arnold7 05.07.05, 13:34 Co Polacy robili z niepolskimi sierotami, dziecmi kilumiesiecznymi i kilkuletnimi, ktorych cala rodzina i sasiedzi zgineli/zagineli w zawierusze konca wojny? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
arnold7 Re: kto? 05.07.05, 14:02 Towarzysz aqua jest już w bardzo ciężkim stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: kto? 05.07.05, 14:04 gościu z brudnymi paluchami, to temat nie dla ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: kto? 05.07.05, 14:05 aqua napisał: > gościu z brudnymi paluchami, to temat nie dla ciebie. Towarzyszu, prosze na temat, jesli mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: kto? 05.07.05, 14:08 Na najprostsze pytanie nie umiesz odpowiedzieć, gościu z brudnymi paluchami. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: kto? 05.07.05, 14:11 Fakty sa takie, ze towarzysz nie zadal pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: kto? 05.07.05, 14:15 aqua napisał: > Gościu z brudnymi paluchami, naucz się czytać! Naucz sie stawiac pytania stetryczaly pajacu. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: kto? 05.07.05, 14:20 he, he, he, :)))) Zejdź z tematu bo jesteś do kitu. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: kto? 05.07.05, 14:23 Towarzysz ma jak widac problemy, ale prosze je rozwiazywac w stosowniejszym miejscu niz forum. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: kto? 05.07.05, 14:25 Ty masz problemy z czytaniem, gościu z brudnymi paluchami. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: kto? 05.07.05, 14:27 aqua napisał: > Ty masz problemy z czytaniem, gościu z brudnymi paluchami. Towarzyszu aqua, wyraznie widac, kto ma problemy z czytaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: kto? 05.07.05, 14:34 Sam założył wątek i teraz nie wie dlaczego to zrobił. Chyba dlatego żeby jeszcze raz przemyślec swoje problemy z czytaniem, bo o zrozumieniu to nawet nie ma co mówić, gościu z brudnymi paluchami, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: kto? 05.07.05, 15:08 aqua napisał: > Masz coś z tego, jak tak to grzecznie podziękuj:) Za malo pracy wlozyles, zeby zaslugiwac na podziekowania. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: kto? 05.07.05, 15:19 aqua napisał: > żeby zasłużyć, tak powinno brzmieć, nie sądzisz? Taki slugus poprzedniego systemu jak towarzysz aqua moze tylko zaslugiwac. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: kto? 05.07.05, 15:22 To nie tylko z czytaniem masz problemy? Fakt! Pisma eryki rozchodzą się w obcym języku. Gościu z brudnymi paluchami. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: kto? 05.07.05, 15:24 aqua napisał: > To nie tylko z czytaniem masz problemy? Fakt! Pisma eryki rozchodzą się w obcym > > języku. Gościu z brudnymi paluchami. Niech towarzysz przestanie studiowac te "eryki", a czy przypadkiem nie chodzi tu o erotyki? Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: kto? 05.07.05, 15:27 Literki ci się mylą? W sumie to nie jest takie trudne, bajtle w przedszkolu je znają a ty nie??????? Odpowiedz Link Zgłoś
builder Re: kto? 07.07.05, 23:22 aqua napisał: > Gościu z brudnymi paluchami, naucz się czytać! aqua wpiepszyles` sie w zagadnienie i nie potrafisz nic na ten temat napisac`, to po co piszesz?, no chyba, z`e jestes` oszolomiony sko`tkiem napojo`w rozweselajacych, Odpowiedz Link Zgłoś
silesianmann Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 14:01 Co Niemcy w czasie II wojny robili z sierotami po zamordowaniu ich rodziców, chyba wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 14:03 silesianmann napisał: > Co Niemcy w czasie II wojny robili z sierotami po zamordowaniu ich rodziców, > chyba wiesz? O tym wszyscy wiedzą, a w tym watku pytam o poczynania Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
silesianmann Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 14:05 Zainteresuj sie lepiej Czechami, znajdziesz bardziej dla siebie interesujące rzeczy, wierz mi... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 14:07 silesianmann napisał: > Zainteresuj sie lepiej Czechami, znajdziesz bardziej dla siebie interesujące > rzeczy, wierz mi... ;) Temat dotyczy Polakow. Jesli nie ma pan w nim nic do powiedzenia, to proponuje przyjac role biernego obserwatora. Odpowiedz Link Zgłoś
silesianmann Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 14:30 Poczytaj najpierw ;))))))))))))))00 www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=1536aj, www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=5506 Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 14:31 bardzo interesujący problem. należałoby tylko sprecyzować o jakich Polaków chodzi. jak wiadomo polscy Żydzi robili z niewiniątek mace , kresowiacy ruskie pierogi i bliny... Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 14:34 sss9 napisał: > bardzo interesujący problem. należałoby tylko sprecyzować o jakich Polaków chod > zi. > jak wiadomo polscy Żydzi robili z niewiniątek mace , kresowiacy ruskie pierogi > i > bliny... W przypadku Niemcow nic nie trzeba precyzowac, prawda? Oczywiscie chodzi o Polakow bioracych udzial w wypedzaniu, przesladowaniu, torturowaniu i mordowaniu niepolskich mieszkancow Slaska. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 14:56 a ty chłopie masz jakieś informacje/rewelacje na ten temat , czy chciałeś się czegoś dowiedzieć ? jeśli to pierwsze to wal ! podziel się wiedzą ! jeśli to drugie , to przyjmij za pewnik , że były te dzieci otaczane troskliwą opieką w domach dziecka i znajdowano im bez trudu rodziny zastępcze wśród zbrodniczo pozbawionych potomstwa Polaków. i temat skończony. ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 14:59 Ten gościu ma jakie informacie wyczytane z biuletynów NPD, czyli się doskonali w czytaniu:) Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:06 aqua napisał: > Ten gościu ma jakie informacie wyczytane z biuletynów NPD, czyli się doskonali > w czytaniu:) Towarzyszu aqua, nie czytam waszych ulubionych partyjnych biuletynow. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:14 Gościu z brudnymi paluchami, NPD, czy organizacja eryki to wsio ryba, nie kryguj się tak. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:21 aqua napisał: > Gościu z brudnymi paluchami, NPD, czy organizacja eryki to wsio ryba, nie > kryguj się tak. Nie podzielam towarzysza zainteresowan NPD i organizacja "eryki". Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:23 Czemu kłamiesz. Zawszwsze interesowałeś się tą blondyną. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:26 Tow. aqua, ja wiem, ze dzisiaj slonce grzeje, tak ze nie mam do pana zadnych pretensji. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:29 No dobrze już gościu z brudnymi paluchami, ale lepiej zejdź z tematu, bo nie masz nic do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:31 aqua napisał: > No dobrze już gościu z brudnymi paluchami, ale lepiej zejdź z tematu, bo nie > masz nic do powiedzenia. To zrozumiale i logiczne - nie zakladalbym tego watku znajac odpowiedz na zawarte w tytule pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
builder Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 07.07.05, 23:29 aqua napisał: > Czemu kłamiesz. Zawszwsze interesowałeś się tą blondyną. ic` sie synku leczyc`, Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:05 sss9 napisał: > a ty chłopie masz jakieś informacje/rewelacje na ten temat , czy chciałeś się > czegoś dowiedzieć ? > jeśli to pierwsze to wal ! podziel się wiedzą ! Nie pytaj sie o przyczyne zalozenia watku, bo rownie dobrze mozesz pytac o sens istnienia tego forum. > jeśli to drugie , to przyjmij za pewnik , że były te dzieci otaczane troskliwą > opieką w domach dziecka i znajdowano im bez trudu rodziny zastępcze wśród > zbrodniczo pozbawionych potomstwa Polaków. Jakies zrodla tej wiedzy? Czy byla to taka opieka jak w Danii? > i temat skończony. ; ))) Obawiam sie, ze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:08 ja też się tego obawiam - tym bardziej , że nadal nie wiadomo o co ci chodzi. pompuj dalej. poczytam. ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:09 sss9 napisał: > ja też się tego obawiam - tym bardziej , że nadal nie wiadomo o co ci chodzi. > pompuj dalej. poczytam. ; ) Skoro nie masz nic konkretnego w tym temacie, to nie zawracaj glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:21 jak to nie mam ? już napisałem parę konkretów. ciągle czekam na jakiś , choćby jeden z twojej strony. na razie puściłeś dziwne pytanie , na co liczysz ? Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:23 sss9 napisał: > jak to nie mam ? już napisałem parę konkretów. > ciągle czekam na jakiś , choćby jeden z twojej strony. > na razie puściłeś dziwne pytanie , na co liczysz ? Puste gadanie a nie konkrety. Gdzie sa jakies zrodla, linki itp? Czy niepolskie sieroty byly traktowane tak troskliwie jak w Danii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: super architekt Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 15:26 A ja czekam na konkrety - no co, no co robili ? Trzeba wiedzieć ! Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:29 Gość portalu: super architekt napisał(a): > A ja czekam na konkrety - no co, no co robili ? > Trzeba wiedzieć ! Tez chcialbym wiedziec, jakie byly procedury postepowania postepowania wobec samotnych, niepolskich dzieci. Czy zakladano jakies obozy w ktorych je gromadzono, czy szukano rodzicow i bliskich, czy wysylano w glab Polski w celu polonizacji? Pytan nasuwa sie wiele, byc moze ktos dysponuje wiedza na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:31 wszyscy czekamy ! daj wreszcie choć jeden konkret ! linki ? jak nie masz nic do powiedzenia na temat , to po co ten wątek ??? : ) Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:32 sss9 napisał: > wszyscy czekamy ! daj wreszcie choć jeden konkret ! > linki ? jak nie masz nic do powiedzenia na temat , to po co ten wątek ??? : ) W temacie watku jest pytanie, nie zakladalbym go znajac odpowiedz. Naprawde macie problemy ze zrozumieniem tego faktu? Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:35 to może zacząłbyś od wyszukiwarki , spróbował samodzielnie czegoś się dowiedzieć , a dopiero wtedy na forum ? a tak wygląda na to , że chcesz by ktoś za ciebie odrobił pracę domową. ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:40 sss9 napisał: > to może zacząłbyś od wyszukiwarki , spróbował samodzielnie czegoś się dowiedzie > ć > , a dopiero wtedy na forum ? > a tak wygląda na to , że chcesz by ktoś za ciebie odrobił pracę domową. ; ) Forum jest jednym z miejsc, gdzie mozna sie czegos dowiedziec. Nie mam zamiaru nie skorzystac z tej mozliwosci tylko dlatego, ze temat kogos drazni. Pytanie - dlaczego drazni? Czyzby niektore osoby dysponowaly wiedza w tym zakresie, a przy okazji nie sa to informacje z ktorych posiadania mozna byc dumnym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? IP: 150.254.85.* 05.07.05, 15:36 sss9 napisał: > wszyscy czekamy ! daj wreszcie choć jeden konkret ! > linki ? jak nie masz nic do powiedzenia na temat , to po co ten wątek ??? : ) Jak to po co? Trza znowu "obalic" nastepny polski mit. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:37 witaj pit , ale jak na zero konkretu - niezły wynik w postach ,co ? : )))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? IP: 150.254.85.* 05.07.05, 15:39 sss9 napisał: > witaj pit , ale jak na zero konkretu - niezły wynik w postach ,co ? : )))) Witaj SSS9, rzeczywiscie jest ciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:42 Czesc Pit, masz jakies informacje na ten temat? Moze w Wielkopolsce ktos zajmowal sie tymi sprawami? Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:45 Cze Pit! Ani chce, abyś ty, za niego obalił jakiegoś "polskiego mita";-) Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Steinbach Michał Piotr 05.07.05, 15:48 Zmarl w polskim obozie Zgoda 9 wrzesnia 1945 roku, mial w chwili zgonu 4 tygodnie. Przed chwila znalazlem ta informacje w biuletynie IPN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? IP: 150.254.85.* 05.07.05, 15:51 aqua napisał: > Cze Pit! Ani chce, abyś ty, za niego obalił jakiegoś "polskiego mita";-) Witaj Aqua, wiesz co, rzeczywiscie bym cos obalil, mam jakas chandre, dobrze ze jest Silesiana. A po robocie pojde obalic jakiegos zimnego "mita". Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:56 też tak zrobię, to nara Pit. Uważaj na tego "mita", bo to wysokoprocentowa nalewka:-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Skoro o Dunczykach byla mowa 05.07.05, 15:59 Fala rozrachunków związana z 60. rocznicą końca II wojny światowej dotarła do Danii, rozjaśniając białe plAmy historii. Jedną z nich był los wielu tysięcy niemieckich dzieci, które zmarły z chorób i głodu w Danii tuż po zakończeniu wojny Do tej pory o ich losie nie wiedział w Danii prawie nikt. Sprawa stała się głośna w związku z obronionym właśnie na Uniwersytecie Kopenhaskim doktoratem Kirsten Lylloff. Ta historyk i lekarz dowiodła w swej żmudnie przygotowywanej pracy, że w 1945 roku w czterech duńskich obozach dla nieletnich uchodźców zginęło w sumie 13 tys. 492 osób, głównie dzieci. Siedem tysięcy z nich miało mniej niż pięć lat, trzy tysiące nie miało więcej niż rok... Stracone dzieci... Według Lylloff dzieci zmarły, bo duńskie władze administrujące obozami nie zapewniły im odpowiedniej opieki medycznej i wystarczającej ilości wyżywienia. Karmione były głównie surowymi ziemniakami, których nie są w stanie strawić małe żołądki. Kiedy dzieci chorowały, nie mogły liczyć na pomoc lekarską. Dzieci trafiły do obozów w Danii z różnych części Europy wyzwalanej spod niemieckiej okupacji; ich rodziny zginęły bądź zaginęły podczas ucieczki przed armiami sojuszników. W uwolnionej świeżo spod hitlerowskiej okupacji Danii niemiecki dzieci nie spotkały się nawet z cieniem sympatii czy współczucia. - Uznano je za wrogów Danii i ukarano za to, że Niemcy rozpętały wojnę - mówi cytowana przez tygodnik "The Copenhagen Post" Kirsten Lylloff. Jej zdaniem padły ofiarą nienawiści, jaką Duńczycy żywili wówczas do Niemców. - Przyjęcie, z jakim spotkały się niemieckie dzieci, można określić mianem katastrofy humanitarnej - uważa Lylloff. ...deportowani Żydzi To nie koniec duńskich rozrachunków z historią. Kilka dni temu dziennik "Politiken" dotarł do nieukończonego jeszcze raportu w sprawie traktowania Żydów w Danii w czasie II wojny światowej. Dokument rzucił cień na wspaniałe zachowanie Duńczyków, którzy wykazując nie lada odwagę, zorganizowali za plecami okupujących Danię Niemców ewakuację niemal wszystkich mieszkających w tym kraju Żydów. Ponad 7 tys. ludzi wywieziono łodziami rybackimi do pobliskiej Szwecji. Z raportu wynika jednak, że duńskie władze deportowały "Na Wschód" co najmniej 19 Żydów. Deportacje, które miały miejsce między 1940 a 1942 rokiem, dokonywane były na wniosek duńskiego ministerstwa sprawiedliwości i bez nacisków ze strony niemieckich okupantów. Jak przyznają historycy, urzędnicy w Kopenhadze doskonale zdawali sobie sprawę z tego, jakie warunki panują w żydowskich gettach na wschodzie Europy i jaki jest niemiecki plan wobec Żydów z całej Europy. Duński premier Anders Fogh Rasmussen bardzo przejął się wynikami pracy historyków i nie wyklucza, że rząd publicznie przeprosi za te deportacje. W e- mailu przesłanym do redakcji dziennika "Politiken" napisał, "że mamy do czynienia z dramatycznym i ciemnym rozdziałem w historii Danii, oficjalne przeprosiny byłyby na miejscu". Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Skoro o Dunczykach byla mowa 05.07.05, 16:07 Jesli Norwegowie i Dunczycy (ci zamieszani w ta sprawe) tak traktowali niemieckie dzieci, to jakos nie widzi mi sie, zeby doswiadczeni o wiele wiekszym okrucienstwem Niemcow Polacy (ci zamieszani w sprawe) byli bardziej humanitarni. Chcialbym sie mylic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: Skoro o Dunczykach byla mowa IP: 150.254.85.* 05.07.05, 16:11 A tego to nie wiedzialem, musze przyznac ze dziwie sie Dunczykom. Okupacja niemiecka Danii byla naprawde symboliczna. Nie moge pojac skad u nich wybuchl taki zapal do odwetu na Niemcach? Podobnie czytalem o Czechach, gdzie brutalnosc w postepowaniu z Niemcami byla naprawde szokujaca. Pisal o tym Jozef Mackiewicz. Warunki okupacji Czech nie moga sie rownac do terroru w Polsce. Czesi trabia o Lidicach, a w Polsce takich Lidic byly dziesiatki jesli nie setki. Dziwne nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Skoro o Dunczykach byla mowa 05.07.05, 16:13 Gość portalu: Pit napisał(a): > A tego to nie wiedzialem, musze przyznac ze dziwie sie Dunczykom. Okupacja > niemiecka Danii byla naprawde symboliczna. Nie moge pojac skad u nich wybuchl > taki zapal do odwetu na Niemcach? Podobnie czytalem o Czechach, gdzie > brutalnosc w postepowaniu z Niemcami byla naprawde szokujaca. Pisal o tym Jozef > > Mackiewicz. Warunki okupacji Czech nie moga sie rownac do terroru w Polsce. > Czesi trabia o Lidicach, a w Polsce takich Lidic byly dziesiatki jesli nie > setki. Dziwne nieprawdaz? Dziwne, bylem zaskoczony czytajac o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiT Re: Skoro o Dunczykach byla mowa IP: 150.254.85.* 05.07.05, 16:21 Tez bylem Arni zszokowany czytajac o pluciu w usta przez Czechow Niemcom. A nikt mi nie powie ze Mackiewicz byl natyczeski czy proniemiecki. Pisal prawde o wojnie. Kiedys zarzucono mu, ze pisze o innych narodach a malo o Polakach. Odpowiedzial, ze ci "inni" to tez ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Skoro o Dunczykach byla mowa 05.07.05, 16:23 Gość portalu: PiT napisał(a): > Tez bylem Arni zszokowany czytajac o pluciu w usta przez Czechow Niemcom. A > nikt mi nie powie ze Mackiewicz byl natyczeski czy proniemiecki. Pisal prawde o > > wojnie. Kiedys zarzucono mu, ze pisze o innych narodach a malo o Polakach. > Odpowiedzial, ze ci "inni" to tez ludzie. A czytales o rozkazie przytulania sie do wykopanych z ziemi trupow wydanym przez Geborskiego wiezionym w Lambinowicach Slazaczkom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: Skoro o Dunczykach byla mowa IP: 150.254.85.* 05.07.05, 16:27 Nic nie wiem na ten temat. Wiem o Morelu co wyprawial ze swimi kompanami, wachmani z SS by sie nie "powstydzili" dokonan zalogi. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Skoro o Dunczykach byla mowa 05.07.05, 16:29 Od lipca do września 1945 r. funkcjonariusz MO Czesław Gęborski pełnił funkcję komendanta tzw. obozu przejściowego w Łambinowicach. W obozie tym więziono mieszkańców powiatu niemodlińskiego, których komunistyczne władze zamierzały wypędzić do Niemiec. Większość osadzonych stanowiły kobiety, dzieci i starcy. Więźniowie poddawani byli okrutnym torturom. Według szacunkowych danych z około ośmiu tysięcy Górnoślązaków przetrzymywanych w obozie, zginęło ponad sześć tysięcy. Z zeznań tych, którym udało się przeżyć wiadomo, iż Czesław Gęborski wyróżniał się szczególnym bestialstwem. "Każdego dnia nazwiska zmarłych Niemców wędrowały do Czesława, który niezmiennie mówił: Dlaczego tak mało? Z czasem prawie całe Bielice były martwe, ale ze wschodu przybywały pociągi pełne Polaków, więc policja musiała oczyścić Arnsdorf, Bauersdorf oraz trzy tuziny innych wiosek, i dostarczyć ich mieszkańców do obozu Czesława. Najgorszy los spotkał kobiety z Grben. W czasie wojny SS pogrzebało Polaków, pięćset ciał jak się okazało, na rozległej łące pod Łambinowicami. Czesław wszelako słyszał, że jest ich tam dziewięćdziesiąt tysięcy i kazał kobietom z Grben wykopywać te zwłoki. Niemki dokonały tego. Kiedy pokazały się ciała, czarne jak szlam ze studzienki ściekowej, więźniarki poczuły nudności. Twarze nieboszczyków były zgnite, mięśnie zamieniły się w maź, ale strażnicy którzy częstokroć wydawali się psychopatami, zmuszającymi Niemki do picia uryny, krwi, jedzenia ludzkich ekskrementów, wkładającymi nasączone olejem pięciomarkowe banknoty w pochwy kobiet i podpalającymi je wrzeszczeli do więźniarek z Grben: Kładźcie się obok nich Kobiety robiły co im kazano. Przytulcie ich Pocałujcie Kochajcie się z nimi i wpychali lufy karabinów w potylice swych ofiar aż ich oczy, nosy i usta tkwiły głęboko w szlamie z polskich twarzy. Kobiety, które zaciskały usta nie mogły krzyczeć, a te które krzyczały, musiały skosztować czegoś ohydnego. (...) W barakach nie było pryszniców, a wszyscy zmarli najwyraźniej mieli tyfus bo sześćdziesiąt cztery kobiety z Grben zmarły". (John Sack, Oko za oko, Gliwice 1995, ss. 214215) 28 maja 1997 r. Liga Republikańska, Ruch Autonomii Śląska oraz Związek Ludności Narodowości Śląskiej zorganizowały pikietę pod domem kata Łambinowic w Katowicach-Zawodziu, przy ul. 1 Maja 48 (koło rektoratu Akademii Ekonomicznej). Pikieta odbyła się szerokim echem w mass-mediach. Informowały o niej rozgłośnie radiowe, prasa katowicka, opolska oraz niemiecka, związana z organizacjami ziomkowskimi, a także lokalna telewizja. Ton relacji był dość zróżnicowany. W niektórych pobrzmiewała dość fałszywie nuta współczucia dla starego, schorowanego człowieka, nękanego przez politycznych awanturników. Organizatorom zarzucono ostracyzm i lekceważenie procedur prawnych. Nie wszyscy dziennikarze ograniczyli się jednak do wydawania powierzchownych sądów. Część publikatorów zaprezentowała rozmowę przeprowadzoną z Czesławem Gęborskim podczas pikiety. Były komendant obozu w Łambinowicach po raz kolejny zaprzeczył, jakoby w łagrze torturowano i mordowano więźniów. Manifestację przed swoim domem określił jako element sterowanej z Niemiec oszczerczej kampanii. Przekonując o swej niewinności, powołał się na wyrok Sądu Wojewódzkiego w Opolu w 1959 r. Powojenna historia Łambinowic, gdzie wcześniej zlokalizowany był niemiecki obóz jeniecki, ujrzała światło dzienne w drugiej połowie lat 50-tych. W listopadzie 1956 r. były burmistrz Niemodlina - Antoni Końca - ośmielony zapowiedzią zwrotu w polityce władz komunistycznych wobec ludności autochtonicznej tzw. "Ziem Odzyskanych" - przesłał do Ministerstwa Sprawiedliwości i opolskiej Prokuratury Wojewódzkiej doniesienie o zabójstwie mieszkańców wsi Kuźnica Ligocka, popełnionym w latach 1945-46 w Łambinowicach, co stało się podstawą wszczęcia śledztwa. W tym samym czasie w Republice Federalnej Niemiec ukazało się pierwsze wydanie broszury Heinza Essera Die Hölle von Lamsdorf (Piekło Łambinowic). Autor, który przez pewien czas pełnił w łagrze funkcję lekarza, oskarżył część personelu obozowego, w tym Gęborskiego, o znęcanie się nad więźniami i liczne morderstwa. Liczbę ofiar śmiertelnych oszacował na ponad 6 tysięcy. Dnia 11 grudnia 1957 r. opolska prokuratura wniosła do sądu akt oskarżenia przeciw Gęborskiemu i jego współpracownikowi Ignacemu Szypule. Zawierał on następujące zarzuty: - latem 1945 r. podczas dochodzenia w sprawie rzekomej ucieczki jednego z osadzonych, prowadzonego przez Gęborskiego i Szypułę, więźniów bito i kopano, w wyniku czego 9 z nich zmarło; - w wyniku tortur śmierć poniósł Józef Grencer, który powrócił z niewoli sowieckiej; - w drugiej połowie 1945 r. z winy 5 strażników śmierć poniosła kobieta będąca w 9 miesiącu ciąży. Następnie zastrzelono jej dwuletnią córkę, gdy składała kwiaty na grobie matki; - w drugiej połowie 1945 r. Gęborski i Szypuła obcięli piłą chorą nogę nauczycielowi Wolfowi z Bielic, w wyniku czego zmarł; - do jednego z baraków pod pretekstem wydawania mleka zwabiono dzieci, do których strzelano. Kilkoro poniosło śmierć; - podczas apelu Gęborski zatłukł na śmierć Hermana Kowola z Bielic; - Gęborski zastrzelił 35-letniego mężczyznę; - w lecie 1945 r. Gęborski zastrzelił podejrzanego o przynależność do SS; - w drugiej połowie 1945 r. Gęborski polecił strażnikom mordować codziennie 10 osób; - w drugiej połowie 1945 r. Gęborski wydał rozkaz rozstrzelania grupy wybranych 10 osób; - 17 sierpnia 1945 r. Szypuła polecił jednemu z więźniów położyć się na drodze, po czym przejechał po nim kilkakrotnie bryczką, powodując jego śmierć; - 8 września 1945 r. Szypuła zabił Martę Prousner z Kuźnicy Ligockiej; - 12 września 1945 r. Szypuła uderzeniem butelki w głowę pozbawił życia Jana Henkla z Kuźnicy Ligockiej; - 4 października 1945 r. Szypuła spowodował podpalenie jednego z baraków. Gęborski pod pretekstem uśmierzenia buntu wydał rozkaz użycia broni, w wyniku czego zginęło wiele osób. Zarzuty te określono jako nie budzące wątpliwości, szereg innych odrzucono w trakcie śledztwa ze względu na sprzeczne bądź niejasne zeznania świadków. Proces rozpoczęty w marcu 1958 r. trwał do kwietnia 1959 r., kiedy to sąd, powołując się na zasadę rozstrzygania wszelkich wątpliwości na korzyść oskarżonego, wydał wyrok uniewinniający. Sędziowie doszukali się sprzeczności w zeznaniach świadków, którzy mieli rzekomo znajdować się pod wpływem rewizjonistycznej propagandy, obliczonej na wywołanie zbiorowej psychozy. Powtarzanie się w wielu relacjach opisów tych samych okrucieństw, jakich dopuszczali się oskarżeni, tłumaczono lekturą broszury Essera, mimo iż o części wydarzeń przywołanych podczas procesu w publikacji tej nie ma najmniejszej wzmianki. Ani sąd, ani prokuratura nie podjęły decyzji o ekshumacji ciał ofiar obozu, co pozwoliłoby ustalić ich liczbę i przyczynę śmierci. Nie przesłuchano także byłych więźniów zamieszkałych na terenie RFN i NRD. Pozwala to uznać proces za polityczną farsę, wpisującą się w ogólny obraz komunistycznego wymiaru sprawiedliwości. W kwietniu 1960 r. Gęborski wystąpił z pozwem przeciwko skarbowi państwa o odszkodowanie za szkody moralne i materialne. Gdy Sąd Wojewódzki w Opolu wydał niekorzystne dla niego postanowienie, zwrócił się o ponowne rozpatrzenie sprawy do Sądu Najwyższego. Wniosek ten nie został uwzględniony, co uzasadniono m. in. tym, iż rozprawa przeciw Gęborskiemu nie rozwiała wątpliwości co do jego winy. Nieco światła na osobowość Gęborskiego rzuca jego charakterystyka, wydana przez Komendę Wojewódzką MO w Katowicach podczas śledztwa w 1957 r.: "Czesław Gęborski był zdyscyplinowanym, zdolnym, oddanym oficerem, który od 1945 r. brał aktywny udział w likwidacji kontrrewolucyjnego podziemia zbrojnego. W ciężkiej i trudnej walce z kontrrewolucyjnym podzi Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Skoro o Dunczykach byla mowa 05.07.05, 16:31 sierp.tc.pl/geborski.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: Skoro o Dunczykach byla mowa IP: 150.254.85.* 05.07.05, 16:32 K...wa i na tego ch...ja rady nie ma ? Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Skoro o Dunczykach byla mowa 05.07.05, 16:34 W takim panstwie zyjemy:( Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Skoro o Dunczykach byla mowa 05.07.05, 16:36 ch...j , ch...jem - nawet do czyśćca nie trafi. ale nadal nic na temat wątku. ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: Skoro o Dunczykach byla mowa IP: 150.254.85.* 05.07.05, 16:39 Musze uciekac, milego wieczoru SSS9. A ten ch...j niech sie w piekle smazy. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Skoro o Dunczykach byla mowa 05.07.05, 16:43 sss9 napisał: > ch...j , ch...jem - nawet do czyśćca nie trafi. ale nadal nic na temat wątku. ; > ) Napisalem juz, ze przydalaby sie polska Kirsten Lylloff. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Skoro o Dunczykach byla mowa 05.07.05, 16:48 namolnie piszesz też "ziemie uzyskane" , ale niech tam ! nara ! ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: Skoro o Dunczykach byla mowa IP: 150.254.85.* 05.07.05, 16:37 Arni, k...wa nie moge, wybacz slownictwo. Niestety musze juz isc. Nie siedz za dlugo przy kompie, spozyj jakiegos browara, chociaz po tym tekscie jakos stracilem apetyt. Bywaj!! Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Skoro o Dunczykach byla mowa 05.07.05, 16:41 Jo tyz ida, na tichauera. Pyrsk! Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Skoro o Dunczykach byla mowa 05.07.05, 16:40 Czytalem kiedys w DZ, ze w Prudniku funkcjonowalo po wojnie getto dla miejscowych, glownie dzieci, kobiet i staruszkow - regularne byly napady i gwalty w wykonaniu polskich szabrownikow, czasami jedyna pomoc mozna bylo otrzymac proszac o interwencje krasnoarmiejcow. Zapewne podobnie bylo w wielu innych miejscowaosciach na ziemiach uzyskanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? IP: 150.254.85.* 05.07.05, 16:02 Wiesz co dostalem dzis od kolezanki swietna paprykowke z Ukrainy (wrocila z konferencji). Juz raz ja probowalem jest swietna!! Odpowiedz Link Zgłoś
aqua Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 16:06 Noooo, jak się ma takie kontakty:P Ja poprzestanę na zimnym tycholu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? IP: 150.254.85.* 05.07.05, 16:12 Aqua to jest delicja, moze kiedys sie spotkamy to wspolnie obalimy jakis mit. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:46 dlaczego miałby drażnić ? widzisz tu kogokolwiek (prócz siebie) rozdrażnionego ? Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:49 sss9 napisał: > dlaczego miałby drażnić ? widzisz tu kogokolwiek (prócz siebie) rozdrażnionego > ? Widze wasze wpisy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
slezan Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:52 Ja widze samych rozdraznionych osobnikow poza arnim i super architektem. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:54 Witej Slezan, Twoj ulubieniec tow. aqua daje zwyczajowy popis. Czyli na forum wszystko w porzadku:) Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 16:02 slezan , i ty masz coś nie tego ze wzrokiem ? ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
slezan Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 19:18 Arnold zadal ciekawe pytanie. Zamist dyskusji, wymiany pogladow, pojawily sie nerwowoe i chamskie reakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? IP: 150.254.85.* 05.07.05, 15:49 arnold7 napisał: > Czesc Pit, masz jakies informacje na ten temat? Moze w Wielkopolsce ktos > zajmowal sie tymi sprawami? Witaj. Nic na ten temat nie wiem, wiekszosc miejscowych Niemcow zdazyla sie ewakuowac do Niemiec. Pomimo szybkiego natarcia Rosjan, tutejsi Niemcy byli w duzo lepszej sytuacji od Niemcow w Prusach czy na pomorzu gdanskim. Z Poznania do Berlina jest blizej niz do Waerszawy. Wiesz Arni na Discovery, ogladalem film o dzieciach Niemcow i Norwezek i ich losow po wojnie w Norwegii. Byly straszne, Norwegowie nie byli tacy jak Dunczycy, no ale to nie ten watek. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 15:52 Gość portalu: Pit napisał(a): > arnold7 napisał: > > > Czesc Pit, masz jakies informacje na ten temat? Moze w Wielkopolsce ktos > > zajmowal sie tymi sprawami? > > Witaj. Nic na ten temat nie wiem, wiekszosc miejscowych Niemcow zdazyla sie > ewakuowac do Niemiec. Pomimo szybkiego natarcia Rosjan, tutejsi Niemcy byli w > duzo lepszej sytuacji od Niemcow w Prusach czy na pomorzu gdanskim. Z Poznania > do Berlina jest blizej niz do Waerszawy. > Wiesz Arni na Discovery, ogladalem film o dzieciach Niemcow i Norwezek i ich > losow po wojnie w Norwegii. Byly straszne, Norwegowie nie byli tacy jak > Dunczycy, no ale to nie ten watek. Nie ten watek, ale to jest jakas informacja o tragicznym losie wielu dzieci juz po wojnie. Byc moze sie myle, ale wydaje mi sie, ze los licznych osieroconych niepolskich dzieci znajdujacych sie na ziemiach uzyskanych nie byl godny pozazdroszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? IP: 150.254.85.* 05.07.05, 16:05 Podejrzewam Arni ze ich los nie byl ciekawy, II wojna swiatowa nie miala sobie rownych jesli chodzi o brutalnosc wobec ludnosci cywilnej. A najczesciej placa rachunki cywile, zolnierze zawsze sa w lepszej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 16:11 Gość portalu: Pit napisał(a): > Podejrzewam Arni ze ich los nie byl ciekawy, II wojna swiatowa nie miala sobie > rownych jesli chodzi o brutalnosc wobec ludnosci cywilnej. A najczesciej placa > rachunki cywile, zolnierze zawsze sa w lepszej sytuacji. Zgadzam sie, przy okazji - jesli juz doczytales, to w takiej Danii sprawa byla calkowicie zatuszowana przez kilkadziesiat lat, a dotyczyla tysiecy dzieci. Na ziemiach uzyskanych w chwili przejecia ich przez polskie wladze moglo sie znajdowac wielokronie wiecej opuszczonych, porzuconych, osieroconych, nie majacych zadnej ochrony bezbronnych istot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? IP: 150.254.85.* 05.07.05, 16:17 Zgadzam sie, przy okazji - jesli juz doczytales, to w takiej Danii sprawa byla > calkowicie zatuszowana przez kilkadziesiat lat, a dotyczyla tysiecy dzieci. > Na ziemiach uzyskanych w chwili przejecia ich przez polskie wladze moglo sie > znajdowac wielokronie wiecej opuszczonych, porzuconych, osieroconych, nie > majacych zadnej ochrony bezbronnych istot. Moglo tak byc, prawdopodobienstwo jest duze. Pojawia sie pytanie czy zajmowaly sie tym wladze polskie, czy na tym polu dzialaly komendantury radzieckie. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 16:20 Ano wlasnie, ale z drugiej strony wiadomo, ze takie obozy jak Lambinowice czy Zgoda byly pod polska administracja. Przydalaby sie polska Kirsten Lylloff. Odpowiedz Link Zgłoś
katowiczanin Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 05.07.05, 16:52 arnold7 napisał: > Ano wlasnie, ale z drugiej strony wiadomo, ze takie obozy jak Lambinowice czy > Zgoda byly pod polska administracja. > > Przydalaby sie polska Kirsten Lylloff. Przydałby się taki premier: "Polski premier Jan Kowalski bardzo przejął się wynikami pracy historyków i nie wyklucza, że rząd publicznie przeprosi za te zbrodnie. W e-mailu przesłanym do redakcji dziennika "Gazeta Wyborcza" napisał, "że mamy do czynienia z dramatycznym i ciemnym rozdziałem w historii Polski, oficjalne przeprosiny byłyby na miejscu"." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: super architekt Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 19:39 a nie zostały dzieciaki wywiezione transportem na Wschód ? Tyle ludzi tam wywieżli... Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 06.07.05, 06:53 Gość portalu: super architekt napisał(a): > a nie zostały dzieciaki wywiezione transportem na Wschód ? Tyle ludzi tam > wywieżli... Istnieje rowniez taka mozliwosc. Odpowiedz Link Zgłoś
builder Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 07.07.05, 23:39 sss9 napisał: > wszyscy czekamy ! daj wreszcie choć jeden konkret ! > linki ? jak nie masz nic do powiedzenia na temat , to po co ten wątek ??? : ) nie!, tu chodzi o to czy ty i cala reszta cos` na ten temat wie?, jez`eli nie to po co zadawac` glupie pytania=czy po to by zdenerwowac`=czy tez` dla zabawy?, the builder, Odpowiedz Link Zgłoś
builder Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 07.07.05, 23:47 sss9 napisał: > wszyscy czekamy ! daj wreszcie choć jeden konkret ! > linki ? jak nie masz nic do powiedzenia na temat , to po co ten wątek ??? : ) nie!, tu chodzi o to czy ty i cala reszta cos` na ten temat wie?, jez`eli nie to po co zadawac` glupie pytania=czy po to by zdenerwowac`=czy tez` dla zabawy?, the builder Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 08.07.05, 17:44 Z tego co widzac, niewiele wiadomo na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Dusiciel z Ratyzbony 05.07.05, 22:45 57-letni malarz Horst D zwany „Dusicielem z Regensburga”. w latach 1981-1993 udusił pięć kobiet, które im był starszy były bardziej leciwe (pierwsza miała 59 lat ostatnia 85). Horst D. przykładny mąż, ojciec, wzorowy pracownik, członek klubu piłkarskiego, kręglarskiego, związku strzeleckiego został oskarżony przez prokuratora, że zabijał dla 20 lub 50 marek. Sam pytany o przyczyny swoich czynów, mówił tylko: „wtedy przestałem nad sobą panować” lub „i wtedy znów to się stało”. Psychiatra był bezradny, nie potrafił opisać podłoża zbrodni. Zagadka została rozwiązana później. Pięcioletni Horst D. uciekał z matką ze Śląska. Na dworcu w Hof kobieta powiesiła mu na szyi tabliczkę z imieniem, nazwiskiem i datą urodzenia i porzuciła w tłumie... Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Dusiciel z Ratyzbony 06.07.05, 00:17 tow. grba jak zwykle w temacie... Odpowiedz Link Zgłoś
bartoszcze Re: Dusiciel z Ratyzbony 07.07.05, 21:28 a tu się z Tobą nie zgodzę - napisał na temat:) Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Dusiciel z Ratyzbony 07.07.05, 22:26 Prawda tkwi gdzies po srodku z tym pisaniem na temat. Akurat mam fajne zajecie za chwile, ale podyskutujemy o tym w najblizszym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
rico-chorzow Re: Dusiciel z Ratyzbony 06.07.05, 00:29 grba napisał: > 57-letni malarz Horst D zwany „Dusicielem z Regensburga”. w latach > 1981-1993 > udusił pięć kobiet, które im był starszy były bardziej leciwe (pierwsza miała > 59 lat ostatnia 85). Horst D. przykładny mąż, ojciec, wzorowy pracownik, > członek klubu piłkarskiego, kręglarskiego, związku strzeleckiego został > oskarżony przez prokuratora, że zabijał dla 20 lub 50 marek. Sam pytany o > przyczyny swoich czynów, mówił tylko: „wtedy przestałem nad sobą panować& > #8221; > lub „i wtedy znów to się stało”. Psychiatra był bezradny, nie potra > fił opisać > podłoża zbrodni. > Zagadka została rozwiązana później. Pięcioletni Horst D. uciekał z matką ze > Śląska. Na dworcu w Hof kobieta powiesiła mu na szyi tabliczkę z imieniem, > nazwiskiem i datą urodzenia i porzuciła w tłumie... Jaką tabliczkę na szyi miał ten człowiek,który samochodem zepchnęł dzieci(jadące na rowerze) do rowu i zastrzelił Niemca w Szlezwiku Holsztynie,który chciał go zatrzymać(w poprzednim roku,wyrok przed ok.1-2 miesiącami).Gdzie on był porzucony i w jakim tłumie,na dworcu warszawskim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Re: Dusiciel z Ratyzbony IP: 150.254.85.* 06.07.05, 09:12 Jaką tabliczkę na szyi miał ten człowiek,który samochodem zepchnęł dzieci(jadąc > e > na rowerze) do rowu i zastrzelił Niemca w Szlezwiku Holsztynie,który chciał go > zatrzymać(w poprzednim roku,wyrok przed ok.1-2 miesiącami).Gdzie on był > porzucony i w jakim tłumie,na dworcu warszawskim? Ja panu odpowiem Rico, zostal porzucony na dworcu w Warszawie, w 1968 roku po zdlawieniu przez Moczara "syjonistycznego puczu". Jego matka dostala bilet w jedna strone do Wiednia. Nastepnie wyjechala do Palestyny, dziecioka zostawila bo bala sie, ze nie przetrzyma ciezkich warunkow w kibucu. Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: tylko to znalazłam 06.07.05, 19:54 Te dzieciaki, te sieroty najczęściej znajdowały opiekunów w postaci sąsiadów czy obcych ludzi, czy nawet same borykały sie ze swoim okrutnym losem, pelentając się po okolicy. Dokładnych relacji juz się nie znajdzie, zostały wyparte przyjemniejszymi wspomnieniami, a najczęściej zabrane do grobów. Mało kto chce się przyznać czy wspominac tak okrutne dzieje - być może gdzieś w rodzinach ktos wie, ale czy może sie przyznać do takich rzeczy ? "Po jednej i drugiej stronie wejścia do hotelu "Monopol" długim sznurem siedzą i sterczą pod murem młodzi chłopcy - czyścibuty. Naliczyłem ich 26. Sa obdarci i czarni jak węgiel. Zapraszają przechodzących przymilnie, aby sobie pozwolili oczyścić buty. W trakcie czyszczenia dyskretnie zapytuje taki malec, czy "gość nie jest zainteresowany poznaniem ładnej pani". To fragment reportażu z "Gazety Ludowej"(1.04.47), cytowany przez Zygmunta Woźnieczkę w ksiązce "Katowice 1945- 1950) Taki obrazek byl codziennością jeszcze kilka lat po wojnie. Utrzymanie się na powierzchni życia wymagało wyrzeczenia się godności ludzkiej nie tylko przez tych malców, ale przez ich rodziców czy opiekunów. " A czy wiecie, że przez szybę wystawy kawiarni "Kryształowa" w Katowicach widać kratownice zabezpieczające okienka piwnic. 60 lat temu chronili się w nich mieszkańcy domu, w którym mieści sie ta kawiarnia ? Czytaliście wspomnienia Andrzeja Rożanowicza ? Wstrząsający obraz pierwszych miesięcy wolności. ------- serwus Rita Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? 03.08.05, 21:16 arnold7 napisał: > Co Polacy robili z niepolskimi sierotami, dziecmi kilumiesiecznymi i > kilkuletnimi, ktorych cala rodzina i sasiedzi zgineli/zagineli w zawierusze > konca wojny? > > Znajac ciebie w pytaniu dales juz odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OBERSCHLESIER Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? IP: *.dip.t-dialin.net 08.08.05, 20:07 lobejrzi sie do lustra. gruss Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz przewidując kierunek do którego zmierzasz odpowiem IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 14.08.05, 22:06 bez czytania chociaż jednej odpowiedzi: Polacy z tych dzieci robili bigos i karmili tym repatriantów ze wschodu oraz spożytkowali w Śląskich restauracjach podając to nieświadomym konsumentom jako cielęcinę. Co ładniejsze dziewczynki hodowali do wieku w którym nadawały sie do spożytkowania i namiętnie oddawali się pedofilii. A teraz idę popatrzeć na ile trafiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OBERSCHLESIER Re: Wypedzenia - co robiono z sierotami? IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.05, 00:33 moze jedli je z glodu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz dokładnie - a za pedofilią przemawia kolekcja IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 21.08.05, 15:37 majteczek i koszulek którą zebrali eksterminujący sieroty poniemieckie a którą mam w domu i codziennie sobie oglądam. Odpowiedz Link Zgłoś