscie "a u was buja Murzynow" - nie zauwazyles tego? Nie
                            > ma
                            > > braku konsekwencji.
                            > A w ogóle to się czepiasz:))
                            Uwielbiam twoje poczucie humoru :-)))
    • grba II RP WROGOM 09.11.04, 10:45
      II Rzeczpospolita, którą tak nicujecie i poniżacie, przed swoim upadkiem
      sprawiła, że wojna nie przebiegała po myśli przywódców III Rzeszy. Nasza II RP
      zadała wrogowi dwa celne ciosy:

      1. zawarcie sojuszu Polski z Anglią w kwietniu 1939, który Polsce nie pomógł,
      ale Niemcom dał twardego i nieustępliwego wroga,

      2. przekazanie aliantom w lipcu 1939 metody łamania kodów Enigmy, wraz z gotową
      maszyną.

      • wilym Re: II RP WROGOM 09.11.04, 16:15
        grba napisał:

        > II Rzeczpospolita, którą tak nicujecie i poniżacie, przed swoim upadkiem
        > sprawiła, że wojna nie przebiegała po myśli przywódców III Rzeszy. Nasza II
        RP
        > zadała wrogowi dwa celne ciosy:
        >
        > 1. zawarcie sojuszu Polski z Anglią w kwietniu 1939, który Polsce nie pomógł,
        > ale Niemcom dał twardego i nieustępliwego wroga,
        >
        > 2. przekazanie aliantom w lipcu 1939 metody łamania kodów Enigmy, wraz z
        gotową
        >
        > maszyną.
        >
        Tyle, ze wczesniej ta II RP nadawala odznaczenia nazistom, a w 1938 roku razem
        z nazistowskimi Niemcami rozebrala Czechoslowacje. Nastawienie do III Rzeszy
        zmienilo sie, gdy ta pokazala II RP swoje zabki :-)
        • grba Re: II RP WROGOM 10.11.04, 09:17
          wilym napisał:

          > grba napisał:
          >
          > > II Rzeczpospolita, którą tak nicujecie i poniżacie, przed swoim upadkiem
          > > sprawiła, że wojna nie przebiegała po myśli przywódców III Rzeszy. Nasza
          > II
          > RP
          > > zadała wrogowi dwa celne ciosy:
          > >
          > > 1. zawarcie sojuszu Polski z Anglią w kwietniu 1939, który Polsce nie pom
          > ógł,
          > > ale Niemcom dał twardego i nieustępliwego wroga,
          > >
          > > 2. przekazanie aliantom w lipcu 1939 metody łamania kodów Enigmy, wraz z
          > gotową
          > >
          > > maszyną.
          > >
          > Tyle, ze wczesniej ta II RP nadawala odznaczenia nazistom, a w 1938 roku
          razem
          > z nazistowskimi Niemcami rozebrala Czechoslowacje. Nastawienie do III Rzeszy
          > zmienilo sie, gdy ta pokazala II RP swoje zabki :-)


          Wilimie,
          Naziści byli demokratycznie wybranymi władcami III Rzeszy. Nie tylko Polska
          miała z nimi stosunki polityczne. Dobrze wiesz, że w miarę krzepnięcia reżymu
          nazistowskiego i zmiany strategii Niemiec wobec Polski, zaproponowano Polsce
          sojusz i udział w wojnie z ZSRR.
          Wyprawa na Zaolzie nie była fortunnym pomysłem, była jednak próbą ochrony
          Polaków zamieszkałych tam (przed kim?).
          Pozwól, że przypomnę ci przy tej okazji Holandię, z którą Niemcy nie miały
          sporów, a i cesarz Wiluś na jej terytorium rąbał sobie klocki. I co? Psinco.
          Też zostaci napadnięci...
      • rico-chorzow Re: II RP WROGOM 10.11.04, 10:04
        grba napisał:

        > II Rzeczpospolita, którą tak nicujecie i poniżacie, przed swoim upadkiem
        > sprawiła, że wojna nie przebiegała po myśli przywódców III Rzeszy. Nasza II
        RP
        > zadała wrogowi dwa celne ciosy:
        >
        > 1. zawarcie sojuszu Polski z Anglią w kwietniu 1939, który Polsce nie pomógł,
        > ale Niemcom dał twardego i nieustępliwego wroga,
        >
        > 2. przekazanie aliantom w lipcu 1939 metody łamania kodów Enigmy, wraz z
        gotową
        >
        > maszyną.


        Tak,to przekazanie Enigmy się obyło na początku lipca 1939 w bardzo tajemniczej
        atmoswerze i miejscu,mianowicie w "Wesołym Miasteczku" przy klatce z
        małpami,albo było to Zoo?,jedno jest pewne,Anglicy przyjechali tramwajem
        niepłacąc za bilety,hołota!,i nic dziwnego że później nie pomogli,bo
        kontrolerzy chwycili ich,tych nieudolnych gapowiczów a posiadających tę
        maszynkę do robienia biletów.Panie Grba!,sądzę!,znowóż wyjśniliśmy część
        historii,a czytelnicy powinni nam być wdzięczni.


        Serdecznie pozdrawiam i ciągle do usług Rico.


        PS.Jakie są następne nasze projekty?,aby uchronić ludzkość przed fałszem
        historycznym.
        • Gość: katt Re: II RP WROGOM IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.11.04, 10:16
          Cholera, a mowilem zeby na akcje Szkotow nie posylac, oni musza na wszystkim
          oszczedzac. Tak zostala zmarnowana szansa, cholera
        • grba Re: II RP WROGOM 10.11.04, 11:03
          rico-chorzow napisał:

          > grba napisał:
          >
          > > II Rzeczpospolita, którą tak nicujecie i poniżacie, przed swoim upadkiem
          > > sprawiła, że wojna nie przebiegała po myśli przywódców III Rzeszy. Nasza
          > II
          > RP
          > > zadała wrogowi dwa celne ciosy:
          > >
          > > 1. zawarcie sojuszu Polski z Anglią w kwietniu 1939, który Polsce nie pom
          > ógł,
          > > ale Niemcom dał twardego i nieustępliwego wroga,
          > >
          > > 2. przekazanie aliantom w lipcu 1939 metody łamania kodów Enigmy, wraz z
          > gotową
          > >
          > > maszyną.
          >
          >
          > Tak,to przekazanie Enigmy się obyło na początku lipca 1939 w bardzo
          tajemniczej
          >
          > atmoswerze i miejscu,mianowicie w "Wesołym Miasteczku" przy klatce z
          > małpami,albo było to Zoo?,jedno jest pewne,Anglicy przyjechali tramwajem
          > niepłacąc za bilety,hołota!,i nic dziwnego że później nie pomogli,bo
          > kontrolerzy chwycili ich,tych nieudolnych gapowiczów a posiadających tę
          > maszynkę do robienia biletów.Panie Grba!,sądzę!,znowóż wyjśniliśmy część
          > historii,a czytelnicy powinni nam być wdzięczni.
          >
          >
          > Serdecznie pozdrawiam i ciągle do usług Rico.
          >
          >
          > PS.Jakie są następne nasze projekty?,aby uchronić ludzkość przed fałszem
          > historycznym.


          Rico,
          znowu nieuporządkowany strumień świadomości...
          • rico-chorzow Re: II RP WROGOM 10.11.04, 11:22
            Przy pańskich postach nie wiem,która moich jaźni bieże górę,gdy przychodzę do
            siebie i czytam co napisałem,śmieję się serdecznie,świadom powagi mojej
            świadomości.
            • izy_rajder Re: II RP WROGOM 10.11.04, 11:45
              rico-chorzow napisał:

              > Przy pańskich postach nie wiem,która moich jaźni bieże górę,gdy przychodzę do
              > siebie i czytam co napisałem,śmieję się serdecznie,świadom powagi mojej
              > świadomości.
              Panie Rico. Wychodzi na to, ze nie tylko frumowicze nie rozumieją co Pan
              pisze,ale Pan tez ma z tym kłopot.
              Która z Pana jaźni bierze górę.....też nie wiadomo co Pan chciał tu napisać.
              Świadomośc powagi sytuacji, świadczy na Pana korzyść. Czas najwyzszy Panie Rico.
              Drukuje Pan swoje posty ? Pewnie tak , skoro musi Pan IŚĆ DO SIEBIE I CZYTAĆ.
              To ciekawe, nie da się poczytac na bieżąco ?
            • bolek5 Re: II RP WROGOM 10.11.04, 11:55
              Witam!

              rico-chorzow napisał:

              > Przy pańskich postach nie wiem,która moich jaźni bieże górę,gdy przychodzę do
              > siebie i czytam co napisałem,śmieję się serdecznie,świadom powagi mojej
              > świadomości.

              Cieszę się Rico, widząc Cię od rana w dobrym humorze. Obiekt kpinek wybrałeś
              sobie jednak niestosowny. Jak by na to nie spojrzeć Anglicy dostali od nas
              Enigmę na widelcu. Tu link do któtkiego omówienia:
              www.sfpol.com/enigma.html
              ale Ty chyba tą historę znasz. II-ga Rzeczpospolita wydała wielu uczonych
              noblowskiego formatu, bez których współczesny świat wyglądałby zupełnie
              inaczej. Dziś mało kto o nich pamięta, a jeżeli już pamięta, to tak jak Ty -
              bagatelizuje ich dorobek. Mam swoją prywatną teorię na ten temat. Jeszcze w
              latach 60-tych Amerykanie prowadzili badania na temat czynników wpływających na
              skuteczną argumentację i kształtowanie poglądów. Jeden z eksperymentów polegał
              na tym, że grupy młodzieży były przekonywane o korzyściach płynących z uczenia
              się matematyki, jedna - przez białego przedstawianego jako pomywacz, druga -
              przez czarnego, przedstawianego jako profesor uniwersytecki i laureat wielu
              nagród. Okazało się, że biały pomywacz miał większą siłę przekonywania od
              czarnego profesora. Stereotyp był silniejszy od rozumu. Możecie się ze mnie
              śmiać, ale uważam, że Polacy ciągle jeszcze muszą zmagać się z konsekwencjami
              negatywnego stereotypu, jaki ukształtował się na nasz temat w kulturze Zachodu.
              Z pozytywnych ról społecznych Polak ewentualnie nadaje się na żołnierza i to
              raczej na odrobinę szalone mięso armatnie niż na sprawnego dowódcę. Ale Polak-
              matematyk, Polak-filozof? To w uszach naszych starszych europejskich braci
              brzmi trochę dziwnie i lekko groteskowo. I tak zaczyna działać
              mechanizm: "jeżeli coś stworzył Polak, to raczej nie jest ważne; jeżeli coś
              jest ważne, to nie stworzył tego Polak". Właśnie dlatego niewielu pamięta o
              Rejewskim, Różyckim i Zygalskim, którzy pokonali Enigmę i zaważyli na losie
              wojny bardziej niż pancerna armia, o Stanisławie Ulamie, który stworzył
              amerykańską bombę wodorową, o Tarskim i Łukasiewiczu - współtwórcach
              współczesnej logiki matematycznej, bez której nie byłoby języków programowania
              i zapewne Internetu z którego w tej chwili korzystamy, o Znanieckim, który wraz
              z Pitirimem Sorokinem współtworzył amerykańską socjologię, wreszcie o Ludwiku
              Flecku, polskim Żydzie, od którego Thomas Kuhn odgapił swoją sławną teorię
              rewolucji naukowych. To tak z pamięci ;) Ale jestem spokojny o przyszłość. Ci
              wszyscy ludzie prędzej czy później zajmą należne im miejsca ;)
              • eichendorff Re: II RP WROGOM 12.11.04, 14:08
                Cieszę się niezmiernie, że Rzeczypospolita "wydała na świat" całe zastępy
                wspaniałych naukowców, bez których nasze życie nie byłoby takie jak jest
                obecnie... Cały czas mnie jednak nurtuje jedno pytanie: dlaczegóż to, ci
                wspaniali naukowcy by cokolwiek osiągnąć muszą wyjeżdżać z ukochanego kraju do
                tego zgniłego i zepsutego Zachodu? Dlaczego nikt nie zadbał o to by mieli w
                swoim rodzinnym kraju, godne i odpowiednie warunki do pracy naukowej i by efekt
                tych prac został spożytkowany dla dobra kraju?
                Dziwne to niewątpliwie bo wiecznie o tym słyszę (i za komuny i obecnie -
                ostatnio poruszył ten temat Durczok w TVP). Efektów tych rozważania jakoś
                dostrzec się nie da...
                Podobno brakuje pieniędzy (i publicznych i prywatnych sponsorów). Ale pieniądze
                potrafią się jednak znaleźć, gdy trzeba kupić jakąś ustawę lub gdy jakiś poseł
                czy podsekretarz stanu obiecuje uruchomienie swoich kontaktów, by przetarg
                dotyczący sprzedaży przez państwo jakiegoś przedsiębiorstwa, nie pozostawiać w
                rękach "ślepego losu"...
                • grba Re: II RP WROGOM 12.11.04, 15:21
                  eichendorff napisał:

                  > Cieszę się niezmiernie, że Rzeczypospolita "wydała na świat" całe zastępy
                  > wspaniałych naukowców, bez których nasze życie nie byłoby takie jak jest
                  > obecnie... Cały czas mnie jednak nurtuje jedno pytanie: dlaczegóż to, ci
                  > wspaniali naukowcy by cokolwiek osiągnąć muszą wyjeżdżać z ukochanego kraju
                  do
                  > tego zgniłego i zepsutego Zachodu? Dlaczego nikt nie zadbał o to by mieli w
                  > swoim rodzinnym kraju, godne i odpowiednie warunki do pracy naukowej i by
                  efekt
                  >
                  > tych prac został spożytkowany dla dobra kraju?
                  > Dziwne to niewątpliwie bo wiecznie o tym słyszę (i za komuny i obecnie -
                  > ostatnio poruszył ten temat Durczok w TVP). Efektów tych rozważania jakoś
                  > dostrzec się nie da...
                  > Podobno brakuje pieniędzy (i publicznych i prywatnych sponsorów). Ale
                  pieniądze
                  >
                  > potrafią się jednak znaleźć, gdy trzeba kupić jakąś ustawę lub gdy jakiś
                  poseł
                  > czy podsekretarz stanu obiecuje uruchomienie swoich kontaktów, by przetarg
                  > dotyczący sprzedaży przez państwo jakiegoś przedsiębiorstwa, nie pozostawiać
                  w
                  > rękach "ślepego losu"...
                  >

                  Sądy masz jasne i proste, "zerojedynkowe".
                  Jest w Europie taka granica, która leży na Łabie. Za Łabą "stara" Europa, przed
                  świeże ciasto. Co z niego wyrośnie?
                  Mówi ci coś Leuna?
                  • eichendorff Re: II RP WROGOM 13.11.04, 20:07
                    grba napisał:

                    > Sądy masz jasne i proste, "zerojedynkowe".
                    > Jest w Europie taka granica, która leży na Łabie. Za Łabą "stara" Europa,
                    przed
                    > świeże ciasto. Co z niego wyrośnie?

                    Nie wiem co z niego wyrośnie.
                    Wiem jedynie, że Estonia, Słowacja i kilka innych krajów nowej Europy, które
                    jeszcze nie tak dawno wyraźnie odstawały pod prawie każdym względem od
                    Najjaśniejszej RP, rozwijają się w zawrotnym tempie. Nikt, oceniając te kraje,
                    nie zwraca uwagi na korupcję czy inne negatywne cechy, które tam występują (bo
                    występują z pewnością), lecz wszyscy chwalą odważne reformy i ogromny skok,
                    jakie te kraje ostatnio dokonały. A jakie cechy są na pierwszych miejscach w
                    ocenach państwa polskiego dokonanych przez UE czy OECD???

                    > Mówi ci coś Leuna?

                    Nic mi nie mówi :-( Oświeć mnie!!!
                • bolek5 Re: II RP WROGOM 12.11.04, 15:38
                  Witam!

                  eichendorff napisał:

                  > Cieszę się niezmiernie, (itd.)

                  Właśnie nam wszystkim zaprezentowałeś jedną z wersji mechanizmu
                  psychologicznego, o którym wspominałem w moim poście: "może i ci Polacy coś tam
                  osiągnęli, ale na pewno nie w tym chorym kraju, a poza tym cóż to jest wobec
                  polskiej korupcji". Wątek korupcyjny, zwłaszcza odnoszący się do III-iej a nie
                  II-giej RP, jest wyraźnie nie na temat. Włączyłeś go chyba na zasadzie "a u was
                  biją Murzynów". A co do meritum - życiorysy większości wspomnianych przeze mnie
                  uczonych nie pasują do Twojego schematu. Owszem - wielu z nich wyjechało z
                  kraju, ale raczej z powodów politycznych niż dla kariery.
                  Jedynym w tej grupie typowym "emigrantem zarobkowym" był Ulam. Po doktoracie
                  obronionym w Polsce kręcił się trochę po Europie, ale nigdzie nie było
                  zapotrzebowania na jego umiejętności i plany badawcze. W 1935 r. ściągnęli go
                  do siebie Amerykanie i tam już został. Również w USA pracował Znaniecki
                  (doktorant UJ), ale tylko do 1919 r. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości
                  wrócił i rozpoczął pracę w Poznaniu. Cały czas ściśle współpracował z
                  Amerykanami i cyklicznie wyjeżdżał na wykłady do USA. W czasie jednego z takich
                  wyjazdów wybuchła wojna i Znaniecki już do kraju nie wrócił. Najprawdopodobniej
                  przed wojną uciekał również Tarski, który wyjechał do USA latem 1939. Jako Żyd
                  nie czuł się chyba bezpiecznie w niemieckim sąsiedztwie. Również przed wojną
                  uciekali z Polski Rejewski, Różycki i Zygalski. Ten ostatni chyba wrócił po
                  1945 r. W czasie wojny albo tuż po niej wyjechał z Polski Łukasiewicz. Fleck
                  opuścił Polskę z powodów rodzinnych dopiero pod koniec życia. Cały czas w
                  Polsce pracowali Banach, Leśniewski i Ajdukiewicz.
                  • Gość: Deutscher Re: II RP WROGOM IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.11.04, 20:07
                    > ...Najprawdopodobniej przed wojną uciekał również Tarski, który wyjechał do USA
                    > latem 1939. Jako Żyd nie czuł się chyba bezpiecznie w niemieckim sąsiedztwie.

                    a czy czul sie bezpiecznie w polskim sasiedztwie? oto jest pytanie.


                    co do polakow maly cytat:

                    "
                    – A z jakich racyj można więcej ode mnie wymagać niż od Polakow samych? Gdzie są
                    dziś Polacy? Gdzie senatorowie tego królestwa, ksiązęta, magnaci, szlachta,
                    rycerstwo, jesli nie w obozie szwedzkim? A przecie to oni pierwsi powinni
                    wiedziec, co im czynić należy, gdzie zbawienie, a gdzie zguba dla ich ojczyzny.
                    Ja idę za nimi, więc który z nich ma mnie prawo nazwać niewdzięcznikiem? Czemu
                    to ja, cudzoziemiec, mam byc wierniejszym królowi polskiemu i Rzeczypospolitej
                    niż oni sami? Czemu miałbym pogardzać tą służbą, o którą oni sami się proszą?
                    Lisola nie odrzekl nic. Wsparł głowę na ręku i zamyślił sie. Zdawałoby się, ze
                    słucha poświstu wiatru i szurnu jesiennego dżdżu, który począł zacinać w okna
                    karczmy.
                    – Mów waszmość dalej – rzekł wreszcie – zaprawdę szczególne rzeczy mi mówisz.
                    – Ja szukam fortuny tam, gdzie ją znaleźć mogę – rzekł Wrzeszczowicz – ale ten
                    naród ginie, nie potrzebuję się o to więcej troszczyć od niego samego. Zresztą
                    choćbym się troszczył, nic by to nie pomogło, bo oni zginąć muszą!
                    – A to dlaczego?
                    – Naprzód dlatego, że sami tego chcą; po wtóre, że na to zasługują. Ekscelencjo!
                    jestli na świecie drugi kraj, gdzie by tyle nieładu i swawoli dopatrzyć
                    można?... Co tu za rząd? – Król nie rządzi, bo mu nie dają... Sejmy nie rządzą,
                    bo je rwą... Nie masz wojska, bo podatków płaćic nie chcą; nie masz posłuchu, bo
                    posłuch wolności się przeciwi; nie masz sprawiedliwości, bo wyroków nie ma komu
                    egzekwowac i każdy mocniejszy je depce; nie masz w tym narodzie wierności, bo
                    oto wszyscy pana swego opuścili; nie masz miłosci do ojczyzny, bo ją Szwedowi
                    oddali za obietnicę, że im po staremu w dawnej swawoli życ nie przeszkodzi...
                    Gdzie by indziej mogło się coś podobnego przytrafić? Który by w świecie naród
                    nieprzyjacielowi do zawojowania własnej ziemi pomógł? Który by tak króla
                    opuścił, nie za tyraństwo, nie za złe uczynki, ale dlatego, że przyszedł drugi,
                    mocniejszy? Gdzie jest taki, co by prywatę więcej ukochał, a sprawę publiczną
                    więcej podeptał? Co oni mają ekscelencjo?... Niechże mi kto choć jedną cnotę
                    wymieni: czy stateczność, czy rozum, czy przebiegłość, czy wytrwałość, czy
                    wstrzemiężliwość? Co oni mają? Jazdę dobrą? tak! i nic więcej... To i Numidowie
                    ze swej jazdy słynęli, i Galowie, jak to w rzymskich historykach czytac można,
                    sławnego mieli komunika, a gdzież są? Zginęli, jak i ci zginąc muszą. Kto ich
                    chce ratować, ten jeno czas próżno traci, bo oni sami nie chcą się ratować!...
                    Jeno szaleni, swawolni, źli i przedajni tą ziemię zamieszkują! […]
                    "
                    • bolek5 Re: II RP WROGOM 12.11.04, 21:09
                      Witam!

                      Gość portalu: Deutscher napisał(a):

                      > a czy czul sie bezpiecznie w polskim sasiedztwie? oto jest pytanie.

                      Nie znam bliższych okoliczności wyjazdu Tarskiego i Ty też nie. W tych
                      warunkach obaj możemy sobie spekulować i wierzyć w to, co nas bardziej
                      przekonuje. W Polsce Tarski mógł się natknąć najwyżej na pryszczatych ONR-owców
                      próbujących organizować getta ławkowe na uniwersytetach. Pokłady endeckiego
                      antysemityzmu, który ujawnił się w Jedwabnem i podobnych miejscach drzemały
                      sobie i czekały na czynnik uwalniający w postaci niemieckiej okupacji. W tym
                      samym czasie w Niemczech było już po Nocy Kryształowej i obowiązywały ustawy
                      norymberskie. Świat nieuchronnie zmierzał do wojny i widział to każdy średnio
                      inteligentny człowiek, a Tarski był wybitnie inteligentny. Naprawdę myślisz, że
                      to pryszczaci ONR-owscy studenci tak go wystraszyli, że pognał aż do
                      Ameryki? ;)

                      > co do polakow maly cytat:

                      Sorki, ale dla naszej rozmowy z tego cytatu nic konkretnego nie wynika. Ot,
                      literacki zapis polskich kompleksów narodowych. Wśród niemieckich literatów też
                      znajdziesz takich, którzy o swoim narodzie piszą źle. Na tym właśnie - zdaniem
                      niektórych - polega rola literatury jako sumienia Narodu.
                  • eichendorff Re: II RP WROGOM 13.11.04, 19:52
                    bolek5 napisał:

                    > Właśnie nam wszystkim zaprezentowałeś jedną z wersji mechanizmu
                    > psychologicznego, o którym wspominałem w moim poście: "może i ci Polacy coś
                    tam
                    > osiągnęli, ale na pewno nie w tym chorym kraju, a poza tym cóż to jest wobec
                    > polskiej korupcji". Wątek korupcyjny, zwłaszcza odnoszący się do III-iej a
                    nie
                    > II-giej RP, jest wyraźnie nie na temat. Włączyłeś go chyba na zasadzie "a u
                    was
                    > biją Murzynów".

                    Primo
                    Wątek korupcyjny odnosi się wprawdzie do III RP, ale nie sądzę byś twierdził,
                    że wcześniej coś takiego nie istniało. To z powodu prywaty (której korupcja
                    jest najbardziej widocznym elementem) doszło do upadku I RP. Rządy motłochu w
                    latach 1919-26 też z pewnością nie należą do chwalebnych okresów w historii.
                    Secondo
                    Historia jest niezwykle pasjonująca i niezwykle ważna gdyż dzięki poznaniu
                    historii można poprawić obecną rzeczywistość i przyszłość (nie sądzę byś
                    negował, że NAJWAZNIEJSZA jest przyszłość nasza i następnych pokoleń). Jednak
                    po 15-stu latach wolności i demokracji obecne elity, jak i całe społeczeństwo
                    (w końcu ktoś na te elity głosował w WOLNYCH i DEMOKRATYCZNYCH wyborach), nie
                    tylko nie wyciągnęło nauki z historii, ale pokazało, że historia im (elitom) i
                    mu (społeczeństwu) zwisa i powiewa... Obecne pokolenie nie musi się wstydzić za
                    to co było w czasie potopu szwedzkiego, rozbiorów, zabójstwa Narutowicza czy
                    też innych, równie "wspaniałych" epizodów historycznych, za to z pewnością
                    powinno oblać się rumieńcem spoglądając prosto w oczy następnym generacjom.
                    • bolek5 Re: II RP WROGOM 13.11.04, 22:28
                      Witam!

                      eichendorff napisał:

                      > Primo
                      > Wątek korupcyjny odnosi się wprawdzie do III RP, ale nie sądzę byś twierdził,
                      > że wcześniej coś takiego nie istniało.

                      Dlaczego tak nie sądzisz? Czy chciałbyś o tym porozmawiać? ;)

                      > To z powodu prywaty (której korupcja
                      > jest najbardziej widocznym elementem) doszło do upadku I RP.

