Dodaj do ulubionych

Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi

23.06.05, 12:09
W ten wątek proponuję wrzucać te wszystkie sprawy, które u nas, na Śląsku, są
spieprzone dzięki niekompetencji władz centralnych. Wprawdzie możemy o nich
przeczytać artykuły, ale - wydaje mi się - że nie zdajemy sobie sprawy jak
tego jest dużo.
Obserwuj wątek
    • eichendorff Bramki na A-4 w obrębie GOP-u 23.06.05, 12:12
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2782122.html
      "Do tej pory Dyrekcja Generalna Dróg Krajowych i Autostrad obiecywała bowiem,
      że do Gliwic będziemy podróżować za darmo"
      Skandal - to za małe słowo!
      • Gość: rodak3 Re: Bramki na A-4 w obrębie GOP-u IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.06.05, 12:20
        infrastruktura autobahn! za malo zjazdow, podwojne moste, zle oznakowanie itp,
        itd.
        i przede wszystkim ta bezmyslnosc, z ktora przyjmuje sie gorsze wzorce tylko
        dlatego, by nie przyjac niczego niemieckiego.np. francuski przestarzaly system
        pobierania mautu, kiedy czesi beda realizowac tollcolect itp.

        w zaleznosci jak sie rozwinie rozmowa na ten temat, podam wiecej informacji
        • Gość: Hanys Re: Bramki na A-4 w obrębie GOP-u IP: 212.106.130.* 23.06.05, 15:20
          mozesz cos wiecej napisac o tollcolekcie???
          • Gość: rodack Re: Bramki na A-4 w obrębie GOP-u IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.06.05, 19:58
            nie potrzeba specjalnej infrastruktury typu "tiefbau" ani specjalnych urzadzen
            w pojazdach (jak np. w ciezarowkach). Jedynym wymaganiem sa bramki w waznych
            punktach wezlowych autobahny. system na nich zainstalowany skanuje np. numery
            rejestracyjne przejezdzajacych pojazdow (egal czy pkw, czy lkw) i przekazuje te
            dane droga radiowa do centralnej bazy danych.

            masz jakies specjalne pytania?
            • rico-chorzow Re: Bramki na A-4 w obrębie GOP-u 23.06.05, 20:25
              Gość portalu: rodack napisał(a):

              > nie potrzeba specjalnej infrastruktury typu "tiefbau" ani specjalnych urzadzen
              > w pojazdach (jak np. w ciezarowkach). Jedynym wymaganiem sa bramki w waznych
              > punktach wezlowych autobahny. system na nich zainstalowany skanuje np. numery
              > rejestracyjne przejezdzajacych pojazdow (egal czy pkw, czy lkw) i przekazuje te
              >
              > dane droga radiowa do centralnej bazy danych.
              >
              > masz jakies specjalne pytania?


              Co są - pkw,czy lkw -?
              • Gość: rodack Re: Bramki na A-4 w obrębie GOP-u IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.06.05, 22:28
                mein lieber, czy ty chcesz mnie wziac na ramie?
                • rico-chorzow Re: Bramki na A-4 w obrębie GOP-u 23.06.05, 23:19
                  Gość portalu: rodack napisał(a):

                  > mein lieber, czy ty chcesz mnie wziac na ramie?




                  Mein Lieber,ich nicht,jede Last ist mir zu schwer,vielleicht die,którzy nie
                  zrozumieli pkw i lkw?,wezmą Pana auf die Schulter.
                  • Gość: rodack Re: Bramki na A-4 w obrębie GOP-u IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.06.05, 23:55
                    chyba sie nie zrozumielismy tak do konca, albo chesz mnie naprawde wziac na
                    ramie :).
                    myslalem tutaj o:
                    de.wiktionary.org/wiki/auf_den_Arm_nehmen
                    a nie o:
                    "auf die leichte Schulter nehmen"!

                    Glück Auf!!!
                    • Gość: rodack ps IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.06.05, 00:08
                      ale w sumie nie kazdy Slazak musi koniecznie rozumiec niemiecki, albo?
                      • rico-chorzow Re: ps 24.06.05, 00:21
                        Gość portalu: rodack napisał(a):

                        > ale w sumie nie kazdy Slazak musi koniecznie rozumiec niemiecki, albo?


                        Nie,nie każdy,dlatego czekam na przetłumaczenie - pkw i lkw -.
                        • Gość: rodack Re: ps IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.06.05, 00:28
                          willst du mich echt auf den arm nehmen? muß dies sein?
                          übersetze bitte Deinen Landsleuten die zwei sehr gängigen Abkürzungen.

                          vielen Dank vorab und wenn Du dich dumm stellst, kommst du leider heutzutage
                          nicht mehr durch! dies nur zu deiner Info. Die Wzechpolackis wissen's
                          inzwischen...

                          schönen Gruß
                          • rico-chorzow Re: ps 24.06.05, 00:55
                            Gość portalu: rodack napisał(a):

                            > willst du mich echt auf den arm nehmen? muß dies sein?
                            > übersetze bitte Deinen Landsleuten die zwei sehr gängigen Abkürzungen.
                            >
                            > vielen Dank vorab und wenn Du dich dumm stellst, kommst du leider heutzutage
                            > nicht mehr durch! dies nur zu deiner Info. Die Wzechpolackis wissen's
                            > inzwischen...
                            >
                            > schönen Gruß



                            Ja nie napisałem te skróty,więc należy się pańskiej strony je
                            przetłumaczyć,wyjaśnić,und übrigens meine Landsleute,ssan Oberschlesier,

                            Griytzi Sie
                            • Gość: rodack Re: ps IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.06.05, 01:01
                              wenns so ist, wie du dies beschreibst, dann treffen wir uns vielleicht in
                              Nürnberg in 2 Wochen, oder?
      • eichendorff Re: Bramki na A-4 w obrębie GOP-u 30.08.05, 11:33
        miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2892062.html
        Renomowana brytyjska firma doradcza Mott MacDonald będzie się zastanawiać, jak
        rozwiązać problem bezpłatnego przejazdu autostradą A4 na terenie aglomeracji
        katowickiej. Na bramkach wjazdowych dostaniemy najpewniej tzw. bilety zerowe
        Kontrakt z firmą Mott MacDonald podpisano w minioną niedzielę. Brytyjscy
        inżynierowie będą mieli trudne zadanie. Nie potrafiła sobie z nim jak dotąd
        poradzić Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Chodzi o to, jak sprawić, by
        mieszkańcy aglomeracji katowickiej nie płacili za przejazd autostradą A4 z
        Katowic do Gliwic?
        Pierwszy punkt poboru opłat stanie już w Chorzowie Batorym lub w Rudzie
        Śląskiej Wirku, drugi w Żernikach koło Gliwic. Oprócz tego przy zjazdach z
        autostrady w Bojkowie, Ostropie i Kleszczowie ustawione zostaną mniejsze bramki.
        Takie rozmieszczenie bramek zdenerwowało śląskich kierowców. Do tej pory GDDKiA
        obiecywała bowiem, że do Gliwic będziemy podróżować za darmo. - Z opłat na
        pewno będą zwolnieni kierowcy, którzy mieszkają w aglomeracji katowickiej -
        uspokaja Andrzej Maciejewski, rzecznik prasowy GDDKiA.
        Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Mott MacDonald zaproponował już wstępne
        rozwiązania. Punkty poboru opłat - jego zdaniem - można przesunąć poza
        województwo śląskie. Pomysł jest jednak zbyt kosztowny i prawdopodobnie
        wyląduje w koszu.
        Najbardziej prawdopodobne rozwiązanie to wprowadzenie tzw. biletów zerowych.
        Będziemy je odbierać na bramkach ustawionych na drogach dojazdowych do
        autostrady A4, m.in. przed węzłem Murckowska, w Bojkowie, Ostropie i
        Kleszczowie. Każdy, kto w punkcie poboru opłat pokaże taki bilet, nie zapłaci
        za przejazd śląskim odcinkiem A4.
        To rozwiązanie ma jednak jeden poważny minus. Z biletów zerowych na śląskim
        odcinku A4 będą mogli też korzystać kierowcy spoza aglomeracji katowickiej.
        Wystarczy tylko, że na A4 wjadą bocznymi drogami w rejonie Katowic czy Gliwic. -
        Po to wynajęliśmy firmę doradczą, żeby poradziła sobie z tym problemem - mówi
        Maciejewski.
        Budowa bramek rozpocznie się w przyszłym roku, po wyłonieniu koncesjonariusza,
        czyli firmy pobierającej opłaty.
        Do przetargu, który rozstrzygnięty zostanie we wrześniu, staną dwie firmy:
        Stalexport Autostrada Śląska i Autostrada Południe.
    • eichendorff Karty chipowe Śląskiej Kasy Chorych "do hasioka"! 23.06.05, 12:20
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2776070.html
      Niby dlaczego na Śląsku ma działać rejestr usług medycznych jeśli w całej
      Polsce nie działa? Przecież tu też są cwaniacy, którzy od wprowadzenia tego
      systemu nie mogą sprzedawać Viagry 10-letnim chłopcom, którzy zasięgli porady u
      ginekologa. A teraz - dzięki kochanemu NFZ-owi - recepta zostanie zrealizowana!
      Na koszt podatnika, oczywiście!
    • eichendorff WPKiW 23.06.05, 12:26
      Wbrew temu co twierdzą niektórzy forumowicze, Park Kultury chciała wysprzedać
      ekipa mianowana przez "namiestnika" władzy centralnej na Śląsku. Ile energii i -
      z pewnością - pieniędzy kosztuje "odkręcenie" tej sprawy i oddanie Parku we
      władnie samorządu regionalnego, nie muszę chyba nikomu przypominać. A sprawa
      wciąż nie jest przesądzona!
    • eichendorff Znów złodzieje z NFZ... 23.06.05, 12:39
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,2774082.html
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=25330203
      Tym razem nie chodzi o pracowników naszego oddziału, lecz o całą strukturę
      finansowania. Jak tak dalej pójdzie, to mieszkańcy Śląska będą zmuszeni leczyć
      sie u znachorów...
    • eichendorff Restrukturyzacja przemysłu 23.06.05, 13:00
      Nieudolnie przeprowadzone reformy - głównie górnictwa - powodują, że na Śląsku
      powstaje - coraz liczniejsza - klasa biedoty. Na dodatek miliardy złotych
      wydane na różnego rodzaju odprawy sprawiają, że Śląsk jest postrzegany przez
      osoby spoza tego regionu, jak "kraj miodem płynący" dzięki funduszom CAŁEGO
      państwa. Jakie skutki odniosło rozdanie pieniędzy CAŁKOWICIE nieprzygotowanym
      do prowadzenia własnego biznesu górnikom, wszyscy wiemy...
    • silesia7 ## Slonsko TV 23.06.05, 16:11
      Ponoc mo byc slonsko TV, po polsku wprawdzie ale zorientowano na region. I tam by pasowou taki program "Warszawa da sie lubic", kaj by pokazywali co tracymy na centralizmie. Eichendorff juz dou pomysuy na pora tematów.
    • eichendorff Zadeptanie oddolnej inicjatywy w woj. opolskim 23.06.05, 16:56
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2781785.html
      Oficjalnie jest wszystko w porządku i zgodnie z prawem.
      Mam tylko jedno pytanie: czy mieszkańcy Nowej Kuźni - po tym co ich spotkało -
      podejmą się jeszcze jakiejś społecznej działalności czy też powiedzą - jak uczą
      ich urzędnicy w Warszawie - "ja mam wszystko w d..ie".
      • synziemi tylko skad te urzedasy pochodza? 14.07.05, 14:56
        eichendorff napisał:

        > Mam tylko jedno pytanie: czy mieszkańcy Nowej Kuźni - po tym co ich spotkało -
        > podejmą się jeszcze jakiejś społecznej działalności czy też powiedzą - jak uczą
        >
        > ich urzędnicy w Warszawie - "ja mam wszystko w d..ie".

        Kochany, przytlaczajaca wiekszosc tych "warszawskich" urzedasow urodzila sie u Was, tak wiec tam zglaszaj pretensje.
        • eichendorff Re: tylko skad te urzedasy pochodza? 21.07.05, 11:14
          synziemi napisał:

          > Kochany, przytlaczajaca wiekszosc tych "warszawskich" urzedasow urodzila sie
          > u Was, tak wiec tam zglaszaj pretensje.

          Może podeprzesz się jakimiś badaniami socjologicznymi, by ta teza wyglądała
          bardziej poważnie?
    • synziemi Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 24.06.05, 02:14
      Mozna pedziec tylko jedno: bylo zle, jest gorzej, a bedzie jeszcze gorzej. Ja
      Wam powiem, zasmiecanie Slonska przez autostrady i inne gity tez mnie sie nie
      podoba.
      • eichendorff Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 24.06.05, 09:46
        synziemi napisał:

        > Mozna pedziec tylko jedno: bylo zle, jest gorzej, a bedzie jeszcze gorzej.

        Nie jestem aż takim pesymistą, choć jeśli wszyscy wokół będą stać z założonymi
        rękami zamiast przepędzić to towarzystwo na 4 strony świata, to faktycznie
        będzie gorzej...

        > Ja Wam powiem, zasmiecanie Slonska przez autostrady i inne gity tez mnie sie
        > nie podoba.

        Na temat autostrad zdania są podzielone. Natomiast wszyscy są zgodni co do
        jednego: jeśli już te autostrady istnieją to niech przynajmniej będą
        wykorzystywane. Wszyscy oprócz kilku pierdzistołków w Warszawie, którzy chcą
        uzyskać jak najwyższą cenę na przetargu za autostradę.
        A ustawienie bramek w obrębie aglomeracji spowoduje tylko tyle, że miasta wciąż
        będą "zatkane", a po przedłużeniu DTŚ-ki do Gliwic, żaden pojazd nie zbliży się
        nawet do A-4.
        • wielkipolskislask Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 28.06.05, 06:41
          richtig potrzebna jest granica miedzy Chorzowem,
          a gorolskomi Katowicami i auswaisy;))))
          • rico-chorzow Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 28.06.05, 09:50
            wielkipolskislask napisał:

            > richtig potrzebna jest granica miedzy Chorzowem,
            > a gorolskomi Katowicami i auswaisy;))))


            Widzę,że całą noc Pan nad tym myślał a rano przyszło "olśnienie".
            • starzik Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 28.06.05, 21:25
              łatwi by szło wymiynić co ni ma spiepszöne
              • Gość: Pytek Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 14:18
                Na ja!

                Niy spjepszyli polskigo bajzlu (wyrszaftu)?
    • eichendorff Ślązaku! Nie lecz się wcale! Umieraj! 01.07.05, 10:23
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2797129.html~

      Jeśli Ślązak będzie się chciał leczyć w specjalistycznym szpitalu (np. w
      klinice kardiologii w Zabrzu) to będzie musiał przepuścić w kolejce wszystkich
      chorych z Warszawy, Gdańska, Poznania itd. itp.

      To już szczyt absurdu!!!!!!!!!!
      • eichendorff Poprawny link 01.07.05, 10:25
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2797129.html

        W poprzednim poście znaleziono chochlika :-)
    • tow.stalin Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 10:37
      eichendorff napisał:

      > W ten wątek proponuję wrzucać te wszystkie sprawy, które u nas, na Śląsku, są
      > spieprzone dzięki niekompetencji władz centralnych. Wprawdzie możemy o nich
      > przeczytać artykuły, ale - wydaje mi się - że nie zdajemy sobie sprawy jak
      > tego jest dużo.
      >

      może nieco z innej beczki - dodam swoje 3 grosze, jeśli chodzi o bajzel na
      śląsku spowodowany przez jego mieszkańców. sztandarowym przykładem są tu
      niestety kopalnie i huty. o tym nie mówi się głośno, ale przedsiębiorstwa z
      tych branż to były (niektóre dalej są) kury znoszące złote jajka dla
      przeróżnych firemek powstałych na fali "restrukturyzacji". cały zysk jaki te
      przedsiębiortwa mogły wypracowywać przechwytywali "pośrednicy" - krewni i
      znajomi królika. a potem okazywało się, ze kopalnie zalegają z zusem na
      astronomiczne kwoty, że nie płacą dostawcom, zakładom energetycznym i tak
      dalej. nie tylko centralizm był, i dalej jest temu winien, ale także "wysokie
      kwalifikacje rodzimej kadry zarządzającej".
      • eichendorff Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 11:32
        Zgadzam się z Tobą!
        Ale czy jesteś pewny, że to RODZIMA kadra zarządzająca????????????

        Czy ktoś kto przyjechał na Śląsk w latach 70-tych czy 80-tych, popracował parę
        lat jako sztygar, dość szybko awansował, a potem - wraz z kolegami - uwłaszczył
        się na majątku kopalnianym może być traktowany jak RODZIMA kadra?
        • tow.stalin Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 11:44
          eichendorff napisał:

          > Zgadzam się z Tobą!
          > Ale czy jesteś pewny, że to RODZIMA kadra zarządzająca????????????
          >
          > Czy ktoś kto przyjechał na Śląsk w latach 70-tych czy 80-tych, popracował
          parę
          > lat jako sztygar, dość szybko awansował, a potem - wraz z kolegami -
          uwłaszczył
          >
          > się na majątku kopalnianym może być traktowany jak RODZIMA kadra?
          >

          wiedziałem, że się dopieprzysz to tego... jesli chcesz żebym dokładnie to
          napisał, to napisze: chodzi mi o kadre złożoną ze ślązaków i to także tych,
          którzy się tu urodzili, ich rodziny zyja tu "od wieków" i tak dalej. nie da się
          zwalić jak zwykle całej winy na goroli, bo równie dobrze możesz ją zwalić na
          krasnoludki i leśne skrzaty. powodzenia.
          • aqua Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 11:51
            Od razu widać, że eich nie orientuje się w sprawach przemysłu. Pracujesz w
            reklamie?
            • tow.stalin Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 11:53
              aqua napisał:

              > Od razu widać, że eich nie orientuje się w sprawach przemysłu. Pracujesz w
              > reklamie?

              nie, w moim zawodzie jest wymagany szacunek dla liczb :) ale nie jestem też
              księgowym :)
          • eichendorff Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 11:54
            Wcale nie twierdzę, że Ślązacy są idealni.
            Dlaczego jednak wcześniej (np. przed 1922r.) nie było takich przekrętów (a
            przynajmniej nie na taką skalę jak obecnie) a teraz są? Tylko - proszę - nie
            zasłaniaj się zmianą ustroju! Opinie np. o "cwaniakach warszawskich" nie
            powstały za komuny!
            • tow.stalin Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 12:10
              eichendorff napisał:

              > Wcale nie twierdzę, że Ślązacy są idealni.
              > Dlaczego jednak wcześniej (np. przed 1922r.) nie było takich przekrętów (a
              > przynajmniej nie na taką skalę jak obecnie) a teraz są? Tylko - proszę - nie
              > zasłaniaj się zmianą ustroju! Opinie np. o "cwaniakach warszawskich" nie
              > powstały za komuny!
              >

              to jest moim zdaniem żadne tłumaczenie. bo dlaczego nie było tylu przekrętów za
              komuny? bo były, tyko nikt o nich nie wiedział. tak samo jest z przekrętami
              sprzed 1922 roku, tak samo było z przekrętami sprzed 1478 roku i tak dalej.
              powiedz mi, czy warunki jakie panowały w familokach jeszcze w latach 30
              ubiegłego wieku, gdzie przemysł niemiecki skoszarował sobie tanią śląską siłę
              roboczą, to nie był jeden wielki przekręt i wyzysk? żeby jedynym elementem
              metalowym w takim familoku był zamek w drzwiach? to jest normalne i tak powinno
              być, tak? to już przynajmniej wiemy dlaczego ślązakom wystraczał tylko jeden
              uniwerek we wrocławiu.
              mam takie pytanie, czy w miastach niemieckich mają tak duże osiedla familoków z
              tego okresu jak u nas?
              • eichendorff Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 12:36
                tow.stalin napisała:

                > to jest moim zdaniem żadne tłumaczenie. bo dlaczego nie było tylu przekrętów
                > za komuny? bo były, tyko nikt o nich nie wiedział. tak samo jest z
                > przekrętami sprzed 1922 roku, tak samo było z przekrętami sprzed 1478 roku
                > i tak dalej.

                Tylko nikt o nich nie wiedział????? Rozbroiłeś mnie tym stwierdzeniem. Niedawno
                czytałem w Forbesie artykuł na temat korupcji w carskiej Rosji. Była wtedy
                równie gigantyczna co obecnie! Dlaczego nie powstał artykuł na temat korupcji w
                Cesarstwie Niemieckim? Bo wszyscy byli sprytni i nie ujawniali tego procederu?
                Gó.. prawda! Nie powstał bo - po prostu - korupcja w tamtym rejonie była
                nieporównywalnie mniejsza niż w Rosji! Skąd się wzięły obiegowe opinie o
                niemieckim ordungu? Posłuchaj co na ten temat mówi Steffen Möller w "Europa da
                sie lubić"! Tam jest całkiem inne podejście do państwa niż w Polsce czy Rosji!
                Spróbuj w komunikacji miejskiej jeden przystanek przejechać bez biletu, to
                zobaczysz jaki w Niemczech jest poziom korupcji!

                > powiedz mi, czy warunki jakie panowały w familokach jeszcze w latach 30
                > ubiegłego wieku, gdzie przemysł niemiecki skoszarował sobie tanią śląską siłę
                > roboczą, to nie był jeden wielki przekręt i wyzysk? żeby jedynym elementem
                > metalowym w takim familoku był zamek w drzwiach? to jest normalne i tak
                > powinno być, tak?

                Acha! Więc bogate kamienice i pałace (np. w Pszczynie czy Świerklańcu) były
                wybudowane z żelbetonu?

                > to już przynajmniej wiemy dlaczego ślązakom wystraczał tylko jeden
                > uniwerek we wrocławiu.
                > mam takie pytanie, czy w miastach niemieckich mają tak duże osiedla familoków
                > z tego okresu jak u nas?

                W miastach niemieckich nie ma tak dużych osiedli familoków gdyż zostały one już
                dość dawno zastąpione nowocześniejszą zabudową. Czy XIX-wieczni właściciele
                kopalń i hut są winni temu, że przez 80 lat nie budowało się na Śląsku prawie
                wcale?
                • tow.stalin Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 13:03
                  jak rozumiem wg ciebie, wszystko co złe na śląsku to wina, goroli tak? kiedy
                  moja mała kuzynka zje wszystkie ciasteczka, które były przeznaczone dla gości,
                  to mówi, że to nie ona, tylko skrzaty :) jest naprawdę pocieszna :)
                  • slezan Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 13:06
                    Hehehe. Ale bezsilni jestescie, towarzyszu. Eichi sprowadzil Was do parteru
                    argumentami, wiec od razu uciekacie w ironie. Moze jednak sprobujecie
                    dyskutowac o faktach? Bo Wasz Heglowski stosunek do rzeczywistosci budzic moze
                    jedynie wesolosc.
                    • tow.stalin Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 13:17
                      slezan napisał:

                      > Hehehe. Ale bezsilni jestescie, towarzyszu. Eichi sprowadzil Was do parteru
                      > argumentami,

                      jakimi???

                      wiec od razu uciekacie w ironie.

                      dodajmy, że ironia jest jak najbardziej na miejscu :)

                      Moze jednak sprobujecie
                      > dyskutowac o faktach?

                      fakty mieszają ci się z legendami :)

                      Bo Wasz Heglowski stosunek do rzeczywistosci budzic moze
                      > jedynie wesolosc.

                      hehehehehehehehe
                      • slezan Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 13:20
                        Bedziemy sie teraz przekomarzac? Skoro nie znasz faktow, trudno Ci bedzie o
                        nich dyskutowac, wiec pozostaje blazenada w stylu: "tez byly przekrety tylko
                        nic o nich nie wiemy".
                        • tow.stalin Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 13:34
                          slezan napisał:

                          > Bedziemy sie teraz przekomarzac? Skoro nie znasz faktow, trudno Ci bedzie o
                          > nich dyskutowac,

                          z legendami ludowymi trudno jest "dyskutować". jedni boją się pecha jak im
                          czarny kot drogę przebiegnie przed nosem, inni za wszystko obwiniają goroli, a
                          jeszcze inni wierzą w ufo. wszyscy są z tego samego worka oszołomów.

                          wiec pozostaje blazenada w stylu: "tez byly przekrety tylko
                          > nic o nich nie wiemy".

                          czyli wszystko było idealne za komuny :) super, widze ze jesteś politycznym
                          dzieckiem uszatka :)
                          jak tak, to faktycznie lepiej być błaznem :)
                          • slezan Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 13:40
                            A nie wiesz nic o przekretach za komuny? I kto tu jest dzieckiem czerwonej
                            propagandy?
                            Zatsanawia mnie ta Twoja mantra o gorolach. Eichi nic takiego nie napisal.
                            Czyzbys mial nieczyste sumienie?
                            • tow.stalin Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 14:48
                              slezan napisał:

                              > A nie wiesz nic o przekretach za komuny?

                              a nie wiesz nic o przekrętach niemieckiech przemysłowców na górnym śląsku przed
                              1922? jesteś dzieckiem brunatnej propagandy? gdzie ja napisałem, że za
                              czerwonych nie było przekrętów?

                              I kto tu jest dzieckiem czerwonej
                              > propagandy?

                              ???
                              widzisz, napisałeś że pozostaje mi tylko:
                              wiec pozostaje blazenada w stylu: "tez byly przekrety tylko
                              > nic o nich nie wiemy".

                              jak rozumiem, chodzi ci o to, że nie było przekrętów, o których byśmy nie
                              wiedzieli, prawda? przytocz mi przykład jakiegoś czerwonego przekrętu opisanego
                              w polskiej prasie komunistycznej? czyżbyś więc spiewał tę samą śpiewkę, co
                              uszatek? żadnych przekrętów w Polce Ludowej/Górnym śląsku sprzed 1922?
                              rozumiesz, że to jest ta sama spiewka, dziecię czerwonej propagandy?

                              • slezan Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 15:30
                                tow.stalin napisała:

                                > slezan napisał:
                                >
                                > > A nie wiesz nic o przekretach za komuny?
                                >
                                > a nie wiesz nic o przekrętach niemieckiech przemysłowców na górnym śląsku
                                przed
                                >
                                > 1922? jesteś dzieckiem brunatnej propagandy? gdzie ja napisałem, że za
                                > czerwonych nie było przekrętów?

                                Hehehhe. Pewnie przed 1922 w Niemczech byl nazizm i brunatna propaganda.
                                Zamiast sie miotac, podaj przyklady tych przekretow i postaraj sie ocenic ich
                                skale.

                                >
                                > I kto tu jest dzieckiem czerwonej
                                > > propagandy?
                                >
                                > ???
                                > widzisz, napisałeś że pozostaje mi tylko:
                                > wiec pozostaje blazenada w stylu: "tez byly przekrety tylko
                                > > nic o nich nie wiemy".

                                Przed 1922. O ile wiem, komunizm panowal wtedy w jednym kraju i nie o nim tutaj
                                mowa.

                                > jak rozumiem, chodzi ci o to, że nie było przekrętów, o których byśmy nie
                                > wiedzieli, prawda? przytocz mi przykład jakiegoś czerwonego przekrętu
                                opisanego
                                >
                                > w polskiej prasie komunistycznej?

                                Procesy w sprwie nielegalnego handlu miesem za Gomulki.

                                czyżbyś więc spiewał tę samą śpiewkę, co
                                > uszatek? żadnych przekrętów w Polce Ludowej/Górnym śląsku sprzed 1922?
                                > rozumiesz, że to jest ta sama spiewka, dziecię czerwonej propagandy?

                                Ciekawostka. Urban mowil cos o Gornym Slasku przed 1922?

                                Niezla ta dyskusja. Boki zrywac. Tow. stalin zaklina rzeczywistosc, zamiast
                                przytoczyc fakty. Jezeli chcesz, by ktokolwiek potraktowal powaznie Twoje proby
                                zanegowania tezy tytulowej, musisz zdobyc sie na cos wiecej niz opowiesci o
                                przekretach, o ktorych nie wiesz.
              • slezan Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 12:38
                O warunkach jakie panowaly w familokach, robotnicy z Zaglebia Dabrowskiego
                mogli pomarzyc. Robotnicy na ziemiach polskich mogli rowniez pomarzyc o
                wyksztalceniu, jakie mial kazdy robotnik gornoslaski.
                Tylu osiedli familokow w Niemczech nie ma z dwoch powodow - 1.niemieckie miasta
                byly bardzo intensywnie bombardowane w czasie wojny, 2. wzrost gospodarzy po
                wojnie spowodowal gwaltowny wzrost standardow mieszkaniowych.
                • slezan Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 01.07.05, 13:41
                  Rozumiem, ze bombardowania niemieckich miast i rozwoj gospodarczy Niemiec to
                  zdaniem two. stalina "ludowa legenda":-).
          • synziemi Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 14.07.05, 14:46
            Jak na region ktory ma byc niby taki tolerancyjny i otwarty to dziwnie czesto wypomina sie tu innym pochodzenie...
            • eichendorff Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 14.07.05, 14:58
              synziemi napisał:

              > Jak na region ktory ma byc niby taki tolerancyjny i otwarty to dziwnie czesto
              > wypomina sie tu innym pochodzenie...

              Masz rację...
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=26001116&a=26136998
    • eichendorff NFZ cdn. 07.07.05, 09:50
      Zaczynają się czystki na Śląsku.
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2805729.html
    • eichendorff Średnicówka? Niet! - powiada Warszawka 14.07.05, 12:42
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2818944.html

      No to teraz sobie pojeździmy, jak autostrada będzie płatna, a DTŚ-ki wcale nie
      będzie.
      • capretta Re: Średnicówka? Niet! - powiada Warszawka 14.07.05, 23:37
        O nie! A jedna osóbka na zacnym stanowisku tak strasznie się chwaliła, że
        pojechała do Warszawy i wyszystko pozałatwiała jak trzeba :(
        • eichendorff Re: Średnicówka? Niet! - powiada Warszawka 15.07.05, 11:29
          capretta napisała:

          > A jedna osóbka na zacnym stanowisku tak strasznie się chwaliła, że
          > pojechała do Warszawy i wyszystko pozałatwiała jak trzeba :(

          Co to za osóbka? Tu by pewnie sam Marszałek nie pomógł...
          • capretta Re: Średnicówka? Niet! - powiada Warszawka 15.07.05, 11:58
            No ta, która TYYYYYYYYYYYYYYle robi dla Zabrza :)
            Przynajmniej tak opowiada.
            • eichendorff Re: Średnicówka? Niet! - powiada Warszawka 15.07.05, 12:13
              capretta napisała:

              > No ta, która TYYYYYYYYYYYYYYle robi dla Zabrza :)

              Czy to ta, o której TYYYYYYYYYYYYLE można przeczytać na forum zabrzańskim?
              • capretta Re: Średnicówka? Niet! - powiada Warszawka 15.07.05, 12:24
                Bingo
    • eichendorff Skarb Państwa nie dba o swoje... 19.07.05, 10:18
      ...bo doskonale wie, że samorząd za niego wszystko spłaci. To nic, że samorządy
      mają budżety cienkie jak żyletka. Można je doić "wiela wlezie".
      A wojewoda siedzi z założonymi rękami i pewnie się śmieje...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=26633456
    • eichendorff ...ale o "nieswoje" jak najbardziej. 25.07.05, 09:56
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2834874.html
      "Wojewoda zdecydował, że wieczystym dzierżawcą gruntu w Łaziskach Górnych przy
      ul. Świerczewskiego, gdzie istnieje baza wodna, będzie Rejonowe
      Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Tychach. Wojewoda podjął taką
      decyzję, mimo że od 2002 roku działka jest własnością gminy"

      Zamiast zabrzańską strażą pożarną, zajmują się tym w Łaziskach co do nich nie
      należy.
      • Gość: Pit To u was jescze jest.....? IP: 150.254.85.* 25.07.05, 09:59
        eichendorff napisał:

        > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2834874.html
        > "Wojewoda zdecydował, że wieczystym dzierżawcą gruntu w Łaziskach Górnych
        przy
        > ul. Świerczewskiego, gdzie istnieje baza wodna, będzie Rejonowe
        > Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Tychach. Wojewoda podjął taką
        > decyzję, mimo że od 2002 roku działka jest własnością gminy"
        >
        > Zamiast zabrzańską strażą pożarną, zajmują się tym w Łaziskach co do nich nie
        > należy.

        Eichi, to u was jeszcze jest ulica Świerczewskiego ?
        • eichendorff Re: To u was jescze jest.....? 01.08.05, 09:57
          Gość portalu: Pit napisał(a):

          > Eichi, to u was jeszcze jest ulica Świerczewskiego ?

          Zależy, w którym mieście. Z pewnością w Siemianowicach Śląskich takowa jeszcze
          istnieje (zresztą główna ulica w mieście!). Wynika z artykułu, że w Łaziskach
          również...
          W niektórych miastach w pierwszej połowie lat 90-tych, niektórzy radni chcieli
          pokazać, że "dbają" o mieszkańców i podkreślali, że nie będą wydawać pieniędzy
          na zmiany nazw ulic, w czasie gdy są ważniejsze potrzeby. Niby mieli rację, ale
          zawsze pachniało mi to populizmem. W większości miast przeprowadzono
          jednak "obowiązkową" zmianę nazewnictwa ulic (np. w Katowicach, czy moim
          rodzinnym Chorzowie), a niektórzy stali się "bardziej papiescy niż papież"
          nazywając ulicę (uwaga!) "ul. Szczęść Boże", jak to się stało w Zabrzu. Równie
          dobrze mogliby nazwać ulicę "ul. Dzień Dobry". Tamta zabrzańska ekipa dostała 3
          lata temu porządnego "kopa" od wyborców, niestety na ich miejsce przyszli
          czerwoni, którzy wcale nie są lepsi...
          • Gość: Pit Re: To u was jescze jest.....? IP: 150.254.85.* 10.08.05, 13:00
            eichendorff napisał:

            > Gość portalu: Pit napisał(a):
            >
            > > Eichi, to u was jeszcze jest ulica Świerczewskiego ?
            >
            > Zależy, w którym mieście. Z pewnością w Siemianowicach Śląskich takowa
            jeszcze
            > istnieje (zresztą główna ulica w mieście!). Wynika z artykułu, że w Łaziskach
            > również...
            > W niektórych miastach w pierwszej połowie lat 90-tych, niektórzy radni
            chcieli
            > pokazać, że "dbają" o mieszkańców i podkreślali, że nie będą wydawać
            pieniędzy
            > na zmiany nazw ulic, w czasie gdy są ważniejsze potrzeby. Niby mieli rację,
            ale
            >
            > zawsze pachniało mi to populizmem. W większości miast przeprowadzono
            > jednak "obowiązkową" zmianę nazewnictwa ulic (np. w Katowicach, czy moim
            > rodzinnym Chorzowie), a niektórzy stali się "bardziej papiescy niż papież"
            > nazywając ulicę (uwaga!) "ul. Szczęść Boże", jak to się stało w Zabrzu.
            Równie
            > dobrze mogliby nazwać ulicę "ul. Dzień Dobry". Tamta zabrzańska ekipa dostała
            3
            >
            > lata temu porządnego "kopa" od wyborców, niestety na ich miejsce przyszli
            > czerwoni, którzy wcale nie są lepsi...

            U nas podobnie jest Eichi, chyba na Swierczewie byla? Jest ? ul Janka
            Krasickiego, czy Nowotki nie wiem dokladnie. Takze ze wzgledow
            oszczednosciowych. Ale z ta ulica "Szczesc Boze" to juz jest patologia.....nie
            wiem czy tego nie zrobily jakies czerwone podciepy co sa bardziej papiescy od
            papieza.
    • eichendorff Lotnisko: pieniądze niby są, ale ich nie ma... 01.08.05, 09:46
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2849316.html
      Wprawdzie Pyrzowice nie leżą na Śląsku, ale to właśnie tam jest nasze "okno na
      świat". Czy to okno zostanie poszerzone czy totalnie się zatka zależy
      od "widzimisię" urzędnika w Warszawie. A właściwie nie od jego "widzimisię",
      lecz od wyprostowania - przepraszam za wyrażenie - burdelu kompetencyjnego.
      Wojewoda (przedstawiciel rządu centralnego) ma pieniądze, ale nie może ich
      wydać. Minister infrastrukutry (z tego samego rządu) może wydać, ale nie ma
      pieniędzy.
      Słowo "cyrk" to chyba za mało na określenie tej sytuacji?
    • eichendorff Re: Bajzel na Śląsku dzięki centralizmowi 10.08.05, 12:54
      Wywiad z dyrektorem Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach Zbigniewem Taborem
      w "pdf-ie":
      www.silesia-region.pl/doc/2005/08/03/1123074579.pdf
      "Musimy teraz przygotować odpowiednią dokumentację, by można było przystąpić do
      przebudów dróg. Są one konieczne z uwagi na to, że po przystapieniu Polski do
      UE w traktacie akcesyjnym napisano, że od 2011 r. cała sieć polskich dróg
      będzie dopuszczona bez żadnych ograniczeń, do ruchu pojazdów o nacisku 11,5
      tony na oś.
      Na razie zapis ten nie ma odzwierciedlenia w polskich przepisach: ani w Ustawie
      o drogach publicznych, ani w Rozporządzeniu na temat warunków technicznych,
      jakimi powinny odpowiadać drogi. Jednak po zapoznaniu się ze wspomnianym
      załącznikiem do traktatu akcesyjnego, doszedłem do wniosku, że jest mało czasu.
      W ciągu pięciu lat nie zdążymy dostosować całej sieci dróg wojewódzkich - ponad
      1200 km - do tych 11,5 ton (...)".

      Reasumując, stwierdzić można, że gdyby władze województwa nie śledziły na
      bierząco sytuacji na linii Bruksela-Warszawa, lecz "grzecznie" czekały na akty
      prawne wydane przez władze centralne, to z pewnością nie zdążyłyby nawet
      rozpocząć przebudowy dróg. Ciekawe kto byłby wtedy winien: władze samorządowe
      czy centralne?
      A propos. Czy zatrudnianie w województwach speców od prawa wspólnotowego,
      tłumaczy itd. itp. to nie jest właśnie dublowanie stanowisk z administracją
      centralną?
      Na którym szczeblu ci specjaliści wykonują lepszą robotę? W centrali czy w
      województwach? Czy nie zaoszczędzono by wielu społecznych funduszy likwidując
      te zdublowane struktury poprzez zwolnienie pracowników administracji
      centralnej, którzy i tak przecież nic nie robią?
      Tym razem udało się prawie uratować sytuację przez pracowników szczebla
      samorządowego. Ale w ilu wypadkach to się nie udaje, tylko z powodu tego, że w
      centrali mają samorządowców głęboko w d..ie?
      • eichendorff Szlachetne zdrowie? Z pewnością nie na Śląsku... 15.09.05, 09:52
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2916825.html
        Czarne chmury nad śląskimi chorymi. Wbrew zapowiedziom centrali NFZ
        przyszłoroczny budżet na leczenie w naszym regionie będzie znów obcięty.
        Ucierpią przede wszystkim szpitale.
        Spór o podział pieniędzy między poszczególne województwa wybuchł w maju, kiedy
        minister zdrowia Marek Balicki przedstawił projekt nowego rozporządzenia w tej
        sprawie. Do tej pory pieniądze były dzielone proporcjonalnie do liczby
        mieszkańców. Balicki zaproponował, by uwzględnić także potrzeby zdrowotne
        mieszkańców, czyli ich wiek, płeć i dostęp do leczenia. Wtedy okazało się, że
        mieszkańcy województwa śląskiego są zbyt młodzi i zbyt łatwo dostają się do
        lekarza. Dlatego znaczną część pieniędzy, które się nam należą, dostaną w
        przyszłym roku inne województwa. Pomysł nie spodobał się nikomu w regionie.
        Zaprotestowali: wojewoda, marszałek i parlamentarzyści.
        Prezes NFZ Jerzy Miller najpierw bronił rozporządzenia, by po kilku tygodniach
        przyznać, że też mu się nie podoba. Miesiąc temu przedstawił własny plan
        podziału pieniędzy. Zapisano w nim dla Śląska o 100 mln więcej, niż dawał nam
        minister, czyli prawie 4,3 mld zł. - To dobrze, że uwzględniono nasz głos -
        cieszyła się wtedy senator Krystyna Bochenek.
        Kiedy wydawało się, że nic nie stanie na przeszkodzie, minister Balicki
        przedstawił nowy projekt rozporządzenia w sprawie podziału pieniędzy na
        leczenie. Sporne 100 mln zł znów zostaje nam w nim odebrane. - To oburzające,
        że tak gra się nam na nosie - denerwowała się wczoraj senator Bochenek.
        Jeśli rozporządzenie wejdzie w życie w przyszłym roku w śląskim NFZ zwiększą
        się tylko wydatki na leki. Przychodniom, a przede wszystkim szpitalom,
        kontrakty poważnie zostaną okrojone.
        - To katastrofa. W połowie roku przyjdzie nam zamknąć większość oddziałów -
        obawia się Wojciech Olszówka, dyrektor Górnośląskiego Centrum Medycznego.
        Władze śląskiego NFZ nie chcą jednak komentować projektu. - Póki rozporządzenie
        się nie ukaże, nie będziemy się wypowiadać - uciął Ryszard Stelmaszczyk,
        rzecznik oddziału.
        - Kiedy rozporządzenie się ukaże, nie będzie już po co się wypowiadać. Trzeba
        działać, póki jest czas, bo dzieje się niesprawiedliwość - odpowiada Bolesław
        Piecha z sejmowej komisji zdrowia (PiS).
        Władze śląskiego NFZ najwyraźniej jednak nie chcą się wychylać i krytykować
        ministra. Taką samą taktykę przyjęła centrala funduszu. - Najwyraźniej rządząca
        ekipa stara się przed wyborami jeszcze jakoś grać pieniędzmi, dając je tam,
        gdzie mogą liczyć na poparcie. Oby po wyborach to się zmieniło - komentuje Anna
        Knysok, była wiceminister zdrowia, a obecnie wicedyrektor zespołu Szpitali
        Miejskich w Chorzowie.

        Przyrost wydatków na leczenie w wybranych województwach w 2006 roku:
        Dolnośląskie - 6,7 proc.
        Lubelskie - 10,4 proc.
        Łódzkie - 9,9 proc.
        Śląskie - 1,1 proc.
        średnia dla kraju 5,5 proc.
    • eichendorff Nie wychylaj się bo Warszawka Cię wygryzie 01.09.05, 10:25
      Jeśli ktoś jest "za dobry" to zawsze na jego stołek będą mieć chrapkę
      karierowicze. Centralizm ułatwia im podkopuwanie dołków pod innymi...

      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2895432.html
      Oficerowie komendy głównej nakłaniali mającego świetne wyniki wiceszefa
      śląskiej policji, aby podał się do dymisji. - Komuś w Warszawie zamarzyło się
      jego stanowisko - alarmują policjanci, którzy stanęli murem za swoim szefem.

      Inspektor Andrzej Florczak jest współtwórcą śląskiego zarządu Centralnego Biura
      Śledczego. Tworzył go razem z generałem Kazimierzem Szwajcowskim. Dzisiaj obaj
      oficerowie z sukcesami kierują śląską policją. Szwajcowski jest komendantem
      wojewódzkim, Florczak jego zastępcą. Odpowiada za pracę operacyjną i
      dochodzeniową.
      Kierowany przez nich garnizon ma najlepsze wyniki w Polsce. W prowadzonym przez
      komendę głównym rankingu jest na pierwszym miejscu. To najlepszy wynik w
      historii katowickiej komendy.
      Z informacji "Gazety" wynika, że na początku lipca inspektor Florczak został
      wezwany do komendy głównej, gdzie wysocy rangą oficerowie sugerowali mu, aby
      podał się do dymisji. Nie podali powodu. Wiadomo jednak, że to jedyny sposób,
      aby pozbyć się go z komendy. Do jego odwołania potrzebna jest bowiem zgoda
      komendanta wojewódzkiego, który na pewno by jej nie wyraził. - Nie widzę
      żadnego powodu, dla którego inspektor Florczak miałby odejść - powiedział nam
      wczoraj generał Szwajcowski.
      Murem za Florczakiem stanęli też jego podwładni, a nawet policyjni związkowcy.
      To sytuacja bez precedensu. Antoni Duda, szef NSZZ Policjantów, rozmawiał nawet
      na ten temat z komendantem głównym - wyraził sprzeciw wobec takich zakulisowych
      działań. - Zbliżają się wybory, więc jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, to pewno
      chodzi o stołki - mówił przewodniczący Duda. - Prawdopodobnie komuś w Warszawie
      zamarzyło się jego stanowisko.
      Podobnie uważa Roman Wierzbicki, szef policyjnych związków w Katowicach.
      Wysocy rangą oficerowie śląskiej policji twierdzą, że wymuszona dymisja
      Florczaka uderzyłaby w komendanta Szwajcowskiego. W ten sposób straciłby bowiem
      najbardziej zaufanego współpracownika.
      - Wiele osób w stolicy pamięta generałowi aferę starachowicką (kierowane przez
      Szwajcowskiego CBŚ wykryło, że prominentni politycy SLD ostrzegli kolegów o
      planowanej akcji policji) i robią wszystko, żeby uprzykrzyć mu życie - mówi
      jeden z oficerów. Świadczy o tym chociażby fakt, że Andrzej Brachmański,
      wiceminister MSWiA z SLD, tuż przed swoją dymisją wręczył Szwajcowskiemu
      rózgę. - Trudno o wymowniejszy sygnał - dodaje oficer.
      Inspektor Florczak nie chciał wczoraj rozmawiać o sprawie. - Nie będę się
      wypowiadał na własny temat - stwierdził wiceszef śląskiej policji.
    • eichendorff Utrata karty ŚKCh = brak dostępu do służby zdrowia 20.10.05, 10:05
      Strzeż swojej karty chipowej jak oka w głowie! Jeśli ją zgubisz, możesz nie
      dostać nowej, a wtedy nie dostaniesz się też do lekarza. W śląskim NFZ właśnie
      kończy się zapas starych kart, a na kupno nowych nie ma zgody centrali.
      Szare karty chipowe z imieniem, nazwiskiem i numerem PESEL cztery lata temu
      zastąpiły na Śląsku książeczki ubezpieczeniowe. Karty są elementem systemu
      informatycznego, w którym rejestrowane są skierowania, porady lekarskie,
      operacje itd. Dlatego dziś nie można już z nich zrezygnować.
      Tymczasem w śląskim NFZ zapas kart jest na wyczerpaniu. Śląska Kasa Chorych
      (poprzedniczka śląskiego NFZ) kupiła ich 5,3 miliona. Pół miliona miało być
      zapasem dla tych, którym karta zaginie, a także dla nowych ubezpieczonych, np.
      przychodzących na świat dzieci.
      W tym roku wydano ostatnią szarą kartę. Śląski NFZ sięgnął więc po żelazny
      zapas pomarańczowych kart, dotąd zarezerwowanych m.in. dla rejestratorek
      (umożliwiają dostęp do systemu informatycznego).
      Pomarańczowych kart zostało jednak już tylko 70 tys. Biorąc pod uwagę, że
      miesięcznie śląski NFZ wydaje 18 tys. nowych kart, zapas starczy najwyżej na
      kwartał.
      Tymczasem przetarg na zakup nowych kart musi rozpisać centrala funduszu w
      Warszawie. - Dotąd nie zwracaliśmy się o to - przyznaje Ryszard Stelmaszczyk,
      rzecznik śląskiego NFZ. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że szefom
      oddziału dano do zrozumienia, że nie będzie zgody na przetarg. Nie wysyłali
      więc w tej sprawie żadnego pisma.
      - Między ministerstwem a funduszem toczy się wielka gra o to, kto i jak będzie
      budował ogólnopolski Rejestr Usług Medycznych i wydawał karty. Dlatego
      wstrzymują decyzje. Szkoda tylko, że ucierpią na tym ubezpieczeni na Śląsku -
      komentuje Andrzej Sośnierz, były dyrektor ŚKCh.
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2976053.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka