Dodaj do ulubionych

Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji.

IP: *.ztpnet.pl 10.12.05, 20:02
Kiedy minęliśmy granicę Śląska, odebranego Polsce i skolonizowanego przez
królów pruskich kilka stuleci temu, jakiś zatwardziały nacjonalista
oświadczył, że jego zdaniem jest to nadal prymitywna kolonia, i omal nie
doszło do bójki pomiędzy nim a innym chłopakiem, którego rodzice tam się
urodzili. Z powodu trudności z transportem przez kilka dni staliśmy na
wielkiej stacji rozrządowej we Wrocławiu. Nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że
im dalej na wschód, tym bardziej przygnębiająca staje się atmosfera. Ale
naprawdę nie potrafiłbym powiedzieć, czy Śląsk rzeczywiście był bardziej
jednostajny i posępny niż zachodnie obszary Rzeszy, czy po prostu świadomość,
że zbliżamy się do mroźnego frontu rosyjskiego, kazała mi widzieć wszystko w
ponurym świetle.
Nasi oficerowie udzielili sobie zgody na wypad do miasta, natomiast nam nie
pozwolono opuszczać stacji. Znaleźliśmy starą piłkę, którą wypchaliśmy
papierem, aby nadawała się do gry, a następnie udeptaliśmy śnieg,
zaznaczyliśmy cztery słupki i rozegraliśmy mecz piłki nożnej pomiędzy dwoma
rzędami wagonów, robiąc przy tym mnóstwo hałasu. Większość z nas zgadzała
się, że Śląsk mało przypomina Niemcy. Miasteczka wyglądały zupełnie inaczej
niż te na zachodzie, wydawały się mniej starannie zaprojektowane, a większość
ulic nie była brukowana. Kiedy jeden z naszych oficerów zauważył, że "wschód
pokazuje nam swoje oblicze", w duchu przyznałem mu rację.
Przejechaliśmy przez wschodni Śląsk z jego wielkim kompleksem przemysłowym,
drugim co do wielkości po Zagłębiu Ruhry. Szerokie kości policzkowe
słowiańskiej ludności świadczyły o silnej domieszce polskiej krwi. Kosciół
katolicki zachował jak się zdaje, swoją dominującą pozycję - ludzie przez
cały dzień wchodzili i wychodzili z kościołów, i mówiono, że nawet partia
nazistowska musiała bardzo uważać, aby nie naruszyć świętej domeny Kościoła.
W 1933 roku Watykan zapewnił państwu nazistowskiemu tak bardzo potrzebne na
arenie międzynarodowej uznanie, zawierając z nim słynny konkordat, a wielu z
nas zastanawiało się, czy ma to coś wspólnego z faktem, że wszyscy dowódcy
niemieccy w okupowanej Polsce są podobno rzumskimi katolikami. Rozległe
miasta przemysłowe, takie jak Katowice, Zabrze, Gliwice, stapiały się ze sobą
bez żadnych linii demarkacyjnych czy rozdzielających je terenów wiejskich.
Budynki wydawały się zaniedbane i brudne, a pył dobywający się z licznych
wysokich kominów przyprawiał nas o kaszel i musieliśmy szczelnie zamykać
okna. Ludzie sprawiali wrażenie biedniejszych niż na zachodzie, a my w swojej
ignorancji szydziliśmy z nich, z ich akcentu i z odwróconego szyku zdań w tym
małym "kawałku Polski w Niemczech".

Źródło:
Henry Metelmann - "Przez piekło dla Hitlera"
Obserwuj wątek
    • Gość: Kartezjusz Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 20:43
      Nie nadaremno niemieccy żołnierze przejeżdzający przez Śląsk nazywali go
      świnskim Rajem.To sprawę zdecydowanie wyjaśnie ,że Ślązacy rdzenni to
      zgermanizowani Polacy :)
    • tow.stalin Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji 10.12.05, 21:29
      na nic się zdaje wchodzenie niemcom w dupę, panowie superślązacy :)
      • Gość: Kartezjusz Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 21:41
        Słuchaj oni jakiś interes w tym mają.
        Tak samo jak Polacy,którzy wchodzą w dupe amerykanom.
        Jedynie my czescy Ślązacy nie wchodzimy nikomu w dupe
        :)
        • tow.stalin Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji 10.12.05, 21:51
          Gość portalu: Kartezjusz napisał(a):

          > Słuchaj oni jakiś interes w tym mają.
          > Tak samo jak Polacy,którzy wchodzą w dupe amerykanom.
          > Jedynie my czescy Ślązacy nie wchodzimy nikomu w dupe
          > :)

          każdy komuś wchodzi w dupe :) niemcy na ten przykład ostatnio wchodzą w dupę
          rosjanom :)
          • Gość: Kartezjusz Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 22:00
            ciężko wchodzi ale wchodzi :0
            • tow.stalin Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji 10.12.05, 22:05
              Gość portalu: Kartezjusz napisał(a):

              > ciężko wchodzi ale wchodzi :0

              a ta,m ciężko, gerdi wszedł w dupę putinowi jak nóż w masło :) i stanowisko
              dostał, widać, że wie jak trza szczekać, żeby zasłużyć na nagrode :)
              • qarolinqa A komu wchodza Rosjanie? 12.12.05, 22:21
              • slezan Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji 12.12.05, 23:36
                Jeżeli Schroeder szczeka to polscy politycy skamlą. I nagrody żadnej z tego nie
                ma, tylko problem z rurą.
                • tow.stalin Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji 13.12.05, 21:01
                  slezan napisał:

                  > Jeżeli Schroeder szczeka to polscy politycy skamlą. I nagrody żadnej z tego
                  nie
                  >
                  > ma, tylko problem z rurą.

                  no slezanku, wzorem kanclerza: ha, hau, a może nawet: niiiiii, kssssss, miau :)
                  • slezan Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji 13.12.05, 23:22
                    Widzę, że już praktykujesz. Na fuchę w Gazpromie to chyba za mało. Musisz się
                    bardziej postarać:-).
                    • tow.stalin Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji 14.12.05, 08:27
                      slezan napisał:

                      > Widzę, że już praktykujesz. Na fuchę w Gazpromie to chyba za mało. Musisz się
                      > bardziej postarać:-).

                      za ty praktykę masz już zaliczoną :)
                      • slezan Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji 14.12.05, 11:40
                        Tak, robotniczą na studiach.
                        • tow.stalin Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji 14.12.05, 20:25
                          slezan napisał:

                          > Tak, robotniczą na studiach.

                          to ty chyba na uniwersytecie robotniczym studiowałeś :) to zawsze z człowieka
                          wyłazi, nie kryj się z tym :)
                          • slezan Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji 14.12.05, 20:39
                            A po co studentom uniwersytetów robotniczych praktyki robotnicze? Ej, coś Ci
                            nie wyszło:-).
          • Gość: van deer Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.12.05, 22:48
            > każdy komuś wchodzi w dupe :) niemcy na ten przykład ostatnio wchodzą w dupę
            > rosjanom :)

            To efekt personalnie motywowanych dzialan b. juz bundeskanzlerza, co tylko
            utwierdza mnie w przekonaniu, ze nie tylko my mielismy takiego Buzka i Millera:)
    • Gość: Kartezjusz Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 22:10
      Putin ma rozjechane oko :)
      • willi2 Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji 10.12.05, 22:10
        A ty w oko zaraz dostaniesz hehehehe
    • Gość: BomberHarris Co na to Arnold ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 23:54
      Co na to Arnold ? Dla Reichdeutschów jest polskim prymitywem ?
      • Gość: Arturo Re: Co na to Arnold ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 23:58
        on o tym wie
      • Gość: Arturo Re: Co na to Arnold ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 00:29
        gorzej co na to wehrwolf,slezan i oberschlesien
        • Gość: , Re: Co na to Arnold ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 09:03
          Wyglada na to, że zamkneli swoje szczekaczki.
          • Gość: Volker Re: Co na to Arnold ? IP: *.paged.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.05, 11:49
            Mój dziadek nie był rodowitym Ślązakiem(choć jego przodkowie to ślązacy z
            Oppeln). W październiku1939 roku trafił z Worms na Śląsk (Beuthen) . Był
            żołnierzem (oficerem), który zakochał się w Śląsku i śląskiej kulturze. Tu
            poznał swoją żonę. Tu była jego mała ojczyzna. Wiem to z listów, w których nie
            raz opisywał jak tęskni.
            Tak więc czytając post, „bezpaństwowca” mogę tylko powiedzieć, że nie wszyscy
            Niemcy odczuwali w ten sposób przyjazd (przejazd) do śląskiej krainy, jak
            żołnierz w w /w poście.
            Śląsk zawsze był, jest i będzie naszą kochaną małą ojczyzną, a odczucia
            niektórych brunatnych koszul należy przemilczeć.
    • wilhelm4 Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji 11.12.05, 13:59
      Dziwne ime jak na Niemca pierwszej
      polowy XXtego wieku: Henry......
      • Gość: Bezpaństwowiec Re: Żołnierz niemiecki o Śląsku w drodze do Rosji IP: *.ztpnet.pl 11.12.05, 14:58
        Ten Niemiec (Heinrich?) urodził się w okolicach Hamburga, a imię zostało
        zapewne zangielszczone z tego powodu, że po wojnie wyemigrował on do Wielkiej
        Brytanii.
        • Gość: Olaf Slaskie kresy IP: 196.202.57.* 11.12.05, 16:03
          Nic odkrywczego bezpanstwowiec nie zacytowales. Slask byl dla Niemiec
          wschodnimi kresami i basta. doskonale to pobrzmiewa w ksiazakch Horsta Bienka,
          Janoscha, Scholtisa... Katowice, Bytom, Gliwice, Krolewska Huta nawet z
          geograficznego punktu widzenia sa bardzo daleko od niemieckiego kregoslupa -
          rzeki Ren, nie zmienia to jednak faktu iz Slask byl przez wieki czescia
          Niemiec. A co do slowianskich korzeni to tez zadna nowosc wiekszosc niemieckich
          Slazkow zdawala sobie doskonale sprawe ze slowianskiej przeszlosci tej krainy.
          Aby czuc sie Niemcem jak np. Scholtis, Urbanek, Bienek, Wilimowski nie trzeba
          bylo miec w sobie krwi wikingow, raczej poczucie przynaleznosci do kultury
          niemieckiej, czego dowod dali Slazacy masowo podczas plebiscytu w 1921 roku. Co
          do rzekomego zapoznienia wschodnch prowincji, nie jestem do niego zbyt
          przekonany, prawda sa jednak nizsze zarobki we wschodnich landach, ktore byly
          przyczyna tzw. Ostfluchtu wyjazdow do zachodniej czesci Niemiec przez
          mieszkancow Slaska, Pomorza i Prus.
          Nawet jesli Kattowitz nie bylo Stuttgartem to zareczam porownanie z Sosnowcem
          wypadalo... cos w rodzaju dzisiejszej przejazdzki z Warszawy do Minska,
          podobnie wygladalo porownanie z tradycyjnie zacofana Galicja i jej
          malomiasteczkowym w poczatkach XX wieku Krakowem.
          Lepiej zyc na kresach Niemiec niz w srodkowej Polsce. Ale wy Polacy powinniscie
          to zrozumiec przeciez Stanislawow tez chyba lepiej sie prezentowal za
          Moscickiego niz Juszczenki. Nie mozecie tylko w swojej glupocie zrozumiec
          Slazakow, za co maja tak tej Polski dosyc?... ano za zniszczone miasta i
          wioski, za zmarnowane zycie calych generacji w tym peryferyjnym kraju.
          • Gość: ROOTS REGGAE Re: Slaskie kresy IP: *.kosa.net.pl 11.12.05, 17:49
            Podziękujcie Hitlerowi i swoim przodkom,którzy wraz z Adolfem rozpętali wojnę
            światową! Śląscy Niemcy są wyjątkowo odporni na wiedzę(oględnie powiedziane).
            • willi2 Re: Slaskie kresy 11.12.05, 17:57
              ty koza,bys widzial jak polactwo kolonizowalo Slask to bys zwatpil.
              Trzymali swinie na balkonach i nie wiedzieli do czego sluzy spluczka :)
              • Gość: eurofanatik Re: Slaskie resy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.12.05, 20:23
                A Niemcy wyjezdzajacy ze Slaska nie uzywali drzwi i niewiedzieli co to pralka...
                Widzisz, ja tez umiem zmyslac informacje! :)))))
          • Gość: eurofanatik Re: Slaskie tresy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.12.05, 20:20
            Widze, ze Olaf to nastepny ktory "wie lepiej i juz"... :)))))) Artykul swoje a
            on swoje.
            • slezan Re: Slaskie tresy 11.12.05, 22:36
              A jaką ten tekst ma wartość poznawczą? heheheh. Ale ubaw. Wspominki jakiegoś
              gościa, który nawet nie wie komu Prusy odebrały Śląsk, jako prawda objawiona:-).
              • xs550 Re: Slaskie tresy 12.12.05, 22:56
                Ten gosc byl tam wtedy i to widzial. Cala reszta na tym forum moze tylko domniemac i "gdybac" jak to wtedy wygladalo.
                • slezan Re: Slaskie tresy 12.12.05, 23:01
                  Co widział? Bo więszość stwierdzeń w tym tekście to są jego interpretacje.
                  Niektóre rażą swoją naiwnością (np. te szerokie kości policzkowe:-)).
                  • xs550 Re: Slaskie tresy 12.12.05, 23:16
                    Tez te kosci policzkowe mnie zastanowily bo jakos nie wydawalo mi sie, ze Polacy sie nimi wyrozniaja. Moze po prostu ten gosc byl uprzedzony bo wychowal sie myslac o tej czesci wtedy jeszcze Niemiec w pewien okreslony sposob i widzial co chcial widziec. Uprzedzenia zakrzywiaja percepcje. Wielu ludzi na tym forum powinno o tym pamietac. :)
                    • slezan Re: Slaskie tresy 12.12.05, 23:28
                      No i dlatego, że świadek widzi często to co chce widzieć, do takich relacji
                      należy podchodzić z rezerwą.
                      • Gość: Bezpaństwowiec Re: Slaskie tresy IP: *.ztpnet.pl 13.12.05, 09:43
                        Czy Niemcy traktowały Śląsk jako prymitywną kolonię i chciały go zagarnąć tylko
                        z tego powodu, że miał bogactwa naturalne? Jak myślisz slezan?
                        • slezan Re: Slaskie tresy 13.12.05, 12:28
                          Rozwój Górnego Śląska i powstanie rodzimych fortun przeczy tej tezie. Warto
                          dodać, że na masową skalę eksploatacja surocwó naturalnych na Górnym Śląsku
                          rozpoczęła się po pół wieku pruskiego panowania. Z kolei Polska zgłosiła swoje
                          pretensje do Górnego Śląska w momencie, kiedy jego przemysł był już wspaniale
                          rozwinięty. Ciekawe dlaczego?:-)
                          • Gość: Bezpaństwowiec Re: Slaskie tresy IP: *.ztpnet.pl 13.12.05, 14:02
                            Polska nie miała wtedy swojego zagłębia węglowego w przeciwieństwie do Niemiec
                            i nic dziwnego, że się o Górny Śląsk zaczęła mocniej starać (gdybyś był władcą
                            Polski to nie sądzę, żebyś tak łatwo zrezygnował z Oberschlesien mając pod
                            bokiem nieprzyjaznych sąsiadów).
                            • slezan Re: Slaskie tresy 13.12.05, 23:24
                              Ta nieprzyjaźń bya w dużym stopniu "zasługą" Polski. A pretensje mam nie o to,
                              że Polska zagarnęła coś, co kto inny zbudował (to w polityce normalne), ale o
                              to, że potrafiła to tylko spieprzyć.
                              • Gość: Bezpaństwowiec Re: Slaskie tresy IP: *.ztpnet.pl 14.12.05, 01:42
                                To rosyjski niedźwiedź i niemiecki wilk byli w głównej mierze winni konfliktom.
                                Ich zaborczość była jak się później okazało ogromna. Kto wymordował polską
                                inteligencję, kto zniszczył niemal doszczętnie kraj nad Wisłą, kto zrujnował
                                niemal w 100% stolicę kraju - ośrodek decyzyjny, kto wprowadził komunizm itd.?
                                Jak wyglądały dzieje Górnego Śląska w Polsce?
                                do 1939 - miał autonomię
                                1939-1945 - eksploatacja wojenna Górnego Śląska przez Niemcy
                                1945-1989 - przymusowy komunizm
                                1989-2005 - wolna Polska
                                Jak widać do 1939 roku sytuacja była niezła, niestety potem Niemcy i Rosja
                                wszystko zniszczyły. Jak wyglądałby według Ciebie slezan Górny Śląsk gdyby nie
                                było wojny?
                                • slezan Re: Slaskie tresy 14.12.05, 08:12
                                  Umknęły Ci wydarzenia roku 1926. Gdybynie było wojny województwo śląskie wraz z
                                  całą RP staczałoby się od sanacyjnego autorytaryzmu ku polskiej formie
                                  totalitaryzmu. Gospodarkę Grażyński wykończyłby do reszty, obsadzając
                                  stanowiska swoimi przydupasami. To właśnie sanacja wprowadziła w Polsce zasadę
                                  BMW. Komuniści mieli do czego nawiązać.
                                • slezan Re: Slaskie tresy 14.12.05, 08:15
                                  I jeszcze jedno. Na czym polegała owa "eksploatacja wojenna"? Czyżby zaczęto
                                  łamać prawo górnicze? Bo chyba nie na tym, że budowano nowoczesne zakłady?
                                  Jeden taki w kawałkach wywieziono w 1945 z Katowic do ZSRR.
            • Gość: olaf do fanatika! IP: 163.121.222.* 12.12.05, 14:00
              Toz przyznalem racje, ze Slask nie byl tak rozwiniety jak zachodnie landy, ze
              zarobki byly nizsze, ze jako Gornoslazacy mamy w wiekszosci slowianskie
              korzenie... itd ale fanatik nie czyta, albo nie potrafi zrozumiec tekstu. Co
              do trzymania koz na balkonie, nieznajomosci spluczki przez polskich osadnikow
              to niestety nie jest wymysl, a przyklady z zycia wziete, ktorych kazdy starszy
              Slazak da ci dziesiatki. Kto jak nie wulce trzymali w latah 50-tych w nowych
              wowczas blokach na koszutce kozy i inna menazerie, to samo dotyczylo nowych
              mieszkancow superjednostki w latach 60 tych. Co sie dzialo zaraz po wojnie
              kiedy pierwsze fala werbusow zajechala na Slask wole nie myslec. to wlasnie
              tacy ludzie z kozami na balkonie, ktorzy wchodzili butami na deske muszli
              klozetowej podczas... poczuli sie awangarda polszczyzny na Slasku i z poczuciem
              misji, kulturowej wyzszosci zaczeli pouczac i oswiecac Slazakow.
              Na efekty nie trzeba bylo czekac dlugo, wiekszosc Slazakow zaglosowala nogami
              udajec sie za Labe. Nad cym jk chyba kazdy Slazak ubolewam.
              • Gość: milik1954 Re: do fanatika! IP: *.chello.pl 12.12.05, 14:24
                jest w tym opisie dużo racji, ale odpowiedz na jedno pytanie- gdyby w tym
                czasie Niemcy były państwem dużo gorzej stojącym gospodarczo od Polski, czy ci
                sami Ślązacy tez by w ten sam sposób sie zachowali?
                • Gość: . Re: do fanatika! IP: 81.210.102.* 12.12.05, 15:01
                  Przepraszam, a o jakim czasie piszesz.
                  Niemcy długie lata po wojnie, krainą mlekiem i miodem płynącą nie były.

                  Jako anegdotę można tu przytoczyć przykład buraka. W Niemczech do dzisiaj
                  będziesz miał kłopot z kupnem tego warzywa. Wynika to z urazu lat powojennych,
                  kiedy niemal nic innego nie było do jedzenia.
                  • Gość: milik1954 Re: do fanatika! IP: *.chello.pl 12.12.05, 22:25
                    z pewnościa nie mówie o latach tuz powojennych, ale okres, kiedy Niemcy stanęły
                    juz na nogi, czyli od lat 60-tych
                • fyrlok Re: do fanatika! 15.12.05, 14:13
                  Jeszcze ok. 1950 moja Familja na Slonsku
                  wysylala mojej Familji w Hamburgu
                  futerpakyjty, bo bida tam bola.
              • xs550 Re: do fanatika! 12.12.05, 23:04
                do Olafa:

                No dobrze, ale o czym to swiadczy? Nikt nie przeczy, ze sciana wschodnia byla do tylu jezeli chodzi o rozwoj. Jezeli spluczka w lazience jest wyznacznikiem stopnia rozwoju cywilizacyjnego to Slask musial byc mniej wiecej na poziomie Polski centralnej bo tam to osiagniecie techniki bylo znane juz przed wojna (wiem bo stamtad pochodze wlasnie). :)
                • josel Re: spluczka 14.12.05, 14:22
                  ZNana byla chyba w Warszawie na Zoliborzu, bo juz na Woli to nie za bardzo...
                  porownaj przecietny, a nawet pozniej przecietny slaski familok do kurnych chat
                  w takiej Kolbuszowej, Jedrzejowie itd.
                  Moja rodzina doskonale pamieta roznice kulturowa jaka cechowala ludnosc
                  naplywowa od autochtonow w latach powojennych. Olaf ma racje.
                  Nie chodzi tutaj bynajmniej o wysmiewanie sie z ubozszych/zapoznionych Polakow
                  tylko o obrone Slazakow przed kulturkampferami z Wachocka, Bedzina i Jaworzna
                  ktorzy z poczuciem misji cywilizacyjnej przyjacheli po wojnie pouczac Slazkow.
                  pozdrawiam
                  • milik1954 Re: spluczka 14.12.05, 14:43
                    nie zapominaj o tym,że kilka lat wcześniej wielu Ślązaków w mundurach
                    Wehrmachtu i SS przyjechało do Kolbuszowej szerzyć europejska kulturę, paląc
                    kurne chaty i mordując ich mieszkańców. tylko o tym wolicie nie pamiętać.
                    wszystkie pamiętniki z Oświęcimia potwierdzają,że najgorsi kapo to byli
                    Ślązacy, tak bardzo chcieli zasłużyć się Niemcom
                    • Gość: Pit Re: spluczka IP: 150.254.85.* 14.12.05, 15:21
                      milik1954 napisał:

                      > nie zapominaj o tym,że kilka lat wcześniej wielu Ślązaków w mundurach
                      > Wehrmachtu i SS przyjechało do Kolbuszowej szerzyć europejska kulturę, paląc
                      > kurne chaty i mordując ich mieszkańców. tylko o tym wolicie nie pamiętać.
                      > wszystkie pamiętniki z Oświęcimia potwierdzają,że najgorsi kapo to byli
                      > Ślązacy, tak bardzo chcieli zasłużyć się Niemcom

                      Palili, bo chcieli przygotowac "front robot" pod nowe europejskie budownictwo.
                      A zabijali ino takich co nie chcieli sie "zeuropeizowac".
                    • Gość: olaf Re: spluczka IP: 196.202.58.* 15.12.05, 15:30
                      milik1954 chyba przesadzasz z ta iloscia slazakow w SS, Gestapo itd. Slazacy
                      przewaznie szli do Wehrmachru, ewentualnie do administracji cywilnej w GG.
                      straznicy slaskiego pochodzenia w Oswiecimiu hmmm... moze to i prawda, ale
                      nawet zydzi mieli swoich kapo.
                      Jestem jednak przekonany, ze slascy Niemcy nie czuli do Polakow szczegolnej
                      niecheci, nie byli oprawcami, ale zgodze sie, ze mogli zajsc za skore Polakom
                      szczegolnie na Zaglebiu, jako czesto polsko jezyczni Niemcy, byli tymi z
                      ktorymi okupowani Polacy mieli najczesciej kontakt. Zaplacili jednak za to cene
                      np. brat mojego dziadka zostal zabity pod Krakowem przez oddzial partyzantow,
                      byl w administracji okupowanego GG. Po wojnie polskie obozy koncentracyjne
                      zapelnily sie Slazakami. Polacy ktorzy zawitali na Slask po wojnie, przyniesli
                      ze soba rewanzyzm na dziesiecio - lecia, czego przykladem moze byc Tomek,
                      Marcin32 i wielu innych.
                      Powracajac do glownego watku, drodzy Polscy mieszkancy Slaska postarajcie sie
                      zrozumiec Slazakow, dlaczego blizej im do Niemiec? tak samo jak wielu Rusinom z
                      bylo na kresach blizej do Polski, tak Slazakom lepiej jest w Niemczech. Tak jak
                      wiele ruskich rodzin uleglo calkowitej polonizacji tak wielu Slazkow ze
                      slowianskimi korzeniami uleglo na przestrzeni wiekow germanizacji, niektorzy
                      nawet calkiem niedawno po wyjezdzie, (ostatni spozniony ostflucht) tak gdzies
                      kolo 1988roku i dzisiaj kiedy nas odwiedzaja czesto maja duze problemy z
                      Polszczyna;-)
                    • Gość: Franzin Re: spluczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.05, 10:35
                      Milik 1954.
                      Proszę podać przykłady literackie na poparcie tezy, że najgorsi kapo to byli
                      Ślązacy. I drugie pytanie. Do jakich jednostek powoływano Ślązaków- nazwy
                      jednostek? Dyskusja stanie sie wtedy bardziej rzetelna. Bo na razie powtarza
                      Pan pseuoinformacje, jakich pełno na tym forum.
          • fyrlok Tylko czesciowo prawda 15.12.05, 14:10
            Gliwice i Zabrze byly okresowo bardziej nowoczesne i ekzkluzywne niz Berlin.
            Z wielu zachodnich miast przyjezdzali na wakacje, festy, zakupy. Kusily:
            architektura, hotele, sklepy, infrastruktura jak baseny,....., prostytucja,
            bliskosc innych ciekawych okolic jak Sudety i Beskidy. A dla wielu Niemców
            z zachodniej czesci kraju techniczny postep, ekonomiczny prosperytet,
            jakosc zycia (np. szpitale), mozliwosc kariery itp. byly silnym magnesem.

            No tez czesc prawdy o historii.

            Nie tylko "slumsy/syf"
            i "Slowianie/Syberia".
            • Gość: harry Re: Tylko czesciowo gow no prawda IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.12.05, 11:23
              Wlasnie ten Henry Metelman to swietny pisarz,taki jak Karl May,nigdy nie
              widzial przeciez Indieninow.
              PS Przy mojej nastepnej podrozy na Slask bede sie bacznie przygladal kosciom
              policzkowym:-)
              • psie.pole Re: Tylko czesciowo gow no prawda 21.12.05, 12:34
                "Szerokie kości policzkowe słowiańskiej ludności świadczyły o silnej domieszce
                polskiej krwi." ?????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka