13.12.04, 21:29
Nowomowa - (newspeak),neologizm utworzony przez George`a Orwella w
antyutopii "Rok 1984" na oznaczenie urzędowego języka Oceanii, totalitarnego
państwa realizującego ideologię socjalizmu angielskiego. W aneksie do swojej
powieści Orwell opisał budowę i etymologię nowomowy oraz jej stosunek
do "staromowy", czyli języka sprzed socjalizmu angielskiego, scharakteryzował
także jej właściwości i cele. Zgodnie z tymi objaśnieniami nowomowa, dzięki
drastycznemu zredukowaniu słownictwa (zwłaszcza abstrakcyjnego i wyrażającego
indywidualne emocje), wyeliminowaniu jakichkolwiek dwuznaczności i odcieni
znaczeniowych, nadaniu ideologicznego wydżwięku każdemu słowu oraz
maksymalnemu uproszczeniu reguł gramatycznych, potrafiła całkowicie
uniemożliwić samodzielność i swobodę myślenia obywateli, a także wyrażanie
opinii niezgodnych z obowiązującym światopoglądem. Po opublikowaniu książki
Orwella terminem nowomowa przyjęto określać język komunistycznej,
zideologizowanej propagandy oraz podległych partyjnej władzy środków masowego
przekazu. Michał Głowiński, autor wnikliwych analiz "Nowomowy po polsku"
wymienia cztery cechy tak pojmowanej nowomowy:
· jednowartościowość - narzucanie słowom wyrażnego znaku wartości
zgodnie z kryterium ideologicznym.
· współistnienie elementów rytualnych (np. sloganów i stereotypów w
przemówieniach) i pragmatycznych (mających odnieść praktyczny skutek).
· magiczność - mówienie o rzeczach pożądanych jak o realnie
istniejących.
· Arbitralność - dowolne kształtowanie znaczeń w zależności od intencji
mówcy.

Obserwuj wątek
    • arnold7 Re: Nowomowa 13.12.04, 21:37
      Czyli jezyk hierowskiego i innych polakowskich pajacow, w miejsce syjonistow
      podstawili Slazakow i wala po staremu, dalej szukaja wroga, bo starych nawykow
      trudno sie pozbyc, wyimaginowanego wroga juz nie "ludowego panstwa",
      a "katolickiej ojczyzny", jakby komuna nie skonczyla sie kilkanascie lat temu,
      a tylko nazwa ulegla zmianie:

      STANISŁAW BARAŃCZAK
      "ULOTKA, marzec 1968 rok"


      Koleżanki i koledzy! Studenci! Ostatnie wydarzenia na Uniwersytecie
      Warszawskim, inspirowane i organizowane przez bankrutów politycznych i
      określone środowisko syjonistów, budzą niepokój i wstręt wśród większości
      uczącej się młodzieży. Prowokacyjne wieści o terrorze władz, kolportowane dla
      rozbudzenia wsród młodzieży innych miast żądzy odwetu lub aktów solidarności z
      rzekomymi ofiarami, są perfidnym kłamstwem. Inspiratorzy tych kłamstw próbują
      uderzyć w czuła strunę ludzkiego współczucia dla rzekomo pokrzywdzonych. To nie
      ma nic wspólnego z ludzkim humanizmem. Za hasłami w obronie pokrzywdzonych,
      demokracji i wolności kryją się okreslone cele polityczne grupki politykierów i
      rozrabiaczy! Jakie dążenia oni reprezentują, można się zorientować po składzie
      personalnym "przywódców". Czy można popierać dążenia Zambrowskich, Werfłów,
      Dojczgwendów, Szlajferów, Alstwrów, Grudzińskich i innych? Czy to są właściwi
      ludzie, którzy mogą przewodzić młodzieży? Nie zadawalają tych "bojowników"
      możliwość nauki, warunki życia i pracy, jakie stworzyła im ludowa ojczyzna -
      pragną oni awantur. Ci syjoniści chcą wciągnąć do swych politycznych
      machinacji część zdezorientowanej młodzieży. Chcą oni organizować wiece i
      demonstracjie antypaństwowe. Chcą oni kreować się na bohaterów uderzonych pałką
      przez milicjanta pilnującego ładu i porządku społecznego.
      Koleżanki i koledzy! Nie pozwólmy się otumanić prowodyrom walki z władzą
      ludową! Demaskujmy i izolujmy z wielotysięcznego środowiska uczciwych ludzi
      skompromitowanych wichrzycieli syjonistycznych i ich popleczników! Izolowani
      bankruci polityczni budzić będą jedynie odrazę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka