chrisraf
26.01.07, 22:02
Pozwalam sobie tutaj przytoczyc czesc mojej korespondencji z innym
forumowiczem.
Ponad piec lat temu powolano w Niemczech fundacje pod nazwa "Zentrum gegen
Vetreibung" / "Centrum przeciwko wypedzeniom". Od poczatku mial ten instytut
pokazywac los i powody wypedzen XX w. Obok wypedzen Niemcow mialy i maja sie
znajdowac dokumentacje dotyczace innych narodowosci jak Polakow, Ormian,
roznych ludow ZSRR idt. W XX w. wypedzono miedzy 80-100 milionow ludzi.
Najpierw nikt nie zwracal uwagi na te inicjatywe politykow SPD i CDU. W
Polskich mediach jest to ukazywane jako wylaczna inicjatywa pani Steinbach.
Jest to, calkowita bzdura. Na czele tej fundacji staneli ze strony SPD, dzis
nie zyjacy juz prof. dr Peter Glotz i ze strony chadekow Erika Steinbach. Do
wspolpracy zaproszono oprocz Polski Rosje i Republike Czeska. Jak mi wiadomo
strona polska nie odpowiedziala nawet w formie odmowy na te zaproszenie.
Dopiero w lecie 2003 zaczela sie ta histeria. Wywolal ja swym sztucznym
oburzeniem ostatni minister spraw zagranicznych bylej NRD Markus Meckel.
Pozwolilo mu sie to katapultowac z ostatnich miejsc w Bundestagu do
pierwszego
szeregu SPD.
Dolaczyli do tego tez inni politycy niemieccy, nie zawsze wiedzac o co
chodzi.
W tym kontekscie ze strony polskiej wypowiadal sie tez pan prof.
Bartoszewski.
Nie wiedzac jakim doskonalym znawca tematu on jest, mialbym wtedy wrazenie,
ze
czytam wypowiedzi kogos kto wlasnie skonczyl studia w Moskwie. Odmowil
jakiejkolwiek odpowiedzialnosci ze strony polskiej w sprawie wypedzen. Dalo
mi
to duzo do myslenia.
Po pierwsze:
Nikt tego o Polski nie wymagal.
Po drugie:
Istnieje przygniatajaca dokumentacja powodow rozpetania II WS jak i wypedzen
ludnosci niemieckiej. Niestety Polska wcale tak dobrze nie wyglada. Jest to
ale
osobny temat i zdaje sobie sprawe, ze nie znajac tych faktow trudno taka mysl
wogole do siebie dopuscic.
Co mnie w osobie pana profesora zirytowalo, to byla tez zmiana jego
argumentacji. Gdzie wczesniej mowil o ziemiach "etnicznie polskich", teraz
tlumaczyl to przymusem aliantow. Grzebiac w dokumentach nie znalazlem
jednoznacznych wspolnych wypowiedzi ze strony trzech mocarstw, ale wiele
przeczacych.
Bez wzgledu jak kto to centrum rozumuje. Byly kanclerz Niemiec Gerhard
Schröder
odcial sie od tej inicjatywy i swoja postawa zranil wielu Niemcow.
Pewne polskie czasopismo posiadalo tak wielki nietakt, ze umiescilo go na
pierwszej stronie.
Lezy przede mna wydanie z 21 wrzesnia 2003. Gerhard Schröder na wszystkich
czterech, Erika Steinbach w mundurze SS na nim.
Zastanawiam sie jaka burze w Polsce wywolalaby taka strona niemieckiego
szmatlawca, ukazujaca Czeslawa Geborskiego w takiej samej pozie z jedna z
pierwszych polskich dam.
Co myslicie Wy na ten temat?
Pozdrowienia