Slask, Schlesien

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.06.05, 12:04
Schlesien padlo lupem Polakow. Czy mozna jednak zagwarantowac, ze Schlesien w
przyszlosci pozostanie przy Polsce?....
    • Gość: Pytek Re: Slask, Schlesien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.05, 12:19
      A po co?
    • hermann5 Re: Slask, Schlesien 04.06.05, 14:13
      Czymu ino Śląsk i Schlesien. Sóm jeszcze trzi inne miana w trzech innych
      jynzykach: Ślónsk, Slezsko i łacińsko Silesia, kere to miano je używane we
      angelskim, francuskim, hiszpańskim i inkszych.
      To, że sam były użyte ino te dwie piyrsze, wskazuje, że tyn wóntek mo być z
      założynio tyndyncyjny.

      Pzdr
    • silesia7 Re: Slask, Schlesien 04.06.05, 15:03
      gwarancji nie ma, ale jest prawie pewne, ze Slask nie zmieni juz przynaleznosci panstwowej, nawet gdy bedzie cieszyl sie autonomią - przynajmniej w ciagu najblizszych 50 lat.
      • Gość: Kachlok Re: Slask, Schlesien IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.05, 20:24
        A skont ty to tak wjysz - proroku`?

        Pyrsk !
        Kachlok
      • wiksadyba1 Re: Slask, Schlesien 04.06.05, 20:36
        Nie wiem, czy to pytanie można w ogóle do traktować na serio. Szans czy -jak
        kto woli - ryzyka zmiany przynależności państwowej Śląska (no chyba, że
        przejdzie do Czech:)) ani w ogóle tzw. ziem zachodnich nie ma w dającej się
        jako tako przewidzieć przyszłości (to znaczy nie uwzględniając jakichś zupełnie
        nowych zdarzeń w polityce światowej, których w tej chwili nie jesteśmy sobie w
        stanie wyobrazić). Powody są 2 rodzajów:
        Po pierwsze pokojowa integracja Europy powoduje, że hasła zmiany granic nie
        mają, przynajmniej dziś, żadnego znaczenia politycznego, ani nie są "konieczne"
        dla interesów danego państwa (skoro można je załatwić np. pokojową ekspansją
        ekonomiczną, kulturową etc.). Po drugie, nie jest to możliwe przy obecnej
        sytuacji demograficznej Niemiec i spadającej, chyba nieuchronnie, pozycji tego
        państwa w świecie.
        Bardziej prawdopodobna jest już "polonizacja" przygranicznych terenów dawnej
        NRD:) Już w tej chwili można kupić tuż za Odrą tańsze i lepsze mieszkanie niż
        po stronie polskiej. Opłaca się więc to nawet tym, którzy pracować będą dalej w
        Polsce. Na razie nie ma jednak dużego zainteresowania. Zobaczymy, co będzie po
        wejściu Polski do Schengen.

        Czym innym jest natomiast perspektywa federalizacji Europy, która dzieliłaby
        się na regiony, nie państwa. W takiej sytuacji Śląsk nie przeszedł by do innego
        państwa narodowego, ani nie stał by się odrębnym państwem, ale byłby częścią
        jednego państwa europejskiego, zaś państwowość polska, podobnie jak niemiecka,
        brytyjska czy francuska przestała by odgrywać rolę, nawet jeżeli państwa
        narodowe zachowały by jakieś szczątkowe kompetencje.
        To jednak odległa perspektywa, być może bardzo odległa, co pokazały ostatnie
        wydarzenia we Francji i Holandiii.
        • Gość: Pytek Re: Slask, Schlesien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.05, 21:11
          Przepoomnieli`s'cie, co My podpadoomy pod Vaticanum?

          Irze mooma swojyh Ksioonrzyntoow Kos'cioua!?
          • wiksadyba1 Re: Slask, Schlesien 05.06.05, 04:47
            A co to ma do rzeczy???
        • eichendorff Re: Slask, Schlesien 06.06.05, 09:15
          wiksadyba1 napisał:

          > Nie wiem, czy to pytanie można w ogóle do traktować na serio.

          To raczej wypociny jakiegoś, pozbawionego jakiejkolwiek wyobraźni, prowokatora.
          Nie przejmowałbym się więc takimi tekstami, choć jak zajrzą do tego wątku
          forumowi wszechpolacy, to zacznie się skowyt... :-)

          > Szans czy -jak kto woli - ryzyka zmiany przynależności państwowej Śląska (no
          > chyba, że przejdzie do Czech:)) ani w ogóle tzw. ziem zachodnich nie ma w
          > dającej się jako tako przewidzieć przyszłości (to znaczy nie uwzględniając
          > jakichś zupełnie nowych zdarzeń w polityce światowej, których w tej chwili
          > nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić). Powody są 2 rodzajów:
          > Po pierwsze pokojowa integracja Europy powoduje, że hasła zmiany granic nie
          > mają, przynajmniej dziś, żadnego znaczenia politycznego, ani nie
          > są "konieczne" dla interesów danego państwa (skoro można je załatwić np.
          > pokojową ekspansją ekonomiczną, kulturową etc.).

          Zgadzam się w 100%.

          > Po drugie, nie jest to możliwe przy obecnej sytuacji demograficznej Niemiec i
          > spadającej, chyba nieuchronnie, pozycji tego państwa w świecie.

          To akurat nie jest dla mnie żadnym argumentem. Wojny (czy kryzysy
          międzynarodowe) wywołują najczęściej państwa, w których są problemy wewnętrzne.
          Rządzący chcą w ten sposób odwrócić uwagę społeczeństwa od własnej
          nieudolności. To co obecnie wyczynia Schroeder jest - wbrew pozorom - bardzo
          groźne. Choć - nie ukrywam - że groźniejsze są poczynania Chiraca. Przez tych
          dwóch patałachów, cała integracja europejska może się cofnąć (ale może też
          przyspieszyć, choć wbrew ich "wizji" zjednoczonej Europy).

          > Bardziej prawdopodobna jest już "polonizacja" przygranicznych terenów dawnej
          > NRD:) Już w tej chwili można kupić tuż za Odrą tańsze i lepsze mieszkanie
          > niż po stronie polskiej. Opłaca się więc to nawet tym, którzy pracować będą
          > dalej w Polsce. Na razie nie ma jednak dużego zainteresowania. Zobaczymy, co
          > będzie po wejściu Polski do Schengen.

          Wolny rynek nieruchomości doprowadzi do zrównania cen na terenach po obu
          stronach Odry i Nysy Łużyckiej.

          > Czym innym jest natomiast perspektywa federalizacji Europy, która dzieliłaby
          > się na regiony, nie państwa. W takiej sytuacji Śląsk nie przeszedł by do
          > innego państwa narodowego, ani nie stał by się odrębnym państwem, ale byłby
          > częścią jednego państwa europejskiego, zaś państwowość polska, podobnie jak
          > niemiecka, brytyjska czy francuska przestała by odgrywać rolę, nawet jeżeli
          > państwa narodowe zachowały by jakieś szczątkowe kompetencje.
          > To jednak odległa perspektywa, być może bardzo odległa, co pokazały ostatnie
          > wydarzenia we Francji i Holandiii.

          A może właśnie w tych wydarzeniach należy dostrzec szansę na szybsze
          rozpropagowanie idei Europy Regionów?
          Klęska konstytucji we Francji i Holandii, oraz powolny upadek Schroedera po
          wyborach w Westfalii, mogą - paradoksalnie - przyczynić się, poprzez osłabienie
          europejskiego "jądra" Paryż-Berlin, do zastąpienia lansowanej przez ten duet
          koncepcji europejskiego superpaństwa (z centrami decyzyjnymi właśnie w tych
          miastach), koncepcją silnych, równych sobie, w dużym stopniu niezależnych od
          państw członkowskich UE, Regionów, które w miarę upływu czasu będą otrzymywać
          coraz to nowe prerogatywy, aż do całkowitego zastąpienia państw narodowych
          przez Regiony. To baaaaaaaardzo odległa perspektywa, ale może akurat teraz jest
          do niej bliżej niż kiedykolwiek wcześniej?
    • builder Re: Slask, Schlesien 04.06.05, 23:08
      Gość portalu: RODAK napisał(a):

      > Schlesien padlo lupem Polakow. Czy mozna jednak zagwarantowac, ze Schlesien w
      > przyszlosci pozostanie przy Polsce?....

      piszysz na Kattovicach=cziy uwaz`osz, zy to je S`loonsk=(OGOOLNY)?,
      bo jo uwaz`om, zy to jiy ino Go`rnysloonsk a too inno kraina,
      starej siy ni poro`wnywac` Nos Go`rnos`loonzako`w do tiych badylarzy spoza
      naszyj krainy,
      jak mosz jakiyes` argumynty tou je podej,

      the builder,

      ps; niy matlej tukej synek,
    • Gość: . . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 17:58
      .
Pełna wersja