                      Nieprawda. Jak długo Polska stała nierządem, tak długo nie przeszkadzała
                      sąsiadom. Zaborcy ruszyli do zdecydowanych działań, gdy w Polsce zaczęły
                      pojawiać się siły dążące do naprawy państwa. Powodem upadku I RP była agresja
                      sąsiadów. Polacy ją tylko nieodpowiedzialnie ułatwili ale nie sprowokowali.

                      > Rządy motłochu w
                      > latach 1919-26 też z pewnością nie należą do chwalebnych okresów w historii.

                      Dziwne, że sięgasz po ten okres w naszej historii, a nie po mocne rządy sanacji
                      z Berezą Kartuską i strzelaniem do strajkujących chłopów. Przejęzyczenie
                      freudowskie albo co? Ponownie zapytam: czy chciałbyś o tym porozmawiać? ;)

                      > Secondo
                      > Historia jest niezwykle pasjonująca i niezwykle ważna gdyż dzięki poznaniu
                      > historii można poprawić obecną rzeczywistość i przyszłość

                      Figa z makiem. Jak głosi znana mądrość: historia uczy tylko jednego - że
                      jeszcze nigdy nikogo niczego nie nauczyła ;)

                      > Obecne pokolenie (...) powinno oblać się rumieńcem spoglądając prosto w oczy
                      następnym generacjom.

                      Za dużo popularnych mediów a za mało samodzielnego myślenia. Wielokrotnie na
                      tym forum pisałem, że akurat współczesne pokolenie Polaków nie ma specjalnie
                      powodów do wstydu. Począwszy od lat 80-tych znajdujemy się wśród narodów
                      faktycznie kształtujących obraz współczesnego świata. Nie byłoby obalenia Muru
                      i zjednoczenia Niemiec bez Solidarności i wyborów z 4 czerwca. Po 89 roku
                      przeszliśmy spokojnie przez jeden z najbardziej śmiałych programów reform
                      gospodarczych i mozolnie budujemy społeczeństwo demokratyczne w kraju, który
                      praktycznie poza krótkim okresem lat 1919-26 (który byłeś łaskawy nazwać czasem
                      rządów motłochu) nie ma żadnych tradycji demokratycznych. Fala ujawnianych od
                      niedawna afer to dowód, że nareszcie demokratyczne mechanizmy kontrolne zaczęły
                      działać. To, że naszym sąsiadom idzie w wielu sprawach lepiej wcale mnie nie
                      frustruje. Wiem, że nie jesteśmy bezbłędni i że wiele spraw można było załatwić
                      lepiej. OK. Ale w tym zakątku świata i w tym fragmencie historii byliśmy
                      pionierami, którzy muszą się uczyć na własnych błędach. Nasi sąsiedzi są w
                      lepszej sytuacji ;)
                      Ja rozumiem, że podobne opinie w ustach Polaka mogą wzbudzać Twoją wesołość,
                      więc polecam Ci tekst Niemca, który już kiedyś cytowałem na tym forum:
                      polityka.onet.pl/162,1159613,1,0,artykul.html
                      Zwłaszcza podoba mi się ten fragment:
                      "(...) Polacy bardzo nisko cenią swój wymiar sprawiedliwości i swoją policję
                      (...) są przekonani, że ich państwo przeżarte jest korupcją. Kto gotów jest
                      uwierzyć, że polska policja ma o wiele lepsze wskaźniki wykrywalności niż
                      holenderska lub francuska? Kto ma świadomość, że prawdopodobioeństwo padnięcia
                      ofiarą morderstwa jest o wiele mniejsze w Polsce, niż w Holandii, Francji i
                      Niemczech? Że łatwiej stracić samochód w Wielkiej Brytanii, niż w Polsce? Na
                      czym polega afera Rywina? Na nieudanej próbie przekupstwa, ujawnionej przez
                      media i - po raz pierwszy - badanej przez sejmową komisję śledczą. To raczej
                      powód do dumy ze skuteczności funkcjonowania demokracji i państwa prawa, niż
                      powód do depresyjnych komentarzy."
                      No właśnie ;)
                      • carrrarnba Re: II RP WROGOM 13.11.04, 22:38
                        > Nie byłoby obalenia Muru i zjednoczenia Niemiec bez Solidarności i wyborów z
                        > 4 czerwca.

                        Śmiałe stwierdzenie. Jednakże nieprawdziwe.
                        Robisz mały błąd myślowy, bo to nie Polska była tak silna, by się wyłamać tylko
                        związek radziecki stał się tak słaby, ze to umożliwił. A przyczyny słabości
                        związku radzieckiego chyba znasz. (tylko nie mów, że to Polacy osłabili ZSRR)
                        • bolek5 Re: II RP WROGOM 13.11.04, 22:52
                          Witam!

                          carrrarnba napisał:

                          > nie Polska była tak silna, by się wyłamać tylko
                          >
                          > związek radziecki stał się tak słaby, ze to umożliwił. A przyczyny słabości
                          > związku radzieckiego chyba znasz. (tylko nie mów, że to Polacy osłabili ZSRR)

                          Właściwie dlaczego nie? ;) Z pewnego punktu widzenia realny socjalizm był
                          skazany na przegraną nieomal od kołyski, ze względu na logikę gospodarki
                          rynkowej. Były dwa kluczowe momenty, w których ta logika miała fundamentalne
                          znaczenie i w obu na arenie historii pojawili się Polacy ;) Pierwszy to Bitwa
                          Warszawska. Nigdy nie dowiemy się, jak historia świata potoczyłaby się gdyby
                          Budionny połączył się z zachodnioeuropejską lewicą. A nie dowiemy się dzięki
                          komu? ;) Drugi moment to ofensywa polityczno-gospodarcza nowej prawicy. Reagan
                          otwarł lukę w radzieckich zabezpieczeniach, ale ktoś musiał w nią wejść aby
                          nieustępliwość Reagana miała polityczne znaczenie. I nie zrobili tego Węgrzy,
                          Czesi ani Ossies ;)
                          • carrrarnba Re: II RP WROGOM 13.11.04, 23:05
                            Hmmm… mnie się raczej wydaje, że to tak, jak ze zdobyciem Monte Casino :).
                            Polacy szukają na siłę pozytywnych wydarzeń.
                            • bolek5 Re: II RP WROGOM 13.11.04, 23:12
                              Witam!

                              carrrarnba napisał:

                              > Hmmm… mnie się raczej wydaje, że to tak, jak ze zdobyciem Monte Casino :)
                              > .
                              > Polacy szukają na siłę pozytywnych wydarzeń.

                              ;D Jak zwał, tak zwał. W obu przypadkach byliśmy pierwsi - i w Monte Cassino i
                              na gruzach komunizmu ;) A interpretacje do tego możesz sobie tworzyć jakie
                              tylko zechcesz. Niestety beze mnie - idę spać, bo jutro od wczesnego ranka
                              startuję do pracy ;)
                              • bartoszcze Re: II RP WROGOM 14.11.04, 14:48
                                Co Ty w niedzielę robisz?
                                Jakieś wykłady dla zaocznych?
                                pozdr
                                bartoszcze
                                • bolek5 Re: II RP WROGOM 14.11.04, 15:05
                                  Witam!

                                  bartoszcze napisał(a):

                                  > Co Ty w niedzielę robisz?
                                  > Jakieś wykłady dla zaocznych?

                                  Ano niestety. Dzisiaj garuję od 8.00 do 20.00. Właściwie po takim dniu
                                  należałoby się urżnąć, ale nic z tego, bo jutro od rana znowu do kieratu. Brrr!
                                  • rico-chorzow Re: II RP WROGOM 14.11.04, 21:22
                                    bolek5 napisał:

                                    > Witam!
                                    >
                                    > bartoszcze napisał(a):
                                    >
                                    > > Co Ty w niedzielę robisz?
                                    > > Jakieś wykłady dla zaocznych?
                                    >
                                    > Ano niestety. Dzisiaj garuję od 8.00 do 20.00. Właściwie po takim dniu
                                    > należałoby się urżnąć, ale nic z tego,



                                    bo muszę forum "Silesiana" obserwować i odpowiednio zareagować,



                                    bo jutro od rana znowu do kieratu. Brrr!



                                    Właściwie,tak jest najlepiej,zaro do gypla,Bolku.


                                    Proszę,nie odbierz tego negatywnie.

                                    • bolek5 Re: II RP WROGOM 15.11.04, 19:39
                                      Witam!

                                      rico-chorzow napisał:

                                      > bo muszę forum "Silesiana" obserwować i odpowiednio zareagować,

                                      Że ja niby taki wrocławski stróżujący jestem? E niee, są tu na pewno lepsi ode
                                      mnie.
                                      • bartoszcze Bolek - a propos na inny temat 15.11.04, 20:09
                                        Korzystając z okazji, że bywasz:) aż zapytam: czy coś się rozwinęło w sprawie
                                        Niemców z Bolesławca (tych od plakatów)?
                                        • bolek5 Re: Bolek - a propos na inny temat 15.11.04, 20:22
                                          Witam!

                                          bartoszcze napisał(a):

                                          > Korzystając z okazji, że bywasz:) aż zapytam: czy coś się rozwinęło w sprawie
                                          > Niemców z Bolesławca (tych od plakatów)?

                                          No proszę. Wyszło jednak, że jestem stróżujący ;) A co do tych Niemców - od
                                          miesięcy nie dowiedziałem się nic nowego. Może było coś w naszej lokalnej
                                          prasie, ale nie śledzę jej regularnie. Właściwie mógłbym spróbować coś ustalić.
                                          Byłaby to okazja do odświerzenia starych znajomości, ale nie jestem pewien, czy
                                          znajdę jeszcze notatniki z odpowiednimi numerami telefonów. Mieliśmy tu powódź
                                          w 97-ym ;)
                      • eichendorff Re: II RP WROGOM 14.11.04, 11:40
                        Nigdy nie kwestionowałem faktów, że Polacy wiele osiągnęli w ostatnich latach.
                        Mało tego, byłem nawet do pewnego stopnia dumny z tego, że przyszło mi żyć w
                        tych czasach w tym kraju. Niestety ci Polacy właśnie, potrafią w bardzo krótkim
                        czasie roztrwonić dorobek wielu lat "pracy organicznej".
                        Piszesz - cytuję - "Nie byłoby obalenia Muru i zjednoczenia Niemiec bez
                        Solidarności i wyborów z 4 czerwca". Oczywiście masz rację!!! Ale, jak myślisz,
                        dlaczego to zburzenie Muru Berlińskiego stało się symbolem upadku komunizmu w
                        Europie Środkowo-Wschodniej a nie np. okrągły stół? I nie pisz mi tu, proszę,
                        że z medialnego punktu widzenia te sceny były o wiele bardziej widowiskowe niż
                        nudne obrady w Magdalence!
                        Polecam książkę Tomasza Lisa "Co z tą Polską?"! W bardzo dużym stopniu dotyka
                        ona właśnie tych wszystkich polskich problemów (i wielu, wielu innych!), o
                        których ja próbowałem wspomnieć. Nikt nie zakwestionuje też faktu, że były
                        prezenter TVN jest Polakiem (i to bardzo ten fakt podkreślającym) więc odpada
                        argument, że "lektura" ta jest "sporządzona" przez osobę, która nie żywi
                        pozytywnych uczuć do Najjaśniejszej RP (o co ja i kilka innych osób na tym
                        forum jesteśmy posądzani).

                        Pozdrawiam!

                        P.S. Moje określenie "rządy motłochu" bierze się z prostego faktu, że nie
                        byłoby Przewrotu Majowego gdyby Rzeczypospolita w tamtym okresie (1919-26) nie
                        stała nierządem. Poza tym wiele osób na samym początku niepodległości w
                        brutalny sposób zetknęło się z "polską rzeczywistością" i bardzo szybko do tej
                        niepodległości zniechęciło (symbolizuje to zjawisko Cezary Baryka
                        w "Przedwiośniu").
                        • bolek5 Re: II RP WROGOM 14.11.04, 12:50
                          Witam!

                          Po pierwsze: w kwestii tego, czemu Polacy nie potrafili zawładnąć masową
                          wyobraźnią jest kilka wyjaśnień. Najbardziej cyniczne, ale i - chyba -
                          najdalsze od prawdy jest stwierdzenie, że nie dysponujemy niczym, co byłoby
                          porównywalne z imperiami Bertelsmanna i Springera. Zbyt pochopnie odrzucasz
                          inne wyjaśnienie, oparte na logice mediów. News musi mieć swoją dramaturgię,
                          musi mieć coś, co wryje się w pamięć. Z tego punktu widzenia obrazy Niemców
                          rzucających się na mur, którego już nikt nie bronił, czy Rumunów bohatersko
                          rozstrzeliwujących Ceausescu wraz z żoną miały kolosalną przewagę nad obrazkami
                          Polaków spokojnie wrzucających kartki do urn. To co się działo w Polsce to
                          zwykłe nuuudy, czyli z perspektywy mediów coś znacznie bardziej karygodnego niż
                          masowe egzekucje ;) Wreszcie jest problem stereotypu i świadomości potocznej.
                          Czy to możliwe, aby dało się pokonać ten straszny komunizm - najeżony lufami
                          czołgów, chroniony przez dywizje gotowych na wszystko służb specjalnych,
                          bezwzględnie ciemiężący swych poddanych w łagrach - za pomocą zwykłej kartki do
                          głosowania? Kto w to uwierzy? Jeszcze parę lat i jakiś Ballestowy wnuk umieści
                          datę 4 czerwca wśród polskich mitów, tuż obok potyczki pod Grunwaldem i bitwy
                          na Psim Polu ;)
                          Po drugie: wiem, że część moich rodaków (jak Lis) i współobywateli (jak Ty)
                          jest niezadowolonych ze zbyt wolnego tempa zmian. Wieloma ludźmi w tym kraju
                          zawładnęło uczucie niecierpliwości i rozgoryczenia z powodu tego, że utknęliśmy
                          w miejscu i marnujemy swoje szanse. Wielu twierdzi, że wie którędy prowadzi
                          właściwa droga i jest gotowych do wzięcia odpowiedzialności za poprowadzenie
                          nią nas wszystkich. Nawet ich rozumiem. Sam jestem jednak realistą, człowiekiem
                          średnio ambitnym, skłonnym do cieszenia się tym co mam i nieufnym wobec
                          rozmaitych dróg na skróty. Pewne rzeczy się po prostu muszą dokonać, pewne
                          tony - wybrzmieć i nie ma na to rady. Niecierpliwość jest złym doradcą i
                          niekiedy popycha do działań co najmniej kontrowersyjnych, takich np. jak ten
                          nieszczęsny zamach majowy, który zdajesz się akceptować. Ja tam wcale nie
                          jestem pewien, czy Piłsudski "musiał". A Baryka nasłuchał się o szklanych
                          domach i po prostu oczekiwał od świata zbyt wiele. Znacznie więcej, niż ten
                          nieszczęsny świat mógł mu dać. Niecierpliwy był. Zupełnie niepotrzebnie ;)
                          • eichendorff Re: II RP WROGOM 14.11.04, 15:34
                            Piłsudski nie musiał, masz rację! Ale to, że tego w końcu dokonał nie obciąża
                            tylko jego...

                            Podziwiam Twój optymizm!!! Chociaż...
                            Sam też jeszcze niedawno byłem taki jak Ty. Wydawało mi się, że kiedy wreszcie
                            w Polsce zapanowała demokracja to prędzej czy później zawładną tym krajem
                            światli ludzie, którzy prowadzić będą swą politykę dla dobra ogółu. Dzięki nim
                            kraj będzie się szybko rozwijał gospodarczo i kulturalnie. Tolerancja
                            przesiąknie życie publiczne do tego stopnia, że nikt nie będzie nawet o niej
                            dyskutował. Myślałem, że Rzeczypospolita będzie wspólnym domem - nie tylko
                            Polaków, ale też innych, którzy choć dostrzegli swą odrębność, to chcą mieszkać
                            na tej ziemi i ramię w ramię z Polakami tę ziemię wzbogadzać ku wspólnej,
                            przyszłej chwale... Wszyscy obywatele tego "raju na ziemi" mieliby szanować
                            poglądy innych (z wzajemnością, oczywiście), a wymiana poglądów miała odbywać
                            się w atmosferze pełnej zrozumienia.

                            Niestety zostałem brutalnie sprowadzony na ziemię, jak Baryka (jego problem
                            zresztą nie tyczy się opowieści o szklanych domach). Choć nigdy nie uważałem
                            się za rewolucjonistę (właściwie prezentuję w dużej mierze typowo śląski
                            konserwatyzm) to uważam jednak, że obecny kierunek przemian w Polsce nie daje
                            nadziei na pozytywną zmianę i jeśli nie zdaży się kolejny "cud nad Wisłą" to
                            nie ma co marzyć w tym kraju o "pełnej szczęśliwości" (nawet w długim okresie
                            czasu).
                            Tu nie chodzi o to, że jest zbyt mała dynamika zmian. Istotne jest to, że
                            zmiany, które się dokonują idą w przeciwnym kierunku od pożądanych.

                            Całkiem na marginesie przypomnę. że duża grupa obywateli została ostatnio
                            sprowadzona do roli mało ważnej pchełki, która od czasu do czasu próbuje zrobić
                            wokół siebie dużo szumu, ale w gruncie rzeczy nikt się nią nie przejmuje i jest
                            przez wszystkich ignorowana.
                            Cóż to za kraj, który ma głęboko w d..ie zdanie 173 tys. swoich obywateli? Tego
                            nie da się tylko wytłumaczyć powolnie wprowadzanymi zmianami!!!

                            Mam nadzieję, że Twoja wiara w ten kraj nie zostanie równie brutalnie
                            rozpędzona na wietrze historii jak moja.

                            Pozdrawiam!
                            • bolek5 Re: II RP WROGOM 14.11.04, 17:01
                              Witam!

                              eichendorff napisał:

                              > Piłsudski nie musiał, masz rację! Ale to, że tego w końcu dokonał nie obciąża
                              > tylko jego...

                              No nie wiem...,

                              > Podziwiam Twój optymizm!!!

                              Jaki tam ze mnie optymista? Wręcz przeciwnie - jestem zgorzkniałym staruszkiem,
                              który nie jest nieprzyjemnie zaskakiwany, bo nie oczekuje zbyt wiele.

                              > Wydawało mi się, że kiedy wreszcie
                              > w Polsce zapanowała demokracja to prędzej czy później zawładną tym krajem
                              > światli ludzie, którzy prowadzić będą swą politykę dla dobra ogółu.

                              Demokracja i światli ludzie? A skąd u Ciebie takie egzotyczne skojarzenia? ;)

                              > Tu nie chodzi o to, że jest zbyt mała dynamika zmian. Istotne jest to, że
                              > zmiany, które się dokonują idą w przeciwnym kierunku od pożądanych.

                              A mnie się wydaje, że to jest bardzo polskie narzekactwo ;)

                              > Cóż to za kraj, który ma głęboko w d..ie zdanie 173 tys. swoich obywateli?
                              Tego
                              >
                              > nie da się tylko wytłumaczyć powolnie wprowadzanymi zmianami!!!

                              Sorki, ale ja z kolei nie moge oprzeć się wrażeniu, że ten kraj ma zdanie tych
                              ludzi w kwestii narodowej mniej więcej tam, gdzie oni sami. Pisałem juz o tym
                              kilka razy. Niewatpliwy sukces spisowy był póki co jedyną znaną mi masową
                              manifestacją śląskiej tożsamości narodowej. Z boku wygląda to tak: są aktywne i
                              świadome elity, ale masowego ruchu narodowego brak. Jak długo się nie pojawi
                              też byłbym na miejscu posłów wstrzemięźliwy.

                              > Mam nadzieję, że Twoja wiara w ten kraj nie zostanie równie brutalnie
                              > rozpędzona na wietrze historii jak moja.

                              We mnie nie ma wiary to i nie ma czego rozpędzać ;)
                              • eichendorff Re: II RP WROGOM 15.11.04, 10:53
                                bolek5 napisał:

                                > Jaki tam ze mnie optymista? Wręcz przeciwnie - jestem zgorzkniałym
                                staruszkiem,
                                > który nie jest nieprzyjemnie zaskakiwany, bo nie oczekuje zbyt wiele.

                                Ale mimo wszystko Twe wypowiedzi lśnią blaskiem nieogarniętego (by nie
                                powiedzieć - nieokiełznanego :-) ) optymizmu.

                                > Demokracja i światli ludzie? A skąd u Ciebie takie egzotyczne skojarzenia? ;)

                                Hmmm... Jeśli światli ludzie nie czują się dobrze w systemie demokratycznym
                                (np. kolebka demokracji - Ateny i cała rzesza mędrców i filozofów) to gdzie???
                                Zauważ, że amerykańskie elity intelektualne NIGDY nie głosują na republikanów
                                (wręcz przeciwnie - vide Fahrenheit 9/11 Michaela Moore'a; choć jego akurat do
                                wybitnych intelektualistów bym nie zaliczał). Nie dlatego, że nie popierają ich
                                programu gospodarczego lecz dlatego, że republikanie mają ciągotki do "rządów
                                silnej ręki" (również Bush jr., którego mimo wszystko szanuję).

                                > A mnie się wydaje, że to jest bardzo polskie narzekactwo ;)

                                Nie sądzę :-)

                                > Sorki, ale ja z kolei nie moge oprzeć się wrażeniu, że ten kraj ma zdanie
                                tych
                                > ludzi w kwestii narodowej mniej więcej tam, gdzie oni sami. Pisałem juz o tym
                                > kilka razy. Niewatpliwy sukces spisowy był póki co jedyną znaną mi masową
                                > manifestacją śląskiej tożsamości narodowej. Z boku wygląda to tak: są aktywne
                                i świadome elity, ale masowego ruchu narodowego brak. Jak długo się nie pojawi
                                > też byłbym na miejscu posłów wstrzemięźliwy.

                                Pisałeś wcześniej, że I RP popadła w tarapaty gdy zaczęła z mozołem stawać na
                                nogi i znów być groźna dla sąsiadów.
                                Nic dodać, nic ująć! Wtedy też zaczęło się od elit!!! A jak obecnie ma wyglądać
                                ten masowy ruch narodowy? Wtedy Tadziu K. zapędził chłopów z kosami na
                                ruskie "harmaty". Czy chcesz przez to powiedzieć, że mamy się na nim wzorować?

                                > > Mam nadzieję, że Twoja wiara w ten kraj nie zostanie równie brutalnie
                                > > rozpędzona na wietrze historii jak moja.
                                > We mnie nie ma wiary to i nie ma czego rozpędzać ;)

                                Ma nadzieja wciąż się tli... :-)

                                Pozdrawiam!
                                • bartoszcze Re: II RP WROGOM 15.11.04, 11:06
                                  eichendorff napisał:

                                  > > Demokracja i światli ludzie? A skąd u Ciebie takie egzotyczne skojarzenia
                                  > ? ;)
                                  >
                                  > Hmmm... Jeśli światli ludzie nie czują się dobrze w systemie demokratycznym
                                  > (np. kolebka demokracji - Ateny i cała rzesza mędrców i filozofów) to gdzie???
                                  > Zauważ, że amerykańskie elity intelektualne NIGDY nie głosują na republikanów
                                  Też mi argument:)
                                  Po pierwsze, nie wiem, czy z grona "elyt" wyłączyliśmy już definitywnie
                                  prawicowych (konserwatywnych) publicystów, pisarzy, komentatorów itp.
                                  Po drugie, fakt, że wykładowcy i studenci zgromadzeni na prestiżowych
                                  uczelniach przeważnie mają antyrepublikańskie poglądy, to o niczym nie
                                  przesąda. Jakby im dać taką możliwość, to wprowadziliby w Stanach mieszankę
                                  anarchizmu, maoizmu i marksizmu podszytą ekologizmem. Raczej by to demokracji
                                  nie wzmocniło:)
                                • bolek5 Re: II RP WROGOM 15.11.04, 19:37
                                  Witam!

                                  eichendorff napisał:

                                  > Hmmm... Jeśli światli ludzie nie czują się dobrze w systemie demokratycznym
                                  > (np. kolebka demokracji - Ateny i cała rzesza mędrców i filozofów) to gdzie???

                                  U siebie w domu ;) Ciekawe, czy Sokrates podzieliłby Twoją opinię w sprawie
                                  Aten ;) A do demokracji mam stosunek churchillowski: popieram ją nie dlatego,
                                  że jestem jej fanatykiem. Po prostu alternatywy są gorsze.

                                  > A jak obecnie ma wyglądać
                                  >
                                  > ten masowy ruch narodowy? Wtedy Tadziu K. zapędził chłopów z kosami na
                                  > ruskie "harmaty". Czy chcesz przez to powiedzieć, że mamy się na nim wzorować?

                                  Dlaczego Wam, Ślązakom, ruch narodowy nieodparcie kojarzy się z zadymą? Mania
                                  jakaś czy co? ;) Bierzcie przykład z Polaków, ściślej z naszych przodków
                                  żyjących w ostatnich dekadach XIX w. Praktycznie zero przemocy, za to
                                  działalność polityczna i społeczna, spółdzielczość, działalność oświatowa i
                                  wydawnicza, towarzystwa kulturalne itd itp. To jest Wasza przyszłość. Innej nie
                                  ma. Załóżmy, że Twój syn zainteresuje się kendo. Przyjdzie do domu z wypiekami
                                  na twarzy i zacznie wyliczać: "potrzebuję 200 zł na wpisowe, 100 za pierwszy
                                  miesiąc, 200 na shinai, 100 na hakamę, itd.". Wywalisz kasę na pierwsze
                                  wezwanie, czy zaczekasz, aby sprawdzić, czy zainteresowanie nacechowane jest
                                  choćby minimalną trwałością?
                                  • eichendorff Re: II RP WROGOM 16.11.04, 13:22
                                    bolek5 napisał:

                                    > U siebie w domu ;) Ciekawe, czy Sokrates podzieliłby Twoją opinię w sprawie
                                    > Aten ;) A do demokracji mam stosunek churchillowski: popieram ją nie dlatego,
                                    > że jestem jej fanatykiem. Po prostu alternatywy są gorsze.

                                    Ja też nie jestem fanatykiem. Nie ma idealnego ustroju (chyba, że gdzieś u góry
                                    wśród niebiańskich ogrodów - tam zresztą panuje ponoć monarchia, na dodatek
                                    absolutna), a ten (demokracja) ma poprostu troszkę mniej wad niż inne na tym
                                    ziemskim padole.

                                    > Dlaczego Wam, Ślązakom, ruch narodowy nieodparcie kojarzy się z zadymą? Mania
                                    > jakaś czy co? ;) Bierzcie przykład z Polaków, ściślej z naszych przodków
                                    > żyjących w ostatnich dekadach XIX w. Praktycznie zero przemocy, za to
                                    > działalność polityczna i społeczna, spółdzielczość, działalność oświatowa i
                                    > wydawnicza, towarzystwa kulturalne itd itp. To jest Wasza przyszłość. Innej
                                    nie ma. Załóżmy, że Twój syn zainteresuje się kendo. Przyjdzie do domu z
                                    wypiekami
                                    > na twarzy i zacznie wyliczać: "potrzebuję 200 zł na wpisowe, 100 za pierwszy
                                    > miesiąc, 200 na shinai, 100 na hakamę, itd.". Wywalisz kasę na pierwsze
                                    > wezwanie, czy zaczekasz, aby sprawdzić, czy zainteresowanie nacechowane jest
                                    > choćby minimalną trwałością?

                                    To był oczywiście żart z tymi "harmatami" ;-)
                                    Problem jest trochę inny: jaki interes ma Rzeczypospolita w tym by nie uznawać
                                    tej mniejszości?
                                    To nie jest dokładnie tak jak w Twoim przykładzie ze sztukami walki. Tam ojciec
                                    z synem zawierają pewną niepisaną umowę: dostaniesz kasę na kendo, a jak
                                    będziesz pilnie się szkolił to znajdzie się też i na inne zainteresowania.
                                    Tutaj tej umowy nie ma! Czy prezydent, premier czy jakikolwiek inny organ
                                    władzy państwowej zawarł ze Ślązakami jakiś układ? Czy ktokolwiek powiedział
                                    głośno: narazie jeszcze was nie uznamy, ale jak będziecie się dobrze starać,
                                    będziecie grzeczni, to w przyszłości..., kto wie...?
                                    Jeśli padłaby jakakolwiek deklaracja ze strony Warszawy (władz centralnych) to
                                    wtedy możnaby poczuć, że żyjemy w miarę normalnym kraju i nie ma sensu nikogo
                                    krytykować tylko - jak nas do tego zachęcasz - powoli robić swoje.
                                    Ja też podzielam ten pogląd - by się rozwijać jak zwykły naród Ślązacy muszą
                                    jeszcze bardzo wiele zrobić sami. Zdaję sobie jednak sprawę, że ładnych parę
                                    osób poczuło ostatnio ogromną frustrację i rozgoryczenie, a to z pewnością nie
                                    pomoże w normalizacji życia na Śląsku.

                                    I jeszcze jedno! Jeśli miałoby w przyszłości dojść do pełnego pojednania
                                    pomiędzy Polakami a Ślązakami (a o to przecież zabiega kilka osób na tym forum)
                                    to dobrze by było, by RP sama uznała Ślązaków za mniejszość, a nie uczyniła
                                    tego pod wpływem nakazu ze Strassburga. Nie ulega chyba wątpliwości, że prędzej
                                    czy później Śląsk wygra tam któryś z procesów...
                                    Chyba, że wcześniej ktoś w Wa-wie pójdzie po rozum do głowy.

                                    Pozdrawiam!
                                    • bolek5 Re: II RP WROGOM 16.11.04, 21:01
                                      Witam!

                                      eichendorff napisał:

                                      > To był oczywiście żart z tymi "harmatami" ;-)

                                      Uspokoiłeś mnie ;)

                                      > Problem jest trochę inny: jaki interes ma Rzeczypospolita w tym by nie
                                      uznawać
                                      > tej mniejszości?

                                      A ma jakiś? Problem nie w korzyściach lub stratach wynikających z uznania
                                      Ślązaków, ale w tym, czy ten byt jest wystarczająco trwały, by nadawać mu
                                      wymiar prawny. To np. są miejsca w Sejmie, które - jak pokazuje przykład MN -
                                      mogą mieć w niektórych politycznych rozdaniach niezwykle ważne znaczenie.
                                      Jeżeli uwzględnimy Ślązaków w systemie wyborczym, a ci za kilka lat stracą
                                      zainteresowanie swoją tożsamością, to te mandaty staną się łupem dla
                                      politycznych graczy rozmaitych maści i zdeformują system przedstawicielski.

                                      > To nie jest dokładnie tak jak w Twoim przykładzie ze sztukami walki. Tam
                                      ojciec
                                      >
                                      > z synem zawierają pewną niepisaną umowę: dostaniesz kasę na kendo, a jak
                                      > będziesz pilnie się szkolił to znajdzie się też i na inne zainteresowania.
                                      > Tutaj tej umowy nie ma! Czy prezydent, premier czy jakikolwiek inny organ
                                      > władzy państwowej zawarł ze Ślązakami jakiś układ? Czy ktokolwiek powiedział
                                      > głośno: narazie jeszcze was nie uznamy, ale jak będziecie się dobrze starać,
                                      > będziecie grzeczni, to w przyszłości..., kto wie...?

                                      Właśnie tego rodzaju deklaracje byłyby politycznym błędem. Jakikolwiek głos
                                      oficjalny zawierający sugestię tego rodzaju układu byłby faktycznym uznaniem
                                      narodowości śląskiej a w konsekwencji w kolejnym procesie w Strasbourgu
                                      argumentem - być może rozstrzygającym - dla strony skarżącej. Wolałbym jednak,
                                      aby argumentem rozstrzygającym było zaangażowanie Ślązaków w ich własną sprawę
                                      narodową, a nie erystyczne sztuczki.

                                      > I jeszcze jedno! Jeśli miałoby w przyszłości dojść do pełnego pojednania
                                      > pomiędzy Polakami a Ślązakami (a o to przecież zabiega kilka osób na tym
                                      forum)
                                      >
                                      > to dobrze by było, by RP sama uznała Ślązaków za mniejszość, a nie uczyniła
                                      > tego pod wpływem nakazu ze Strassburga.

                                      Jestem pewien, że uzna, gdy tylko Ślązacy pokażą, że są trwałym elementem
                                      polskiej panoramy etnicznej. Jeżeli pomimo Waszej aktywności narodowej Polska
                                      Was skrzywdzi, sam zaoferuję Wam moje usługi prawnicze całkowicie nieodpłatnie
                                      i jestem pewien, że podobne albo i większe poparcie okaże Wam mnóstwo ludzi w
                                      tym kraju. Ale - powtarzam - narodem nie zostaje się w następstwie spisu
                                      powszechnego.

                                      Nie ulega chyba wątpliwości, że prędzej
                                      >
                                      > czy później Śląsk wygra tam któryś z procesów...

                                      Czy ja wiem, że nie ulega... ;)
                                      • rico-chorzow Re: II RP WROGOM 17.11.04, 08:23
                                        Witaj Bolku,




                                        > Jestem pewien, że uzna, gdy tylko Ślązacy pokażą, że są trwałym elementem
                                        > polskiej panoramy etnicznej.




                                        Sądzisz.... ok.83 lata w Polsce są niewystarczalne?,więc jak długo mają być
                                        jeszcze Slązacy Slązakami na Sląsku?,pomimo polskiej panoramy etnicznej?




                                        Jeżeli pomimo Waszej aktywności narodowej Polska
                                        > Was skrzywdzi,



                                        skrzywdzi - ????,



                                        sam zaoferuję Wam moje usługi prawnicze całkowicie nieodpłatnie
                                        > i jestem pewien, że podobne albo i większe poparcie okaże Wam mnóstwo ludzi w
                                        > tym kraju. Ale - powtarzam - narodem nie zostaje się w następstwie spisu
                                        > powszechnego.




                                        To nie ulega wątpliwości,skoro się wewnątrz wie,że nim się zawsze było.




                                        Pozdor Rico.





                                        • bolek5 Re: II RP WROGOM 17.11.04, 21:23
                                          Witam!

                                          rico-chorzow napisał:

                                          > Sądzisz.... ok.83 lata w Polsce są niewystarczalne?,więc jak długo mają być
                                          > jeszcze Slązacy Slązakami na Sląsku?,pomimo polskiej panoramy etnicznej?

                                          Chodzi o to, że przeciętny Polak, taki jak ja, dowiedział się o Waszym
                                          istnieniu zaledwie parę lat temu. Nie chcę dyskutować o przyczynach, ale o
                                          konsekwencjach. To jest demokratyczny kraj, z wszystkimi negatywnymi cechami
                                          demokracji. Elity polityczne nie kiwną w Waszej sprawie palcem, o ile nie będą
                                          pewne, że nie spowoduje to przejścia wyborców do konkurencji. Więc teraz trzeba
                                          codzienną aktywnością przyzwyczaić do Waszej obecności takich przeciętnych
                                          Polaków jak ja. Takich, którym objawiliście się stosunkowo niedawno, i którzy
                                          ciągle nie są pewni, czy nie jesteście aby - z całym szacunkiem - jakąś
                                          sezonową efemerydą.
                                      • eichendorff Re: II RP WROGOM 17.11.04, 11:45
                                        bolek5 napisał:

                                        > A ma jakiś? Problem nie w korzyściach lub stratach wynikających z uznania
                                        > Ślązaków, ale w tym, czy ten byt jest wystarczająco trwały, by nadawać mu
                                        > wymiar prawny. To np. są miejsca w Sejmie, które - jak pokazuje przykład MN -
                                        > mogą mieć w niektórych politycznych rozdaniach niezwykle ważne znaczenie.
                                        > Jeżeli uwzględnimy Ślązaków w systemie wyborczym, a ci za kilka lat stracą
                                        > zainteresowanie swoją tożsamością, to te mandaty staną się łupem dla
                                        > politycznych graczy rozmaitych maści i zdeformują system przedstawicielski.

                                        Już sam fakt, że Ślązacy przez tyle wieków obcego panowania (Czesi, Austiacy,
                                        Niemcy czy Polacy) nie stracili zainteresowania swoją tożsamością jest dowodem
                                        na to, że - jak piszesz - "za kilka lat" również nie stacą. A jeśli
                                        rzeczywiście nie będzie chętnych do kandydowania do Sejmu (i
                                        wykorzystania "tych miejsc") to, aby nie stały się - cytuję - "łupem dla
                                        politycznych graczy rozmaitych maści", ja się zgłoszę na ochotnika :-) Masz
                                        moje słowo!

                                        > Właśnie tego rodzaju deklaracje byłyby politycznym błędem. Jakikolwiek głos
                                        > oficjalny zawierający sugestię tego rodzaju układu byłby faktycznym uznaniem
                                        > narodowości śląskiej a w konsekwencji w kolejnym procesie w Strasbourgu
                                        > argumentem - być może rozstrzygającym - dla strony skarżącej. Wolałbym
                                        jednak,
                                        > aby argumentem rozstrzygającym było zaangażowanie Ślązaków w ich własną
                                        sprawę
                                        > narodową, a nie erystyczne sztuczki.

                                        Zgadzam się, że to mógłby być argument w takim - oby do niego nie doszło! -
                                        procesie. Ale, pomyśl, ile Polska odzyskałaby szacunku w oczach Ślązaków. Czyż
                                        nie jest to tego warte?

                                        > Jestem pewien, że uzna, gdy tylko Ślązacy pokażą, że są trwałym elementem
                                        > polskiej panoramy etnicznej. Jeżeli pomimo Waszej aktywności narodowej Polska
                                        > Was skrzywdzi, sam zaoferuję Wam moje usługi prawnicze całkowicie
                                        nieodpłatnie (...)

                                        Trzymam Cię za słowo ;-)

                                        Tylko dwa króciutkie pytania na koniec:
                                        Co oznacza "trwały element polskiej panoramy etnicznej" czyli jak długo Ślązacy
                                        muszą być aktywni, muszą "pokazywać" swą odmienność, by być uznani za odrębną
                                        grupę narodową?
                                        I jak duży musi być wreszcie ten ruch by został uznany za masowy?

                                        Pozdrawiam!
                                        • bartoszcze Re: II RP WROGOM 17.11.04, 11:48
                                          eichendorff napisał:

                                          > I jak duży musi być wreszcie ten ruch by został uznany za masowy?
                                          Niewątpliwie nie wystarczy sam RAŚ i koledzy z tutejszego Forum:))
                                          • eichendorff Re: II RP WROGOM 17.11.04, 11:57
                                            bartoszcze napisał(a):

                                            > eichendorff napisał:
                                            >
                                            > > I jak duży musi być wreszcie ten ruch by został uznany za masowy?
                                            > Niewątpliwie nie wystarczy sam RAŚ i koledzy z tutejszego Forum:))

                                            Tyle to ja też wiem :-)))))))))))))))))))))))
                                          • bolek5 Re: II RP WROGOM 17.11.04, 21:40
                                            Witam!

                                            bartoszcze napisał(a):

                                            > Niewątpliwie nie wystarczy sam RAŚ i koledzy z tutejszego Forum:))

                                            Tym bardziej, iż - jak to tu wielokrotnie wyjaśniano - ambicją RAŚ jest
                                            konstruowanie multietnicznego ruchu na rzecz autonomii a nie reprezentowanie
                                            politycznych interesów jednej tylko z zamieszkujących Śląsk grup
                                            narodowościowych.
                                        • bolek5 Re: II RP WROGOM 17.11.04, 21:37
                                          Witam!

                                          eichendorff napisał:

                                          > Już sam fakt, że Ślązacy przez tyle wieków obcego panowania (Czesi, Austiacy,
                                          > Niemcy czy Polacy) nie stracili zainteresowania swoją tożsamością jest
                                          dowodem
                                          > na to, że - jak piszesz - "za kilka lat" również nie stacą.

                                          Sorki, ale wydaje mi się, że Ślązacy są narodem stosunkowo młodym. Gdyby nie
                                          casus Kożdonia twierdziłbym nawet, że XX-wiecznym. Kwestia stosunków etnicznych
                                          na Śląsku w średniowieczu to inna historia. Zabierałem już głos w kilku
                                          dyskusjach na ten temat. Uważam Wasze poglądy na temat Waszego
                                          wczesnośredniowiecznego rodowodu za słabo udokumentowane.

                                          > Tylko dwa króciutkie pytania na koniec:
                                          > Co oznacza "trwały element polskiej panoramy etnicznej" czyli jak długo
                                          Ślązacy
                                          >
                                          > muszą być aktywni, muszą "pokazywać" swą odmienność, by być uznani za odrębną
                                          > grupę narodową?
                                          > I jak duży musi być wreszcie ten ruch by został uznany za masowy?

                                          Pisałem już do Rico: w demokracji elity polityczne są zakładnikami (do pewnego
                                          stopnia) zakładnikami opinii publicznej. Waszego celu nie da się zrealizować
                                          inaczej jak tylko przez neutralizację polskiej opinii publicznej, tak aby żaden
                                          oszołom nie mógł grać na jej narodowo-patriotycznych strunach. Musicie istnieć
                                          w mediach i to nie dzięki specjalistycznym konferencjom dla trzydziestu osób,
                                          lecz dzięki masowym imprezom kulturalno-folklorystyczno-oświatowym. Gdy
                                          politycy wyczują, że opinia publiczna się z Wami oswoiła, to Was poprą. Bo niby
                                          dlaczego - poza kilkoma nacjonalistycznymi oszołomami - nie mieliby tego
                                          zrobić.
                                          • eichendorff Re: II RP WROGOM 18.11.04, 10:42
                                            bolek5 napisał:

                                            > Sorki, ale wydaje mi się, że Ślązacy są narodem stosunkowo młodym. Gdyby nie
                                            > casus Kożdonia twierdziłbym nawet, że XX-wiecznym. Kwestia stosunków
                                            etnicznych
                                            > na Śląsku w średniowieczu to inna historia. Zabierałem już głos w kilku
                                            > dyskusjach na ten temat. Uważam Wasze poglądy na temat Waszego
                                            > wczesnośredniowiecznego rodowodu za słabo udokumentowane.

                                            Słabo udokumentowane, powiadasz... Hmmm...
                                            Być może masz rację. Ale powiedz mi czym różnili się w średniowieczu
                                            Białorusini czy Ukraińcy od Moskwian. Zostawmy lepiej Ukraińców bo będziesz
                                            dywagował na temat Kozaków Zaporoskich i skupmy się na Białorusinach. Oni też
                                            (w podobnym zresztą okresie co Ślązacy) w wyniku wydarzeń historycznych
                                            znaleźli się w odrębnym organiźmie państwowym (na Litwie, a potem w
                                            Rzeczypospolitej) niż reszta ludów wschodniosłowiańskich. Tam oczywiście
                                            dochodziły inne zjawiska jak np. długotrwałe panowanie Tatarów. Najważniejsze
                                            jednak jest to, że żyli w innym państwie. To pozwoliło im wyodrębnić się do
                                            tego stopnia, że dziś nikt nie kwestionuje (może z wyjątkiem samego "ojca
                                            narodu" - Łukaszenki ;-) ) istnienia narodu białoruskiego. Uważam, że kultura
                                            śląska wyodrębniła się w tym samym, lub nawet większym stopniu niż białoruska.
                                            Wszyscy mamy korzenie słowiańskie jednak w wyniku wpływu różnych kultur -
                                            bałtyckich (przymiotnik pochodzący od Bałtów a nie od Bałtyku ;-) ) w przypadku
                                            Białorusi czy germańskich w przypadku Ślązaków, powstały odrębne narody.

                                            > Pisałem już do Rico: w demokracji elity polityczne są zakładnikami (do
                                            pewnego
                                            > stopnia) zakładnikami opinii publicznej. Waszego celu nie da się zrealizować
                                            > inaczej jak tylko przez neutralizację polskiej opinii publicznej, tak aby
                                            żaden
                                            > oszołom nie mógł grać na jej narodowo-patriotycznych strunach. Musicie
                                            istnieć w mediach i to nie dzięki specjalistycznym konferencjom dla trzydziestu
                                            osób, lecz dzięki masowym imprezom kulturalno-folklorystyczno-oświatowym. Gdy
                                            > politycy wyczują, że opinia publiczna się z Wami oswoiła, to Was poprą. Bo
                                            niby dlaczego - poza kilkoma nacjonalistycznymi oszołomami - nie mieliby tego
                                            > zrobić.

                                            Zgadzam się z Tobą w 100%! Jest tylko jedno małe "ale". Aby organizować
                                            te "imprezy kulturalno-folklorystyczno-oświatowe" potrzebne są pieniądze.
                                            Pieniądze by się znalazły (w końcu po to powstała ta - pożal się Boże - ustawa)
                                            gdyby Ślązacy byli uznani za mniejszość. Trudno znaleźć pieniądze od prywatnych
                                            sponsorów jeśli te imprezy mają być oświatowe a nie komercyjne (komercja w
                                            stylu kabartu Rak nie przyniesie nam porządanych efektów). I tak koło się
                                            zamyka. Ślązacy nie dostaną pieniędzy bo nie są UZNANĄ mniejszością, a nie są
                                            UZNANĄ mniejszością bo nie mają kasy na imprezy etc.
                                            Ciekawe jednak jak wytłumaczyć to, że Ślązacy płacą podatki, z których po
                                            części finansowana jest kultura polska, jak również kultury innych mniejszości -
                                            niemieckiej czy nawet - zgodnie z ustawą - rosyjskiej? W dużym uproszczeniu
                                            powiedzieć można, że Ślązacy nie mają środków na własną kulturę gdyż finansują
                                            kultury innych nacji.

                                            Pozdrawiam!
                                            • bolek5 Re: II RP WROGOM 18.11.04, 19:32
                                              Witam!

                                              eichendorff napisał:

                                              > Słabo udokumentowane, powiadasz... Hmmm...
                                              > Być może masz rację. Ale powiedz mi czym różnili się w średniowieczu
                                              > Białorusini czy Ukraińcy od Moskwian. Zostawmy lepiej Ukraińców bo będziesz
                                              > dywagował na temat Kozaków Zaporoskich i skupmy się na Białorusinach.

                                              Białorusini to jest akurat świetny przykład, bo jest naród wcale nie starszy
                                              niż Wy. Jeszcze na pocz. XX w. w wielu tamtejszych regionach tożsamość
                                              religijna była silniej odczuwana niż etniczna. Ciekawe obserwacje na ten temat
                                              są, jak pamiętam, w "Rodzinnej Europie" Miłosza. Zresztą, mówi się, że kłopoty
                                              z tożsamością, jakie ma wielu mieszkanców Białorusi, to jedna z tajemnic
                                              sukcesu ewidentnego rusofila Łukaszenki.

                                              > I tak koło się
                                              > zamyka. Ślązacy nie dostaną pieniędzy bo nie są UZNANĄ mniejszością, a nie są
                                              > UZNANĄ mniejszością bo nie mają kasy na imprezy etc.

                                              No proszę. A ja myślałem, że to Polakom świat płata najbardziej złośliwe
                                              figle ;)). Drogi Poeto, to jest cruel world a nie bajeczka na dobranoc. Albo
                                              jest Was 200 tys. i wtedy zorganizowanie dla mediów tłumu z jakiejś narodowej
                                              okazji nie powinno sprawić kłopotu, albo jest Was tak naprawdę tylko paru
                                              aktywistów, co oznacza, że Wasze żądania wobec RP są nieco wygórowane. Życzę
                                              Wam, aby prawdziwe było to pierwsze stwierdzenie. Jeżeli jednak bliższe prawdy
                                              jest to drugie, to Wasza sprawa też nie jest z góry przegrana. Ok. poł. wieku
                                              XIX-tego grupa intelektualistów wymyśliła współczesny naród czeski i - proszę -
                                              jaki odnieśli sukces! Chociaż, oczywiście, nie od razu.
                                              • eichendorff Re: II RP WROGOM 18.11.04, 19:54
                                                bolek5 napisał:

                                                > No proszę. A ja myślałem, że to Polakom świat płata najbardziej złośliwe
                                                > figle ;)).

                                                Przebywamy razem w jednym państwie wystarczająco długo by się tym pechem od Was
                                                zarazić... ;-)

                                                > Drogi Poeto, to jest cruel world a nie bajeczka na dobranoc. Albo
                                                > jest Was 200 tys. i wtedy zorganizowanie dla mediów tłumu z jakiejś narodowej
                                                > okazji nie powinno sprawić kłopotu, albo jest Was tak naprawdę tylko paru
                                                > aktywistów, co oznacza, że Wasze żądania wobec RP są nieco wygórowane. Życzę
                                                > Wam, aby prawdziwe było to pierwsze stwierdzenie. Jeżeli jednak bliższe
                                                prawdy
                                                > jest to drugie, to Wasza sprawa też nie jest z góry przegrana. Ok. poł. wieku
                                                > XIX-tego grupa intelektualistów wymyśliła współczesny naród czeski i -
                                                proszę -
                                                > jaki odnieśli sukces! Chociaż, oczywiście, nie od razu.

                                                Cruel world, powiadasz? A ja myślałem, że będziemy mieszkać w raju :-(

                                                Przyznaję Ci rację, że Ślązacy są jeszcze zdecydowanie zbyt mało aktywni.
                                                Może - jak Bóg da - uda się to wszystko pozbierać do kupy. Ja i tak nie liczę
                                                na zbyt wiele dla siebie. Ale może moje dzieci czy wnuki będą się cieszyły
                                                pełnią swobód narodowych...

                                                Pozdrawiam!
                                                • stefan_ems Re: II RP WROGOM 18.11.04, 20:34
                                                  Czyli jednak można coś ciekawego na tym forum poczytać ;-) Ciekawa dyskusja.
                                                  Pozdrawiam.
                                                • bolek5 Re: II RP WROGOM 18.11.04, 21:58
                                                  Witam!

                                                  eichendorff napisał:

                                                  > (...) Ja i tak nie liczę
                                                  > na zbyt wiele dla siebie. Ale może moje dzieci czy wnuki będą się cieszyły
                                                  > pełnią swobód (...)

                                                  O! I pod tą opinią sam się chętnie podpiszę ;) A tak nawiasem: ktoś kiedyś
                                                  powiedział, że najbardziej przyjaznym dla mniejszości państwem jest takie, w
                                                  którym nie trzeba żadnych specjalnych regulacji prawnych dla mniejszości :)
                                                  Może pójdźcie tym tropem? Sprawdźcie jakie możliwości daje Wam np. prawo o
                                                  stowarzyszeniach?
                                                  • bartoszcze Re: II RP WROGOM 18.11.04, 22:01
                                                    bolek5 napisał:

                                                    > Sprawdźcie jakie możliwości daje Wam np. prawo o
                                                    > stowarzyszeniach?
                                                    >
                                                    Mam wrażenie, że to już było sprawdzane.
                                                    W końcu Sąd Wojewódzki w Katowicach w 1997 roku zarejestrował Związek Ludności
                                                    Narodowości Śląskiej..
                                                    ..ciąg dalszy znany.
                                                  • bolek5 Re: II RP WROGOM 18.11.04, 22:06
                                                    Witam!

                                                    bartoszcze napisał(a):

                                                    > Mam wrażenie, że to już było sprawdzane.
                                                    > W końcu Sąd Wojewódzki w Katowicach w 1997 roku zarejestrował Związek
                                                    Ludności
                                                    > Narodowości Śląskiej..
                                                    > ..ciąg dalszy znany.

                                                    Wtedy poszło o konsekwencje w dziedzinie systemu przedstawicielskiego, o ile
                                                    dobrze pamiętam. Niech zaczną od wspólnoty zainteresowań regionalno-
                                                    kulturowych, bez wymieniania słowa "naród" ;)
                                                  • eichendorff Re: II RP WROGOM 19.11.04, 15:36
                                                    bolek5 napisał:

                                                    > Sprawdźcie jakie możliwości daje Wam np. prawo o stowarzyszeniach?

                                                    Może warto choć nie sądzę by od samego założenia stowarzyszenia znalazły się
                                                    jakieś pieniądze z budżetu centralnego. Bez tych pieniędzy to będzie wyglądało
                                                    mniej więcej tak:
                                                    Siedzi sobie kilka, kilkanaście osób (na 99% sami mężczyźni - gdyby były
                                                    kobiety można by było przynajmniej na czym oko zawiesić) w sali (raczej salce)
                                                    i dyskutuje na BARDZO poważne tematy. Dyskusja jest żywa, czasem ktoś coś powie
                                                    podniesionym głosem co bardzo podgrzeje atmosferę dyskusji. Po dwóch, trzech
                                                    godzinach uczestnicy dysputy pożegnają się i rozjadą do domów. Dojdą wcześniej
                                                    do budujących wniosków, że należy zorganizować jakąś fajną imprezę kulturalną.
                                                    W tym podniosłym nastroju zabiorą się do roboty i ...po kilku dniach wszystko
                                                    ucichnie bo osoba, która się zadeklarowała do zarządzania finansami, nie
                                                    potrafiłą przekonać trzech potencjalnych sponsorów. Po dwóch tygodniach znów
                                                    się spotkają i po równie burzliwej dyskusji znów rozjadą się do domów z
                                                    nadzieją: TERAZ SIĘ UDA. Będzie to trawało parę miesięcy zanim zapał wypali się
                                                    w ostatnich uczestnikach tych spotkań. A potem fakt istnienia stowarzyszenia
                                                    będzie odnotowany tylko i wyłącznie w oficjalnych danych statystycznych: na
                                                    takim i takim terenie jest zarejestrowanych tyle i tyle stowarzyszeń. Jakiś
                                                    felietonista wyciągnie pewnie na podstawie tych cyfr bardzo pozytywne wnioski
                                                    na temat zaangażowania obywateli w sprawy społeczno-kulturalne. Będzie czym się
                                                    pochwalić w gazecie!

                                                    Pisując tutaj - na forum - można mieć przynajmniej nadzieje, że z
                                                    prezentowanymi opiniami zapozna się więcej osób niż tylko tych kilka osób
                                                    zgromadzonych na sali...

                                                    P.S. Chyba rzeczywiście zaraziłem się czarnowidztwem od braci Polaków :-)
                        • bartoszcze Re: II RP WROGOM 14.11.04, 14:50
                          eichendorff napisał:

                          > P.S. Moje określenie "rządy motłochu" bierze się z prostego faktu, że nie
                          > byłoby Przewrotu Majowego gdyby Rzeczypospolita w tamtym okresie (1919-26)
                          > nie stała nierządem.
                          Prawdę powiedziawszy, bardzo mnie zainteresowało, co się za tymi słowami kryje.
                          Demokratyczne wybory (jakkolwiek zakończone chaosem parlamentarnym), czy
                          zabójstwo Narutowicza?
                          • eichendorff Re: II RP WROGOM 14.11.04, 16:09
                            bartoszcze napisał(a):

                            > Prawdę powiedziawszy, bardzo mnie zainteresowało, co się za tymi słowami
                            kryje.
                            > Demokratyczne wybory (jakkolwiek zakończone chaosem parlamentarnym), czy
                            > zabójstwo Narutowicza?

                            Byłem, jestem i zawsze będę zwolennikiem demokracji! Nawet jeśli od czasu do
                            czasu jakaś dyktatura okaże się w pewnych kontekstach pozytywna (np.
                            dynamicznie rozwijająca się gospodarka chilijska pod rządami Pinocheta), to
                            NIGDY te konteksty nie mogą być usprawiedliwieniem dla wprowadzania rozwiązań
                            niedemokratycznych.
                            System gabinetowo-parlamentarny w wielu krajach się nie sprawdził (np. we
                            Francji III Republiki), ale jego zmiana na inny nie zawsze kończyła się
                            wprowadzeniem dyktatury (jak w Polsce przewrotem majowym). Właśnie podatność
                            społeczeństwa na różnego rodzaju populizmy świadczy o jego dojrzałości bądź
                            niedojrzałości. Są w Europie (nawet w Unii) kraje, które przeszły przez
                            dyktaturę (Niemcy, Hiszpania), ale obecnie system demokratyczny jest tam na
                            tyle zakorzeniony, że nie ma szans by żaden populista (Hitler czy Franco)
                            odegrał jakąkolwiek rolę w procesie tworzenia jakiegokolwiek rządu. W
                            Rzeczypospolitej nie to jest najgorsze, że Lepper czy LPR cieszą się dużym
                            poparciem w sondażach, ale, że ich poglądy zostają po części przejęte przez
                            inne ugrupowania, które do tej pory wydawały się rozsądne.
                            Czy polskiej demokracji będzie dane kiedykolwiek dojrzeć???

                            Pozdrawiam!

                            P.S. Odpowiadając na Twoje pytanie: zabójstwo Narutowicza.
                            • bartoszcze Re: II RP WROGOM 14.11.04, 18:15
                              eichendorff napisał:

                              > System gabinetowo-parlamentarny w wielu krajach się nie sprawdził (np. we
                              > Francji III Republiki), ale jego zmiana na inny nie zawsze kończyła się
                              > wprowadzeniem dyktatury (jak w Polsce przewrotem majowym). Właśnie podatność
                              > społeczeństwa na różnego rodzaju populizmy świadczy o jego dojrzałości bądź
                              > niedojrzałości. Są w Europie (nawet w Unii) kraje, które przeszły przez
                              > dyktaturę (Niemcy, Hiszpania), ale obecnie system demokratyczny jest tam na
                              > tyle zakorzeniony, że nie ma szans by żaden populista (Hitler czy Franco)
                              > odegrał jakąkolwiek rolę w procesie tworzenia jakiegokolwiek rządu.
                              Stawiasz ryzykowne tezy. W XX-leciu międzywojennym - o ile pamiętam - tendencje
                              autorytarne (aż do faszyzacji) były obecne w całej Europie, oprócz Polski
                              (sanacja) i Hiszpanii (Franco), czy też oczywiście Włoch i Niemiec, rządy
                              autorytarne funkcjonowały m.in. na Węgrzech, w Rumunii etc.; w Anglii silne
                              były nastroje prohitlerowskie. W obecnych zaś czasach masz chociażby Haidera,
                              Le Pena czy Finiego..

                              > Czy polskiej demokracji będzie dane kiedykolwiek dojrzeć???
                              To długi proces (chociaż wolałbym żeby trwał jak najkrócej). Z drugiej jednak
                              strony, dojrzałą demokrację masz w USA, gdzie jej faktycznym gwarantem jest
                              system dwupartyjny - a chyba bym nie chciał głosować ani na Demokratów, ani na
                              Republikanów..


                              > P.S. Odpowiadając na Twoje pytanie: zabójstwo Narutowicza.
                              Czy zabójcę i przeciwników politycznych Narutowicza zaliczasz do motłochu?
                              • eichendorff Re: II RP WROGOM 15.11.04, 10:13
                                bartoszcze napisał(a):

                                > Stawiasz ryzykowne tezy. W XX-leciu międzywojennym - o ile pamiętam -
                                tendencje
                                > autorytarne (aż do faszyzacji) były obecne w całej Europie, oprócz Polski
                                > (sanacja) i Hiszpanii (Franco), czy też oczywiście Włoch i Niemiec, rządy
                                > autorytarne funkcjonowały m.in. na Węgrzech, w Rumunii etc.; w Anglii silne
                                > były nastroje prohitlerowskie. W obecnych zaś czasach masz chociażby Haidera,
                                > Le Pena czy Finiego..

                                Oczywiście, że wszędzie istnieje odpowiedni grunt pod rozkwit różnego rodzaju
                                populizmów. Ale jeśli się przyjrzeć to rządzą oni głównie w Ameryce Łacińskiej
                                czy krajach byłego ZSRR, a w Europie sensu stricte nie mają ostatnio zbyt
                                wielkich sukcesów. Chyba, że tymi sukcesami nazwiemy przejście się do II tury
                                wyborów prezydenckich (Le Pen, ale również Tymiński) czy powołanie rządu
                                krajowego w jednym z landów Austrii (Haider). Bardziej niepokoi mnie, że głosem
                                populistów zaczęli przemawiać politycy, którzy wywodzą się z dojrzałych
                                formacji (Chirac, ale też minister finansów i pewnie przyszły prezydent Nicolas
                                Sarkozy we Francji, czy politycy Prawa i Sprawiedliwości a nawet Platformy
                                Obywatelskiej w Polsce). Co będzie jeśli niesieni na populistycznych hasłach
                                wygrają wybory, a potem nie spełnią wyborczych obietnic?

                                > > Czy polskiej demokracji będzie dane kiedykolwiek dojrzeć???
                                > To długi proces (chociaż wolałbym żeby trwał jak najkrócej). Z drugiej jednak
                                > strony, dojrzałą demokrację masz w USA, gdzie jej faktycznym gwarantem jest
                                > system dwupartyjny - a chyba bym nie chciał głosować ani na Demokratów, ani
                                na Republikanów..

                                Wszystko ma swoje plusy i minusy (system dwupartyjny niestety również)!

                                > Czy zabójcę i przeciwników politycznych Narutowicza zaliczasz do motłochu?

                                Zabójca Narutowicza nie jest (właściwie nie był) motłochem. Był mordercą.
                                Motłochem nazywam raczej tych wszystkich, którzy w tamtym okresie nie licząc
                                się z niczym (również z ludzkim życiem - co pokazała historia) prowadzili
                                brutalną walkę polityczną (choć właściwie trudno to było nazwać walką
                                polityczną). Nastroje były do tego stopnia zradykalizowane, że każda iskra
                                mogła doprowadzić do wybuchu wojny domowej.
                                Aczkolwiek w tamtym okresie nie było w polskiej polityce tyle prywaty co w
                                czasach I RP czy - niestety - III...
                                • bartoszcze Re: II RP WROGOM 15.11.04, 11:12
                                  eichendorff napisał:

                                  > Motłochem nazywam raczej tych wszystkich, którzy w tamtym okresie nie licząc
                                  > się z niczym (również z ludzkim życiem - co pokazała historia) prowadzili
                                  > brutalną walkę polityczną (choć właściwie trudno to było nazwać walką
                                  > polityczną).
                                  Korzystasz z niebanalnej definicji motłochu:)
                                  W każdym razie "Twoje" rządy motłochu to nie to samo co ochlokracja.
                                  • eichendorff Re: II RP WROGOM 15.11.04, 14:19
                                    bartoszcze napisał(a):

                                    > Korzystasz z niebanalnej definicji motłochu:)
                                    > W każdym razie "Twoje" rządy motłochu to nie to samo co ochlokracja.

                                    Oczywiście, że nie.
                                    "Moja" definicja jest raczej zawężona do osób, które poprzez umiejętną
                                    socjotechnikę wykorzystują różnego rodzaju grupy społeczne do walki politycznej
                                    (czasem przybierającej formę prawdziwych walk ulicznych - z bronią palną i
                                    koktajlami Mołotowa) oraz do tłumu, który przez te parę osób jest "wodzony za
                                    nos". Te osoby zresztą cechują się niepospolitą inteligencją i umiejętnościami
                                    by ten tłum wykorzystać zgodnie z wczesniej obranymi celami (więc słowo motłoch
                                    w stosunku do nich nie jest najwłaściwiej dobrane).
                                    Z pewnością nie są to jednak studenci i profesorowie amerykańskich uczelni,
                                    którym - jak piszesz powyżej - tak blisko do anarchii :-) Co wcale nie znaczy,
                                    że lewicowcy nie potrafią "rządzić tłumem" - dali temu przykład niemal wszyscy
                                    rewolucjoniści w dziejach.
              • rico-chorzow Re: II RP WROGOM 12.11.04, 20:32
                bolek5 napisał:


                > Witaj Bolku,

                cieszę się też,że Ty się cieszysz,


                > Cieszę się Rico, widząc Cię od rana w dobrym humorze. Obiekt kpinek wybrałeś
                > sobie jednak niestosowny. Jak by na to nie spojrzeć Anglicy dostali od nas
                > Enigmę na widelcu. Tu link do któtkiego omówienia:
                > www.sfpol.com/enigma.html
                > ale Ty chyba tą historę znasz. II-ga Rzeczpospolita wydała wielu uczonych
                > noblowskiego formatu, bez których współczesny świat wyglądałby zupełnie
                > inaczej. Dziś mało kto o nich pamięta, a jeżeli już pamięta, to tak jak Ty -
                > bagatelizuje ich dorobek.



                a w tym przypadku życzyłbym sobie,żeby mnie też ktoś bagatelizował,przynajmniej
                wiedziałbym że mnie ktoś zauważa,więc odbierz moją bagatelizację i dobry humor
                względem Waszego dorobku itd. jako kompliment,bo ja Was zauważam,czego u Was nie
                stwierdziłem i nie stwierdzam względem Moich i mnie.



                Bolku,może spróbujecie najpierw nas zbagatelizować,a później zauważyć,wiem
                Bartoszcze powie moja "specyficzna logika",więc zadajcie sobie ten trud i
                zacznijcie nas bagatelizować.




                Mam swoją prywatną teorię na ten temat. Jeszcze w
                > latach 60-tych Amerykanie prowadzili badania na temat czynników wpływających na
                >
                > skuteczną argumentację i kształtowanie poglądów. Jeden z eksperymentów polegał
                > na tym, że grupy młodzieży były przekonywane o korzyściach płynących z uczenia
                > się matematyki, jedna - przez białego przedstawianego jako pomywacz, druga -
                > przez czarnego, przedstawianego jako profesor uniwersytecki i laureat wielu
                > nagród. Okazało się, że biały pomywacz miał większą siłę przekonywania od
                > czarnego profesora. Stereotyp był silniejszy od rozumu. Możecie się ze mnie
                > śmiać, ale uważam, że Polacy ciągle jeszcze muszą zmagać się z konsekwencjami
                > negatywnego stereotypu, jaki ukształtował się na nasz temat w kulturze Zachodu.



                Bolku,więc posłużę się tym białym,on naprawdę potrafił przekonywać,przyrzekając
                każdemu - jedną krowę -,właściwie mam zamiar - tę krowę - zaskażyć,której nikt
                nie otrzymał.



                > Z pozytywnych ról społecznych Polak ewentualnie nadaje się na żołnierza i to
                > raczej na odrobinę szalone mięso armatnie niż na sprawnego dowódcę. Ale Polak-
                > matematyk, Polak-filozof? To w uszach naszych starszych europejskich braci
                > brzmi trochę dziwnie i lekko groteskowo. I tak zaczyna działać
                > mechanizm: "jeżeli coś stworzył Polak, to raczej nie jest ważne; jeżeli coś
                > jest ważne, to nie stworzył tego Polak". Właśnie dlatego niewielu pamięta o
                > Rejewskim, Różyckim i Zygalskim, którzy pokonali Enigmę i zaważyli na losie
                > wojny bardziej niż pancerna armia, o Stanisławie Ulamie, który stworzył
                > amerykańską bombę wodorową, o Tarskim i Łukasiewiczu - współtwórcach
                > współczesnej logiki matematycznej, bez której nie byłoby języków programowania
                > i zapewne Internetu z którego w tej chwili korzystamy, o Znanieckim, który wraz
                >
                > z Pitirimem Sorokinem współtworzył amerykańską socjologię, wreszcie o Ludwiku
                > Flecku, polskim Żydzie, od którego Thomas Kuhn odgapił swoją sławną teorię
                > rewolucji naukowych. To tak z pamięci ;) Ale jestem spokojny o przyszłość. Ci
                > wszyscy ludzie prędzej czy później zajmą należne im miejsca ;)


                Tak,bagatelizacja i zauważenie.


                Pozdor Rico.
                • izy_rajder Re: II RP WROGOM 12.11.04, 20:40
                  rico-chorzow napisał:

                  > bolek5 napisał:
                  >
                  >
                  > > Witaj Bolku,
                  >
                  > cieszę się też,że Ty się cieszysz,
                  >
                  >
                  > > Cieszę się Rico, widząc Cię od rana w dobrym humorze. Obiekt kpinek wybra
                  > łeś
                  > > sobie jednak niestosowny. Jak by na to nie spojrzeć Anglicy dostali od na
                  > s
                  > > Enigmę na widelcu. Tu link do któtkiego omówienia:
                  > > www.sfpol.com/enigma.html
                  > > ale Ty chyba tą historę znasz. II-ga Rzeczpospolita wydała wielu uczonych
                  >
                  > > noblowskiego formatu, bez których współczesny świat wyglądałby zupełnie
                  > > inaczej. Dziś mało kto o nich pamięta, a jeżeli już pamięta, to tak jak T
                  > y -
                  > > bagatelizuje ich dorobek.
                  >
                  >
                  >
                  > a w tym przypadku życzyłbym sobie,żeby mnie też ktoś
                  bagatelizował,przynajmniej
                  > wiedziałbym że mnie ktoś zauważa,więc odbierz moją bagatelizację i dobry
                  humor
                  > względem Waszego dorobku itd. jako kompliment,bo ja Was zauważam,czego u Was
                  ni
                  > e
                  > stwierdziłem i nie stwierdzam względem Moich i mnie.
                  >
                  >
                  >
                  > Bolku,może spróbujecie najpierw nas zbagatelizować,a później zauważyć,wiem
                  > Bartoszcze powie moja "specyficzna logika",więc zadajcie sobie ten trud i
                  > zacznijcie nas bagatelizować.
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > Mam swoją prywatną teorię na ten temat. Jeszcze w
                  > > latach 60-tych Amerykanie prowadzili badania na temat czynników wpływając
                  > ych na
                  > >
                  > > skuteczną argumentację i kształtowanie poglądów. Jeden z eksperymentów po
                  > legał
                  > > na tym, że grupy młodzieży były przekonywane o korzyściach płynących z uc
                  > zenia
                  > > się matematyki, jedna - przez białego przedstawianego jako pomywacz, drug
                  > a -
                  > > przez czarnego, przedstawianego jako profesor uniwersytecki i laureat wie
                  > lu
                  > > nagród. Okazało się, że biały pomywacz miał większą siłę przekonywania od
                  >
                  > > czarnego profesora. Stereotyp był silniejszy od rozumu. Możecie się ze mn
                  > ie
                  > > śmiać, ale uważam, że Polacy ciągle jeszcze muszą zmagać się z konsekwenc
                  > jami
                  > > negatywnego stereotypu, jaki ukształtował się na nasz temat w kulturze Za
                  > chodu.
                  >
                  >
                  >
                  > Bolku,więc posłużę się tym białym,on naprawdę potrafił
                  przekonywać,przyrzekając
                  > każdemu - jedną krowę -,właściwie mam zamiar - tę krowę - zaskażyć,której nikt
                  > nie otrzymał.
                  >
                  >
                  >
                  > > Z pozytywnych ról społecznych Polak ewentualnie nadaje się na żołnierza i
                  > to
                  > > raczej na odrobinę szalone mięso armatnie niż na sprawnego dowódcę. Ale P
                  > olak-
                  > > matematyk, Polak-filozof? To w uszach naszych starszych europejskich brac
                  > i
                  > > brzmi trochę dziwnie i lekko groteskowo. I tak zaczyna działać
                  > > mechanizm: "jeżeli coś stworzył Polak, to raczej nie jest ważne; jeżeli c
                  > oś
                  > > jest ważne, to nie stworzył tego Polak". Właśnie dlatego niewielu pamięta
                  > o
                  > > Rejewskim, Różyckim i Zygalskim, którzy pokonali Enigmę i zaważyli na los
                  > ie
                  > > wojny bardziej niż pancerna armia, o Stanisławie Ulamie, który stworzył
                  > > amerykańską bombę wodorową, o Tarskim i Łukasiewiczu - współtwórcach
                  > > współczesnej logiki matematycznej, bez której nie byłoby języków programo
                  > wania
                  > > i zapewne Internetu z którego w tej chwili korzystamy, o Znanieckim, któr
                  > y wraz
                  > >
                  > > z Pitirimem Sorokinem współtworzył amerykańską socjologię, wreszcie o Lud
                  > wiku
                  > > Flecku, polskim Żydzie, od którego Thomas Kuhn odgapił swoją sławną teori
                  > ę
                  > > rewolucji naukowych. To tak z pamięci ;) Ale jestem spokojny o przyszłość
                  > . Ci
                  > > wszyscy ludzie prędzej czy później zajmą należne im miejsca ;)
                  >
                  >
                  > Tak,bagatelizacja i zauważenie.
                  >
                  >
                  > Pozdor Rico.


                  Panie Rico, to jest po prostu bełkot. Niech Pan będzie uprzejmy przeczytać, to
                  co napisał. Nie można z tego zrozumieć ani słowa /to nie jest złośliwość z
                  mojej strony/. Pan zapewne, równiez nie zrozumie nic ze swojej twórczości.
                  Koszmar.
                  Pozdrawiam.
                  • arnold7 Re: II RP WROGOM 12.11.04, 21:05
                    Ciekawe, ze jo rozumia.

                    • izy_rajder Re: II RP WROGOM 12.11.04, 21:13
                      arnold7 napisał:

                      > Ciekawe, ze jo rozumia.

                      Rzeczywiście ciekawe. Pewnie Ci Pan Rico tłumaczy, co miał na mysli. Powodzenia
                      w zgłębianiu zawiłych i niezrozumiałych wątków.

                      • arnold7 Re: II RP WROGOM 12.11.04, 21:22
                        Nic mi nie musi tlumaczyc:)
                  • bolek5 Re: II RP WROGOM 12.11.04, 21:12
                    Witam!

                    izy_rajder napisał:

                    > Panie Rico, to jest po prostu bełkot.

                    Sorki - nie masz racji. Dialog wymaga wysiłku. Za mało się starasz.
                    • izy_rajder Re: II RP WROGOM 12.11.04, 21:27
                      Bolku,więc posłużę się tym białym,on naprawdę potrafił przekonywać,przyrzekając
                      każdemu - jedną krowę -,właściwie mam zamiar - tę krowę - zaskażyć,której nikt
                      nie otrzymał.

                      Rico zaskarży krowę, której nikt nie otrzymał. Bardzo dobre , Bolku :)
                      Staram sie to zrozumiec,i nie potrafie nijak.



                      • bolek5 Re: II RP WROGOM 12.11.04, 21:29
                        Witam!

                        izy_rajder napisał:

                        > Rico zaskarży krowę, której nikt nie otrzymał. Bardzo dobre , Bolku :)
                        > Staram sie to zrozumiec,i nie potrafie nijak.

                        Rico nawiązywał do przedplebiscytowej propagandy Korfantego. Polska miała
                        każdemu dać krowę i ziemię. Nie dała.
                • bolek5 Re: II RP WROGOM 12.11.04, 21:27
                  rico-chorzow napisał:

                  > Bolku,może spróbujecie najpierw nas zbagatelizować,a później zauważyć,wiem
                  > Bartoszcze powie moja "specyficzna logika",więc zadajcie sobie ten trud i
                  > zacznijcie nas bagatelizować.

                  > Tak,bagatelizacja i zauważenie.

                  Rico, przykro mi to pisać, ale trudno zauważyć kogoś, kto nie stara się wyjść z
                  cienia. Pisałem już, że przeceniliście rangę sukcesu spisowego. To był
                  niewątpliwy sukces, ale należało pójść za ciosem. A Wy - przykro mi - tego nie
                  zrobiliście. Polacy żyjący na Śląsku z całą pewnością zauważają Wasze
                  istnienie. Ale to za mało, by zwrócić na siebie uwagę Sejmu reprezentującego
                  nie tylko Śląsk, lecz całą Polskę. Owszem - Państwo Polskie mogłoby Wam nadać
                  status mniejszości narodowej czy etnicznej, ale dlaczego ma to robić, skoro nie
                  widać, by osoby deklarujące śląską narodowość były tym jakoś wyraźnie
                  zainteresowane? Powtarzam: spis to za mało. Zresztą, w Waszym żywotnym
                  interesie jest wciągnięcie w Waszą działalność jak najszerszej liczby osób.
                  Jest takie powiedzenie: "Prawdziwej władzy się nie dostaje. Prawdziwą władzę
                  się bierze". To samo można powiedzieć o tożsamości narodowej. Tożsamość, którą
                  dostaniecie od Polski w darze nie będzie nic warta. Jutro większość z Was o
                  niej zapomni.
    • piast1025 w temacie II RP... 18.11.04, 09:12

      jako temat do dyskusji polecam www.wprost.pl/ar/?O=69911&C=57
      nawet "ślązakowcy" znajda tam coś dla siebie ;-D
      • rico-chorzow Re: w temacie II RP... 19.11.04, 22:31
        piast1025 napisał:

        >
        > jako temat do dyskusji polecam www.wprost.pl/ar/?O=69911&C=57
        > nawet "ślązakowcy" znajda tam coś dla siebie ;-D

        A Pan co tutaj szuka?
    • carrramba Re: w temacie II RP... 19.11.04, 21:56
      carrrarnba napisał:

      > ten artykul to jedna wielka bzdura!!!
      > juz sam wstep jest przesiakniety klamstwami.

      Cze podróba . jak się czujesz w mojej skórze ? maluśko inwecji własnej ?
      papatki.
    • carrramba Re: do klona 19.11.04, 22:31
      carrrarnba napisał:

      > carrramba napisał:
      >
      > > carrrarnba napisał:
      > >
      > > > ten artykul to jedna wielka bzdura!!!
      > > > juz sam wstep jest przesiakniety klamstwami.
      > >
      > > Cze podróba . jak się czujesz w mojej skórze ? maluśko inwecji własnej ?
      > > papatki.
      >
      > czesc klonie!
      > dlaczego uzurpijesz sobie prawo do mojego nicku? i dlaczego mnie podrabiasz
      > falszujac literki??? moze doczekam sie w koncu odpowiedzi.
      >
      > poza tym cuzy ty moj klonie nie jestes zdania, ze ten caly artykul jednym
      > wielkim klamstwem jest?

      Cze:) tak sobie myślę, że:
      1. wiem kim jesteś :)
      2. kto jest czyim klonem, to sprawa na miarę intelektu przdszkolaka, więc nie
      ośmieszaj się.
      3. nie mogę z Tobą dyskutować /popatrz, nawet przez duże T/, bo sie
      merytorycznych dyskusji z klonami nie prowadzi :)

      papatki i buziaczki

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka