Dodaj do ulubionych

niemcy czy nie niemcy

29.12.04, 17:59
nasi wszechpolaccy dyskutanci, chca koniecznie dowiesc, ze niemieccy slazacy
w niemczech nie sa niemcami, jest to troche kwadratura kola ale moze
podyskutujemy i o tym.
niech nam napisza czemu slascy niemcy w niemczech nie sa niemcami????
byli niemcami w polsce? a moze sa polakami, tak jak jeden albo drugi uwaza,
ze jest na swoim???????
Obserwuj wątek
    • ballest Re: niemcy czy nie niemcy 29.12.04, 18:10
      bolko1335 napisał:

      > nasi wszechpolaccy dyskutanci, chca koniecznie dowiesc, ze niemieccy slazacy
      > w niemczech nie sa niemcami, jest to troche kwadratura kola ale moze
      > podyskutujemy i o tym.
      > niech nam napisza czemu slascy niemcy w niemczech nie sa niemcami????
      > byli niemcami w polsce? a moze sa polakami, tak jak jeden albo drugi uwaza,
      > ze jest na swoim???????

      W Sredniowieczu nawet Krakow i Nowy Sacz, Zywiec i wiele innych miast dzisiaj
      polskich, niemieckimi miastami byli, to skad miala byc kultura polska na
      Slasku.Kiedys nazywano Uniwersytet Jagielonski slonskim, wiec kultura nie
      przyszla do nas ze Wschodu tylko z Zachodu a jak sie mieszka przez wieki w
      Germanii, to sie nigdy Polakiem nikt z nas nie bedzie czul, chyba ze jest
      gorolem!
      • bartoszcze Re: niemcy czy nie niemcy 29.12.04, 20:36
        ballest, oczywiscie rownie dobrze pamietasz, ze w tym samym sredniowieczu
        Meklemburgia i Brandenburgia byly terenami slowianskimi?
        a Berlin to tylko rozbudowana slowianska Kopanica?
        • Gość: -- Re: niemcy czy nie niemcy IP: *.protonet.pl / *.protonet.pl 29.12.04, 20:53
          bartoszcze napisał(a):

          > ballest, oczywiscie rownie dobrze pamietasz, ze w tym samym sredniowieczu
          > Meklemburgia i Brandenburgia byly terenami slowianskimi?
          > a Berlin to tylko rozbudowana slowianska Kopanica?

          1. Można domniemywać, że Land Meklenburg i Land Brandenburg ma w pamięci
          korzyści jakie tereny te odniosły w owym czasie.
          2. Szkoda, że niektórym tak trudno jest bez zdziwienia przyjąć do wiadomości,
          iż wędrówki ludów to normalny proces dziejowy. Hiszpanię też "odwiedzili" swego
          czasu przybysze z dalekiego wschodu, którzy tamtejszych autochtonów, o
          zgrozo, "giaury" nazywali.
          Teraz Hiszpany są nawet dumne, jak wielki kunst budowlany, ci obcy tam
          pozostawili!!

          Pozdrawiam.
          • bartoszcze Re: niemcy czy nie niemcy 29.12.04, 20:55
            No właśnie, weź to wytłumacz ballestowi :))
            Bo on pewnych rzeczy do dzisiaj pojąć nie umie..
            • ballest Re: niemcy czy nie niemcy 29.12.04, 23:59
              Tobie musi to ktos wytlumaczyc, bo wlasnie Ty o tym nie wiesz, ze jak ktos
              sladu kulturalnego po sobie nie pozostawil to mozna go zapomniec jak
              Portugalczykow i Germanow w Afryce !
      • Gość: Legniczanin Rozważania Ballesta IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 29.12.04, 20:47
        > W Sredniowieczu nawet Krakow i Nowy Sacz, Zywiec i wiele innych miast dzisiaj
        > polskich, niemieckimi miastami byli, to skad miala byc kultura polska na
        > Slasku.Kiedys nazywano Uniwersytet Jagielonski slonskim, wiec kultura nie
        > przyszla do nas ze Wschodu tylko z Zachodu a jak sie mieszka przez wieki w
        > Germanii, to sie nigdy Polakiem nikt z nas nie bedzie czul, chyba ze jest
        > gorolem!

        Wydumany Ballest mieszka w mieście XXX,gdzie nie ma uniwersytetu.Udaje się na
        studia ( Możliwe to ? Nie wiem,to tylko taki przykład ) do miasta YYY,gdzie
        jest uniwersytet.Następnie twierdzi,że kultura w mieście YYY,przyszła z miasta
        XXX.No nieźle.
        • Gość: derick do Liegnitzer IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.12.04, 23:33
          a kto byl zalozycielem tego miasta YYY?
          • bartoszcze Re: do Liegnitzer 29.12.04, 23:40
            zależy co przyjmiemy jako YYY:))
            ale np. Wiślanie
            albo może Trzebowianie
            albo Ślężanie
            albo Piastowie
            • ballest Re: do Liegnitzer 29.12.04, 23:55
              Oj to sie mylicie, po legendzie Wandalowie( bo Krak )zreszta mozliwe bo
              Silingowie to tez Wandale a oni byli np. na Slasku, osobiscie uwazam, ze
              zalozycielami Krakowa byli belokroaci!
              • bartoszcze Re: do Liegnitzer 29.12.04, 23:58
                ballest,
                ale nie będziesz powoływał tej swojej wypowiedzi jako wiarygodnego źródła
                historycznego?
                • ballest Re: do Liegnitzer 30.12.04, 00:10
                  To zrodlo mam, ale nie wiem czy dzisiaj w necie znajde, ale poczekaj!
                  • ballest Re: do Liegnitzer 30.12.04, 00:16
                    mam, ale to nie to:
                    przewodnik.onet.pl/1115,1594,1064830,artykulr.html
                    Byla Mapa od Hanysa, ktorej on i Meg wytlumaczyc nie potrafili a tej znalezc
                    nie potrafie !Zapytaj Hanns_hanysa on ja poda!
                    • ballest DO tych co ze swieczka szukaja, mam ! 30.12.04, 00:18
                      www.eastside2000.com/polen/osteur_1000.gif
                      kto szuka ten znajdzie ! powiekszcie
                      • bartoszcze Re: DO tych co ze swieczka szukaja, mam ! 30.12.04, 00:32
                        Znowu Ci, ballest, brakuje odrobiny krytycznego spojrzenia.
                        Jeżeli przyjąć, że jest to mapa (choćby orientacyjna) dotycząca roku 1000, to
                        kompletnie nie przystaje do realiów. W tamtym czasie nie istniała już
                        Chrobatia, bo już w IX wieku używano nazwy Wiślanie, a na koniec tysiąclecia
                        niepodzielnie panowali tam Polanie (Chrobry!), podobnie jak na Śląsku i
                        Pomorzu. Nie wyodrębniano też jeszcze w tamtym czasie Rusi Czerwonej (Red
                        Russia), a co najwyżej Grody Czerwieńskie (które akurat w roku 1000 należały do
                        Rusi Kijowskiej); poza tym Ruś Czerwona nie obejmowała Włodzimierza..
                        No i widzisz: jedna mapka, a ile można wytknąć. I jak tu uznawać ją za
                        wiarygodne źródło?
                        PS. Co do Białochorwatów - oczywiście niewykluczone, że to oni mogli Kraków
                        założyć (jako protoplaści Wiślan). Tylko że brak na to dowodów..
                        • ballest Re: DO tych co ze swieczka szukaja, mam ! 30.12.04, 00:41
                          He, pojecia nie masz, gdzie POLANIE panowali, przestaje dyskutowac, myslalem,
                          ze cos wiesz, ale jak widze slaby jestes!PA!
                          • bartoszcze Chwała Bogu 30.12.04, 12:06
                            ballest napisała:

                            > He, pojecia nie masz, gdzie POLANIE panowali, przestaje dyskutowac, myslalem,
                            > ze cos wiesz, ale jak widze slaby jestes!PA!
                            Zdecydowanie przyjemniej poświęca się czas na dyskusje z inteligentnymi ludźmi,
                            niż na tłumaczenie ci, ballest, podstaw historii i zasad wnioskowania.
                            Prawdę powiedziawszy, nawet ci czasem współczuję, tak jesteś żałośnie śmieszny
                            w swoim przekonaniu o nieomylności. Mniej więcej jak facet, który zaproszony na
                            bal postanowił się ubrac jak najlepiej i założył nowiutki garnitur od Armaniego
                            i najnowszy model Adidasów, a potem nie rozumiał, czemu się dziwnie na niego
                            patrzą..
                            Ale ponieważ z racji pełnionej funkcji muszę czytać i twoje posty, więc nie
                            wątpię, że jeszcze wiele ataków śmiechu mi dostarczysz.
                            Wszystkiego lepszego w Nowym roku, ballest.
                        • Gość: erwin Bartoszcze, to co mowisz pasuje do realiow IP: *.podchorazych.katowice.pl 30.12.04, 03:29
                          tyle ze niepodzielność panownaia Polan jest oczywista w umys łach Polaków a
                          więc jest bardzo niewiarygodna, zważywszy na ich zacietrzewienie
                          • bartoszcze Re: Bartoszcze, to co mowisz pasuje do realiow 30.12.04, 12:01
                            Nie odwołuję się do mitów.
                            Parafrazując zasadę, która jesy wykorzystywana w moim zawodzie: daj mi fakty,
                            dam ci rację.
        • Gość: linker Re: Rozważania Ballesta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 00:23
          Kaj i kej Szloonzouki sztudjyrowauy po Univerityjtah, poradzicie se kuknoon'c'
          i podukac' tukej:

          www.multi.pless.pl/bractwo/ksiazka/B.pdf
          I z nolerznym Szloonzoukoom poszanowaniym, Karluse!
          Bo niy wjycie, z kym moucie do czyniynio.
          • ballest Re: Rozważania Ballesta 30.12.04, 00:38
            Tu nie chodzi o to z jakiego roku to mi jesz wurst, faktem jest ze tam
            belochorwaci byli i mysle, ze to oni Krakow zalozyli!
            "Chorwaci... Wyraz "Chorwat" w brzmieniu 'Choroatos' i 'Chorouatos' znaleziono
            w inskrypcjach w starożytnym miescie Tanais nad Donem, a więc na obszarze
            zasiedlonym przez Sarmatów-Alanów. Później przesunęli się na zachód. Chorwatom
            przypisuje się sarmackie zabytki archeologiczne oraz nazwy miejscowości w
            Zachodniej Ukrainie, jak Żydaczów, Tłumacz, Dołpatów, Berłohy. O pobycie
            Chorwatów na ziemiach polskich świadczą nazwy w rodzaju Harwaty lub Klwaty.
            Według cesarza bizantyjskiego Konstantyna Porfirogenety (912-925), słowiańscy
            już "Belochrobati" (Biali Chorwaci) zamieszkiwali nad górną Wisłą i w
            północnych Czechach. (Również nazwy Chocim, Chotyn, Chotum i podobne, są
            pochodzenia sarmackiego i znaczą "szaniec, warowny obóz, gród". Więcej u
            Sulimirskiego, "Sarmaci", Warszawa 1979.) "
            • Gość: Owerol Re: Rozważania Ballesta IP: *.a.pppool.de 30.12.04, 06:52
              Słowianie praojcowie wasi przybyli na teren Sląska jako ostatni i
              zniekształcili germańsko- rzymską nazwę Silesia na Slensko = Sląsk .
              Nawet nazwa " Polskiej rzeki " Wisła nie jest słowiańska , tak jak nazwy wielu
              innych rzek .
              Słowianie byli ostatnim ludem który przybyl ze wschodu do centralnej Europy w 5
              wieku N.E.



              • bartoszcze Re: Rozważania Ballesta 30.12.04, 12:02
                Z jedną uwagą:)
                niemieccy mieszczanie Krakowa i innych miast przybyli po Słowianach. Ot, taki
                nieustający ruch ludności.
                • Gość: -- Re: Rozważania Ballesta IP: *.protonet.pl / *.protonet.pl 30.12.04, 13:20
                  bartoszcze napisał(a):

                  > Z jedną uwagą:) niemieccy mieszczanie Krakowa i innych miast przybyli po
                  Słowianach. Ot, taki nieustający ruch ludności.

                  1. Tak, tak, te ruchy ludności nawet z biologicznego punktu widzenia są b.
                  korzystne (mieszanie krwi).
                  2. Widać, że powoli dyskutanci oswajają się z tymi faktami historycznymi. Ba,
                  oni od dawna zapewne o tym wiedzieli, tylko niektórzy wolą przemilczać dowody
                  nie pasujące do wcześniej założonej tezy.
                  3. Bartoszcze w większości przypadków w miarę obiektywny moderator, jednak
                  czasami da się nabrać na pozory. Dla niego Ballest, to śmieszny półgłówek godny
                  lekceważenia gościu. Tak może być, ale nie musi. Jego nick chyba pochodzi od
                  Franz(a) von Ballestrem [1834-1904], a to już nie byle kto, choć oczywiście
                  moderator nie musi go znać.
                  4. Łatwo zauważyć, że uparta dociekliwość obydwu stron dyskutantów niekiedy
                  zahacza o granice niemożliwości. Można domniemywać, że niektórzy forumowicze
                  dysponują sporą wiedzą historyczną i ogólną. Za niektórymi kryje się nawet
                  olbrzmi potencjał intelektualny (chyba wieloosobowy). Więć moderatorze, nie
                  każdy kto pisze, bzdurnie, albo gwarą, albo nieporawnie gramatycznie, jest nic
                  wart, - być może to tylko poza!

                  Pozdrawiam.
                  • bartoszcze Re: Rozważania Ballesta 30.12.04, 13:59
                    Oceniam ballesta wyłącznie po wypowiedziach (a było ich wiele), biorąc pod
                    uwagę głównie ich zawartość merytoryczną, ale i sposób posługiwania się
                    językiem ujawniający osobowość.
                    Dopóki próbuje traktować mnie poważnie, to i ja tym odpowiadam.
    • pistulka2 Re: niemcy czy nie niemcy 30.12.04, 12:53
      Ciekawy temat, no może troche niezgrabnie ujety.
      Niestety jak zawsze zaśmiecony jakimiś osobistymi przepychankami.
      Szkoda, że i Moderator na ten poziom schodzi.
    • bolko1335 a gdzie nasi specjalisci??????? 01.01.05, 17:46
      jakos nik nie skory to dyskusji, a przeciez mam tu znawcow kto jest albo i nie
      jest niemcem taki aqua albo grba moze i hierowski i oczywiscie legniczanin.
      co panowie zaschlo znow gebie????
    • bolko1335 znow specjalista przyschlo w gebie?????? 03.01.05, 15:37
      no co jest, gdzie wasza definicja?
      czyzbym trafil w sedno, to sa szwyby i do tego nimi chca byc,
      bydlaki nie chcieli byc polakami, jak tak mozna, jak mozna nie chciec byc
      polakiem- teraz wam napewno nalezy podac chusteczke specjalisci, co nie?????
      • bartoszcze brak odpowiedzi... 03.01.05, 16:23
        ..dowodzi nieraz braku poważania dla pytającego
        • bolko1335 Re: brak odpowiedzi... 03.01.05, 22:47
          ....dowodzi zazyczaj barku argumentow!!!!!!!!!
          a moze moderator ma na temat cos do powiedzenia????
          • bartoszcze Re: brak odpowiedzi... 03.01.05, 23:00
            Zapoznaj się z takim pojęciem, jak "ignor".
            • bolko1335 Re: brak odpowiedzi... 03.01.05, 23:36
              a co zaszlem wszechpolackiej bratwie za skore?????

              • bolek5 Re: brak odpowiedzi... 04.01.05, 07:39
                Witam!

                bolko1335 napisał:

                > a co zaszlem wszechpolackiej bratwie za skore?????

                Nie. Po prostu - niech mi będzie wolno wyrazić moje zdanie - nadajesz się do
                rozmowy niczym koza pod wierzch.
    • pistulka2 pr& & #35; 972;ba definicji 04.01.05, 13:00
      To może ja sprόbuję pociągnąć ten temat dalej, jak widać bolko1335 jest
      unikany. Myślę, że nie jego styl ale tematy robią go persona non grata. Z
      wieloma innymi, ktόrzy tu ostro wyzywają zawsze chętnie się dyskutuje z Bolko
      jednak mało kto się kwapi podydskutować. Prawdopodobienstwa dostania "po nosie"
      jest duże, jak widać Bolko nie tylko w wyszukany spόsob wrzuca "delikatne"
      tematy ale i posiada sporą wiedzę jak i nie stroni od ostrych słόw dla swych
      adwesarzy. To robi go bardzo niewygodnym dla wielu forumowiczόw, ktόrzy
      notabene podobną taktykę stosują jednak wiedzą jak i polotem mocno ustępują.

      Wrόcę jednak do tematu wątka, dla wiekszości Polakόw każdy, kto się w Polsce
      wychował jest Polakiem.
      Niemcy, ktόrzy urodzili się po 1945 w Polsce są dla większości Polakmi.
      Ci ktόrzy jednoznacznie się jako Niemcy deklarują są uważani za sztucznych
      Niemcόw, natychmiast prόbuje się im pokazać, iż ich niemieckość jest
      nieprawdziwa a wręcz przekorna. Wytyka się słabości w języku jak i
      wiadomościach o swej ojczyznie, skrzetnie jednak omijając temat ciągłej
      zmasowanej polonizacji i idoktrynacji, ktόrej te osoby były tudzież są nadal
      poddawane. Ten sposόb myślenia i argumentacji jest już dobrze znany od lat
      siedemdziesiątych.
      Osoba ktόra, odważy się do tego krytycznie napisać coś o Polakach czy Polsce
      jest natychmiast wyzywana jako zdrajca, nazista "Volksdeutsch" – to słowo w
      Polsce jest używane jako obelga. Oczywiście tym, ktόrzy są Niemcami chce się
      koniecznie pokazać, że nimi nie są, ale jednocześnie nie mόwi się, że są
      Polakami. Tu znόw zbliżamy się do definicji Volksdeutscha - czyli w polskim
      znaczeniu zdrajcy. Jest to sterotyp ktόry powstał w czasie wojny jak i był
      potem przez władze komunistyczne specjalnie tematyzowany, odpowiednio
      kolportowany i w celach propagandowych wykorzystywany. Ten sterotyp żyje do
      dzisiaj a dowodem tego jest międzyinnymi to forum.
      Dlatego myśle, że nikt się nie odważy coś napisać. Starch wielu stałych
      dyskutantόw przed jakąkolwiek jednoznaczną definicją jest duży, gdyż takie
      osoby jak bolko1335 tylko czekaj by tą wiotką argumentację natychmiast
      rozszarpać na strzępy jak i dana osobe odpowiednio ośmieszyć pokazując brak
      wiedzy jak i myślenie sterotypami.

      Pozdrawiam i życze wiecej odwagi w tym Nowym Roku.

      Pistulka
      • Gość: marek Re: pr& & & #35; 35; 972;ba definicji IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.01.05, 17:36
        i z kim ty chcesz dyskutowac?
        Gruß :)
        • Gość: Gość portalu Re: pr& & & & #35; 35; 35; 972;ba definic IP: 5.2.* / 202.86.196.* 04.01.05, 19:17
          Gość portalu: marek napisał(a):
          > i z kim ty chcesz dyskutowac?
          > Gruß :)


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=18962884&a=19095086
      • bartoszcze Re: pr& & & #35; 35; 972;ba definicji 04.01.05, 22:07
        Głupie pytanie zadaje się łatwo, podobnie łatwo udziela się głupiej odpowiedzi.
        Nad mądrym pytaniem trzeba się zastanowić, a tym bardziej nad mądrą odpowiedzią.
        Więc nie sądź po pozorach.
      • bartoszcze Re: pr& & & #35; 35; 972;ba definicji 05.01.05, 14:25
        pistulka2 napisał:

        > To może ja sprόbuję pociągnąć ten temat dalej, jak widać bolko1335 jest
        > unikany. Myślę, że nie jego styl ale tematy robią go persona non grata. Z
        > wieloma innymi, ktόrzy tu ostro wyzywają zawsze chętnie się dyskutuje z
        > Bolko jednak mało kto się kwapi podydskutować. Prawdopodobienstwa >
        > jest duże, jak widać Bolko nie tylko w wyszukany spόsob wrzuca "delikatne"
        > dostania "po nosie"
        > tematy ale i posiada sporą wiedzę jak i nie stroni od ostrych słόw dla
        > swych adwesarzy. To robi go bardzo niewygodnym dla wielu forumowiczόw,
        > ktόrzy
        > notabene podobną taktykę stosują jednak wiedzą jak i polotem mocno ustępują.
        No jednak styl ma dużo do powiedzenia. Zwróć uwagę, że bolko "uprzejmie" zaczął
        ten wątek od nazwania adwersarzy "wszechpolackimi". Obelga, czy zacieśnienie
        kręgu dyskutantów? A szczerze mówiąc - jak na razie szczególną wiedzą bolko nie
        błysnął, ale też po wstępnym się z nim zapoznaniu nie śledziłem zbyt uważnie
        jego wypowiedzi. Wyróżnia się natomiast bolko specyficzną manierą wypowiedzi,
        polegającą na tym, że swoich adwersarzy na dzień dobry próbuje ustawić na przez
        siebie wybranej (niekorzystnej dla drugiej strony) pozycji, oraz sprawianiem
        wrażenia, że nie przewiduje istnienia racji drugiej strony.
        Tyle o bolku:) a teraz do meritum
        Uwaga ogólna jest taka, że z jednej strony dopuszczasz się generalizacji, a z
        drugiej strony zjawiska występujące w wielu miejscach starasz się pzrypisać
        specyficznie Polakom.

        > Wrόcę jednak do tematu wątka, dla wiekszości Polakόw każdy, kto się w
        > Polsce wychował jest Polakiem.
        Czy w innych krajach nie ma podobnej zależności? Czy ktoś wychowany w Niemczech
        nie jest "automatycznie" uznawany za Niemca?

        > Niemcy, ktόrzy urodzili się po 1945 w Polsce są dla większości Polakmi.
        > Ci ktόrzy jednoznacznie się jako Niemcy deklarują są uważani za sztucznych
        > Niemcόw, natychmiast prόbuje się im pokazać, iż ich niemieckość jest
        > nieprawdziwa a wręcz przekorna. Wytyka się słabości w języku jak i
        > wiadomościach o swej ojczyznie, skrzetnie jednak omijając temat ciągłej
        > zmasowanej polonizacji i idoktrynacji, ktόrej te osoby były tudzież są nad
        > al
        > poddawane. Ten sposόb myślenia i argumentacji jest już dobrze znany od lat
        > siedemdziesiątych.
        W tej chwili nie jestem pewien, o czym piszesz: o Niemcach z mniejszości
        mieszkających w Polsce, czy o forumowiczach nadających z Niemiec..

        > Osoba ktόra, odważy się do tego krytycznie napisać coś o Polakach czy
        > Polsce jest natychmiast wyzywana jako zdrajca, nazista "Volksdeutsch" – to
        > słowo w Polsce jest używane jako obelga.
        No właśnie, generalizacja. Każdemu wolno pisać krytycznie o Polsce lub
        Polakach, zarówno Polakom, jak i innym. Ważny jest styl. A wybacz, ale czym
        innym jest pisanie o wadach Polaków, niedostatkach ustrojowych, aferach itp., a
        czym innym pisanie o "brudasach" czy "złodziejach" tak dla zasady. To już nie
        jest krytykowanie, tylko prowokowanie, a z prowokowaniem - cóż, kończy się jak
        się kończy (a co gorsza, powoduje wytworzenie negatywnego nastawienia na
        przyszłość). Zastrzegam, że nie zamierzam tu rozstrzygać, kto zaczął.

        > Oczywiście tym, ktόrzy są Niemcami chce się
        > koniecznie pokazać, że nimi nie są, ale jednocześnie nie mόwi się, że są
        > Polakami.
        Jak wcześniej:)

        > Tu znόw zbliżamy się do definicji Volksdeutscha - czyli w polskim
        > znaczeniu zdrajcy. Jest to sterotyp ktόry powstał w czasie wojny jak i był
        > potem przez władze komunistyczne specjalnie tematyzowany, odpowiednio
        > kolportowany i w celach propagandowych wykorzystywany. Ten sterotyp żyje do
        > dzisiaj a dowodem tego jest międzyinnymi to forum.
        Przesadzasz. Słowo volksdeutsch (folksdojcz) na terenach Polski (przypominam,
        poddanych brutalnej okupacji niemieckiej) miało wydźwięk jednoznacznie
        negatywny, a zjawisko było istotnie odbierane jako zdrada. Porównaj zresztą,
        jak wyglądała ocena kolaboracji z Niemcami w innych państwach.
        A że na Śląsku sytuacja volksdeutschów jest wyjątkiem od zasady - to już druga
        sprawa; o tym zresztą nieraz chyba dyskutowaliśmy.

        > Dlatego myśle, że nikt się nie odważy coś napisać. Starch wielu stałych
        > dyskutantόw przed jakąkolwiek jednoznaczną definicją jest duży, gdyż takie
        > osoby jak bolko1335 tylko czekaj by tą wiotką argumentację natychmiast
        > rozszarpać na strzępy jak i dana osobe odpowiednio ośmieszyć pokazując brak
        > wiedzy jak i myślenie sterotypami.
        No to czekam, aż mnie rozszarpiesz:) tylko nie powołuj się przy tym na własne
        stereotypy.
        • pistulka2 Re: pr& & & & #35; 35; 35; 972;ba definic 05.01.05, 17:42
          bartoszcze napisał(a):

          > pistulka2 napisał:
          >
          > > To może ja sprόbuję pociągnąć ten temat dalej, jak widać bolko1335 j
          > est
          > > unikany. Myślę, że nie jego styl ale tematy robią go persona non grata. Z
          >
          > > wieloma innymi, ktόrzy tu ostro wyzywają zawsze chętnie się dyskutuj
          > e z
          > > Bolko jednak mało kto się kwapi podydskutować. Prawdopodobienstwa >
          > > jest duże, jak widać Bolko nie tylko w wyszukany spόsob wrzuca "deli
          > katne"
          > > dostania "po nosie"
          > > tematy ale i posiada sporą wiedzę jak i nie stroni od ostrych słόw d
          > la
          > > swych adwesarzy. To robi go bardzo niewygodnym dla wielu forumowiczό
          > w,
          > > ktόrzy
          > > notabene podobną taktykę stosują jednak wiedzą jak i polotem mocno ustępu
          > ją.
          > No jednak styl ma dużo do powiedzenia. Zwróć uwagę, że bolko "uprzejmie"
          zaczął
          >
          > ten wątek od nazwania adwersarzy "wszechpolackimi". Obelga, czy zacieśnienie
          > kręgu dyskutantów? A szczerze mówiąc - jak na razie szczególną wiedzą bolko
          nie
          >
          > błysnął, ale też po wstępnym się z nim zapoznaniu nie śledziłem zbyt uważnie
          > jego wypowiedzi. Wyróżnia się natomiast bolko specyficzną manierą wypowiedzi,
          > polegającą na tym, że swoich adwersarzy na dzień dobry próbuje ustawić na
          przez
          >
          > siebie wybranej (niekorzystnej dla drugiej strony) pozycji, oraz sprawianiem
          > wrażenia, że nie przewiduje istnienia racji drugiej strony.
          > Tyle o bolku:) a teraz do meritum

          Czyż mamy tu tylko jedego takiego bolko? Jest ich tu pełno wymieniona metoda
          dyskusji jest ogόlnie stosowana to po obu stronach, więc nie widzę nic czym by
          się tak wyrόżniał prόcz tego, że szybko stał się perona non grata i jak pisałem
          nie wierzę, że jest to spowodowane tym czy innym epitetem.


          > Uwaga ogólna jest taka, że z jednej strony dopuszczasz się generalizacji, a z
          > drugiej strony zjawiska występujące w wielu miejscach starasz się pzrypisać
          > specyficznie Polakom.

          A czy spotkałwś sie z jakąś inną opinią ze strony polskiej?
          >
          > > Wrόcę jednak do tematu wątka, dla wiekszości Polakόw każdy, kto
          > się w
          > > Polsce wychował jest Polakiem.
          > Czy w innych krajach nie ma podobnej zależności? Czy ktoś wychowany w
          Niemczech
          >
          > nie jest "automatycznie" uznawany za Niemca?
          >

          Zdecydowanie nie. Tu naprawdę zacznasz mieszać pojęcia. Czy Polacy na Litwie są
          Litwinami?
          Czy Polacy w Kongresόwce byli Rosjanami?



          > > Niemcy, ktόrzy urodzili się po 1945 w Polsce są dla większości Polak
          > mi.
          > > Ci ktόrzy jednoznacznie się jako Niemcy deklarują są uważani za sztu
          > cznych
          > > Niemcόw, natychmiast prόbuje się im pokazać, iż ich niemieckoś
          > ć jest
          > > nieprawdziwa a wręcz przekorna. Wytyka się słabości w języku jak i
          > > wiadomościach o swej ojczyznie, skrzetnie jednak omijając temat ciągłej
          > > zmasowanej polonizacji i idoktrynacji, ktόrej te osoby były tudzież
          > są nad
          > > al
          > > poddawane. Ten sposόb myślenia i argumentacji jest już dobrze znany
          > od lat
          > > siedemdziesiątych.
          > W tej chwili nie jestem pewien, o czym piszesz: o Niemcach z mniejszości
          > mieszkających w Polsce, czy o forumowiczach nadających z Niemiec..

          A jaka jest rόżnica?


          >
          > > Osoba ktόra, odważy się do tego krytycznie napisać coś o Polakach cz
          > y
          > > Polsce jest natychmiast wyzywana jako zdrajca, nazista "Volksdeutsch" &#
          > 8211; to
          > > słowo w Polsce jest używane jako obelga.
          > No właśnie, generalizacja. Każdemu wolno pisać krytycznie o Polsce lub
          > Polakach, zarówno Polakom, jak i innym. Ważny jest styl. A wybacz, ale czym
          > innym jest pisanie o wadach Polaków, niedostatkach ustrojowych, aferach itp.,
          a
          >
          > czym innym pisanie o "brudasach" czy "złodziejach" tak dla zasady. To już nie
          > jest krytykowanie, tylko prowokowanie, a z prowokowaniem - cóż, kończy się
          jak
          > się kończy (a co gorsza, powoduje wytworzenie negatywnego nastawienia na
          > przyszłość). Zastrzegam, że nie zamierzam tu rozstrzygać, kto zaczął.

          A gdzie nastawienien jest pozytywne?



          > > Oczywiście tym, ktόrzy są Niemcami chce się
          > > koniecznie pokazać, że nimi nie są, ale jednocześnie nie mόwi się, ż
          > e są
          > > Polakami.
          > Jak wcześniej:)
          Napisz jaka jest rόżnica?


          >
          > > Tu znόw zbliżamy się do definicji Volksdeutscha - czyli w polskim
          > > znaczeniu zdrajcy. Jest to sterotyp ktόry powstał w czasie wojny jak
          > i był
          > > potem przez władze komunistyczne specjalnie tematyzowany, odpowiednio
          > > kolportowany i w celach propagandowych wykorzystywany. Ten sterotyp żyje
          > do
          > > dzisiaj a dowodem tego jest międzyinnymi to forum.
          > Przesadzasz. Słowo volksdeutsch (folksdojcz) na terenach Polski (przypominam,
          > poddanych brutalnej okupacji niemieckiej) miało wydźwięk jednoznacznie
          > negatywny, a zjawisko było istotnie odbierane jako zdrada. Porównaj zresztą,
          > jak wyglądała ocena kolaboracji z Niemcami w innych państwach.
          > A że na Śląsku sytuacja volksdeutschów jest wyjątkiem od zasady - to już
          druga
          > sprawa; o tym zresztą nieraz chyba dyskutowaliśmy.

          Co do Volsdeutschόw na terenie Wojewodztwa Śląskiego to stanowili oni chyba
          wiekszość mieszkańcόw.
          Wojewόdztwo Śląskie to Katowice, Pszczyna, Rybnik, Tarnowskie Gόry od 1922
          należące do Polski, reszta Ślaska była integralną cześcią Niemiec i tam
          żadnych Volkslist nie było;przypominam ponieważ wielu osobą nie jest to wiadome
          a sporo ludzi pisze zawsze ogόlnikowo Śląsk.

          >
          > > Dlatego myśle, że nikt się nie odważy coś napisać. Starch wielu stałych
          > > dyskutantόw przed jakąkolwiek jednoznaczną definicją jest duży, gdyż
          > takie
          > > osoby jak bolko1335 tylko czekaj by tą wiotką argumentację natychmiast
          > > rozszarpać na strzępy jak i dana osobe odpowiednio ośmieszyć pokazując br
          > ak
          > > wiedzy jak i myślenie sterotypami.
          > No to czekam, aż mnie rozszarpiesz:) tylko nie powołuj się przy tym na własne
          > stereotypy.

          Ja nie taki straszny i nie z tej parafii, nikogo nie bedę rozszarpywał a
          spewnością nie moderatora;-)

          • bartoszcze Re: pr& & & & & #35; 35; 35; 35; 9 06.01.05, 00:56
            pistulka2 napisał:

            > > Tyle o bolku:) a teraz do meritum
            >
            > Czyż mamy tu tylko jedego takiego bolko? Jest ich tu pełno wymieniona metoda
            > dyskusji jest ogόlnie stosowana to po obu stronach, więc nie widzę nic czy
            > m by
            > się tak wyrόżniał prόcz tego, że szybko stał się perona non grata i j
            > ak pisałem
            > nie wierzę, że jest to spowodowane tym czy innym epitetem.
            Ale też ja staram się z żadnym takim bolkiem nie prowadzić dyskusji:) a za
            innych nie odpowiadam; jak swój na swego..
            A co do bolka osobiście - jego ostatnie wpisy (w tym wątku i w nowo założonym)
            dyskwalifikują go jako uczestnika dyskusji (tzn. można z nim prowadzić
            pyskówkę, ale ja się nie piszę)..

            > > Uwaga ogólna jest taka, że z jednej strony dopuszczasz się generalizacji,
            > a z
            > > drugiej strony zjawiska występujące w wielu miejscach starasz się pzrypis
            > ać
            > > specyficznie Polakom.
            >
            > A czy spotkałwś sie z jakąś inną opinią ze strony polskiej?
            Np. moją własną?
            Może być?

            > >
            > > > Wrόcę jednak do tematu wątka, dla wiekszości Polakόw każd
            > y, kto
            > > się w
            > > > Polsce wychował jest Polakiem.
            > > Czy w innych krajach nie ma podobnej zależności? Czy ktoś wychowany w
            > Niemczech
            > > nie jest "automatycznie" uznawany za Niemca?
            > >
            >
            > Zdecydowanie nie. Tu naprawdę zacznasz mieszać pojęcia. Czy Polacy na Litwie

            > Litwinami?
            > Czy Polacy w Kongresόwce byli Rosjanami?
            Czekaj, czekaj - kto tu myli pojęcia.
            Jak do tej pory i Ty, i ja, pisaliśmy o "uznawaniu" czy też "odbieraniu" danej
            osoby przez jej - powiedzmy - współobywateli, a nie o poczuciu narodowym danej
            osoby.

            > > > Niemcy, ktόrzy urodzili się po 1945 w Polsce są dla większości
            > Polak
            > > mi.
            > > > Ci ktόrzy jednoznacznie się jako Niemcy deklarują są uważani z
            > a sztu
            > > cznych
            > > > Niemcόw, natychmiast prόbuje się im pokazać, iż ich niem
            > ieckoś
            > > ć jest
            > > > nieprawdziwa a wręcz przekorna. Wytyka się słabości w języku jak i
            > > > wiadomościach o swej ojczyznie, skrzetnie jednak omijając temat cią
            > głej
            > > > zmasowanej polonizacji i idoktrynacji, ktόrej te osoby były tu
            > dzież
            > > są nad
            > > > al
            > > > poddawane. Ten sposόb myślenia i argumentacji jest już dobrze
            > znany
            > > od lat
            > > > siedemdziesiątych.
            > > W tej chwili nie jestem pewien, o czym piszesz: o Niemcach z mniejszości
            > > mieszkających w Polsce, czy o forumowiczach nadających z Niemiec..
            >
            > A jaka jest rόżnica?

            Taka, że nie przypominam sobie za bardzo dyskusji ani na temat mniejszości
            niemieckiej, ani udziału przedstawicieli mniejszości w dyskusjach na Forum.
            Natomiast grupa osób z Niemiec jest całkiem liczna. A skąd ci "Niemcy" się w
            BRD wzięli - znam wielu emigrantów stricte ekonomicznych, którzy przed wyjazdem
            do "rodziny do Efu" nic wspólnego z niemieckością nie mieli..

            > > > Osoba ktόra, odważy się do tego krytycznie napisać coś o Polak
            > ach cz
            > > y
            > > > Polsce jest natychmiast wyzywana jako zdrajca, nazista "Volksdeuts
            > ch" &#
            > > 8211; to
            > > > słowo w Polsce jest używane jako obelga.
            > > No właśnie, generalizacja. Każdemu wolno pisać krytycznie o Polsce lub
            > > Polakach, zarówno Polakom, jak i innym. Ważny jest styl. A wybacz, ale cz
            > ym
            > > innym jest pisanie o wadach Polaków, niedostatkach ustrojowych, aferach i
            > tp.,
            > a
            > >
            > > czym innym pisanie o "brudasach" czy "złodziejach" tak dla zasady. To już
            > nie
            > > jest krytykowanie, tylko prowokowanie, a z prowokowaniem - cóż, kończy si
            > ę
            > jak
            > > się kończy (a co gorsza, powoduje wytworzenie negatywnego nastawienia na
            > > przyszłość). Zastrzegam, że nie zamierzam tu rozstrzygać, kto zaczął.
            >
            > A gdzie nastawienien jest pozytywne?
            Czyje?
            Ja nie mam negatywnego nastawienia do nikogo, chyba że "zasłuży" sobie na nie
            swoimi wypowiedziami (np. Marek der Schlesier, ballest, bolko1335, koczisss,
            WielkiPolskiSlask i zapewne jeszcze paru innych)
            Czy zaryzykujesz twierdzenie, że większość dyskutantów "niemieckich" jest
            pozytywnie nastawiona do Polaków?

            > > > Oczywiście tym, ktόrzy są Niemcami chce się
            > > > koniecznie pokazać, że nimi nie są, ale jednocześnie nie mόwi
            > się, ż
            > > e są
            > > > Polakami.
            > > Jak wcześniej:)
            > Napisz jaka jest rόżnica?
            Napisz kogo masz na myśli.

            > > Przesadzasz. Słowo volksdeutsch (folksdojcz) na terenach Polski (przypomi
            > nam,
            > > poddanych brutalnej okupacji niemieckiej) miało wydźwięk jednoznacznie
            > > negatywny, a zjawisko było istotnie odbierane jako zdrada. Porównaj zresz
            > tą,
            > > jak wyglądała ocena kolaboracji z Niemcami w innych państwach.
            > > A że na Śląsku sytuacja volksdeutschów jest wyjątkiem od zasady - to już
            > druga
            > > sprawa; o tym zresztą nieraz chyba dyskutowaliśmy.
            >
            > Co do Volsdeutschόw na terenie Wojewodztwa Śląskiego to stanowili oni chyb
            > a
            > wiekszość mieszkańcόw.
            > Wojewόdztwo Śląskie to Katowice, Pszczyna, Rybnik, Tarnowskie Gόry o
            > d 1922
            > należące do Polski, reszta Ślaska była integralną cześcią Niemiec i tam
            > żadnych Volkslist nie było;przypominam ponieważ wielu osobą nie jest to
            wiadome
            > a sporo ludzi pisze zawsze ogόlnikowo Śląsk.
            Ale nie zmienia to jednoznacznie negatywnego odbioru tego słowa poza Śląskiem
            (w rozumieniu tej części, gdzie volkslista występowała). I o ile można i nalezy
            edukowac osoby spoza Śląska w zakresie specyfiki problemu na Śląsku, to jednak
            volksdeutsch z Warszawy zawsze będzie bardzo czarnym charakterem.
    • grba "Duńczycy" 04.01.05, 22:41
      W Niemczech, zaraz po II wojnie światowej, 500 000 (słownie pięćset tysięcy)
      obywateli Niemiec zadeklarowało narodowość duńską. Dzisiaj pomimo, że nie było
      wysiedleń, emigracji, wynaradawania obecnie pozostało tylko 40 000 (słownie
      czterdzieści tysięcy). Na pytanie co się stało z resztą Duńczyków, w Kilonii
      można usłyszeć, że byli to "Speckdanen" - Duńczycy słoninowi. Czy coś wam to
      przypomina?
      • rico-chorzow Re: "Duńczycy" 04.01.05, 22:49
        grba napisał:

        > W Niemczech, zaraz po II wojnie światowej, 500 000 (słownie pięćset tysięcy)
        > obywateli Niemiec zadeklarowało narodowość duńską. Dzisiaj pomimo, że nie
        było
        > wysiedleń, emigracji, wynaradawania obecnie pozostało tylko 40 000 (słownie
        > czterdzieści tysięcy). Na pytanie co się stało z resztą Duńczyków, w Kilonii
        > można usłyszeć, że byli to "Speckdanen" - Duńczycy słoninowi. Czy coś wam to
        > przypomina?

        Tak,ostatnią polską ustawę o mniejszościach - Tsunami Ustawę -.
      • Gość: harc mistrz Re: "Duńczycy" IP: 62.233.241.* 04.01.05, 23:36
        TAKA NATURA - JAKA KONIUNKTURA!!!
        No cóż, jak nie słonina, to "pakety z Efu"...
        Czy to ważny motyw?! Po prostu: kupa śmiechu!
        (HKP)
        ...
        CZUJ, CZUJ, CZUWAJ, GRBA!!!
        - Ha, ha, ha, ha, ha!!! (*****)
        Dzięki za post.
        • rico-chorzow Re: "Duńczycy" 04.01.05, 23:42
          Gość portalu: harc mistrz napisał(a):

          > TAKA NATURA - JAKA KONIUNKTURA!!!
          > No cóż, jak nie słonina, to "pakety z Efu"...
          > Czy to ważny motyw?! Po prostu: kupa śmiechu!
          > (HKP)
          > ...
          > CZUJ, CZUJ, CZUWAJ, GRBA!!!
          > - Ha, ha, ha, ha, ha!!! (*****)
          > Dzięki za post.



          Jaka KULTURA,
          Taka KONIONKTURA,

          proszę bardzo,posyłam nowy
    • grba "Niemcy" 05.01.05, 00:45
      W mniejszościowych szkołach niemieckich w Danii ("Nachschule"), do których
      uczęszczają uczniowie po siódmej klasie szkoły duńskiej, nie można znaleźć
      ucznia, z którym można porozumieć się po niemiecku, pomimo komfortowych
      warunków nauki (nauczyciel na 5 uczniów). Mniejszośc niemiecka w Danii głosi
      tezę, że Niemiec w Danii nie musi znać języka niemieckiego.
      • Gość: harc mistrz Re: "Niemcy" IP: 62.233.241.* 05.01.05, 01:10
        ALBOWIEM...
        Nie matura,
        Lecz chęć szczera,
        Zrobi z ciebie
        Deutsch...era!
        (HKP)
        ...
        CZUWAJ, GRBA!!!
        • rico-chorzow Re: "Niemcy" 05.01.05, 01:33
          Gość portalu: harc mistrz napisał(a):

          > ALBOWIEM...
          > Nie matura,
          > Lecz chęć szczera,
          > Zrobi z ciebie
          > Deutsch...era!
          > (HKP)
          > ...
          > CZUWAJ, GRBA!!!


          Ktoś oddzielił Cię od snów,
          Bo głupoty opowiadasz znów,
          Matura też Twe wielkie orędzie,
          Twoja,jednak Jej nigdy nie zdobędzie,

          Czuwaj Grba,
          pedziou guchy,
          do pnia.

          • Gość: harc mistrz - Ech, gdybym był młodszy Rico, gdybym był młodsz IP: 62.233.241.* 05.01.05, 02:42
            y...
            To z przyjemnością, p.Kolego,
            Uczyłbym się języka Goethe'go.
            (HKP)
            ...
            CZUWAJ!!!
            • Gość: ? Re: - Ech, gdybym był młodszy Rico, gdybym był m IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.01.05, 02:54
              Gość portalu: harc mistrz napisał(a):
              > y...
              > To z przyjemnością, p.Kolego,
              > Uczyłbym się języka Goethe'go.

              moze jestes kolego po prostu za bardzo spolonizowany, aby moc dokonywac takich
              dziel?...
      • rico-chorzow Re: "Niemcy" 05.01.05, 01:22
        grba napisał:

        > W mniejszościowych szkołach niemieckich w Danii ("Nachschule"), do których
        > uczęszczają uczniowie po siódmej klasie szkoły duńskiej, nie można znaleźć
        > ucznia, z którym można porozumieć się po niemiecku, pomimo komfortowych
        > warunków nauki (nauczyciel na 5 uczniów). Mniejszośc niemiecka w Danii głosi
        > tezę, że Niemiec w Danii nie musi znać języka niemieckiego.


        Sądzę,to ich rzecz,ja nie widzę szkół mniejszościowych,śląskich W Sląsku.
      • pistulka2 Dania to nie GS 05.01.05, 11:33
        Pare lat temu byłem w Danii na spotkaniu z tamtejszą mniejszościa niemiecką, i
        niestety nie mogę twych informacji potwierdzić. Dzieci mόwiły dobrym niemieckim
        i to juz w przedszkolu.
        Faktem jednak jest, że następuje stopniowa dobrowolna asymilacja, to dotyczy
        rownież drugiej strony, czyli Duńczykόw w Niemczech.

        Na Gόrnym Śląsku nie bylo od 1945 żadnych niemieckich szkόł a do tego nauka
        jezyka niemieckiego nawet jako obcego byla w szkołach do 1989 zakazana.
        Używanie niemieckiego w miejscach publicznych jak i w domu było przez długie
        lata sankcjonowane. Dziś dalej nie ma niemieckich szkόł!
        W tych warunkach jest rzeczą normalną , że u wielu Niemcόw na Śląsku znajomość
        języka ojczystego jest słaba, to jednak nie zmienia faktu, że są Niemcami.
        Oczywiscie tez na Gόrnym Śląsku mamy do czynienia z asymilacją, ktόra niestety
        w przeciwienstwie do Danii została w wiekszości przypadkόw wymuszona i należy
        ją nazwać polonizacją
    • grba Los Niemców w Danii 05.01.05, 11:02
      Los Niemców w Danii po zakończeniu II wojny światowej.

      Okupacja niemiecka Danii była o wiele łagodniejsza od niemieckiej okupacji
      Polski. W pierwszym dziesięcioleciu po wojnie, Duńczycy swoimi działaniami
      właściwie sparaliżowali mniejszość niemiecką. Zrównali z ziemią wszystkie
      pomniki niemieckie, bez wdawania się w dyskusję jakie krzyże na nich się
      znajdowały. Pozamykali wszystkie szkoły mniejszościowe, uwięzili pastorów
      ewangielickich za kolaborację z Niemcami hitlerowskimi. Niemców poddali ścisłej
      kontroli policyjnej.
      Dzisiaj Duńczycy przyznają, że represje zastosowane po wojnie wobec całej
      populacji niemieckiej, w więc na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej były
      niedopuszczalne i przesadzone. Niechętnie się je wspomina, jako przejaw
      odreagowania okresu wojny i niemieckiej okupacji.
      • pistulka2 Dyskusja o pomniki? 05.01.05, 11:50
        grba napisał:

        > Zrównali z ziemią wszystkie
        > pomniki niemieckie, bez wdawania się w dyskusję jakie krzyże na nich się
        > znajdowały.

        Grba powiedz prosze, gdzie na Gόrnym Śląsku dykutowno po 1945 na temat krzyży
        na niemieckich pomnikach?
        • grba Duński lew z Flensburga i jego przygody 06.01.05, 19:00

          www.ghwk.de/engl/exhibit-garden/flensburg_lion.htm
          Kiedy wróci na swoje pierwotne miejsce?
    • pistulka2 Re: niemcy czy nie niemcy 05.01.05, 11:45
      Niestety nikt sie na odpowiedź nie zdecydował, jedynie parę dwuznacznych
      porόwnań i sporo pisania nie na temat.
      Szkoda, gdyż temet jest ciekawy.
      Jednak nawet w tych paru wpisach można zauważyc to o czym już wcześniej
      pisałem, że uważa się niemieckość jako koniunkturalne zachowanie. Jeżeli taką
      tezę przyjać za prawdziwą, to wynikało by z tego, że ci ludzie w rzeczywistości
      są Polakami a nie Niemcami?
      Idąc dalej należało by powiedzieć, że nie ma Niemcόw w Polsce! Cholera, czy już
      gdzieś tego pare lat temu nie słyszałem?
      • Gość: braid Re: niemcy czy nie niemcy IP: 62.206.176.* 05.01.05, 12:16
        > tezę przyjać za prawdziwą, to wynikało by z tego, że ci ludzie w
        rzeczywistości
        >
        > są Polakami a nie Niemcami?
        > Idąc dalej należało by powiedzieć, że nie ma Niemcόw w Polsce! Cholera, cz
        > y już
        > gdzieś tego pare lat temu nie słyszałem?

        Niee... Polakami byli w latach 70 , kiedy to obwiszeni medalami gorniczymi
        wychodzili obkupieni ze sklepow tzw "gorniczych"
        To jest wlasnie ten synonim sloniny !!

        Ps... czy wiedzieliscie jak taka niewinna Norwegia obeszla sie straszliwie
        nieludzko z Norwezkami ktore mialy dzieci z okupantem niemieckim?
        Ciekawe skad w tym kraju tak malo zdewastowanym okupacja
        bylo tyle nienawisci i checi zemsty na (po)niemieckich dzieciach?

        Otoz Norwezki ktore poczely dziecko z Niemcem uznano za osoby "nienormalne"
        i psychopatyczne. Dzieci tych zwiazkow uznano jako " material genetyczny
        najnizszej kategori" ( jako dzieci nienormalnych kobiet i takiz ojcow)
        Istnialy plany wyslania tych dzieci do Australi aby nie byly zagrozeniem dla
        czystego materialu genetycznego Norwegow.
        Poniewaz alianci sie nie zgodzili na takie rozwiazanie ..pozamykano te dzieci w
        szpitalach psychiatrycznych . Dzis osoby te zadaja oficjalnie odszkodowan od
        rzadu Norwegi.
        193.192.165.83/cgi-bin/cyfra/base/base.pl?000014&tajemnica%20nazistowskiej%20norwegii

        "Pod koniec wojny, po wycofaniu z Norwegii oddziałów niemieckich, wiele z tych
        dzieci traktowano z pogardą i poniżano. Część trafiła do domów dziecka, gdzie
        znosiła ataki silniejszych, znęcanie się, a nawet napaści na tle seksualnym.
        Inne, uznane za opóźnione w rozwoju, umieszczono w szpitalach psychiatrycznych.
        Uzasadniano to twierdzeniem, że ich matki musiały być szalone, by płodzić
        dzieci z Niemcami."

        www.taz.de/pt/2004/07/05/a0128.nf/text
        "Eine 1945 eingesetzte "Kriegskinderkommission" erwog, alle "Kriegskinder" nach
        Australien zu verfrachten. Eine Ärztekommission war zu dem Ergebnis gelangt,
        dass diese Personengruppe "minderwertige Gene" habe, von denen eine permanente
        Gefahr für die norwegische Gesellschaft ausgehen könnte.

        Ps: pistulka2 ..ciagle nie odpowiedziales mi na pytanie jak sie ma
        "wasserpolnisch" do "kanackendeutsch" moze jednak nas oswiecisz?


        • pistulka2 Re: niemcy czy nie niemcy 05.01.05, 17:11
          Gość portalu: braid napisał(a):

          > Niee... Polakami byli w latach 70 , kiedy to obwiszeni medalami gorniczymi
          > wychodzili obkupieni ze sklepow tzw "gorniczych"
          > To jest wlasnie ten synonim sloniny !!

          Czyżby był to Futterneid?
          Interesujacy jest fakt, że w latach 70-tych około 250 tyś starało sie o wyjaz
          do Niemiec,
          Śląsk opuściło prawie 150tyś Niemcόw i Ślązakόw.
          • Gość: harc mistrz Re: niemcy czy nie niemcy IP: 62.233.241.* 05.01.05, 18:01
            Na te masowe wyjazdy do Niemiec trzeba trochę inaczej patrzeć.
            W całej Polsce ówczesnej, oddzielonej od demokracji i od cywilizacji zachodniej
            tzw. "żelazną kurtyną", w bardzo wielu środowiskach była ogromna fascynacja
            ZACHODEM, ilością i jakością posiadanych samochodów, standardem życia etc.
            etc. - i była przemożna chęć wyjechania albo nawet ucieczki za tą kurtynę, na
            ten wymarzony zachód, do tego wspaniałego świata - utożsamianego niemal z...
            rajem (dla niektórych z... "Rajchem"). Skojarzenie jest zabawne!
            Był to tak ogromny i nawarstwiany latami KOMPLEKS psychospołeczny, że obecnie
            niewielu ludzi może go sobie w pełni wyobrazić. Ale tak istotnie było!!!
            W tym kontekście dla wielu mieszkańców Śląska, którzy nigdy nie byli i nigdy
            nie czuli się Niemcami, otworzyła się możliwość łatwego wyjazdu lub nawet
            wyemigrowania do tego... raju (Reichu), opiewanego w świadomości społecznej,
            jako kraina wszelkiej szczęśliwości i niewyobrażalnego dobrobytu.(!)
            Całe rodziny wyjeżdżały. Kto tylko żyw! I uważano to za okazję i... awans
            społeczny.
            Znam przypadki, gdzie pozostawali tylko nieliczni z tych rodzin, którzy długo i
            jak tylko mogli opierali się przed wyjazdem do Niemiec (z sobie tylko wiadomych
            powodów), aby w końcu ulec - i wyjechać na zawsze. Bo tak silna ogólna była
            tendencja, moda i swoista presja społeczna...
            Sądzę, że tamten okres i prawdziwe motywy owego osobliwego EXODUSU wymagają
            rzetelnych i obiektywnych badań (nie na użytek polityki i propagandy).
            ...
            CZUWAJ, ROZSĄDKU I OBIEKTYWIŹMIE!!!
            • Gość: marek polskie narzekanie na "germanizacje" :) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.01.05, 18:10
              nie opowiadaj bzdur!

              gdyby Prusy kiedykolwiek w swojej historii zachowywali sie w stosunku do
              Polakow tak, jak Polacy po 1922 lub 1945 na Slasku w stosunku do Nie-polakow,
              to nigdy nie musielibyscie narzekac na tzw. "germanizacje"--> Polacy dawno
              opusciliby te tereny!
            • Gość: mareczek PS IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.01.05, 18:17
              mozesz jeszcze napisac jacy to wy Polacy BYLISCIE; JESTESCIE I BEDZIECIE dobrzy
              dla nie_polakow
            • Gość: Pytek Re: niemcy czy nie niemcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 00:32
              S'mjatali przed polskoom "kulturoom", "tolerancyjoom" i "dobrobytym"?
    • Gość: Alojz Re polacken raus aus Schlesien!!! IP: *.j.pppool.de 05.01.05, 19:44
      www.oberschlesien-aktuell.de/volkslieder/o/osliebhei/osliebhei.htm
      Noch ist Schlesien nicht verloren!!!!
      • Gość: harc mistrz RAUSRAUSRAUSRAUSRAUSRAUSRAUSRAUSRAUSRAUSRAUSRAUSRA IP: 62.233.241.* 05.01.05, 20:04
        Czyli od RAUS - do SRA (jak powyżej w "Temacie")...
        Tak otto kończy się wszelka dySSkusja z Wami, kameraden!
        (HKP)
        ...
        CZUWAJ!!!
      • Gość: Pit Re: Re polacken raus aus Schlesien!!! IP: 150.254.85.* 05.01.05, 20:07
        Szkodzi ci na ten twoj schloonzackowski czerep najtanszy alkochol z aldiego,
        ktory jak widze z twoich postow spozywasz w nadmiarze. Moze zaszkodzic takze na
        zoladek, wwazej abys nie zazygal klawiatury alojz....
    • bolko1335 do hauptmanka!!!!!!!!!!!!! 06.01.05, 00:29
      witam cie raeuberhaupmann pistulka, dzieki za uznanie.
      jak widac po wpisach jestes w porzadku ale troche za bardzo tu grasz
      gentelmana tu nie wiener ball ale wszechpolacki chlew, tu sie fraka i lakierek
      nie ubiera!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • mds1 Re: do hauptmanka!!!!!!!!!!!!! 06.01.05, 00:36
        juz nie przesadzaj!!!
        polskie h... sa OK!!!
        :)
        • Gość: rapik Re: do hauptmanka!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 23:39
          Cza!
          Norwehi szom barczo mondre.
          Ona wiecza sze Niemczy to nie Germanie.
          No ale Niemczy o tym nie wieczom.
          Jedne czo sie na nich posznali.
          Ja szawsze czulem sze Niemczy nie szom normalne.
          No bo ktory normalny czlowek no szfecie wypowiado fojnem ZSRR?(Rossi).
          Pszeczesz ich szie boiom nowet Chinczyky i Amerykany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka